Hej państwo forumowiczki i forumowie.
Zakładam temat na forum dla kobiet, bo męskie często są tendencyjne. I zaraz temat dostałby łatkę, że tak trafiłeś na toksyczną manipulantkę, weź uciekaj.
Znajoma przyjaciela pyta się w kwietniu pytaniem z tezą "ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?".
Pół roku późneij na ognisku jak milczałem, bo miałem zły "humor" toto wyciągnęła pytając w moim odczuciu sarkastycznie z triumfem "gdzie są teraz te moje partnerki".
Przyjaciel moim zdaniem też się zmienił odkąd jest z nią. Też zaczął zadawać te podchwytliwe pytania, zrobił się sarkastycznym.
Ona odnoszę wrażenie, że typ który szuka słabości, żeby w najmniej spodziewanej chwili wyciągnąć ten brud na wierzch i zabić ćwieka.
Co o tym sądzicie?
Podobne tematy
Nie potrafisz ripostować, niektórzy to właśnie bezczelnie wykorzystują. Na pochyłe drzewo kozy skaczą… Dlatego dobrze jakbyś skorzystał z pomocy psychologa, żeby razem pracować nad podniesieniem swojej wartości i umieć się bronić.
A takich „przyjaciół” powinieneś omijać.
Hej państwo forumowiczki i forumowie.
Zakładam temat na forum dla kobiet, bo męskie często są tendencyjne. I zaraz temat dostałby łatkę, że tak trafiłeś na toksyczną manipulantkę, weź uciekaj.
Znajoma przyjaciela pyta się w kwietniu pytaniem z tezą "ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?".
Pół roku późneij na ognisku jak milczałem, bo miałem zły "humor" toto wyciągnęła pytając w moim odczuciu sarkastycznie z triumfem "gdzie są teraz te moje partnerki".
Przyjaciel moim zdaniem też się zmienił odkąd jest z nią. Też zaczął zadawać te podchwytliwe pytania, zrobił się sarkastycznym.
Ona odnoszę wrażenie, że typ który szuka słabości, żeby w najmniej spodziewanej chwili wyciągnąć ten brud na wierzch i zabić ćwieka.
Co o tym sądzicie?
A gdzie tu manipulacja?
Nie potrafię, bo nie mam doświadczenia w tym. Ale to jest powód, żeby jeździć po człowieku?
"ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?"
Skad wiesz? Mama Ci powiedziala, ze mi daje na boku?
"gdzie są teraz te moje partnerki"
W tym samym miejscu co Ty. W mojej dupie.
insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Mnie też kiedyś brakowało umiejętności ripostowania. W liceum miałem kolegę, który przyczepił się do mnie i zarzucał mi, że nigdy nie widział mnie z dziewczyną. Fakt, dziewczyny wtedy nie miałem bo nieśmiały wtedy byłem. Koleżanki jednak miałem, więc on chyba nie chciał ich zauważać. Sęk w tym, że on też.nie miał dziewczyny, ale w przeciwieństwie do mnie nie miał również koleżanek. Łatwo więc można go było ostro zripostować ciętą kontrą. No cóż. Za dobry wtedy byłem. Nie chciałem mu robić przykrości.
Nie potrafisz ripostować, niektórzy to właśnie bezczelnie wykorzystują. Na pochyłe drzewo kozy skaczą… Dlatego dobrze jakbyś skorzystał z pomocy psychologa, żeby razem pracować nad podniesieniem swojej wartości i umieć się bronić.
A takich „przyjaciół” powinieneś omijać.
insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Nie przypominam sobie.
@KarolinaJones
"A gdzie tu manipulacja?"
A czemu nie zadała pytania wprost?
Samba napisał/a:insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Nie przypominam sobie.
@KarolinaJones
"A gdzie tu manipulacja?"A czemu nie zadała pytania wprost?
Czemu mam wrażenie że jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie, brak ci luzu i, wszystko wskazuje na to, że także, poczucia humoru?
10 2026-06-05 19:27:18 Ostatnio edytowany przez insaneski (2026-06-05 19:27:26)
Aha, czyli można walić w czułe punkty i zadawać pytania z tezą?
Aha, czyli można walić w czułe punkty i zadawać pytania z tezą?
Z jakiej przyczyny to pytanie "wali" w twój czuły punkt? Czyżbyś faktycznie miewał jakieś na boku? ![]()
Hej państwo forumowiczki i forumowie.
