Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Strony 1 2 3 35 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 1,295 ]

1 Ostatnio edytowany przez Aldona27 (2010-05-13 12:38:53)

Temat: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Witam.

Od 4 lat jestem żoną aseksualnego mężczyzny (aseksualni to osoby dla których sfera seksualna może nie istnieć, nie mają potrzeby seksu).

Temat ten postanowiłam założyć ponieważ ja już nie radzę sobie z problemem i chciałabym zwyczajnie pogadać z kimś kto zdoła zrozumieć moją sytuację.


W skrócie:

Przed ślubem nic nie wskazywało na brak zainteresowania seksem ze strony mojego męża. Było normalnie.Nie mieszkaliśmy razem.  Po ślubie, w tym czasie gdy powinniśmy być sobą zafascynowani móż mąż zupełnie sie mną nie interesował. W pierwszym roku małżeństwa kochaliśmy się może z 4 razy - a i to zazwyczaj z mojej inicjatywy.

Po roku nie wytrzymałam i zaczęłam rozmawiać.
Mąż stwierdził że nie ma potrzeby seksu, ale po moich namowach udał sie do seksuologa.
Seksuolog stwierdził że problem istnieje i aby zbadać czemy tak jest mieliśmy chodzić do niego wspólnie z mężem.
Niestety jak przyszło co do czego mąż zrezygnował twierdząć że problemu nie ma więc to może ja mam problem i może ja powinnam sieudać do specjalisty.

Nadal seks inicjowałam ja, i kochaliśmy się średnio raz na 2-3 miesiące. Inicjatywy męża praktycznie nie było.

Zaczełam wymyślać inne metody zwrócenia na siebie uwagi:
1)
- seksowne koszulki nocne
- fajna bielizna
- zawsze ładna fryzyra i makijaż
Efekty marne - seks ze strony mojego męża był jakby z litości... i tez z mojej inicjatywy sad Częstotliwosć bez zmian.

2)
- aby troszkę zaniepokoic męża zaczęłam wychodzić wieczorami z domu, wracać później do domu po pracy , zawsze ładnie ubrana, elegancka itp. Do domu wracałam zadowolona, szczęśliwa...
Specjalnie wszędzie nosiłam ze sobą telefon, jak ktoś dzwonił to wychodziłam by widział że nie chce by słyszał z kim o czym rozmawiam.
W rzeczywistości gadałam z przyjaciółką a jak wychodziłam to albo na spacer albo poszlajać sie po sklepach...
Po prosty chciałam wzbudzić zazdrość męża, chciałam by zaczłą sie zastanawiać czy faktycznie między nami jest wszystko ok.
Ta metoda równiez nie przyniosła efektów...

Ostatnio znowu podjęłam temat braku seksu w naszym małżeństwie.
Mąż dał mi do zrozumienia ze on problemu nie widzi, że ja sobie szukam problemów na siłę i że jak mi sie nie podoba taki układ to droga wolna...

Problem w tym że ja bardzo kocham swojego męża ale nie jestem w takim związku szcześliwa.
Czyję sie nieatrakcyjna - bo jak ma sie czuc kobieta która nie podnieca swojego męża... ?
Czuję się jak obleśna baba która siedzi całymi dniami w szkafroku przed tv, z wałkami we włosach, petem w ustach  w towarzystwie kilku kotów sad
Nie chcę być dłużej "córeczką" swojego męża a ŻONĄ!!

Wiem że seks nie jest najważniejszy ale ma istotne znaczenie w związku a tym bardziej w małżeństwie. A ja mam już dość żebrania o zainteresowanie.

Przechodzę załamanie nerwowe po załamaniu nerwowym...
Jak kładę siedo łóżka do męża który w tym momencie odwraca sie do mnie tyłkiem zdaję sobie sprawę jaka jestem do niczego.

Mam ochotę schować sie gdzieś pod ziemią i sie nikomu nie pokazywać sad
Płaczę po nocach, płaczę w pracy... po prostu już nie daję rady  sad

Jutro ide do Pani psycholog-seksuolog bo muszę z kimś porozmawiać o tej sytuacji - sama już nie daję sobie rady.

Rozwód?? Myślałam o tym ale nie umiem sie na to zdecydować sad

Tak bardzo chciałabym aby ktoś mnie zrozumiał sad
Tak bardzo chciałabym zmienić moje relacje z mężem sad

Poza sprawą seksu mój mąz jest dobrym troskliwym człowiekiem. I gdyby nie ten jeden problem byłabym szcześliwą mężatką smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2010-05-13 13:35:53)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Aldona27 napisał/a:

Wiem że seks nie jest najważniejszy ale ma istotne znaczenie w związku a tym bardziej w małżeństwie. A ja mam już dość żebrania o zainteresowanie.

Już na forum o tym kiedyś pisałem. Jeśli myślimy, że bez seksu można sobie ułożyć życie to jest to wbrew naszej naturze - chyba, że spotkają się dwie osoby aseksualne. Jednak taka postawa Twojego męża to faktycznie odchylenie od normy.

Niestety taka sytuacja jak opisujesz jest bardzo trudna bo doprowadza Cię nie tyle do szału co do frustracji. Gdy zawodzą wszelkie próby zmiany tej sytuacji człowiek po prostu pasuje i zaczyna myśleć o innych rozwiązaniach... A szczególnie gdy nawet nie pomogła próba rozwiązań za pomocą specjalistów i Twój mąż nie widzi problemu to chyba czas byś pomyślała o sobie i o tym czego chcesz doświadczać, jakie są Twoje potrzeby... Z tym człowiekiem wielce prawdopodobne, że to się nie uda.

I w związku z tym pytanie do idealistów: czy uważacie, że miłość ponad wszystko? Poświęcenie kosztem własnego zdrowia psychicznego a może i czegoś więcej?

