netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

39 odpowiedzi2 213 wyświetleńzałożony przez AdamMachh, 29.12.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1 Ostatnio edytowany przez AdamMachh (2024-12-29 20:29:55)

Temat: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Witam.
Mam do Was pytanie. Ostatnio poznałem w internecie dziewczynę. Złapaliśmy świetny kontakt więc zaproponowałem spotkanie na które chętnie się zgodziła. Pojechałem do niej, ogólnie fajnie nam się rozmawiało ale co chwilę wtrącała wzmianki o swoich kolegach których swoja drogą ma wielu. No ale sam ten fakt to dla mnie nie jest aż taki problem. Po spacerze poszliśmy do restauracji na mały obiad. Obsługiwał nas wysoki kelner. Gdy koło nas przechodzil taksowała go wzrokiem, a pewnym momencie gdy znów mijał nasz stolik załapała z nim długi i intensywny kontakt wzrokowy. Poczulem się wtedy bardzo niezręcznie i zanurzyłem wzrok w menu. Po spotkaniu napisala ze randka jej się podobala itd.
Mam teraz troche inny obraz tej dziewczyny i obawy przed zaangażowaniem się w ta znajomosc.
Jak oceniacie takie zachowania?
Czy według was jest to normalne?
Bede wdzięczny za odpowiedzi.

2 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2024-12-29 20:50:27)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Bozesz , umiejętność złapania wzroku kelnera jest ważna w restauracji, bo teraz się nie pstryka na kelnera i krzyczy,  tylko trzeba ściągnąć jego uwagę.
Szczerze to Ty nie powinieneś zanurzać wzroku w menu tylko zapytać ją. Czy już wybrała i czego się napije,  a potem sam tęgo kelnera taksowac wzrokiem
Gapienie się na kelnerów i kelnerki jest całkiem normalne.

3

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

To juz indywidualny wybor. Jak facet ma wianuszek kolezanek to albo trafia u mnie do kategorii kolega albo koncze kontakt. Nie bd sie zastanawiac czy cos jest czy nie. Ale kazdy musi sam wiedziec czy mu pasuje czy nie. Mi nie.

4

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

Bozesz , umiejętność złapania wzroku kelnera jest ważna w restauracji, bo teraz się nie pstryka na kelnera i krzyczy,  tylko trzeba ściągnąć jego uwagę.
Szczerze to Ty nie powinieneś zanurzać wzroku w menu tylko zapytać ją. Czy już wybrała i czego się napije,  a potem sam tęgo kelnera taksowac wzrokiem
Gapienie się na kelnerów i kelnerki jest całkiem normalne.

Tak tylko my juz mieliśmy swoje zamówienie na stole. Ja mimo to zanurzyłem wzrok w menu.

5

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Druga randka w tej samej restauracji bez mówienia jej o twoim problemie powinna dać Ci dużo informacji. Ciekawe czy tylko w tym momencie (przywoływanie kelnera) zachodzi taka sytuacja z innymi mężczyznami.

6

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Jakby sie gapil na inne to tez do odstrzalu. I akurat tego jestescie swiadomi bo zadko sie zdarza, nawet jak przechodzi laska 10/10. I pewnie by chcial. Takie zabawne wtedy. XD

7

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bozesz , umiejętność złapania wzroku kelnera jest ważna w restauracji, bo teraz się nie pstryka na kelnera i krzyczy,  tylko trzeba ściągnąć jego uwagę.
Szczerze to Ty nie powinieneś zanurzać wzroku w menu tylko zapytać ją. Czy już wybrała i czego się napije,  a potem sam tęgo kelnera taksowac wzrokiem
Gapienie się na kelnerów i kelnerki jest całkiem normalne.

Tak tylko my juz mieliśmy swoje zamówienie na stole. Ja mimo to zanurzyłem wzrok w menu.

To trzeba było zapytać czy jeszcze  coś chce zamówić,  skoro patrzy na kelnera

8

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
normalnyjestem napisał/a:

Druga randka w tej samej restauracji bez mówienia jej o twoim problemie powinna dać Ci dużo informacji. Ciekawe czy tylko w tym momencie (przywoływanie kelnera) zachodzi taka sytuacja z innymi mężczyznami.

Ogólnie dostaliśmy już zamówienie a ja mimo to schowałem wzrok w menu. Ten kontakt wzrokowy był bardzo jednoznaczny dla mnie.

9 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-12-29 21:00:50)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Ja napisze tak jak tu pisze wiele uzytkowniczek, ale o zachowaniu faceta.
Jesli ty to zauwazyłes i poczułes sie z tym nieswojo, to znaczy, że kobieta przesadziła.

10

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:
AdamMachh napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bozesz , umiejętność złapania wzroku kelnera jest ważna w restauracji, bo teraz się nie pstryka na kelnera i krzyczy,  tylko trzeba ściągnąć jego uwagę.
Szczerze to Ty nie powinieneś zanurzać wzroku w menu tylko zapytać ją. Czy już wybrała i czego się napije,  a potem sam tęgo kelnera taksowac wzrokiem
Gapienie się na kelnerów i kelnerki jest całkiem normalne.