Zakładam temat na forum dla kobiet, bo męskie często są tendencyjne. I zaraz temat dostałby łatkę, że tak trafiłeś na toksyczną manipulantkę, weź uciekaj.
Znajoma przyjaciela pyta się w kwietniu pytaniem z tezą "ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?".
Pół roku późneij na ognisku jak milczałem, bo miałem zły "humor" toto wyciągnęła pytając w moim odczuciu sarkastycznie z triumfem "gdzie są teraz te moje partnerki".
Przyjaciel moim zdaniem też się zmienił odkąd jest z nią. Też zaczął zadawać te podchwytliwe pytania, zrobił się sarkastycznym.
Ona odnoszę wrażenie, że typ który szuka słabości, żeby w najmniej spodziewanej chwili wyciągnąć ten brud na wierzch i zabić ćwieka.
Co o tym sądzicie?
Ona chce się ruchać z tobą .
insaneski napisał/a:Hej państwo forumowiczki i forumowie.
Zakładam temat na forum dla kobiet, bo męskie często są tendencyjne. I zaraz temat dostałby łatkę, że tak trafiłeś na toksyczną manipulantkę, weź uciekaj.
Znajoma przyjaciela pyta się w kwietniu pytaniem z tezą "ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?".
Pół roku późneij na ognisku jak milczałem, bo miałem zły "humor" toto wyciągnęła pytając w moim odczuciu sarkastycznie z triumfem "gdzie są teraz te moje partnerki".
Przyjaciel moim zdaniem też się zmienił odkąd jest z nią. Też zaczął zadawać te podchwytliwe pytania, zrobił się sarkastycznym.
Ona odnoszę wrażenie, że typ który szuka słabości, żeby w najmniej spodziewanej chwili wyciągnąć ten brud na wierzch i zabić ćwieka.
Co o tym sądzicie?Ona chce się ruchać z tobą .
Też już to słyszałem... To tłumaczyłoby przytyki przyjaciela. Stał się jakby podważający moją wartość.
Bolec_diabła napisał/a:Ona chce się ruchać z tobą .
Też już to słyszałem... To tłumaczyłoby przytyki przyjaciela. Stał się jakby podważający moją wartość.
Nie da sie podwazyc czegos co nie istnieje
Ona chce się ruchać z tobą .
Można to obierać jako "końskie" kobiece zaloty, połączone z testowaniem wartości. Test wypadłby pozytywnie, no to kolega mógłby iść w odstawkę, co zdaje się wyczuwać.
16 2026-06-05 22:41:19 Ostatnio edytowany przez insaneski (2026-06-05 22:45:04)
insaneski napisał/a:Bolec_diabła napisał/a:Ona chce się ruchać z tobą .
Też już to słyszałem... To tłumaczyłoby przytyki przyjaciela. Stał się jakby podważający moją wartość.
Nie da sie podwazyc czegos co nie istnieje
To jak według Ciebie powinienem zareagować?
I jak powinien zareagować ktoś z "poczuciem własnej wartości"? Zrobić awanturę? Fochnąć się? Wystawić kawe na ławę?
@Legat
"Można to obierać jako "końskie" kobiece zaloty, połączone z testowaniem wartości. Test wypadłby pozytywnie, no to kolega mógłby iść w odstawkę, co zdaje się wyczuwać."
To co polecasz, odsunąć się?
insaneski napisał/a:Samba napisał/a:insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Nie przypominam sobie.
@KarolinaJones
"A gdzie tu manipulacja?"A czemu nie zadała pytania wprost?
Czemu mam wrażenie że jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie, brak ci luzu i, wszystko wskazuje na to, że także, poczucia humoru?
Zgadza sie.
Ktos chce pograć kolego to graj
O jakich wy w ogóle mówicie zalotach.
Ewidentnie naśmiewają się z autora, bo pewnie nie ma dziewczyny.
Żeby kogoś mieć na boku, to trzeba z kimś być…
KoralinaJones napisał/a:insaneski napisał/a:Nie przypominam sobie.
@KarolinaJones
"A gdzie tu manipulacja?"A czemu nie zadała pytania wprost?
Czemu mam wrażenie że jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie, brak ci luzu i, wszystko wskazuje na to, że także, poczucia humoru?
