Hej przepraszam wiem widziałam podobny wątek ale mój jest troche inny, wiec postanowiłam napisać go od nowa
od roku mam świetnego partnera, hm świetnego towarzyskiego, sympatycznego, hm świetnego ale nie w łożku jesteśmy razem od roku ani razu się nie kochaliśmy, czasem sie tylko pieścimy przewaznie z mojej inicjatywy, znow powtórze przeważnie? hm no dobra prawie zawsze z mojej inicjatywy. on wczesniej miał partnerke podobno kochali sie raz na miesiac. Ja mam 19 lat on 22. czasem mnie odtraca, hm no dobra czesto strasznie się wtedy czuje, taka ponizona, upokorzona, nie atrakcyjna. gdy czasem cos zaczynam ( dobierac sie do niego) on kaze mi sie poprostu przytulic. i tyle. Jesli juz do czegos dojdzie konczy sie od razu po jego wytrysku co dzieje sie dosc szybko po kilku minutach, pozniej on juz na nic nie ma ochoty. kurcze ciezko mi z tym bo wydaje mi sie ze mam spore potrzeby prosze, czy mial ktos podobny problem????
wie jak go rozwiazac. Probowałam z nim o tym porozmawiac ale on przewaznie poslucha cos mruknie i rozmowa sie konczy. pytalam go o to czy nie jest gejem zapewnia ze nie.