Strach przed zamieszkaniem u chłopaka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 165 ]

1

Temat: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Witajcie. Jestem ze swoim chłopakiem 4 lata. Mamy po 22 lat. Jeszcze nie planujemy tego, ale czasami rozmawiamy o tym, żebyśmy zamieszkali razem. Raczej to się stanie dopiero po ślubie, ale dużo osób mówi, aby spróbować zamieszkać przed, żeby sprawdzić, jak to będzie.

Teraz mieszkamy od siebie niecałe 60km, widujemy się tylko w weekendy, więc to są tylko dwa dni spędzone razem, a nie na przykład miesiąc.

Naprawdę bardzo często o tym myślę, aby z nim zamieszkać, ale jest za dużo rzeczy których bardzo się obawiam. Może bym ich nie miała gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić z domów, ale to ja będę musiała się wyprowadzić do jego domu. Więc to mi się zmieni całkowicie życie.

Dla niego to jest nic takiego. No raczej, że nie bo przecież w jego życiu nic się nie zmieni. Szczególnie, że jest kierowcą zawodym i całymi dniami go nie ma, dopiero wraca na noc. Więc prawie będę sama w domu po pracy nie licząc jego rodziców, którzy będą mieszkać na dole.

Nie wiem jak sobie poradzić z tym faktem, że kiedyś ten dzień nadejdzie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Mieszkanie z rodzicami to nie jest dobry pomysł.zalezy czy się dogadacie. Ty i oni.

3

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

4

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

5

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
racja napisał/a:

Mieszkanie z rodzicami to nie jest dobry pomysł.zalezy czy się dogadacie. Ty i oni.

Mieszkanie z tesciami to jest tragedia sobie tylko wyobrazic gdyby pojawilo sie dziecko wpierdzielanie sie do wszystkiego,ustawianie wszystkiego, bo to nasz dom, dziewczyna by wszystkim uslugiwala jakas masakra

6

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
JuliaUK33 napisał/a:

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

7

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

8

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

Masz wyjscie-NIE musisz sie wyprowadzac, chyba rodzice Cie z domu nie wyrzucaja,co? Blahaha on dyktuje rodzicom co maja robic 22 letnie gowienko ustawia swoich rodzicow do ktorych nalezy caly dom i im mowi "gdzie maja prawo wejsc, a gdzie nie" no ha ha ha juz sobie zobaczysz jak jego rodzice sie beda go potulnie sluchali

9 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-02-11 16:15:43)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

Nie myśl o wyrzuceniu, bo to opinia za bardzo na wyrost.
Wiadomo, że zawsze lepiej mieszkać na swoim, ale nie przekonasz się jak będzie dopóki nie spróbujesz zamieszkać u niego, a praktycznie u jego rodziców, przed ślubem, bo tylko tak przekonasz się czy to dobry wybór.
Po ślubie to już trochę za późno.

Czego się obawiasz?

10 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-11 16:21:45)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

Nie myśl o wyrzuceniu, bo to opinia za bardzo na wyrost.
Wiadomo, że zawsze lepiej mieszkać na swoim, ale nie przekonasz się jak będzie dopóki nie spróbujesz zamieszkać u niego, a praktycznie u jego rodziców, przed ślubem, bo tylko tak przekonasz się czy to dobry wybór.
Po ślubie to już trochę za późno.

Czego się obawiasz?

Po slubie to sie mieszka w osobnym domu/mieszkaniu, a nie w tym co rodzice lub tesciowie.... jeden dom lub jedno mieszkanie i maz, zona oraz ewentualne dzieci... a NIE maz,zona,dzieci,babka,matka tesciowa,siostra,brat,
ciotka,wujek i kuzynka... nawet pisze w Biblii "I opusci czlowiek matke swoja I ojca swojego i zlaczy sie z zona swoja " to dlatego dzieje sie zle w malzenstwach, bo faceci nie stosuja sie do slow Boga i nie opuszczaja domow swoich rodzicow nawet bedac po slubie

11

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

Dlaczego przez tyle lat nie byliście na żadnych wakacjach/urlopie sami?

12

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Odradzam zycie z tesciowymi w tym samym budynku. Pamietaj jak nie bedziecie malzenstwem to Cie moze wypierdzielic chlopak w kazdej chwili ja sie ciesze bardzo i dziekuje Bogu ,ze mam swoje mieszkanie i nikt zaden facet nie ma prawa mi wystawic walizek za drzwi, a wrecz na odwrot

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

Nie myśl o wyrzuceniu, bo to opinia za bardzo na wyrost.
Wiadomo, że zawsze lepiej mieszkać na swoim, ale nie przekonasz się jak będzie dopóki nie spróbujesz zamieszkać u niego, a praktycznie u jego rodziców, przed ślubem, bo tylko tak przekonasz się czy to dobry wybór.
Po ślubie to już trochę za późno.

Czego się obawiasz?