3

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Nie wiem co mam napisać bo mnie zatkało. Ostatni odczuwam coś podobnego. Zaczynam się zastanawiać.

"Zanim cokolwiek zrobimy, każde działanie trzeba zacząć od hartowania ducha"
C.P.Estes, Biegnąca z wilkami
Reklama

4

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

powiem moze i brutalnie ... ale nie widze w waszym malzenstwie przyszlosci ... nie dopasowaliscie sie pod wzgledem seksualnym, a to jest jednak wazny element zdrowego zwiazku.... Po Twoim poscie nie widac, by mezowi przeszkadzala ta sytuacja, wiec mysle, ze masz dwa wyjscia:
1. stajesz sie aseksualna i zyjesz razem z mezem
2. odchodzisz od meza

... inaczej w jakas depresje albo nerwice popadniesz ...

5

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Zgadzam się z POW, sytuacja jest bardzo trudna, ja osobiście nie umiałabym tak żyć.
Mnie teraz nosi kiedy jestem w ciąży, że nie jest tak jak było, bo najzwyczajniej w świecie boimy się o nasze maleństwo więc nie ma mowy o częstym i intensywnym współżyciu.

Śmieję się na samą myśl o ludziach, którzy robią różne rzeczy myśląc, że zrobią mi na złość.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-05-24 21:58:19)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
POW napisał/a:

mysle, ze masz dwa wyjscia:
1. stajesz sie aseksualna i zyjesz razem z mezem
2. odchodzisz od meza

nie da sie nagle stac z dnia na dzien aseksualną czyli obojętna na sprawy seksu.. nie, jesli dla kogos seks jest bardzo wazny, jest wyrazem milosci miedzy malzonkami..
nie wiem czy z takiego powodu nie mozna uniewaznic malzenstwa nawet koscielnego..  trzeba by było to sprawdzic.. tym bardziej ze on nie chce podjac wspolpracy z seksuologiem ktory dostrzegl problem
odejsccie od meza tez nie jest zadnym rozwiazaniem bo autorka npisala ze kocha meza..

7

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Witam,
mam podobny problem. Jestem mężatka od roku. W sumie jesteśmy ze sobą 2,5 roku. Na początku związku było pięknie i słodko. Widziałam zainteresowanie męża, jego zadowolenie z naszecho życia seksualnego. Mniej więcej pół roku przed ślubem nasze stosunki seksualne były rzadsze. Mieliśmy gorący okres. Remontowaliśmy nasze mieszkanie, zmieniłam pracę. Mąż również ma stresującą pracę. Sytuację tłumaczyłam przejściowymi zmianami. Myślałam, że wszystko wróci do normy. Niestety nie wróciło. Wydaje się że, mąż radzi sobie ze stresem związanym z pracą, że oddziela pracę od domu. W czasie pracy nie dzwonimy do siebie bo grozi to niemiłym zakończeniem rozmowy. Wchodząc po pracy do domu ma uśmiechniętą buzię. Wiem, że może to być złudne. Myślę, że tłumi to w sobie. Zdaję sobie sprawę z tego, że może to być powód naszych problemów łóżkowych. Do zbliżenia dochodzi tylko gdy ja je zainicjuję. Potrafimy mieć przerwę nawet 2 m-ce dlatego, że ja dłużej nie wytrzymam. Próbowałam rozmawiać. Poruszyłam temat dwa razy. Niestety mąż twierdzi, że nie widzi problemu. Ma mniejsze potrzeby seksualne. Ja mam ogromne. Jest to dla mnie cholerny problem. Nie oczekuję seksu każdego dnia, ale może chociaż raz w tygodniu (w weekend, kiedy nie jest zmęczony pracą). Czuję się kompletnie nieatrakcyjna. Poza tym problemem jesteśmy dobraną parą. Mąż jest kochanym, dbającym o mnie mężczyzną. Wiem, że nie ma nikogo na boku. Sam wychodzi tylko do pracy. Poza nią spędza ze mną czas. Nie dlatego, że ja tak chcę. Jestem zadowolona gdy spędza czas ze swoim przyjacielem. Niestety bywa to rzadko i  tylko na korcie tenisowym. Wychodząc pyta czy wpadnę zobaczyć jak grają. Potrzebuje mojej obecnośći. Niestety w łóżku tak nie jest. Kiedy ja wychodzę z domu na spotkanie z koleżanką, dzwoni i pyta kiedy wrócę bo się stęsknił.

Jestem w 8-mym miesiącu ciąży. Obawiałam się, że to jeszcze bardziej nas oddali od siebie w sferze seksualnej. Liczyłam się z tym. Nie zdziwiłaby mnie taka sytuacja i rozumiała bym męża. Niespodzianka. Mąż stał się o wiele czulszy. Przytula, całuje non stop. Seksu brak, ale czułość jest.
Zastanawiam się nad wizytą u specjalisty. Niestety nie zaproponuję tego mężowi. Przynajmniej na razie. Nie potrafię z nim o tym rozmwiać. Dwie próby nie powiodły się. I co tu robć?
Pozdrawiam Vega

8 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-05-24 22:04:32)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

mniej więcej w cztery siesiace po slubie zaszłaś w ciąze.. nie napisałas czy ta ciąza Cie uszczesliwia czy czujesz sie piekna i szczesliwa z faktu bycia mamą.. gdyby stopniowe znikanie seksu pojawiło sie równolegle z Twoim stanem pomyslałabym ze on po prostu boi się ze dziecku stanie się krzywda czy tez ma inne obawy ale tego typu, jednak piszesz ze lozkowe oddalanie zaczelo sie wczesniej..

piszesz tez ze bylo pare rozmow.. a jak on przebiegały - na spokojnie czy robilas mu wyrzuty ze czujesz sei nieatrakcyjna niechciana i niekochana.. z doswiadczenia wiem ze robienie wyrzutów nie pomaga.. spróbuj na spokojnie.. ze seks jest dla Ciebie wyrazem waszej milosci i bliskosci, ze czujesz sie wtedy dla niego wazna, kochana i piekna.. ze lubisz go uszczesliwiac swoją bliskoscia... mysle ze takie argumenty bardziej docierają niz pretensje..

