netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On ma żonę a ja go kocham

31 odpowiedzi9 880 wyświetleńzałożony przez mika24, 09.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On ma żonę a ja go kocham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: On ma żonę a ja go kocham

Witam. Mam pewien problem.  Poznałam pewnego faceta w marcu tego roku przez internet, okazało się że ma żonę. Jestem rozdarta. Rozum mówi, żebym dała sobie z nim spokój a serce co nie sługa;(

        Zaczęło się od tego, że byłam po rozstaniu i z ciekawości zarejestrowałam się na jednym z portali randkowych. Pewnego wieczoru on do mnie napisał i tak zaczęła się nasza znajomość. nie spotkaliśmy się od razu ponieważ on był za granicą w delegacji ale bardzo dużo ze sobą pisaliśmy. Okazało się, że mamy bardzo wiele wspólnych tematów do rozmów, te same zainteresowania i robimy to co kochamy;)  pisaliśmy ze sobą bardzo dużo. Jednak gdy zaczęłam wspominać o spotkaniu to najpierw było że jeszcze nie wrócił za granicy, a potem jak się umawialiśmy na spotkania to w tym wyznaczonym dniu była cisza, zero smsów i nic.
     Gdy w końcu napisałam mu ze mam dość tej zabawy napisał mi ze ma żonę. jest starsza od niego o ponad dekadę i jej nie kocha, że jest z nią z przyzwyczajenia. W tej sytuacji pierwsze moje pytanie było dlaczego nic od razu nie powiedział. Przeczytałam tylko, że na pewno bym go zostawiała i nie chciała z nim mieć nic wspólnego.
    Przestałam się do niego w tym momencie odzywać, ale on nalegał na spotkanie ponieważ chciał mi wszystko wyjaśnić. Zgodziłam się ale jak przyszedł dzień spotkania to znowu cisza i wieczorem sms ze słowem przepraszam.
    Wtedy mu napisałam ze mam już dość tego, że ja też mam uczucia i nie chce żeby się nimi dalej bawił. Odpowiedz dostałam bardzo szybko, ze mnie kocha, zależy mu na mnie, nie che mnie stracić ,ale muszę zrozumieć ze ona ma żonę i na razie tak to zostanie.
    Chciałabym się z nim spotkać i końcu wszystko wyjaśnić ale nie wiem czy to w końcu nastąpi.

Nie wiem co mam robić, czy nalegać ciągle na te spotkanie, czy po prostu odpuścić sobie i poczekać aż on w końcu do mnie się odezwie. Jak na razie nic nie pisze.

2

Odp: On ma żonę a ja go kocham

ŻARTUJESZ?!

Dziewczyno ogarnij się. Kochasz Go?! Nawet na oczy Go nie widziałaś! To nie jest miłość tylko jakieś urojenie. Zerwij z nim kontakt jak najszybciej. Z takich relacji żonaty facet + ta druga NIGDY nic dobrego nie wyjdzie! Zawsze będziesz tą drugą, dostając ochłapy tego co mogłabyś mieć w związku z wolnym facetem, że o krywdzeniu żony tego człowieka i moralności już nie wspomne. Daj sobie spokój póki jeszcze masz czas i ABSOLUTNIE SIĘ Z NIM NIE SPOTYKAJ. Chciałabyś być na miejscu jego żony? Chciałabyś, żeby mężczyzna Cię zdradzał? Czy może wolisz cierpieć całe życie i spędzać wszystkie święta sama bo on "musi je spędzić z rodziną" i z Tobą się wtedy spotkać mógł nie będzie? Proszę Cię, daj sobie spokój. Jakkolwiek oklepanie to zabrzmi :"tego kwiatu jest pół światu". A to co tereaz wydaje Ci się idealnym dopasowaniem i wspaniałym kontaktem między Wami to tylko iluzja, życie weryfikuje takie obrazki, które tworzą się w naszej głowie. Pomyśl sobie, że on z żoną też kiedyś świetnie się dogadywał - tak świetnie, że wziął z nią ślub, a teraz jak ją traktuje i jak się o niej wypowiada? Myślisz, że Ciebie potraktuje inaczej? Proszę, nie zmarnuj sobie życia. Zakończ tą znajomość od razu.

