Pracuję w szkole, mam umowę na czas nieokreślony i w zasadzie nie jestem nowicjuszką, ale w ciąży jestem pierwszy raz. Zastanawiam się więc czy w ogóle mam obowiązek mówić dyrekcji o ciąży, a jeśli powinnam to zrobić to w jaki sposób?
Podobne tematy
Ciąża to Twoja indywidualna sprawa,więc nie masz obowiązku powidamiania o tym pracodawcy.Jeżeli dobrze się czujesz i masz zamiar nadal pracowac bez chorobowego,to twój stan nie ma tutaj nic do rzeczy.
Tak na prawdę, to nie wiem czy jest obowiązek powiadamiania pracodawcy o ciąży, ale jest to raczej wskazane! To wszystko w sumie zależy od pracy jaką kto wykonuje. Ale odpowiedź IZULKI mnie rozwaliła na łopatki! Może i ciąża jest indywidualną sprawą, ale o ciąży należy powiadomic pracodawcę. A pracowac można przecież dalej normalnie po rozmowie z szefem. Jedynie co się może zmienic, to np. godziny pracy ciężarnej, czy obowiązki pracy. Ja pracowałam w barze jako bufetowa i nie wyobrażam sobie, by nie powiedziec szefowi o ciąży! W pracy dźwigałam ciężary i sporo biegac musiałam, było też sporo stresu. O ciąży powiedziałam pod koniec 3 m-ca. Przyniosłam na tę rozmowę zaświadczenie od ginekologa o ciąży. I szef zapytał się czy chcę przejśc od razu na L4 czy chcę jeszcze trochę popracowac? To ja na to, że chce pracowac. I pracowałam do 8 m-ca. Ale obowiązki mi się zmniejszyły i koleżanki mi pomagały.
A tak w ogóle, to zastanawiałaś się jak szefostwo spojrzy na Ciebie, że nie chciałaś łaskawie sama ich powiadomic o ciąży i musieli czekac aż brzuch Ci urośni i sami się wszystkiego domyślą lub aż ktoś życzliwy doniesie???!!!
Ja bym Ci więc radziła załatwic zaświadczenie od gina o ciąży i zanieśc przełożonym. Pójśc na spokojną rozmowę. Ale jak co, to wstrzymaj się do 3 m-ca ciąży, bo móią, ze pierwsze 3 m-ce ciąży są niepewne, bo można poronic. Oczywiście życzę Ci odwagi do rozmowy z przełożonymi i spokojnej ciąży:)
Uważam jak przedmówczyni, że ciąża wcale nie jest indywidualną sprawą pracownika. Myli się ten, kto uważa, że może odpuścić taką rozmowę - większość kobiet, nawet, jeżeli nie siedzi długo z dzieckiem w domu czy nie bierze L4 to jednak przez kilka tygodni po porodzie chce skorzystać z macierzyńskiego.
I dobrze, jeżeli szef będzie wiedział jak najszybciej, że przynajmniej przez kilkanaście tygodni nie może na Ciebie liczyć, bo musi wtedy zorganizować zastępstwo/inny podział obowiązków.