netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

14 odpowiedzi1 083 wyświetleniazałożony przez JohnyBravo777, 16.05.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-05-16 18:06:06)

Temat: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Moja dzisiejsza notata dot. socjologicznej relacji miedzy wzrostem bezuzytecznych kobiet a bezsilnoscia ich ojcow (przetlumaczona przez AI)

---

W ciągu ostatnich 20 lat wiele kobiet stało się coraz bardziej oderwanych od rzeczywistości w kwestii swoich oczekiwań.

Kobiety te zawodzą w najbardziej podstawowych zadaniach oczekiwanych od nich przez mężczyzn — prowadzeniu domu (w tym gotowaniu) oraz zaspokajaniu potrzeb seksualnych męża.

Są również niekompetentne zawodowo, zastępując własny brak prawdziwych osiągnięć i ambicji manipulując - poprzez historie, kreowanie wizerunku oraz pasożytnicze relacje interpersonalne - by robić absolutne minimum przy jednoczesnym czerpaniu nieproporcjonalnie dużych korzyści.

W tym samym czasie wielu mężczyzn w średnim wieku czuło się coraz bardziej bezsilnych.

Stabilność zatrudnienia zniknęła, konkurencja między pracownikami i sąsiadami wzrosła, rola mężczyzn w społeczeństwie została poważnie zakwestionowana przez wejście kobiet na rynek pracy, rozwarstwienie społeczne osiągnęło niespotykany wcześniej poziom, a w kraju mającym największy wpływ na polską kulturę — USA — siła nabywcza przeciętnego męża spadła mimo zwiększonej produktywności.

Wszystkie powyższe zjawiska doprowadziły do powstania postmodernistycznego mężczyzny.

Męzczyzny, który musi znosić brak szacunku i gaslighting ze strony przełożonego pod groźbą utraty pracy, a także rywalizację z młodszymi, leniwymi i często narcystycznymi współpracownikami, którzy mimo gorszych kompetencji coraz częściej polegają na manipulacji, by uchodzić za pracowitych i ambitnych, jednocześnie zrzucając swoją część obowiązków na bardziej doświadczonych kolegów.

Męzczyzny, który nawet po powrocie do domu musi się kłócić z żoną, która — nie czując się bezpiecznie z obecnym kierunkiem rozwoju ich życia — coraz częściej postanawia sama przejmować kontrolę nad przyszłością rodziny, co z kolei zwiększa jej stres wynikający z rozdarcia między prowadzeniem domu a zapewnieniem bezpieczeństwa finansowego, prowadząc do rosnącej pogardy wobec własnego męża i dalszego braku szacunku wobec niego.

Męzczyzny, który jest obwiniany za swoje potrzeby seksualne, mogące rozładować część jego stresu, pod groźbą bycia oskarżonym o toksyczną męskość i publiczny lincz; obwiniany również za brak potrzeb seksualnych, bo czyni go to „mniej męskim”; mężczyzny, nieustannie kopanego po jajach — raz przez systemowe trudności w utrzymaniu rodziny, innym razem - gdy dzięki własnej determinacji i desperacji poprawia swoją sytuację finansową - przez zarzuty, że nie ma czasu słuchać psychicznej niestabilności swojej żony twierdzącej, że „pieniądze to nie wszystko”, że „nie jest niewolnicą” i że „poświęciła się, będąc z nim”, za co on rzekomo ma dług, który musi spłacać dopóki nie zdechnie.

Ten mężczyzna, pozbawiony głosu, pozbawiony jaj i seksualności przez nieustanne kopanie go po nich, albo trwa w toksycznym związku, za który jest stale obwiniany, otaczając się grubą warstwą apatii, albo opuszcza swoją psychicznie chorą żonę i szuka ulgi poprzez egoistyczne oraz nieodpowiedzialne życie na własną rękę.

W obu przypadkach jego córka - jeśli ją ma - staje się jedyną furtką, przez którą może poczuć choć odrobinę kontroli i męskości.

Ten bezsilny mężczyzna nie widzi swojej córki jako osoby, którą chce wychować na spełnioną żonę budującą szczęśliwą rodzinę, lecz jako narzędzie pozwalające mu poczuć choć namiastkę władzy, która została mu odebrana.

