Moja historia - Małgosia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja historia - Małgosia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez malgosiast83 (2024-05-17 11:59:22)

Temat: Moja historia - Małgosia

Witajcie,
chciałam podzielić się z Wami moją historią.  Zastanawiam się przyciągam do siebie konkretne typy osób. Nie wiem dlaczego.. być może każdy ma jakąś funkcję w życiu, jakieś specjlane zadania do wykonania. Może moim była pomoc innym i powolne niszczenie siebie?


Po bardzo trudnym, poważnym (już drugim), burzliwym związku postanowiłam stanąć na nogi. Relacja była lekko mówiąc dość wyniszczająca, niszczycielska umysł. Czułam, jak przez lata spadłam w dół, pewność siebie poniżej wszelkich norm - nie będę opowiadać szczegółów. Padłam - zwyczajnie padłam. Stwierdzona silna depresja - wdrożono leczenie.
Czułam się już nieco lepiej, zaczęłam spisywać swoje cele, plany, marzenia.
Kupiłam mieszkanie - byłam bardzo szczęśliwa... aż do czasu - okazało się, że mieszkanie kupiłam od osoby psychicznie chorej - stalkerki z zaburzeniami / schizofrenią? Dostawałam ok 300 wiadomości dziennie... od tych kompletnie bez sensu do gróźb karalnych. Leki przestały mi już pomagać, sprawa w sądzie ciągnie się już niemal 3 lata... Kolejne leki na depresję, kolejne lęki, które u mnie wystąpiły zaczęły przeszkadzać w codzienności.

Po czasie znów było lepiej... aż w końcu pojawił się mężczyzna. Nie było mi po drodze poznawać nowe osoby, tym bardziej nie wiązałam żadnych planów z ponownym wchodzeniem w związki lub chociażby randki dopóki sama nie dojdę ze sobą do ładu. Jednak znajomość z nim zaczęła być dobra dla nas obojga. Ona też był po trudnych przeżyciach.. Rozmawialiśmy codziennie, wspieraliśmy się, śmialiśmy, spotykaliśmy....
Mężczyzna ten krok po kroku sprawiał, że zaczęłam wierzyć w siebie, wspierał mnie, pomagał, dawał mnóstwo uwagi... Aż w pewnym momencie stałam się światłem. Szczęśliwa, mająca u boku mężczyznę który był dla mnie a ja dla niego. Jednak on zaczął pokazywać, że jeszcze nie wyleczył się z poprzedniego związku. Postanowiłam odczekać, on mnie wspierał po stalkerce a ja powinnam być z boku gdy będzie mnie potrzebował. Myślałam, że chodzi tylko o nią - o byłą.  Po 1,5 roku już wiem, że byłam tylko... jedną z wielu. Dla mnie on był wyjątkowy - ja dla niego jedną z jego wielu wyjątków. Zauważyłam to gdy zaczął lekko brać dystans do naszej relacji - wtedy wyszło na jaw, że nie wie którą z nas chce.... Nie potrafię zakończyć tej relacji...

I wracam do punktu wyjścia z depresją u stanu krytyki.
Nie wiem co mam jeszcze napisać... nie wiem czego oczekuję... Nie wiem jak się czuję.

Potrzebowałam chyba się wyżalić.
Nie mam sił już płakać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja historia - Małgosia

Pozostaje terapia i uwolnienie się psychicznie z tej relacji.

3

Odp: Moja historia - Małgosia

Szukaj stabilnej reakcji.
A sprawa ze stalkerką - adwokat niech złoży wniosek o umieszczenie w zakładzie zamkniętym

4

Odp: Moja historia - Małgosia

Z tym panem to daj sobie spokój, jak nawet teraz będziesz najważniejsza, to już będziesz się bała czy nie jest znowu ktoś. Postępuj zdecydowanie ze stalkerką, to jest zagrożenie.

5

Odp: Moja historia - Małgosia

Malgosiast83, przykre jest to co piszesz. Uwolnić się od tego dziada jak najszybciej. Chwilkę pocierpisz, potem każdy kolejny dzień przynosić będzie zapomnienie. Warto się nie dać wpędzić w kozi róg z rozterkami. Wiele kobiet było oszukanych, nie Ty jedna, i to może być pocieszające. smile

6

Odp: Moja historia - Małgosia
malgosiast83 napisał/a:

..........
I wracam do punktu wyjścia z depresją u stanu krytyki.
Nie wiem co mam jeszcze napisać... nie wiem czego oczekuję... Nie wiem jak się czuję.

Potrzebowałam chyba się wyżalić.
Nie mam sił już płakać.

Gdy dochodzisz do ściany, to nie ma innego wyjścia jak się na nią wspiąć. Spiętrzyło ci się wiele złych zdarzeń, emocji i cierpienia, ale przecież tak  nie będzie zawsze. Kiedyś każda zła karta się odwraca i zaczyna się wygrywać, w życiu też. Tylko zostaw tego faceta który cię niszczy i ciągnie na dno. Wiem, będzie bolało, ale nie ma innego sposobu i musisz sobie to twardo powiedzieć.
Z tym facetem nie masz szans i marnujesz tylko czas i zdrowie.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja historia - Małgosia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024