witam wszystkich.jestem zalamana bo odkrylam ze maz ma zalozone konto mailowe na innym portalu. nie znam tam hasla ale znam login poniewaz wyswietlil mi sie. podejrzewam ze ma kontakt ze swoja byla, ale i to nie jest pewne.najgorsze jest to ze mnie zapewnia ze kocha , ze nie oszukuje a wiele juz bylo takich rozmow. Jestem zalamana...!!!nie wiem co zrobic:((((wiem jedno nie moge sie tam wlamac bo probowalam . teraz zyje w nieswiadomosci:(((((co ey byscie zrobili na moim miejscu???
Podobne tematy
Nie rozumiem, czujesz się oszukana bo mąż ma konto mailowe na portalu a Ty nie masz hasła do niego? Yyy... (?) A po co chcesz się włamać na to konto i dlaczego miałby Ci mówić jakie ma hasło?
nie o to chodzi. On ma juz poczte jedna legalną (o ktorej wiem) a teraz druga nielegalną, tzn taka ktora ukrywa przede mną! a skoro ukrywa wiec po cos słuzy!
A gdybyś go zapytała wprost o to?
I w ten sposób prowokuje się do zdrady. Odkrywasz tajemnicę, dopisujesz sobie do niej historię i inwigilujesz. W efekcie stajesz się straszną zołzą, małżonka która trzyma ukochanego na smyczy, zasłaniającą twarz stwierdzeniem "w małżeństwie nie ma tajemnic"... Znaczy, on nie może mieć ŻADNEJ nawet małej i w zasadzie nic nie znaczącej "tajemnicy" przed Tobą? Bo posiadanie dodatkowego konta to zbrodnia. "Hej kochanie, założyłem sobie nowe konto chcesz do niego hasło?"
// Nie przeginaj.
Też myślę, że przesadzasz. Każdy z nas zapewne ma kilka kont na necie i nikt z tego nie robi tragedii. Skoro mówi, że kocha, to kocha. Myślę, że lekko przesadzasz i możesz swoją zazdrością sporo napsuć między wami. Nawet jeśli pogadał kilka razy z byłą to co z tego, przecież jest z Tobą. Znam wiele par gdzie ex partnerzy utrzymują ze sobą kontakt i jakoś końca świata to nie wywołało, a jak bardzo ci to przeszkadza zapytaj go o to. I spokojnie, nie ma co szukać dziury w całym.
Almaaa, czy masz powody żeby sądzić, że np Cię zdradza?
P.S.
Jeśli mąż Cię kocha, jesteście szczęśliwi to nie miej powodów do obaw. Zatrzymaj nerwy na wodzy, nie dopowiadaj sobie historii itp, bo to do niczego nie prowadzi tylko do Twojego stresu i nieporozumień między małżonkami (znam to z autopsji). Faktem jest, że małżeństwo to dwie odrębne osoby, a nie jedna i ta sama. Zdrowiej zwyczajnie mieć trochę tajemnic (zaczynam dopiero to rozumieć), "własnego" życia niż być jak to jedno ciało z dwojga....
a ja mam np pojecie o zwiazku takie, ze dwoje ludzi nie powinno miec przed soba zadnych tajemnic. Konta fikcyjne na jakis portalach czy dodatkowe poczty sa chyba nie fair w stosunku do tej drugiej osoby. Bo po co zakladac takie rzeczy?Zreszta wiem co oznaczaja w moim przypadku dodatkowe konta, bo przezylam to na wlasnej skorze. I uwierzcie ze nie wroza one nic dobrego...