Dlatego ten mężczyzna, teraz już ojciec, zamiast zachęcać córkę i pomagać jej rozwijać umiejętności oraz doświadczenie potrzebne do stworzenia ciepłej, szczęśliwej rodziny, mówi jej, czego powinna wymagać od innych. Wmawia jej, że jest księżniczką, królową, że mężczyzna powinien dawać jej wszystko, nie dostając wiele w zamian.

Ponieważ jest to jedyny sposób, jaki znalazł w swoim życiu — niezależnie od tego, jak chory i destrukcyjny — by poczuć się silnym.
Nie poprzez odwagę i bezpośrednie przewodzenie rodzinie i otoczeniu, lecz tchórzliwie — wychowując córkę tak, aby wykorzystywała innych mężczyzn i pośrednio czerpiąc satysfakcję z jej siły wynikającej z jej urojonej pewności siebie.
Nawet jeśli prowadzi ją to do własnej zguby.

2

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

może coś w tym i jest, bo mój Ojciec był kompletnym przeciwiestwem bezsilnego mężczyzny i ja z  ... )No nie wiem dlaczego taką roszczeniową kobietę nazywa się od Arystokratek- bo akurat córki z takich rodzin wcale nie były rozpieszczane, chociąż mogły) Tzw księżniczką nie mam nic wspólnego. Co wiecej prawdziwe tytułowane arystokratki są samodzielne, odpowiedzialne i nie boją się ciężkiej pracy.
wiec to może nie Księżniczki, tylko po prostu.. niekochane dziewczynki..
tytuł księżniczek im nadawany to chyba jakaś pozostałość po komunistach

3

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Jakie to szczęście, że ja wybrałam inna,piękniejsza drogę życia i mnie wogole związkowe problemy juz nie dotyczą

4

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

No coś w tym jest.
1. Koszmarna polszczyzna wołająca o pomstę do nieba.
2. Narzekanie oraz krytykanctwo
3. Trochę wycinkowych obserwacji
4. Sporo emocji

5

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Idealizowanie przeszłości przez osoby nieodnajdujące się w teraźniejszości, tak można to podsumować. Może lepiej już odpuścić i dostosować się do nowej roli? Poza tym o co tyle hałasu? Jest wiele typów kobiet, od tradwife po te oczekujące partnerstwa. Podobno prawdziwy mężczyzna rozwiązuje problemy, zamiast je stwarzać.

6

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
SamotnaWilczyca napisał/a:

Idealizowanie przeszłości przez osoby nieodnajdujące się w teraźniejszości, tak można to podsumować. Może lepiej już odpuścić i dostosować się do nowej roli? Poza tym o co tyle hałasu? Jest wiele typów kobiet, od tradwife po te oczekujące partnerstwa. Podobno prawdziwy mężczyzna rozwiązuje problemy, zamiast je stwarzać.

Otoz to właśnie !

Johny czytaj i sie ucz,a nie marudzisz  big_smile

7

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Wiesz Johnny, każda epoka ma swoje idee. Po części masz rację (albo AI, natomiast znając Ciebie..) , że domeną dzisiejszych czasów są kobiety (niegdyś te małe dziewczynki), które śmiało powiedziałabym zostały w pewien sposób skrzywdzone. Nie ma jednak co wrzucać wszystkich kobiet do jednego worka. Sądzę, że obecni trzydziestolatkowie, którzy teraz wychowują swoje dzieci, zrobią to zupełnie inaczej, niż sami zostali wychowani. Każda epoka to po części społeczny eksperyment w kwestii wychowania i jak zawsze, jego skutki widać dopiero po latach. Tę gorycz sugeruję popić czymś słodkim, może być nawet colą (zero!) bo jak śpiewał Kombii „Każde pokolenie chce zmienić świat”. Jakoś tak to szło, prawda?;)

8 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-05-17 12:58:30)

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
SamotnaWilczyca napisał/a:

Idealizowanie przeszłości przez osoby nieodnajdujące się w teraźniejszości, tak można to podsumować. Może lepiej już odpuścić i dostosować się do nowej roli? Poza tym o co tyle hałasu? Jest wiele typów kobiet, od tradwife po te oczekujące partnerstwa. Podobno prawdziwy mężczyzna rozwiązuje problemy, zamiast je stwarzać.

