Która z Was już widziała? Ja byłam wczoraj i powiem szczerze, że jestem nawet mile zaskoczona. Spodziewałam się czegoś gorszego po "Księżycu w nowiu" który mnie nie zachwycił. A Wy co sądzicie o filmie? Podzielcie się wrażeniami. Pozdrawiam ;-)
1 2010-07-01 17:18:55 Ostatnio edytowany przez cindy (2010-07-01 17:20:02)
Podobne tematy
Oglądałam pierwsze dwie części i trzecią obejrzę tylko z jednego powodu - żeby móc ją skrytykować (bo uważam, że nie należy dyskutować o czymś, czego się nie zna i się nie widziało na własne oczy).
Oglądałam z córką wszystkie części - ona zachwycona a ja nie wiem o co chodzi ![]()
'Zaćmienie', troche inne od dwóch poprzednich części. Wiecej akcji, mniej tego rozczulania się nad sobą. Dla mnie lekki film. Gdybym miała pare lat mniej pewnie bardziej by mnie urzekła jego melodramatyczność.
Moja ocena tego "filmu" w skali 1-5: +2 ( na zachętę by 4 część zrobić jak należy).
Film jest nudny, nie oglądałam pierwszych 2 części ale jesli jest tak jak pisze Paulla: "Wiecej akcji, mniej tego rozczulania się nad sobą",
cieszę się że nie nie zrobiłam tego. Nie interesują mnie na ekranie 2 minutowe wstawki co 14 min. dotyczące patrzenia sobie w oczy. Rozumiem że saga jest kierowana do młodzieży w wieku 12- 16lat dla których to ma znaczenie.
Podobała mi się tylko jedna scena walki i wspomnienie jednej z bohaterek. Dojrzalszym widzom nie polecam, szkoda czasu.
A my poszliśmy ekipą z pracy - stare byki, ale chcieliśmy się pośmiać - i powiem szczerze, że już dawno nie widziałam filmu pisanego aż tak pod trzynastoletnie dziewice. Już te teksty, maglowanie w kółko motywu oświadczyn, te wszystkie romantyczne historyjki i praktycznie zero akcji w filmie niemal nas uśpiły
Nie mam też najlepszego zdania o grze aktorskiej głównej bohaterki - zero mimiki.
Gdybym miała oceniać w skali 1-10: 4.
Hej:) Mi się osobiście film podobał, aczkolwiek był gorszy od 2 poprzednich części. Zastanawiają mnie tylko pewne 2 wydarzenia w tym filmie i może Wy mi będziecie w stanie odpowiedzieć: dlaczego Edward w Zaćmieniu sprowokował Victorię do tego, żeby Go zaatakowała?? Przecież naraził w ten sposób Bellę...trochę tego nie rozumiem. Druga sprawa, która już jest dla mnie kompletnie niezrozumiała: skoro na czas walki z Nowo narodzonymi połączyli siły to dlaczego pod koniec jeden z wilkołaków zaatakował
Emmetta?? Zastanawiam się po prostu "co mu odwaliło"...Będę wdzięczna za odpowiedź na moje może i mało lotne, ale dla mnie istotne refleksje i podzielenie się swoim zdaniem.
hej! a mnie się film po dobał a przede wszystkim miłość której w naszym życiu w takiej postaci niema i może jestem naiwna ale wszystko było doskonałe trzeba tylko troche wyobrażni żeby póżniej wrócić do codzienności. uwieziona666 rzeczywiście musisz jeszcze raz zobaczyć film bo kompletnie nie rozumiesz i chyba przespałaś koniec bo ja ataku wilkołaka na emmeta nie pamiętam pozdrawiam
Najbardziej w filmie podobal mi sie samochod (Przepiekne Volvo), zdjecia lasu i muzyka
Nie mam za bardzo prawa do marudzenia bo film ten nie byl skierowany do mojej grupy wiekowej ![]()
uwieziona666 chyba każdy ma prawo wyrazić swoja opinię. Może Ci się nie podobać czyjeś zdanie, ale tyrać go za taką opinie już nie masz prawa. Obawiam się, że nie wiesz nic o wrażliwości innych ludzi
.