Tak tylko my juz mieliśmy swoje zamówienie na stole. Ja mimo to zanurzyłem wzrok w menu.

To trzeba było zapytać czy jeszcze  coś chce zamówić,  skoro patrzy na kelnera

O to akurat też zapytałem czy ma ochotę na deser albo jeszcze inna potrawe . Powiedziala ze jest pełna.

11

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Najlepsze w facetach jest to, że sami mogą stado koleżanek mieć, ale alergia na to, jak się cokolwiek powie o znajomym mężczyźnie.
Filozofią Kalego.
Pewnie autor ma na FB stado koleżanek z serduszkami dla niego i raczej ich nie poblokowal z okazji tej randki

12 Ostatnio edytowany przez Nawoja (2024-12-29 21:07:28)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

A ja myślę, że ona testowała - czy nowy kolega będzie wykazywać zazdrość czy nie. Bo po co "na każdym kroku chwalić się kolegami"? Po co taksować wielokrotnie wzrokiem kelnera jeżeli nie po to by sprawdzić reakcję?
W każdym razie dla mnie czerwona flaga i podziękowałabym.

13

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Nawoja napisał/a:

W każdym razie dla mnie czerwona flaga i podziękowałabym.

Kelnerowi? big_smile

14

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Nawoja napisał/a:

A ja myślę, że ona testowała - czy nowy kolega będzie wykazywać zazdrość czy nie. Bo po co "na każdym kroku chwalić się kolegami"? Po co taksować wielokrotnie wzrokiem kelnera jeżeli nie po to by sprawdzić reakcję?
W każdym razie dla mnie czerwona flaga i podziękowałabym.

Ja czerwona flaga, czy ona?

Nie byłem zazdrosny tylko trochę wpadłem w szok. Po sytuacji z kelnerem spotkanie trwało jeszcze kilka godzin i później naprawdę bylo milo. Pierwsze spotkanie to dla mnie poznanie prawdziwej strony tej drugiej osoby. Szukam trwalego związku i o tym jej mowilem a teraz zlapalem dystans. Nie chcialbym sie poswiecac czemus przelotnemu.Jesli to test to ok ale jesli to jej natura to słabo.

15

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

Najlepsze w facetach jest to, że sami mogą stado koleżanek mieć, ale alergia na to, jak się cokolwiek powie o znajomym mężczyźnie.
Filozofią Kalego.
Pewnie autor ma na FB stado koleżanek z serduszkami dla niego i raczej ich nie poblokowal z okazji tej randki

Ela litości...

16 Ostatnio edytowany przez New Me (2024-12-29 21:31:54)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Bert44 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Najlepsze w facetach jest to, że sami mogą stado koleżanek mieć, ale alergia na to, jak się cokolwiek powie o znajomym mężczyźnie.
Filozofią Kalego.
Pewnie autor ma na FB stado koleżanek z serduszkami dla niego i raczej ich nie poblokowal z okazji tej randki

Ela litości...

Przeciez ten kelner to nie byl jej kolega big_smile... Boze idem do zakonu, bo zwiazki sa coraz glupsze

17

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:
Nawoja napisał/a:

A ja myślę, że ona testowała - czy nowy kolega będzie wykazywać zazdrość czy nie. Bo po co "na każdym kroku chwalić się kolegami"? Po co taksować wielokrotnie wzrokiem kelnera jeżeli nie po to by sprawdzić reakcję?
W każdym razie dla mnie czerwona flaga i podziękowałabym.

Ja czerwona flaga, czy ona?

Nie byłem zazdrosny tylko trochę wpadłem w szok. Po sytuacji z kelnerem spotkanie trwało jeszcze kilka godzin i później naprawdę bylo milo. Pierwsze spotkanie to dla mnie poznanie prawdziwej strony tej drugiej osoby. Szukam trwalego związku i o tym jej mowilem a teraz zlapalem dystans. Nie chcialbym sie poswiecac czemus przelotnemu.Jesli to test to ok ale jesli to jej natura to słabo.

Czerwona flaga wobec niej, jeżeli robiła to specjalnie, grała aby sprawdzić jak się będziesz zachowywać na informacje o dużej ilości kolegów (czy dasz do zrozumienia, że ma ograniczyć z nimi znajomość) i co zrobisz widząc, że gapi się w Twoim towarzystwie na innych facetów.
A jeżeli nie robiła tego specjalnie i po prostu taka jest no to albo to akceptujesz (na zasadzie - może się gapić na innych tak długo jak kończy się tylko na gapieniu i nie flirtuje z innymi) albo nie.

