dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ludzie, monogamia po prostu nie działa
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Podobne tematy
Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty ![]()
Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty
Sądząc po tym co. O Dubaju mówią to na pewno xDd
Do odważnych świat nalezy
Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty
Brednie, nie trzeba mieć nic oprócz czasu i zdrowia aby obracać kilka lasek naraz..... i żadne przechodzenie na Islam nie potrzebne.
Chłopcy z Egiptu dobrze znają temat.
Julia life in UK napisał/a:Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty
Sądząc po tym co. O Dubaju mówią to na pewno xDd
Do odważnych świat nalezy
Dubaj to ja tam bym wogole mieszkac NIE chciała pomimo jego bogactwa
Julia life in UK napisał/a:Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty
Brednie, nie trzeba mieć nic oprócz czasu i zdrowia aby obracać kilka lasek naraz..... i żadne przechodzenie na Islam nie potrzebne.
Chłopcy z Egiptu dobrze znają temat.
jak tam sobie chcesz. Jak pasuje Tobie i Twoim "partnerkom" taki uklad to się tam obracajcie do woli ![]()
jea1 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Zawsze mozesz przejść na Islam i miec 4 zony, tyle,ze musisz byc bardzo bogaty i to naprawdę bardzo bogaty
Sądząc po tym co. O Dubaju mówią to na pewno xDd
Do odważnych świat nalezy
Dubaj to ja tam bym wogole mieszkac NIE chciała pomimo jego bogactwa
Tam tylko piach i głupota. Gdyby nie ropa to by żarli ten piach, ale od ropy już odchodzimy, albo im się skończy i pustynia się zawali albo spadnie sprzedaż tego surowca bo restrykcje itp. Arabów dni tam policzone, dlatego do Europy się pchają.
Julia life in UK napisał/a:jea1 napisał/a:Sądząc po tym co. O Dubaju mówią to na pewno xDd
Do odważnych świat nalezy
Dubaj to ja tam bym wogole mieszkac NIE chciała pomimo jego bogactwa
Tam tylko piach i głupota. Gdyby nie ropa to by żarli ten piach, ale od ropy już odchodzimy, albo im się skończy i pustynia się zawali albo spadnie sprzedaż tego surowca bo restrykcje itp. Arabów dni tam policzone, dlatego do Europy się pchają.
Mnie tylko zastanawia dlaczego tak bogaty kraj nie przyjmuje Palestynczykow,ktorzy de fakto tez sa Muzułmaninami jak oni sami i,ze głównie Chrzescijanskie kraje Europy im pomagają. No widac,ze Araby to sa sknery na kase. W zyciu bym nie chciala miec ani meza Araba,ani tam mieszkac, a rope faktycznie sie im skonczy niedlugo eldorado z nią
addams napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Dubaj to ja tam bym wogole mieszkac NIE chciała pomimo jego bogactwa
Tam tylko piach i głupota. Gdyby nie ropa to by żarli ten piach, ale od ropy już odchodzimy, albo im się skończy i pustynia się zawali albo spadnie sprzedaż tego surowca bo restrykcje itp. Arabów dni tam policzone, dlatego do Europy się pchają.
Mnie tylko zastanawia dlaczego tak bogaty kraj nie przyjmuje Palestynczykow,ktorzy de fakto tez sa Muzułmaninami jak oni sami i,ze głównie Chrzescijanskie kraje Europy im pomagają. No widac,ze Araby to sa sknery na kase. W zyciu bym nie chciala miec ani meza Araba,ani tam mieszkac, a rope faktycznie sie im skonczy niedlugo eldorado z nią
Bo Arabowie w UAE mają mózg i szanują swój kraj i kulturę, a lewacka europa wszystko bierze co się do niej wpakuje i litują się nad prymitywnym barachłem które się pcha milionami. Ale te pijawki wysysają co się da i doprowadzą europe do tego samego syfu z którego przybyli, kwestia czasu. Na granicy powinno się strzelać do nielegalnych intruzów i pozamykać granicę na masową emigracje barachła. Nie potrzebne nam tabuny niewykształconych prymitywów aby ciągnęli socjal do końca życia.
