ostatnio przyjaciółka powiedziała mi że mam zbyt duże wymagania co do mojego przyszłego faceta.
zapytałam dlaczego tak uważa, a ona mi na to że nie ma facetów którzy lubią rozmawiać są pomysłowi i nie zdradzają i że powinnam zbastować bo to niemożliwe aby ktoś ze mną wytrzymał.
no szok. wiem że nie ma ideałów bo sama nim nie jestem no ale kurde czy oczekując od faceta wierności partnerstwa i odrobiny spontaniczności to jest AŻ TAK WIELE ??
nie chcę się wiązać znów z kimś kogo będę musiała ciągnąc za rączkę za każdym razem i będę musiała tłumaczyć że tak się nie powinno robić albo robić albo mówić albo iść. no dość. czy to naprawdę aż tak wiele że chcę mieć faceta z zasadami, który dąży do osiągnięcia swoich wytyczonych celów ?
Podobne tematy
Nie masz moim zdaniem zbyt duzych wymagan, napewno.
Ale z jednym sie zgadzam, trudno znalesc faceta lubiacego rozmawiac, pomyslowego, natomiast wiernego tak, z zasadami tak, dazacego do celu , tak.
Pomyslowy facet przewaznie jest na poczatku, potem jest z tym gorzej.
Zecydowanie jednak nie zgadzam sie , ze wiernosc jest zbyt duzym wymaganiem.
To nie są wielkie wymagania. To PODSTAWOWE wymagania. Trzymaj się tych wymagań, a przyjaciółce powiedz, że niech się lepiej zastanowi nad swoim związkiem (o ile go ma).
4 2010-07-04 12:23:30 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-07-04 12:24:19)
Szirina, myślę ze Twoje wymagania wcale nie są za duże, jak byś posłuchała moich koleżanek to byś dopiero zrozumiała co to duże wymagania, i Twoja koleżanka też ![]()
Ja mam podobne wymagania i uważam je za standard i wiem że tacy są na świecie, ewentualnie ze trzeba tylko odkryć w nich te cechy bo czasem są ukryte i przy kobiecie się ujawniają ![]()
wiecie jak coś takiego usłyszałam od koleżanki miałam wrażenie że już zawsze w takim razie zostanę sama bo jestem zbyt wymagająca.
owszem kiedy jestem z kimś i coś mi nie odpowiada to wale kawę na ławę i proszę o rozmowę kompromis czy jakąś zmianę i nie będę mrużyć oczu "aa zmieni się aa nie jest źle". może to jest według niej zbyt duże wymagania bo nikt nie wytrzyma ze mną.
lubię siebie i swój charakter i życie dało mi trochę już po tyłku i wiem co mogę zaakceptować a czego nie. no ale żeby mieć duże wymagania to chyba nie