netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

co z tym zrobić..

23 odpowiedzi5 303 wyświetleniazałożony przez sunset, 23.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: co z tym zrobić..

od półtora roku jestem mężatką... na początku mój mąż bym wspaniały no istny ideał
niestety BYŁ ale już nie jest... sad kiedyś byłam osobą spokojną nerwy były mi po prostu obce cieszyłam się życiem itd. a teraz jestem kłębkiem nerwów mimo że jestem młoda

robi mi ciągle wyrzuty o cos ostatnio myślałam że już się zmienił ale nie... dziś to samo wyzwiska kierowane do Mnie z totalnie błahego powodu sad i jeszcze powiedział że żałuje małżeństwa ze Mną i nie chce Mnie znać...

kompletnie nie poczuwa się ani jako mąż ani jako ojciec... w tej chwili nie mieszkamy razem ja u swoich rodziców on u swoich (w tym samym mieście tylko inne dzielnice)... w grudniu mamy się wyprowadzić do swojego mieszkania. ale teraz nie daje mi grosza ani na dziecko bo stwierdził że niech Mnie rodzice utrzymują..ale nie dość że sam nie daje mi pieniędzy to jeszcze wymaga ode Mnie żebym mu dawała mimo żę nie pracuje i nie mam skąd...i o to ta kłótnia dziś... że mu nie dałam głupich 50zł których nie miałam

ale ja już powoli nie mam siły sad już tyle razy słyszałam że żałuje że się ze mną ożenił że jestem beznadziejna itd... tak mi zaniżył moją samoocenę że szok... sad bardzo go kocham ale już naprawdę coraz trudniej mi to wszystko wytrzymywać..

żadnego wsparcia, tylko jeszcze dobijanie sad już nie wiem co mam robić jak z nim rozmawiać...

2

Odp: co z tym zrobić..

No ja Ciebie tez raczej nie wesprę...
Zostaw chama.
Wtedy poczujesz, ze wcale wsparcia nie potrzebujesz. Skoro już teraz Cię nie utrzymuje - to równie dobrze nie musisz go nawet wysłuchiwać. O.

3

Odp: co z tym zrobić..

słuchaj skoro nie mieszkacie razem może ktoś z jego rodziny go buntuje? duzo jest przypadków kiedy to ktos cos za duzo powiedział hmm

4

Odp: co z tym zrobić..

wcześniej to się jego wspaniała mamusia wtrącała to wiem bo mi sam powiedział że sie wtrącała. a teraz to chyba nikt...z reszta on chyba nikogo nie słucha.

odnoszę wrażenie że na Mnie wyładowuje swoje problemy czy niepowodzenia. i chyba myśli że ja powinnam spełniać wszystkie jego życzenia...
no bez przesady...
ja chce mieć partnera, męża a nie kogos kto będzie Mną rządził.
on potrafi Mnie zniszczyć jednym zdaniem i tego wytrzymać nie mogę sad

5

Odp: co z tym zrobić..

wierze ci serio tez przez kilka słów byłam a raczej czułąm sie nikim. przeczytaj sobie posty w temacie : miłość vs własna godość i sympatia innych...:( przez agnieszka321 mi pomogły moze i tobie otworzą oczy smile

6

Odp: co z tym zrobić..

kurcze czytałam ale to chyba inna sytuacja tak mi się zdaje.
my jesteśmy małżeństwem mamy dziecko... i myślę że on kocha Mnie cały czas tak samo tylko nie wiem czemu się tak zmienił pamiętam kiedy sie poznaliśmy to mówił że on nie potrafi wyzywać swojej kobiety itd. a teraz? owszem był spokój przez dłuższy czas aż do dziś sad zawsze robi aferę przez jaką głupotę. ale tym razem jak i wiele wcześniejszych nie czuje się winna niczemu bo nic nie zrobiłam.