18

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

Najlepsze w facetach jest to, że sami mogą stado koleżanek mieć, ale alergia na to, jak się cokolwiek powie o znajomym mężczyźnie.
Filozofią Kalego.
Pewnie autor ma na FB stado koleżanek z serduszkami dla niego i raczej ich nie poblokowal z okazji tej randki

Kazdy ma znajomych ale wymienila na randce imiona kolegow ale żadnej kolezanki i opowiadala ze ten dzisiaj do niej od rana dzwoni i musi jutro do niego jechac, tamten wczoraj byl z nia na kawie a kolejny w poniedzialek wpada do niej na pogaduchy, a kolejnego jedzie odwiedzic w Krakowie po nowym roku. No ja tak nie mam. Szukam stalego zwiazku i na pierwszym spotkaniu skupialem sie na niej, jej zainteresowaniach.
Tak jak mowie oprócz tych wielu kolegów i akcji z kelnerem rozmowa sie kleiła swietnie, nawet podobnie patrzymy na wiele spraw. Dzieki temu sie waham a nie koncze calkowicie temat. Dlatego pytam bo moze ktoś mial podobne doświadczenia i udalo sie z tego cos sensowengo ulepić.

19

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Najlepsze w facetach jest to, że sami mogą stado koleżanek mieć, ale alergia na to, jak się cokolwiek powie o znajomym mężczyźnie.
Filozofią Kalego.
Pewnie autor ma na FB stado koleżanek z serduszkami dla niego i raczej ich nie poblokowal z okazji tej randki

Kazdy ma znajomych ale wymienila na randce imiona kolegow ale żadnej kolezanki i opowiadala ze ten dzisiaj do niej od rana dzwoni i musi jutro do niego jechac, tamten wczoraj byl z nia na kawie a kolejny w poniedzialek wpada do niej na pogaduchy, a kolejnego jedzie odwiedzic w Krakowie po nowym roku. No ja tak nie mam. Szukam stalego zwiazku i na pierwszym spotkaniu skupialem sie na niej, jej zainteresowaniach.
Tak jak mowie oprócz tych wielu kolegów i akcji z kelnerem rozmowa sie kleiła swietnie, nawet podobnie patrzymy na wiele spraw. Dzieki temu sie waham a nie koncze calkowicie temat. Dlatego pytam bo moze ktoś mial podobne doświadczenia i udalo sie z tego cos sensowengo ulepić.

Daj sobie spokój.  Teraz jeszcze o jednym będzie opowiadać innym - o Tobie

20 Ostatnio edytowany przez gtx102 (2024-12-29 23:17:44)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:

(...) fajnie nam się rozmawiało ale co chwilę wtrącała wzmianki o swoich kolegach których swoja drogą ma wielu.

Sygnał pierwszy - od razu ci tym mówi, że nie interesujesz ją jako facet, bo inaczej by o tym nawet nie wspominała, żebyś nie nabrał jakichś podejrzeń. Spójrz na to z drugiej strony. Spotykasz sie z laską niby na randkę i nawijasz o swoich psiapsiółkach. Co ona pomyśli ? Nie dosyć, że ma dookoła kurnik, to jeszcze ja mam zostać jego kurą ? Ty lepiej daruj sobie kobiety z wianuszkiem kolegów. Zaręczam ci, że jest olbrzymia szansa, że z nimi jest, albo będzie, nie tylko kolegami. Obstawiam to pierwsze. Faceci nie kręca się koło laski, jak ona nie wysyła im sygnałów, a jak sam zobaczyłeś - wysyła.

AdamMachh napisał/a:

(...) Gdy koło nas przechodzil taksowała go wzrokiem, a pewnym momencie gdy znów mijał nasz stolik załapała z nim długi i intensywny kontakt wzrokowy. (...)Jak oceniacie takie zachowania? Czy według was jest to normalne?(...)

Tak jest to normalne dla takich co lubią adorację facetów i same ich zaczepiają. Takie zachowanie jest bezczelne w stosunku do Ciebie, bo okazywała Tobie pełny brak szacunku. Nie widzisz tego ? Sam miałem niedawno podobną sytuację. Kobieta była ewidentnie na randce w restauracji, bo ciągle coś tam szczebiotali i się puszyli przed sobą, a jak koleś nie widział to wgapiała się wręćz mi w oczy i się uśmiechała non stop. Wyglądała jak zahipnotyzowana mną. i trwało to 2 godziny, aż się gośc w końcu zorientował i zaczął się na mnie też gapić. Nie przeczę, podobała mi się, ale pomyślałem od razu, że u niej takie pojecie jak zdrada, to musi być na porządku dziennym i że ewidentnie jest coś z nią nie tak.

Daj se spokój, no chyba, ze też chcesz być jej następnym tylko "kolegą". A pro-po kolegów i kolezanek. Sam miałem wiele koleżanek w swoim zyciu, bo lubiłem towarzystwo dziewczyn. Przy okazji tez prawie ze wszystkimi spałem, bo one same tego chciały, a incjatywa wychodziła z ich strony. Ja nie miałbym tyle śmiałości, a tez jakoś mnie one pod tym kontem nie interesowały. Takie jest jednak zycie, że kto z kim długo przebywa, to pękają z czasem wszystkie bariery.

