Witajcie
Mam dylemat I stale zastanawiam sie czy powinna sie angazowac w takie replace. Znamy sie juz prawie 2 lata, razem pracujemy chociaz w innym departamencie I on tylko dwa razy w tygodniu. Zawsze jak sie widzimy to rozmawiamy na glebsze tematy, zartujemy I po jakims czasie zauwazylam ze to juz nie SA tylko kolezensko rozmowy, tylko flirtowanie, coraz czesciej szukalismy pretekstu zeby sie zobaczyc w pracy ze nawet inni zauwazyli ze cos sie miedzy nami dzieje. Tylko dwa razy zaprosilam go do siebie na obiad I zawsze zachowywal sie jak gentlemen, z szacunkiem. Ja niestety mam za soba zle zwiazki I po raz pierwszy doswiadczam takiego bezpieczensta zecstrony mezczyzny...ostatnio jak Byl u mnie zblizylismy sie do siebie jeszcze bardziej emocjonalnie I take fizycznie Bo sie pocalowalismy I przytulalismy sie. Jednak dopiero teraz jak obydwoje przyznalismy sie do tego co czujemy I zdalismy sobie sprawe ze to wiecej biz kolezenstwo to dowiedzialam sie od niego ze jest nasal zonaty I zyje z zona ale sa juz od 3 lat w separacji. Mowil ze ona go zdradzila I on sie obwinial ze to przez to ze duzo pracowal, ponoc teraz kazdy zyje swoim zyciem, ona ma faceta ale NIC ich nie lazy tylko to ze Maja dwie corki co Maja 19 I 20 lat I Nadal tam mieszkaja, mowil ze to ze wzgledu na jego rente ale ze jak corki sie wyprowadza to juz nie beda razem mieszkac.
Szczerze nie wiem co o tym wszystkim myslec, wiem ze to dosyc powszechne ze czesto para nasal ze soba zyja pomimo separacji ze wzgledu finansowycg albo dzieci. Mam kolezanke ktorej byla w takiej sytuacje z mezem Bo maja tez dzieci I hippteke ale w koncu sie wyprowadzil I jednak corka mieszka z nim a druga z Nia. SA rozne sytuacje w zyciu ale Ja boje sie angazowac. Teraz sie zastanawiam co zrobic, bylabym wdzieczna moze jesli macie Podobnie doswiadczenia I chcecie sie nimi podzielic