9 2010-09-07 16:09:57 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-09-07 16:10:23)
.
ale czy to na tym polega milosc zeby cos przed soba ukrywac? juz byly wczesniej moje walki z nim o to o jego ex ktora sie wpierdzielala nawet jak bylismy narzeczenstwem. spytac go wprost nie moge bo zaprzeczy wiec i to na nic. Kocha ok ale czy kochac znaczy utrzymywac po kryjomu kontakt ze swoja ex? mimo mojego sprzeciiwu???
jeszcze nie napisalam jednego: kiedys go przylapalam jeszcze przed slubem jak gada z nia na gg ! a obiecal skonczyc te znajomosc...wiec teraz mam powody do zlego myslenia. to ze gadaja to zdrada emocjonalna tak czy siak . Skoro tak robi to nie szanuje mojego zdania, bo robi to po kryjomu. Wiec nadal mam byc taka spokojna i przestac drążyc?zyc z tym ze cos kręci a ja o wszystkim wiem i nic z tym nie robie?jak?a jesli kiedys mdzy nami bedzie zle to co z rozmowy przejda na spotkania na zywo?? nie chce zyc w nieswiadomosci to jest najgorsze! najbardziej boje sie zdrady , bo wiem ze zostawic i tak mnie nie zostawi.
tak a propos tych fikcyjnych. a co kiedy maż mówi ze kocha a na takim koncie pisze ze jest tylko dla dzieci w tym związku i tp.nie zawsze fikcyjne konto to zabawa.czasem to naprawde taki ukryty kontakt z osobą o której istnieniu mamy nie wiedzieć.cos o tym wiem
almaaa spokojnie... to że ma drugie konto to nie znaczy od razu, że utrzymuje kontakt z ex... może po prostu to stara poczta i temu jest login zapisany na kompie... zapytaj może tak: kochanie a Ty po co masz druga poczte?? bo cos takiego mi sie wyswietliło jak chciałąm sie zalogować... i obserwuj jego reakcję...
hej ja Cie doskonale rozumiem tak samo sie boje zdrady i tak samo byla mojego do niego wypisywala i jemu zdazylo sie odpisac a jak juz myslalam ze kontakt z nia sie skonczyl zobaczylam w jego tel ze do niej dzwonil bylam zalamana oczywiscie nie umialam sie nie odezwac wytlumaczyl sie ale czy prawde mowil tego sie nigdy nie dowiem staram sie mu ufac...
A ty zapytaj swojego po prostu co to za kato i powiedz ze jesli nie ma przed toba tajemnic niech przy tobie wejdzie na nie powiedz ze to tylko dla Twojego spokoju zebys sie nie martwila ale rozmawiaj z nim spokojnie jak by nic sie nie stalo...
powodzenia ![]()
zapytanie go wiem ze nic nie da, napewno.wyprze sie i powie ze znow sobie cos wymyslam.a tej poczty wiem ze nigdy nie mial jestem wrecz tego pewna. zreszta to nawet jest portal na ktory nie wchodzi nigdy i nie czyta co tam pisza wiec tym bardziej. poprostu ma tam tylko poczte jak z tego wynika.najgorsze jest to ze zapewnia ze kocha i stara sie dla nas jak najlepiej. a tu takie rzeczy....poprostu serce mi sie kroi .a ta suka jego byla podrywala go i chciala z nim byc a on pewnie jej uwierzyl ze moga byc tylko przyjaciolmi i zmanipulowala go ze zalozyl poczte. wiem ze dobre sie rozumieli jak razem studiowali i mial z nia niezly kontakt , dobrze mu sie rozmawialo.jak twierdzi t jej nie kochal ale jakie to ma znaczenie skoro teraz mnie oklamuje....ja tyle razy mu mowilam ze nie moga sie przyjaznic bo ona jest falszywa. rozmow z nim przeszlam tysiace i obawiam sie ze to nic nie dało...
ja mam dokladnie ta sama sytuacje. zalezy mi na kims i mimo wiem ze cos kombinuje niechce go stracic. pytanie wprost o to jest daremne skoro wiem ze sie wyprze.czasem tez ciezko jest powiedziec pokaz co masz w tej nowej poczcie bo to ewidentny brak zaufania i moze facet odebrac to zle. ja kiedys i podstepem probowalam powiedziec zeby pokazal mi czy nie kombinuje czegos ale on w zartach oczywiscie "no co Ty" i rozmowa sie konczy. bo ciezko jest naciskac bo jakby nie patrzyl to jest ingerencja w czyjasc mala czastke prywatnosci...
a jak bys sie z ta laska skontaktowala moze bedzie chciala byc zlosliwa i jesli sie kontaktuja powie Ci prawde i jak bys to nagrywala miala bys haka na swojego i w koncu moze by sie przyznal.