Ogólnie nowego miejsca, nowych ludzi, nowej pracy, sama na siebie będę musiała teraz zarabiać, robić zakupy, załatwiać różne rzeczy, dbać o dom

13

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

Dlaczego przez tyle lat nie byliście na żadnych wakacjach/urlopie sami?

Uznawaliśmy, że było by nudno jechać tylko we dwójkę

14

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

Dlaczego przez tyle lat nie byliście na żadnych wakacjach/urlopie sami?

Uznawaliśmy, że było by nudno jechać tylko we dwójkę

Achahahaha trolololo, ale w kolo jest wesolo... zakochani ludzie,mlodzi, cale zycie przed nimi I najlepsze lata zycia twierdza, ze nudno by im bylo we dwoje blahahaha

15 Ostatnio edytowany przez Emi637 (2024-02-11 16:40:10)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
JuliaUK33 napisał/a:
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Dlaczego przez tyle lat nie byliście na żadnych wakacjach/urlopie sami?

Uznawaliśmy, że było by nudno jechać tylko we dwójkę

Achahahaha trolololo, ale w kolo jest wesolo... zakochani ludzie,mlodzi, cale zycie przed nimi I najlepsze lata zycia twierdza, ze nudno by im bylo we dwoje blahahaha

Chciałam odpowiedzi na inne pytanie a nie odnośnie wakacji. Poza tym w tym roku jedziemy sami

16

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Emi637 napisał/a:

Uznawaliśmy, że było by nudno jechać tylko we dwójkę

Achahahaha trolololo, ale w kolo jest wesolo... zakochani ludzie,mlodzi, cale zycie przed nimi I najlepsze lata zycia twierdza, ze nudno by im bylo we dwoje blahahaha

Chciałam odpowiedzi na inne pytanie a nie odnośnie wakacji. Poza tym w tym roku jedziemy sami

To odpowiedz juz dostalas ode mnie wyzej. Ja Tobie odradzam mieszkanie u chlopaka, ktory nadal mieszka z rodzicami,a co zrobisz to Twoj wybor.

17 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2024-02-11 16:51:54)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

To ty go właściwie nie znasz, a jego rodziców tym bardziej.
Jedź z nim na co najmniej 3 tygodniowy urlop, SAMI. To wiele wyjaśni.
Albo weź te 3 tygodnie urlopu i spróbuj zamieszkać u niego. Nie rzucaj pracy, nie pal mostów za sobą. Bo on niczym nie ryzykuje... A Ty wszystkim. Obyś nie znalazła się w czarnej d.... bez wyjścia.

JuliaUK33 napisał/a:

....zakochani ludzie,mlodzi, cale zycie przed nimi I najlepsze lata zycia twierdza, ze nudno by im bylo we dwoje blahahaha

Dokładnie smile
Coś to nieciekawie wygląda ....

18

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:

Nie mam innego wyjścia. Jego jedynym powodem jest to, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś koło niego porobić. Mówi mi, że jego rodzice i tak nie będą mieli wstępu na górę, bo nie chce żeby wtrącali się w jego życie, a też są dwa osobne wejścia do domu. I wątpię aby kiedyś postąpił tak, aby mnie wyrzucić bo za bardzo się szanujemy.

Nie myśl o wyrzuceniu, bo to opinia za bardzo na wyrost.
Wiadomo, że zawsze lepiej mieszkać na swoim, ale nie przekonasz się jak będzie dopóki nie spróbujesz zamieszkać u niego, a praktycznie u jego rodziców, przed ślubem, bo tylko tak przekonasz się czy to dobry wybór.
Po ślubie to już trochę za późno.

Czego się obawiasz?

Ogólnie nowego miejsca, nowych ludzi, nowej pracy, sama na siebie będę musiała teraz zarabiać, robić zakupy, załatwiać różne rzeczy, dbać o dom

Tak by było obojętnie gdzie byście zamieszkali, nawet u przyszłych tesciów miałabyś mniej na głowie.
Nie jesteś widać  gotowa na mieszkanie razem, tym bardziej na ślub.

19

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie myśl o wyrzuceniu, bo to opinia za bardzo na wyrost.
Wiadomo, że zawsze lepiej mieszkać na swoim, ale nie przekonasz się jak będzie dopóki nie spróbujesz zamieszkać u niego, a praktycznie u jego rodziców, przed ślubem, bo tylko tak przekonasz się czy to dobry wybór.
Po ślubie to już trochę za późno.

Czego się obawiasz?

Ogólnie nowego miejsca, nowych ludzi, nowej pracy, sama na siebie będę musiała teraz zarabiać, robić zakupy, załatwiać różne rzeczy, dbać o dom

Tak by było obojętnie gdzie byście zamieszkali, nawet u przyszłych tesciów miałabyś mniej na głowie.
Nie jesteś widać  gotowa na mieszkanie razem, tym bardziej na ślub.

