Znajomość z aplikacji randkowej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znajomość z aplikacji randkowej

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 115 ]

Temat: Znajomość z aplikacji randkowej

Witajcie. Niedawno poznałam chłopaka na znanej aplikacji. Piszemy codziennie, raz byliśmy na spotkaniu i byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok. W sumie to jest mój dawny znajomy z lat szkolnych, ale wcześniej nie mieliśmy okazji się bliżej poznać. Piszemy codziennie, ale zastanawia mnie jedno, wczoraj zaproponował mi wspólne wyjście w tym samym dniu, ja odmówiłam bo już miałam swoje plany( z resztą nie lubię czegoś takiego, ja mam kazdy dzień zaplanowany) i od wczoraj się odzywa. Zastanawiam się, czy po prostu jestem dla niego jedną z kilku opcji i akurat wczoraj miał wolny dzień dlatego chciał się spotkać, przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować. Mam takie myśli, że pewnie na dzisiaj jest już umówiony z jakąś inną dziewczyną, czy myślicie że powinnam dać sobie spokój i czekać aż sam się odezwie? Ogólnie nie mam w zwyczaju uganiać się za facetami, więc raczej nie będę do niego sama pisać. Nie mam doświadczenia w randkowaniu z facetami poznanymi na tinderze i może wy się podzielicie jakimś swoim doświadczeniem, czy tam są tylko mężczyźni, którzy szukają panienek do zaliczenia? hmm

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować.

Dorośnij.

Każdy ma swoje życie, a facet nie jest od tego, żeby latać za tobą jak piesek ze sterczącym ogonkiem i rozanieloną mordą na każdego ochłapa ze stołu. On złożył propozycję, ty odmówiłaś. Piłeczka jest po twojej stronie. Jakby tobie zależało na spotkaniu to zaproponowałabyś termin tobie pasujący skoro tak wszystko masz zaplanowane.

3

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Odmawiając, powinnaś zaproponować np.nastepny dzień.

4 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-03-01 17:33:17)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Rachunek jest prosty: skoro jedna strona coś proponuje i wychodzi z inicjatywą, to druga, w przypadku odmowy powinna zaproponować alternatywę. To tak w ramach wzajemnego szacunku obu stron do siebie.
Noo, chyba, że wychodzimy z założenia, że to jedna strona odwala wszystko od samego początku mając całkowicie w poważaniu tą drugą..

5

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

Witajcie. Niedawno poznałam chłopaka na znanej aplikacji. Piszemy codziennie, raz byliśmy na spotkaniu i byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok. W sumie to jest mój dawny znajomy z lat szkolnych, ale wcześniej nie mieliśmy okazji się bliżej poznać. Piszemy codziennie, ale zastanawia mnie jedno, wczoraj zaproponował mi wspólne wyjście w tym samym dniu, ja odmówiłam bo już miałam swoje plany( z resztą nie lubię czegoś takiego, ja mam kazdy dzień zaplanowany) i od wczoraj się odzywa. Zastanawiam się, czy po prostu jestem dla niego jedną z kilku opcji i akurat wczoraj miał wolny dzień dlatego chciał się spotkać, przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować. Mam takie myśli, że pewnie na dzisiaj jest już umówiony z jakąś inną dziewczyną, czy myślicie że powinnam dać sobie spokój i czekać aż sam się odezwie? Ogólnie nie mam w zwyczaju uganiać się za facetami, więc raczej nie będę do niego sama pisać. Nie mam doświadczenia w randkowaniu z facetami poznanymi na tinderze i może wy się podzielicie jakimś swoim doświadczeniem, czy tam są tylko mężczyźni, którzy szukają panienek do zaliczenia? hmm

To był twój znajomy, a nie osoba z Tindera.
Twoją odmowę odebrał, jak się na to z boku patrzy, jako "nie", grzecznie powiedziane.
Mogłaś, zaproponować spotkanie w innym terminie, skoro nie pasował Ci ten dzień.

Po ile macie lat?

6

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Witajcie. Niedawno poznałam chłopaka na znanej aplikacji. Piszemy codziennie, raz byliśmy na spotkaniu i byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok. W sumie to jest mój dawny znajomy z lat szkolnych, ale wcześniej nie mieliśmy okazji się bliżej poznać. Piszemy codziennie, ale zastanawia mnie jedno, wczoraj zaproponował mi wspólne wyjście w tym samym dniu, ja odmówiłam bo już miałam swoje plany( z resztą nie lubię czegoś takiego, ja mam kazdy dzień zaplanowany) i od wczoraj się odzywa. Zastanawiam się, czy po prostu jestem dla niego jedną z kilku opcji i akurat wczoraj miał wolny dzień dlatego chciał się spotkać, przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować. Mam takie myśli, że pewnie na dzisiaj jest już umówiony z jakąś inną dziewczyną, czy myślicie że powinnam dać sobie spokój i czekać aż sam się odezwie? Ogólnie nie mam w zwyczaju uganiać się za facetami, więc raczej nie będę do niego sama pisać. Nie mam doświadczenia w randkowaniu z facetami poznanymi na tinderze i może wy się podzielicie jakimś swoim doświadczeniem, czy tam są tylko mężczyźni, którzy szukają panienek do zaliczenia? hmm

To był twój znajomy, a nie osoba z Tindera.
Twoją odmowę odebrał, jak się na to z boku patrzy, jako "nie", grzecznie powiedziane.
Mogłaś, zaproponować spotkanie w innym terminie, skoro nie pasował Ci ten dzień.

Po ile macie lat?

Rozumiem, że zrobiłam źle. Boję się po prostu, że znowu trafię na osobe, która będzie mnie oszukiwać i zdradzać. Raczej sobie odpuszczę wszelkie znajomości, ponieważ nie przepracowałam jeszcze tego, a raczej nie chcę nikogo skrzywdzić swoim zachowaniem. Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić. Dziękuję za wszystkie porady, na razie odpuszczam.

7

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:
złoto napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Witajcie. Niedawno poznałam chłopaka na znanej aplikacji. Piszemy codziennie, raz byliśmy na spotkaniu i byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok. W sumie to jest mój dawny znajomy z lat szkolnych, ale wcześniej nie mieliśmy okazji się bliżej poznać. Piszemy codziennie, ale zastanawia mnie jedno, wczoraj zaproponował mi wspólne wyjście w tym samym dniu, ja odmówiłam bo już miałam swoje plany( z resztą nie lubię czegoś takiego, ja mam kazdy dzień zaplanowany) i od wczoraj się odzywa. Zastanawiam się, czy po prostu jestem dla niego jedną z kilku opcji i akurat wczoraj miał wolny dzień dlatego chciał się spotkać, przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować. Mam takie myśli, że pewnie na dzisiaj jest już umówiony z jakąś inną dziewczyną, czy myślicie że powinnam dać sobie spokój i czekać aż sam się odezwie? Ogólnie nie mam w zwyczaju uganiać się za facetami, więc raczej nie będę do niego sama pisać. Nie mam doświadczenia w randkowaniu z facetami poznanymi na tinderze i może wy się podzielicie jakimś swoim doświadczeniem, czy tam są tylko mężczyźni, którzy szukają panienek do zaliczenia? hmm

To był twój znajomy, a nie osoba z Tindera.
Twoją odmowę odebrał, jak się na to z boku patrzy, jako "nie", grzecznie powiedziane.
Mogłaś, zaproponować spotkanie w innym terminie, skoro nie pasował Ci ten dzień.

Po ile macie lat?

Rozumiem, że zrobiłam źle. Boję się po prostu, że znowu trafię na osobe, która będzie mnie oszukiwać i zdradzać. Raczej sobie odpuszczę wszelkie znajomości, ponieważ nie przepracowałam jeszcze tego, a raczej nie chcę nikogo skrzywdzić swoim zachowaniem. Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić. Dziękuję za wszystkie porady, na razie odpuszczam.


Te wszystkie związki to nie jest coś obligatoryjnego. Jeśli nie chcesz być w związku w obawie przed czymś to po prostu w nim nie bądź. Życie ma być lekkie i przyjemne w tych punktach, które możesz sama osiągnać.

8

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:
Elena1301 napisał/a:
złoto napisał/a:

To był twój znajomy, a nie osoba z Tindera.
Twoją odmowę odebrał, jak się na to z boku patrzy, jako "nie", grzecznie powiedziane.
Mogłaś, zaproponować spotkanie w innym terminie, skoro nie pasował Ci ten dzień.

Po ile macie lat?