21 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2024-12-29 23:52:47)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Poznaliście się na portalu randkowym?
Bo jeśli tak i rozmawialiście o tym to co się dziwisz, że o kolegach słyszysz?
Na tym etapie to jeszcze Ty jesteś na etapie kolegą tylko.
Nie wiem, może rozmowa była na początku niezręczna, nie patrzyliście się sobie w oczy w tej restauracji, więc oczy uciekaly na salę,  gdzie wyróżnia się kelner.
Ja bym nie wyciągała pochopnych wniosków.
Sama jestem typem wiernej kobiety, ale jak na etapie randek ktos mnie zapytał o doświadczenia randkowe to opowiadałam jak jest, co przez niektórych Panów hylo żle przyjmowane, a mój obecny partner,  poznany w ten sposób, śmiał się tylko komentując: super, to o jednego konkurenta mniej smile
Ale jeśli Ciebie to bardzo drażni, jej styl bycia, to odpuść .
Przełożenia na wierność czy niewierność przyszłą moim zdaniem to nie ma

22

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

Poznaliście się na portalu randkowym?
Bo jeśli tak i rozmawialiście o tym to co się dziwisz, że o kolegach słyszysz?
Na tym etapie to jeszcze Ty jesteś na etapie kolegą tylko.
Nie wiem, może rozmowa była na początku niezręczna, nie patrzyliście się sobie w oczy w tej restauracji, więc oczy uciekaly na salę,  gdzie wyróżnia się kelner.
Ja bym nie wyciągała pochopnych wniosków.
Sama jestem typem wiernej kobiety, ale jak na etapie randek ktos mnie zapytał o doświadczenia randkowe to opowiadałam jak jest, co przez niektórych Panów hylo żle przyjmowane, a mój obecny partner,  poznany w ten sposób, śmiał się tylko komentując: super, to o jednego konkurenta mniej smile
Ale jeśli Ciebie to bardzo drażni, jej styl bycia, to odpuść .
Przełożenia na wierność czy niewierność przyszłą moim zdaniem to nie ma

A moim zdaniem przełożenie jest. Nie szukaj dziury w całym. To nie jest normalne że pójdę z dziewczyna na pierwszą randkę i będę opowiadal jak to z 5 laskami jestem umówiony do końca tygodnia. I parę historii o następnych 10 koleżankach. A potem jeszcze będę flirtował że śliczna kelnerka. Ona nie jest osoba z którą można tworzyć stały zwiazek. A takiego szuka Autor

23 Ostatnio edytowany przez gtx102 (2024-12-30 00:26:02)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Bert44 napisał/a:

[A moim zdaniem przełożenie jest. Nie szukaj dziury w całym. To nie jest normalne że pójdę z dziewczyna na pierwszą randkę i będę opowiadal jak to z 5 laskami jestem umówiony do końca tygodnia. I parę historii o następnych 10 koleżankach. A potem jeszcze będę flirtował że śliczna kelnerka. Ona nie jest osoba z którą można tworzyć stały zwiazek. A takiego szuka Autor

Pełna zgoda. Co innego jest podzielić się informacjami, jak wychodza np. randki przez net-a, jak się druga osoba spyta i spokojnie, bez emocji o tym porozmawiać, co jest wyrazem dorosłości. A co innego jest opowiadać jakich to się nie ma kolezanek i kolegów, przy okazji oglądając się jezcze za np. kelnerką. Jak robią to faceci, to kobiety sa oburzone, a jak robią to kobiety, to one jeszcze je tłumaczą. To się nazywa hipokryzja.

Jak człowiek opisuje co widzi, to widocznie tak jest. Gdyby znał swoją wartość i był doświadczony, to po wysnuciu odpowiednich o niej wniosków, od razu zaproponwałby jej np. wypad do jego domu jakby miał na to ochotę, albo zgadał do tego kelnera i powiedział, że ewidentnie podoba się on jego nowo poznanej dziewczynie oraz, czy nie dosiądzie się do nich do stolika. Ja bym tak zrobił.

Generalnie od razu bym widział, że nie spodobałem się jej, bo nawet gdyby była taka, a nie inna, to by się z tym kryła. Tak przynajmniej zagrała w otwarte karty i gościa zaczeła olewać, wychodząc z założenia, że skoro ten jej nie pasuje, to szkoda marnować czas i może przy okazji pozna kogoś innego. W zasadzie, to dziewczyna miała rację, bo jeżeli szukała powaznego i szanującego siebie gościa, to jakby tak zaczeła robić, to by on ją szybko zgasił za takie zachowanie, a trafiła na osobę, która nawet nie rozumie o co tutaj chodzi. Jeśli się nie ma doświadczenia, to jest to zrozumiałe.

24

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Bo Ty jesteś frustratem i megalomanem, a pewnie jak spotkałeś żonę na 1 randce, to była ona skromną szarą myszką i co z tego Ci przyszło?

25 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-12-30 02:15:05)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Na Twoim miejscu umówiłabym się z tą kobietą raz jeszcze i raz jeszcze uważnie przysłuchiwała się temu co mówi oraz przyglądała, w jaki sposób się zachowuje. Jeśli coś wzbudzi Twoje obawy, to po prostu o to zapytaj, a jeśli poczujesz się niekomfortowo - wprost to zakomunikuj.