nie mam zamiaru przyjmować win całego świata na swoje barki bo jemu nie idzie taj jakby chciał bo nie ma worka pieniędzy przy sobie to już jest zły, bo straszny z niego materialista pieniądze przede wszystkim no można by go "kupić" chyba

7

Odp: co z tym zrobić..

wiesz moj tez jest wściekły i sie na mnie wyżywa jak cos nie idzie po jego mysli . moze on chciałby juz zebyscie byli na swoim a nie moze tego spelnic? wcale go nie tłumacze . bo ja mam podobnie, staram sie zrozumiec czemu tak robi. a w tamtym temacie chodziło mi nie o sytuaceje ale podejscie do siebie ze nikt nie ma prawa powiedziec ze jestes beznadziejna. moze nie odzywaj sie do niego jakis czas a zrozumie?

8

Odp: co z tym zrobić..

sam powiedział żebym się nie odzywała więc nie mam zamiaru zawsze odzywam się pierwsza... i zawsze przepraszam za nic tak naprawdę ale tym razem nie mam juz zamiaru

9

Odp: co z tym zrobić..
sunset napisał/a:

...zawsze odzywam się pierwsza... i zawsze przepraszam za nic tak naprawdę ale tym razem nie mam juz zamiaru

mam tak samo smile i tak trzymaj smile

10

Odp: co z tym zrobić..

Zostaw go. Zostaw, bo jeśli już teraz źle Cię traktuje, a Ty mu na to pozwalasz, to on będzie sobie pozwalał na coraz więcej. Zamieni Twoje życie w ciągły koszmar. Odrzuć na chwile dobre wspomnienia z nim, a przypomnij sobie wszystkie złe i pomyśl, że będzie tylko gorzej. I to nie tylko Ty będziesz cierpieć, ale i Twoje dziecko.

11

Odp: co z tym zrobić..

coraz częściej o tym myślę w takich chwilach... ale zawsze pojawia się ta myśl że będzie lepiej... sad

12

Odp: co z tym zrobić..

sunset, jestes mloda i zapewne piekna kobieta i nie daj sie tak traktować!!! w twoim wypadku, twoj mąż jest dla mnie totalną świnią....zastanwiam sie ile on ma lat...bo dojrzałość napewno przez niego nie przemawia, uważam ze z pomocą rodziców, staniesz szybko na nogi, ja wiem ze go kochasz itd jestes w stanie mu przebaczyc byleby sie zmienil....mój mąż tylko "raz" podniósł na mnie głos podczas kłótni i powiedział o jedno słowo za dużo....i bardzoooo tego pożałował! teraz chodzi potulny jak baranek bo wie ze nie ma ze mna przelewek.Ale od tego incydentu musze przyznac ze stara sie do dzis jeszcze bardziej niz przed slubem!! Już kiedyś(pare lat wstecz) ktoś mnie potraktował jak śmiecia i nikt nigdy więcej tego nie zrobi, znam swoją wartość i nie pozwoliłabym teraz na to by facet mnie źle traktował, mówił że zaluje ze jestem jego zona itd. jest tylu facetow na swiecie że dzis to nie jest dla mnie problem.Kocham mojego męża ale nie pozwole sie żle traktowac....i tobie tez tak radze. Poprostu zostaw go, zajmij sie sobą a zobaczysz ze kiedys jeszcze przyjdzie i bedzie cie przepraszal. Nie poniżaj sie przed nim i o nic go nie proś, on zasluguje na takie samo traktowanie jak traktowal Ciebie.

