Proszę pomóżcie mi pozbyć się chłopaka z którym byłam prawie rok:( juz parę miesięcy staram się go pozbyć ale jest coraz gorzej
przeprowadzilam sie do miasta ktore jest oddalone o 40km od miejscowosci w ktorej mieszkalam ale on prawie codziennie przyjezdza pod moje mieszkanie ;( wymyslil sobie ze dalej jestesmy razem i na pewno mnie nie zostawi... ale jest coraz gorzej... grozi mi ze bedzie krzyczal tak ze wszyscy uslyszą to co bedzie mowil (a wiem ze jest zdolny do wielu rzeczy) i ostatnio mnie szrpal i powiedzial ze sie nie bedzie przejmowal czy mnie cos boli, bo ja sie nie przejmuje tym ze on beze mnie cierpi... gdybym nie udawała że mi się coś stało, to nie wiem z jakim skutkiem by się to skończyło ;( ne chce wzywać policji bo mam boję sie ze strace prace jak ludzie u ktorych pracuje dowiedza sie ze mam takie problemy
(( proszę pomóżcie mi bo ja dłużej tak nie wytrzymam
((
Podobne tematy
To, co on robi, to po prostu nękanie. Masz prawo jasno i dobitnie powiedzieć mu że to koniec i nie reagować na jego zaczepki. Nie czuj się winna, bo to on nie jest normalny, to on Cię krzywdzi. Szarpanie to naruszenie granic nietykalności, w tym pmomencie wręcz powinnaś wezwać policję albo złożyć donesienie o nękaniu. A dlaczego myślisz, że możesz stracić pracę? Nikt nie może Cię zwolnić dlatego, że prześladuje Cię psychopata. Myślę, że boisz się o siebie i boisz się tego człowieka - a wszystkie te lęki przenosisz także na inne sprawy, takie jak właśnie praca.
Nie zwracaj uwagi na jego pogróżki - to on się skompromituje, a nie Ty.
tak, masz rację ja się go boję i dlatego nie wiem co mam robić bo ostatnio dowiedziałam się że miał kiedyś jakieś problemy z policją za pobicia isam mi ostatnio powiedzial zebym go policją nie straszyła bo ma to daleko w d...
już nie wiem co mam zrobić:( nie potrafię sobie z tym poradzić ![]()
No widzisz, sam przyznał się do tego, że jest agresywny. Rzeczywiście nie powinnaś straszyć go policją, tylko ją wezwać.
Na forum są już wątki dziewczyn, które padły ofiarą stalkingu, bo tak się też nazwya nękanie: http://www.netkobiety.pl/t11665.html
http://www.netkobiety.pl/t15001.html
Może w którymś z nich znajdziesz radę?
Poza tym, powinnaś poszukać rady u adwokata. W Polsce nie ma konkretnych przepisów dotyczących nękania, ale wiem, że są prawnicy, którzy się tym zajmują. Z tego, na ile się orientuję, powinnaś głośno mówić znajomym i rodzinie, że on Cię prześladuje, mówić o tym co i jak robi, zacznij też prowadzić dziennik, w rodzaju: "przyszedł pod mój dom dnia tego i tego, o tej a o tej godzinie, zrobił to czy tamto, stał pod drzwiami tyle a tyle" itp. I koniecznie powiadom policję. Pamiętaj o tym, że prawo i policja są po Twojej stronie, nękanie jest niezgodne z prawem i masz prawo się przed nim bronić, a Twoja sytuacja nigdy nie jest beznadziejna i zawsze znajdzie się jakieś wyjście.
Wydaje mi sie , ze jest on chyba osoba nie calkiem zrownowazona a przez to i niebezpieczna dla ciebie.Zachowanie ktore prezentuje wobec ciebie wyraznie na takie objawy wskazuje. Bo jak wytlumaczyc agresje i udawanie ,ze niby jest wszystko ok i jestescie razem , choc tak nie jest. Powiem tak trudna sprawa jesli bedziesz takie jego metody postepowania akceptowac .Bo niedopuszczalnym jest aby pozwalac sobie na szarpania czy inne przejawy agresji stosowane wobec ciebie. Nie jestes jego rzecza, przedmiotem czy wlasnoscia. Musisz albo mu to wyraznie powiedziec w obecnosci osob trzecich albo uzyc srodkow prawnych do usuniecia takiego stanu. Przeciaganie nieprzewidywalnej reakcji bylego chlopaka moze skonczyc sie naprawde zle. Uwazaj na siebie roznie moze byc. Wynika z tego , ze chlopak nie pogodzil sie z tym , ze nie jestescie razem i nie przyjmuje do wiadomosci OBECNEGO i istniejacego stanu..Zdecydowanym dzialanie napewno znajdziesz skuteczny sposob na ostateczne i definitywne pozbycie sie AGRESYWNEGO i NIECHCIANEGO NATRETA.
Rozmawiałam też ostatnio z jego byłą dziewczyną z ktorą był 3lata i teżmiała podobne problemy... obecnie wyjechala ale okazalo sie ze ona mu o wszystki powiedziala ze z nią na ten temat rozmawialam i ze chcialam zeby mi doradzila jak sie go pozbyc... pozniej przez to bylo tylko coraz gorzej
milosc az po grob... jednym slowem
po Twoj grob... bo nie zdziwi mnie to ze Cie zabije. Czlowiek ktory przekroczyl granice normalnosci jest nieobliczalny.
Ja jednak poszlabym na policje proszac o dyskrecje (zwlaszcza przed pracodawca)... bo to ze nie moze Cie zwolnic to niestety nie znaczy, ze nie zwolni (zwlaszcza jak jestes opiekunka do dziecka).
Albo wyjedz 400km dalej a nie 40...
Spróbuj zrobić dokładnie tak, jak napisała Zazdrość, wyjedź jak najdalej, ratuj się przed psychopatą! Moja przyjaciółka miała podobne przeżycia: spotkała w życiu człowieka nieobliczalnego i musiała się przed nim bronić. Wyjechała, zamieszkała w innym miescie oddalonym od swojego o kilkadziesiąt km, rzuciła pracę, zerwała kontakty ze znajomymi, nie zostawiła nikomu, nawet rodzicom swojego adresu (bo pewnie by mu go dali niestety), po prostu zapadła się pod ziemię. Na szczęście spotkała wspaniałych, dobrych ludzi, którzy jej pomogli, wynajęła pokoik, znalazła pracę. A tamten facet po prostu zwyczajnie odpuścił po jakimś czasie.
Nie możesz się go bać! Skoro miał już jakieś problemy z policją to tym lepiej dla Ciebie bo Ty jestes górą! Moja ciotka też miała ostatnio taki problem, bała się męża czyli mojego wujka. Chciał udusić syna, groził mojej ciotce jej że ją zabije, przecinał w mieszkaniu piłą wszystkie meble na pół! Wkońcu zadzwoniła na policję, zabrali go, po 24h wypuscili wrócił do domu, zrobił kolejna awanture, moja ciotka znowu zadzwoniła i znowu go zabrali. Wrócił do domu i od tamtej pory jest do rany przyłóż, gdyż za nastepny taki wybryk grozi my postepowanie karne. I Ty tez muszisz wszystko zgłaszać, musisz być twarda i z nim walczyć! I jak najszybciej to zakończyć!