Możesz na przykład zadać pytanie w stylu: w jakim celu opowiada Ci o swoich kolegach i czy w takim tłumie znajdzie też czas dla partnera? Trochę bezczelne, ale przynajmniej pokażesz jej swój stosunek do tematu, a przy okazji będziesz mógł sprawdzić reakcję. W każdym razie takie metody działają doskonale i to z co najmniej kilku powodów.

26 Ostatnio edytowany przez gtx102 (2024-12-30 03:11:44)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

Bo Ty jesteś frustratem i megalomanem, a pewnie jak spotkałeś żonę na 1 randce, to była ona skromną szarą myszką i co z tego Ci przyszło?

Nie wiem do kogo pisałaś, ale odpisze ogólnie. Jak meżczyzna zaczyna rozumieć postepowanie kobiet (oczywiście ich części), to jest nazywany frustratem, a megalomania, to nie wiem co ma tutaj do rzeczy ? Pewnie na zasadzie, że jak jest miękki, to facecik, a jak rozumie zasady tej gry i zna swoją wartość, oraz nie widzi już kobiet poprzez pryzmat różowych okularów, a takie jakimi one są, to już wtedy megaloman ?

Jeżeli chodzi o moją ex zonę, to nie była szara myszką, a młodą i piękną dziewczyną. Grała tylko idealną i dobrą, podpierając się swoim etosem harcerskim. Skończyła jako nałogowa hazardzistka, z masą długów, które zaciągała latami w mojej niewiedzy, a przy okazji romansowała sobie z żonatymi kolegami z pracy, tak, że została dosłownie utrzymanką jednego z nich. Takiego, tam jak to mówila - dziada z zoną chorą na raka. W efekcie zrozumiałem, że niczym się nie rózniła od mojej prierwszej, która tez chodziła na boki, a na gębie miała słowa o miłości.

Czy jestem z tego powodu zły ?  Po części tak, bo mocno to wszystko przezyłem. 25 lat utopione bez sensu z osobami, które jak głupi wierzyłem, że to, że pochodza z mocno zaburzonych domów nic nie znaczy. Przynajmniej wyzbyłem się iluzji co do związków i nikt mnie wiecej nie zwiedzie gadką, że to tylko kolega, albo to nic takiego, bo ja ciebie tylko kocham. To są gadki dla naiwnych dzieci. Wiem tylko jedno, ze każdemu trzeba dac kredyt zaufania, ale tylko minimalny. Jak się widzi, że coś jest nie tak, to trzeba pokazywać drzwi i ucinać, bo zaczyna się od niby błachostek, które czlowiek stara się sobie jakoś wytłumaczyć, a bywa, że kończy doslownie szambem. Jak widzisz, że coś ci nie pasuje, to nawet nie trzeba tego sprawdzać, a ufać sobie.

A tak w ogóle, to nie wiem po co to piszesz, skoro to nie jest na temat. Ot tak, żeby komuś dowalić personalnie ?

27

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Jakbym umówiła się z facetem, który by się zachowywał jak twoja "koleżanka", to uznałabym, że to jakiś pan o mentalności Szejka arabskiego co ma swój haremik albo że w taki mało elegancki sposób daje mi do zrozumienia, że mu się nie spodobałam, przy okazji jeszcze przy tym pokazując mi jaki to z niego rozchwytywany towar. Analogicznie w przypadku omawianej dziewczyny. Możliwe, że cię testuje i to zmyśliła, ale uważam, że takie prowokacje, to jest jeszcze większy red flag.

Niemniej możesz jej podziękować, że od razu się na "dzień dobry" odsłoniła. Lepić z tego nie ma sensu nic moim zdaniem.

28 Ostatnio edytowany przez AdamMachh (2024-12-30 05:36:29)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
gtx102 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

[A moim zdaniem przełożenie jest. Nie szukaj dziury w całym. To nie jest normalne że pójdę z dziewczyna na pierwszą randkę i będę opowiadal jak to z 5 laskami jestem umówiony do końca tygodnia. I parę historii o następnych 10 koleżankach. A potem jeszcze będę flirtował że śliczna kelnerka. Ona nie jest osoba z którą można tworzyć stały zwiazek. A takiego szuka Autor

Pełna zgoda. Co innego jest podzielić się informacjami, jak wychodza np. randki przez net-a, jak się druga osoba spyta i spokojnie, bez emocji o tym porozmawiać, co jest wyrazem dorosłości. A co innego jest opowiadać jakich to się nie ma kolezanek i kolegów, przy okazji oglądając się jezcze za np. kelnerką. Jak robią to faceci, to kobiety sa oburzone, a jak robią to kobiety, to one jeszcze je tłumaczą. To się nazywa hipokryzja.

Jak człowiek opisuje co widzi, to widocznie tak jest. Gdyby znał swoją wartość i był doświadczony, to po wysnuciu odpowiednich o niej wniosków, od razu zaproponwałby jej np. wypad do jego domu jakby miał na to ochotę, albo zgadał do tego kelnera i powiedział, że ewidentnie podoba się on jego nowo poznanej dziewczynie oraz, czy nie dosiądzie się do nich do stolika. Ja bym tak zrobił.