13

Odp: co z tym zrobić..

tak czytam to forum i czytam i coraz bardziej mnie przeraża jakie problemy maja kobiety ze swoimi partnerami....dla mnie to jakis szok.
Dzis kolezanka polecila mi to forum i rzeczywiscie za glowe mozna sie zlapac....
    Kochana sunset, bardzo ci wspolczuje ze twoj maz tak sie do ciebie odnosi, ale tak jak reszta kolezanek poprostu albo musiscie dac sobie czas albo sie rozstac...ten poost czytal nawet moj mąż, i jako facet był przerażony że inni faceci mogą tak traktować kobiety....
My jestesmy malzenstwem od 5 lat, czasami wiadomo poprztykamy sie jak to bywa, ale nigdy mąż nie powiedział żadnego slowa ktore mogloby zabolec mnie. Ja po przeczytaniu kilkunastu postów dziekuje Bogu za to co mam. Nawet moge nazwac swego meza idealem...
Poprostu nie rozumiem zachowania twego męża, ktos kto naprawde kocha nie mowi takich rzeczy!!!! z drugie strony dziwie sie ze ty tyle wytrzymalas i jeszcze piszesz ze go kochasz.....z takim zycia miec juz nie bedziesz, i tak jak pisze tu wyzej pani adaa zostaw go, a napewno ulozysz sobie zycie o wiele lepiej.....bardzo wspolczuje ale wiem ze bedziesz silna i podejmiesz odpowiednia decyzje.

14

Odp: co z tym zrobić..

ma 25 lat ale na pewno nie zachowuje sie jakby tyle miał....
nie wiem co sie z nim dzieje sad kiedyś był taki kochany czuły normalnie na rękach by Mnie nosił a teraz.... nigdy nie dałam mu powodów żeby sie zmienił

Czasem mówi że  dziekuje mi za to że z nim wytrzymuje itd. ale coż mi z jego dziękowania...

nigdy w życiu żaden facet mi nie ubliżał a jeśli już coś takiego zrobił to kończyło się to końcem związku z nim.

a teraz nie potrafię... sad  nie umiem "tupnąć nogą" bo ciągle sie boje że on Mnie zostawi nie wiem skąd te moje obawy itd ale po prostu sie boje... wiem że to głupie ale tak jest

15

Odp: co z tym zrobić..

Tylko on nie widzi tego problemu że Mnie ranią te słowa... czasem jest tak że mi nagada naubliża itd.al za np.godzine normalnie się do Mnie odzywa jak gdyby nic sie nie stało

16

Odp: co z tym zrobić..

Chyba najlepiej byłoby gdybyś Go zostawiła. Masz dziecko, masz rodziców, więc nie zostaniesz całkiem sama.

17

Odp: co z tym zrobić..

to nie jest takie proste... to ie mój chłopak, to nie przelotny związek.. to małżeństwo dla Mnie ma wartość o wiele większą to nie tylko jakiś  papierek...

chcę żeby się zmienił żeby nie winił Mnie za swoje niepowodzenia w życiu bo to nie z mojej winy tak się dzieje... sam robił rzeczy które na to wpłynęły...

Zawsze uważałam że nie po to za mąż wychodziłam żeby się rozchodzić

chciała bym zrobić coś co by nim wstrząsnęło żeby przejrzał na oczy jaką krzywdę robi Mi swoich zachowaniem i słowami

18

Odp: co z tym zrobić..

Mam przyjaciólkę..dziewczyna ma 23 lata, dzicecko,mężą. Mieszkają z jej rodzicami. Czy układa się młodym? Nie! Rodzice wyjechali na 2 tygodnie na wakacje.. młodzi byli szczęśliwi, tylko razem,bez postronnych osób, dzielili się obowiązkami, opieką nad córką. Tylko bycie we dwoje pokazuje jak jest nprawdę...Jednak nawet to nie tłumaczy złośliwych zachowań męża..

19

Odp: co z tym zrobić..