9 Ostatnio edytowany przez vega (2010-05-24 20:41:39)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Staraliśmy się o dziecko. Bardzo oboję chcięliśmy zostać rodzicami. Problemy łóżkowe zaczęły się o wiele wcześniej więc nie łączę tych dwóch spraw. W ciąży czuję się świetnie. Sperłniona.
Niestety rozmowa nie przebiegała najlepiej. Rozkleiłam się. Powiedziałam, że czuję się nieatrakcyjna i niekochana. Myślę, że odebrał to jako zarzut.

10

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

mam podobny problem. Jestem ze swoim facetem 3 lata.Na początku było pięknie, wręcz bajkowo. Po kilku miesiącach skończyło się. Kocham się z nim raz -dwa razy na poł roku, bo on nie odczuwa takiej potrzeby. Na początku bardzo mi to przeszkadzało, często były awantury, które oczywiście niczego nie wnosiły. Teraz chyba się przyzyyczaiłam i tak bardzo mi to nie przeszkadza. Może dla tego,że boję się innego, nowego życia?
Jeśli możesz i czujesz się na siłach to odejdź bo to się nie zmieni. Nic na to nie poradzisz, tym bardziej że on nie widzi problemu i nie chce iść do specjalisty.

11

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

jestem w zwiazku malzenskim 2 lata
i tak naprawde to ja musze prosic sie o seks z mezem<czasami mnie to upokarza>. rozmawialam z nim wile razy- tlumaczy sie ze poprostu nie ma ochoty ;(, wymyslalam cuda zeby go oczarowac czy namowic na sex, czasami prosba konczyla sie czysta klutnia. po dlugich przerwach czasowych maz nabieral ochoty na sex ale trwalo to doslownie miesiac< raz na mies. a max dwa razy w mies.> i tak naprawde obchodzilo mnie to jak jemu zrobic przyjemnosc a nie sobie. bardzo kocham swojego meza ale ten problem sprawia mi wiele smutku  <sory za literowki>

12 Ostatnio edytowany przez bielun (2010-06-12 11:52:20)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Hej!

Mam podobny problem, tyle że jako mężczyzna . Ja chcę, ona nie. Kochamy się mniej więcej raz na miesiąc (dla mnie za rzadko!), i to praktycznie tylko z mojej inicjatywy - z jej zdarza się tylko w sytuacjach po spożyciu alkoholu - co potęguje moją frustrację.

Nie jestem osobnikiem który nie próbuje zrozumieć. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, problem trwa już długo (trudno mi powiedzieć, ok. 2 lata)

Ale to co miało być rzekomo przyczyną problemów z seksem - i nie tylko, również z
kłótniami o byle co, złością, itd to:
niekomfortowe mieszkanie (mieszkaliśmy do niedawna w mieszkaniu "studenckim"),
moja praca (nieregularne godziny, i średnio płatna), czy też mój "licealny" wygląd są już nieaktualne.

A tymczasem - Przeprowadziliśmy się do pięknego własnego mieszkania, mam dobrze płatną pracę, i znacznie bardziej dbam o siebie niż gdy się poznaliśmy.

Naiwnie liczyłem że to coś zmieni. NIE. ABSOLUTNIE NIC.

Wiem, nie jestem bez wad, nie jestem bez winy. Jednak dawno temu postanowiłem by w konfliktach w związku ZAWSZE dążyć do porozumienia, nie dawać się ponieść emocjom.

Bo po co obrażać drugą osobę, robić jej na złość, upokarzać, jeśli chcę z nią dalej być? A jeśli nie chce to też nie ma sensu - wystarczy zakończyć związek.

Jaki jest skutek gdy stosuję taką taktykę? Ona krzyczy ze złością:
"I co, uważasz się za tego lepszego?"

A co mam robić, odpłacać tym samym? hmm

Poza tym problemem jesteśmy dobraną parą.

Wybaczcie ale w to nie wierzę! Można być "dobraną parą" poza problemem że mąż zostawia skarpetki gdzie popadnie. Ale nie w sytuacji gdy nie ma seksu!!!

---------------------------------------------------

tak, też próbowałem, nie cudów, ale "sprawdzonych sposobów" by to zmienić.
Nic z tego - wachlarz odmowy był pełny  - od "super że tak o mnie dbasz, ale dzisiaj po prostu nie mam ochoty",  po wyrzuty, łącznie z takimi: "co, chciałeś mnie tylko zaciągnąć do łóżka?"

to potęguje frustrację i sprawia że po prostu się nie chce nic robić.

Dochodzę więc do wniosku, że pierwsza musi być dobra wola i chęć z drugiej strony. Jak jej nie ma, to nic nie pomoże.

U mnie kiedy się poznaliśmy, wyglądałem jak niechluj, byłem niewątpliwie bardziej niedojrzały, a warunki do intymności były średnie - i nie przeszkadzało to w codziennym seksie...

----------------------------------------------------

I jeszcze jedno: współczuję wam (a wy mam nadzieję - mnie smile ) moje drogie panie.
Ja NIE WYOBRAŻAM sobie odmówić kobiecie seksu.

Gdybym był waszym partnerem - nawet gdy samemu miałbym taką-sobie ochotę, starałbym się was zaspokoić i dać z siebie wszystko. Na tym przecież polega związek - na poświęcaniu się dla drugiej osoby! A to jest po prostu Egoizm.