Rozumiem, że zrobiłam źle. Boję się po prostu, że znowu trafię na osobe, która będzie mnie oszukiwać i zdradzać. Raczej sobie odpuszczę wszelkie znajomości, ponieważ nie przepracowałam jeszcze tego, a raczej nie chcę nikogo skrzywdzić swoim zachowaniem. Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić. Dziękuję za wszystkie porady, na razie odpuszczam.


Te wszystkie związki to nie jest coś obligatoryjnego. Jeśli nie chcesz być w związku w obawie przed czymś to po prostu w nim nie bądź. Życie ma być lekkie i przyjemne w tych punktach, które możesz sama osiągnać.


Bardzo bym chciała być w związku, założyć rodzine, ale niestety trafiam na facetów, którzy uganiają się za innymi kobietami. Może po prostu nie jest mi to pisane

9

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

Bardzo bym chciała być w związku, założyć rodzine, ale niestety trafiam na facetów, którzy uganiają się za innymi kobietami. Może po prostu nie jest mi to pisane

To nie faceci są źli tylko to ty dokonujesz złych wyborów.

10

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Jack Sparrow napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Bardzo bym chciała być w związku, założyć rodzine, ale niestety trafiam na facetów, którzy uganiają się za innymi kobietami. Może po prostu nie jest mi to pisane

To nie faceci są źli tylko to ty dokonujesz złych wyborów.


Hmm. No tak, facet z którym byłam 7 lat i który mnie zdradzał, faktycznie był bardzo dobry, masz rację. Proszę zachować dla siebie takie dziwne mądrości.

11 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-03-01 18:24:51)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

Hmm. No tak, facet z którym byłam 7 lat i który mnie zdradzał, faktycznie był bardzo dobry, masz rację. Proszę zachować dla siebie takie dziwne mądrości.


Napisałaś, że trafiałaś. A nie że trafiłaś. A skoro trafiałaś, a nie trafiłaś to oznacza liczbę mnogą.

Błąd można popełnić raz. Drugi raz to już świadomy wybór. I tak było z tobą - ze swoim facetem się rozstałaś zaraz na początku, bo cię zdradzał, a potem się zeszliście, choć podkreślałaś, ze z twojej strony nigdy nie było chemii tak czy siak. Na co liczyłaś? Kwiatuszki i motylki?

Naucz się mądrzej wybierać.

12

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:
złoto napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Rozumiem, że zrobiłam źle. Boję się po prostu, że znowu trafię na osobe, która będzie mnie oszukiwać i zdradzać. Raczej sobie odpuszczę wszelkie znajomości, ponieważ nie przepracowałam jeszcze tego, a raczej nie chcę nikogo skrzywdzić swoim zachowaniem. Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić. Dziękuję za wszystkie porady, na razie odpuszczam.


Te wszystkie związki to nie jest coś obligatoryjnego. Jeśli nie chcesz być w związku w obawie przed czymś to po prostu w nim nie bądź. Życie ma być lekkie i przyjemne w tych punktach, które możesz sama osiągnać.


Bardzo bym chciała być w związku, założyć rodzine, ale niestety trafiam na facetów, którzy uganiają się za innymi kobietami. Może po prostu nie jest mi to pisane


Widać źle zrozumiałam, pisałaś, że odpuszczasz wszystkie znajomości ze swoich prywatnych powodów.
A rodzina, dzieci - to przereklamowane wink

13 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-03-01 18:29:38)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

To odpuść na jakiś czas. Nabierz dystansu do tego wszystkiego. Nie rób nic na siłę. Za jakiś czas może wrócisz do tego albo poznasz kogoś w realnym świecie. Przede wszystkim nie powielaj swoich błędów z przeszłości.

14

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Jeśli się ludzie ponownie schodzą po tym, jak jedna strona zdradziła(choćby raz) drugą, to ta zdradzona świadomie wchodzi na pole minowe, ryzykując ponownym zranieniem. Tak naprawdę kredyt zaufania odbudowuje się cały czas, więc wchodzenie "dwa razy do tej samej rzeki" po tym, jak się zostało skrzywdzonym i oszukanym, jest co najmniej ryzykowne..

15

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Ale on akurat nie zrobił nic czym by zasłużył na takie podejrzenia?
Więc dlaczego zrywasz znajomość?
Może nie jest za późno,  po prostu napisz: Cześć, nie mogłam się spotkać ale jeśli masz czas, to może w niedzielę spacer, kino,?
Wiem, że gdy ktoś był zdradzany, podejrzenia w głowie będą.
Chodzi o to, by je racjonalnie przerobić,  czy są podstawy  do tego , a nie robić sobie na złość.

16 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-03-02 01:29:50)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Elena1301
Nawet jeśli dzisiaj jest umówiony z kimś innym, to jutro może być wolny, także pisz do niego.

17

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Ela210 napisał/a:

Ale on akurat nie zrobił nic czym by zasłużył na takie podejrzenia?
Więc dlaczego zrywasz znajomość?
Może nie jest za późno,  po prostu napisz: Cześć, nie mogłam się spotkać ale jeśli masz czas, to może w niedzielę spacer, kino,?
Wiem, że gdy ktoś był zdradzany, podejrzenia w głowie będą.
Chodzi o to, by je racjonalnie przerobić,  czy są podstawy  do tego , a nie robić sobie na złość.


Dziękuję za odpowiedzi. Sam się wczoraj odezwał i wyszło faktycznie, że się nie dogadaliśmy po prostu i równie dobrze mogliśmy się spotkać w inny dzień. Ja faktycznie muszę przestać żyć wiecznymi podejrzeniami i odpuścić. Dziękuję Wam jeszcze raz, bo teraz trochę bardziej zobaczyłam mój problem.

18

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Przeczytalem temat. Musisz przyjac do wiadomosci 2 rzeczy:

1. Czasy gdzie facet ugania sie za kobieta minely. Odmowilas mu, wiec nie wykluczone ze właśnie umawia sie z kims innym. Nie jestes ksiezniczka i Im predzej to zrozumiesz tym lepiej.

2. Jesli gosc proponuje Ci wyjście ale Ci nie pasuje,  to w dobrym guscie będzie jesli zaproponujesz inny termin.

19

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Przestań księżniczkować.
Naprawdę nie jesteś aż tak wyjątkowa, by faceci za Tobą latali.
Skąd założenie że skoro Ci nie pasowało, to on ma teraz się cyt. "dostosować" , pisać wciąż do Ciebie i proponować inny termin? A jak tego nie robi to pewnie kurwiarz.
Z takim podejściem naprawdę nikogo nie znajdziesz.

20

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
madoja napisał/a:

Przestań księżniczkować.
Naprawdę nie jesteś aż tak wyjątkowa, by faceci za Tobą latali.
Skąd założenie że skoro Ci nie pasowało, to on ma teraz się cyt. "dostosować" , pisać wciąż do Ciebie i proponować inny termin? A jak tego nie robi to pewnie kurwiarz.
Z takim podejściem naprawdę nikogo nie znajdziesz.


To nie znajdę, życie. Ja nie będę latać za facetami, bo większość nie jest tego warta. A ja znam swoją wartość i za facetem nie będę się uganiać. Także narka. Wasze porady są śmieszne intele, raczej dla emerytów i rencistów.

21 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-03-02 14:50:14)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Tego typu poglądy na sposób zawierania związków daleko nie zaprowadzą.
Z jakiej racji to on ma się od początku do Ciebie dostosowywać, ślepo za Tobą pożądając? Skoro "większość facetów nie jest tego warta" to po kiego grzyba jednak szukasz tego faceta? Jeśli po jego Twojej odmowie na propozycję spotkania on się nie odezwał, najprawdopodobniej stwierdził(słusznie), że za bardzo księżniczkujesz i poszedł dalej. Skoro to jest dla Ciebie kurwienie się, to może warto się zastanowić nad swoim postępowaniem.
W takich wypadkach osoba odmawiająca proponuje inny termin czy schemat przebiegu spotkania. Szanujmy siebie nawzajem(każdy z nas ma też swojej życie i sprawy do ogarnięcia) zamiast tylko wymagać.

22

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:
madoja napisał/a:

Przestań księżniczkować.
Naprawdę nie jesteś aż tak wyjątkowa, by faceci za Tobą latali.
Skąd założenie że skoro Ci nie pasowało, to on ma teraz się cyt. "dostosować" , pisać wciąż do Ciebie i proponować inny termin? A jak tego nie robi to pewnie kurwiarz.
Z takim podejściem naprawdę nikogo nie znajdziesz.


To nie znajdę, życie. Ja nie będę latać za facetami, bo większość nie jest tego warta. A ja znam swoją wartość i za facetem nie będę się uganiać. Także narka. Wasze porady są śmieszne intele, raczej dla emerytów i rencistów.

