Czy któraś z was miała taki problem, że jak pierwszy raz pojawiła się w domu swojego partnera to nie tylko musiała się przywitać z rodziną partnera, ale także psami które są uznawane za rasy agresywne ? Jakby tego było mało, to mój partner ma aż dwie rasy psów, które są uznawane za agresywne, pierwszy to Rottweiler a drugi to Chow Chow. Oczywiście żaden pies mnie nie zaatakował, ale być obwąchiwaną przez Rottweilera nawet w kagańcu wywołuje niemały strach. Co do Chow Chowa trochę mniej znana rasa, wyglądają na miłe pluszowe przytulanki, chociaż czytałam trochę o nich to ich charakter jest taki, że te psy są mocno niezależne, obojętne i zdystansowane, no i też najmilej nie zostałam przez niego przywitana. Obawiam się, że ze względu na charakter tej rasy może być nawet trudniej niż z tym Rottweilerem. Jednak ani jedna ani druga rasa nie jest za ciekawa. Oczywiście są to dobrze wychowane psy, rodzina mojego partnera psami zajmuje się od dawna, więc są one dobrze ułożone. Mimo wszystko nie jestem w stanie stać spokojnie będąc w tak krótkim dystansie wobec tych psów, w końcu jakby nie patrzeć jestem na ich terytorium, a ani jeden ani drugi nie przepadają za obcymi.
Podobne tematy
Nie ma się co dziwić, że czujesz się niekomfortowo, tym bardziej, że psy wyczuwają jak ktoś się ich boi. Każdy pies może ugryźć nawet właściciela,
trzeba się z tym liczyć.
Oni mają zaufanie do tych psów, trudno żebyś ty miała.
A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Julia life in UK napisał/a:A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
No wiem,ze maja ale czy to jest legalne np czy nie trzeba miec licensji na to?
W każdym badz razie jezeli to.rasa agresywna to na Twoim miejscu bym sie bala byc wsrod tych psow. One potrafia własnego wlasciciela zagryzc jak im odbije.
Marysia234 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
No wiem,ze maja ale czy to jest legalne np czy nie trzeba miec licensji na to?
W każdym badz razie jezeli to.rasa agresywna to na Twoim miejscu bym sie bala byc wsrod tych psow. One potrafia własnego wlasciciela zagryzc jak im odbije.
Gdyby nie było legalne to wystarczyłby jeden telefon na policję.
7 2026-05-09 18:13:08 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-05-09 18:13:41)
Julia life in UK napisał/a:A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Marysia234 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:A to legalne jest miec psy rasy agresywnej?
No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Oczywiscie, że tak. Jednak on ma podejście, że to są bardzo spokojne psy i że szybko się przyzwyczaje.
9 2026-05-09 18:26:20 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-05-09 18:50:20)
Alessandro napisał/a:Marysia234 napisał/a:No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Oczywiscie, że tak. Jednak on ma podejście, że to są bardzo spokojne psy i że szybko się przyzwyczaje.
On powinien podejść poważnie do tematu, a nie ignorować go. Ty zaś masz czuć się komfortowo i bezpiecznie. Dla niego to coś całkowicie normalnego, natomiast dla Ciebie niestety nie.
Alessandro napisał/a:Marysia234 napisał/a:No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Oczywiscie, że tak. Jednak on ma podejście, że to są bardzo spokojne psy i że szybko się przyzwyczaje.
Wątpię, też musiałabyś być „ psiarą”. On tego nie rozumie, co ty czujesz, dlatego otwarcie mów o swoich odczuciach.
Z drugiej strony jak chcesz być z nim, to musisz zaakceptować też jego psy i się do nich przyzwyczajać, jeśli nie, to pewnie będzie po związku. Bo on te psy kocha, co też nie każdy potrafi zrozumieć.
Daj sobie czas, bo tylko wtedy będziesz wiedziała czy dasz radę je zaakceptować.