Zgodze sie, ze jest wiele typow kobiet.
"Prawdziwe kobiety" rowniez rozwiazuja problemy zamiast je stwarzac. Bo tworzenie problemow jest domena dzieci i ludzi, ktorym sie jedynie zestarzalo cialo smile

Praktyczna aplikacja mojej teorii jest taka, ze w interesie kobiety jest upewnienie sie, ze mezczyzna, z ktorym decyduje sie na dzieci bedzie chcial przygotowac swoja corke w dyscyplinie by nabywala jak najwiecej umiejetnosci by wspierac swojego meza a nie jako projekt, ktory bedzie wynosil na piedestal i wmawial, ze cokolwiek jej sie nalezy za sam fakt istnienia.

Taka mloda kobieta bedzie miala szerszy wybor swojej sciezki w zyciu.
Bo, wbrew temu co feministki wmowily kobietom, ta wolnosc robienia kariery poza domem to nie swiat niekonczacej sie samo-aktualizacji tylko kapitalizm.
A w kapitalizmie, na ironie, czlowiek jest latwiej zastepowalny, mniej bezpieczny i przez wiekszosc czasu zmuszany do priorytetyzacji efektywnosci ponad kreatywnosc niz w malzenstwie. Oszczednosci tez sie kiedys koncza.

9 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-05-17 19:56:31)

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

AI stało się jakimś kompendium wiedzy, którym zdecydowanie nie jest. Z niego nie ma co czerpać wiedzy opartej na wielu czynnikach, której jej brakuje. Choćby emocjonalności, i różnego spojrzenia, na wiele rzeczy które mogą się wydarzyć. Bo ona nie myśli jak człowiek, tylko jak maszyna.
Jak kiedyś ktoś mądrze napisał: "Zacznijmy od zimnej, technologicznej rzeczywistości. AI nie „czuje”. Przetwarza. Reaguje. Uczy się wzorców, analizuje zachowania, przelicza prawdopodobieństwa. Gdy piszesz do niej o stracie, AI nie przeżywa żalu – ona tylko rozpoznaje, że to temat, który wymaga odpowiednio delikatnego tonu i dobrania słów, które wcześniej spotykała w podobnych kontekstach." - doktorbiznes.pl
Co samo uzmysławia, że AI też reaguje na to co sam chcesz od niej dostać, czego od niej wymagasz. Jak można zauważyć, pytałeś ją o kobiety, pokazując je w złym świetle, a mężczyzn pokazując jako istotę na której się one pastwią, już tak dosadniej to ujmując.
Szczerze powiem, nie wiem ile w życiu przeczytałeś książek na ten temat - napisanych przez ludzi, nie AI. Ale jest ich bardzo wiele, które odnoszą się do badań, zachowań i realiów zmian jakie nastąpiły przez ostatni wiek. Parę miałam okazji przeczytać - głownie przez pracę dla wydawnictw: Nie tylko o tym jak kobiety wpływają na mężczyzn, ale i odwrotnie. Jak mężczyzną choćby brakuje kontroli nad kobietą, i bardzo cierpią że coraz trudnej o kobietę/żonę/kochankę która by po prostu spełniała swoją rolę, jaka była jej przypisana w przeszłości.
Co do tego co napisała ta sztuczna inteligencja, to mogę zgodzić się co do tego, że są księżniczki, ale nie tyczy się to tylko tego co widzi ona w domu - relację mamy i taty, bo to tylko jeden z wielu czynników na drodze każdego człowieka. Zapomniała o tym, że często wychowanie przez rodziców nie ma znaczenia, bo czasem dziecko nabywa zachowania przez swoich rówieśników, a nawet jakieś zdarzenie losowe, choćby traumę. Widząc ojca, który jest poniewierany przez matkę, nie oznacza że ona będzie szukała mężczyzny, którym też będzie sterować jak matka. Dobry przykład jak porządna dziewczyna z domu, nagle zaczyna się puszczać. A jakich miała rodziców? Porządnych, ułożonych, co zapewniali jej naukę, nie było w rodzinie kłótni czy nałogów, i zawsze mogła liczyć na rozmowę i wsparcie. Miała porządnego chłopaka, z którym była parę lat, a tu nagle przez poznanie pewnego towarzystwa, zaczyna zamieniać się w księżniczkę, która pastwi się nad facetami wykorzystując ich by choćby za nią płacili, i w rezultacie korzysta też z ich naiwności i przebiera w facetach, gdy oni myślą, że są dla niej wyjątkowi.
Do tej pory przez zmiany na świecie, technologię i możliwości - kobiety i mężczyźni się zmieniają, i to jest czymś nieuniknionym. Przeżywanie, że nie ma już TAMTYCH kobiet, jest czymś niepotrzebnym, bo to już nie wróci. Świat w każdej swojej odsłonie/czasie zmieniał ludzi i to jest droga, która nigdy się nie skończy. Jeszcze nastąpią czasy pewnie nie za naszego życia, gdzie mężczyzna i kobieta nie będą już sobie w ogóle potrzebni. Już żyjemy w czasach, gdzie kobieta i mężczyzna nie są sobie wzajemnie potrzebni by przetrwać. Są nawet przewidywania, gdzie samotnych ludzi i to tylko w samej Polsce będzie około 36% do 2030 roku. Choć może źle się wyraziłam nie samotnych, a singli z wyboru. Jak dotąd jest Polaków około 38milionów, to wtedy będzie coś niecałe 14milionów singli.
Jest za dużo danych i informacji na ten temat by nawet w jednym ułamku tego wszystkiego próbować ustalić gdzie jest tego właściwe miejsce, i jaka najprawdopodobniej była przyczyna. Samo słuchanie naukowego dialogu na temat zachowań partnerskich na przestrzeni paru lat, plus psychologów do tego, potrafi zrobić niezłą wodę z mózgu.