Arabowie to fanatycy religijni. A mówiłem prawactwo zazdrości arabom, ale jak szaleją, gdy się pisze katotaliban. To powinno działać w dwie strony, czyli kobiety mające kogoś na boku też są szczęśliwsze. Ale pewnie tego nie chcesz
Jesteś typowy prawilny konformista, który robi prywatę i swoje q@@@@ próbuje racjonalizować. Dobry będziesz do PISU albo nazi Dauna. Takich jak ty znałem. Zazwyczaj to są mega hipokryci. Sami nigdy nie wybacza zdrady. Na takich ludzi szkoda śliny oraz nawet kału.
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
No i? Ja się w takim nie widzę, ale czy ktoś Ci broni mieć i żyć w otwartym związku? Szczęścia życzę!
P.S.
Oczywiście mówimy o sytuacji, kiedy Twoja partnerka będzie wiedziała, że związek, który z Tobą tworzy, jest otwarty i w pełni świadomie zadeklaruje chęć na to samo, bo z tym to akurat bywa bardzo różnie ![]()
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Jak ktoś ma kurwi charakter, tudzież jest zwierzęciem, no to ma, życie...
addams napisał/a:dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Jak ktoś ma kurwi charakter, tudzież jest zwierzęciem, no to ma, życie...
Są szczęśliwi bo dostają to czego chcą. "Monogamisci " szukają czego innego więc tam szczęśliwi nie będą. Szczęście zresztą to pojęcie bardzo szerokie.
Monogamia nie jest stanem naturalnym tylko wyborem. W zasadzie dość sztucznym ale mającym sens (społeczny). Utrzymanie jakości związku w parze jest dużo trudniejsze niż zmieniając co jakiś czas.
Po raz kolejny widać, jak szybko można wywołać burzę, wspominając chociażby tylko temat otwartych związków. Niesamowite jest to, że wzbudzają one znacznie większą niechęć oraz ostracyzm niż skoki w bok czy romanse(!), występujące wśród typowych, wydaje się, trwałych relacji. Wiele osób dużo łatwiej potrafi zrozumieć czy usprawiedliwić zdradę(nie tylko swoją) niż poszanować czyjś wybór odnośnie angażowania się w związek otwarty czy luźne relacje, chociażby typu FwB. Bardziej kogoś oburza jawne sypianie z wieloma partnerami niż oszukiwanie drugiej osoby przez jednego partnera? Gdzie tu logika?
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Ciekawe ilu z tych ludzi w ogóle mających romanse, robi to żeby zapomnieć o swej (nie)doli dnia codziennego. Na ile rozwichrzona emocjonalność jest sposobem na nieradzenie sobie z życiem.
Po raz kolejny widać, jak szybko można wywołać burzę, wspominając chociażby tylko temat otwartych związków. Niesamowite jest to, że wzbudzają one znacznie większą niechęć oraz ostracyzm niż skoki w bok czy romanse
Kiedyś modne były związki poliamoryczne, a dla swingersów są normalne kluby. Także ja nie do końca widzę ten ostracyzm tak realnie. On jest tylko w kręgach religijno-pruderyjnych i to chyba tylko i wyłącznie ze względu na zazdrość.
assassin napisał/a:addams napisał/a:dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Jak ktoś ma kurwi charakter, tudzież jest zwierzęciem, no to ma, życie...
Są szczęśliwi bo dostają to czego chcą. "Monogamisci " szukają czego innego więc tam szczęśliwi nie będą. Szczęście zresztą to pojęcie bardzo szerokie.
Monogamia nie jest stanem naturalnym tylko wyborem. W zasadzie dość sztucznym ale mającym sens (społeczny). Utrzymanie jakości związku w parze jest dużo trudniejsze niż zmieniając co jakiś czas.
Dopisałem przecież 'zwierzęciem'. Człowiek to jednak chyba trochę więcej niż królik czy świnia.
