Witam, jestem tutaj pierwszy raz, doszlam do wniosku, ze juz sama sobie nie poradze. Jestem po 30tce i nigdy do tej pory nie mialam normalnego zwiazku, zawsze pakuje sie w klopoty. Mieszkam zagranica i spotykalam sie z roznymi facetami, rozne narodowosci i za kazdym razem jie wychodzilo. Zostalam zraniona wiele razy i nie potrafie nikomu zaufac, zaraz jak kogos poznam to jest dobrze przez pare tygodni a pozniej czekam az stanie sie najgorsze - bo przeciez nie moze mi sie udac. Kilka tygodni temu poznalam faceta - polaka, pisalismy przez pare dni az w koncu zdecydowalismy sie na spotkanie. Powiedzial od razu, ze ma zone i dziecko w Polsce ale, ze wszystko miedzy nimi skonczone, probowal pare razy i nie wychodzilo. On nie chce wracac do kraju ona nie chce przyjechac tutaj. Myslalam, ze spotkamy sie pare razy i znajomosc sie skonczy ale on zaczal przyjezdzac praktycznie codziennie, wysylal 100smsow dziennie, dzwonil. 2 dni temu stwierdzil, ze musismy porozmawiac o nas, sam jest zaszokowany ze tak to sie potoczylo, ze lubi mnie bardzo, ze mu zalezy i chce kontynuacji - a ja nie wiedzialm co powiedziec, nie umiem mu zaufac, nie chce byc skrzywdzona po raz kolejny. napislaam do niego smsa ze oboje wiem, ze mu n mnie nie zalezy, ze jest tutaj samotny i ja sie natrafilam wiec dla niego jest dobrze a jak zona wroci to zapomni o mnie tak szybko jak mnie poznal. Odpisal tylko, ze przesadzilam. Dzisiaij rano napisal ze nie spal cala noc i czy jestem z tego powodu zadowolona. No i oczywiscie pyta co dalej, nie potrafie mu odpowiedziec na to pytanie. Boje sie bo tez go bardzo lubie i nie chce go stracic ale nie chce byc skrzywdzona. Pomozcie, powiedzcie co mam zrobic:(
Podobne tematy
NIKT nie moze twierdzic ze jest skazany na samotność, poprostu jedni trafiają na siebie w wieku 20 lat inni w wieku powyzeh 30 lat.
Wydaje mi sie ze poprostu nie trafilas jeszcze na tego jedynego, a milość nie przychodzi na zawołanie, przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie zycia, wtedy kiedy zupelnie sie tego nie spodziewasz...
Co do twojego problemu zwiazanego z tym mezczyzna to trudna sytuacja.... gdybym byla na twoim miejscu i zalezaloby mi na tym męźczyźnie to pierwsze co bym zrobiła to za wszelką cenę znalzła sposób by sprawdzić jego relacje z żoną. Bo wiesz... jest duzo męźczyznm zagranicą, którzy wyjeżdzaja by zarobić na lepsze życie ale tak naprawde czuję sie samotni, zagubieni i szukają "szczęscia" gdzie indziej. Jeżeli chcesz zwiazac sie z tym panem, musisz wiedziec na czym stoisz, bo on moze Tobie mowic ze z zona nic go nie laczy itd itd ale to jest stara spiewka w takim wypadku.Moze on poprostu chce kogos przy sobie miec?? a tam naprwde wie ze ma swoja rodzine i ty bedziesz dla niego tylko takim milosnym pocieszeniem??? a wtedy ty sie zaangazujesz i bedziesz znowu cierpiec. Jezeli rzeczywiscie nie zyje z zona to dlaczego nie ma rozwodu??albo sie o niego nie stara?? nie daj sie zwiesc samym słowom....to tylko jego wersja a nie masz pewnosci ze żona za nim teskni, dzwoni do niego, czeka az wróci...przeciez napewno nie chcialabys skrzywdzic kobiety i dzieci prawda?? nie wierze rowniez w to ze chcialabys z premedytacja wkroczyc w taki zwiazek wiedzac ze ma rodzine ktora go kocha tylko on twierdzi inaczej...jezeli okaze sie ze cie oklamal i tylko dla wlasnej satysfakcji powiedzial ci ze nic go nie laczy z rodzina to daj mu pozadnego kopa na dowidzenia!!!! tak sie wlasnie dzieje kiedy jedno z partnerow postanawia zarobic iwyjezdza zagranice zostawiajac drugiego w polsce.
No wlasnie tego sie panicznie boje. Powiedzial, ze jedzie do domu w grudniu i bedzie zalatwial te sprawy, nie wiem czy moge wierzyc. Rozsadek mowi mi, ze mam z tym skonczyc a serce podpowiada, ze mam mu dac szanse:(
mam pomysl...mozesz napisac do mnie na email??? czekam.....
Nie podalas niestety Twojego maila
6 2010-09-19 15:53:55 Ostatnio edytowany przez Jacek1982 (2010-09-19 15:56:28)
moze jestes malo atrakcyjna kobieta?????chociaz watpie...ale twoj obecny facet chce poprostu seksu, tak wynika z mojego meskiegi punktu widzenia, kumpel tez tak slodzil swojej kochance az sie nabrala a on z zona siwtne relacje mial!!! poprostu brakowalo mu seksu, a facet dla seksu jest w stanie zrobic wszytsko!!! takze uwazaj i nie badz naiwna tym bardziej ze masz swoje lata i zycie powinno cie juz czegos nauczyc
Chyba masz racje Jacku, teraz jak powiedzialam, ze nie chce sie juz z nim spotykac to nagle zmienil zdanie i leci do domu w przyszlym miesiacu - podobno. Wyluzowalam i dalam mu czas do konca pazdziernika, jesli sciemnia to adios. Chyba jakos to przezyje..
Paula, pzy profilu mezatki masz mozliwosc napisania maila, kliknij i juz ;p
mam to samo! Zawsze trafiam na nieodpowiednich facetow.....a ten zonaty...? mysle ze dobrze mu napisalas... Wydaje mi sie ze odpusc go i poszukaj sobie kogos wolnego...Za granicami jest ich sporo (wiem bo tez przebywam) tylko moze obniz poprzeczke...? Bez urazy tylko z autopsji radze:) Pozdrawiam