Co zrobić by facet zaczął szanować?
Podobne tematy
Jeśli facet Cię nie szanuje, to nie wydaje mi się, żeby zmienił swoje postępowanie.
A chodzi Ci o Twojego faceta?
Czasem mnie szanuje a czasem mnie.Co zrobić?
4 2010-10-07 17:27:28 Ostatnio edytowany przez kejti (2010-10-07 17:28:08)
ale napisz konketnie czym to sie objawia ze twierdzisz iz cie nie szanuje???co takiego robi??
Jest nie mily,złosci się itp.A czasem miły jest i kochany.Jak to zmienic.?
A od kiedy złość = brak szacunku?
hmm, no ale skoro jest nie miły to musi miec jakis powod! moj maz tez czasem sie zlosci jak np ma jakis problem w pracy, przychodzi do domu całuje mnie na powitanie, ale nie jest taki jak zawsze. Wtedy widze ze cos sie dzieje, nie chce sie oddzywac, mowi ze jest zły i ze musi zostac w danej chwili sam. Ale po pol godzinie przychodzi i mnie przeprasza albo poprostu przytula i mowi co sie stalo. napisz konkretne moze tego przyklady...
Zadzwonie do nie go a on nie dasz mi kur** spać lub coś zrobić.I pisze mi smsa po chwili zadzwon o tej i o tej i do tego czasu daj mi spokóju.
A moze on ma poprostu taki sposób bycia,i te jego odzywki uwaza za normalne.Moze powinnas z nim porozmawiac wytłumaczyc ze nie podoba ci sie gdy tak do Ciebie mowi,ze Cie to rani..
Mówiłam nie raz i na nic.
oddała byś głowę za tego Faceta?
Zrobisz wszystko żeby był szczęśliwy?
Odsłoniłaś się przed nim ciałem i duszą?
Dziewczyny najpierw oddajecie się facetowi na 100% a potem ws nie szanuje
Po co ma szanować skoro wie ze i tak dal niego jesteś wstanie umrzeć?
Trzymaj gościa na dystans niech zasłuży sobie na twoje względy twój czas.
czy on jest pępkiem świata?
dlaczego całe swoje życie mu składasz w ofierze
jesteś wartościowa i pokaż mu to
Zacznie jeść ci z ręki biegać starać się a przede wszystkim szanować.
i wiem co mówię
facet to zdobywca lubi polowanie podchody zasadzki
a łatwa zdobycz nie cieszy długo
bądźcie niedostępne tajemnicze pokazuje pazurki
my za tym szalejemy
Czyli mam się do nie go nie odzywać, być nie dostępna?
właśnie o to chodzi
nie pisz nie dzwoń do niego zaczekaj na jego ruch
a jak se odezwie to nie dawaj po sobie poznać ze tęskniłaś
świetnie się bawiłaś w tym czasie
niech zacznie myśleć że cie może stracić
Napisał mi teraz zadzwoń tak nza 30 minut bo drzewa musze nanosic.
Nie dzwoń! Nie musisz być na Jego każde zawołanie!
ja juz dawno bym sie go pozbyla!!!!
A jak zapyta czemu nie zadzwoniłam?
Co zrobić? Zmienić chama (za przeproszeniem) na zwykłego, porządnego mężczyznę. Ot, cały sekret.
Napisałam co tam.N
Nie odpisał ![]()
To mu powiedz,"a Co Ty K***a myslisz ze ja nie mam nic do roboty tylko dzwonienie do Ciebie".Wiem ze to nie miłe,Tylko moze jak poczuje to co ty czujesz w takiej sytuaci to sie troche zastanowi nad swoim zachowaniem.
On nie odpisze bo pewnie kumple są ![]()
a moze powaznie się zastanow czy powinnas byc z takim człowiekiem,czy warto.Nie bedzie cie szanował dlatego ze ty tego chcesz,to musi byc w nim,ten szcunek dla Ciebie.Wart jest Ciebie,skoro cie nie szanuje to moze nie powinniscie byc razem,po co sobie zycie marnowac?Szacunek to jedna z najwazniejszych cech zwiazku,przynajmniej dla mnie....
