Dlaczego zmieniamy partnerów?
Według badań Kinseya przyczyną częstej zmiany partnerów jest niepewność oraz poszukiwanie głębokich relacji i szczęśliwego związku. Ciągła potrzeba uwodzenia i konieczność potwierdzania własnej atrakcyjności wiąże się właśnie z niepewnością. Wilhelm Reich doszedł do wniosku, że ludzie, którzy osiągnęli pewną zdolność ekstatycznego zadowolenia utrzymują monogamiczne stosunki dużo częściej niż ludzie, którzy cierpią na blokady związane z seksem.
Monogamiczna orientacja tych pierwszych (...) opiera się na seksualnym zadowoleniu (...) z tym samym partnerem seksualnym. Warunkiem osiągnięcia takiego stanu jest jednak harmonia między partnerami.
Gdy nie jesteśmy z odpowiednim partnerem, wzrasta chęć odnalezienia partnera, który spełniłby nasze oczekiwania i związane z tym częste zmiany partnerów. Wracamy do monogamii wówczas, kiedy trafimy na kogoś odpowiedniego. Ten stan trwa tak długo, jak długo istnieje harmonia między partnerami.
(Opracowanie zaczerpnięte z artykułu portalu Interia.Kobieta)
Zastanawiającym dla mnie jest fakt, że ludzie, którzy wielokrotnie zmieniają partnerów przeważnie wzbudzają podejrzenie, że nie będą potrafili być wiernymi w żadnym związku. Kiedy jednak trafią na właściwą osobę ten osąd wydaje się być błędny i dalece krzywdzący. Czyżby więc rzeczywiście chodziło tu wyłącznie o osobę partnera, a nie skłonności do zdrady jako takie? A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Macie może jakieś własne obserwacje?