10

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Jak narazie to Ty Johny tutaj ksiezniczkujesz najbardziej. Kobieta ma Tobie usługiwać bez narzekania,a Ty jak księżniczka sobie byś siedział big_smile

11 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-05-17 23:09:37)

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
Melanie93 napisał/a:

Co samo uzmysławia, że AI też reaguje na to co sam chcesz od niej dostać, czego od niej wymagasz. Jak można zauważyć, pytałeś ją o kobiety, pokazując je w złym świetle, a mężczyzn pokazując jako istotę na której się one pastwią, już tak dosadniej to ujmując.

Tekst jest moj. Tylko ja pisze wszystko po angielsku. Napisalem, ze notatka "przetlumaczona przez AI" bo nie chcialo mi sie specjalnie na cele forum recznie tlumaczyc.

Melanie93 napisał/a:

Jeszcze nastąpią czasy pewnie nie za naszego życia, gdzie mężczyzna i kobieta nie będą już sobie w ogóle potrzebni. Już żyjemy w czasach, gdzie kobieta i mężczyzna nie są sobie wzajemnie potrzebni by przetrwać. Są nawet przewidywania, gdzie samotnych ludzi i to tylko w samej Polsce będzie około 36% do 2030 roku. Choć może źle się wyraziłam nie samotnych, a singli z wyboru. Jak dotąd jest Polaków około 38milionów, to wtedy będzie coś niecałe 14milionów singli.

Mezczyznom kobiety do przetrwania nie sa potrzebne od dawna.
Ale dobrze napisalas uzywajac slowa "samotnych" zamiast "singli".

Ludzie lubia gdy ich zycie ma jakis sens i sa szczesliwi.
A aby zrozumiec co moze nadac naszemu zyciu sens i szczescie, trzeba wrocic myslami do wlasnej przeszlosci i zastanowic sie co wszystkie przeszle sytuacje, w ktorych czulismy sens i szczescie mialy wspolnego.
A wspolne jest zawsze to, ze w tych momentach bylismy z innymi ludzmi.

Naiwni ludzie wierza, ze jak beda zyc dla spoleczenstwa, udzielac sie w jakis grupach wsparcia, charytatywnych to wystarczy.
Ale o ile wspieranie innych jest niezbedne, to kazdy potrzebuje kogos kto w potrzebie wesprze nas.
Rodzice umieraja, przyjaciele zakladaja swoje rodziny, ktorym nadaja priorytet, grupy wsparcia sa czesto przepelnione ludzmi, ktorzy tam sa dla siebie.

Czlowiek bez malzonka jest kulawy. A im starszy, tym bardziej kuleje daje sie we znaki.

12

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
JohnyBravo777 napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

Co samo uzmysławia, że AI też reaguje na to co sam chcesz od niej dostać, czego od niej wymagasz. Jak można zauważyć, pytałeś ją o kobiety, pokazując je w złym świetle, a mężczyzn pokazując jako istotę na której się one pastwią, już tak dosadniej to ujmując.

Tekst jest moj. Tylko ja pisze wszystko po angielsku. Napisalem, ze notatka "przetlumaczona przez AI" bo nie chcialo mi sie specjalnie na cele forum recznie tlumaczyc.