3

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Może się mylę, ale wydaje mi się, że koleś chce cię wykorzystać. Tu już było kilka podobnych wątków...facet mówił to co laska chciała usłyszeć, ta pakowała się w romans, on ją w końcu zostawiał, wracała skruszony do żony  ...robił z siebie ofiarę i szukał kolejnej naiwnej...a oczywiście "zła i nudna" żona dalej dawała się w konia robić...
Oczywiście mogę się mylić..ale radzę ci byś była ostrożna... ja bym podziękowała takiemu facetowi...bo nie wpiep..am się w cudze związki taką mam zasadę.

4

Odp: On ma żonę a ja go kocham

ja tez nigdy się nie pakowałam do cudzego życia, dlatego do tej pory byłam sama. Nie wiem co ze mną jest nie tak ale wszyscy faceci którzy są moją osobą zainteresowani w późniejszych etapach znajomości dowiaduje się albo ma zonę albo dziewczynę w ciąży albo narzeczoną i do ślubu pozostało im 3 miesiące. teraz tez bym sobie darowała ale wydaje mi się ze skoro w tym zwiazku nie ma dzieci a ONA jest od niego strasza o 14 lat to może będzie coś z tego wiecej niż tylko znajomość do pogadania sobie. Chyba, że jestem naiwna........

5

Odp: On ma żonę a ja go kocham

jak się możecie kochać,jeśli nawet sie nie widzieliście????????a co ci miał nap?gdyby napisał tylko....mam zone,to z pewnością nie odewała byś się do niego,więc ci napisał,ze jest starsza,że jej nie kocha itd.........bo w to uwierzyłaś.Moim zdaniem wciska ci zwykłe kity........otwórz oczy i nie daj się omotać jakiemuś podrywaczowi........

6

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Sorry, ale jesteś naiwna. Wchodzic w romans z żonatym facetem to porażka.Gdybym mogła cofnąc czas to nigdy bym tego nie zrobiła. Ty będziesz dzisiaj, może jutro i może za tydzień tą najlepszą i najpiękniejszą, ale później bajka się skończy. I marzenia się skończą. I wszystko będzie nie tak. Chcesz tak życ??? Odradzam z własnego własnego doświadczenia.

7

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Mika,wybacz ale czy Ty wogóle wiesz co Ty piszesz??? Faceta na oczy nie widziałaś i na podstawie słów sie w nim zakochałaś? Zastanow sie co Ty wogóle piszesz,ile ty masz lat????

8

Odp: On ma żonę a ja go kocham

wiem co pisze. Moze zle to ujełam. Powiedzy w ten sposób zakochałam sie. Nie naleze do dziewczyn które patrzą jak facet wygląda bo to dal mnie nie jest istotne. Godziny rozmów przez tel. dają dużo i naprawdę mozna poznać kogoś charakter i jakim jest człowiekiem. Akurat mnie trafiło i się zakochałam w jego osobowości.

9

Odp: On ma żonę a ja go kocham

No to pakuj się w to dalej! Tylko zastanów się, czy warto. Facet pościemnia, pogada i ma dobrą zabawę. Dobrze Ci radzę- nie wkręcaj się.

10

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Wydaje mi się, że facet ściemnia....ale to da się sprawdzić. Jak taki nieszczęśliwy to po co jest z tą kobietą? Zapytaj wprost, jak widzi waszą wspólną znajomość. Czy masz być odskocznią w jego zyciu?Wiesz faceci też mają bujną wyobraźnie i szukają naiwnych babeczek.....

11

Odp: On ma żonę a ja go kocham
mika24 napisał/a:

wiem co pisze. Moze zle to ujełam. Powiedzy w ten sposób zakochałam sie. Nie naleze do dziewczyn które patrzą jak facet wygląda bo to dal mnie nie jest istotne. Godziny rozmów przez tel. dają dużo i naprawdę mozna poznać kogoś charakter i jakim jest człowiekiem. Akurat mnie trafiło i się zakochałam w jego osobowości.

Hmmm, zakochałaś się w jego osobowości... Znaczy, że pociągają Cię osobniki niewierne, nieodpowiedzialne, niestebilne w uczuciach, takie, dla których przysięga małżeńska jest nic nie wartym papierkiem? Lubisz, jak facet okłamuje i zdradza? Bo właśnie taką osobowość ma Twój wybranek...

12

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Wydaje mi się, że facet ściemnia....ale to da się sprawdzić. Jak taki nieszczęśliwy to po co jest z tą kobietą? Zapytaj wprost, jak widzi waszą wspólną znajomość. Czy masz być odskocznią w jego zyciu?Wiesz faceci też mają bujną wyobraźnie i szukają naiwnych babeczek.....




