Witam.. od jakiegos czasu mam problem.. bylam z chlopakiem 3 lata.. ostatnimi czasy mieszkalismy ze soba - bylo róznie.. Doszło do kryzysu i z nim zerwałam.. On ciagle sie starał.. prosił, błagał zebym wrocila.. nie dawal spokoju.. Ja zafascynowalam sie nowym gosciem i jego juz olewalam.. Ale to znajomosc tylko przez internet.. Po miesiacu tych "przygód" i "tęsknoty" spotkalismy sie.. byl sex;p bylo swietnie.. Oboje chcielismy do siebie wrocic.. Hmm poroznamawialismy i wyjawil mi ze mial przygode z inna dziewczyna, umowil sie na sex bez zobawiazan.. Ona nie szukala zwiazki.. on tez.. co sie okazuje dziewczyna z mojego roku na studiach.... ;/ on o tym wiedzial.. ale wtedy pewnie myslal ze juz do niego nie wroce.. Oczywiscie mowil ze myslal o mnie.. i bylo mu z nia zle.. sex do bani ogolnie.. Matkoooo a teraz widuje ta dziewczyne na wykladach.... Jak mi powiedzial o niej to wyslalam jej wiadomosc ze jest latwa panna.. i ze zal mi jej.. mi nic nie odpisala.. za to jemu ze go nienawidzi.... Teraz ucieka wzrokiem gdy sie na nia patrze.. Tak mi zle.. gdy ja widze. Wszystko wraca... Mimo tego jestem z nim bo go kocham po prawie 4 letnim zwiazku...Czy on mnie zdradzil ?? DAjcie mi jakas rade..
Podobne tematy
zastanów się tak poważnie, czy chcesz z nim być, czy zdołasz mu bezgranicznie zaufać i czy te przygody nigdy się nie powtórzą
Myślę, ze tamta dziewczyna nie potrzebnie od Ciebie "oberwała" Tobie jest żle i na pewno jej też.
Roztarliście się na chwile, ok.
Myślę, ze każde z was nie jest bez winny, zdarzyło się jak się zdarzyło, daliście sobie drugą szanse, bo się kochacie.
Nie rozpamiętując tego co było, próbujcie zacząć coś na nowo, od tego momentu, kiedy wróciliście do siebie, bo inaczej ten związek nie będzie miał przyszłości.
Masz żal do dziewczyny, bo uprawiała niezobowiujący sex z Twoim (wówczas) BYŁYM chłopakiem, to którego nie chciałaś wrócić?
Odpowiadając na Twoje pytanie - NIE, on Cię nie zdradził. Przecież z nim zerwałaś. Miał prawo robić co chce i z kim chce.
Pisząc do tamtej dziewczyny zachowałaś się głupio (nie chcę nazywać rzeczy bardziej odpowiednim słownictwem). Skąd wiesz jak ona się teraz czuje? Może gdyby wiedziała, że Twój chłopak do Ciebie wróci to by go nawet patykiem nie dotknęła? Może jest jej przykro, że przez nią cierpisz? Może spotkania z Tobą na uczelni są dla niej równie nieprzyjemne co dla Ciebie?
Co powinnaś zrobić? Oddzielić grubą kreską przeszłość. Potraktować Wasz powrót do siebie jak początek czegoś nowego, bez żalu i pretensji o to co było. A jeśli już sobie wszystko w głowie poukładasz to idź i przeproś tę dziewczynę.
Również uważam, że Cię nie zdradził. Był singlem i mógł robić to, na co miał ochotę.
Napiszę podobnie jak vinnga - odetnij się od tego co było i skup na teraźniejszości. To pomaga, uwierz mi.