Zastanawiam się w jaki sposób zaproponować żonie pewną formę zabawy. Tak wiem komunikacja jest ważna, ale u nas trochę kuleje więc się pytam. Ale po kolei rzeczowo:
Interesuje mnie trójkąt. Ja i inny facet vs żona. Nie cuckold tylko klasyczny seks, tyle że po prostu we trójkę. Facet oczywiście hetero jak i ja.
No i tak, wiem że trójkąt z inną kobietą całkowicie odpada dla niej. To tak w rozmowach ogólnych całkowicie wykluczała. Ale z 2 facetami nie wykluczała, ale bardziej w formie fantazji to przedstawiała.
Ja doświadczenie praktyczne z trójkątami mam bardzo niskie. Z 2 kobietami nigdy. Jedynie 2 facetów i 1 kobieta, ale to z przed wielu lat w liceum i to było jednorazowe. Ale było super.
Już nawet wiem kto to mógłby być. Pewien facet z którym ona była w relacji, a znamy go oboje i ja wiem też, że on jest bardzo otwarty jeśli chodzi o kobiety.
Co do żony, to nie wiem czy robiła takie rzeczy, ale wiem, że od nastoletniego wieku była bardzo aktywna seksualnie i testowała wiele różnych rzeczy.
I drugie pytanie, czy takich facetów jak ja, którzy by tak chcieli/lub tak mają jest sporo? Czy to jakiś promil 0,00000001% ? Mam na myśli, że podobają im się trójkąty w których są oni + partnerka i ktoś trzeci. Nie mam na myśli zdrad bo to wiadomo że większość ma nieświadomie rogi.