Nie mówię, że jestem gotowa na te dwie rzeczy. Wręcz przeciwnie, ale kiedyś i tak to nadejdzie

20

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

To ja bym sugerowała takie wyjazdy tylko we dwoje, żeby się lepiej poznać.

Co do mieszkania z przyszłymi teściami - dobrze sobie ustalić zasady na samym początku aby potem nie było wzajemnych pretensji czy dodatkowych problemów. Chodzi o to, że wprowadzając się do domu, w którym żyją jeszcze inni członkowie rodziny, będziesz musiała się zżyć ze wszystkimi. Często takie rodziny mają swoje zwyczaje i trzeba ustalić, które z nich jesteś w stanie akceptować a z których chcesz zrezygnować. Gdy dwoje ludzi zamieszka ze sobą muszą się wzajemnie dopasować i nie zawsze jest to łatwe, Ty wprowadzając się do teściów będziesz musiała w jakiś sposób dopasować się do trojga, co może być jeszcze trudniejsze.
To najlepiej ustalić razem z jego rodzicami przed Twoim wprowadzeniem się. I nie chodzi o to, że Ty chcesz komuś dyktować warunki, tylko o to, czy jesteś w stanie ich warunki przyjąć. Dlatego najlepiej zapytać czego oczekują jego rodzice od Ciebie, jakie prace mielibyście wykonywać w części wspólnej, na jakich zasadach możecie zachować swoją prywatność, wyjawić  na czym Tobie bardzo zależy itp. A wszystko to w tonie serdecznego dbania o najlepsze z możliwych stosunki rodzinne.
Nie powinnaś się bać takiej rozmowy, bo o ile już teraz nie będziecie w stanie się porozumieć i szczerze ze sobą rozmawiać, to w przyszłości może to być jeszcze bardziej trudne. Nawet jeśli chłopak teraz mówi, ze rodzice nie będą mieli wstępu na górę, to w żaden sposób nie gwarantuje to dobrych układów rodzinnych. Dobrze wiesz jak ważne są stosunki sąsiedzkie, a gdy one dotyczą najbliższej rodziny są podwójnie ważne. Nie może tak być, że z chwilą Twojego zamieszkania w jego domu, rodzice stracą możliwość uczestniczenia w życiu rodziny syna. Celem do którego należy dążyć są stosunki oparte na wzajemnym szacunku i uprzejmości i respektowaniu cudzych granic, a jeśli będziecie jeszcze potrafili  być wobec siebie serdeczni i pomocni to mieszkanie w jednym domu będzie korzystne dla wszystkich.

Ja się wcale nie dziwię, że masz takie obawy. To wcale nie  świadczy o braku gotowości tylko o rozsądnym podejściu do życia. Odwaga nie polega na braku odczuwania strachu w trudnych sytuacjach, tylko na racjonalnym radzeniu sobie ze strachem.

21

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
zwyczajny gość napisał/a:

To ty go właściwie nie znasz, a jego rodziców tym bardziej.
Jedź z nim na co najmniej 3 tygodniowy urlop, SAMI. To wiele wyjaśni.
Albo weź te 3 tygodnie urlopu i spróbuj zamieszkać u niego. Nie rzucaj pracy, nie pal mostów za sobą. Bo on niczym nie ryzykuje... A Ty wszystkim. Obyś nie znalazła się w czarnej d.... bez wyjścia.

JuliaUK33 napisał/a:

....zakochani ludzie,mlodzi, cale zycie przed nimi I najlepsze lata zycia twierdza, ze nudno by im bylo we dwoje blahahaha

Dokładnie smile
Coś to nieciekawie wygląda ....

Ale mi nie chodzi w tym wszystkim o to, że się nie dagadamy mieszkając razem, bo tego w ogóle się nie obawiam, wręcz sądzę że przy nim mogę wszystko. Mi chodzi tylko o zmiany i przygotowanie się do nich.

22

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

I nie byliście nigdy sami, bo uznaliście, że byłoby nudno ?!


LOL

Nie....to musi być trolling. Nie wierze, że 18-22 latki nie chciały być nigdy same, bo 'nudno'.

23

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Jack Sparrow napisał/a:
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

I nie byliście nigdy sami, bo uznaliście, że byłoby nudno ?!


LOL

Nie....to musi być trolling. Nie wierze, że 18-22 latki nie chciały być nigdy same, bo 'nudno'.

Przecież nie siedzimy wszystkie weekendy w domu tylko normalnie gdzieś wychodzimy, jedziemy.

24 Ostatnio edytowany przez Emi637 (2024-02-11 17:07:59)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Agnes76 napisał/a:
Emi637 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Czy kiedykolwiek mieszkaliście ze sobą dłużej niż dwa dni?
Chodzi mi np.wyjazd na urlop/wakacje i spędzanie razem tygodnia albo dwóch?

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

To ja bym sugerowała takie wyjazdy tylko we dwoje, żeby się lepiej poznać.