Nie ten, to inny, przy następnym po prostu się zgodzisz, albo zaproponujesz inny termin. Naprawdę, nie ma co uganiać się za facetami, czy kobietami.

23

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić.


A nawet jakby ten facet był umówiony na kolejne 5 dni z 5 różnymi dziewczynami to co?
Ma do tego prawo i nic w tym złego jeżeli jest wolny (mówię o zwykłych spotkaniach a nie jakiś fbw)

Teraz odwróć sytuacje.
Poznałaś kilku fajnych facetów. Nie umówiłabyś się na kilka dni do przodu bo przecież tak robią kurwiszony? No właśnie...

24

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Tam rzeczywiście tak bywa, że nawet jednego dnia potrafią umówić się z dwiema. I z każdą z nich dążyć do przespania się.
Z drugiej strony, jeśli już jest po pierwszym spotkaniu, było na plus, mężczyźnie zależy konkretnie na Tobie, to łatwo nie odpuści i nie będzie od razu szukał kolejnej (jeśli nie ma mindsetu zakompleksionego buca).
Jeszcze jedna rzecz - status "szukam związku" na męskim profilu nic nie znaczy. tongue Na potęgę umawiają się na ONS-y. No może z małymi wyjątkami, ale to rzadkość, bo większość nadal uważa, że należy korzystać z każdej "okazji".

25 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2025-03-02 18:32:28)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Ein napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić.


A nawet jakby ten facet był umówiony na kolejne 5 dni z 5 różnymi dziewczynami to co?
Ma do tego prawo i nic w tym złego jeżeli jest wolny (mówię o zwykłych spotkaniach a nie jakiś fbw)

Teraz odwróć sytuacje.
Poznałaś kilku fajnych facetów. Nie umówiłabyś się na kilka dni do przodu bo przecież tak robią kurwiszony? No właśnie...

Wiesz, że wielu ludzi wciąż skupia się w danym czasie wyłącznie na jednej osobie? W związku z czym oczekuje tego samego od drugiej strony. To normalne.


Moim skromnym zdaniem, jeśli Twoją uwagę rozprasza X kandydatek, tak naprawdę żadnej z nich nie jesteś w stanie poznać.

26

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Akurat pierwsze, co Autorka powinna zrobić, to nabrać nieco pokory. Jeśli cały czas będzie zakładać, że każdy facet, jakiego spotyka na swojej drodze, ją na pewno skrzywdzi, to daleko nie zajdzie. Z jakiej racji facet ma się uganiać za nią z uporem maniaka, wbrew wszelkiemu rozsądkowi biorąc na siebie wszystkie środki, aby ją zdobyć? Szanujmy siebie nawzajem, więc kiedy jedna strona odmawia spotkania, powinna SAMA zaproponować alternatywę.
Nie jestem zwolennikiem "łapania kilku srok za ogon", ale mało kto toleruje też skrajną roszczeniowość.

27

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
bagienni_k napisał/a:

Z jakiej racji facet ma się uganiać za nią z uporem maniaka, wbrew wszelkiemu rozsądkowi biorąc na siebie wszystkie środki, aby ją zdobyć?

Ale po co od razu tak przerysowywać sytuację?

bagienni_k napisał/a:

Szanujmy siebie nawzajem, więc kiedy jedna strona odmawia spotkania, powinna SAMA zaproponować alternatywę.
Nie jestem zwolennikiem "łapania kilku srok za ogon", ale mało kto toleruje też skrajną roszczeniowość.

Inny termin w momencie odmówienia lub propozycję dogadania terminu później, owszem, jak najbardziej. Ale jeśli tego nie zrobiła, to już trochę spalone i nie powinna pisać po czasie, kiedy on przestał się odzywać, bo wieje desperacją.

28

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Może się mylę, ale takie właśnie mi się wydaje podejście Autorki, iż wbrew wszystkiemu, to facet powinien od samego początku dwoić się i troić, żeby ją zdobyć. Może to i dziwne, ale sam mam uczulenie na takie traktowanie. Dziewczyna zdaje się oburzona, że ten gość sam już nie miał gotowego scenariusza na wszystko. Poza tym teksty o tym, że większość facetów jest niewarta zachodu za bardzo pachnie mi odwróconą sytuacją z sąsiedniego wątku, gdzie paru Kolegów usiłuje wszystkich przekonać, że rodzaj żeński to samo zło. Nie wspominając o szufladkowaniu gościa od "kurwiarzy", skoro się już nie odezwał: na pewno już się rozgląda za innymi. Jak się nie zna prawdy, to lepiej nie szafować takimi wyrokami.

29

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
bagienni_k napisał/a:

Tego typu poglądy na sposób zawierania związków daleko nie zaprowadzą.
Z jakiej racji to on ma się od początku do Ciebie dostosowywać, ślepo za Tobą pożądając? Skoro "większość facetów nie jest tego warta"

No jak to z jakiej racji?
Bo przecież to kobieta jest więc wszystko jej się należy z automatu smile
Księżniczka nawet palcem nie kiwnie i nie zaangażuje się bo to będzie obraza majestatu.

30

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok

Odpusc chlopakowi. Najbardziej podobalo Ci sie ze sie tak strasznie staral? Dawal glos, aportowal? Szkoda jego czasu na rozkapryszona ksiezniczke. W tym czasie może spotka jakąś fajną dziewczynę.

"Nie będę latac za chloapkami", "wiem jacy sa", "znam swoją wartość ", "mezczyzni tylko szukają panienek do zaliczenia". Jesli on mysli tak samo o sobie i babkach to nigdy się nie zgracie. Ty nie szukasz faceta tylko posłusznego pieska.

31

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Z jakiej racji facet ma się uganiać za nią z uporem maniaka, wbrew wszelkiemu rozsądkowi biorąc na siebie wszystkie środki, aby ją zdobyć?

Ale po co od razu tak przerysowywać sytuację?

bagienni_k napisał/a:

Szanujmy siebie nawzajem, więc kiedy jedna strona odmawia spotkania, powinna SAMA zaproponować alternatywę.
Nie jestem zwolennikiem "łapania kilku srok za ogon", ale mało kto toleruje też skrajną roszczeniowość.

Inny termin w momencie odmówienia lub propozycję dogadania terminu później, owszem, jak najbardziej. Ale jeśli tego nie zrobiła, to już trochę spalone i nie powinna pisać po czasie, kiedy on przestał się odzywać, bo wieje desperacją.

Wieje desperacja..... Kurde czy pokazanie drugiemu człowiekowi że ci zależy jest aż tak uwłaczające? Tak bardzo trzeba walczyc o dominacje i "wychowywac" druga stronę?

32 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-03-02 19:09:06)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Bert44 napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok

Odpusc chlopakowi. Najbardziej podobalo Ci sie ze sie tak strasznie staral? Dawal glos, aportowal? Szkoda jego czasu na rozkapryszona ksiezniczke. W tym czasie może spotka jakąś fajną dziewczynę.

"Nie będę latac za chloapkami", "wiem jacy sa", "znam swoją wartość ", "mezczyzni tylko szukają panienek do zaliczenia". Jesli on mysli tak samo o sobie i babkach to nigdy się nie zgracie. Ty nie szukasz faceta tylko posłusznego pieska.

Wszystko niestety na to wskazuje.
Jak się czyta niektóre słowa, to się od razu lampka zapala. Będąc z góry uprzedzonym do mężczyzn, jednocześnie oczekując od nich podporządkowania się od samego początku, nie osiągnie się zbyt wiele.
Część ludzi zapomina po prostu, że druga osoba może jeszcze mieć inne sprawy na głowie, poza skupianiem się na tej konkretnej kandydatce/kandydacie czy spotkaniu z nią/nim. Poza tym, raczej żadna dorosła osoba nie lubi być tresowaną.

33

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Tom94 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Tego typu poglądy na sposób zawierania związków daleko nie zaprowadzą.
Z jakiej racji to on ma się od początku do Ciebie dostosowywać, ślepo za Tobą pożądając? Skoro "większość facetów nie jest tego warta"

No jak to z jakiej racji?
Bo przecież to kobieta jest więc wszystko jej się należy z automatu smile
Księżniczka nawet palcem nie kiwnie i nie zaangażuje się bo to będzie obraza majestatu.


Jeszcze nie słyszałam, aby kobieta musiała cokolwiek zrobić, jeśli wpadnie w oko danemu mężczyźnie.
Nawet się musi odganiać, jeśli nie chce z nim zawierać bliższej znajomości, a on nie rozumie odmowy.