Lubię sagę "Zmierzch" bo lubię takie klajmaty, ale dla mnie dużo piękniejszym obrazem i bardziej romantycznym było "Między niebem a piekłem".
Belle i Edzia lubię oglądać, bo mnie strasznie jara właśnie fakt, że zahipnotyzowali pół globu ^^.
Ja to się boję 4 części. Już książka była naciągana*, a film... <śmieje się>
Co do seksualności. Nie narzekam na "dziewicowy" klimat filmu. Wystarczająco pokazują "chciczki". Nie wszędzie trzeba mieć wylewającą się goliznę. Tylko, że czasem trzeba... i tu właśnie boję się o 4 część.
-------------------------------------------------
*naciąganie w historii o wampirach.. wszystko na temat ![]()
Oglądałam 2 poprzednie części i tą także. Jednak oczekuję z zainteresowaniem jak wytwórcy filmu ukażą na obrazie 4 część. To mnie pasjonuje. 3 część oceniam miarowo, podobnie jak te poprzednie. Jakby nie przeczytana saga film ten nie zainteresowałby mnie. Zawsze jestem ciekawa jak książkę, którą przeczytałam ukaża na ekranie.
Wystarczająco pokazują "chciczki". Nie wszędzie trzeba mieć wylewającą się goliznę.
Golizny coraz wiecej, nawet anemiczny Edziu pokazal klate, nie mowiac (czyt. piszac) o Jakubie - wilkolaku ktory wieksza czesc filmu biega bez koszulki. Powinnam jego tez wpisac na moja liste rzeczy ktore mi sie podobaly w tym filmie. Gosc ma taka klate ze go nawet przed Volvo wpisze! A co !
Czy Jakbub-Wilkolak bedzie w nastepnej czesci?
ja obejrzałam tylko pierwszą część bo na inne to mi sił by zbrakło. Aktorka, która grała Belle wyglądała jakby ją coś ciągle w majtach uwierało. Ciągle otwarte usta, wybauszone oczy, jakieś sapania i zero uśmiechu...a przecież była zakochana a wygladało jakby była nieszczęśliwa. No i ten cały wampir moim zdanie wyglądał jak gej (bez obrazy dla odmiennej orientacij), blada przypudrowana buźka i różowiutkie wymazane szminką usta... treść film słodka do granic bólu...mnie się nie podobało
Nie będę się odnosić do pierwszych dwóch części, bo całe szczęście, że już minęły i oby nie powróciły. Trzecia część wspomnianej sagi jest faktycznie ciut lepsza od pozostałych. Aktorzy w końcu mają porządnych charakteryzatorów, choć ich gra pozostawia wiele do życzenia. Między głównymi bohaterami brakuje chemii, porozumienia i w ogóle słabo się ze sobą "zgrywają", a ten cały Jackob jest tu jak kwiatek przy kożuchu, najbardziej sztuczny z nich wszystkich. Cały film delikatnie rzecz ujmując jest "wyprany" z emocji. Jedynym aktorem, na którego warto było zwrócić uwagę był Billy Burke. Co do rzekomych komicznych scen i zabawnych dialogów, to cóż, ich poziom był dość słaby i nie powalał bynajmniej z nóg. Cała adaptacja w miarę wierna książce, bez kilku mniej istotnych szczegółów, choć może to nawet trochę przeszkadzało, bo działo się bardzo dużo, zbyt szybko, dlatego niektóre sceny zostały przedstawione zbyt powierzchownie, a jednocześnie wszystko sprowadzało się wyłącznie do jednego wątku - nieszczęsnego trójkąta. Ogólnie zdaję sobie sprawę, że film z założenia nie ma być ambitny, ani wnosić niczego do przemyślenia, ma być lekki, przyjemny, ale czy takim się okazał... Nie do końca bym się zgodziła. Znów pozytywnie zaskoczył mnie soundtrack, dla którego warto było wydać pieniądze na bilet. Metric, Muse, Florence and The Machine, Vampire Weekend... no cud miód, trochę szkoda, że one też zostały w filmie skutecznie zamaskowane, a mogły okazać się bezcennymi perełkami.
