Witam
Nawiązałam dobry kontakt z koleżankami. Tak się złożyło,gdyż nasze córki chodzą razem do klasy.
Jednak mój mąż trochę o nich wie "niedobrych rzeczy" i niestety to jest prawda. Zabronił mi spotykania się z nimi. A tak się składa,że mąż ma taką pracę,że nie ma go w domu po 2 tygodnie.
Co mam robić? Okłamywać go i spotkać się z koleżankami,czy zerwać z nimi kontakt?
Podobne tematy
O co chodzi z tymi "niedobrymi rzeczami"?
Właśnie, wytłumacz o co chodzi z tymi niedobrymi rzeczami:)? Kłamanie nie prowadzi do niczego dobrego.
Porozmawiaj z mężem i mu wytłumacz, że to, że one są nie do końca święte nie znaczy, że Ty będziesz taka jak one. Masz prawo spotykać się z kim chcesz i mąż nie powinien Ci tego zabraniać. Chyba trędowate nie są? Pozostałe "niedobre rzeczy" nie są zaraźliwe pod warunkiem, że się nie ma osłabionej odporności...
No właśnie, jakie "niedobre rzeczy"? Co takiego robią Twoje koleżanki?
Madgus pierwsze co mi przyszło na myśl- może one wiedzą ze on jest nie lojalny w stos. do Ciebie i nie chce by to wyszło na jaw.
Poza tym co mogą "brzydkiego" robić panie po 30. Przecież nie jesteś dziewczyną co ma 16 lat.
Co zrobić - powiedzieć że spotkania z tymi kobietami nie przeszkadzają Ci w obowiązkach żony i matki.
Hm, mi z kolei te "niedobre rzeczy" skojarzyły się inaczej - np. mój facet niechętnie godzi się z faktem, że niektóre dziewczyny, z którymi utrzymuję kontakt, mają dość "luźny" stosunek do przygodnego seksu itp., ale to nie znaczy, że mi tego kontaktu zabrania - nie ma takiego prawa i wie o tym. Podobnie Twój mąż nie ma prawa Ci zabronić kontaktu z kimkolwiek, więc proponowałabym szczerą rozmowę i wyjaśnienie sobie pewnych rzeczy (w tym także tego, na czym opiera się Wasz związek - czy na partnerstwie, czy na zakazach i nakazach jak w przedszkolu).
Porozmawiaj z nim o tym szczerze,powiedz ze nie moze oceniac waszej znajomosci tak,ze jesli one robia/robily cos "niedobrego" tzn ze i Ty zaczniesz.Jestes odrebna osoba a nie swoimi kolezankami,a jako kobieta dorosla masz prawo wybrac z kim chcesz utrzymywac kontakt.Powinien zaufac Tobie.A nie ma sensu oklamywac nikogo,klamstwo ma krotkie nozki.Pozdrawiam
"niedobre rzeczy" to imprezy bez mężów,spotykanie się z facetami,imprezy...itp.
Boję się rozmowy na prawdę.
Jednak jesli chodzi o spotkania z koleżankami to one wiedza,i nie namawiaja mnie na nic złego. Po prosztu na dłuższe posiedzenie u którejś w domu,przy drinku,opowieściach,dzieci bawią się. Takżę wyjazd z córkami do kina.
10 2010-07-26 14:42:47 Ostatnio edytowany przez pennylane (2010-07-26 14:44:44)
Jezu, straszne - imprezy bez mężów. Dobrze, że ich jeszcze na stosie nie spalili!
Doczytałam jeszcze - "spotykanie się z mężczyznami". W jakim sensie? W sensie randek? To faktycznie nie za ładnie z ich strony nie mniej jednak staram się zrozumieć tok myślenia Twojego męża. On, jak rozumiem, zakłada, że ledwo wyjedzie złe czarownice na siłę zaciągną Cię na randkę z hiszpańskim przystojniakiem, względnie rzucą na Ciebie czar? Czy też może z miejsca zakłada, że jesteś mu niewierna? Sama nie wiem co gorsze.
Rozmawiaj ze swoim mężem - kłamstwo to żadne wyjście. Wyprowadź go jednak z takiego zaściankowego myślenia, że kobiety miejsce jest w domu przy mężu ewentualnie z koleżankami ale tylko brzydkimi i tylko przy wspólnym obieraniu ziemniaków albo szydełkowaniu swetrów.
Wyprowadź go jednak z takiego zaściankowego myślenia, że kobiety miejsce jest w domu przy mężu ewentualnie z koleżankami ale tylko brzydkimi i tylko przy wspólnym obieraniu ziemniaków albo szydełkowaniu swetrów.
Dokładnie to samo przyszło mi do głowy ![]()
tak jak mówią dziewczyny- to, że twoje koleżanki mają takie podejście do życia nie oznacza, że Ty staniesz się taka jak one. Każda z was ma własny rozum!:)
zgadzam sie ze kłamstwo to nie wyjscie zreszta jak to mowia kłamstwo ma ktotkie nogi wyda sie ...poza tym gdzie jest zaufanie??? dlaczego on tak uwaza nie ufa ci przeciez nie dałas mu raczej powodu aby miał jakies watpliwosci moze fakt martwi sie ze kolezanki Cie zmienia ale masz własny rozsadek i przeciez Twoj maz powinien wiedziec ze bys czegos takiego nie zrobiła....porozmawiaj z nim spokojnie