Generalnie od razu bym widział, że nie spodobałem się jej, bo nawet gdyby była taka, a nie inna, to by się z tym kryła. Tak przynajmniej zagrała w otwarte karty i gościa zaczeła olewać, wychodząc z założenia, że skoro ten jej nie pasuje, to szkoda marnować czas i może przy okazji pozna kogoś innego. W zasadzie, to dziewczyna miała rację, bo jeżeli szukała powaznego i szanującego siebie gościa, to jakby tak zaczeła robić, to by on ją szybko zgasił za takie zachowanie, a trafiła na osobę, która nawet nie rozumie o co tutaj chodzi. Jeśli się nie ma doświadczenia, to jest to zrozumiałe.

Tylko, że sygnały na tym spotkaniu były bardzo sprzeczne. Stad mój post. Opowiadała o kolegach i gapiła się na kelnera, ale nie zlewała mnie przy tym kompletnie, później poszliśmy na spacer, było chłodno i zaczęła się do mnie przytulać, też patrzyła mi często głęboko w oczy, uśmiechała się, łapała mnie za rękę a na koniec napisala ze bardzo dziękuje i ze randka byla super i liczy na kolejna.
Gdybym całkowicie jej nie interesowal to mysle ze nie lepiła by sie tez do mnie i nie inicjowala kontaktu i następnego spotkania. Chcę zebrac kilka opinii od was żeby rozwazyc wszystkie aspekty i podjąc decyzje o nastepnych spotkaniach z ta dziewczyna.
Znam swoja wartość ale nie jestem typem ktory manifestuje takie rzeczy i robi szopki zapraszając kelnera etc.
Niemniej dziękuje za opinie bo na pewno to wszystko rozwaze i może zagram z nia w otwarte karty.

29 Ostatnio edytowany przez gtx102 (2024-12-30 08:18:33)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:

Tylko, że sygnały na tym spotkaniu były bardzo sprzeczne. Stad mój post. Opowiadała o kolegach i gapiła się na kelnera, ale nie zlewała mnie przy tym kompletnie, później poszliśmy na spacer, było chłodno i zaczęła się do mnie przytulać, też patrzyła mi często głęboko w oczy, uśmiechała się, łapała mnie za rękę a na koniec napisala ze bardzo dziękuje i ze randka byla super i liczy na kolejna.

Rób oczywiście co uważasz, bo to jest Twoje życie. To co opisywałem z ta kobietą, która się we mnie wręcz wgapiała przez 2 godziny i przesyłała niedwuznaczne uśmiechy, też zywo rozmawiała z gościem i sie do neigo uśmiechała. On ją kokietował, a ona jego. Pewnie też się umówili na nastepną randkę. Musisz brac pod uwagę, że sa osoby, które potrafią mówić, że ciebie nawet i kochają, planowac ślub, a mieć kochanka na boku. Dlatego ja nie patrzę na takie rzeczy, że było tak, czy siak, ktoś powiedział to, czy tamto, on zajmuje się tym, czy tamtym, bo pozory mogą bardzo mylić. Liczą się czyny, a trzymać się za ręce i spoglądac w oczy, to można wielu na raz. I nie tylko to. Nie każdy jest taki jak my.

Albo będziesz twardy, nie naiwny i z zasadą zdrowego egoizmu na pierwszym miejscu, albo polegniesz uwkiłany w dziwnych relacjach. Powiedzmy, że sie z nią spotkasz, to pytanie się o jej zachowanie bedzie śmieszne. Ona uda głupka, albo się wyprze. Pomyśli, że jesteś niepewny siebie i zazdrosny. To ty masz decydować, co z tym robić, a nie dyskutowac z kimś o rzeczach oczywistych.

30

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
AdamMachh napisał/a:
gtx102 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

[A moim zdaniem przełożenie jest. Nie szukaj dziury w całym. To nie jest normalne że pójdę z dziewczyna na pierwszą randkę i będę opowiadal jak to z 5 laskami jestem umówiony do końca tygodnia. I parę historii o następnych 10 koleżankach. A potem jeszcze będę flirtował że śliczna kelnerka. Ona nie jest osoba z którą można tworzyć stały zwiazek. A takiego szuka Autor

Pełna zgoda. Co innego jest podzielić się informacjami, jak wychodza np. randki przez net-a, jak się druga osoba spyta i spokojnie, bez emocji o tym porozmawiać, co jest wyrazem dorosłości. A co innego jest opowiadać jakich to się nie ma kolezanek i kolegów, przy okazji oglądając się jezcze za np. kelnerką. Jak robią to faceci, to kobiety sa oburzone, a jak robią to kobiety, to one jeszcze je tłumaczą. To się nazywa hipokryzja.

Jak człowiek opisuje co widzi, to widocznie tak jest. Gdyby znał swoją wartość i był doświadczony, to po wysnuciu odpowiednich o niej wniosków, od razu zaproponwałby jej np. wypad do jego domu jakby miał na to ochotę, albo zgadał do tego kelnera i powiedział, że ewidentnie podoba się on jego nowo poznanej dziewczynie oraz, czy nie dosiądzie się do nich do stolika. Ja bym tak zrobił.