Zgadza sie.
Ktos chce pograć kolego to graj
Ale w co grać? W zgadywanie, czy to brak szacunku czy zaloty czy uj wie co?
O jakich wy w ogóle mówicie zalotach.
Ewidentnie naśmiewają się z autora, bo pewnie nie ma dziewczyny.
Żeby kogoś mieć na boku, to trzeba z kimś być…
Ano właśnie.
Ale w co grać? W zgadywanie, czy to brak szacunku czy zaloty czy uj wie co?
Dokładnie zagraj w uj wie co. No chyba ugryźć umiesz?
Brak szacunku na pewno
Bert44
Tu pojawia się też dychotomia, bo był czas że ona się śmiała z każdych moich żartów.
22 2026-06-06 08:54:54 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-06-06 08:55:28)
Druga sprawa, to jednak brakuje ci też dystansu i poczucia humoru, mógłbyś to wszystko obrócić w żart i odpłacać pięknym za nadobne.
Mógłbyś jej odpowiedzieć z szelmowskim uśmieszkiem np. ja mam trzy na boku, a ty ile masz… nie zliczysz, rogi twojego … pewnie nie mieszczą się w drzwi, zahaczają o futrynę
Chodzi o to, żebyś wiedział jak odpowiedzieć na takie zaczepki, żeby się nie powtarzały, jak czasem też wbić jakąś szpilę przy okazji.
Ale jak żadne riposty nie przechodzą ci przez gardło, to pozostaje zmienić towarzystwo.
No akurat jestem w takim okrsie życia, że nic tylko płakać...
Samba napisał/a:insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Nie przypominam sobie.
To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?
No akurat jestem w takim okrsie życia, że nic tylko płakać...
To może zamiast o koleżance, napisz co ciebie gnębi…
insaneski napisał/a:Samba napisał/a:insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Nie przypominam sobie.
To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?
Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
Samba napisał/a:insaneski napisał/a:Nie przypominam sobie.
To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
A ty twardo unikasz kobiet, dlaczego tak je omijasz szerokim łukiem?
Samba napisał/a:insaneski napisał/a:Nie przypominam sobie.
To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
Insaneski, po prostu baba cię zaczepia dla zaczepiania, moze to taka forma podrywu, a że nie wie jak, to tak haczy o inne baby.
Zapytaj się jej na jakiej podstawie takie wnioski wysnuwa i tyle. Jak powie, ze jesteś przystojny, to fajnie, to masz punkt dla twojego ego. A jeśli zacznie coś znowu pierdzielić, to powiedz, że jej zaczepki są głupie.
Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. .
O jakich sytuacjach mówisz? Fryzjerki nie zmienia się bez powodu
insaneski napisał/a:Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. .
O jakich sytuacjach mówisz? Fryzjerki nie zmienia się bez powodu
Autor to chyba taka niedotykalska mimoza
.
insaneski, czyżbyś się wcześniej czymś przechwalał?
Wystarczy przejrzeć jego poprzednie tematy, aby się zorientować o co chodzi.
O jakich wy w ogóle mówicie zalotach.
Ewidentnie naśmiewają się z autora, bo pewnie nie ma dziewczyny.
Żeby kogoś mieć na boku, to trzeba z kimś być…
Jak wyżej - przejrzyj jego kolejne tematy to docinki na tym polu staną się zrozumiałe.
Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
LOL
Klasyczne dorabianie piździe uszu przez erotomana-gawędziarza, który zwykłą służbową uprzejmość odbiera jak flirt, a do zwykłego przypadku dorabia wręcz spiskową teorię. Takie typowe "popatrzyła na mnie to pewnie ma na mnie ochotę i chce się ze mną ruchać".
Dlatego z ciebie beke mają non stop chłopie. Jak się ekspedientka do ciebie uśmiechnie to nie znaczy absolutnie nic. Jak fryzjerka prawi ci komplementy to nie znaczy absolutnie nic. Jak pracujesz w handlu/usługach to się uśmiechasz i prawisz komplementy. Taka praca.
Jak kobieta usiądzie na ławce po przeciwnej stronie to znaczy to najwyżej tyle, że nie chciała siadać obok ciebie. O ile wogóle zrobiła świadomie, bo częściej po prostu siada się tam gdzie jest największa przestrzeń lub jest najbliżej.
