Witajcie Kobietki:)
Nie wiem jak zacząć hmm... może tak:
Jetem ze swoim chłopakiem ponad pół roku,jest nam razem dobrze,on jest na prawdę cudownym chłopakiem,nie mogę na nic narzekać.Kocham go bardzo i on mnie też.Planujemy wspólna przyszłość zaręczyny,ślub,dzieci.A teraz sedno rodzice mojego chłopaka maja gospodarstwo dość spore,jest on najmłodszy z chłopaków i tylko on został w domu z rodzicami,którzy chcą wszystko przepisać na niego i teraz pytanie kierowane do mnie od niego: Czy che iść na gospodarstwo i takim czymś sie z nim zajmować?
Na początku on nie chciał ani tego raobic w przyszłości ani tego by to wszystko było jego,choć teraz na razie pomaga rodzicom. Zmienia się jego zdanie moje też ,ale najważniejsze jest dla niego to czego ja chce... A ja sama nie wiem może i chce bo nie jest to takie złe i są z tego dobre dochody ale i kupa roboty,tyle że pracujesz u siebie nie u kogoś a każdy wie jak jest teraz z praca. Pochodze z większej wioski ale kiedyś zawsze wyobrażałam sobie siebie w mieście w dobrej pracy z ludzmi,a tu bym była na wsi daleko do wszystkiego wszędzie trzeba autem.Nie wiem czy nadaje sie do czegoś takiego jestem prostą dziewczyną ale lubię ładnie sie ubrać,umalować dbać o siebie.Sama nie wiem czego juz chce ale na pewno spedzić resztę życia z Nim,a nasza przyszłość???
Może ktoś z was był w takiej sytuacji?Może ktoś ma jakąś radę,opinię?Chętnie posłucham odpowiedzi:))
Może czegoś nie zrozumiecie,pytajcie... POZDRAWIAM
Podobne tematy
Nie powiemy ci co będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. Kwestia jest tego czy jesteś gotowa zrezygnować z siebie, a pamiętaj, ze to może w przyszłości zebrać nie za dobre żniwo.
Ale pół roku razem to jeszcze nie tak dużo. Póki co cieszcie się sobą i czas pokaże jak to się rozwinie.
Fajnie, że chłopak pyta Cie o zdanie, Jednak ja na Twoim miejscu jeszcze poczekałabym z taka decyzją, nie skłądaj żadnych obietnic, bo pół roku bycia razem to jeszcze bardzo mało. Twój chłopak musi się okreslić teraz? Fakt to ciężka praca, ja osobiscie nie podjełabym sie takiego wyzwania. Na pewno Twoj chłopak czuje się w jakimś obowiązku pomocy rodzicom, to dobrze o nim świadczy ale dajcie sbie jeszcze czas o jakiś wspólnych decyzjach. Nie zaczynajcie związku od takich obietnic i zobowiązan jeśli to nie jest konieczne.
dziekuje za wypowiedzi:)wiem,wiem ze jesteśmy jeszcze krótko,tylko ze on tą decyzje musi podjąć już teraz,jego rodzice są juz starsi i on pyta mnie o zdanie chce bym mu coś doradziła.
no powiem ci ze masz trudny orzech do zgryzienia!! wszystko zależy od ciebie, skoro go kochasz to postąpisz tak by było dobrze i dla ciebie i dla niego.
Ale ja (mówie za siebie), nie wybrałabym życia na gospodarstwie!! za zadne skarby świata! moja kuzynka wybrała takie życie, żyje już tak 5 lat. Prowadzą z męzem gospodarstwo, które on dostał w spadku po dziadkach. Oboje myśleli na początku wyjechać do wiekszego miesta, poznać ludzi, poznać inne życie, bo nie ukrywajmy na wsi jest inaczej w mieście inaczej. Ale postanowili zająć sie tym gospodarstwem. Z eleganckiej i młodej kuzynki zrobiła sie "stara ciotka klotka". Zero elegancji, bo po co? wiecznie w polu, wiecznie przy krowach, świniach itd. brrr aż mi się słabo robi jak o niej myśle - uważam ze zycie ma beznadziejne, non stop robota i robota, wiedziała na co sie pisze, ale nie wiedziala ze będzie az tak cieżko. Przyznała sie już nie raz, że nie pasuje jej takie życie ale co ma zrobic??
Twój chłopak sam powinien podjąć decyzje co chce w zyciu robić, fakt bardzo dobrze swiadczy o nim to, że pyta cie o zdanie, ale czy ty jako młoda dziewczyna jestes gotowa na to by posiwecic sie pracy na gospodarstwie?? ja mowie szczerze ze nigdy nie podobala mi sie taka harówka na wsi, na gospodarstwach, i napewno nie zgodziłabym sie na zajmowanie tym. Zawsze mogą mu to zapisac a on może przeciez to sprzedac. Nie jest powiedziane ze jak rodzice zapiszą mu gospodarstwo to on musi na nim pracowac....to tez jakis pomysl jest....spytaj chłopaka czego on tak naprawde chce i o czym marzy??
dzięki voxi,twój post dał mi do myślenia:) mam nadzieje ze kiedyś podejmę dobra decyzje.W sumie to przepisać warto można spróbować a jak się nie uda i bedzie cięzko to mozna sprzedać i miec z tego pieniądze ![]()