Albo moze faktycznie Cie nie oklamuje a na ta poczte moze jakis znajomy wchodzil...
problem w tym ze to dalej nie daje mi spokoju. a wiem praktycznie na 100 procent ze to on sie tam logowal. sprawdze to zeby nie wiem co. tylko ciekawe co wtedy jak sie juz przekonam ze mialam racje. coz , chyba odejde. Bo co innego mozna zrobic w tej sytuacji...
naciskaj na niego powiedz ze ci to spokoju nie daje ze chociaz mogl by byc na tyle z toba szczery i sie przyznac powiedz ze wolisz najgorsza prawde niz zyc w niepewnosci ze uszanujesz to co powie
a potem juz zrobisz co bedziesz uwazac...
ja trzymam kciuki za to, zebys byla silna. wiem ze nie jest to proste, tak odejsc. sama lapala sie na tym ze mimo ze facet robi takie rzeczy nadal jestem z nim. ciezko zostawic kogos ale ciezko tez zyc w przekonaniu ze facet ciagle klamie i cos ukrywa. a zycie pod taka presja jest naprawde trudne
ma czy nie ma sekretnego konta email....co to za roznica..... dobrze wiesz, ze jak bedzie chcial zdradzic (nawet emocjonalnie - rozmawiajac z NIA...) to i tak to zrobi i im bardziej bedziesz prowokowala pytaniami oraz roznego rodzaju zarzutami.... to w koncu zrobi "TO" z czystym sumieniem.... bo nikt nie chce byc podejrzewany czy obwiniany za cos czego nie zrobil.... a tego typu podchody czy wrecz wymuszenia "PRAWDY" (TWOJEJ PRAWDY) moga zakonczyc sie jedynie po wielu , wielu perturbacjach rozpadem zwiazku w ktorym badz co badz od czasu do czasu slyszysz slowo KOCHAM.... jazeli facet bedzie mial okazje (a jak wiadomo okazja czyni zlodzieja i nie bez powodu przyslowia sa madroscia narodow) tak wiec - jezwli bedzie mial okazje to i tak to zrobi.... i NIGDY W ZYCIU sie do tego nie przyzna... bo pomimo tego iz sa facetami to niestety jezeli chodzi o tego typu przypadki to HONORU nie maja.... tylko poped i chec zdobywania coraz to "nowych baz ".... a jak mowi przyslowie.... "czego oczy nie widza tego sercu nie zal"... wprowadzajac te maksyme w zycie... okazalo sie, ze mozna jednak byc szczesliwsza i z wiekszym optymizmem patrzec w przyszlosc... faceci to zdobywcy.... i o tym nie nalezy zapominac....dlaczego niemialby co noc zdobywac CIEBIE... (ciekawe ciuszki a nawet gadzety robia swoje).......po takiej "przygodzie" nie bedzie mogl o tobie zapomniec przez caly nastepny dzien a nawet tydzien z niecierpliwoscia czekajac co przyniesie kolejny wieczor w TWOIM towarzystwie..... to gdzie bedzie jeszcze mu sie chcialo myslec o ew. przyjaciolkach..... nooooo chyba, ze go nie podniecasz.....ale jezeli chodzi o SEX to chyba znamy upodobania naszych partnerow... tak wiec do dziela............. co do konta....jezeli nawet zechcesz zeby Ci pokazal zawartosc jego sekretnej skrzynki lub co gorsza zarzadasz.....!!!!!!..... to po prostu zawsze moze wylgac sie tym, ze zapomnial hasla i tak naprawde to juz dawno z tego konta nie korzysta..... i co nie uwierzysz mu???? odejdziesz bo on zapomnial hasla....???? Chyba nie nalezy az tak bardzo sie tym przejmowac.... i na sile (na wlasna prosbe) rujnowac swoj zwiazek ..... pozdrawiam.....