Masz rację, dlatego chcę się z nim spotkać w cztery oczy i to wszystko wyjaśnić. A z drugiej strony wydaje mi się, jakby mu chodziło tylko o sex to chciałaby się od razu spotkać a nie odwlekać to ponad 3 miesiące.

13

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Ja tylko takich facetów przyciągam. Żaden << dobry>> i konkretny facet nigdy się mną nie zainteresuję nawet jak ja chciałabym to kończy się tylko na czystej przyjaźni....

14

Odp: On ma żonę a ja go kocham

mnie sie wydaje ze do spotkania nigdy nie dojdzie....bedzie Cie tak zwodzil za kazdym razem bo jest mu tak wygodnie,jestes chwilowa odskocznia w jego szarym zyciu i napisze Ci wszystko byleby tej odskoczni nie stracic!poza tym jaka masz pewnosc ze jego zona jest od niego starsza???i ze dzieci nie maja???moze to zwyczajna sciema....faceci lubia wyrywac laski na takie teksty,jesli moge cos doradzic to daj sobie na wstrzymanie,teraz mowi ze jej nie kocha a jak kiedykolwiek wspomnisz o rozwodzie to Ci powie ze nigdy niczego takiego nie powiedzial,zaufaj mi ,kilka lat temu bylam w podobnej sytuacji,wmawial mi ze m,nie kocha,ze za rok sie rozwiedzie,ze zony nie kocha,jest z nia tylko dla dziecka a czas uciekal,wspomnialam o rozwodzie w dodatku mialam obawy ze w ciazy jestem i mu o tym napomknelam i jak myslisz co sie stalo???facet zwial gdzie pieprz rosnie w dodatku uswiadomil sobie ze jednak kocha zone ha ha!!a co by bylo gdybym rzeczywiscie w ciazy byla??prawdopodobnie moje dziecko nie mialoby ojca,wiec sie dziewczyno naprawde zastanow,ja Ci szczerze odradzam.....

15

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Mnie też podrywał żonaty facet, miałam wtedy 17 lat...mój nr tel. zdobył od jakiegoś mojego kolegi...koleś wydzwaniał do mnie po 3-4 razy dziennie, bardzo chciał się spotkać, zapraszał na kolacje , kino, spacer itd...ale ja odwlekałam spotkanie-bo jakoś mu nie ufałam.  Jak się dowiedziałam od przyjaciółki-pan który do mnie wydzwaniał, mieszka na jej osiedlu-ma ładną, mądrą żonę...
Wkurzyłam się że jakiś żonaty kretyn chce ze mnie zrobić swoją "d..pę na boku"...postanowiłam się na nim odegrać. /on wydzwaniał do mnie przez kolejne 2 miesiące, przyznał się nawet, że ma żonę-złą, głupią, brzydką i łączą ich tylko rachunki- te wszystkie kłamstwa wysyłał mi często w sms..Ja dla zabawy- zemsty udawałam naiwną i głupią, po 2 miesiącach powiedziałam mu że dla mnie jego tel. były zwykłą zabawą, że razem z koleżankami miałyśmy niezły ubaw z jego płytkich tekstów- koleś oczywiście się wkurzył, zaczął mi grozić że się zemści itd...
więc poszłam do jego żony, pokazałam jej sms opowiedziałam jej o tym jak ją mąż oszukuje,że mi groził, że sam zdobył mój numer -była w szoku- bo dla niej był kochającym człowiekiem, który w życiu by jej nie skrzywdził...jak się później okazało on ją notorycznie zdradzał, miał wiele laseczek, nastolatek którym sprzedawał te same teksty co mi i swojej żonie...tylko ze mną mu się nie udało. Ich małżeństwo się skończyło-a ona ułożyła życie sobie z kimś innym, dalej mieszka obok mojej przyjaciółki. Teraz z perspektywy czasu, żałuje że  w pakowałam się w taką telefoniczną znajomość- facet mógł naprawdę się na mnie zemścić, było to nierozsądne i głupie...no cóż taki wiek tongue Teraz jak by się do mnie próbował przywalić jakiś żonaty facet po prostu zabroniła bym się mu ze mną kontaktować i zignorowałabym takiego zalotnika- bo po co mi oszust, okłamujący swoją żonę, albo sierota, który nie umie zakończyć związku w którym się męczy. Ale to twój wybór- bądź jednak ostrożna oszuści potrafią się doskonale maskować i manipulować uczuciami innych.Pozdrawiam