Seks z ukochaną osobą gdy nie ma się wielkiej ochoty - co to za poświęcenie??? Niewielkie. Nieraz robimy rzeczy które są nam obojętne, ale ważne dla naszych partnerów/partnerek.

13

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

do bielun    moge wyobrazic sobie Twoja frustracje bo tez jestem facetem.Na pewno dlugotrwaly brak seksu powoduje oddalani sie od zony.Dziwi mnie tylko ze chce to robic z toba tylko po alkoholu.Czezby tak Cie nie lubila?

14

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Seks odpowiada podobno za 50 lub więcej % udanego związku.... Trudno mi więc sobie wyobrazić udany związek bez seksu. Oczywiście mogę przyjąć do wiadomości, że udany związek tworzą dwie osoby, które zapotrzebowanie na seks mają raz czy 2 razy w miesiącu. Ale podejrzewam, że wtedy i tak to podobne zapotrzebowanie warunkuje 50% faktu, że są zgraną parą. A jeśli jedna strona chce, a druga nie? Nie ma opcji - muszą rodzić się frustracje, nieporozumienia, wątpliwości ze strony bardziej aktywnej typu "ja go/jej chyba nie pociągam" i ze strony mniej aktywnej "jej/jemu chodzi tylko o seks"...

Dla mnie seks to najwyższa forma bliskości z drugim człowiekiem. I nie bardzo sobie wyobrażam jak budować bliskość w związku bez seksu? Porozumienie duchowe to ja mogę mieć z moim przyjacielem a od mojego faceta oczekuję bliskości fizycznej! Nie umiałabym być z facetem, który by miał ochotę na seks raz w miesiącu. Może wydawać się to płytkie, ale takie nie jest. Brakowałoby mi bliskości, czułości, czułabym się nieatrakcyjna i chodziłabym wściekła na cały świat. Udany związek to zgranie w najważniejszych dziedzinach życia, a seks to jedna z najważniejszych dziedzin. Dziewczyny z tego wątku - nie widzę dla Waszych związków świetlanej przyszłości. Przed Twoim, bielun - też nie.

15

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

masz racje vinga ale bardzo czesto sie zdaza ze to co naprawde szkodzi zwiazkowi jest pomijane minimalizowane tkwi "gdzies" w nas i z jakis powodow tkwimy w czyms co nam nie pasuje doluje

16

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Wojtku, a wyobrażasz sobie odejść od kogoś, bo Wam życie erotyczne szwankuje? Głęboko w podświadomości zakorzeniony jest pogląd, że seks jest nieważny, że liczą się inne rzeczy, że zwracanie uwagi na seks świadczy o płytkim podejściu do człowieka. Toż to lincz publiczny zostawić kogoś, bo nie chciał/nie chciała się bzykać... I nieważne, że brak seksu to początek wielu problemów, które dają już realne podstawy do zakończenia związku - i tak wyjdziesz na samca, któremu tylko seks w głowie.

17

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Jezeli chcesz  dalej byc z mężem to ZNAJDZ SOBIE KOCHANKA. Jezeli nie chcesz byc nieuczciwa,to sie rozwiedz,jezeli nie chcesz sie rozwieść,nie chcesz mieć kochanka TO ZAAKCEPTUJ jego innosć?
A MOZE ON JEST GEJEM?

18

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Problemy tego typu są naprawdę ciężkie, bo przecież jeśli kogoś kochamy czy czujemy coś więcej to nie odejdziemy tylko i wyłącznie z powodu nie udanego życia seksualnego, ale z drugiej dłuższe tkwienie w nieudanym życiu seksualnym prowadzi do kłótni frustracji, ogólnie niszczy związek i więź miedzy partnerami, bo przecież bliskość jest bardzo ważna...Wydaje mi się ze w dużej mierze z takich związków gdzie istnieje taki problem, w razie rozpadu pozostaje przyjaźń...
O tym problemie trzeba rozmawiać jeśli to możliwe działać, strać się coś zmieniać...
Vinnga i zgadzam się z Tobą że za zostawienie kogoś z powodu braku seksu to lincz, nawet jeśli rozstanie nie będzie gwałtowne a przeprowadzone w konstruktywny i pokojowy sposób, i fakt brak seksu w związku rozpoczyna wiele problemów. Czasem sama perspektywa braku seksu może drażnić ...
Więc wygląda na to że należy w takiej sytuacji rozmawiać jeśli nic się nie zmieni czekać ku naturalnej destrukcji

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

19

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Wiesz Kami 90 znam pary ktore tak czekaly jak mowisz "majac nadzieje na naturalna destrukcje" i sie zestarzaly.A frustracja przerodzila sie w zlosc nienawisc do wszystkich iwszystkiego.Przekazujac takie zachowania swoim dzieciom powstawalo drugie pokolenie nieszczesliwych ludzi.

20

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Czyli ta wasza ''naturalna destrukcja'' nastapila, tylko te osoby nie mialy odwagi, by w koncu zrobic cos ze swoim zyciem. Pretensje, ze nie odeszly, moga miec tylko do siebie.

Screw gravity.

21

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Dokładnie... Gdy ludzie się nie nienawidzą powinni się rozstać prawo natury...
W nienawiści długotrwałej nie ma nawet miłości.
Dlatego wydaje mi się że destrukcja gdy brak w związku bliskości i pielęgnacji uczuć gestami którym też jest seks, jest ona tylko kwestią czasu chyba, że rozmowy i wszelkiego rodzaju działania mające na celu ratowanie miłości związku dadzą jakiś efekt.

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

22

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Dla mnie seks to najwyższa forma bliskości z drugim człowiekiem. I nie bardzo sobie wyobrażam jak budować bliskość w związku bez seksu? Porozumienie duchowe to ja mogę mieć z moim przyjacielem a od mojego faceta oczekuję bliskości fizycznej! Nie umiałabym być z facetem, który by miał ochotę na seks raz w miesiącu.