Napisał mi kolacje robie i kompać się będę.Odezwe się jak się obrobie.
no ale co w tym złego?Własciwie to dlaczego sadzisz ze nie ma do ciebie szacunku,napisz cos więcej o waszym związku..
ile wy macie lat ??? Bo po Twoim opisie związku to sądzę ,że za bardzo dojrzali nie jesteście.
moje drogie panie
wiece kiedy facet przestaje was szanować i traktuje jak popychadło?
gdy przestajecie szanować siebie
Bądźcie niedostępne dla swoich mężczyzn.
Wiem ze jak se zakochacie jesteście wstanie zrobić wszystko dal niego
Tylko dlaczego już na 3 randce? A później mace złamane serca.
Zbudujcie wokół siebie aurę niedostępności a osiągniecie dwie rzeczy
1 zaczną was szanować
2 wszystkie wymoczki które chcą was tylko zaliczyć odpuszczą sobie
szukacie faceta który ma to nie określone coś co was do niego przyciągnie
a myślcie ze my robimy inaczej.
Uganiamy się za pięknymi dziewczynami gotowymi oddać nam się duszą i ciałem ale na żony wybieramy z tym czymś intrygującym nas.
100% poparcia dla Morfeusza ( wszystkie posty w tym wątku).
Zania nie biegaj za nim tak! Mi dajesz taki obraz jakbys co chwilę za nim wydzwaniała i chłopak nie miał czasu nawet iść do ubikacji, wiec nie dziwne że jest wściekły o tą nieustanną kontrolę. A to że dobiera słowa niegrzeczne to już sprawa jego kultury.
Ty się boisz że on nie odpowie?! - to spora przesada.
Vivien napisała prosto i ostro i jeśli tylko taki przekaz by do niego trafił lepiej postąpić jak napisała P&P oraz wyciągnąć wnioski na przyszlość.
Od czoraj nie daje znaku życia ![]()
A teraz tel wyłączony albo poza zasiengiem ![]()
31 2010-10-08 12:53:54 Ostatnio edytowany przez morfeusz73 (2010-10-08 12:58:42)
Zanina85 czy ty dążysz do samo zagłady.
zamiast myśleć co u niego zajmij się czymś
on teraz wie jak bardzo ci na nim zależy i testuje ile jeszcze możesz z siebie dać
a poza tym to albo skąpiec albo golec totalny skoro każe ci dzwonić na twój koszt
To co mam nie odzywać się do nie go?
cały czas ci to mówię niech się facet zastanowi co się dzieje
zacznie cie traktować lepiej
a jak mu dasz kopsańca małego to przyjdzie do ciebie z kwiatami jeśli mu zależy na tobie.
Kopsańca czyli? napisał smsa.Ja w lesie byłem, już zaczynasz!
no właśnie jasno daje ci do zrozumienia że jesteś natrętna
daj mu trochę swobody
nie interesuj się tym co się u niego dzieje
a zacznie cie traktować inaczej zabiegać o to żeby być ważnym
Tak myślisz?
jestem tego pewien
teraz zachowujesz się jak desperatka
albo delikatnie mówiąc kobieta bluszcz nie mająca swojego kształtu pojawiając się po swojej ofierze krepując jego ruchy.
Postaw się na jego miejscu jak by jakiś facet ci se tak narzucał co byś zrobiła ?
Nie wiem.
morfeusz73 ma rację.
olej go, bądź mniej dostępna a wtedy zobaczysz na czym stoisz.
ręce opadają
ty masz 14 lat i czerpiesz porady życiowe z kolorowych gazetek?
pomyśl umiesz posługiwać się klawiaturą to chyba masz odrobinę rozumu.