Dziewczyny, każdy ma prawo do prywatności!!!!!!! Każdy ! Trzymanie na tak krótkiej smyczy zacznie dusić partnera i to właśnie zachowanie może pchnąć do zdrady. Komputer, telefon, pamiętnik czy kieszenie spodni to miejsca święte i trzeba to uszanować. Nie wyobrażam sobie aby mój partner grzebał mi w komórce bądź czytał moje maile - to chore, sorry ale to już początek chorobliwej zazdrości -którą się leczy- a gdyby Was facet tak sprawdzał?
Jak żyć z kimś i zamartwiać się czy jak wyjdzie do sklepu to przypadkiem nie spotka się z kochanką - paranoja
Bez zaufania nie ma związku! po prostu nie ma ...
dzieki bardzo wam wszystkim za wspacie. fakt troche meczylam go swoimi podejrzeniami i bywalam zazdrosna, ale mialam powody bo balam sie zdrady i oszustwa. moze wlasnie to jest powod tego ze wlasnie ja go pchnęlam do tego tajnego kontaktu swoimi zarzutami. ograniczalam go, trzymalam na krotkiej smyczy prawie w kazdej kobiecie widzialam potencjalną rywalke (ale wierzcie mi ze wiele kobiet mu sie narzucalo) . myslalam nawet zainstalowac program szpiegujacy ale troche sie boje. chcialabym poznac prawde bo meczy mnie to, a z drugiej strony nie wiem jak juz poznam co bedzie dalej. odsuniemy sie od siebei coraz bardziej , a moze nawet rozstaniemy......najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, ze on ciagle mowi ze kocha, nasze zycie erotyczne tez sie swietnie uklada, stara sie o mnie dbac, wiec tym bardziej nie moge uwierzyc i zrozumiec dlaczego mnie tak rani tym ukrywaniem czegos przede mna. czy wy byscie sie zdecydowaly sprawdzic to za wszelka cene ? sprawdzic z kim ma kontakt?czy odpuscilybyscie i jak ktos to ladnie napisal ''czego oczy nie widza tego sercu nie zal''. czekam na wasze opinie.
Odpuść !!!!!!!!!!!!!!! sama się nakręcasz, z jednej strony niby już chwytasz że przeginasz z domysłami,a zaraz zwrot o 180st. i wyjeżdżasz z programem szpiegowskim - proszę Cię ochłoń trochę dziewczyno
Skoro kocha, dba o ciebie, jest z tobą itd. to o co walczysz? Chcesz,żeby nie wytrzymał twojej mani szpiegowskiej i Cię zostawił?
Sama do tego doprowadzisz...
hej inna to co mam zrobic?pozwolic zeby dalej mnie oszukiwał? postaw sie w mojej sytuacji. chcialabys zyc z przekonaniem ze twoj maz nie jest fair wobec ciebie?jak bys postapila?odpusciłabys? fajnie wg ciebie jest zyc wiedzac ze kochajacy podobno maz cos ukrywa? przeciez to maz a nie facet z ktorym jestem w wolnym zwiazku!!!przysiegał mi uczciwość i co? zapomnial o niej?
a ja proponuje sprawdz to.Ja bym nie mogla zyc w przekonaniu ze cos knuje. Po prostu dowiedz sie co i z kim tam pisze.Wszyscy podpowiadaja odpusc, ale moze sprawdz co ma na tej poczcie, moze lepiej wiedziec.Byc moze tez tak sie stanie ze jednak to jego poczta ktora ma w innych celach niz udostepnianie adresu innym dziewczyna. Sprawdz i wtedy podejmij decyzje. Ja bede trzymac sie w przekonaniu ze lepiej wiedziec najgorsze niz zostac oszukiwana.