Generalnie od razu bym widział, że nie spodobałem się jej, bo nawet gdyby była taka, a nie inna, to by się z tym kryła. Tak przynajmniej zagrała w otwarte karty i gościa zaczeła olewać, wychodząc z założenia, że skoro ten jej nie pasuje, to szkoda marnować czas i może przy okazji pozna kogoś innego. W zasadzie, to dziewczyna miała rację, bo jeżeli szukała powaznego i szanującego siebie gościa, to jakby tak zaczeła robić, to by on ją szybko zgasił za takie zachowanie, a trafiła na osobę, która nawet nie rozumie o co tutaj chodzi. Jeśli się nie ma doświadczenia, to jest to zrozumiałe.

Tylko, że sygnały na tym spotkaniu były bardzo sprzeczne. Stad mój post. Opowiadała o kolegach i gapiła się na kelnera, ale nie zlewała mnie przy tym kompletnie, później poszliśmy na spacer, było chłodno i zaczęła się do mnie przytulać, też patrzyła mi często głęboko w oczy, uśmiechała się, łapała mnie za rękę a na koniec napisala ze bardzo dziękuje i ze randka byla super i liczy na kolejna.
Gdybym całkowicie jej nie interesowal to mysle ze nie lepiła by sie tez do mnie i nie inicjowala kontaktu i następnego spotkania. Chcę zebrac kilka opinii od was żeby rozwazyc wszystkie aspekty i podjąc decyzje o nastepnych spotkaniach z ta dziewczyna.
Znam swoja wartość ale nie jestem typem ktory manifestuje takie rzeczy i robi szopki zapraszając kelnera etc.
Niemniej dziękuje za opinie bo na pewno to wszystko rozwaze i może zagram z nia w otwarte karty.

To może rzeczywiście zrob jak Priscilla powyzej pisala. Zweryfikuj nic nie tracisz. Trochę się obawiam bo nawet jak po weryfikacji wyjdzie że ok to i tak miałbym obawy o przyszłość. Ale widać że chcesz to jeszcze "sprawdzic"

31

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Priscilla napisał/a:

Na Twoim miejscu umówiłabym się z tą kobietą raz jeszcze i raz jeszcze uważnie przysłuchiwała się temu co mówi oraz przyglądała, w jaki sposób się zachowuje. Jeśli coś wzbudzi Twoje obawy, to po prostu o to zapytaj, a jeśli poczujesz się niekomfortowo - wprost to zakomunikuj.

Możesz na przykład zadać pytanie w stylu: w jakim celu opowiada Ci o swoich kolegach i czy w takim tłumie znajdzie też czas dla partnera? Trochę bezczelne, ale przynajmniej pokażesz jej swój stosunek do tematu, a przy okazji będziesz mógł sprawdzić reakcję. W każdym razie takie metody działają doskonale i to z co najmniej kilku powodów.

Zostanie nazwany niepewnym, zazdrosnym, toksycznym, itp.

Nie pytać, tylko obserwować.
Ludzie potrafią się później dobrze maskować, gdy wiedzą na co inni zwracają uwagę.
Nie warto ułatwiać im "gry".

32 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-30 13:28:43)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
blueangel napisał/a:

To juz indywidualny wybor. Jak facet ma wianuszek kolezanek to albo trafia u mnie do kategorii kolega albo koncze kontakt. Nie bd sie zastanawiac czy cos jest czy nie. Ale kazdy musi sam wiedziec czy mu pasuje czy nie. Mi nie.

U mnie też. To bardzo zdrowe podejście. Tylko czasem ten wianuszek się ujawnia za późno. Taka osoba jest zazwyczaj zwykłym kolekcjonerem nie zdolnym do głebszych relacji a jedynie powierzchownych i tak tez można być potraktowanym. Niech wianuszkowi chłopcy łączą się z wianuszkowymi dziewczętami wtedy jest ok.

Dodatkowo takie gadanie buduje dystans moim zdaniem, a osoba jedzie narcyzmem.

Podobnym problemem jest nawijanie bez przerwy o swoich ex... i bardzo zażyła przyjaźń z ex.

33 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2024-12-30 13:34:47)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

dokładnie, niech sie łączą smile
wtedy sie lepiej zrozumieją, a nie będa sobie robić jazdy o kelnera.
mój zdradzajacy były nie miał takiego wianuszka. za to jak sie odpalil koło 50 to nie do zatrzymania był smile
ja zawsze ten wianuszek miałam, bo lubię ludzi z wzajemnością i nie mogłabym zdradzac kogoś, brzydziłabym sie sobą.
obecny partner miał wiele partnerek, żadnej nie zdradził, po prostu się rozstawali, I wierzę mu.
Autor sam podejmie decyzję.
wszystkie zdradzaczki które znam a nawet mężowie nie wiedzą, to były skromne kobiety, bez wianuszka Panów.
przecież wiadomo, że taka najszybciej złapie się na lep słodkich słówek,bo to dla niej nie jest chleb powszedni.