Melanie93 napisał/a:

Jeszcze nastąpią czasy pewnie nie za naszego życia, gdzie mężczyzna i kobieta nie będą już sobie w ogóle potrzebni. Już żyjemy w czasach, gdzie kobieta i mężczyzna nie są sobie wzajemnie potrzebni by przetrwać. Są nawet przewidywania, gdzie samotnych ludzi i to tylko w samej Polsce będzie około 36% do 2030 roku. Choć może źle się wyraziłam nie samotnych, a singli z wyboru. Jak dotąd jest Polaków około 38milionów, to wtedy będzie coś niecałe 14milionów singli.

Mezczyznom kobiety do przetrwania nie sa potrzebne od dawna.
Ale dobrze napisalas uzywajac slowa "samotnych" zamiast "singli".

Ludzie lubia gdy ich zycie ma jakis sens i sa szczesliwi.
A aby zrozumiec co moze nadac naszemu zyciu sens i szczescie, trzeba wrocic myslami do wlasnej przeszlosci i zastanowic sie co wszystkie przeszle sytuacje, w ktorych czulismy sens i szczescie mialy wspolnego.
A wspolne jest zawsze to, ze w tych momentach bylismy z innymi ludzmi.

Naiwni ludzie wierza, ze jak beda zyc dla spoleczenstwa, udzielac sie w jakis grupach wsparcia, charytatywnych to wystarczy.
Ale o ile wspieranie innych jest niezbedne, to kazdy potrzebuje kogos kto w potrzebie wesprze nas.
Rodzice umieraja, przyjaciele zakladaja swoje rodziny, ktorym nadaja priorytet, grupy wsparcia sa czesto jednostronne.

Czlowiek bez malzonka jest kulawy. A im starszy, tym bardziej kuleje daje sie we znaki.

Mnie faceci też nie są potrzebni do przetrwania

13

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
Julia life in UK napisał/a:

Mnie faceci też nie są potrzebni do przetrwania

No tylko, ze to twierdzenie jest bez sensu.
Jaki jest sens tego, ze kobieta powie "nie potrzebuje mezczyzny do przetrwania"
Skoro mezczyzni nie potrzebuja kobiet do przetrwania od dawna.

Takie twierdzenie sygnalizuje jedynie niezaleczona traume u takiej kobiety.

Pytanie, ktore ma sens jest inne.
Czy potrzebujemy kogos do tego aby czuc sie spelnionym i szczesliwym przez cale zycie a nie przez moment?
I tutaj odpowiedz jest inna - naturalnie, ze potrzebujemy.

Potrzebujemy kogos kto nas przytuli gdy czujemy sie smutni.
Kogos dla kogo fakt, ze zyjemy nie jest obojetny.
Kogos kto mysli o nas i jest gotowy do wlasnych poswiecen aby nas wesprzec.
Kogos z kim czujemy sie bardziej swobodnie niz samemu.

14

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Mnie faceci też nie są potrzebni do przetrwania

No tylko, ze to twierdzenie jest bez sensu.
Jaki jest sens tego, ze kobieta powie "nie potrzebuje mezczyzny do przetrwania"
Skoro mezczyzni nie potrzebuja kobiet do przetrwania od dawna.

Takie twierdzenie sygnalizuje jedynie niezaleczona traume u takiej kobiety.

Pytanie, ktore ma sens jest inne.
Czy potrzebujemy kogos do tego aby czuc sie spelnionym i szczesliwym przez cale zycie a nie przez moment?
I tutaj odpowiedz jest inna - naturalnie, ze potrzebujemy.

Potrzebujemy kogos kto nas przytuli gdy czujemy sie smutni.
Kogos dla kogo fakt, ze zyjemy nie jest obojetny.
Kogos kto mysli o nas i jest gotowy do wlasnych poswiecen aby nas wesprzec.
Kogos z kim czujemy sie bardziej swobodnie niz samemu.

To,że każdy potrzebuje tego to normalne,ale nie musi tego mieć tylko w związku, również w rodzinie i przyjaźni można znaleźć osoby,które nas wspierają itd-zwiazek nie jest do tego potrzebny

A co do traumy to moja sprawa, nie potrzebuje facetow do szczęścia i już

15

Odp: Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Tak samotność nie jest fajna ja jestem całe życie sam i mam już dość ale zapewne się to nie zmieni są ładniejsi i są samotni a ja jestem brzydal i mam przesrane hmm

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Księżniczki - córki bezsilnych mężczyzn

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026