34 Ostatnio edytowany przez Elena1301 (2025-03-02 20:22:10)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Bert44 napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok

Odpusc chlopakowi. Najbardziej podobalo Ci sie ze sie tak strasznie staral? Dawal glos, aportowal? Szkoda jego czasu na rozkapryszona ksiezniczke. W tym czasie może spotka jakąś fajną dziewczynę.

"Nie będę latac za chloapkami", "wiem jacy sa", "znam swoją wartość ", "mezczyzni tylko szukają panienek do zaliczenia". Jesli on mysli tak samo o sobie i babkach to nigdy się nie zgracie. Ty nie szukasz faceta tylko posłusznego pieska.

Daleko mi do księżniczki. Po prostu wiem, jak teraz funkcjonują faceci, którzy są dosyć przystojni i dodatkowo majętni. Myślą, że są panami świata. Ja nienpitrzebuje mieć sponsora, wręcz nie podoba mi się to jak facet na spotkaniu chce za wszystko płacić. Ja już byłam naiwna, teraz ufam swojej intuicji. Tym bardziej w tych czasach, ludzie nie szanują już relacji. Nie ta, to inna. Przecież jest aplikacja, a tam pełno innych opcji.

35

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

byłam mielnzaskiczona, bo pierwszy raz chłopak się tak staral, rozmawiało nam się też ok

Odpusc chlopakowi. Najbardziej podobalo Ci sie ze sie tak strasznie staral? Dawal glos, aportowal? Szkoda jego czasu na rozkapryszona ksiezniczke. W tym czasie może spotka jakąś fajną dziewczynę.

"Nie będę latac za chloapkami", "wiem jacy sa", "znam swoją wartość ", "mezczyzni tylko szukają panienek do zaliczenia". Jesli on mysli tak samo o sobie i babkach to nigdy się nie zgracie. Ty nie szukasz faceta tylko posłusznego pieska.



Daleko mi do księżniczki. Po prostu wiem, jak teraz funkcjonują faceci, którzy są dosyć przystojni i dodatkowo majętni. Myślą, że są panami świata. Ja nienpitrzebuje mieć sponsora, wręcz nie podoba konsolę to jak facet na spotkaniu chce za wszystko płacić. Ja już byłam naiwna, teraz ufam swojej intuicji.

Nie ufasz swojej intuicji, gdybyś jej ufała nie byłoby tego wątku.
Może warto się zastanowić dlaczego trafiasz na konkretny typ facetów? Może dla odmiany umów się z kimś kto będzie odbiegać od tego typu?

Twoje przekonanie o mężczyznach wynika z Twoich doświadczeń i naprawdę nie reprezentuje wszystkich "dość przystojnych, majętnych facetów", którzy chodzą po świecie.

A teksty w stylu "znam swoją wartość", "nie będę się uganiać za facetem" są odbierane nie tylko jako przejaw księżniczkowatości, ale też i desperackiej potrzeby pokazania innym dookoła, że jesteś taka cool, że Ci nie zależy.
A widać, że bardzo Ci zależy tylko się boisz powtórzyć przeżycia, których doświadczyłaś. To droga donikąd.

Jeśli ktoś jest królem, nie musi mówić, że jest królem.
Przemyśl to sobie.

36

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:
Tom94 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Tego typu poglądy na sposób zawierania związków daleko nie zaprowadzą.
Z jakiej racji to on ma się od początku do Ciebie dostosowywać, ślepo za Tobą pożądając? Skoro "większość facetów nie jest tego warta"

No jak to z jakiej racji?
Bo przecież to kobieta jest więc wszystko jej się należy z automatu smile
Księżniczka nawet palcem nie kiwnie i nie zaangażuje się bo to będzie obraza majestatu.


Jeszcze nie słyszałam, aby kobieta musiała cokolwiek zrobić, jeśli wpadnie w oko danemu mężczyźnie.
Nawet się musi odganiać, jeśli nie chce z nim zawierać bliższej znajomości, a on nie rozumie odmowy.

I to jest problem obecnego świata.
Nie każdemu uśmiecha się być pieskiem który będzie merdać ogonkiem na widok pańci.

37

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
bagienni_k napisał/a:

Może się mylę, ale takie właśnie mi się wydaje podejście Autorki, iż wbrew wszystkiemu, to facet powinien od samego początku dwoić się i troić, żeby ją zdobyć. Może to i dziwne, ale sam mam uczulenie na takie traktowanie. Dziewczyna zdaje się oburzona, że ten gość sam już nie miał gotowego scenariusza na wszystko. Poza tym teksty o tym, że większość facetów jest niewarta zachodu za bardzo pachnie mi odwróconą sytuacją z sąsiedniego wątku, gdzie paru Kolegów usiłuje wszystkich przekonać, że rodzaj żeński to samo zło. Nie wspominając o szufladkowaniu gościa od "kurwiarzy", skoro się już nie odezwał: na pewno już się rozgląda za innymi. Jak się nie zna prawdy, to lepiej nie szafować takimi wyrokami.

Myślę, że Autorka najzwyczajniej w świecie jest uprzedzona do mężczyzn. Ta wypowiedź jest kolejnym tego dowodem:

Elena1301 napisał/a:

Daleko mi do księżniczki. Po prostu wiem, jak teraz funkcjonują faceci, którzy są dosyć przystojni i dodatkowo majętni. Myślą, że są panami świata. Ja nienpitrzebuje mieć sponsora, wręcz nie podoba mi się to jak facet na spotkaniu chce za wszystko płacić. Ja już byłam naiwna, teraz ufam swojej intuicji. Tym bardziej w tych czasach, ludzie nie szanują już relacji. Nie ta, to inna. Przecież jest aplikacja, a tam pełno innych opcji.

W moim przekonaniu, to, że mężczyzna płaci, jest miłym gestem i nie ma w tym złych intencji, wręcz przeciwnie. Dla mnie to dobry znak.

Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Inny termin w momencie odmówienia lub propozycję dogadania terminu później, owszem, jak najbardziej. Ale jeśli tego nie zrobiła, to już trochę spalone i nie powinna pisać po czasie, kiedy on przestał się odzywać, bo wieje desperacją.

Wieje desperacja..... Kurde czy pokazanie drugiemu człowiekowi że ci zależy jest aż tak uwłaczające? Tak bardzo trzeba walczyc o dominacje i "wychowywac" druga stronę?

Nie w tym rzecz. Mężczyźni odbierają kobiety wchodzące w ich rolę, w kontekście relacji damsko-męskich, jako desperatki - najczęściej.

38

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Może się mylę, ale takie właśnie mi się wydaje podejście Autorki, iż wbrew wszystkiemu, to facet powinien od samego początku dwoić się i troić, żeby ją zdobyć. Może to i dziwne, ale sam mam uczulenie na takie traktowanie. Dziewczyna zdaje się oburzona, że ten gość sam już nie miał gotowego scenariusza na wszystko. Poza tym teksty o tym, że większość facetów jest niewarta zachodu za bardzo pachnie mi odwróconą sytuacją z sąsiedniego wątku, gdzie paru Kolegów usiłuje wszystkich przekonać, że rodzaj żeński to samo zło. Nie wspominając o szufladkowaniu gościa od "kurwiarzy", skoro się już nie odezwał: na pewno już się rozgląda za innymi. Jak się nie zna prawdy, to lepiej nie szafować takimi wyrokami.

Myślę, że Autorka najzwyczajniej w świecie jest uprzedzona do mężczyzn. Ta wypowiedź jest kolejnym tego dowodem:

Elena1301 napisał/a:

Daleko mi do księżniczki. Po prostu wiem, jak teraz funkcjonują faceci, którzy są dosyć przystojni i dodatkowo majętni. Myślą, że są panami świata. Ja nienpitrzebuje mieć sponsora, wręcz nie podoba mi się to jak facet na spotkaniu chce za wszystko płacić. Ja już byłam naiwna, teraz ufam swojej intuicji. Tym bardziej w tych czasach, ludzie nie szanują już relacji. Nie ta, to inna. Przecież jest aplikacja, a tam pełno innych opcji.

W moim przekonaniu, to, że mężczyzna płaci, jest miłym gestem i nie ma w tym złych intencji, wręcz przeciwnie. Dla mnie to dobry znak.

Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Inny termin w momencie odmówienia lub propozycję dogadania terminu później, owszem, jak najbardziej. Ale jeśli tego nie zrobiła, to już trochę spalone i nie powinna pisać po czasie, kiedy on przestał się odzywać, bo wieje desperacją.