Może to jej natrętne zachowanie nie jest wynikiem niedojrzałości, metryki wskazującej na bycie małolatą tylko możliwe, że ma poważny problem! Jeśli nick nie jest wynikiem przypadku to zania ma 25 lat.
zania85 zachowujesz się tak jakbyś była od niego uzależniona. Jakbyś obsesyjnie bała się, że go stracisz i wolisz aby Tobą sponiewierał niż gdybś faktycznie miała go stracić. Ten Twój lęk powoduje, że podświadomie go ciągle kontrolujesz, sprawdzasz. Chciałabyś aby traktował Cię inaczej ale nie potrafisz nic z tym zrobić, zaś odrzucasz nasze rady bo nie potrafisz znieść napięcia jakie się w Tobie pojawia kiedy czujesz, że związek z nim staje się niepewny, zagrożony.
Nie wiem czy jesteś od niego chorobliwie uzależniona, czy może on daje Ci wyrażne powody, że czujesz się niepewnie. Możliwe, iż on traktuje ten związek bardzo powierzchownie w momencie kiedy Tobie naprawdę zależy. Możliwe, że mu na Tobie nie zależy, a jeśli tak jest to lepiej go stracić zachowując do samej siebie szacunek niż udawać, że ten związek trwa i przeżywać wieczne rozczarowanie.
Jeśli mu naprawdę zależy to zacznie się starać jak zobaczy, że bez niego świetnie dajesz sobie radę. Jeśli zaś zawsze będziesz się mu "podkładać" to będzie to wykorzystywał. Możliwe, że wówczas będzie z Tobą dla korzyści jakie mu dostarczasz ale nie będzie w tym ani miłości, ani szacunku.
42 2010-10-14 11:16:45 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-10-14 11:17:32)
no właśnie jasno daje ci do zrozumienia że jesteś natrętna
daj mu trochę swobody
nie interesuj się tym co się u niego dzieje
a zacznie cie traktować inaczej zabiegać o to żeby być ważnym
zgadzam sie,z resztą nikt nie lubi natrętnych ludzi
no i z tego co pisałaś facet jest zmęczony, pewnie ciazko pracuje...
Jeżeli facet Cię nie szanuje to nie wiem czy można to jakkolwiek zmienić.
Możesz powiedzieć, że nie życzysz sobie by traktował Cię w taki sposób.
zania,a jak czesto na dobę piszesz do niego? i co robisz poza pisaniem?
Witam,
po znalezieniu tego wątku postanowiłam podzielić się z Wami moim doświadczeniem.
Niedawno "zaplątałam" się w związek, który wydawał się spełnieniem moich marzeń. Nagle pojawił się facet jak z bajki - przystojny, inteligentny, ambitny, spełniający się zawodowo w tej samej branży. Mieliśmy mnóstwo tematów do rozmów, to samo poczucie humoru - słowem wszystko było tak, jak chciałam. Zakochałam się, zatraciłam totalnie. Nagle mój czas stał się absolutnie podporządkowany jego "rozkazom". Jeśli miał chwilę wolną, ja rezygnowałam ze swoich planów na rzecz chocby 10minutowego spotkania. Powiecie, że to normalne w stanie zakochania. Bo jest to normalne. Ale kochałam tylko ja.
Gdy po raz kolejny przez kilkanaście godzin miał wyłączony telefon - ja wybaczałam. Rozumiałam jego tłumaczenia aż nadto. Bo usnął, bo rozładowała mu się bateria, bo nie miał czasu, bo był zalatany, bo zostawił komórkę w domu. Wierzyłam i miałam podstawy, bo do dziś wiem że mówił prawdę. Dlaczego taki był? Bo taki miał charakter, przyzwyczajenia, których nie chciał zmienić. Znałam też historię jego przeszłości - wiele związków, ale każdy przeplatany zdradami. Dlaczego? Bo coś się psuło - a zresztą, "nie chciał o tym gadać". Poza tym męczyły mnie jego wymagania seksualne - był uzależniony od seksu. Kilka razy (dziś wydaje mi się to zabawne) "ostrzegał" mnie, że ma wielkie potrzeby i pytał, czy to akceptuję. Mimo, że ja wcale nie miałam aż takich potrzeb, zawsze zgadzałam się na seks. Dlaczego? Ze strachu, że jeśli okażę obojętność, zacznie mnie zdradzać.