Dokładnie. Trochę okrutnie mówiąc - wszystko inne mogę robić z przyjaciółmi. Nie ma seksu - nie ma prawdziwego związku.

I denerwuje mnie to obwinianie "po równo". Przecież to strona, której brak seksu przeszkadza, dostrzega problem, i chce coś zmienić. Druga strona - reprezentuje czysty egoizm - "nie chce mi się i nie wiem - pogódź się z tym, albo próbuj coś zmienić ale nic ci nie obiecam" - to dopiero okrucieństwo. Tym bardziej że w innych kwestiach taka postawa jest nie do pomyślenia.

Gdybym powiedział np. "sorry ale nie zmywam naczyń. Pogódź się z tym", to chyba byłoby uznane za dziwactwo, a przecież to dużo mniej ważne niż seks?

23

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Witam
Postaram się opowiedzieć w kilku zdaniach swoją historię, a to z powodu demonów przeszłości które do mnie wróciły, właśnie wczoraj. Kilka lat temu byłam żoną - szczęśliwą i zakochaną do szaleństwa  w swoim męzu. Poznaliśmy się przez przyjaciół, zakochałam się jak wariatka, po pół roku ślub i wszystko jak z bajki....., On przystojny królewicz, wrazliwy, delikatny, na pozór idealny mąż. Wszyscy patrząc na nasz związek z boku zazdrościli nam tak fajnego związku. Na pozór wszystko naprawdę wyglądało idealnie, poza tym, ze jak zmykały się drzwi naszego mieszkania, miałam wrażenie, ze mieszkam z bratem. Razem oglądaliśmy filmy, robiliśmy kolację itd, jednak przez okres 3 lat współżyliśmy tylko jeden raz. Ja na początku twierdziłam, ze to jest z pewnością winą zmiany pracy, miejsca zamieszkania, po pół roku związku zaczęłam jednak delikatnie pytać o co chodzi - było coraz gorzej miesiąc po miesiącu ja czułam się brzydsza, mniej atrakcyjna, całą winę brałam na siebie, że mój mężczyzna nie chce się ze mną kochać, Próbowałam bielizny, perfum, kolacji ze świecami i......i nic, ja czułam się upokorzona, nieraz kończył się taki wieczór moimi łzami. Doszukiwałam się nowotworu, brakami testosteronu, potem myślałam, że jestem zdradzana, przyszła mi nawet do głowy, ze poślubiłam geja. Niestety to wszystko okazało się nieprawdą. Zaczęłam chodzić do psychologa, potem do seksuologa / bo czułam się obślizgła itp/. Potem zmusiłam do pójscia do terapeuty mojego męża, potem chodziliśmy razem - nikt nie był w stanie powiedzieć o co chodzi. Pewnego dnia postanowiłam, ze pojadziemy na konsulktację do bardzo znanego seksuologa i to był strzał w dziesiątkę. Sprawy potoczyły się bardzo szybko, po 3 miesięcy indywidualnej terapii męża, seksuolog poprosił, zebym przyjechała sama: to co usłyszałam przerosło moje najśmielsze oczekiwania:
byłam zdradzana, ale niestety nie były to realne kobiety - mąż zdradzał mnie z panienkami z pornosów, po prostu onanizował się kiedy ja tego nie widziałam. przyznał się do tego problemu. Jak się czułam - okropnie, bo chyba wolałabym mieć realną rywalkę niż komputer, który tak naprawdę nie mógłoby znikną c z naszego życia, gdyż mąż był informatykiem. Przeczytałam chyba wszystkie dostępne publikacje na temat onanizmu i uwierzcie, to po prostu jest straszne.

Usłyszałam jeszcze, ze mąż nie czuje do mnie pociągu i inne rzeczy, o których nie chce wspominać. Generalnie jednak czułam się tak strasznie, ze myślałam, ze serce mi pęknie. Nie chcę pisać co było dalej, bo jeszcze przez jakiś czas walczyłam o nasze małżeństwo, ale komputer zwyciężył....jestem teraz po rozwodzie, ułożyłam sobie na nowo życie i choć często wspominam człowieka, którego tak kochałam, to jednak teraz cieszę się, że mam normalny związek, w którym czuje się atrakcyjna. Wczoraj spotkałam się z koleżanką, która jest mi bardzo bliska i demon przeszłości wrócił - Ona opowiedziała mi swoją historię, ale ku mojej rozpaczy wszystko co mówiła to tak jakbym słuchała siebie z przed kilku lat... jest 4 lata po ślubie i właśnie dowiedziała się, ze ma męża, który jest onanistą - nie kochali się 4 lata, a Ona jest z nim, ale już nie ma siły.

Można myśleć, że miłość zwycięży wszystko, ale czy to jest miłość?????Współczuję wszystkim kobietom, które żyją w takich związkach, bo każda z nas potrzebuje miłości i akceptacji i bierze się ślub również po to, żeby to właśnie mieć.