Wieje desperacja..... Kurde czy pokazanie drugiemu człowiekowi że ci zależy jest aż tak uwłaczające? Tak bardzo trzeba walczyc o dominacje i "wychowywac" druga stronę?

Nie w tym rzecz. Mężczyźni odbierają kobiety wchodzące w ich rolę, w kontekście relacji damsko-męskich, jako desperatki - najczęściej.

No nie - i co jak napisze:

Przykro mi że nie udalo nam się spotkać wtedy kiedy proponowałeś. Moze wyskoczymy razem jutro/pojutrze czy keidys tam np weekend?

To już? Korona spadła? Księżniczka się poniżyła zaangażowaniem? Desperatka? No czesc facetow tak pomysli. Ale ta nieciekawa

I teraz są dwie możliwości: facet powie ok albo powie nie (bo jak mówisz pomysli ze jest desperatka). Więc 50% szans ( smile tak wiem manipulacja ).

Może też że strachu nie napisze do niego (bo on pomysli ze despratka). Ok ego nic się nie stanie. Duma też nienaruszona. Szanse powodzenia z facetem  0%

Nie ma to znaczenia dla przekazu ale może on zadzwoni? Kto wie zdarza sie

39

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Shoggies napisał/a:

Nie ufasz swojej intuicji, gdybyś jej ufała nie byłoby tego wątku.

Uprzedzony człowiek ma często problem w rozpoznaniu, czym jest intuicja, a czym owe uprzedzenia.

Shoggies napisał/a:

Może warto się zastanowić dlaczego trafiasz na konkretny typ facetów? Może dla odmiany umów się z kimś kto będzie odbiegać od tego typu?

Coś w tym może być. Może nie trzeba całkowicie odbiegać od tego typu, a odrobinę go zmodyfikować.

Shoggies napisał/a:

Twoje przekonanie o mężczyznach wynika z Twoich doświadczeń i naprawdę nie reprezentuje wszystkich "dość przystojnych, majętnych facetów", którzy chodzą po świecie.

Pełna zgoda. Choć wiadomo, że więcej jest tych nieodpowiednich. Trzeba się nauczyć dostrzegania cech, które zdradzają w miarę szybko, kto jest kim.

Shoggies napisał/a:

A teksty w stylu "znam swoją wartość", "nie będę się uganiać za facetem" są odbierane nie tylko jako przejaw księżniczkowatości, ale też i desperackiej potrzeby pokazania innym dookoła, że jesteś taka cool, że Ci nie zależy.
A widać, że bardzo Ci zależy tylko się boisz powtórzyć przeżycia, których doświadczyłaś. To droga donikąd.

Trafne, ale z drugiej strony...

Shoggies napisał/a:

Jeśli ktoś jest królem, nie musi mówić, że jest królem.
Przemyśl to sobie.

Potencjalnym kandydatom nie musi tego mówić, za to sobie samej warto wgrać taki system. Oczywiście w zdrowych normach, bez wchodzenia w jakąś formę narcyzmu.

40

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie w tym rzecz. Mężczyźni odbierają kobiety wchodzące w ich rolę, w kontekście relacji damsko-męskich, jako desperatki - najczęściej.

No nie - i co jak napisze:

Przykro mi że nie udalo nam się spotkać wtedy kiedy proponowałeś. Moze wyskoczymy razem jutro/pojutrze czy keidys tam np weekend?

To już? Korona spadła? Księżniczka się poniżyła zaangażowaniem? Desperatka? No czesc facetow tak pomysli. Ale ta nieciekawa

I teraz są dwie możliwości: facet powie ok albo powie nie (bo jak mówisz pomysli ze jest desperatka). Więc 50% szans ( smile tak wiem manipulacja ).

Może też że strachu nie napisze do niego (bo on pomysli ze despratka). Ok ego nic się nie stanie. Duma też nienaruszona. Szanse powodzenia z facetem  0%

Nie ma to znaczenia dla przekazu ale może on zadzwoni? Kto wie zdarza sie

To zależy... tongue Na ogół nie warto, kiedy mężczyzna przestał się odzywać (z wielu powodów nie warto), ale wiadomo, życie nie jest czarno-białe.

41

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie w tym rzecz. Mężczyźni odbierają kobiety wchodzące w ich rolę, w kontekście relacji damsko-męskich, jako desperatki - najczęściej.

No nie - i co jak napisze:

Przykro mi że nie udalo nam się spotkać wtedy kiedy proponowałeś. Moze wyskoczymy razem jutro/pojutrze czy keidys tam np weekend?

To już? Korona spadła? Księżniczka się poniżyła zaangażowaniem? Desperatka? No czesc facetow tak pomysli. Ale ta nieciekawa

I teraz są dwie możliwości: facet powie ok albo powie nie (bo jak mówisz pomysli ze jest desperatka). Więc 50% szans ( smile tak wiem manipulacja ).

Może też że strachu nie napisze do niego (bo on pomysli ze despratka). Ok ego nic się nie stanie. Duma też nienaruszona. Szanse powodzenia z facetem  0%

Nie ma to znaczenia dla przekazu ale może on zadzwoni? Kto wie zdarza sie

To zależy... tongue Na ogół nie warto, kiedy mężczyzna przestał się odzywać (z wielu powodów nie warto), ale wiadomo, życie nie jest czarno-białe.

A jak mezczyzna się nie odzywa bo zaprosil pannę ale jej nie pasowało? I uwaza ze piłka jest po jej stronie?

42

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Tom94 napisał/a:
złoto napisał/a:
Tom94 napisał/a:

No jak to z jakiej racji?
Bo przecież to kobieta jest więc wszystko jej się należy z automatu smile
Księżniczka nawet palcem nie kiwnie i nie zaangażuje się bo to będzie obraza majestatu.


Jeszcze nie słyszałam, aby kobieta musiała cokolwiek zrobić, jeśli wpadnie w oko danemu mężczyźnie.
Nawet się musi odganiać, jeśli nie chce z nim zawierać bliższej znajomości, a on nie rozumie odmowy.

I to jest problem obecnego świata.
Nie każdemu uśmiecha się być pieskiem który będzie merdać ogonkiem na widok pańci.

Bo nie każdy może być lwem.

43

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Bert44 napisał/a:

A jak mezczyzna się nie odzywa bo zaprosil pannę ale jej nie pasowało? I uwaza ze piłka jest po jej stronie?

A to oni w coś grają? I są tak sztywne zasady tej gry?

44

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Jeśli od czasu odmowy minął raptem dzień, to ona spokojnie mogłaby się do niego odezwać. Co innego jeśli minęły 2-3 dni i po jego stronie jest cisza.
Autorka pisze gdzieś, że nie jest, ale ona jest bardzo zainteresowana co się dzieje z tym chłopakiem i czy już jej nie zdradza (ostatnie bodaj zdanie z jej pierwszego postu).

45

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Jeśli prawie go nie zna(co jest faktem, skoro się nie widzieli) a już tworzy sobie w głowie czarne myśli, czy się przypadkiem "nie ku*wi", tudzież nie zdradza, już wiele mówi o niej samej...

46

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Samba napisał/a:

Jeśli od czasu odmowy minął raptem dzień, to ona spokojnie mogłaby się do niego odezwać. Co innego jeśli minęły 2-3 dni i po jego stronie jest cisza.
Autorka pisze gdzieś, że nie jest, ale ona jest bardzo zainteresowana co się dzieje z tym chłopakiem i czy już jej nie zdradza (ostatnie bodaj zdanie z jej pierwszego postu).

No może i jest zainteresowana albo raczej ma obawy o to, że on nie jest w porządku wobec Niej i niewystarczająco mu zależało. Ale pod wpływem tych obaw ma pisać? Kiepski rodzaj motywacji.

Tak, jak minęły 2-3 dni i cisza, to pewnie już "obraca" inną.

47

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
bagienni_k napisał/a:

Jeśli prawie go nie zna(co jest faktem, skoro się nie widzieli) a już tworzy sobie w głowie czarne myśli, czy się przypadkiem "nie ku*wi", tudzież nie zdradza, już wiele mówi o niej samej...

Z tego, co pisała Autorka, wynika, że już się widzieli.

48

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Jeśli się nawet widzieli, to ile razy? To początek samego początku smile

Pomijam już te teksty Autorki, które wskazują na uraz do facetów. Fakt jest taki, że to dopiero początek wstępu, więc skąd się to bierze, że dziewczyna jest oburzona, jeśli od razu nie poświęca 100 % uwagi i środków właśnie na nią? Oczekuje, że koniecznie "piłka ma być po jego stronie", bez względu na wszystko. To nie jest zachęcające do dalszego pogłębiania znajomości.
Osoba po drugiej stronie, która odmawia spotkania sama ma oczekiwać, że ta druga po raz kolejny wyjdzie z propozycją? Ok, jeśli nawet facet zaproponuje drugi raz a Autorka znowu odmówi...To facet dalej ma się wysilać? Nie może dziewczyna od siebie samej wymagać pewnego taktu?

