napiszę bardzo krotko , jestem w kropce chciałabym coś zrobić , ale niewiem co ?Przez ostatnie 3-lata od kiedy mąż wyjechał zaczeło się psuć solidnie między nami ,nawet myślałam o seperacji.W tym czasie odnalazł mnie przypadkiem chłopak który był pierwszą moją miłościa spotkaliśmy się w knajpce było miło on rozstał się z żoną ma syna , którego wychowują jego byli teście bo jego ex mieszka z nowym facetem a on poza granicami polski niema jak zabrać do siebie syna.Potem coraz częściej dzwonił do mnie długie godziny spędzaliśmy na rozmowach bylo fantastycznie on żartował że szkoda iż nasze drogi się rozeszły wtedy i po 20 latach przpadkowe forum i .....póżniej spotkaliśmy się i stało się ale nie było zbyt namiętnie byłam taka skrępowana niewiedziałam jak się mam zachować co mówić i kiedy wychodził rozpłakałam się jakbym czuła że ostatni raz go widzę .Powiedział że musi odebrać syna i szybko znikł .Nieodbiera tel odemnie więc na nk napisałam mu a właściwie prosiłam żebyśmy zostali przyjaciółmi skoro po 20 latach los dał nam się spotkać , żeby się mnie nie bał że niebędę wydzwaniać nachodzić go chciałam tylko utrzymać z nim taki zwyczajny kumpelski kontakt .Ale nie odpisuje , był niedawno w polsce ponoć nocował u jakiejś rozwódki z 3kądzieci ale to dla mnie nie ważne .Co mam zrobić skoro nieodpisuje zadzwonić ? co mu pow jeśli odbierze żeby mnie nie wyśmiał
Podobne tematy
Hmmm..??
W sumie to wiesz jedyna mysl jak mi sie nasuwa to taka ze gdyby mu zalezało na utrzytmaniu z Tobą kontaktu to zaraz poprzyjezdzie do Polski by sie odezwał sam i pierwszy do Ciebie,pozatym jak piszesz ze mimo iz sama piszesz do niego a on nie odpisuje to nie dzwon juz do niego bo pomysli ze zaczynasz go nekac ,naciskac na niego itp.Ty sie starasz odnowic wasze dawne relacje a on sie z tego cieszy,bo widzisz nawet go nie stac aby Ci odpisac co sie stało ze juz sie do Ciebie nie odezwał??albo nawet ze nie chce z Toba utrzymac kontaktu mimo po spotkaniu po wielu latach.
Nie ma sensu robic sobie złudnych nadzieji bomon poprostu nie chce i juz.
Głowa do góry bo zapewne po spotkaniu swojej pierwszej miłosci odnowiły sie w Tobie dawne wspaniałe związane z nim chwile i przezycia,ale jak sama widzisz on Cie ewidentnie ignoruje i unika.
wiesz na początek weź zakończ swoje małżeństwo, bo skoro zdradziłaś męża to bez sensu dalej w tym tkwić.
a następnie daj sobie spokój z tym panem, bo jak widać byłaś mu potrzebna tylko aby zrobił sobie dobrze, chciał Ciebie "zaliczyć" i to zrobił a teraz "zalicza" inne a Ty jeszcze pytasz się co zrobić aby utrzymać z nim kontakt? miej godność kobieto!
nie widze sensu abyś miała dzwonić do niego,bo sam fakt,że po wspólnie spędzonej nocy facet znika i się nie odzywa nie świadczy o nim dobrze.Widocznie to ten typ Z KWIATKA NA KWIATEK.i nic więcej......
5 2010-07-11 00:13:21 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-11 00:51:54)
nie myślę o nim tak że z kwiatka na kwiatek... bardzo wiele w życiu przeszedł od żony musiał się wyprowadzić bo będąc za granicą ona kogoś poznała i go wyrzuciła z dnia na dzień wrócił do mamy ale teraz zmarła a w tym domu mieszka jego siostra z rodziną więc został na ulicy z walizką ubrań założył firme w niemczech i chce kupić tu działkę pod bud. domu i powiedział że musi kogoś sobie znależć bo niemoże być dłużej sam~`ale powiedział też ~`jak się spotkaliśmy że ....,,on zdaje sobie sprawę z tej sytuacji i muszę zniknąć z twojego życia bo masz rodzinę...,'' On wiedział że kocham go nadal .Wiedziałam że nic z tego poważnie nie będzie ale zależało mi choć utrzymać kontakt tel raz na czas . Ryczałam całe pół roku niemogłam sobie tego wytłumaczyć dlaczego dopiero teraz go odnalazłam kiedy mam rodzinę rozdarło mi serce na pół Ciągle mu mówiłam że jeszcze masz czas i spotkasz tą jedyną i założysz rodzinę .Niechciałam go wodzić za nos tylko dla siebie przecież mam 2-je dzieci i JESZCZE męża choć niewiem jak długo ale mam. Poważny kryzys w małżeństwie i na dodatek po 20tu latach chłopak na którego czekałam kiedyś bardzo długo poznaliśmy się na wakacjach u swoich rodzin potem wróciliśmy do swoich domów i żadne nie miało śmiałości zrobić ten krok to były ciągłe moje ucieczki w tamte strony ,,może przyjedzie,,? byliśmy za młodzi pisałam listy przed ślubem że może będzie chciał się ze mną zobaczyć ale je wkońcu wyrzuciłam bałam się że mnie wyśmieje podobnie jak teraz i wyszłam za obecnego męża .Obaj dla mnie b. ważni to idiotyczne ale prawdziwe i zupełnie odmienni Niechcę stracić takiej duszy bratniej co mam zrobic?
