Cześć dziewczyny mam taki problem z partnerem i nie wiem co robić.Jestem z chłopakiem od 4 lat na początku naszego związku bardzo się starał i wogóle ,a teraz zapomina lub po prostu nie chce angażować się w rolę kolacji,wspolnych wyjsc itp,ale nie to jest najgorsze.
Wiele razy mnie okłamał mówiąc np. przez telefon ,że gdzieś jest a później okazywało się ,że upija się i napotyka mnie w domu w takim stanie i wielce przeprasza.On bardzo dobrze wie,że dla mnie to krępujące ze względu ,że mieszkam z rodzicami a on pokazuje się w takim stanie(nie mowiac wczesniej o imprezie przy alkoholu). Dzwoniąc dowiaduje się ,że rzeczywiście nie jest tak jak naprawdę miało byc i odrazu się załamuję i bardzo jestem zdenerowana nawet do tego stopnia ,że zażywam takie tabletki jak np.Belergot ,aby mnie uspokoiły:(Proszę powiedzcie mi co mam zrobić,aby jemu na mnie bardziej zależało,a ja przestałabym się tak bardzo denerwowac z jego wybryków.Czy ten związek ma sens?
Podobne tematy
Ja bym zwyczajnie faceta olała!! dlaczego? - bo w przypadku, kiedy mój mąż robi coś o czym ja nie wiem, bądź skłamie, (itp), to później ja nie wnikam, ja zwyczajnie traktuje go chłodno aż sam sie domyśli o co mi chodzi. Niestety andziulka344, nie zawsze jest tak w związku jak na początku...na początku jest "uważaj złotko bo wdepniesz w błotko" a później jest "gdzie ku**a leziesz!!"
Faceci już tacy są niestety, wyjątkami są ci pantoflarze ale takiego bym za darmo nie chciała. Ale ty, spróbuj najpierw olać tę sytuację, nie dzwoń do niego, niech on sam zauważy że spuściłaś z tonu, bo facet jak widzi ze kobieta sie angażuje to wtedy lubi pokazać swoje "ja".Uważa że już nie trzeba sie starać, że wszystko już zdobył, że tych czułych słówek też juz wystarczy itd itd.
A jak twoj facet zauważy, że i ty odpuściłaś, wtedy spowrotem zacznie sie starać, bo pomyśli że coś jest nie tak - i dopiero wtedy pogadaj znm na poważnie, powiedz czego oczekujesz od związku, czego oczekujesz od niego jako partnera i ustalcie pewne zasady.
Ja zrobilam tak w połowie małżenstwa - na początku mąż sie starał ale później jakby lekko przestało mu zależeć....teraz jest super. Ustalilismy wszystko jak ma być, czego oboje od siebie wymagamy i kazde z nas sie tego trzyma. Tobie tez sie to uda, i nie łykaj tych prochów o tylko sama sobie szkodzisz. Ja jak mam nerwy (a nie mam czasu), to pije zieloną herbatę na uspokojenie, a jak mam czas to robie brzuszki - i nerwy mi przechodzą.... pozdrawiam i daj znac co tam dalej bedzie sie u ciebie dzialo
Dziękuje voxi za dobrą radę
postanawiam zastosować tą metodę o której piszesz
pozdrawiam
Hejka, mam problem w moim związku, jestem z moim partnerem już ponad dwa lata jest czasami lepiej czasami gorzej ale nie narzekam bo jestem z nim szczęśliwa. Mieszkamy razem rok i jest wszystko ok tylko rodzice za czeli mieć jakieś problemy do naszego związku. Byłam u nich na gościnie i dużo mówili o moim chłopaku o naszym związku na mawiali mnie abym z nim zerwała że jestem młoda że znajdę lepszego, bo uważają że mój chłopak nie chce się żenić że on jest za stary dla mnie , ale on ma dopiero 26 lat fakt faktem jest miedzy nami 7 lat różnicy. Ja go kocham i chce z nim być co mam zrobić? Wybrać rodziców czy chłopaka proszę was o radę.
Paulina jak to rodzice czy chłopak?
to że chlopak nie chce sie zenic albo jest 7 lat starszy nie znaczy ze jest dla Ciebie zly
przyjrzyj sie , postaraj na chlodno.. swoijemu chlopakowi czy na pewno jest wobec Ciebie ok , moze rodzice chca Cie uchrnoc przed kims kto robi Ci krzywde? pogadaj z rodzicami dlaczego im on nie pasuje i przemysl czy to co mowia jest zgodne z prawda. sama przyjrzyj sie porblemowi.
ale wszystko było ok tylko nagle po 2 latach każą mi takie coś zrobić zerwać z osobą która bardzo kocham i wiem że mój chłopak jest dla mnie dobry. Rodzice mówią że on nie ma pieniędzy że mogę sobie lepsze życie ułożyć, ale ja chce być z tym co jestem chłopakiem bo wiem że to jest ten jeden jedyny.
ps. nie wiem czy mam to powiedzieć mojemu chłopakowi co moi rodzice każą mi zrobić?
Paaulino - piszesz"nie wiem czy mam to powiedzieć mojemu chłopakowi co moi rodzice każą mi zrobić?" uważam, że nie bo po co od samego początku nastawiać go żle do twoich rodziców - którzy może zmienią o nim zdanie gdy zobaczą że jesteś szczęśliwa.a co do stwierdzenia że rodzice woleli by innego , lepszego dla ciebie to naturalne - każdemu rodzicowi (albo większość) wydaje się że nikt nie jest wystarczająco dobry dla ich dziecka.
U mnie bylo podobnie - rodzice też "marudzili" tylko że ja ucięłam sprawę od razu że jestem pewna swojego wyboru itd..... i dziś jestem 13 lat po ślubie (choć moi rodzice nie pałają miłością do zięcia - to ich relacje są po prostu poprawne) Dlatego jeśli ci zależy porozmawiaj z rodzicami i przekonaj ich, żeby zaufali Tobie i pozwolili ci zdecydować.
Dziekuje wam za porady i zrobie tak jak piszecie
Według mnie powinnaś poważnie porozmawiać z rodzicami.Uświadomić im ,że bardzo się kochacie ,a także twój chłopak udowodnić im na każdym kroku jak cię kocha wtedy zauważą ,że jesteś naprawdę szczęśliwa
. Poważnie porozmawiaj z chłopakiem jakie ma zamiary w stosunku do Ciebie?myślę ,że jeśli jesteście już ze sobą 2 lata to musi być coś poważnego ![]()
Wiadomo rodzice zawsze chcą dla swojego dziecka jak najlepiej i nie ma co im się dziwić
Uświadom ich o swoim wyborze,że nie potrzebny ci chłopak bogaty tylko ten ,który będzie cię zawsze wspierał,pomagał i kochał bo to w życiu jest najważniejsze ![]()