Problemem niektórych osób jest przekonanie, że duma nie może im pozwolić na aktywne działanie, zaś jedyne, co należy robić, to brać..

49 Ostatnio edytowany przez Shoggies (2025-03-02 23:38:45)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:

Pełna zgoda. Choć wiadomo, że więcej jest tych nieodpowiednich. Trzeba się nauczyć dostrzegania cech, które zdradzają w miarę szybko, kto jest kim.

Rynek matrymonialny jest faktycznie trudny. Jeśli Autorka podchodzi pod 30-tkę lub jest po 30-tce, to będzie jej jeszcze trudniej, bo w tych widełkach wiekowych sensowni panowie są w dużej części już zajęci i faktycznie trzeba się trochę napracować, żeby odsiać ziarna od plew. To może potęgować wrażenie, że każdy pan z miłą aparycją i zasobnym portfelem szuka przygód albo ma nieczyste intencje już od początku. Jak się chce być w związku to trzeba zaryzykować.

SamotnaWilczyca napisał/a:
Shoggies napisał/a:

A teksty w stylu "znam swoją wartość", "nie będę się uganiać za facetem" są odbierane nie tylko jako przejaw księżniczkowatości, ale też i desperackiej potrzeby pokazania innym dookoła, że jesteś taka cool, że Ci nie zależy.
A widać, że bardzo Ci zależy tylko się boisz powtórzyć przeżycia, których doświadczyłaś. To droga donikąd.

Trafne, ale z drugiej strony...

SamotnaWilczyca napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Jeśli ktoś jest królem, nie musi mówić, że jest królem.
Przemyśl to sobie.

Potencjalnym kandydatom nie musi tego mówić, za to sobie samej warto wgrać taki system. Oczywiście w zdrowych normach, bez wchodzenia w jakąś formę narcyzmu.

Tylko Autorka nie ma takiej postawy autentycznie. To widać w tym fragmencie jej wpisu:

Elena1301 napisał/a:

Piszemy codziennie, ale zastanawia mnie jedno, wczoraj zaproponował mi wspólne wyjście w tym samym dniu, ja odmówiłam bo już miałam swoje plany( z resztą nie lubię czegoś takiego, ja mam kazdy dzień zaplanowany) i od wczoraj się odzywa. Zastanawiam się, czy po prostu jestem dla niego jedną z kilku opcji i akurat wczoraj miał wolny dzień dlatego chciał się spotkać, przecież jakby mu zależało na spotkaniu to by się raczej spytał w który dzień mi pasuje i starał się jakoś dopasować. Mam takie myśli, że pewnie na dzisiaj jest już umówiony z jakąś inną dziewczyną, czy myślicie że powinnam dać sobie spokój i czekać aż sam się odezwie? Ogólnie nie mam w zwyczaju uganiać się za facetami, więc raczej nie będę do niego sama pisać.

Założyła w zasadzie dość czarny scenariusz, że facetowi nie zależy, ale miał wolną chwilę między gotowaniem i praniem, to czemu miałby się z nią nie spotkać. A jak nie z nią, to pewnie z jakąś Moniką albo inną Krysią.
A potem uniosła się honorem, że w sumie to nie będzie pisała, bo to uganianie się za facetem i czy ma już go skreślić.

Jeszcze go za dobrze nie poznała, nie ma kompletu informacji, a zrobiła tyle założeń na jego temat, że jest nastawiona na porażkę.

Może gość faktycznie jest trefny i trzeba go odpuścić, a może jest spontaniczny, myślał o niej, chciał ją zobaczyć i zaproponował spotkanie. Może zwykłe "nie" bez propozycji alternatywnego terminu spotkania odebrał jako odmowę w ogóle, więc się zdystansował.

Fakt, istnieje przekonanie, że to facet musi "poderwać", "zdobyć" kobietę. Ale wydaje mi się, że jakieś minimum zaangażowania i zachęty ze strony kobiety też być musi. Nie można być jak sztywna kłoda, stać i czekać na zainteresowanie, ale samej go nie okazać. Każda relacja, nawet taka kiełkująca wymaga wymiany energii i wysiłków z dwóch stron.

Rozumiem, że Autorka ma trudne doświadczenia (sama byłam zdradzona i wiem jak trudno to przepracować i potem uczyć się ufać innym), ale te doświadczenia zamiast dać jej dodatkową tarczę i atut w rozpoznawaniu cwaniaczków wszelkiej maści, tak naprawdę ją paraliżują i sprawiają, że wchodzi w relacje najeżona zanim zdąży się dowiedzieć czy ktoś jej zagraża, czy nie.

50 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-03-02 23:46:19)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Shoggies W punkt!

Szczególnie ten fragment:

Shoggies napisał/a:

Jeszcze go za dobrze nie poznała, nie ma kompletu informacji, a zrobiła tyle założeń na jego temat, że jest nastawiona na porażkę.

oraz

Shoggies napisał/a:

Ale wydaje mi się, że jakieś minimum zaangażowania i zachęty ze strony kobiety też być musi. Nie można być jak sztywna kłoda, stać i czekać na zainteresowanie, ale samej go nie okazać. Każda relacja, nawet taka kiełkująca wymaga wymiany energii i wysiłków z dwóch stron.

Zdrowy rozsądek mile widziany smile

51

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Ale zauważcie też, że ten facet myślał, że będzie miał Autorkę na zawołanie, tak jakby Ona nie miała swojego życia i planów. Jak widzicie propozycję w stylu "Za godzinę jadę zatankować i coś załatwić, po godzinie X będę wolny. Wyjdziesz?". Pewnie uznał, że bardzo jej się spodobał i może sobie na to pozwolić. Być może na pierwszym spotkaniu tak bardzo się starał, żeby ugrać sobie pozycję. Nie zdziwiłabym się, gdyby ciszą po prostu Ją testował i próbował złamać. To często spotykana taktyka.


A tam, bez znaczenia, czy w okolicy 30-stki, czy nie. Jeśli mężczyźnie zależy/kobieta naprawdę mu się podoba, to nawet w przypadku otrzymanej wprost odmowy potrafi zareagować "Może masz dziś zły dzień, proszę, porozmawiajmy w innym dniu".


A czy Autorka nie wykazała minimum zaangażowania? Przecież tak dobrze i intensywnie im się pisało, a na samym spotkaniu pewnie też odwzajemniała zainteresowanie lub może nawet było widać je aż nadto.

Według mnie Autorka jednak ma odczucia, jakie ma, nie bez powodu.

52 Ostatnio edytowany przez Shoggies (2025-03-03 00:42:15)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ale zauważcie też, że ten facet myślał, że będzie miał Autorkę na zawołanie, tak jakby Ona nie miała swojego życia i planów. Jak widzicie propozycję w stylu "Za godzinę jadę zatankować i coś załatwić, po godzinie X będę wolny. Wyjdziesz?". Pewnie uznał, że bardzo jej się spodobał i może sobie na to pozwolić. Być może na pierwszym spotkaniu tak bardzo się starał, żeby ugrać sobie pozycję. Nie zdziwiłabym się, gdyby ciszą po prostu Ją testował i próbował złamać. To często spotykana taktyka.


A tam, bez znaczenia, czy w okolicy 30-stki, czy nie. Jeśli mężczyźnie zależy/kobieta naprawdę mu się podoba, to nawet w przypadku otrzymanej wprost odmowy potrafi zareagować "Może masz dziś zły dzień, proszę, porozmawiajmy w innym dniu".


A czy Autorka nie wykazała minimum zaangażowania? Przecież tak dobrze i intensywnie im się pisało, a na samym spotkaniu pewnie też odwzajemniała zainteresowanie lub może nawet było widać je aż nadto.

Według mnie Autorka jednak ma odczucia, jakie ma, nie bez powodu.

Ale skąd założenie, że ten facet uznał, że ma Autorkę na zawołanie? Czy to jest obraźliwe, że jak ktoś ma czas, to chętnie zobaczy dziewczynę/faceta, z którym buduje jakąś relację?
Moim zdaniem normalna sprawa: on miał czas, ona miała plany, więc się nie spotkali i tyle.
Ty też przypisujesz temu człowiekowi strasznie złe intencje, ale z opisu ich interakcji to kompletnie nie wynika.
Trochę to dla mnie niejasne.