Jak kobieta usiądzie na ławce po przeciwnej stronie to znaczy to najwyżej tyle, że nie chciała siadać obok ciebie. O ile wogóle zrobiła świadomie, bo częściej po prostu siada się tam gdzie jest największa przestrzeń lub jest najbliżej.
Kobieta to siada tam gdzie siedział mężczyzna wcześniej - naukowo stwierdzone , ale nie ma to wpływu na to czy chciała się ruchać z autorem .
Jack Sparrow
Usiadła na przeciwko i zerkała na mnie co chwilę
Nie masz co się tak denerwować koleżko i szukać dzury w całym.
A te tematy, to które te sprzed 10 lat?! ![]()
Ostatnio ponoć fantazjowała o mnie jedna, to słyszałem od znajomych. Zapomniałem o tym...
insaneski napisał/a:Samba napisał/a:To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
A ty twardo unikasz kobiet, dlaczego tak je omijasz szerokim łukiem?
Unikam, bo uważam że nie jestem na tyle ciekawy. Co prawda przystojny raczej, sądząc po reakcjach kobiet i sileniu się na docinki facecików ![]()
insaneski napisał/a:Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. .
O jakich sytuacjach mówisz? Fryzjerki nie zmienia się bez powodu
Wiesz co, niech będzie samo to jej napięcie, albo na mój brak reakcji nazwanie mnie "chłopcem" (chłop 33 lata).
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:insaneski napisał/a:Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. .
O jakich sytuacjach mówisz? Fryzjerki nie zmienia się bez powodu
Autor to chyba taka niedotykalska mimoza
.
Ludzi nie powinno się dotykać bez ich pozwolenia, po prostu. Ty bys chciała, żeby ktoś Cię dotknąl znienacka?
insaneski napisał/a:Samba napisał/a:To tak bez powodu żadnego cię w ten sposób zaczepia?
Masz powodzenie?Zdarza się, na tyle często że fryzjerki musiałem zmieniać bo nie lubię niejasnych sytaucji. Ide po usługę. Raz małolata jak mnie zobaczyła, to kciuk podniosła w moją stronę. Na lotniskach bardzo często, się patrzą i potafią szukać miejsca na przeciwko, żeby się spojrzenia przecinały. Chyba to niezobowiązujące miejsce do nawiązywania kontaktów. W sklepach też, raz przyuważyłem jak się ekspedientka na mnie patrzy w Żabce, to uciekła wzrokeim gdzie pieprz rośnie. Ze 2 razy uśmiech też wyłapałem.
Insaneski, po prostu baba cię zaczepia dla zaczepiania, moze to taka forma podrywu, a że nie wie jak, to tak haczy o inne baby.
Zapytaj się jej na jakiej podstawie takie wnioski wysnuwa i tyle. Jak powie, ze jesteś przystojny, to fajnie, to masz punkt dla twojego ego. A jeśli zacznie coś znowu pierdzielić, to powiedz, że jej zaczepki są głupie.
Powiedziała, że tak ale nie odebrałem tego jako komplementu. Prędzej rzucone ot tak. Chociaż za brzydala sie nie uznaje.
Z jakiegoś powodu jesteś taki wycofany…
Musisz pracować z psychologiem nad podniesieniem swojej wartości bo sam sobie robisz krzywdę, można on line… pozwól sobie pomóc.
Ale twoi znajomi których nazywasz przyjaciółmi, dobrze cię znają i nie powinni z ciebie drwić. Powinieneś szczerze porozmawiać z tym przyjacielem, jeśli macie w ogóle być przyjaciółmi. Szczera rozmowa z kimś bliskim mogłaby ci pomóc poprzestawiać w głowie, bo w tej chwili to masz sieczkę.
Ludzi nie powinno się dotykać bez ich pozwolenia, po prostu. Ty bys chciała, żeby ktoś Cię dotknąl znienacka?
Może być znacznie gorzej. Wyobraź sobie, że ci wszyscy obcy ludzie zaczynają na ciebie bez pozwolenia patrzeć!
Nie tylko mówić do ciebie różne rzeczy, których sobie nie życzysz, czy też dotykać twojego ciała. Tak z ciekawości, jak często obcy ludzie rzucają się na ciebie z rękami, aby cię obmacywać? ![]()
Określenie „niedotykalska mimoza” oznacza osobę nadmiernie wrażliwą, przesadnie delikatną, obrażalską lub taką, która reaguje gwałtownym oburzeniem na najmniejszą uwagę wobec swojej osoby.