Po raz kolejny widać, jak szybko można wywołać burzę, wspominając chociażby tylko temat otwartych związków. Niesamowite jest to, że wzbudzają one znacznie większą niechęć oraz ostracyzm niż skoki w bok czy romanse(!), występujące wśród typowych, wydaje się, trwałych relacji. Wiele osób dużo łatwiej potrafi zrozumieć czy usprawiedliwić zdradę(nie tylko swoją) niż poszanować czyjś wybór odnośnie angażowania się w związek otwarty czy luźne relacje, chociażby typu FwB. Bardziej kogoś oburza jawne sypianie z wieloma partnerami niż oszukiwanie drugiej osoby przez jednego partnera? Gdzie tu logika?
Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
addams napisał/a:dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Ciekawe ilu z tych ludzi w ogóle mających romanse, robi to żeby zapomnieć o swej (nie)doli dnia codziennego. Na ile rozwichrzona emocjonalność jest sposobem na nieradzenie sobie z życiem.
Ci ludzie, których znalem (w większości przynajmniej) nie próbowali zapomnieć niczego, ani nie mieli rozwichrzonej emocjonalności. Mieli po prostu bardzo kiepski seks w związkach lub żyli z partnerkami o kilka lat starszymi od siebie i ich starzejące się ciała przestały ich kręcić z biegiem czasu.
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Myślę, że dla dzieci. Bo jeśli będą rodzice, posiadając dzieci, równocześnie skakać na boki, albo i pomieszkiwać co jakiś czas z innymi partnerami, potem wracać do domu, albo przyprowadzac ich do domu - dla dzieci kiepsko to będzie rokowało.
Ale jak już są obydwoje wolni - tu już różnie bywa.
addams napisał/a:dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Myślę, że dla dzieci. Bo jeśli będą rodzice, posiadając dzieci, równocześnie skakać na boki, albo i pomieszkiwać co jakiś czas z innymi partnerami, potem wracać do domu, albo przyprowadzac ich do domu - dla dzieci kiepsko to będzie rokowało.
Ale jak już są obydwoje wolni - tu już różnie bywa.
To prawda
bagienni_k napisał/a:Po raz kolejny widać, jak szybko można wywołać burzę, wspominając chociażby tylko temat otwartych związków. Niesamowite jest to, że wzbudzają one znacznie większą niechęć oraz ostracyzm niż skoki w bok czy romanse
Kiedyś modne były związki poliamoryczne, a dla swingersów są normalne kluby. Także ja nie do końca widzę ten ostracyzm tak realnie. On jest tylko w kręgach religijno-pruderyjnych i to chyba tylko i wyłącznie ze względu na zazdrość.
Tez tak mysle
Dopisałem przecież 'zwierzęciem'. Człowiek to jednak chyba trochę więcej niż królik czy świnia.
Człowiek to zwierze ![]()
assassin napisał/a:Dopisałem przecież 'zwierzęciem'. Człowiek to jednak chyba trochę więcej niż królik czy świnia.
Człowiek to zwierze
Ale nie na takim samym poziomie co królik,czy pies czy inne zwierzęta. Człowiek ma rozum I wolna,wole w porównaniu do zwierzęt i przede wszystkim sumienie i moralność, czego wszystkim innym zwierzętom brakuje
Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
assassin napisał/a:Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
Bagiennika cytowałem, gdzie o zdradach wspominał.
bagienni_k napisał/a:Po raz kolejny widać, jak szybko można wywołać burzę, wspominając chociażby tylko temat otwartych związków. Niesamowite jest to, że wzbudzają one znacznie większą niechęć oraz ostracyzm niż skoki w bok czy romanse
Kiedyś modne były związki poliamoryczne, a dla swingersów są normalne kluby. Także ja nie do końca widzę ten ostracyzm tak realnie. On jest tylko w kręgach religijno-pruderyjnych i to chyba tylko i wyłącznie ze względu na zazdrość.