Pewnego dnia, gdy podczas spotkania powiedział mi kilka przykrych słów, gdy po raz kolejny mnie krytykował i niemiło odzywał, postanowiłam, że odejdę. Zaczęłam się bac, czułam lęk że wszystko stracę, że może już nigdy nie będę nikogo miała, że zostanę sama. Później jednak zadałam sobie ważne pytanie: ZA CO GO KOCHAM? ZA NIC.
Nigdy się o mnie nie starał, nie musiał - ja robiłam wszystko. Jestem z natury dość opiekuńczą i ciepłą osobą, więc opiekowałam się nim gdy był chory, martwiłam się - gdy nie odbierał telefonu całymi dniami myślałam "boże, niech nawet będzie teraz z kimś innym, ale żeby tylko nic mu się nie stało". I wiecie co? Dopiero dziś widzę, jak głupia byłam.
Chcę Was przestrzec żebyście uważały na takie pułapki. Często facet staje się po prostu biorcą naszej miłości. Obłaskawiamy go, dbamy - to normalne w miłości. Gorzej tylko, jak dostajemy w zamian tyle, co nic.
Ja uratowałam samą siebie przed złamanym życiem. Myślałam że będę tęsknic. Nie tęsknię. Bo za czym? Za ciągłym stresem? Za poniżaniem się i płaszczeniem przed kimś, kto na to nie zasłużył? Za nieprzespanymi nocami i zmartwieniami, że może tak jak kiedyś ucieknie do kogoś innego gdy między nami coś się popsuje?
Były też dobre chwile - przechowuję je w pamięci. Wiem jednak, że chwilowa "normalność" i uczuciowość faceta tego pokroju to za mało. Przynajmniej dla mnie. Dziś myślę, że uchroniłam się od życia w ciągłym lęku, a później rozwodu.
Mój facet nie umiał kochać - ani mnie, ani prawdopodobnie żadnej innej.
A ja zapomniałam o tym, gdy zaimponował mi swoim intelektem i fizycznością.
vanila1234
oddałaś mu se cała nie musiał o ciebie zabiegać to też nie zakochał se w tobie
zajrzyj do książki "dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
to cham i juz sie nie zmieni...przykro mi...albo Ty jestes przewrazliwiona na swoim punkcie...
hmm, no ale skoro jest nie miły to musi miec jakis powod! moj maz tez czasem sie zlosci jak np ma jakis problem w pracy, przychodzi do domu całuje mnie na powitanie, ale nie jest taki jak zawsze. Wtedy widze ze cos sie dzieje, nie chce sie oddzywac, mowi ze jest zły i ze musi zostac w danej chwili sam. Ale po pol godzinie przychodzi i mnie przeprasza albo poprostu przytula i mowi co sie stalo. napisz konkretne moze tego przyklady...
TO MASZ SUPER ZAZDROSZCZĘ,MÓJ JAK SIĘ ZAMKNIE I STRZELI FOCHA TO NA AMEN.
mezatka napisał/a:hmm, no ale skoro jest nie miły to musi miec jakis powod! moj maz tez czasem sie zlosci jak np ma jakis problem w pracy, przychodzi do domu całuje mnie na powitanie, ale nie jest taki jak zawsze. Wtedy widze ze cos sie dzieje, nie chce sie oddzywac, mowi ze jest zły i ze musi zostac w danej chwili sam. Ale po pol godzinie przychodzi i mnie przeprasza albo poprostu przytula i mowi co sie stalo. napisz konkretne moze tego przyklady...
TO MASZ SUPER ZAZDROSZCZĘ,MÓJ JAK SIĘ ZAMKNIE I STRZELI FOCHA TO NA AMEN.
Bo mu na to pozwalasz... -.-
Należy go opluć!