Usiadła na przeciwko i zerkała na mnie co chwilę
No tak, ewidentnie wpadłeś jej w oko. Mea culpa. Bo nikt nigdy na nikogo nie zerka siedząc na przeciwko.
Ostatnio ponoć fantazjowała o mnie jedna, to słyszałem od znajomych. Zapomniałem o tym...
I ty się dziwisz z docinkom.....
Ostatnio ponoć fantazjowała o mnie jedna, to słyszałem od znajomych. Zapomniałem o tym...
Fantazjowała konkretnie o ruchaniu ?
insaneski napisał/a:Usiadła na przeciwko i zerkała na mnie co chwilę
No tak, ewidentnie wpadłeś jej w oko. Mea culpa. Bo nikt nigdy na nikogo nie zerka siedząc na przeciwko.
Ale przecież to nic złego jakby wpadł jej w oko, wręcz odwrotnie, więc nie wiem w czym jest problem?
Czyżby każdy gest kobiety był odbierany jako atak na „cnotę”… ![]()
41 2026-06-07 19:29:55 Ostatnio edytowany przez Perwersyjny za to szczupł (2026-06-07 19:31:12)
Wiesz co, niech będzie samo to jej napięcie, albo na mój brak reakcji nazwanie mnie "chłopcem" (chłop 33 lata).
Jakie napięcie o czym Ty mówisz?
Z tego co ludzie mówią to fryzjerka musi dotykać klienta - na tym polega jej praca.
Czyżby każdy gest kobiety był odbierany jako atak na „cnotę”…
Przez autora? Zapewne tak. I dlatego sobie z niego żartują.
Znajoma przyjaciela pyta się w kwietniu pytaniem z tezą "ty insaneski pewnie masz jakieś partnerki na boku?".
Pół roku późneij na ognisku jak milczałem, bo miałem zły "humor" toto wyciągnęła pytając w moim odczuciu sarkastycznie z triumfem "gdzie są teraz te moje partnerki".
Pytanie "do czego jest ci potrzebna ta informacja" zwykle załatwia sprawę. Banalnie proste i skuteczne. Rzecz jasna można też ostrzej, a nawet tak, żeby poszło w pięty.
Widać wyraźnie, że masz ogromny kompleks braku dziewczyny, oni to wyczuwają i dlatego uderzają dokładnie w ten punkt.
Nawiasem mówiąc paskudnych masz znajomych. W moim otoczeniu jest całkiem sporo singli, część z wyboru, ale cześć nie i nigdy nie byłam świadkiem, aby ktoś to komentował, a już na pewno nie w tym celu, by komuś dopiec.
W moim otoczeniu jest całkiem sporo singli, część z wyboru, ale cześć nie i nigdy nie byłam świadkiem, aby ktoś to komentował, a już na pewno nie w tym celu, by komuś dopiec..
Serio nie padały żadne kąśliwe uwagi wobec erotomanów-gawędziarzy?
45 2026-06-08 01:29:50 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-06-08 01:30:35)
Serio nie padały żadne kąśliwe uwagi wobec erotomanów-gawędziarzy?
Nie miałam na myśli erotomanów-gawędziarzy
, ale normalnych ludzi, którzy z jakiegoś powodu są sami i jeśli nie z wyboru, to nie wydają się robić z tego powodu dramatu, a już na pewno definiowac się przez pryzmat tej informacji. Tak sobie teraz myślę, że chyba mam szczęście do ludzi ![]()
46 2026-06-09 09:55:05 Ostatnio edytowany przez insaneski (2026-06-09 09:58:37)
insaneski napisał/a:Usiadła na przeciwko i zerkała na mnie co chwilę
No tak, ewidentnie wpadłeś jej w oko. Mea culpa. Bo nikt nigdy na nikogo nie zerka siedząc na przeciwko.
Ostatnio ponoć fantazjowała o mnie jedna, to słyszałem od znajomych. Zapomniałem o tym...
I ty się dziwisz z docinkom.....
Jojo pośród kilkunastu innych chłopów akurat wybrała mnie... Dlatego każda laska nawiązuje kontakt wzrokowy z każdym dowolnym. No dziwne, dziwne XD Co jeszcze powiesz?
