Witam,
mam 22 lata i miałem problemy hormonalne kiedyś, przez to mam opóźnione dojrzewanie o jakieś 4 lata. Wyglądam w zasadzie na 16-17 lat, niektórzy mi mówią że 20, ale wyczuwam że z grzeczności
W liceum byłem przez to wyśmiewany i wyzywany od karłów, krasnali, przedszkolaków, bobasów itd. Przez to zamknąłem się w sobie. Wyszukiwałem sobie miliony kompleksów (niektóre są tak bezsensowne, że nei przytocze). Postanowiłem że to za długo trwa. Staram się otworzyć, ale mam mega blokade w kontaktach z ludźmi, przede wszystkim jeśli chodzi o kobiety i w ogóle przyjaźń. Jestem raczej duszą towarzystwa, mam dużo znajomych, raczej mało koleżanek i mało z nimi wszystkimi utrzymuje kontakt poza pracą, studiami itd. Pracuje nad tym, ale myślę że są silnie zakorzenione dawne wspomnienia lub po prostu brak doświadczenia, nie wiem jak to nazwać: wiadomo szczeniacka miłość, wspólne wypady, imprezy, ja tego nie doświadczyłem. Chciałbym teraz nadrobić ten czas, bo boję się że już później może być za późno. U osób które znam, szczególnie dziewczyn mam opinie "chłopaka z sąsiedztwa" (cokolwiek to oznacza, nie wiem to źle ?), generalnie jestem wesoły i lubię żartować. Ale właśnie ta blokada, macie jakieś pomysły jak ją przebrnąć ? Kiedyś zwracałem uwagę na wygląd, ale nie mam na niego wpływu poza ubraniami, fryzurą, reszta przyjdzie sama trochę wolniej niż u innych, ale przyjdzie, więc to sobie odpuściłem. Czasami jeszcze słyszę docinki, że jestem chudy, czy mały, chociaż uważam że normalnie wyglądam. No ale co z tą blokadą, bo się rozgadałem/rozpisałem ![]()