Chcę zapytać o doświadczenia i rady związane z tą dolegliwością. Ja już mam dosyć ze swoim.
U mnie zaczęło się 7 lat temu, gdy jeździłam na rowerze po lasach. Pojawiły mi się zakwasy na przedramionach. Z lewej ręki zakwas zszedł, a na prawej przeszedł w dotkliwe kłucie w łokciu. Lekarz ortopeda dał mi wtedy zastrzyk sterydowy, tzw blokadę. Przeszło, lecz niestety wróciło rok temu, po ćwiczeniach na siłowni.
Teraz z przerwami powraca co jakiś czas ![]()
Miałam magnetoterapię, laseroterapię, ultradźwięki. Oczywiście nie pomogło. Najbardziej pomaga taping, więc kleję sie co tydzień ![]()
Praktycznie już wyleczyłam, ale pojechałam na wakacje i od ciągnięcia walizki, pojawiło się znowu ![]()
Płakać mi się już chce i mam ochotę odciąć tę ręke, bo czasami ból jest bardzo dotlkliwy ![]()
Jestem załamana, bo gdzieś przeczytałam, że jeśli terapia łokcia nie przynosi efektów po 6 mies, to pozostaje operacja ![]()
Czy ktoś to miał i wyleczył?
Pozdrawiam