hej dziewczyny , nie wiem teraz co mam robic, wczoraj rozmawialam z moim chlopakiem, ogolnie ustalilismy ze widzimy sie dzisiaj, bylam wczoraj zmeczona wieczorem i wczesniej polozylam sie spac, no i on wtedy pisal mi smski: zyczyl milych snow, a potem dzownil. Oczywiscie ja nie odebralam bo juz spala.
Dzis rano po 9 napisalam do niego smsa, ale do tej pory mi nie odpisal, nie wiem co z dzisiejszym spotkaniem, bo tak wczoraj mowil mi ze chcialby sie spotkac dzis wczesniej a mamy juz godzine 14 a od niego nie mam zadnego odzewu. Topierwsza sytuacja, nigdy nie bylo czegos takiego, a by tak zwlekal z telefonami, nie wiem czy sie na mnie obrazil?? czy odwidziala mu sie ta randka??? jak byscie teraz dziewczyny postapily na moim miejscu??? darowac sobie dzisiaj to spotkanie????? pozdrawiam:) dodam, ze spotykam sie z tym chlopakiem od 6 miesiecy.
Podobne tematy
jak dla Mnie to normalny FOCH
mój takie strzelał kiedyś i to dość często, przejdzie mu sam sie odezwie nie panikuj kochana
ja się tak zawsze przejmowałam a nie było czym z resztą nic nie zrobiłam nie olałaś go itd.tylko usnęłaś - normalna rzecz
Normalnie skąd ja znam takie sytuacje
Zgadzam się że to zwykły foch
Mój to czasem przy takim fochu telefon wyłącza ;D Ale już się przyzwyczaiłam i czekam aż mu mija i sie sam odzywa
)
a mówią ,że to kobiety fochy stawiają ![]()
faceci nie są wcale gorsi : D
mój jak czasem zarzuci focha to potrafi sie nie odzywać kilka dni, albo odzywa się tak chłodno hehe, trzeba przeczekać az im minie
my jak walniemy focha to chociaż wiadomo o co, a faceci to nawet sami nie wiedzą o co im tak naprawdę chodziło
hihi no i bądź tu mądra i zrozum ![]()
Ejtam, zaraz foch. Moze chlopakowi cos wpadlo, zapomnial z domu telefonu?
e nie nie ;d to smierdzi ewidentnie fochem ![]()
a wy czesto strzelacie fochy baby ? ;d
foch to leży w naszej naturze
hih maały foch nie zaszkodzi ![]()
matko...co za czasy....jak chłopak nie odpisuje na smsa to zamiast zadziałać-pojawia się na forum temat"czy on się obraził"
A kto na bogów ma to wiedziec jak nie on? ![]()
Po co te gierki, fantazje i domysły?
Podejrzenie, ze milczy bo się obraził pozwala przypuszczać, ze miał powody by się obrazić->czyżby sumienie produkowało te fantazje, hę?
Gdyby mój facet milczał-choć umawialiśmy się na kontakt-martwiłabym się czy jest cały i zdrów, czy nikt nie zwinął mu telefonu, czy nie wpadł pod walec...or smth ![]()
11 2010-09-15 09:26:05 Ostatnio edytowany przez falka (2010-09-15 09:26:40)
e nie nie ;d to smierdzi ewidentnie fochem
a wy czesto strzelacie fochy baby ? ;d
A dla faceta - to ze pisze, dzwoni do dziewczyny a ona nie odpisuje/odbiera (bo spi) nie smierdzi fochem? Glupie pdoejscie - ja mam prawo byc zmeczona/zapomniec telefonu/ratowac swiat przed zaglada, a on ma siedziec i czekac na laskawy gest swej pani i natychmiast dawac odzew. Glupie i tyle.
Co do pytania - nie strzelam fochow. W ogole. Co maja fochy na celu? Ukaranie drugiej osoby? No tak, straszna kara, nie bede sie do ciebie odzywac. Pokazanie czego drugiej osobie? Tylko czego? Chyba tylko tego ze nie wyroslo sie jeszcze z przedszkolnego obrazania i nie potrafi powiedziec drugiej wprost ze zawiodla czy zranila.
Tosia - popieram calkowicie. Mojemu faceti czesto zdarza sie zapomiec telefonu - w sumie to tak co drugi dzien - a ja co drugi dzien wchodze w stan lekkiego zdenerwowania ze cos sie stalo. I chyba nigdy jeszcze odpowiedz ze strzelil focha nie przyszla mi do glowy ![]()
12 2010-09-16 18:57:11 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-09-16 18:57:51)
No hej dziewczyny , sorki, ze tak pozno pisze, jednak odezwal sie do mnie tamtego dnia. Okazalo sie ze poprostu spal, bo nad ranem wrocil do domu z nocnej libacji z kolegami, popili sobie no i wiadomo spal;/
Wiec nie byl to z jego strony zaden foch. Za 2 godziny po mnie przyjechal.
mam do was 1 pytanko , bo 1 rzecz mnie nurtuje od pewnego czasu.
jestem ztym chlopakiem od kwietnia tego roku, spotykamy sie kilka razy w tygodniu, wspolzyjemy, no i jak jestesmy sami to on mi okazuje uczucie, mowi mi ze jestem dla niego wazna, przytula sie, widze ze teskni jak sie nie widzimy.
