netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona żona pomocy..

19 odpowiedzi6 091 wyświetleńzałożony przez asia_ashanti, 20.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona żona pomocy..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: zdradzona żona pomocy..

witam trzy dni temu jak grom spadła na mnie wiadomosc ze moj kochany wspanialy inteligenty poprostu wzorowy maz ma a w sumie mial inna.
w dniu kiedy sie dowiedzialam zerwal z nia kontakt, wybral rodzine ale ja mam taki balagan w glowie ze nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic?
moj maz ma 35 lat ja mam 27 mamy 2 dzieci, wierzylam w niego nadal w niego wierze, bylam idealem nie krzyczalam, nie krytykowalam, chwalilam, kochalam sex zawsze i wszedzie, do tego bielizna ponczochy i gadzety, nigdy nie cierpialam na 'bol glowy', pocalunki, przytulanie nie chodzilam w walkach na glowie jego koledzy mnie adorowali, co do kloegow to pozwalalam chodzic na piwko, mecze, walki, dbalam najlepiej jak umialam i chyba bylam za dobra, zbyt wyrozumiala, moze powinnam krzyczec i robic awantury, moze jakbym byla jedza to by nie znalazl kolezanki jak on twierdzi do rozmowy, a ze mna mogl rozmawiac o wszystkim wiec do cholery o czym on z nia rozmawial po 15 mni. przez telefon. Maz twierdzi ze z nia nie spal ta kobieta tez mnie zapewnia ze do niczego nie doszlo ale jak ja mam w to wierzyc?????
wiem ze emocje sa zlym doradca a rozstanie tylko ucieczka. Co ja powiem dziecia widza ze mamusia sie nie usmiecha, ze musi tony podkladu nakladac bo nie spi i nie je, jak tak dalej bedzie to wyladuje w szpitalu bo nie mam juz sily na to wszystko...

2

Odp: zdradzona żona pomocy..

asia_ashanti długo bedą Cię dreczyc mysli, męczyc nadwyrężone zaufanie, a zapomniec tak naprawde się nie da. Ja próbowałam wszystkiego nawet byliśmy u terapeutki, ale on potem zrezygnował. Trzy dni to krótko, aby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wrócić do normalności. Musisz poukładac sobie to po swojemu w głowie i jak widać po Twoim przykładzie czasem nawet choćbyśmy dla faceta stawały na głowie on i tak w pewnym momencie zapomni o najwazniejszej osobie, którą ma przy swoim boku i ucieka aby doznac czegoś innego........

3

Odp: zdradzona żona pomocy..

najgorsze jest to uczucie i ciagle pytanie w glowie dlaczego?
co ja takiego zrobilam?
najgorsze jest to ze tak bardzo mu ufalam i on mnie zawiodl nie tylko jaka maz, partner ale jako czlowiek, wierzylam w niego w to co mowi i co....?
nic caly moj nasz swiat rozpadl sie  17.10.2010
powiedzial ze nie wie po co mu to bylo bo ze mna ma wszystko!! to po cholere??????
po co mnie tak upokorzyl mieszkamy w malym miescie jestesmy znani i juz wszyscy wiedza i czuje ten wzrok takie politowanie na demna naszych znajomych.. masakra..
maz obiecal naprawic to co zepsol, powiedzialm ze najtrudniej bedzie mi na nowo uwierzyc i on musi mi pomoc mu uwierzyc,
nie wiem jak ona wyglada i co bede stala w kolejce ona za mna i co? bedzie sie ze mnie smiac?
dziewczyny pomozecie mi sie z tym zmierzyc?
ja go za bardzo kocham zeby odejsc a dzieci? one placza jak tatus wychodzi a jak jest to laza za nim jak pieski czepiaja sie nogi itp. on sie z nimi bawi a ja?
patrze na to wszystko i czuje pustke, moje oczy juz sie nie smieja a zawsze bylam dusza towazystwa, moje serce krwawi..
rano zadzwonilam do niej.. nie odebrala ale zadzwonila do mojego meza poskarzyla sie i to ja dostalam opiernicz ze do niej wydzwaniam?
jak on moze jej bronic?
nie ogarniam tego wszystkiego

4

Odp: zdradzona żona pomocy..