24

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

witam wszystkich
przyjelo sie ze to kobiety odmawiaja sexu, bo glowa boli itd, a teraz slysze wlasnie coraz czesciej ze to facet odmawia, czyzby problem byl zawsze a kobiety zaczely dopiero teraz mowic??
kazda z was ma inny "czas"(tzn odstepu miedzy kochaniem sie) a gdzie ta jest granica??
jest zle gdy jest raz w roku? gdy jest raz na pol roku? raz na miesiac? czy raz na tydzien??
a moze chodzi o to ze fecat(lub kobieta) jest aseksualny gdy poprostu drugiej osobie nie starczy??
wszystkie jak jedna jestescie jak widze bardzo deliktante w tym temacie, nie zaczepiacie swych mezczyzn bo co?? obraza sie??
ja robie zupelnie inaczej wale w prost 3lata klutni w 90% byly tylko o sex a raczej o jego brak. mowi eczesto i duzo o tym ze mi maz nie starcza, ze mnie zaniedbuje nie dotyka a jak juz jest sex to nie dosc ze z mojej inicjatywy to i beznadziejny, nawet w srod znajomych wszscy wiedza ze maz mnie zaniedbuje, nawet robienie takiego"Wstydu"" mezowi nic nie daje...
u mnie jest o tyle lepiej ze ja na jezyk nei choruje i czesto przegadam meza i umiem mu udowodnic ze jest malo sexu(jego tekst"przeciez sie kochalismy we wtorek"-owszem ale wtorek byl 2 tygodnie temu) moj maz zawsze postanawia poprawe teksty typu"ja ci teraz pokaze" "bedziemy si erazem starac"itp i co?? tak jak i u was nic!! jest super przez pierwsze 2-5dni i koniec.
coraz czesciej sobie mysle czy to nie jest poprostu cecha charakteru, wysokie lub niskie libido...z kazdym dniem sie przekonuje ze to nie da sie zmienic.
kocham swego meza, walczylam 4lata...u mnie jest o tyle gorzej ze chyab zawsze tak bylo, kiedy suwazalam ze wszystko jest ok bo jak se widywalismy np raz w tygodniu to zawsze sie kochalismy a ja myslalam ze gdybysmy tylko widzielismy sie czesciej to bysmy si etez kochalismy, przed slubem mieszkalismy razem i wyszlo szydlo z worka...zaczepialam go podniecalam a on nic, spac mu sie chcialo ale zeby ogladac tv do pozna to mial sily i spac si enie chcialo, ciezko bylo. i tak jak wy czulam si enieatrakcyjna, zaniedbana i wymyslalam cuda wianki zeby go obudzic. i nic , ciagle nic.
a ja umieralam bez sexu i nie bede sciemniac jest mi o wazny, potrzebuje tego zeby czyc bliskosc, zeby sie spelnic i porostu zeby se ulzyc:P ale niestety wciaz bylo tak samo, czasem troch elepiej na pere dni ale ogolnie cienko az do tego lata...

cos we mnei peklo, dluzej tak nie moglam, staralam sie a mi nic na dluzsza mete nie wychodzilo i nie powiem ja tez chcialam zeby to w koncu facet zaczal o mnie zabiegac. oddalam sie, po raz pierwszy poddalam sie, spalismy oddzielnie, nie kochalismy, rozmawialismy normalnei tak jak i wy mowiecie byslismy super malzenstwem trwalo to okolo miesiaca i odezwal sie on...
z mezem jzu tylko mieszkalam i a on chcial sie spotkac i ewidentnie na cos wiecej....czesto myslalam o zdradzie i mowilam mezowi ze zdradze jak on nie ma ochoty. gdy sie  znim spotkalam bylam tak "wyposzczona" ze umieralam z tesknoty chodzmy z adotkiem, a on wiedzial co robic...dotykal calowal od samego pocalunku szyji tak piszczalam ze kazal zebys sie uciszyla:P do tej pory mi goraco jak mysle jak bylo...nie kochalismy sie, ja niechcialam. myslalam o mezu. z nim zerwalam kontakt, maz wie ze kogos poznalam, kogos kto mnie komplementowal nic wiecej, powiedzialam mezowi ze nie czuje zebym go kochala...wtedy sie kochal ze mna, ale to nie bylo to co przezylam z nim...jestem z mezem, maz mysli ze wszystko jest ok i tak zyjemy...a ja juz wiem ze dluzej tak sie nie da.
nie odejde od meza z prostych powodow mamy male dzieci, nie am gdzie mieszkac i sie sama nei utrzymam, ale choc mam moralniaka myslac o zdradzie to jednak biore to coraz bardziej do glowy takie wyjscie, dluzej tak nie moge, kazdy centymetr mojego ciala krzyczy o dopieszczenie, szczegolnie jak niektorzy mezczyzni(takze koeldzy meza) mowia ze taka kobiete to by chcieli miec-takie slowa podbudowuja...
ja mysle o zdradzie choc kocham meza, obawiam sie ze w takiej sytulacji gdy jest inny zapal do sexu to jdyne wyjscie, maz ma spokoj ze zona nei moli o sex a zona jest usatysfakcjonowana kochankiem.
obawiam sie ze wszytskie takie zwiazki z aseksualnym mezczyan sie koncza sa 3 wyjscia
-kochanek
-rozowd
-stac sie aseksualnym
chco oststnie obawiam sie ze est nei moziwe, rozowd to odwaga(to tez przezylam) a zdrada to jedynie sex dla sportu a byc moze czasem dla zwiazku,
ja tak jak i wy jzu nie wiem co robic, robilam juz wszytsko, wiecej pomyslow nie mam.
jest jeszcze taka sprawa ze ja podejzewam u meza pracoholizm a napenwo zafascynowanie tym co robi o tym ciagle mowi i mysli

25

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Witam wszystkich ... smile
Muszę przyznać że to jest bardzo ciekawy temat smile.
Otóż współczuję dziewczynom które mają tak poważny problem. Dla mnie seks jest bardzo ważny w związku i nie wyobrażam sobie życia bez seksu tongue.
Może Ja w skrócie opowiem swoją historię. 4 lata temu byłam w związku małżeńskim przez 4 lata. Niestety nie układało się z różnych powodów. Nie będę wymieniać, bo rozmawiamy tutaj o seksie. Ale to Ja właśnie nie miałam ochoty na seks, nigdy nie było inicjatywy z mojej strony, starałam się unikać męża, po jakimś czasie nawet spałam w innym łóżku, udawałam ze jestem zmęczona, zajęta dzieckiem, że głowa mnie boli ... czasami nawet kłamałam że mam okres smile. Dlaczego tak się zachowywałam, bo tak się już u nas nie układało, takie miałam nerwy na męża że nie miałam ochoty na pieszczoty, seks. A mąż najpierw się ze mną ostro pokłócił, naubliżał mi a wieczorem się dobierał. Ja tak nie potrafię godzić się przez łóżko.
Często mi groził rozstaniem, że znajdzie sobie kogoś innego ale mnie to nie obchodziło. Przestałam go kochać i tyle, nie pociągał mnie. Przez to małżeństwo zapomniałam jak to jest być szczęśliwym i jaki seks jest przyjemny. Rozstaliśmy się ale nie tylko z powodu seksu.