Co do mieszkania z przyszłymi teściami - dobrze sobie ustalić zasady na samym początku aby potem nie było wzajemnych pretensji czy dodatkowych problemów. Chodzi o to, że wprowadzając się do domu, w którym żyją jeszcze inni członkowie rodziny, będziesz musiała się zżyć ze wszystkimi. Często takie rodziny mają swoje zwyczaje i trzeba ustalić, które z nich jesteś w stanie akceptować a z których chcesz zrezygnować. Gdy dwoje ludzi zamieszka ze sobą muszą się wzajemnie dopasować i nie zawsze jest to łatwe, Ty wprowadzając się do teściów będziesz musiała w jakiś sposób dopasować się do trojga, co może być jeszcze trudniejsze.
To najlepiej ustalić razem z jego rodzicami przed Twoim wprowadzeniem się. I nie chodzi o to, że Ty chcesz komuś dyktować warunki, tylko o to, czy jesteś w stanie ich warunki przyjąć. Dlatego najlepiej zapytać czego oczekują jego rodzice od Ciebie, jakie prace mielibyście wykonywać w części wspólnej, na jakich zasadach możecie zachować swoją prywatność, wyjawić  na czym Tobie bardzo zależy itp. A wszystko to w tonie serdecznego dbania o najlepsze z możliwych stosunki rodzinne.
Nie powinnaś się bać takiej rozmowy, bo o ile już teraz nie będziecie w stanie się porozumieć i szczerze ze sobą rozmawiać, to w przyszłości może to być jeszcze bardziej trudne. Nawet jeśli chłopak teraz mówi, ze rodzice nie będą mieli wstępu na górę, to w żaden sposób nie gwarantuje to dobrych układów rodzinnych. Dobrze wiesz jak ważne są stosunki sąsiedzkie, a gdy one dotyczą najbliższej rodziny są podwójnie ważne. Nie może tak być, że z chwilą Twojego zamieszkania w jego domu, rodzice stracą możliwość uczestniczenia w życiu rodziny syna. Celem do którego należy dążyć są stosunki oparte na wzajemnym szacunku i uprzejmości i respektowaniu cudzych granic, a jeśli będziecie jeszcze potrafili  być wobec siebie serdeczni i pomocni to mieszkanie w jednym domu będzie korzystne dla wszystkich.

Ja się wcale nie dziwię, że masz takie obawy. To wcale nie  świadczy o braku gotowości tylko o rozsądnym podejściu do życia. Odwaga nie polega na braku odczuwania strachu w trudnych sytuacjach, tylko na racjonalnym radzeniu sobie ze strachem.

Dziękuje za tak wyrozumiałe podejście do tematu i tak sensowne wytłumaczenie tego, a nie wyśmiewaniu się jak robią to niektórzy, bo łapią za słówka.

25

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Emi637 napisał/a:

Byliśmy na wakacjach przez tydzień, ale nie sami.

I nie byliście nigdy sami, bo uznaliście, że byłoby nudno ?!


LOL

Nie....to musi być trolling. Nie wierze, że 18-22 latki nie chciały być nigdy same, bo 'nudno'.

Przecież nie siedzimy wszystkie weekendy w domu tylko normalnie gdzieś wychodzimy, jedziemy.

BUAHAHAHAHAAAA

Wiesz, że sumarycznie przez te wszystkie lata (zakładając, ze to prawda), to spędziłaś z nim może z rok (a i to wątpię) nigdy nie doświadczając takiej prozy życia jak podział obowiązków domowych, poranna toaleta (gdzie każdy ma własną rutynę) wspólnego gotowania (takiego realnego, codziennego, a nie ala romantyczny wieczór) ?

Nie wiesz czy koleś nie zostawia po całym mieszkaniu swoich gaci lub skarpet, nie wiesz czy nie zostawia za sobą narciarza w kiblu. Nie specjalnie wiesz jak się zachowa jak ci się zdarzy jakiś menstruacyjny fuck up. I czy jak wejdzie po tobie do kibla, to czy dalej będzie miał na ciebie ochotę słysząc przez drzwi kakofonię puszczanych pierdów.

Nic nie wiesz. Ledwo znacie wzajemnie kreowane przez siebie wizerunki i pojęcia nie masz jak typ wygląda/jak się zachowuje kiedy wejdzie realna codzienność, a nie wyjazdowe udawanki.


Im szybciej zamieszasz z nim, tym lepiej. Tylko faktycznie nie pal za sobą mostów. Aczkolwiek dalej myślę, że jesteś trollem.

26

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Jack Sparrow napisał/a:
Emi637 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

I nie byliście nigdy sami, bo uznaliście, że byłoby nudno ?!


LOL

Nie....to musi być trolling. Nie wierze, że 18-22 latki nie chciały być nigdy same, bo 'nudno'.

Przecież nie siedzimy wszystkie weekendy w domu tylko normalnie gdzieś wychodzimy, jedziemy.

