Zostawil mnie męzczyzna, byl o 4 lata mlodszy,mam 38 lat, pochodze z Warszawy, on z Krotoszyna z Terespola, lecz mieszka w Warszawie. Ja jestem wyznania rzymskokatolickiego, on prawoslawnego. Obydwoje jestesmy po rozwodzie, bylismy ze soba przez 2 lata i 8 miesiecy i zostawil mnie dla swojej ex zony i dla swojego uposledzonego syna. Po prostu powiedzial mi, ze Asia chce do niego wrocic, ona jest taka zagubiona, ze na miesiac on chce ode mnie odejsc. Ale wyczulam, ze mnie nie kocha, ze po prostu bylam dla niego przyciaganiem,ex zony do meza. Nawet mi o tym sam nie powiedzial. tylko zbaranial i nawet nie wiedzial jak ja sie tego domyslilam. Powiedzial, ze bylam tylko epizodem- prawie 3 lata? Powiedzial mi, ze szuka kobiety prawoslawnej, ale po co w takim razie wiazal sie ze mna? Dlaczego mnie zranil, odrzucil jak nicosc, po co mam zyc jak jestem nikim? Wiem, ze osoby prawoslawne sa bez serca, kochaja tylko siebie. Najgorsze dla mnie, ze on robi doktorat z prawoslawia, ale jak mozna glosic slowo Boze jak tak traktuje sie innych. Co ja Mirkowi zobilam, ze tak z dnia na dzien mnie zostawil. Najgorsze jest dla mnie, ze wątek z ex zoną zaczął wtedy, gdy ja leżałam w szpitalu na kardiologii. To mnie zabolało, że tacy zli są ludzie są tacy wobec " bliźnich" których nie kochają. Jak wobec tego żyć, jak nie jesteś nikomu potrzebny, nawet Bogu, skoro zsyla na ciebie swoich ludzi i oni tak ciebie traktują
Podobne tematy
Wiesz, nie żebym chciała Cię jakoś dobić, czy coś, ale ... uważam, że nie powinnaś była spodziewać się z nim windy do nieba, gdyż facet ma już rodzinę. Ja teraz nie wiem czy on miał z żoną rozwód, czy tylko separacje, ale dobro dziecka widocznie było i jest dla niego najważniejsze.
Z drugiej strony, Twojej strony, rozumiem Twoje rozczarowanie i zawiedzenie się na nim. Ale tak już w życiu jest. Okropnie postąpił ciągnąc z Tobą taki związek, tutaj się zgodzę. Biedaczko, pewnie czujesz się okropnie, ale w końcu to minie a Ty uświadomisz sobie, że zasługiwałaś na kogoś lepszego, kogoś, kto będzie co do Twoich uczuć stuprocentowo szczery. Tego Tobie życzę. Ale w takiej sprawie jak ta, przepraszam, ale musisz się z tym raczej pogodzić.
Proponuję towarzystwo przyjaciół, nie powinnaś być teraz sama. Powodzenia, trzymam za Ciebie mocno kciuki i pozdrawiam gorąco!
Witaj Swistak
Tyle tu zranionych serduszek a teraz przybyla jeszcze jedna.
Witaj w klubie...
Wiesz ja myslę że on poprostu odszedl bo jest mu żal dziecka ,czuje że jest w tej chwili potrzebny.
Nie mniej pretensji do Boga bo ja uważam że wlasnie Bog postawil go na wlasciwym miejscu tak jak zreszta i mojego kochanka...
Napewno nie jest tak że nie jestes nikomu potrzebna ,nigdy tak nie mow.Napewno jestes wartościowa osobą.wiesz kwestia religijna tez ma znaczenie ,to takie dwa światy niby nic wielkiego ale jednak inne spojrzenie na życie.
Jesli byl z Tobą 3 lata to napewno nie bylaś dla niego nikim.
jednak teraz nawyrazniej zobaczyl inne priorytety ,kto wie może ten doktorat z pawoslawia ma jakies znaczenie.
Nie zalamuj się bo jestes jeszcze mloda i życie przd Toba niewazne z nim czy bez niego.To tylko facet...no z Marsa ,spojrz na to inaczej a ci sie poprawi.
Ja jeszcze nie dawno bylam tak zalamana ,myslałam że nia dam sobie rady bez mojego ukochanego a teraz sie czuję calkiem,calkiem a nawet się ciesze bo wiem ze na nim świat się nie kończy.
Trzymaj sie cieplutko i głowa do góry!
Wydaje mi się że Twój partner Cię nigdy nie kochał tylko swoją ex, zapewne byłaś mu bliska, wygodna, było mu dobrze być z kimś ale to nie miłość była, z chwilą kiedy jego była wyraziła chęć powrotu zostawił Cię dla niej i dla dziecka, na jego plus jest że wrócił dla dziecka i to niepełnosprawnego, swiadczy to o tym że nie jest złym człowiekiem, nie byłas dla niego epizodem, powiedział Ci tak aby Ci dogryźć, w gniewie mówi się rózne rzeczy, powinnaś teraz zając się sobą i swoim życiem a nie cudzym, piszesz jak zyć jak nie jest się nikomu potrzebnym - jesteś potrzebna sobie - już innym się napomagałaś a sobie nie - zmień myslenie, troszcz się o siebie a nie o innych, bądź samolubna a Twoje przyszłe związki będą zdrowsze.
"Wiem, ze osoby prawoslawne sa bez serca, kochaja tylko siebie."
Nie pisz tak...To ,ze Twój Mirek Cie zranił,to nie jest kwestia jego wiary..wyznania.Nie mozna pisać,że ludzie innych wyznań są bez serca!Ja znam osoby kilku wyznań...i to nie ma znaczenia.
Co chodzi o to ,że wrócił do zony i chorego dziecka..to tylko Bogu dziekować ,że go olsniło...Właśnie przed Bogiem mamy jednego małżonka..i ona nigdy nie przestała byś jego zoną.Szkoda mi Ciebie, bo mimo wszystko nie powinien Cie tak potraktowac po tych 3 latach.Myślę ,ze niektrzy faceci specjalnie mówią zostawianym kobietą ,ze ich nie kochali, ze były epizodem..a po co???Po to by tak ich skaleczyc ,by nie chciały walczyć.
Życzę Ci powodzenia i główka do góry:)