Dziś mam od kilku lat innego partnera, kocham go z całego serca i seks z nim jest niesamowity. Tak bardzo mnie pociąga że mogę się z nim kochać kilka razy dziennie. I teraz zastanawiam się ... dlaczego wcześniej nie miałam takich potrzeb seksualnych?! Myślę że to dużo zalezy od partnera, od uczuć.
W każdym razie on ma mniejsze libido smile. I tu się pojawia problem. Czasami kochamy się co drugi dzień, a czasami raz na tydzień. Niestety kiedy mija już tydzień bez seksu pojawiają się u mnie skutki uboczne smile. Gorączka, nadwrażliwość, bezsenność, drgawki tongue. Po prostu nie mogę tak długo wytrzymać. Ja muszę się kochać przynajmniej co drugi dzień, tydzień przerwy to za długo!!! A Wy piszecie że macie takie długie przerwy .. to jest jakieś chore, nienormalne. Po co być więc w takim związku gdzie nie ma czułości, namiętności i dobrego seksu???
Ten kto nie chce się kochać ma na pewno jakiś konkretny powód. Ja kiedyś nie chciałam się kochać bo nie kochałam, nie pragnęłam, nie czułam do niego pociągu, wręcz mnie odpychało od niego. A mój obecny partner narzeka na ciągłe zmęczenie, brak snu i chęci do czegokolwiek. Na szczęście u mnie to jest tylko chwilowe bo jak tylko trochę odpocznie nadrabiamy stracony czas smile.

Nie wiem co mam poradzić dziewczyny, bo to trudna jest sprawa ... mogę tylko życzyć powodzenia i trzymam za was kciuki, żebyście rozwiązały ten problem i kochały się w dzień w dzień.
Pozdrawiam wszystkich smile

26

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

rybka ty uwazasz ze jest problem a co jesli go nie ma??
ja meza kocham i on mnie tez nie chodzi o to ze np mu sie nie podobam, o to ze sex jest zly o to ze on jest zemczony tez nie chodzi-on sam mowi ze nie wie co jest...i to jest najgorsze, jakby mi powiedzial ze to przez to np ze mam zielone oczy to bym starala si eto zmeinic a tak nie wiem z czym mam walczyc.
a nie rozchodza sie dziewczyny z powodu zaniedbania w lozku bo w polsce sie przyjelo ze to nie powod tak jak vinnga powiedziala-moge tylko dodac ze kazdy ma wpajane ze dobieramy sie pod wzgeldem charakteru, upodban, zainteresowan-ja z mezem pod tym wzgledem ejstesmy tacy sami ale sex....o tym sie nie mowi bo co?? samo si edopasuje?? jakos sie nie dopasowuje a ja jestem bliska zrobienia glupoty

27

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

To w takim przypadku nie wiem chyba raczej tylko seksuolog może pomóc. Nie byłam w takiej sytuacji to ciężko to ocenić.
Ale szczere nie rozumiem tego ... jak może seks być zły? To tylko księża mogą tak mówić .. albo osoby które zostały brutalnie zgwałcone! Ja zawsze myślałam że osoba która traci ochotę na seks ma jakiś powód ... i na pewno jest jakiś powód!!! Ale jaki? To tylko wy możecie wiedzieć!

28

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Oj przepraszam chyba żle Cię zrozumiałam smile. Sorki ale gotuję w między czasie i tak biegam.
Wiesz można też kochać a nie czuć pożądania!

29

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Droga Syla mam nieco podobny problem jakbys miala ochote to przeczytak moj wAtek  http://www.netkobiety.pl/t14415.html    ,jest to duzy problem ja sama mam super czulego i kochajace faceta  ale niestety nie wszystko jest udane......

30

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

maja01 twoj problem nie jest zupelnie podobny do mojego, bo ty znasz pwood i wiesz z czym walczysz a ja nie.
ja jak zrobie wojne mezowi to owszem kochamy sie tego dnia i nasteonego a potem znow nic...mowie mu jzu w prost ze znajde se kcohanka, ze mi mialo czulosci, ze mnei zaniedbuje i nie jest przemeczony, nie madlugow, nic z tych zeczy to jego charakter ktory mam wazenie nie da sie zmienic
i co ja mam robic??

31

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

No faktycznie jest inny bo ja np. czulosci dostaje bardzo duzo ,uprawiamy petting -co daje mi satysfakcje ,w postaci orgazmu ,ale jakby nie byl gotowy na seks i to dla mnie jest dziwne .Ja swego czasu mialam kilku partnerow i nigdy z takim czyms sie nie spotkalam.Jak ja robie awanture swojemu to daje odwrotny skutek,jeszcze bardziej sie zamyka.Ciezka sprawa ,bo on nawet nie chce isc do seksuologa,wie ze ma z tym problem ,ale mysli ze z czasem przejdzie.Tylko ja nie bardzo zaczynam w to wierzyc.Owszem wiem z ,,czym walcze,, tylko tak bardzo sie boje ,ze moge przegrac ta walke.Jak zaczynam go prowokowac to widze ,ze mu sie to podoba ,piesci , caluje ,ale ......nie mamy po 15 lat.Nie chce z niego rezygnowac ,bo to jest ogolnie super facet,tylko martwie sie o przyszlosc...poczekac moge ,ale nikt gwarancji mi nie da.Wiem ze dla kobiety to jest takie ,,ponizenie,, ze to my zachecamy ciagle facetow, badz jakbysmy ,,prosily o seks,,,to wszystko nie tak powinno byc........