Rozumiem Cię bardzo dobrze. Podobnie do Ciebie mam 20 lat, mój narzeczony 25. Tylko że mój jest na tyle dojrzały że nie usłyszałam od niego nigdy złego słowa a jesteśmy ze sobą już 4lata i nie raz zawiedlismy się na sobie. Ale ja nie pozwoliłabym się obrażać! Ty masz gorsza sytuację, dobrze stwierdziłaś, małżeństwo to nie jest tylko papierek. To coś więcej. Do tego jeszcze dochodzi dziecko. To już nie jest zabawa. Tutaj każda decyzję trzeba 10 razy przemyśleć. Tym bardziej że chodzi również o dobro dziecka. Popros go o szczera rozmowę. Powiedz mu jak bardzo Cię rani słowami. Trochę źle zrobiłaś bo jak sama napisałas zawsze mu wybaczałas i pierwsza wyciągalas rękę na przeprosiny. A facetowi raz coś pokaz że może se pozwolić i mu wystarczy żeby się czuć panem sytuacji. Rzeczywiście dajcie sobie trochę czasu. Niech się zastanowi czy Cię kocha, tak jak Ty jego. A jak nie zrozumie to jestem pewna że dasz radę go zostawić i znajdziesz faceta godnego tak dobrej dziewczyny. Ja życzę powodzenia, będę trzymać kciuki.

20

Odp: co z tym zrobić..

Sunset...Masz dopiero 20 lat...Za wcześnie zdecydowałaś się na stały związek - ale tego już się nie cofnie.
Piszesz, że mieszkacie oddzielnie - Ty u swoich rodziców, on u swoich.
To jakim prawem on przychodzi do Ciebie po pieniądze i żeby się awanturować???

Wywal go!! Otwórz drzwi i każ mu wyjść!

Ja rozumiem, że chcesz, aby było jak dawniej, aby był lepszy - ale samym chceniem sytuacji nie naprawisz.
On musi mieć świadomość, że stać Cie na ostrą reakcje na jego chamstwo.
Teraz myśli - a Ty dostarczasz mu ku temu argumentów - że cokolwiek Ci zrobi i powie i tak go przyjmiesz.
Zareaguj ostro i zdecydowanie, niech się ocknie w tej swojej głupocie.

A swoja drogą zawsze się dziwię, jak można kochać takiego palanta...

21

Odp: co z tym zrobić..

Sunset jak koleżanki wyżej, rozumiem jaka masz sytuacje. Moja koleżanka ma podobnie. Ma chłopaka którego kocha ona ma 19 on 21 lat... MAją 8 miesięczną córeczkę . Twój mąż Cię poniża a ona ma chłopaka który na tym zaczoł. Dziewczyna jest na kazde zawołanie, wybacza wszystko... A on już dwa razy ją pobił. A ona nadal chce z nim być. Nie umie się przeciwstawić mu. A wiesz za co ją tknoł? Bo  nie przedłużyła tekefonu w lombardzie, a nie zrobił bo nie miała za co... Nie zawsze mieszkanie razem coś da. Albo się dotrzecie, albo będzie jeszcze gorzej ale pamiętaj. Teraz liczy się Twoje zdrowie. MAsz dla kogo żyć. Macie maleństwo. PAmiętaj że ono rośnie widzi coraz więcej. Już kształtuje mu się charakter. Małżeństwo to nie tylko miłość ale i obowiązki. Musisz nauczyć go, że ma zobowiązania wobec dziecka jak i Ciebie a nie tylko kłutnie. Masz dwa wyjścia. Zaryzykować postawić się, albo poddać się jak teraz... Ale tym raczej niczego nie osiągniesz...

22 Ostatnio edytowany przez sunset (2010-09-24 18:24:54)

Odp: co z tym zrobić..

już sama nie wiem... dziś też się nie odezwał do Mnie słowem
mieliśmy iść do skarbowego po zaświadczenia, oczywiście nie zrobił tego bo wielce obrażony sad A było mi dziś bardzo potrzebne załatwić tę sprawę ale co go to ważny jest tylko on cholerny egoista!!

nawet nie mam jak z nim normalnie porozmawiać bo nie mam się jak z nim skontaktować... ehhh

23

Odp: co z tym zrobić..

wczoraj cały dzień cisza dziś to samo... dziwnie jakoś sad
może to on już nie chce być ze Mną...?
bez powodu ludzie tak nie robią...

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026