Idealny komentarz do całej sagi

Heh a_normalna, to świetne, tak racja, chyba lepszego komentarza ze świecą by szukać, ale dodam jeszcze do tego coś znalezione w sieci: 
Dobry
Ja nie bardzo rozumiem pastwienie się nad sagą, bo nie jest to film którego atutem jest wartka akcja, ambitna psychologia, dramatyczność. Wydaje mi się, że to jest przede wszystkim film klimatyczny, gdzie albo ktoś dostrzega wyjątkowość i pozwala się porwać, albo nie. A że syty głodnego nie zrozumie, to nie ma sensu aż takie gnojenie czegoś, czego może po prostu nie łapiemy. To jak z facetem, który na jedną dziewczynę działa tak, że ciarki przebiegają jej po ciele, serducho przyspiesza, a drugą nie rusza. Po prostu nie jej typ i ok. Jeśli macie ochotę spróbować zrozumieć tych, którym się saga podobała, to pod spodem mój punkt widzenia.
Ja dałam się porwać temu niewinnemu klimatowi z pełną świadomością, że jest to bajka, mimo, że mam sporo ponad 13 lat.
- Podoba mi się, że chłopak i dziewczyna poznają się rozmawiając ze sobą, a nie jak rówieśnicy- macając się w kiblu i komentując to na Facebooku.
- Podoba mi się pierwotność w postrzeganiu atrakcyjności płci przeciwnej. W przypadku sagi jest to normalne, bo wampiry mają wyczulone zmysły itd., ale to pozwala przypomnieć sobie, że człowiek to istota zmysłowa, gdzie kobieta i mężczyzna nieświadomie wysyłają i odbierają sygnały ich ciał, które wręcz prymitywnie dobierają w ten sposób najlepsze połączenie. A nie że głównymi elementami selekcji jest komórka, wóz, żel na włosach i co tam jeszcze.
- Podoba mi się niezdarność i dziwaczność głównej bohaterki, której mimo braku dzisiejszych cech tzw. cool kids, przydarza się wielkie uczucie, na które nastolatki czasem czują, że nie zasługują (bo są za grube, nie mają forsy na modne ciuchy, czy jakieś inne pierdoły)
- Nawet trochę podoba mi się bajkowa iluzja idealnego Edzia, co na upartego można logicznie wytłumaczyć. Chłop ma przecież ponad 100 lat, miał czas na przemyślenia i analizy. A taka postać pokazuję nastolatkom (płci wszelakiej), że fajny facet niekoniecznie musi być lekkomyślny, głupi, rozwiązły, być mistrzem w sikaniu na odległość itd.
- Podoba mi się wizja tejże nierealnej miłości. Niech nastolatki nie wiążą się z pierwszym lepszym kolesiem, który wyraził im swoje zainteresowanie poprzez złapanie jej za tyłek. Taki prymityw instynktownie dąży do prokreacji, a że głupie to, laska zachodzi w ciąże, nie daj Boże hajtają się, a za 10 lat mamy dziecko z traumą po-rozwodową, które poleci na pierwowzór swojego rodzica i koło się kręci.