BUAHAHAHAHAAAA

Wiesz, że sumarycznie przez te wszystkie lata (zakładając, ze to prawda), to spędziłaś z nim może z rok (a i to wątpię) nigdy nie doświadczając takiej prozy życia jak podział obowiązków domowych, poranna toaleta (gdzie każdy ma własną rutynę) wspólnego gotowania (takiego realnego, codziennego, a nie ala romantyczny wieczór) ?

Nie wiesz czy koleś nie zostawia po całym mieszkaniu swoich gaci lub skarpet, nie wiesz czy nie zostawia za sobą narciarza w kiblu. Nie specjalnie wiesz jak się zachowa jak ci się zdarzy jakiś menstruacyjny fuck up. I czy jak wejdzie po tobie do kibla, to czy dalej będzie miał na ciebie ochotę słysząc przez drzwi kakofonię puszczanych pierdów.

Nic nie wiesz. Ledwo znacie wzajemnie kreowane przez siebie wizerunki i pojęcia nie masz jak typ wygląda/jak się zachowuje kiedy wejdzie realna codzienność, a nie wyjazdowe udawanki.


Im szybciej zamieszasz z nim, tym lepiej. Tylko faktycznie nie pal za sobą mostów. Aczkolwiek dalej myślę, że jesteś trollem.

W tym momencie wypowiadasz się tak jakbyś o wszystkim wiedział/a. Wszystko co właśnie napisałxś to są jakieś bzdury. Już znamy na tyle siebie i swoje zachowania, że już nic nas w sobie nie dziwi, ani nie odpycha i się akceptujemy. Takich bezsensownych komentarzy to ja podziękuje.

27 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-11 17:38:54)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Sama pisałaś, że nie spędziliście ze sobą nawet tygodnia ciągiem. Także podtrzymuję to, co napisałem - nie znacie siebie. Nie wiecie nic o sobie ponad to, co o sobie nawzajem naopowiadaliście. Ale nie macie bladego pojęcia jak wygląda wasza codzienność. Taka realna i praktyczna, bo jej nigdy nie doświadczyliście. A ile takich weekendowych związków zweryfikowało życie to szkoda gadać. Myślisz, że czemu ci tak wszyscy na około mówią, że przed małżeństwem trzeba ze sobą zamieszkać, żeby sprawdzić jak się będzie układać codzienność?

Miesiąc wspólnego mieszkania daje więcej niż 10 lat weekendów.

Ty wiesz ile taki wątków było choćby na tym forum? Ile dramatów spod hasła 'zamieszkaliśmy u niego/jej rodziców na piętrze' to ja nawet nie zliczę.

28

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

29

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Emi63y napisał/a:

Naprawdę bardzo często o tym myślę, aby z nim zamieszkać, ale jest za dużo rzeczy których bardzo się obawiam.Może bym ich nie miała gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić z domów, ale to ja będę musiała się wyprowadzić do jego domu. Więc to mi się zmieni całkowicie życie.



Lepiej niech  nie pisze o seksie, bo jakby nie odpowiedziała zawsze ktoś się do niej doczepi i wyśmieje.

30

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

W każdym razie autorka ma za dużo obaw, raczej dąży się do zamieszkania razem w obecnych czasach.
Wiadomo, że dochodzi dodatkowa, związana z zamieszkaniem u teściów, ale jakby chciała to na ten czas mogliby zamieszkać na jakiś w wynajętym mieszkaniu.

Ja tu widzę obawy przed samodzielnością, autorce ciężko oderwać się od rodziców.

31

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Musieliby oboje chcieć wink

32

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

Też bym się paliła do zamieszkania razem, gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić. Tak uprawiamy seks.

33

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:

W każdym razie autorka ma za dużo obaw, raczej dąży się do zamieszkania razem w obecnych czasach.
Wiadomo, że dochodzi dodatkowa, związana z zamieszkaniem u teściów, ale jakby chciała to na ten czas mogliby zamieszkać na jakiś w wynajętym mieszkaniu.

Ja tu widzę obawy przed samodzielnością, autorce ciężko oderwać się od rodziców.

To też jest prawda. Boje się dorosłości.

34

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

Też bym się paliła do zamieszkania razem, gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić. Tak uprawiamy seks.

No wlasnie jak myslicie o byciu razem na powaznie, slub itp to wlasnie Twoj partner powinien darzyc do tego, zeby sie wyprowadzic od rodzicow. Ty zreszta tak samo

35

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Agnes76 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Emi63y napisał/a:

Naprawdę bardzo często o tym myślę, aby z nim zamieszkać, ale jest za dużo rzeczy których bardzo się obawiam.Może bym ich nie miała gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić z domów, ale to ja będę musiała się wyprowadzić do jego domu. Więc to mi się zmieni całkowicie życie.



Lepiej niech  nie pisze o seksie, bo jakby nie odpowiedziała zawsze ktoś się do niej doczepi i wyśmieje.