Możesz być dla faceta najlepszą, najbardziej wyrozumiałą, najbardziej dobrą i inne "naj" a on i tak znajdzie sobie po jakimś czasie inną czy to do rozmów czy to do sexu, to dla nich nowość, odmiana, swiezość i żadnej winy w tym Twojej nie ma, musisz od tej pory uwierzyc w siebie, w swoją wartość, w swoją niepowtarzalność, musisz być troszeczkę taką"zołzą" i nie opierać swojego szczęścia na facecie, tylko na tym że to Ty jesteś najważniejsza i robić tak aby dla Ciebie było jak najlepiej, Twój smutek, rozpacz i ból jest dlatego że masz niskie poczucie swojej wartości, że robiłaś wszystko dla niego, dbałaś o siebie, ubierałaś się dla niego nie dla siebie, chwalilaś, byłaś wyrozumiała, na wszystko mu pozwalałaś, zgadzam się z Toba byłaś po prostu za dobra, nic nie robiłaś dla siebie a wszystko dla niego,musisz pokochać i szanować siebie, nie wiem co zamierzasz robić dalej ale jesli chcesz z nim być musisz zmienić swoje myslenie, stać się samolubna dla siebie i dla swoich dzieci.Nie dzwoń do tamtej, to upokarzające, pokazujesz mu jak bardzo Ci na nim zależy, czy chcesz aby za jakiś czas znowu Cię zdradził? ale wtedy to zrobi z zimną premedytacją bo bedzie wiedział że cokolwiek zrobi to Ty go przyjmiesz bo świata za nim nie widzisz, porozmawiaj z nim ale o nic nie błagaj, postaw twarde warunki i egzekwuj je konsekwentnie, tylko w taki sposób on zrozumie że nie może Ciebie zwodzić i oszukiwać.

5

Odp: zdradzona żona pomocy..

niestety tak to już jest, nie zadawaj sobie pytania dlaczego? nie szukaj na siłę odpowiedzi po co to zrobił, wydaje mi się, ze oni sami tego nie wiedzą do końca po co tak postępują. Nie zadręczaj się tym, ze ją spotkasz, ze ludzie sie śmieją nie absolutnie nie to jest twoje zycie i to, ze Cię takie coś spotkało nie powinno nikogo interesować.
Mówisz, ze on jej broni tak mają faceci czują jakiś respekt przed tymi swoimi kochankami, bo pewnie przy niej robił z siebie chodzący ideał i moze boi się, że tak naprawdę będzie musiał zakończyć tę znajomośc na 1000%, a uwierz faceci tez mają sentymenty. Mój kiedy starał się do mnie wrózić mówił, że zrobi wszystko więc powiedziałam mu że ma zadzwonić do niej przy mnie i powiedzieć, że wraca do mnie, a z nią to definitywny koniec i co ? i to, że trochę sie ociągał aby zadzwonić dlaczego? bo może chciał nie mieć spalonego mostu w razie czego...............

6

Odp: zdradzona żona pomocy..

wlasnie jestem po kolejnej rozmowie i powiedzial ze bylam za dobra??????????
no to teraz bede nie dobra, tylko ze ja nie potrafie samej siebie oklamywac to nie moj charakter, kiedys juz bylam zimna suka i wiem ze to dziala bo faceci lubia zdobywac takie 'suki' ale po urodzeniu moich dzieci zmienilam sie na spokojna wyrozumiala nie robiaca awantur zone zapomnialm byc kobieta..
teraz nia bede.. niedostepna pelna tajemnic ta ktora bylam 5 lat temu.. zobaczymy co czas pokaze a jak zawiode sie na nim po raz drugi to kopne go w jego szanowny tylek!!
musze  odnowic swoje znajomosci, zaniedbalam kolezanki. zaczne od dzis od teraz, ide na spacer z przyjaciolka:)
zyczcie mi powodzenia, ta zdrade przyjmuje jako policzek i wielkie czerwone swiatlo oznaczajace ze mam myslec o sobie  i to ja mam byc na pierwszym miejscu!
zyczcie mi powodzenia

7

Odp: zdradzona żona pomocy..

bravo jestem z Ciebie dumna, dasz sobie radę. Jeżeli chodzi o to jakie wolą to im nie jest w stanie się dogodzić........Innej niewierny mąż powie, ze była zbyt zimna i wyrachowana, Tobie że byłas za dobra śmiech na sali po co oni w ogole szukają potem na to wytłumaczenia i jeszcze obarczają winą druga stronę. Nie daj sobie wkręcic, że zrobił to bo ty byłas za dobra. Zrobił to bo to z niego jest kupe skurczybyka, znudziła mu się sielanka w domu to mógł o tym z Tobą pogadać, ze zaczyna się dusic w związku i moze należaloby coś z tym zrobić wspólnie.