32

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

ponizeniem jest odmowa jak dla mnie...
ja z mezem rozmawialam, prosilam blagalam, plakalam, dawalam warunki ze odejde i nic poprawa na  pare dni i koniec, on nie ma kochanki jstem pewna, nie masturbuje sie(twoj facet maja01 to nie jestem tego pewna czy tego nie robi) a mimo to nic!
ja tez mialam wczesniej partnerow i nie mialam takich problemow, bylo idealnei jesli chodzi o ilosc i jakosc.
co do ciebie maja01 mysle ze zaden facet nei przyna si ez ema problem, zaden nei pojdzie do lekaza opowiadac o tak intymnych zeczach...ja tez bym chyba chciala isc do seksuologa. opisuja dzieczyny czasem przypadki ze lekarz odkrywa niesamowite powody klopotow w lozku

33

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Wlasnie tylko ze on do lekarza nie chce isc ,sila go nie zaciagne.Czasem mnie to przerasta,ale cos mi mowi zeby to przeczekac.Widze co sie z nim dzieje.Chudy,blady malo co je nieraz caly dzien potrafi nic nie jesc,te problemy go wykanczaja.Moze faktycznie naraze nie ma co,go naciaskac.Seks nie moze byc na sile,,,powiem szczeze miotaja mna rozne mysli ,nie dlugo chyba sama zwariuje.Co do masturbacji mojego,to niewiem a nie pytalam bo jakos mi tak glupio.Napewno mnie nie zdradza, tego jestem pewna.

34

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Jak tam czytam to aż mi się gorąco robi z nerwów ...
Maja ... co do Twojego problemu to jestem zaskoczona że istnieją tacy dziwni faceci. Piszesz że nie chce się kochać bo ma blokadę przez byłą dziewczyną która chciała go złapać na dziecko. To jakiś absurd .. gdyby go chciała złapać to pewnie dziś byłby ojcem, ale tak się nie stało .. więc skąd ten uraz. Co za bzdury on Ci opowiada??? Najpierw Cię pieści, podnieca a potem się wycofuje .. co za egoizm.
Szczerze nie rozumiem go w ogóle, a Ciebie podziwiam że z takim dziwakiem wytrzymujesz. Powaga...
Jestem w stanie wszystko zrozumieć .. zmęczenie, stres, jakieś problemy rodzinne lub finansowe które powodują brak chęci na seks. Ale coś takiego co on Ci mówi i robi to jest chore. Dla mnie to on powinienem iść do psychiatry a nie seksuologa. Sorki, ale ten problem jest bardzo dziwny i nie do zrozumienia. Zabezpieczenie nie dają mu pewnosci, zgadza się ale każdy się z tym liczy ... to może zacznij brać pigułki ciekawe co wtedy wymyśli??? Pewnie że pigułki też nie dają tej 100% pewności. Więc jak się kochać?
Zapytaj go czy oby czasami nie jest gejem bo tylko to mi w tej chwili przychodzi do głowy.

Syla ..
U Ciebie wydaje mi się że wpadła rutyna w związku ... nie ma już takiego pożądania jak wcześniej, potrzeb kochać się przynajmniej kilka razy w tygodniu. A tak często bywa właśnie i tego każda para się obawia. Przeważnie kończy się to zdradą, bo szukają właśnie namiętności gdzie seksu nigdy nie będzie za dużo. Bycie ze sobą na co dzień sprawia że robi się czasami nudno i tyle. Wtedy zostaje szacunek i przyzwyczajenie się. Więc nic tylko albo zaakceptować to lub próbować jeszcze dużo rozmawiać albo poszukać sobie kogoś na boku!

35

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
rybka28 napisał/a:

Jestem w stanie wszystko zrozumieć .. zmęczenie, stres, jakieś problemy rodzinne lub finansowe które powodują brak chęci na seks. Ale coś takiego co on Ci mówi i robi to jest chore.

Chyba nie doczytalas temau Mai,bo jej facet ma wlasnie POWAZNE problemy i nie jest aseksualny, bo petting z nia uprawia.

Screw gravity.

36

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

rybka28 przeczytaj wszystkie watki ,a nie poszczegolne.

37

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

rybka co ty wygadujesz przyzwyczajenie?? 2 lata po slubie?? to jakim cudem ludzie sa ze soba 10,15,20,30lat i wciaz sie kochaja i czuja poczadanie. wpadla rutyna?? nie mozliwe wciaz zaskakuje nowa bielizna, pozycjami, miejscami gdzie mozemy sie kochac, nowym "sprzetem" do sexu wiec nie ma rutyny...pisalam o tym ze ja robilam juz wszytsko i nic.
widze ze nikt nie moze mi pomoc i nie ma nawet pomyslu co moze z nim byc, mi juz koncza sie sily

38

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Tutaj raczej nikt Ci nie pomoże. Wszyscy mogą Cię wysłuchać, porozmawiać o tym. Ciężko jest cokolwiek poradzić coś osobie która sama nie wie co jest grane!
Może to nie rutyna...  nie wiem. Czasami szybko ona wpada do związku, nie zależnie od tego ile lat się jest po ślubie.
Ważne że oboje się jeszcze kochacie, bo jeśli miłość jeszcze istnieje wszystko może się udać naprawić.

Posty [ 1 do 38 z 1,295 ]

Strony 1 2 3 35 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016