Wydaje mi się że dla młodzieży, do której kierowana jest saga, to całkiem niezły i jak na nastolatki, głęboki obraz. Dojrzalszych kręci co innego, no chyba że się jest trochę walniętym jak ja..
pozdrawiam
Nigdy nie lubiłam filmów o wampirach, ale tak jakoś mnie podkusiło, żeby to w końcu obejrzeć skoro tyle się o tym naczytałam... no i obejrzałam 3 części sagi ![]()
Wszystkie mi się podobały i chętnie wybiorę się na kolejne dwie części - 'Przed Świtem' do kina ![]()
A jednak uważam, ze gra aktorska.. no cóż. po przeczytaniu zupełnie inaczej to wszystko sobie wyobrażałam. Jednak nie ma to jak książka i wyobraźnia ![]()
Dobry
Ja nie bardzo rozumiem pastwienie się nad sagą, bo nie jest to film którego atutem jest wartka akcja, ambitna psychologia, dramatyczność. Wydaje mi się, że to jest przede wszystkim film klimatyczny, gdzie albo ktoś dostrzega wyjątkowość i pozwala się porwać, albo nie.
Ja właśnie z takim nastawieniem zamierzam obejrzeć sagę (teraz jest promocja w wypożyczalni N, za 3 części dam mniej niż za 1 bilet do kina
), nie spodziewam się filmów, które zmuszają do głębokich przemyśleń, bo to nie ten gatunek, nie ta tematyka...ale nastawiam się na dobrą rozrywkę. Po recenzji Gosi mam nadzieję, że się nie zawiodę i również ulegnę urokowi bajki (a według mnie każdy z nas bajkowości czasem potrzebuje, jako odskoczni od rzeczywistości).
a ja się powtórzę:D
ja przeczytałam 4 części jak dla mnie bomba
film po prostu rewelacja-UWIELBIAM (wszystkie części) i z niecierpliwością czekam na 4
obejrzałam wszystkie części razem z moimi nastolatkami i cieszę się,że powstają takie filmy ,które mogę oglądać z córkami/moim zdaniem pięknie pokazano rzeczy ważne i bliskie nastoletniej młodzieży,rozsądnie naszkicowano problemy miłości,wyborów jakie ona niesie za sobą...choć to tylko bajka,wiele można z niej wyczytać,sprowokować swoje dzieci do ważnych rozmów,przemyśleń-o dobrym i złym,o wolności i jej granicach,o dziecku i rodzicach,w końcu o wyborach jakie niesie za sobą wejście w dorosłość i konsekwencjach miłości...o wyborach przed którymi stajemy w życiu...o poszukiwaniu swojej drogi...
a poza tym(cicho sza hihihi)oj,gdyby tak ten Edward choć raz chciał mnie troszkę ukąsić...byłoby miło;-)
Jak narazie najbardziej "ostrzyżona" część. Obejrzałam juz po czasie sceny, które wycieli ( było tego zaledwie 12 min z groszami ) i powiem szczerze, że gdyby zostawili kilka z nich, film wcale nie wydłużyłby sie zbytnio, a zrozumieć niektóre rzeczy byłoby łatwiej. Chociaż to głupie stwierdzenie "Od teraz jestem Szwajcarią..." czy jakoś tak:P zupełnie wyrwane z kontekstu. Odnosi się wrażenie, że to jakaś durna wstawka. Ogólnie obejrzę 4 część, bo skoro już przeczytałam wszystkie książki i zobaczyłam ekranizacje to muszę. Powiem jednak tak, zapowiedzi o wiele lepsze od samego filmu. Jedyne do czego nie mogę się przyczepić to muzyka ( w pierszej części najlepsza). Dzięki temu filmowi zaczęłam słuchać zespołów Paramore i Muse (świetne!!:P), Desplata i kilku innych, których nie znam z nazwiska, ponieważ muzykę filmową uwielbiam:)) zdjęcia też niczego sobie ( dzięki nim mój ukochany zobaczył ze mną wszystkie części, bo jak to mówi "lubi ładne widoczki ...").Ogólna ocena w skalo 1-10/ 4.
Ogladalam ale uwazam ze pierwsza czesc najlepsza