8

Odp: zdradzona żona pomocy..

asia tylko tak nalezy postepowac z facetami, nie być za dobra i dbać o siebie, o dzieci a on powinien byc na szarym końcu, własnie być taką "zołzą", czytajac wiele takich historii na tym forum gdzie kobiety piszą - nie mam siły zyć on był całym moim światem - utwierdziłam się w przekonaniu, że nalezy byc jak najbardziej samolubną i dogadzać sobie, odnowić kontakty ze znajomymi, z przyjaciółmi, mieć swoje pasje i zainteresowania, nie uzalezniać swojego szczęścia od żadnego faceta tylko od siebie samej i to będe powtarzać kazdej do znudzenia.

9

Odp: zdradzona żona pomocy..

dopóki nie przeczytałem drugiego postu , wyrywało mi się by skrobnąć, bys mu uwierzyła... ale agresja z jego strony (no oburzenie) po tym jak się dowiedział, że dzwoniłaś daje do myślenia... boi się ,że kobita w nerwach wszystko Ci wygarnie?

10

Odp: zdradzona żona pomocy..

Często jest tak,ze facet ma w domu boginie a idzie z paskudą i sam nie wie czemu?
Wdaje sie w romans,choć w domu ma wszystko,no ale nie ma skoro idzie,a idzie bo mu sie nudzi.
Nie ma juz motylków,nie ma euforii na widok zony,sex ciagle z ta samą to tez juz nie to i facet[kobieta] skacze w bok z nudów.Nic nie czuje do kochanka,do kochanki i jak nie  ten [ta] to moze byc ktos inny.
Nie wiń siebie i przestan pytać co zrobiłas nie tak? Skoczył w bok bez powodu. Nie wymuszaj na nim przyznania sie czy z na spał czy nie,bo nic Ci to nie da.Moze nie spał? i lepiej w to wierz. Nie ma gwarancji ze jak bedziesz "zimną suką" to tez nie pójdzie.
NIE RÓB NIC W BREW SOBIE. Bądz naturalna,jak on bedzie miał ochotę to i tak pojdzie.
Absolutnie nie mysl o rozstaniu,bo to nie jest rozwiazanie. Nigdy nie ma gwarancji ze ten następny bedzie wierny az po grób.
kochasz Go,on Ciebie i jakos sie uporacie:)

11

Odp: zdradzona żona pomocy..

asia- moja rada nie zastanawiaj się dlaczego???????? bo oni nie robą tego z powodu zadobrych czy zbyt złych żon oni robią to z pobudek egoistycznych, z chęci utwierdzenia się w przekonaniu że są macho, nie patrzą co mają a czego nie w domu wogóle o tym nie myślą w tym momencie - a wymówki typu "bo byłaś za dobra" są po to żeby nie powiedzieć że sami nie wiedzą czemu i nie wyjść na jeszcze większych kretynów.
Co do dzieci- one zawsze wyczówają że coś się dzieje źle - jak mój syn był mały to mówiłam że wpadło mi coś do oka i nie płaczę - a troska w oczach syna działała jak kubek zimnej wody i brałam się w garść, gdy podrósł to tłumaczyłam (bez wprowadzania w szczegóły) że dorośli mają czasem problemy i płacz pomaga odreagować zdenerwowanie i stres i to też pomagało. Przy tym zawsze mówiłam że ze wszystkim sobie poradzę/dzimy i będzie dobrze. Dzieci są naprawdę mądre.
A ty musisz spróbować teraz ochlonąć po pierwszym szoku, a potem zobaczysz na bieżąco co dalej.
Trzymam kciuki.

12

Odp: zdradzona żona pomocy..

Niedawno, rozmawiając ze znajomym, zapytałam dlaczego zdradza żonę...bo jak sam mówi: ładna, dobra, pracowita, dba o dom, dzieci, o niego, a do tego on ją KOCHA(!!!???) Z seksem coś chyba u nich nie za bardzo, ale...ale gdyby było ok to też by ją pewnie zdradzał, bo to taki typ. Coś nowego, nieznanego, ekscytującego, tajemniczego, a on wtedy może być taki męski, nieziemski, cudownie doskonały. Tak to działa. Między innymi oczywiście, bo ilu mężczyzn tyle powodów...dla mnie jest jeden.  ICH GŁUPOTA!!!

13

Odp: zdradzona żona pomocy..

Doszłam do wniosku że to on jest IDIOTĄ że mnie zdradził.. Znam swoją wartość. Jestem dumna z tego kim jestem i nie mam zamiaru więcej płakac przez tego idiotę:)))

14

Odp: zdradzona żona pomocy..
asia_ashanti napisał/a:

Doszłam do wniosku że to on jest IDIOTĄ że mnie zdradził.. Znam swoją wartość. Jestem dumna z tego kim jestem i nie mam zamiaru więcej płakac przez tego idiotę:)))

Brawo! To się nazywa charakter!
Gratuluję Ci:))

15

Odp: zdradzona żona pomocy..