Ale kilka razy bylam swiadkiem jak rozmawial z kolega jak mnie np: odwozil do domu i mowil do tego kolegi ze jedzie odwiezc wlasnie kolezanke do domu.
Troche mi dziwnie bo chcialabym byc inaczej nazwana- a nie kolezanka;/. czemu nie powie ze odwozi swoja dziewczyne czy kobiete??
Kilka razy byla taka sytuacja , ze tlumaczyl kolegom ze jest w tej chwili ze mna, mowil np: ze jestem z ewelina.
Nie wiem czym to jest wywolane, on mi mowil ze wiekszosc jego kolegow to single-> faceci ktorzy nie sa z nikim zwiazani.
Nie rozumiem tego, ma moje zdjecie w telefonie na wyswietlaczu, koledzy juz je napewno widzieli i pytali sie kto to jest.
Powinna mi sie zapalic czerwona lampka, ze mowi tak w rozmowie telefonicznej o mnie??< ze przedstawia jako kolezanke???>
prosze o wasza ocene, co o tym sadicie?? powinnam to olac czy probowac z nim rozmawiac na ten temat?
no to raczej nie jest zbyt dobry znak, ze przy znajomych tak cie traktuje, jak kolezanke... single singlami, ale sorry- jestescie ze soba nie tydzien, nie dwa tylko pol roku... to juz pora zeby on wykazal wiecej zaangazowania
no dziwnie jakoś tak trochę...Mój mówił o Mnie jako o koleżance może przez pierwszych KILKA DNI znajomości z tego co pamiętam a potem zawsze mówił dziewczyna (teraz żona
). Więc dla Mnie dziwne jest takie zachowanie faceta i tak właściwie to jakoś tak było by Mi przykro, może zapytaj go wprost czemu tak mówi ?
No wlasnie powinien wykazac wiecej zaangazowania, bo ja nie wiem co mam myslec, tu ma moje zdjecie w telefonie, przy znajomych je caluje, dzwoni i pise do mnie, spedzamy weekendy razem, wakacje, swieta i chcialabym aby mowil o mnie jako o dziewczynie a nie kolezance;/
No mowil tak do matki i ojca napewno jak gadal przez telefon, ze jedzie na wczasy z kolezanka, ze odwozi kolezanke. wydawalo mi sie rowniez ze i podczas rozmowy z kolegami to tez mowil jako o kolezaance albo wymawial moje imie.
Myslicie ze on moze mnie traktowac jedynie towarzysko???
16 2010-09-16 22:11:07 Ostatnio edytowany przez _Ramzes_ (2010-09-16 22:39:41)
No wlasnie powinien wykazac wiecej zaangazowania, bo ja nie wiem co mam myslec, tu ma moje zdjecie w telefonie, przy znajomych je caluje, dzwoni i pise do mnie, spedzamy weekendy razem, wakacje, swieta i chcialabym aby mowil o mnie jako o dziewczynie a nie kolezance;/
No mowil tak do matki i ojca napewno jak gadal przez telefon, ze jedzie na wczasy z kolezanka, ze odwozi kolezanke. wydawalo mi sie rowniez ze i podczas rozmowy z kolegami to tez mowil jako o kolezaance albo wymawial moje imie.
Myslicie ze on moze mnie traktowac jedynie towarzysko???
Może tak z przyzwyczajenia mówi? Jeśli mu zależy i to pokazuje, a wszyscy znajomi wokoło wiedzą, że to coś poważniejszego, to nie ma obawy.
Jeśli chodzi o rodziców to może nie chce mówić, że jesteś jego dziewczyną, póki nie będzie w 100 % pewien, że jest to właśnie TO. Może tak być pomimo traktowania, czy też wrażenia traktowania tego w poważny sposób. Może jego rodzice się na to specyficznie zapatrują. A może rownież się przyzwyczaili, że tak mówi na swoja dziewczynę ![]()
Zapytaj się go jak to jest z tą "koleżanką" wprost. Nie powinien robić uników i wymijających odpowiedzi. Jeśli tak, radziłbym się zastanowić czy jego intencje są w pełni szczere.
Nie jest to fajne, przechodziłem to z eks dziewczynami. Z czasem człowiek zaczyna czuć się jak g****, no bo niby kim się jest dla tej osoby jeśli nikomu o Tobie nie mówi? Nie należy takich kontaktów utrzymywać jeśli sprawa nie jest jasna, później jest tylko rozczarowanie.
A co do tzw fochów. Widzicie same. Nigdy nie wiadomo co akurat człowiek ma na myśli, czy jest czymś zajęty albo jest nieosiągalny w jakiś inny sposób. To domena bardziej kobiet niż mężczyzn na obrażanie się/fochy. Choć prawda. Granice między cechami męskimi, a żeńskimi się zacierają, więc obecnie fakt ten występuje pewnie częściej niż kiedyś. Dla mnie to takie zagrywkowe, nigdy tego nie lubiłem.
No hej dziewczyny , sorki, ze tak pozno pisze, jednak odezwal sie do mnie tamtego dnia. Okazalo sie ze poprostu spal, bo nad ranem wrocil do domu z nocnej libacji z kolegami, popili sobie no i wiadomo spal;/
Wiec nie byl to z jego strony zaden foch. Za 2 godziny po mnie przyjechal.
Uwaga, będzie ostro - ...a nie mówiłam...? ![]()
(nie mogłam się powstrzymać, sory).