Jeśli historia jest prawdziwa, to wieka ma racje - jest niegotowa ani na poważny związek, ani do samodzielności. Normalny człowiek to czuje ekscytację w takiej sytuacji. Owszem - wątpliwości i obawy są gdzieś, ale daleko - z tyłu głowy. Dominują uczucia pozytywne, bo po prostu chcesz się sprawdzić, chcesz tego doświadczyć. Tutaj ta wątpliwość i obawa grają pierwsze skrzypce. I przede wszystkim - brak zaufania do partnera. Bo ona ma porzucić wszystko, a on zostaje na swoim.

36

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Przede wszystkim autorko zamkeszkajcie razem PRZED ślubem koniecznie. Nie czekaj na ślub, bo ślub tak naprawdę niczego we wspólnym życiu nie zmienia. Proza życia jest taka sama przed czy po ślubie. Z tego co piszesz to niestety dość mało czasu ze sobą spędzacie sam na sam. Jak widujecie się w te weekendy to chociaż śpicie razem u któregoś z was czy on jedzie do siebie albo Ty do siebie i znów widzicie się na drugi dzień? Przydałby się wam taki co najmniej tygodniowy wyjazd razem tylko we dwoje... ale wakacje też nie odzwierciedlają życia, chociaż dają jakiś ogólny pogląd na bycie razem 24 na dobę.


Rozumiem Twoje obawy tym bardziej, że mieszkałabyś tak naprawdę u obcych ludzi i byłabyś sama większość czasu skoro go nie ma w domu... dlatego koniecznie nie zwlekaj z tym do ślubu.

37 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-02-11 18:27:12)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

Też bym się paliła do zamieszkania razem, gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić. Tak uprawiamy seks.

To zaproponuj, wykaż inicjatywę, nie zgadzaj się na jego propozycję, niech on się zgodzi na Twoją, a u niego zamieszkacie po ślubie.
To byłby kompromis.

38

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

Też bym się paliła do zamieszkania razem, gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić. Tak uprawiamy seks.

To zaproponuj, wykaż inicjatywę, nie zgadzaj się na jego propozycję, niech on się zgodzi na Twoją, a u niego zamieszkacie po ślubie.
To byłby kompromis.

Jakie u niego? U jego rodzicow razem.z nim. U niego by bylo gdyby mial wlasne mieszkanie

39

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Mieszkanie z rodzicami jednej ze stron to nie jest dobry pomysł. Znam 4 przypadki zamieszkania z rodzicami zakończone rozwodem i pozostałe gdzie zawsze było źle. Nie można winić za to rodziców, bo to młodzi nie potrzebnie pchają się w jeden kąt. Najlepsi teściowie, to teściowie z daleka. Kupisz czekoladki na dzień babci/ dziadka jeszcze się ucieszą. Domowy gość to nie gość i na niego zawsze narzekają, mógłby być najlepszy na świecie. Sami mieszkaliśmy z dziadkami, to jest jakiś cud, że się nie pozabijali za tyle krzywd. Rodzice pracowali, a dziadkowie rozdawali wszystko co rodzice upracowali. Każdy był potrzebujący, tylko my od harowania. Na koniec dziadkowie zmarli to znowu byśmy z długami zostali, tylko dlatego że z nami mieszkali, bo okazało się, że babci podsunęli papier i sklep prowadziła w wieku 80 lat i pobierała rentę na 1 grupę inwalidzką, a na koniec sklep sprzedała pod kroplówką wnuczce, a długi zostały, ale ja już nie wytrzymałam i napisałam tacie pozew o zrzeczenie spadku po dziadkach. I wygrał w sądzie. Sędzia tylko zapytał gdzie są dzieci, bo większość w takich przypadkach za granicę ucieka. U ciotki znowu, wybudowali się na górze, wyremontowali i poszli z torbami, a tam siostra zamieszkała. Nie polecam nikomu, iść na swoje.

40

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Szczególnie przypadek gdzie chłopaka masz 2 dni w tygodniu, to chyba lepiej na te dwa dni jeździć.

41

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Julia11 napisał/a:

Mieszkanie z rodzicami jednej ze stron to nie jest dobry pomysł. Znam 4 przypadki zamieszkania z rodzicami zakończone rozwodem i pozostałe gdzie zawsze było źle. Nie można winić za to rodziców, bo to młodzi nie potrzebnie pchają się w jeden kąt. Najlepsi teściowie, to teściowie z daleka. Kupisz czekoladki na dzień babci/ dziadka jeszcze się ucieszą. Domowy gość to nie gość i na niego zawsze narzekają, mógłby być najlepszy na świecie. Sami mieszkaliśmy z dziadkami, to jest jakiś cud, że się nie pozabijali za tyle krzywd. Rodzice pracowali, a dziadkowie rozdawali wszystko co rodzice upracowali. Każdy był potrzebujący, tylko my od harowania. Na koniec dziadkowie zmarli to znowu byśmy z długami zostali, tylko dlatego że z nami mieszkali, bo okazało się, że babci podsunęli papier i sklep prowadziła w wieku 80 lat i pobierała rentę na 1 grupę inwalidzką, a na koniec sklep sprzedała pod kroplówką wnuczce, a długi zostały, ale ja już nie wytrzymałam i napisałam tacie pozew o zrzeczenie spadku po dziadkach. I wygrał w sądzie. Sędzia tylko zapytał gdzie są dzieci, bo większość w takich przypadkach za granicę ucieka. U ciotki znowu, wybudowali się na górze, wyremontowali i poszli z torbami, a tam siostra zamieszkała. Nie polecam nikomu, iść na swoje.