zastanawiam się a bardziej niedaje mi spokoju myśl że zrobiłam coś nie tak może myśli o mnie jak o wariatce może było kiepsko w łóżku może coś powiedziałam albo nie ...wtedy byłam bardzo zamknięta ta depresja zmiotły mnie wszystkie te problemy niie jadłam niespałam ciągłe kłótnie z mężem przez telefon byłam b.zmęczona i cholernie zestresowana żeby nie popełnić jakiejś gafy żałuje że się spotkaliśmy z jednej strony bo może byśmy rozmawiali nadal .Ten jeden raz zabił naszą znajomość bo powiedział mi że za szybko... po tym .czy się mylę czy on jest poprostu rozsadnym gościem unikając mnie.
Kaska333, nie zakładaj kolejnego wątku dotyczącego tej samej sprawy. Jeśli opisujesz swoją sytuację w jednym wątku to tego się trzymaj. Nie ma sensu robić zamętu na forum.
Poza tym na forum nie piszemy posta pod postem-jeśli chcesz zmienić swoją wypowiedź, dodać coś do treści używaj opcji "edytuj".
Jesteś nową użytkowniczką więc proszę o zapoznanie się z regulaminem.
Moderatorka Noelle
biedna kobieto, on Tobie wmawia bajki a Ty w nie wierzysz, biedaczek szuka tej jedynej a tu przy okazji kręci do Ciebie a na boku ma inną i Ty dalej wierzysz w te jego gadki? facet chciał Ciebie zaliczyć i to zrobił, czegoś więcej się nie doszukuj bo się nie doszukasz byłaś dla niego zabawką i tyle.
i naprawdę skoro tak Ciebie non stop ciągnie do niego, to bierz rozwód z mężem bo po co prowadzić ten cyrk jakim jest wasze małżeństwo? Ty go zdradzasz i zamiast powiedzieć koniec bierzemy rozwód to wolisz kręcić na boku zamiast podjąć poważną decyzję.
Dokładnie,jestem tego samego zdaniania.Musisz zdecydowaćalbo chcesz byc z mężem,albo nie,nie graj na dwa fronty.
nie chce ciągnąć na dwa fronty to nie tak .To zdarzyło się tylko raz i się niepowtórzy a mąż sam jest sobie winien takiego potraktowania to co on wyprawiał ostatnio ze mną to szok jak przyjeżdżał na urlop to musiałam uciekać z dziećmi .Ale , no ale ostatnie dni dzwoni często i próbuje naprawić nasze małżeństwo zaczęłam z nim rozmawiać niewiem jak długo będzie ,ale to nie ma znaczenia.Ja tylko chciałam utrzymać zwykły przyjacielski kontakt z moją pierwszą miłością .Niemam zamiaru ciagnąć jakiegoś romansu .CO zrobić żeby się niebał mnie bo może tak jest boi się że będzie powodem rozpadu mojego małzeństwa .Jak odzyskać kontakt z nim ?Jak mu to przedstawić żeby zrozumiał o co mi chodzi.?????????????????????????????/////
Ja bym akurat nie szukala żadnego kontaktu z nim,no ale zrobisz jak uwazasz.Może on chcial się odsunąc,i chciał żebyś go nie szukała.Kontakt urywa sie po raz drugi,zastanów sie czy nie tak ma właśnie byc..........
Kaska333...wydaje mi się że twoją dawna miłość, zwyczajnie chciała cię przelecieć...nawciskał ci smutnych historyjek, zaprzyjaźnił, zrobił sobie dobrze i doszedł do wniosku, że to mu wystarczy. I znalazł kolejną- a czemu olewa twoje maile? bo cię nie chce, ani jako kochanki ani jako przyjaciółki...daj sobie spokój i lepiej zastanów się nad małżeństwem-bo zaczyna być to tylko związek na papierze.