Alessandro napisał/a:Marysia234 napisał/a:No jakimś cudem ludzie mają owczarki niemieckie, kaukaskie, amstafy, pitbule itp. itd.
Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Oczywiscie, że tak. Jednak on ma podejście, że to są bardzo spokojne psy i że szybko się przyzwyczaje.
Tak spokojne psy rasy agresywnej... Tak dużo ludzi mówiło i tragedia się stała... w Anglii gdzie mieszkam bardzo często są historię o zagryzieniu dziecka,czy dorosłego przez psa... jakieś 2 tygodnie temu 7 letnia dziewczynka została przez pitbulla zagryziona, jakiś czas temat rodzice bez mózgu zostawili amstafa z 5 miesięcznym dzieckiem wrócili to dziecko juz martwe było,o tym wszędzie mówili w Anglii... masakra ja tych psów agresywnych też się boję,a czasem bezmózgi bez smyczy je puszczaja
Marysia234,
Chow chow nie należy do ras agresywnych.
Mam do czynienia z psem rasy amerykański pit bull terrier, rasą agresywną (nie mój pies, po prostu u rodziny), i takiego przytulaki jeszcze nie widziałam. Myślę, że nie masz się czego obawiać, ale oczywiście twój luby powinien zważać na to, że się boisz.
Marysia234,
Chow chow nie należy do ras agresywnych.
Mam do czynienia z psem rasy amerykański pit bull terrier, rasą agresywną (nie mój pies, po prostu u rodziny), i takiego przytulaki jeszcze nie widziałam. Myślę, że nie masz się czego obawiać, ale oczywiście twój luby powinien zważać na to, że się boisz.
One się tak przytulają do czasu.... ![]()
Marysia234 napisał/a:Alessandro napisał/a:Inni są nieważni. Patrz na siebie. To Ty czujesz dyskomfort. Rozmawiałaś może o tym ze swoim partnerem?
Oczywiscie, że tak. Jednak on ma podejście, że to są bardzo spokojne psy i że szybko się przyzwyczaje.
Tak spokojne psy rasy agresywnej... Tak dużo ludzi mówiło i tragedia się stała... w Anglii gdzie mieszkam bardzo często są historię o zagryzieniu dziecka,czy dorosłego przez psa... jakieś 2 tygodnie temu 7 letnia dziewczynka została przez pitbulla zagryziona, jakiś czas temat rodzice bez mózgu zostawili amstafa z 5 miesięcznym dzieckiem wrócili to dziecko juz martwe było,o tym wszędzie mówili w Anglii... masakra ja tych psów agresywnych też się boję,a czasem bezmózgi bez smyczy je puszczaja
Akurat nie wiem co trzeba mieć we łbie żeby zostawić 5 miesięczne dziecko z Amstafem, nawet gdyby to był najspokojniejszy amstaf na świecie to nigdy pod żadnym pozorem dziecka nie powinno się z nim zostawiać.
Marysia234,
Chow chow nie należy do ras agresywnych.
Mam do czynienia z psem rasy amerykański pit bull terrier, rasą agresywną (nie mój pies, po prostu u rodziny), i takiego przytulaki jeszcze nie widziałam. Myślę, że nie masz się czego obawiać, ale oczywiście twój luby powinien zważać na to, że się boisz.
Ogólnie to jest mocno specyficzny pies, niby pies, ale z charakteru bardziej kot. Te psy nie szczekają, są obojętne, czyli jak przechodzi ktoś obcy za ogrodzeniem to ten pies nawet nie zwróci na to uwagi, są mocno niezależne i też mało wylewne - jeżeli ktoś chce te psy uczyć komend typu aport, daj łapę to z tymi psami będzie ciężko. Jednak są terytorialne i przywiązane mocno do jednego właściciela i wcale nie tolerują obcych na swoim terytorium.
Samba napisał/a:Marysia234,
Chow chow nie należy do ras agresywnych.