Nawet dotacje na taki burdel nie tak dawno głośnym echem się odbiły ![]()
assassin napisał/a:Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
Nie ma czegoś takiego jak związek otwarty. jak cos takiego powstaje , to po prostu jest luźna znajomość, w której każdy sobie.
Bert44 napisał/a:assassin napisał/a:Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
Nie ma czegoś takiego jak związek otwarty. jak cos takiego powstaje , to po prostu jest luźna znajomość, w której każdy sobie.
Dokładnie tak. Związek otwarty to po prostu przyzwolenie na zdrade w sumie nie rozni sie niczym od poligamii,a nie przepraszam.rozni sie w poligamii facet ma obowiązek utrzymac wszystkie swoje partnerki-nawet jeżeli one pracują,a w związku otwartym moze kopnac w d*** jakie chce i wybierać sobie nowe plus nie ma żadnych zobowiazan co do nich. Gdyby nie fakt,ze Islam nie jest prawdziwa wiara.to zdecydowanie bym wybrala poligamie niz otwarty związek ,gdybym juz była zmuszona wybierać, bo tak to zadna opcja mnie sie nie podoba tym bardziej, ze ja na utrzymaniu żadnego faceta byc nie zamierzam,ale tak ogolnie patrzac to kobieta w poligamii czyli Muzulmanka jest na lepszej pozycji niz np Polka w związku otwartym
Bert44 napisał/a:assassin napisał/a:Patrz wyżej mój wpis - kurwi charakter. Płeć obojętna, żeby się zaraz ktoś nie przyczepił. I w takich sytuacjach jestem zwolennikiem spalonej ziemi/mostów, jak zwał tak zwał, gdy już taka sytuacja, znaczy romans zajdzie.
Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
Nie ma czegoś takiego jak związek otwarty. jak cos takiego powstaje , to po prostu jest luźna znajomość, w której każdy sobie.
Zgadza się. Po prostu takie nazewnictwo się przyjęło - ja to widzę tak samo jak Ty. Choć hejtu ze strony co niektórych z tego powodu nie rozumiem
złoto napisał/a:Bert44 napisał/a:Masz na myśli zdrady czy związki otwarte też?
Nie ma czegoś takiego jak związek otwarty. jak cos takiego powstaje , to po prostu jest luźna znajomość, w której każdy sobie.
Zgadza się. Po prostu takie nazewnictwo się przyjęło - ja to widzę tak samo jak Ty. Choć hejtu ze strony co niektórych z tego powodu nie rozumiem
Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Bert44 napisał/a:złoto napisał/a:Nie ma czegoś takiego jak związek otwarty. jak cos takiego powstaje , to po prostu jest luźna znajomość, w której każdy sobie.
Zgadza się. Po prostu takie nazewnictwo się przyjęło - ja to widzę tak samo jak Ty. Choć hejtu ze strony co niektórych z tego powodu nie rozumiem
Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Alessandro napisał/a:Bert44 napisał/a:Zgadza się. Po prostu takie nazewnictwo się przyjęło - ja to widzę tak samo jak Ty. Choć hejtu ze strony co niektórych z tego powodu nie rozumiem
Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Otóż to hejt to nie jest to samo co negatywna opinia, komuś się tu pomyliło chyba,bo to by oznaczało,że każdy by się musiał z kimś zgadzac, a jak ktoś ma odmienne zdanie to zaraz,że hejtuje,a to wogole hejt nie jest ... chyba,że się kogoś obraza lub wyzywa to wtedy tak
Alessandro napisał/a:Bert44 napisał/a:Zgadza się. Po prostu takie nazewnictwo się przyjęło - ja to widzę tak samo jak Ty. Choć hejtu ze strony co niektórych z tego powodu nie rozumiem
Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
assassin napisał/a:Alessandro napisał/a:Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
O to jest akurat obrażanie i może być hejtem, można opinie wyrażać bez obrażania kogoś i czyjegoś charakteru
Wprawdzie hejt od negatywnej opinii dzieli zaledwie cienka granica, ale zawsze granica. Zresztą jest tu już wątek dotyczący hejtu i wszystkiego co z nim się wiąże. Dlatego nie ma sensu powielać tej materii w tym konkretnym temacie.
assassin napisał/a:Alessandro napisał/a:Hejt tworzą ludzie, których ulubionym zajęciem jest sprawdzanie garnków i porządku u innych, natomiast oni sami nie posiadają własnego życia. Zajmowanie się życiem innych to idealna dla nich pożywka i cel oraz sens ich nudnego życia.
Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
Bert44 napisał/a:assassin napisał/a:Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
To też ma znaczenie jak ja np napisze ogólnie np "ze Polacy za granicą są donosicielami" to też sobie nie wyobrażam,że jakiś Tadzio mi wyskoczy i zacznie pisać "ze go hejtuje" ,bo to by oznaczało,że sam jest takim donosicielem,że poczul się tym dotknięty
... natomiast jak bym konkretnie wskazała na pewna osobe to wtedy rozumiem, że ktoś by się mogł wkurzyć i uznać to za hejt... także jak ogólnie napisales bez wymieniania nikogo konkretnie to ok
Bert44 napisał/a:assassin napisał/a:Swoją drogą jakakolwiek negatywna opinia to teraz ten mityczny hejt. No ludzie, bądźmy poważni, nikt tu nikogo nie gnębi... Dojdzie do tego, że słowa nie da się napisać/powiedzieć.
Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
Przecież wiem ze to byla ogolna uwaga. Pisałeś o tym
assassin napisał/a:Bert44 napisał/a:Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
To też ma znaczenie jak ja np napisze ogólnie np "ze Polacy za granicą są donosicielami" to też sobie nie wyobrażam,że jakiś Tadzio mi wyskoczy i zacznie pisać "ze go hejtuje" ,bo to by oznaczało,że sam jest takim donosicielem,że poczul się tym dotknięty
... natomiast jak bym konkretnie wskazała na pewna osobe to wtedy rozumiem, że ktoś by się mogł wkurzyć i uznać to za hejt... także jak ogólnie napisales bez wymieniania nikogo konkretnie to ok
Julka przecież ja nigdzie nie pisze ze ktos mnie hejtuje. Assassin nie pisał o mnie
assassin napisał/a:Bert44 napisał/a:Negatywna opinia? Powiedzenie ze ktos ma "kurwi charakter"?. No w sumie negatywna
No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
Przecież wiem ze to byla ogolna uwaga. Pisałeś o tym
To skoro była ogólna to nie był i nie jest to hejt... ja też często sobie coś mowie lub pisze ogólnikowo o np ,że Hindusi maja syf,bo jak byłam na ich dzielnicy to wszędzie śmieci leżały na ulicy. Ogólnikowo to co innego niż wskazać konkretną osobę. Ci Hundusi którzy dbają o porządek się nie obraża, najwięcej będą obrazeni Ci,którzy zarastaja brudem ![]()
Julia life in UK napisał/a:assassin napisał/a:No negatywna. Nie piszę że Bert bla bla bla coś tam, nie latam za Bertem po internetach, tylko to uwaga ogólna. Rozróżniasz...?
To też ma znaczenie jak ja np napisze ogólnie np "ze Polacy za granicą są donosicielami" to też sobie nie wyobrażam,że jakiś Tadzio mi wyskoczy i zacznie pisać "ze go hejtuje" ,bo to by oznaczało,że sam jest takim donosicielem,że poczul się tym dotknięty
... natomiast jak bym konkretnie wskazała na pewna osobe to wtedy rozumiem, że ktoś by się mogł wkurzyć i uznać to za hejt... także jak ogólnie napisales bez wymieniania nikogo konkretnie to ok
Julka przecież ja nigdzie nie pisze ze ktos mnie hejtuje. Assassin nie pisał o mnie
No ok ja też tak ogólnie pisze co ja o tym.mysle na temat hejtu ogólnie
Z tego całego galimatiasu wyłania się prosty wniosek: lepiej kogoś robić w ch...a, zdradzając z jedną osobą niż umówić się na luźną relację, gdzie każda ze stron doskonale zdaje sobie sprawę, co robi druga. Inaczej mówiąc: lepsza zdrada czy skok w bok, niż "ku**nie się" bez ograniczeń, jeśli odbywa się to za wiedzą obu stron, gdzie każdy ma wolny wybór.
