netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Alimenty

10 odpowiedzi3 734 wyświetleniazałożony przez inna, 09.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Alimenty

Witajcie,
piszę w imieniu kolegi, ponieważ sama nie umiem mu pomóc. W skrócie sprawa wygląda tak - małżeństwo rozwiodło się po 14 latach. Rozwód- bez orzekania o winie poprzedzony 2 letnią separacją. Ze związku są dwie córki 11 i 16-letnie,które zostały przy matce jednak mają codzienny bardzo dobry kontakt z ojcem. Była żona otrzymuje alimenty w kwocie 1200zł. Sama zarabia 3500zł,a były mąż także 3000-3500 zł. Problem polega na tym,że ona nie poczuwa się do żadnych wydatków względem swoich córek- kolonie opłacił ojciec, zakupy do szkoły, książki, ubrania, buty... doładowania telefony czy nawet drobne kieszonkowe na słodycze. Ona kompletnie nic tym dziewczynkom nie kupuje. Kiedy one idą do niej z jakąś prośbą typu np.obiady w szkole 36zł/mieś. ona odsyła je do ojca ... Może ktoś był w podobnej sytuacji i podpowie jak zmusić matkę do utrzymywania własnych dzieci poza nakarmieniem ich i zapewnieniem miejsca do mieszkania. Stać ją na to pomijając fakt,że sama ubiera się tylko w dobrych sklepach co dodatkowo razi córki a im żałuje na bilet do kina. Poradźcie coś proszę.

pozdrawiam i czekam wink

2 Ostatnio edytowany przez november (2010-09-09 15:47:27)

Odp: Alimenty

O ile mi wiadomo, najwięcej zależy od tego, jakie były ustalenia przy przyznaniu alimentów. 1200 złotych nie jest niestety kwotą, która w naszym kraju daje swobodę dysponowania pieniędzmi na dziecko. Alimenty nie są to tylko pieniądze, ale także obowiązek rodzicielski - który w tej chwili spoczywa głównie na matce. To matce zasądzono alimenty, ale nie ma przeciwwskazań, by byli małżonkowie dzielili między siebie wszystkie wydatki, związane z  dziećmi. Jednak to chyba zależy od wspólnych ustaleń. Zachowanie matki nie jest raczej sprzeczne z przepisami, pod warunkiem, że nie zaniedbuje ona całkowicie swoich dzieci, lub nie pożytkuje alimentów niezgodnie z przeznaczeniem.
Myślę, że kolega powinien porozmawiać i próbować ustalić zasady, tym bardziej, że starsza córka ma już trochę rozumu i widzi, na kogo mama przeznacza najwięcej pieniędzy.

3

Odp: Alimenty

Ojciec dzieci sam zadeklarował kwotę alimentów na które matka się zgodziła.  Orzeczenie sądu po równo zobowiązało rodziców do utrzymywania dzieci czyli ona również powinna przeznaczać kwotę 1200 zł/mies. na córki a tego nie robi. Nie wierzę że kwota 2400zł wystarcza tylko na jedzenie i mieszkanie dziewczynek. Dzieci widzą,że postawa matki nie jest właściwa ale nie mają na nią wpływu. Kontakty (wyłącznie telefoniczne)  byłych małżonków są dość chłodne i zawsze kończą się kłótnią,więc o jakimkolwiek dogadaniu się nie może być mowy.
Co w takiej sytuacji kiedy jedna z córek ma zakładany aparat ortodontyczny, matka umawia wizytę, wysyła tam ojca z córką niby w ostatniej chwili coś jej wypadło i nie może wyjść z pracy, aparat miał być już opłacony -ojciec zwalnia się z pracy jedzie po córką, zakładają aparat i pani stomatolog oświadcza 2700 się należy !!!!!!!!
Była żona nie odbiera telefonu, ojciec płaci a następnego dnia ona wysyła sms-a "pamiętaj o alimentach!!!!!!!!!!!!"

co w takich sytuacjach? mnie szlag trafia od samego słuchania, ale nie znam się na prawie i nie umiem nic doradzić;(