Czy uważasz, że ludzie się tak nie poznają, nie nawiązują kontaktu? Ano dobra, bo to już raczej zbyt daleko dla ciebie.
insaneski napisał/a:Ostatnio ponoć fantazjowała o mnie jedna, to słyszałem od znajomych. Zapomniałem o tym...
Fantazjowała konkretnie o ruchaniu ?
Tak.
Jack Sparrow napisał/a:insaneski napisał/a:Usiadła na przeciwko i zerkała na mnie co chwilę
No tak, ewidentnie wpadłeś jej w oko. Mea culpa. Bo nikt nigdy na nikogo nie zerka siedząc na przeciwko.
Ale przecież to nic złego jakby wpadł jej w oko, wręcz odwrotnie, więc nie wiem w czym jest problem?
Czyżby każdy gest kobiety był odbierany jako atak na „cnotę”…
Niee, to po prostu kolejny zazdrosny facecik, który chce wykrzwić cudza percepcję, żeby poprawić swoją. Nie mieści mu się w głowie, że mogą być takie akcje. A jakby wiedział, co zajęte potrafią wyprawiać toby nie nastukał 11k postów tylko 50 000.
Wiesz co, niech będzie samo to jej napięcie, albo na mój brak reakcji nazwanie mnie "chłopcem" (chłop 33 lata).
Jakie napięcie o czym Ty mówisz?
Z tego co ludzie mówią to fryzjerka musi dotykać klienta - na tym polega jej praca.
Smeranie jej włosem po mojej twarzy nazywasz dotykaniem w ramach obługi klienta? XD
47 2026-06-09 09:56:46 Ostatnio edytowany przez insaneski (2026-06-09 10:01:29)
Jack Sparrow napisał/a:Serio nie padały żadne kąśliwe uwagi wobec erotomanów-gawędziarzy?
Nie miałam na myśli erotomanów-gawędziarzy
, ale normalnych ludzi, którzy z jakiegoś powodu są sami i jeśli nie z wyboru, to nie wydają się robić z tego powodu dramatu, a już na pewno definiowac się przez pryzmat tej informacji. Tak sobie teraz myślę, że chyba mam szczęście do ludzi
Dla niego każdy kto dostanie jakąs atencję od kobiety, to erotoman gawędziarz. Umysł przegrywa jest w tych rozważaniach przegrany, bo brak mu odniesień w życiu rzeczywistym a nie internetowym. Może to tłumaczy ilośc napisanych postów.
Jakie napięcie o czym Ty mówisz?
Z tego co ludzie mówią to fryzjerka musi dotykać klienta - na tym polega jej praca.
Smeranie jej włosem po mojej twarzy nazywasz dotykaniem w ramach obługi klienta?
Nie nazywam bo nic o tym nie mowiłeś
No w końcu raczyłeś nas oświecić. Jak zwykle powiesz jedno słowo, a powinieneś 30 bo nadal nic nie rozumiem. Czyim włosem jak?
Jakie napięcie o czym Ty mówisz?
Z tego co ludzie mówią to fryzjerka musi dotykać klienta - na tym polega jej praca.Smeranie jej włosem po mojej twarzy nazywasz dotykaniem w ramach obługi klienta?
Nie nazywam bo nic o tym nie mowiłeśNo w końcu raczyłeś nas oświecić. Jak zwykle powiesz jedno słowo, a powinieneś 30 bo nadal nic nie rozumiem. Czyim włosem jak?
Topless go strzygla
Topless go strzygla
... i tymi włoskami spod pachy czy na klacie?
Priscilla napisał/a:Jack Sparrow napisał/a:Serio nie padały żadne kąśliwe uwagi wobec erotomanów-gawędziarzy?
Nie miałam na myśli erotomanów-gawędziarzy
, ale normalnych ludzi, którzy z jakiegoś powodu są sami i jeśli nie z wyboru, to nie wydają się robić z tego powodu dramatu, a już na pewno definiowac się przez pryzmat tej informacji. Tak sobie teraz myślę, że chyba mam szczęście do ludzi
Dla niego każdy kto dostanie jakąs atencję od kobiety, to erotoman gawędziarz. Umysł przegrywa jest w tych rozważaniach przegrany, bo brak mu odniesień w życiu rzeczywistym a nie internetowym. Może to tłumaczy ilośc napisanych postów.