Jakby wśród zdrad nie zdarzały się przypadki, że jedna osoba skacze bez przerwy "z kwiatka na kwiatek"...
F**k logic...
Z tego całego galimatiasu wyłania się prosty wniosek: lepiej kogoś robić w ch...a, zdradzając z jedną osobą niż umówić się na luźną relację, gdzie każda ze stron doskonale zdaje sobie sprawę, co robi druga. Inaczej mówiąc: lepsza zdrada czy skok w bok, niż "ku**nie się" bez ograniczeń, jeśli odbywa się to za wiedzą obu stron, gdzie każdy ma wolny wybór.
Jakby wśród zdrad nie zdarzały się przypadki, że jedna osoba skacze bez przerwy "z kwiatka na kwiatek"...F**k logic...
To zależy w jaki kręgach. Obecnie w wielu kręgach panuje jakaś taka dziwna i sztuczna pruderia. Znam wiele takich osób, co mając lat kilkanaście czy 20ściakilka korzystały z życia - były w luźnych relacjach, układach, czy właśnie związkach poliamorycznych. A ~20 lat później narzekają na dzisiejszą rozpustę, choć tak naprawdę kiedyś była kilkukrotnie większa niż obecnie.
Wiesz co te pruderyjne narzekaczki obojga płci łączy?
Nieudane życie związkowe, a szczególnie na płaszczyźnie seksualnej.
Z tego całego galimatiasu wyłania się prosty wniosek: lepiej kogoś robić w ch...a, zdradzając z jedną osobą niż umówić się na luźną relację, gdzie każda ze stron doskonale zdaje sobie sprawę, co robi druga. Inaczej mówiąc: lepsza zdrada czy skok w bok, niż "ku**nie się" bez ograniczeń, jeśli odbywa się to za wiedzą obu stron, gdzie każdy ma wolny wybór.
Jakby wśród zdrad nie zdarzały się przypadki, że jedna osoba skacze bez przerwy "z kwiatka na kwiatek"...F**k logic...
Że jak...?? Za Chiny Ludowe nie wiem jakim tokiem myślenia to wykombinowałeś. Nadinterpretacja level hard.
Assasin, to akurat nie było do Ciebie, tak ogólnie
Za to sam się zastanawiam, skąd u Ciebie wniosek o kur**niu, odnośnie luźnych, niezobowiązujących relacji? Z samego faktu, że ktoś się spotyka i uprawia seks z co najmniej dwiema osobami?
Ok, jeśli chce się kur...ć to niech się ku...wi, ale niech tego nie robi, będąc w związku...
Dla mnie działa.
Dla mnie działa.
Dla mnie też ![]()
dla wielu ludzi......ani dla kobiet ani dla mężczyzn.
Badania wykazują że ludzie w otwartch związkach są bardziej szczęśliwi niż odwrotnie.
Po co dalej mają w tym tkwić bo jest to narzucane kulturowo?
Przecież nikt nie musi tkwić w monogamii gdy nie chce. Można żyć w otwartych związkach, nie ma takiego zakazu. Problem zaczyna się wtedy, gdy umowa była inna, a jedno z partnerów dowiaduje się po czasie, że żyje w trójkącie, czworokącie, czy jakimś tam jeszcze wielokącie.
Przecież nikt nie musi tkwić w monogamii gdy nie chce. Można żyć w otwartych związkach, nie ma takiego zakazu. Problem zaczyna się wtedy, gdy umowa była inna, a jedno z partnerów dowiaduje się po czasie, że żyje w trójkącie, czworokącie, czy jakimś tam jeszcze wielokącie.
Oraz jak złapie się coś wenerycznego. Tak że problemy są i na płaszczyźnie cielesnej, i duchowej ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ludzie, monogamia po prostu nie działa
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026