Drogie Panie,
Mam 24 lat i nigdy nie byłem na żadnej randce ani romantycznym spotkaniu z kobietą sam na sam np. herbata, kawa czy kino. Pewna znajoma z którą się nie widziałem ponad rok zapronowała mi wspólne spotkanie, a wiem, że jest wolna od pewnego czasu. Czy warto podjąć jakąś próbę podrywania, czy po prostu pójść i to tyle albo ostatnia opcja nie wyjść wcale.
Chciałbym wiedzieć czy zaproszenie przez kobietę to może być tak, że podobam się czy raczej nie? Po prostu gdy pisaliśmy i gdy ona pisała i wyszło jakoś, że jest wolna to ja dodałem, że również no i wtedy zaprosiła.
Dziękuje za odpowiedzi.