34 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-30 13:45:08)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Ela210 napisał/a:

dokładnie, niech sie łączą smile
wtedy sie lepiej zrozumieją, a nie będa sobie robić jazdy o kelnera.

No wtedy jest dopasowanie i równowaga. Sobie rywalizują kto ma więcej ona kolegów czy on koleżanek... i może to ich nakręca jakoś.
Wiem, że niektórzy tak mają i to lubią. Wtedy to jest ok.

Inni czują się niekomfortowo i to też jest zrozumiałe bo równowagi brak.

35

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Szczerze? Nie wiem czy dużo bardziej nie wkurzylbym sie, gdyby się okazało, że ona w ten sposób mnie właśnie testuje i sprawdza. Jeśli jej kelner wpadł w oko na wspólnej randce to niezbyt miłe, ale już nie ma co załamywać rąk, tak bywa
Natomiast wszelkie testowanie i gierki na mojej osobie, mające np wzbudzić zazdrość powodują, że osoba natychmiast idzie do odstrzału. Skoro jesteśmy dorośli to po co uciekać się do szczeniackich zagrywek?

36 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-30 13:43:52)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

U większości pójdzie do odstrzału bo to zwykły brak szacunku a jak go już nie ma na początku... to co bedzie z czasem. Ciekawe jakby autor wątku zachował się w lustrzany sposób... Zauwazyłam że jak komuś robi się lustro to ta osoba niezbyt dobrze to znosi. Np ona cię olewa i ty ją olewasz...

37

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Marthe napisał/a:
Ela210 napisał/a:

dokładnie, niech sie łączą smile
wtedy sie lepiej zrozumieją, a nie będa sobie robić jazdy o kelnera.

No wtedy jest dopasowanie i równowaga. Sobie rywalizują kto ma więcej ona kolegów czy on koleżanek... i może to ich nakręca jakoś.
Wiem, że niektórzy tak mają i to lubią. Wtedy to jest ok.

Inni czują się niekomfortowo i to też jest zrozumiałe bo równowagi brak.

Dobrze by było ale tacy ludzie się nie sparuja

38 Ostatnio edytowany przez Marthe (2024-12-30 15:55:18)

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Bert44 napisał/a:
Marthe napisał/a:
Ela210 napisał/a:

dokładnie, niech sie łączą smile
wtedy sie lepiej zrozumieją, a nie będa sobie robić jazdy o kelnera.

No wtedy jest dopasowanie i równowaga. Sobie rywalizują kto ma więcej ona kolegów czy on koleżanek... i może to ich nakręca jakoś.
Wiem, że niektórzy tak mają i to lubią. Wtedy to jest ok.

Inni czują się niekomfortowo i to też jest zrozumiałe bo równowagi brak.

Dobrze by było ale tacy ludzie się nie sparuja

Znam takie małżeństwo które tak sobie sobie żyło jakiś czas on ze swoimi kolezankami ona ze swoimi kolegami po pewnym czasie sie rozpadło bo całkowicie do siebie stracili zaufanie...
Kobieta odeszła do jednego z tych kolegów bo mąż całkowicie zamknął sie w sobie i zaczął sie dystansować.

39

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.
Marthe napisał/a:

U większości pójdzie do odstrzału bo to zwykły brak szacunku a jak go już nie ma na początku... to co bedzie z czasem. Ciekawe jakby autor wątku zachował się w lustrzany sposób... Zauwazyłam że jak komuś robi się lustro to ta osoba niezbyt dobrze to znosi. Np ona cię olewa i ty ją olewasz...

Zrobiłem trochę inną rzecz, a mianowicie gdy wychodziliśmy i kelner zagadnął mnie czy nam smakowalo zlapalem z nim pozytywny kontakt. To gruzińska restauracja i okazalo sie ze on też byl w Gruzji i we Włoszech. Porozmawialismy chwile z usmiechem o podróżach i zarejestrowalem ze moja towarzyszka wgapiala się w tym czasie na mnie, z jakim entuzjazmem rozmawiam i opowiadam o wyjazdach. Ta rozmowa była celowym zachowaniem z mojej strony. Gdy wyszlismy powiedziałem jej że bardzo fajnych i elokwentnych gości ma w swoim miasteczku, bo narzekala że ciezko jej kogos ciekawego poznać. Ona na to ze normalny facet, ale i tak nie jest w jej typie.

40

Odp: Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

To może rzeczywiście zrob jak Priscilla powyzej pisala. Zweryfikuj nic nie tracisz. Trochę się obawiam bo nawet jak po weryfikacji wyjdzie że ok to i tak miałbym obawy o przyszłość. Ale widać że chcesz to jeszcze "sprawdzic"

Ogólnie podchodze do tego na spokojnie. Nie lubie skreslac nikogo na początku znajomości tym bardziej jesli dostrzeglem w relacji choćby cień potencjalu, a w tym przypadku dostrzegłem. Dużo porad tutaj otrzymalem, duzo informacji i na pewno mam nad czym myślec.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pierwsza randka, zachowanie kobiety.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026