16

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Dziękuję wszystkim za wasze wypowiedziane zdanie na mój post. Zaczęłam do niego pisać tak jak niektóre z was mi radziły i otrzymuje od niego odpowiedzi typu <<tak, nie, mogę>> albo brak odpowiedzi. A na temat spotkania to usłyszałam tylko tyle, że jak wyjedzie to się spotkamy, ale zdaje mi się że nie wyjedzie. Tak jak jedna z Was napisała jestem tylko odskocznią dla niego od dnia codziennego. Dziękuję wam wszystkim za otwarcie mi oczu;)

17

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Nie martw się! Spotkasz na swojej drodze jeszcze kogos, kogo warto pokochać. Bedzie dobrze!!!!

18

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Co do samego spotkania to ewidentnie widać, ze koleś by chciał, ale się boi, być może tego, że ktoś go na tym przyłapie: np spotka znajomego. Żałosne jak dla mnie, nie wiem skąd się tacy ludzie biorą. Ale jesteś jeszcze w tej komfortowej sytuacji, że możesz się odciąc, proszę zrób to, szkoda Ciebie i Twojego życia. Nie daj się ogłupic temu facetowi.

19

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Zastanawiam się, po co miałabyś się z nim spotykać. Na co Ty liczysz? Czyżbyś była kolejną dziewczyną o nie do końca poukładanym systemie wartości, która nie rozumie, że żonatym facetem nie należy się zadawać? Nie mogę pojąć kobiet, które uważają, że ich wyimaginowane "szczęście" z danym osobnikiem jest ważniejsze od szczęścia żony tegoż osobnika...

Mika, dopóki znajomość nie zabrnęła za daleko - zerwij ją. Co chcesz wyjaśniać na tym spotkaniu? Wg mnie nie ma nic do wyjaśniania między Wami. Gdyby do spotkania doszło to prawdopodobny schemat będzie wyglądał tak: facet będzie Ci biadolił o swoim nieszczęśliwym (?) małżeństwie, poda Ci milion powodów, dla którego jest z tamtą kobietą, powie Ci, że pojawiłaś się w jego życiu jako iskierka nadziei, że jesteś cudowna, że nigdy z nikim się tak wspaniale nie dogadywał. Ty sobie narobisz nadziei, on wróci do żony, która prawdopodobnie ani stara ani brzydka nie jest (a nawet jeśli by taka była to w końcu przecież ją wybrał na swoją żonę). Dalszy ciąg możesz sobie przeczytać na forum w historiach wielu kobiet, które są kochankami żonatych facetów...

20

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Popieram Vinnga w 100%. Nie ma tu nad czym dyskutować, ta znajomośc nic dobrego nie przyniesie i powinnaś ją zerwać. Zrobisz jak uważasz oczywiście, ale zastanów się nad naszymi wypowiedziami, bo to bardzo cenne obiektywne spojrzenie.

Pozdrawiam.

21

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Mam poukładany system wartości jak bym nie miała do już dawno bym została kochanką jakiegoś żonatego faceta bo on jest jest pierwszym przypadkiem zajętego mężczyzny który chciał ie ze mną spotykać.

Chciałam powiedzieć wam, że zrobiłam tak jak mi doradzałyście. Powiedziałam mu, dwa dni temu, że albo się konkretnie określi co chce ode mnie albo koniec. Nic do niego nie pisałam ani nie odpisywałam mu na sms-y ani nie odbierałam tel. a dzwonił i pisał cały czas.  Z godzinę temu odebrałam i mu powiedziałam, że jeżeli mnie tak bardzo kocha jak mówi to ma czas się spotkać ze mną do piątku bo jak nie to ja na sobotę się umawiam z kimś kto ma dla mnie czas. Rozłączył się i wysłał mi sms-a. W którym było napisane ze jestem taka i nie taka, że mogę sobie robić co chce i żebym więcej do niego nie pisała bo nie jestem warta jego uwagi. Zabolało mnie to strasznie co napisał, ale teraz wiem że byłam jednak odskocznią dla niego.....