Mam do czynienia z psem rasy amerykański pit bull terrier, rasą agresywną (nie mój pies, po prostu u rodziny), i takiego przytulaki jeszcze nie widziałam. Myślę, że nie masz się czego obawiać, ale oczywiście twój luby powinien zważać na to, że się boisz.Ogólnie to jest mocno specyficzny pies, niby pies, ale z charakteru bardziej kot. Te psy nie szczekają, są obojętne, czyli jak przechodzi ktoś obcy za ogrodzeniem to ten pies nawet nie zwróci na to uwagi, są mocno niezależne i też mało wylewne - jeżeli ktoś chce te psy uczyć komend typu aport, daj łapę to z tymi psami będzie ciężko. Jednak są terytorialne i przywiązane mocno do jednego właściciela i wcale nie tolerują obcych na swoim terytorium.
To jest normalne u wszystkich zwierząt. Moj kot taj samo był agresywny,gdy do domu przywiozłam kota koleżanki,którym.sie jakis czas zajmowałam. Też może być tak, ze te same psy będą Cię tolerować na podworku, ale w mieszkaniu juz nie-bo dla nich to ich terytorium
Samba napisał/a:Marysia234,
Chow chow nie należy do ras agresywnych.
Mam do czynienia z psem rasy amerykański pit bull terrier, rasą agresywną (nie mój pies, po prostu u rodziny), i takiego przytulaki jeszcze nie widziałam. Myślę, że nie masz się czego obawiać, ale oczywiście twój luby powinien zważać na to, że się boisz.Ogólnie to jest mocno specyficzny pies, niby pies, ale z charakteru bardziej kot. Te psy nie szczekają, są obojętne, czyli jak przechodzi ktoś obcy za ogrodzeniem to ten pies nawet nie zwróci na to uwagi, są mocno niezależne i też mało wylewne - jeżeli ktoś chce te psy uczyć komend typu aport, daj łapę to z tymi psami będzie ciężko. Jednak są terytorialne i przywiązane mocno do jednego właściciela i wcale nie tolerują obcych na swoim terytorium.
Piszesz o chow-chowach? No to mam trochę inne doświadczenia.
Ogólnie pies nie może wyczuć, że się go boisz. Najlepiej byłoby, gdyby luby zakładąl im na czas twojego przyjścia kagańce i po sprawie.
Piszesz o chow-chowach? No to mam trochę inne doświadczenia.
Ogólnie pies nie może wyczuć, że się go boisz. Najlepiej byłoby, gdyby luby zakładąl im na czas twojego przyjścia kagańce i po sprawie.
To by było akurat najgorsze rozwiązanie. To ona ma problem i to taki z gatunku wymagających terapii u specjalisty. Nie jej partner, ani jego podejście do własnych psów. Jej lęk jest kompletnie irracjonalny.
Mój sąsiad ma psa z tych agresywnych, ale jest taki słodziaśny, że nie mam problemu do niego podejść czy coś. Też ten pies jest przyzwyczajony do ludzi i ma do nich zaufanie, może nie na tyle by wiadomo zjeść komuś z ręki, ale sam podchodzi i cieszy się z tego, że ktoś go pogłaszcze.
Natomiast jak piszesz, te psy z którymi się spotkałaś nie przepadają za obcymi, czyli mimo iż nie okazują agresji, bo są spokojne, to jednak nie ufają nowo poznanym ludziom. Dlatego ja uważam, że twoje obawy nie są dziwne, bo masz prawo czuć lęk/niepokój przebywając z takimi zwierzętami.
Najlepiej jeszcze raz przegadać tą sprawę z partnerem i dać mu do zrozumienia, że on się z nimi wychowywał, a ty nie i nie masz takiego podejścia co on i powinien to zrozumieć, a nie wymagać od Ciebie byś zmuszała się do przebywania z nimi. Zwierząt nie oszukasz, będą wiedzieć, że się ich boisz.