Moj swiat sie rozpadl po 18 latach malzenstwa. 14 miesiecy minelo wlasnie a ja jeszcze nie do konca zebralam sie do kupy. Tobie starczylo kilka dni. Od dzis bedziesz moim guru. Ja tez dojrzwam do mysli, ze to on stracil najwiecej: najpiekniejsza i niepowtarzalna czesc mojej milosc, zaufanie, wiare w niego, moja niepodzielna uwage. Teraz to on musi sie zastanawiac, czy mi sie nie zachce pojsc na bok z jakims mlodszym, przystojniejszym, z lepszymi walorami, czy starczy mi sily, aby tkwic miedzy miloscia i nienawiscia, czrkajac az wroca dawne uczucia

16

Odp: zdradzona żona pomocy..

Asia,
przeczytaj uwaznie post post Kobietki 48.
Przeczytaj,przeanalizuj i zrozum.
Madra Babka

17

Odp: zdradzona żona pomocy..

witam asia_ashanti ja mam podobna sytuacje , jesteśmy 2 lata po ślubie i 7 lat razem nie mamy dzieci . Prawie rok temu mąż chciał mnie zostawić  , to ja wcześniej wyczułam ze coś z nim się dzieje . Zaczęło się od tego ze dużo pracowałam i nie było mnie w domu i za mało dbałam o siebie . Znalazł sobie koleżankę ( twierdził ze mnie nie zdradził )  Po długich rozmowach doszliśmy do porozumienia ,ale ja już nie jestem tą sama kobietą , nie potrafię zapomnieć , nie ufam , miałam przeczucie ze to wszystko wróciło  . Miałam racje . Powiedział ze mam się nie martwić ze mu przejdzie .
Czytając post postanowiłam nie być ciepłą klucha tylko zimna suką nawet jeśli ma się rozpaść nasz związek nie mogę sobie pozwolić zeby jego potrzeby i J. był najważniejszy
  cieszę się ze jest takie forum , naprawdę pomaga mi smile lubię tu zaglądać

18

Odp: zdradzona żona pomocy..

czesc dziewczyny jestem w takiej sytuacji jak asia:(moj maz mnie zdradził.On uważa że to był tylko głupi flirt ale chocby nawet to był flirt to ja i tak czuje sie zdradzona i upokorzona:(twierdzi z e z nia nie spal ona tez ale ja w to nie wierze chociaz szczerze mówiąc chyba chciałbym mu uwierzyc:(Probuje sie z tym uporac od dwóch i pol miesiaca ale to powraca i mysle jak to bylo miedzzy nimi.Trwalo to zaledwie 5 tygodni bo tyle mnie nie bylo w domu a ta kobieta jest nasza wspolna dobra BYLA znajoma z nad przeciwka ma 2 dzieci i meza ale uwaza ze nie jest z nim szczesliwa bo jest dla niej za dobry to pod moja nieobecnosc chciala podebrac mi meza a moj maz na to polecial:(na marginesie nigdy nie robil mi takich glupstw i nie sadze zeby to on jej to zaproponowal to ona wyznala mu ze sie wnim zakochala,mo ale i on powiedzial jej pozniej ze sie wniej zakochali ze nie bedzie mogl przerwac tego.Teraz twierdzi ze sie cieszy ze sie to wszystko wydalo!!!!!!!!Najbardziej czuje sie upokozona:(:(::(teraz twierdzi ze nmie kocha i ze to byla glupie szczeniackie zachowanie nie bral pod uwage konsekwencji.nie rozmawia nawet z nia bo jak twierdzi nie chce mnie denerwowac i dawac mi powodow do rozpaczy jest z nia tylko na czesc.mamy cudna coreczke ktora go bardzo kocha i wiem ze bedzie cierpiala po naszym rozstaniu bo ja chce rozwodu.on mowi ze mi go nie da bo mnie bardzo kocha i corke tez i nie wie co mu do glowy szczelilo i obieca ze juz nigdy wiecej MI TAKICH GLUPOT NIE ZROBI ale ja mu nie wierze!!!!!!!!!!!!!!!!uwazam ze jak juz raz to zrobil to i drugi raz zrobi a ja sie boje kolejnej rozraczy bo mam juz dosc.zyc mi sie nie chce a corka na to wszystko patrzy i pyta czemu jestem smutna:(:(
DZIEWCZYNY POMOCY DORADZCIE MI CO MAM DALEJ ROBIC???????????????????????????/

19

Odp: zdradzona żona pomocy..

Pamiętaj ze macie dziecko morze warto spróbować raz jeszcze

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona żona pomocy..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026