Dokladnie dobrze piszesz. Nie znam zadnego malzenstwa,ktore bylo by udane i szczesliwe, gdy mieszka z rodzina meza lub zony.

42

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Daleko jeszcze pies od zająca...

Teraz ważne jest żeby zamieszkać razem, samodzielnie, nie u rodziców.

43

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

TO WSZYSTKO CO PISZECIE O NIE ZAMIESZKANIU Z JEGO RODZICAMI, TO SIE CHYBA NIE ZMIENI. JUZ TYLE RAZY O TYM ROZMAWIALIŚMY I NIE WIDZĘ, ŻEBY COŚ MIAŁO SIĘ ZMIENIĆ. NIE MAM POJĘCIA JAK GO PRZEKONAĆ ŻEBY TEŻ Z NIMI NIE MIESZKAŁ.

44

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Nie krzycz.

Nie przekonasz go. Wiele rodzin tak buduje domy - parter dla rodziców, a piętro dla dziecka i jego rodziny + osobne wejścia. Nie ma sensu wykładać milionów monet na najem w takiej sytuacji. Nie przy obecnych cenach. To jest nieopłacalne po prostu. Lepiej zagryźć zęby na parapecie i przez parę lat odkładać na wkład własny.

45 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-11 19:00:15)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:

TO WSZYSTKO CO PISZECIE O NIE ZAMIESZKANIU Z JEGO RODZICAMI, TO SIE CHYBA NIE ZMIENI. JUZ TYLE RAZY O TYM ROZMAWIALIŚMY I NIE WIDZĘ, ŻEBY COŚ MIAŁO SIĘ ZMIENIĆ. NIE MAM POJĘCIA JAK GO PRZEKONAĆ ŻEBY TEŻ Z NIMI NIE MIESZKAŁ.

A to jeszcze gorzej, bo trafil Ci sie mamisynek. Jedyne nadzieja, ze jest jeszcze mlody wiec moze niedlugo mu przejdzie I bedzie sam chcial wyfrunac z rodzinnego gniazda, ale to tylko pod warunkiem, ze ma wymajacych rodzicow i musi wiele rzeczy sam robic, bo jak mu mamusia nadal pod nos obiadki podstawia i pierze brudne gacie to on sie szybko nie wyprowadzi,bo mu tak wygodnie

46

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:

TO WSZYSTKO CO PISZECIE O NIE ZAMIESZKANIU Z JEGO RODZICAMI, TO SIE CHYBA NIE ZMIENI. JUZ TYLE RAZY O TYM ROZMAWIALIŚMY I NIE WIDZĘ, ŻEBY COŚ MIAŁO SIĘ ZMIENIĆ. NIE MAM POJĘCIA JAK GO PRZEKONAĆ ŻEBY TEŻ Z NIMI NIE MIESZKAŁ.

Po prostu się nie przeprowadź. smile

47

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Jack Sparrow napisał/a:

Nie krzycz.

Nie przekonasz go. Wiele rodzin tak buduje domy - parter dla rodziców, a piętro dla dziecka i jego rodziny + osobne wejścia. Nie ma sensu wykładać milionów monet na najem w takiej sytuacji. Nie przy obecnych cenach. To jest nieopłacalne po prostu. Lepiej zagryźć zęby na parapecie i przez parę lat odkładać na wkład własny.

Każdy wie, że nie odłożą, a zanim odłożą to związek będzie wisiał na włosku i to tak cienkim, że kiedy się wyprowadzą nie będą mogli na siebie patrzeć. Później dzieci i będzie niewolnikiem zanim się wyprowadzą. Najlepiej się po prostu nie pchać.

48 Ostatnio edytowany przez Julia11 (2024-02-11 19:07:08)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Pytanie dlaczego Jemu tak zależy żebyś dziewczyno tam mieszkała, jak i tak Go nie ma. Coś powiedział?

49

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:

TO WSZYSTKO CO PISZECIE O NIE ZAMIESZKANIU Z JEGO RODZICAMI, TO SIE CHYBA NIE ZMIENI. JUZ TYLE RAZY O TYM ROZMAWIALIŚMY I NIE WIDZĘ, ŻEBY COŚ MIAŁO SIĘ ZMIENIĆ. NIE MAM POJĘCIA JAK GO PRZEKONAĆ ŻEBY TEŻ Z NIMI NIE MIESZKAŁ.