4 Ostatnio edytowany przez november (2010-09-09 17:01:21)

Odp: Alimenty

Oczywiście nie bronię matki, ale wiem, że jako alimenty nie uznaje się jedynie pieniędzy, dlatego wspomniałam o większej ilości obowiązków matki. W każdym razie najlepiej w takiej sytuacji skożystać z porady adwokata. Niestety, skoro nie ma możliwości rozwiązania sprawy na płaszczyźnie osobistej trzeba uregulować to w inny sposób. Ojciec powinien przede wszystkim dołożyć starań by z żoną w tej sytuacji się rozmówić, gdyż jest to krzywdzące dla niego, a po części też na dzieci. Najlepiej zjawić się w domu z rachunkami, które opłacał i wysunąć propozycję podziału kosztów. Rozmowy telefoniczne mogą być tu zbyt mało skuteczne, a wizyta w domu jest próba podjęcia działania. Cóż, jeśli kolega ma podstawy by sądzić, że matka nie wydaje należycie pieniędzy z alimentów, to może wystąpić do kuratora sądowego. Natomiast jeśli wiadomo, że matka wydaje kasę na dzieci, to niestety chyba nie stoi w sprzeczności z przepisami. Nikt nie może dyktować rodzicom, ile wydawać na dzieci...

5

Odp: Alimenty

Byli małżonkowie odbyli rozmowę (telefoniczną) ... finał jej jest taki że ex-żona poinformowała męża, iż w październiku ma on do opłacenia języki obce dla dwóch córek,basen i tańce dla starszej oraz  balet młodszej córki. Ona oznajmiła,że nie zamierza za nic płacić i koniec. Córki się z nią pokłóciły i z płaczem zadzwoniły do ojca. I dalej tak samo- przecież  ojciec nie odmówi córkom zajęć na które bardzo chcą chodzić i chodziły już w ubiegłych latach.
Była żona podsumowała jeszcze rozmowę, iż sąd nie zmusi ją do płacenia za dodatkowe zajęcia czy aparat ortodontyczny bo nie są to niezbędne potrzeby dzieci - to ona konsultowała się z prawnikiem i takie informacje otrzymała.

wiem,że na tym forum z założenia staje się po stronie kobiet, ale może dla odmiany ktoś doradzi coś rozsądnego facetowi

6

Odp: Alimenty

hm, nie wiedziałam, że zostanę tak odebrana. Prawda jest taka, że on nie musi za to płacić. Płaci alimenty, i to one są jego obowiązkiem. I ona nie może go do tego zmusić. Tu niestety jak widać krzyżuje się złe podejście matki z interesem dzieci.
W każdym razie: mój przyjaciel, prawnik, powiedział, że w takiej sytuacji on może wystąpić np. o zmniejszenie alimentów i wówczas na rozprawie powoływać świadków i starać się udowodnić, że żona nie partycypuje w kosztach utrzymania dzieci. Ale to będzie trudne. Jeśli starsza córka zgodzi się powtórzyć, że matka wymusza na ojcu płacenie za wszystko, to być może da się to rozwiązać. Inna wersja jest taka, że nie musi płacić nic ponad alimenty - tu niestety kosztem dzieci, jeśli matka nadal nie będzie płacić za balet itp. Ostatecznie starsza córka po 18 r. ż. może wystąpić o alimenty od matki. To niestety odwleczone w czasie, a wiadomo, że chodzi o rozwiązanie doraźne. Najbardziej radykalnym posunięciem jest wystąpienie o odebranie matce praw rodzicielskich, z powodu nie wywiązywania się z obowiązków rodzicielskich, w których jedynie ojciec bierze udział. Ale tu potrzeba wiele dowodów i zeznań.

Rozumiem, że sąd zasądził matce prawo do opieki nad dziećmi, po prostu tak, jak to bywa najczęściej, czy też jest to dogadane między byłymi współmałżonkami?