PS. Zauważ, że na tym samym forum często panowie mają rozkminy w analogicznych sytuacjach, że chcieli się z dziewczyną spotkać, ona powiedziała, że nie ma czasu i cisza. I rozkminiają, czy powinni się odezwać, czy ona jednak nie jest zainteresowana. A większość mówi "Nie no, olała cię, daj sobie spokój", "Gdyby chciała się spotkać to zaproponowałaby inny termin". Ludzie sobie naprawdę niepotrzebnie utrudniają życie...

53

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Shoggies napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ale zauważcie też, że ten facet myślał, że będzie miał Autorkę na zawołanie, tak jakby Ona nie miała swojego życia i planów. Jak widzicie propozycję w stylu "Za godzinę jadę zatankować i coś załatwić, po godzinie X będę wolny. Wyjdziesz?". Pewnie uznał, że bardzo jej się spodobał i może sobie na to pozwolić. Być może na pierwszym spotkaniu tak bardzo się starał, żeby ugrać sobie pozycję. Nie zdziwiłabym się, gdyby ciszą po prostu Ją testował i próbował złamać. To często spotykana taktyka.


A tam, bez znaczenia, czy w okolicy 30-stki, czy nie. Jeśli mężczyźnie zależy/kobieta naprawdę mu się podoba, to nawet w przypadku otrzymanej wprost odmowy potrafi zareagować "Może masz dziś zły dzień, proszę, porozmawiajmy w innym dniu".


A czy Autorka nie wykazała minimum zaangażowania? Przecież tak dobrze i intensywnie im się pisało, a na samym spotkaniu pewnie też odwzajemniała zainteresowanie lub może nawet było widać je aż nadto.

Według mnie Autorka jednak ma odczucia, jakie ma, nie bez powodu.

Ale skąd założenie, że ten facet uznał, że ma Autorkę na zawołanie? Czy to jest obraźliwe, że jak ktoś ma czas, to chętnie zobaczy dziewczynę/faceta, z którym buduje jakąś relację?
Moim zdaniem normalna sprawa: on miał czas, ona miała plany, więc się nie spotkali i tyle.
Ty też przypisujesz temu człowiekowi strasznie złe intencje, ale z opisu ich interakcji to kompletnie nie wynika.
Trochę to dla mnie niejasne.

PS. Zauważ, że na tym samym forum często panowie mają rozkminy w analogicznych sytuacjach, że chcieli się z dziewczyną spotkać, ona powiedziała, że nie ma czasu i cisza. I rozkminiają, czy powinni się odezwać, czy ona jednak nie jest zainteresowana. A większość mówi "Nie no, olała cię, daj sobie spokój", "Gdyby chciała się spotkać to zaproponowałaby inny termin". Ludzie sobie naprawdę niepotrzebnie utrudniają życie...


Ae nie rozumiem po co są wasze dalsze rośliny. Chłopak się do mnie odezwał na drugi dzień i wszystko wyjaśnione. Jesteśmy umówieni na kolejne spotkanie, także luz

54

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:
Ein napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

Ale równie dobrze, on też może kręcić z innymi, bo raczej jest taka osoba, ale mogę sie mylić.


A nawet jakby ten facet był umówiony na kolejne 5 dni z 5 różnymi dziewczynami to co?
Ma do tego prawo i nic w tym złego jeżeli jest wolny (mówię o zwykłych spotkaniach a nie jakiś fbw)

Teraz odwróć sytuacje.
Poznałaś kilku fajnych facetów. Nie umówiłabyś się na kilka dni do przodu bo przecież tak robią kurwiszony? No właśnie...

Wiesz, że wielu ludzi wciąż skupia się w danym czasie wyłącznie na jednej osobie? W związku z czym oczekuje tego samego od drugiej strony. To normalne.


Moim skromnym zdaniem, jeśli Twoją uwagę rozprasza X kandydatek, tak naprawdę żadnej z nich nie jesteś w stanie poznać.


A moim zdaniem to na portalu randowym nie powinno sie tego wymagać od drugiej osoby.
Coś na takiej zasadzie, jakbyś zatanczyła z chłopakiem w klubie a później kurwiarz bo poszedł zatańczyć z inną dziewczyną.

Ja jak korzystałem z aplikacjo to nigdy nie zakładałem że tylko ja jestem jedynym kandydatem, z nikim innym nie pisze, nie jest umówiona itd.
Sam nigdy nie umawiałem się z X kandydatkami ale wiem jakie jest życie, jakie ludzie mają podejście i nawet turaj dużo było tematów o ludziach z aplikacji randkowych.

A autorka z tego co zrozumiałem spotkała sie tylko raz, a nie X razy a to duża różnica.

55 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-03 15:30:56)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Teraz się odezwał, ale takie spięcia powrócą.
W tym właśnie rzecz.
Starania muszą być po obu stronach, jeśli jeśli oczekujesz większej aktywności że strony mężczyzny to duża szansa że trafisz na 2 rodzaje kandydatow: takich z rysem desperacji,  czyli łatwo nimi manipulować. Jeśli o takiego Ci chodzi, to dobra w sumie strategia.
Albo 2 typ: po prostu szuka seksu i też będzie się mocno starał, bo po co ma analizować osobowosc kandydatki, jak nie będzie to dla tej relacji takie istotne jak wygląd.
W innych przypadkach no trzeba coś  z siebie dać też

56

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

ja znam swoją wartość i za facetem nie będę się uganiać. Także narka. Wasze porady są śmieszne intele, raczej dla emerytów i rencistów.

Brzmi strasznie. Jakbyś nienawidziła mężczyzn, a siebie miała za ósmy cud świata.
Mam nadzieję że ten koleś przejrzy na oczy i już się z Tobą nie spotka.

57 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-03-03 17:21:27)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
madoja napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

ja znam swoją wartość i za facetem nie będę się uganiać. Także narka. Wasze porady są śmieszne intele, raczej dla emerytów i rencistów.

Brzmi strasznie. Jakbyś nienawidziła mężczyzn, a siebie miała za ósmy cud świata.
Mam nadzieję że ten koleś przejrzy na oczy i już się z Tobą nie spotka.


Śmiechem żartem - tak się zachowuje wobec mężczyzn jakieś 85% kobiet.

58

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Jack Sparrow napisał/a:
madoja napisał/a:
Elena1301 napisał/a:

ja znam swoją wartość i za facetem nie będę się uganiać. Także narka. Wasze porady są śmieszne intele, raczej dla emerytów i rencistów.

Brzmi strasznie. Jakbyś nienawidziła mężczyzn, a siebie miała za ósmy cud świata.
Mam nadzieję że ten koleś przejrzy na oczy i już się z Tobą nie spotka.


Śmiechem żartem - tak się zachowuje wobec mężczyzn jakieś 85% kobiet.

Chyba 100%. Każda kiedyś odmówiła spotkania komuś, z kim się nie chciała spotkać. Z resztą u mężczyzn to samo. Ludzie, nic na siłę;)

59 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2025-03-03 18:31:17)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Elena1301 napisał/a:

Ae nie rozumiem po co są wasze dalsze rośliny. Chłopak się do mnie odezwał na drugi dzień i wszystko wyjaśnione. Jesteśmy umówieni na kolejne spotkanie, także luz

No to super, trzymam kciuki. smile Jednak jest normalny i mu zależy.


Ein napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Ein napisał/a:

A nawet jakby ten facet był umówiony na kolejne 5 dni z 5 różnymi dziewczynami to co?
Ma do tego prawo i nic w tym złego jeżeli jest wolny (mówię o zwykłych spotkaniach a nie jakiś fbw)

Teraz odwróć sytuacje.
Poznałaś kilku fajnych facetów. Nie umówiłabyś się na kilka dni do przodu bo przecież tak robią kurwiszony? No właśnie...

Wiesz, że wielu ludzi wciąż skupia się w danym czasie wyłącznie na jednej osobie? W związku z czym oczekuje tego samego od drugiej strony. To normalne.


Moim skromnym zdaniem, jeśli Twoją uwagę rozprasza X kandydatek, tak naprawdę żadnej z nich nie jesteś w stanie poznać.


A moim zdaniem to na portalu randowym nie powinno sie tego wymagać od drugiej osoby.
Coś na takiej zasadzie, jakbyś zatanczyła z chłopakiem w klubie a później kurwiarz bo poszedł zatańczyć z inną dziewczyną.