22 Ostatnio edytowany przez Tisha (2010-08-11 18:31:32)

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Nadal chciałaś się z nim spotkać?
Sorry, ale straciłam szacunek do Ciebie, nie przejęłaś się tym, że ma żonę, że zachowuje się jak ostatni dupek. Dobrze, że Cię olał lepiej dla Ciebie i dla jego żony. Paskudztwo, jak można chcieć się umawiać z żonatym/zajętym facetem.

Ps. Pozdrawiam Twój "poukladany system wartości".

23

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Po pierwsze powiedziałam mu tak bo i tak wiedziałam, że nie dojdzie do tego spotkania tak jak było do tej pory. Mimo to, że nie wiedziałam, że ma żonę to tak do spotkań nie dochodziło.

Po drugie nawet jak bym się z nim teraz spotkała i pogadała to nic złego. Pogadać zawsze można wszędzie i z każdym, jak bym poszła z nim do łózka to wtedy możesz oceniać mój system wartości.

Po trzecie to jak mój przyjaciel ożenił się w maju to też nie powinnam się z nim spotykać sam na sam? Bo Tobie, też żal jego żony a ja mam nie poukładany system wartości?

24

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Na miejscu tego faceta slysząc taki tekst:

"Z godzinę temu odebrałam i mu powiedziałam, że jeżeli mnie tak bardzo kocha jak mówi to ma czas się spotkać ze mną do piątku bo jak nie to ja na sobotę się umawiam z kimś kto ma dla mnie czas. "

Nie odebrałabym tego jako czysto koleżeńskie spotkanie.

Rób jak uważasz, ale pamiętaj, że wszystko wraca do ludzi..

25

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Nie odpaliłam mu tego tekstu od razu tylko po paru minutowym jego monologu o tym że mnie bardzo kocha i mu na mnie zależy i chce spędzać ze mną czas itp.

26

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Popieram Tishę. Wcale nie patrzyłaś na tę znajomość "koleżeńsko". Oczekiwałaś deklaracji od żonatego mężczyzny, zupełnie nie licząc się z tym, że dla Ciebie on jest wirtualną znajomością, a dla innej kobiety jest tym, któremu ufa, z którym wiąże plany, nadzieje, może ma z nim dzieci, może jest całym jej światem...

Nie chciałaś być odskocznią, więc czego chciałaś? Zabrać go żonie i wić z nim swoje gniazdko? Bardzo koleżeńskie podejście...

mika24 napisał/a:

Nie odpaliłam mu tego tekstu od razu tylko po paru minutowym jego monologu o tym że mnie bardzo kocha i mu na mnie zależy i chce spędzać ze mną czas itp.

A zamiast tego tekstu powinnaś mu odpalić, ze jakiś czas temu miłość ślubował swojej żonie i to z nią powinien spędzać czas...

27

Odp: On ma żonę a ja go kocham

O tym, ze ma żonę to się dowiedziałam w piątek.Macie racje na początku naszej znajomości myślałam, że może będzie coś z tego więcej.

28

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Wiadomość o żonie powinna Cię skutecznie otrzeźwić, a jednak nie stało się tak. Już lepiej by Ci było go zbesztać za jego zachowanie, przypominając, że miłość to powinien wyznawać swojej żonie, jak to napisała Vinnga. Przynajmiej mogłabyś się pożytecznie na nim wyładować wink

A tymczasem uważaj i podchodź z większym dystansem do znajomości z sieci. I pamiętaj, że to co czynimy wraca do nas. Romans z żonatym, może w przyszłości się powtórzyć, tylko, że wtedy Ty będziesz na miejscu żony. Nie krzywdźmy się nawzajem, a świat będzie lepszy..

29

Odp: On ma żonę a ja go kocham

Teraz już wiem żeby podchodzić do znajomości internetowych bardziej ostrożnie. Powiem Ci tylko tyle że nie byłam pierwszy raz na portalu randkowym zarejestrowana i spotkałam tam dużo facetów i jeszcze żaden mnie tak nie oszukał. Z niektórymi utrzymuje kontakt do tej pory, rozmawiamy, spotykam się od czasu do czasu. Więc nawet mi nie przeszło przez myśl, że ten może mieć żonę. Ale trudno. Uczymy się na błędach

30

Odp: On ma żonę a ja go kocham

daj sobie spokój ....bo mozesz tego załowac a po co nie.

31

Odp: On ma żonę a ja go kocham

dałam już sobie spokój. I mam nadzieje, że już do mnie się nie odezwie...

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On ma żonę a ja go kocham

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026