7

Odp: Alimenty

Dzięki;) tak sąd przyznał opiekę nad dziećmi matce, ponieważ nie było przesłanek, aby odebrać jej dzieci. Razem z moim partnerem znamy tą kobietę (kolegowaliśmy się z tym małżeństwem,teraz jesteśmy przyjaciółmi ex-męża)   i muszę szczerze powiedzieć,że przed ich rozwodem to była zupełnie inna osoba nigdy nie powiedzielibyśmy,że przekłada swoje dobro(finanse) nad dzieci, wcześniej nie było problemów z zakupami- oczywiście kasa była wspólna współmałżonków i może dlatego tak ciężko zrozumieć to dziewczynkom,że wcześniej mamusia kupiła -a teraz nie!
Wiesz November podejrzewam,że sprawa o zmniejszenie alimentów nie przejdzie-sąd pewnie powie,że ojciec nie musi dodatkowo nic finansować córkom,bo płaci alimenty -ale właśnie odbije się to tylko na dziewczynkom

głupia sprawa ;P

8 Ostatnio edytowany przez november (2010-09-10 17:59:33)

Odp: Alimenty

No tak, to ewidentnie nie jest łatwe, bo nikt nie może nakazać matce - nawet sąd, bo przyznajmy szczerze, Polska to nie USA gdzie ktoś mógł wpaść na pomysł serialu o Ally McBeal... Tym bardziej, że balet czy zajęcia dodatkowe nie są czymś niezbędnym do egzystencji dziecka.
W każdym razie, jeśli kolega będzie od tej pory gromadził wszystkie rachunki, dokumentując wydatki na córki, jakie ponosi ponad alimenty, i uda mu się powiedzmy wykrystalizować jakąś konkretną kwotę, którą ponosi w miesiącu, podczas gdy matka nie wydatkuje nic, to jest szansa na wygranie sprawy. Tylko wymaga naprawdę rzetelnego zbierania rachunków i poparcia córek. Szansa wynika stąd, że prawdopodobnie matka traktuje to jako element gry, jaką prowadzi z mężem. I w ten sposób traktuje córki przedmiotowo. Dzieci nie mogą być wykorzystywane do odgrywania się na ojcu. Poza tym, to przecież rodzaj szantarzu. Oczywiste, że ojciec wybiera dobro dzieci, a nie swoje pieniądze...

Tak też sądziłam, że matka się opiekuje, bo to uważa się za lepsze...

A już kompletnie od siebie dodam, że ta kobieta prezentuje ewidentnie nie zdrowe podejście...

9

Odp: Alimenty

Witam!
Ciężka sytuacja, ale jestem po stronie tego mężczyzny. Dziwna kobieta, tak jakby miała te dzieci z przymusu, Ojciec nie może tego do sadu zgłosić? Córki są na tyle duże żeby same wybrały z kim chcą zamieszkać. Ja bym tak tego nie zostawiła.
u mnie jest podobnie, tzn jestem po rozwodzie i niestety nie mogę się z byłym dogadać, ciągle jakieś kłótnie o dziecko. Dostaje 300zl alimentów na córeczkę, mało ale cóż, więcej nie dostanę. Dodam że jestem osobą bezrobotną, więc tym bardziej jest ciężko.

10

Odp: Alimenty

Ja też odnoszę wrażenie,że dzieci są wykorzystywane przez matkę do jakiś chorych zagrywek tylko,żeby wkurzyć ex-małżonka. Wiem,że już jakiś czas temu był podjęty temat aby dziewczyny zamieszkały u niego -młodsza bardzo chciała,ale starsza już mniej, ponieważ u matki jest luz-blus pełna samowolka,koleżanki na osiedlu a u tatusia to trzeba się uczyć,nie wolno włóczyć się o północy po dworze itd. Rozumiem starszą córkę, po przeliczeniu korzyści lepiej opłaca się mieszkać z matką,a ojciec i tak będzie wink I tu narodziła się problem- sąd nie rozdzieli sióstr!
A wiecie o co tak naprawdę chodzi, bo na pewno nie o te dodatkowe złotówki wydane na córki- chodzi o to,że rola sądu ograniczyła się do zasądzenia alimentów i na tym koniec- kto się bardziej stara "być rodzicem" a kto dostaje co miesiąc kasę ma ma wszystko w d... to już nikogo nie obchodzi.
No i kluczowe jak przypomnieć matce,żeby się zainteresowała dziećmi

Chociaż inni nasi znajomi stawiają na kryzys wieku średniego (ona ma 40lat) ponieważ ciągle gdzieś biega po pracy, w sumie w domu jest późnym wieczorem i jakoś dzieci nie pasują do takiego wizerunku

Women, a dlaczego uważasz,że nie dostaniesz więcej  niż 300zł na córeczkę?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026