Ja jak korzystałem z aplikacjo to nigdy nie zakładałem że tylko ja jestem jedynym kandydatem, z nikim innym nie pisze, nie jest umówiona itd.
Sam nigdy nie umawiałem się z X kandydatkami ale wiem jakie jest życie, jakie ludzie mają podejście i nawet turaj dużo było tematów o ludziach z aplikacji randkowych.

A autorka z tego co zrozumiałem spotkała sie tylko raz, a nie X razy a to duża różnica.

Masz to na co się godzisz. Ja już bym nie chciała kontynuować znajomości z facetem z klubu, który biegałby za innymi. No chyba że byłaby to jego znajoma/przyjaciółka z paczki, z którą na imprezę przyszedł.

60

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:

Chyba 100%. Każda kiedyś odmówiła spotkania komuś, z kim się nie chciała spotkać. Z resztą u mężczyzn to samo. Ludzie, nic na siłę;)


Nie chodzi mi o odmowę samą w sobie, ale o to księżniczkowanie, shit testy, bo facet ma się postarać czy nawet brak podstawowej kultury typu kontrpropozycja jeśli zaproponowany przez faceta termin nie pasuje.

61

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
Jack Sparrow napisał/a:
złoto napisał/a:

Chyba 100%. Każda kiedyś odmówiła spotkania komuś, z kim się nie chciała spotkać. Z resztą u mężczyzn to samo. Ludzie, nic na siłę;)


Nie chodzi mi o odmowę samą w sobie, ale o to księżniczkowanie, shit testy, bo facet ma się postarać czy nawet brak podstawowej kultury typu kontrpropozycja jeśli zaproponowany przez faceta termin nie pasuje.

Jak się mężczyzna podoba kobiecie i jest nim zainteresowana, nie robi testów, co by nimi mogła osiągnąć?
Widać w tym przypadku po prostu nie była na tyle zainteresowana konkretną znajomością.

62

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
złoto napisał/a:

Chyba 100%. Każda kiedyś odmówiła spotkania komuś, z kim się nie chciała spotkać. Z resztą u mężczyzn to samo. Ludzie, nic na siłę;)


Nie chodzi mi o odmowę samą w sobie, ale o to księżniczkowanie, shit testy, bo facet ma się postarać czy nawet brak podstawowej kultury typu kontrpropozycja jeśli zaproponowany przez faceta termin nie pasuje.

Jak się mężczyzna podoba kobiecie i jest nim zainteresowana, nie robi testów, co by nimi mogła osiągnąć?
Widać w tym przypadku po prostu nie była na tyle zainteresowana konkretną znajomością.

Dlaczego nie robi "testów"? Robi. One nie są od tego, by mężczyznę zniechęcić, czy poniżyć. Są po to, by zbadać grunt, czy mu zależy, jakie ma wartości, intencje itd. Mężczyźni też robią takie "testy", kiedy rozpatrują kobietę w kategorii kandydatki na coś poważnego.

63 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-03-03 19:01:48)

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej

Dużo porad. Naucz się nie wybierać facetów ktrórzy zdradzają, przestań ksiezniczkowac, proponuj kontrwizyty bla bla bla.
Moim zdaniem naucz się raczej słuchac swoich uczuć. Kalkulowanie, planowanie, gdybanie nie ma sensu. Intuicja ci dobrze doradzi. Zasady że ty czegoś nie robisz, że nie zapraszasz, nie proponujesz, że ona ma cośtam a ty cośtam są dobre dla psychopatów.  Z fajnym facetem będziesz się po prostu czuć dobrze i swobodnie. Nie będziesz musiała gdybac co zrobić i powiedzieć. Jesli z tym nie czujesz się dobrze i swobodnie to rozwazanie kto kiedy ma komu co napisać tego nie zmienią. Fajny facet nie będzie kalkulować że już raz zaprosil to teraz masz ty zaprosić, ani nie zrazi się ze raptem raz odmówiłaś. Jesli czujesz się z kimś dobrze i swobodnie to wyjaśnienie powodu dla którego nie masz czasu i zaproponowanie alternatywy wyjdzie ci bardzo szybko i naturalnie. Skoro wobec niego nie masz takiego odruchu to poszukaj sobie kogoś kto taki odruch wzbudzi. Kogoś z kim będziesz załować że wypadło ci spotkanie i bedziesz chciała je jak najszybciej nadrobić bez takiego gdybania i zastanawiania się czy zdradzi czy nie zdradzi.
Innymi słowy. Ty nie jesteś nim zainteresowana, ale sama nawet o tym nie wiesz bo nie żyjesz w zgodzie ze swoimi uczuciami. Zamiast tego jakieś nieudane kalkulowanie waszych interesów.

64

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
SamotnaWilczyca napisał/a:
złoto napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nie chodzi mi o odmowę samą w sobie, ale o to księżniczkowanie, shit testy, bo facet ma się postarać czy nawet brak podstawowej kultury typu kontrpropozycja jeśli zaproponowany przez faceta termin nie pasuje.

Jak się mężczyzna podoba kobiecie i jest nim zainteresowana, nie robi testów, co by nimi mogła osiągnąć?
Widać w tym przypadku po prostu nie była na tyle zainteresowana konkretną znajomością.

Dlaczego nie robi "testów"? Robi. One nie są od tego, by mężczyznę zniechęcić, czy poniżyć. Są po to, by zbadać grunt, czy mu zależy, jakie ma wartości, intencje itd. Mężczyźni też robią takie "testy", kiedy rozpatrują kobietę w kategorii kandydatki na coś poważnego.

Litości. Test można zrobić w kawiarni, obserwujesz, czy mężczyzna poda Ci płaszcz, jak zachowuje się w stosunku do obsługi i czy nie lata wzrokiem po atrakcyjnych kelnerkach. A nie, że zaprasza kobietę mężczyzna, którym jest choć minimalnie zainteresowana, a ona mu odmawia, nie proponując innego terminu. Jaki sens miałby wtedy test? Jak on się od razu zrazi i już jej nie zaprosi?

Moim zdaniem Autorka tak naprawdę nie była zainteresowana.
A mężczyzna, jeśli już o tym piszemy, też robi test w kawiarni czy pubie czy gdzie tam pójdą, miejsce dowolne. Czy kobieta zaproponuje rachunek na pół, jak zwraca się do obsługi i czy zamówi herbatę, jednego drinka, czy nawali się czterema mocnymi Manhatanami na wstępie i będzie podrywała barmana wink

Zresztą aby do tego testu doszli, muszą się najpierw spotkać, a spotkania nie było.

65

Odp: Znajomość z aplikacji randkowej
złoto napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
złoto napisał/a:

Jak się mężczyzna podoba kobiecie i jest nim zainteresowana, nie robi testów, co by nimi mogła osiągnąć?
Widać w tym przypadku po prostu nie była na tyle zainteresowana konkretną znajomością.

Dlaczego nie robi "testów"? Robi. One nie są od tego, by mężczyznę zniechęcić, czy poniżyć. Są po to, by zbadać grunt, czy mu zależy, jakie ma wartości, intencje itd. Mężczyźni też robią takie "testy", kiedy rozpatrują kobietę w kategorii kandydatki na coś poważnego.

Litości. Test można zrobić w kawiarni, obserwujesz, czy mężczyzna poda Ci płaszcz, jak zachowuje się w stosunku do obsługi i czy nie lata wzrokiem po atrakcyjnych kelnerkach. A nie, że zaprasza kobietę mężczyzna, którym jest choć minimalnie zainteresowana, a ona mu odmawia, nie proponując innego terminu. Jaki sens miałby wtedy test? Jak on się od razu zrazi i już jej nie zaprosi?

Pisałam ogólnie o testach, nie o konkretnej sytuacji z tego tematu. Miałam na myśli, że jeśli ktoś się nam podoba, to tym bardziej chcemy zbadać tę osobę, bo nas interesuje i nie wyłącznie pod kątem seksualnym.


złoto napisał/a:

Moim zdaniem Autorka tak naprawdę nie była zainteresowana.
A mężczyzna, jeśli już o tym piszemy, też robi test w kawiarni czy pubie czy gdzie tam pójdą, miejsce dowolne. Czy kobieta zaproponuje rachunek na pół, jak zwraca się do obsługi i czy zamówi herbatę, jednego drinka, czy nawali się czterema mocnymi Manhatanami na wstępie i będzie podrywała barmana wink

Forma testu akurat zależy od tego, na co zwracamy uwagę, jakiego zachowania oczekujemy u partnera/ki.

złoto napisał/a:

Zresztą aby do tego testu doszli, muszą się najpierw spotkać, a spotkania nie było.

Było spotkanie i ma być kolejne.

Posty [ 1 do 65 z 115 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Znajomość z aplikacji randkowej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024