To nie ja dorabiam ideologię do usługi fryzjerskiej.....
No powiedzmy, że ta obługa wybiegła poza ramy "wpadamy i strzyżemy".
Chyba każdy jest wstanie odróżnić emocje neutralne od tych, które nie są.
insaneski napisał/a:Priscilla napisał/a:Nie miałam na myśli erotomanów-gawędziarzy
, ale normalnych ludzi, którzy z jakiegoś powodu są sami i jeśli nie z wyboru, to nie wydają się robić z tego powodu dramatu, a już na pewno definiowac się przez pryzmat tej informacji. Tak sobie teraz myślę, że chyba mam szczęście do ludzi
Dla niego każdy kto dostanie jakąs atencję od kobiety, to erotoman gawędziarz. Umysł przegrywa jest w tych rozważaniach przegrany, bo brak mu odniesień w życiu rzeczywistym a nie internetowym. Może to tłumaczy ilośc napisanych postów.
To nie ja dorabiam ideologię do usługi fryzjerskiej.....
Oo widzę, że gaslighting. Jednym próbujesz unieważnić wszystko inne. Skąd możesz wiedzieć jak ta usługa przebiegła?
53 2026-06-13 11:07:16 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-06-13 14:37:26)
Oo widzę, że gaslighting. Jednym próbujesz unieważnić wszystko inne. Skąd możesz wiedzieć jak ta usługa przebiegła?
Każdy zawód oparty na usługach i przełamujący jakąś tam formę intymności (oddajesz włosy w ręce fryzjerki, oddajesz ciało w ręce masażysty i tak dalej) wymaga uśmiechu i życzliwości oraz budowania relaksującej atmosfery zrozumienia i zaufania - generalnie umiejętności społecznych. Których jako odludek nie posiadasz i z braku doświadczenia pod tym kątem nie rozróżniasz życzliwej uprzejmości od flirtu. I jeszcze można by uwierzyć, że raz coś tam się zdarzyło i jakaś fryzjerka była nazbyt swobodna (spoko doświadczyłem, jak chyba każdy), ale liczba mnoga świadczy już o wybujałej wyobraźni.
Z mojej strony twoja opowieść wygląda mniej więcej tak:

54 2026-06-19 20:27:16 Ostatnio edytowany przez insaneski (2026-06-19 20:35:22)
Nie wiem po co pchasz tutaj swoją narrację za wszelką cenę i nazywasz mnie odlutkiem xDD Widać, że cię pieczę bardzo mocno.
Spokojnie - nie Ty ostatni.
Bardzo dobrze wiem, jak wyglądają takie usługi kiedy nie są niczym podszyte ![]()
Możesz sobie robić swoje analizy i interpretacje
Fakt jest taki, że nie byłes na miejscu.
A może przyjmij do wiadomości, że... życie przystojniejszego faceta może wyglądać inaczej?
Jeszcze pamiętam jedną sytuacje, jak taka wysoka łaziła za mną po sklepie krok w krok xDD
A i kolejną xD Ale tutaj to sobie panna kucała. Zmieniam swoje położenie parę razy. A ona wraz ze mną xDD Celowo zrobiłem taki zabieg, żeby wiedzieć czy nie szuka jakiejś rzeczy. No i podczas tych paru razy, striny jej wyszły XD Możesz zinterpretować? Pewnie zaraz wymyślisz, że czegoś szukała xDD
A ii wcześniej mieliśmy kontakt wzrokowy.
55 2026-06-19 21:44:49 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-06-19 21:45:56)
Sorry, ale to wygląda na jakąś twoją obsesję, powinieneś się cieszyć jak widzisz, że dziewczyny cię podrywają, choć jak piszesz sam też prowokujesz.
W czym to ci przeszkadza, bo chyba chodzi o to, że nie wiesz jak się odnaleźć w takich sytuacjach. Nie mówiąc, że wszystko bierzesz za molestowanie… cokolwiek to znaczy.
@insaneski
No dobra, niech będzie, że paniom się podobasz. No i co ? Robisz coś z tym ? Masz dziecko z jakąś panną, masz żonę czy tylko tak sobie piszesz ? Ja też miałem okres, że nic nie musiałem robić i same podchodziły, ale ja przynajmniej coś z tym zrobiłem konstruktywnego. A ty ? Jest coś tam poza pisaniną i obserwacją ?