Tylko decyzyjnością, ja bym powiedziała w przyszłości możemy tam zamieszkać, gdy rodzice zapiszą nam górę, żebym czuła się jak u siebie. A teraz zamieszkajmy osobno.
Do rodziców może jeździć, jak będzie chciał coś zrobić w obejściu.

Wiele par zrywa że względu na brak porozumienia co do miejsca zamieszkania, bo to jest bardzo istotne.

50

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Jack Sparrow napisał/a:

Nie krzycz.

Nie przekonasz go. Wiele rodzin tak buduje domy - parter dla rodziców, a piętro dla dziecka i jego rodziny + osobne wejścia. Nie ma sensu wykładać milionów monet na najem w takiej sytuacji. Nie przy obecnych cenach. To jest nieopłacalne po prostu. Lepiej zagryźć zęby na parapecie i przez parę lat odkładać na wkład własny.

Tak się nie da, bo rodzice go namaścili na opiekuna na stare lata, pomoc doraźną, tak go wychowali, że zawsze rodzice będą dla niego ważniejsi, nie interesuje go jak parnerka/żona będzie się u nich czuła.

Jakby dziewczyna była ważniejsza, a on miał odciętą pępowinę, to by powiedział rodzicom, zamieszkamy z wami kiedyś, teraz chcemy samodzielnie mieszkać.

51

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Przesadzacie. Julka najbardziej.
Jezeli są osobne wejścia, osobne liczniki, osobne gospodarstwo domowe, to nie ma znowu w tym nic takiego strasznego. Wystarczy, zeby chlopak z rodzicami ustalil zasady odwiedzin.

Znam masę rodzin, ktore wlasnie tak mieszkaja i się nie porozwodzili. Mam w rodzinie takie modele mieszkania. Jeżeli wszystko jest osobno, to wlaściwie jak w tych nowoczesnych dwupiętrowych mieszkaniach.

52

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Julia11 napisał/a:

Pytanie dlaczego Jemu tak zależy żebyś dziewczyno tam mieszkała, jak i tak Go nie ma. Coś powiedział?

Mówi tylko tyle, że przecież wraca codziennie do domu. Tylko że dla mnie to jest wracanie aby się w tym domu przespać i rano znów jechać.

I tak jak pisałam, zależy mu tylko dlatego, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś porobić czy to koło domu czy to w garażu bo jest pracusiem. Ja nie mam miejsca, żeby nawet autem stanąć.

53 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-02-11 19:35:40)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Julia11 napisał/a:

Pytanie dlaczego Jemu tak zależy żebyś dziewczyno tam mieszkała, jak i tak Go nie ma. Coś powiedział?

Mówi tylko tyle, że przecież wraca codziennie do domu. Tylko że dla mnie to jest wracanie aby się w tym domu przespać i rano znów jechać.

I tak jak pisałam, zależy mu tylko dlatego, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś porobić czy to koło domu czy to w garażu bo jest pracusiem. Ja nie mam miejsca, żeby nawet autem stanąć.

Ma dużo miejsca koło domu, a nie masz gdzie postawić samochodu?
Daleko od siebie obecnie mieszkacie?

54

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ja uważam, że strach wynika z braku gotowości, jesteś na tym etapie życia, że wiele dziewczyn w tym wieku paliło by się do mieszkania razem, Ty po prostu tego nie chcesz, bo dla Ciebie to za wcześnie.

Że tak zapytam, uprawiacie seks, czy jest zarezerwowany po ślubie?

Też bym się paliła do zamieszkania razem, gdybyśmy mieli się obydwoje wyprowadzić. Tak uprawiamy seks.

opisujesz situationship, a nie związek

55

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
Julia11 napisał/a:

Pytanie dlaczego Jemu tak zależy żebyś dziewczyno tam mieszkała, jak i tak Go nie ma. Coś powiedział?

Mówi tylko tyle, że przecież wraca codziennie do domu. Tylko że dla mnie to jest wracanie aby się w tym domu przespać i rano znów jechać.

I tak jak pisałam, zależy mu tylko dlatego, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś porobić czy to koło domu czy to w garażu bo jest pracusiem. Ja nie mam miejsca, żeby nawet autem stanąć.

To chyba pozostaje Wam spotykać się kilka dni w tygodniu, co i tak jest lepszym rozwiązaniem. Ciasto upieczesz i będziesz najlepszą synową na świecie. smile

56

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:
Julia11 napisał/a:

Pytanie dlaczego Jemu tak zależy żebyś dziewczyno tam mieszkała, jak i tak Go nie ma. Coś powiedział?

Mówi tylko tyle, że przecież wraca codziennie do domu. Tylko że dla mnie to jest wracanie aby się w tym domu przespać i rano znów jechać.

I tak jak pisałam, zależy mu tylko dlatego, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś porobić czy to koło domu czy to w garażu bo jest pracusiem. Ja nie mam miejsca, żeby nawet autem stanąć.

Ma dużo miejsca koło domu, a nie masz gdzie postawić samochodu?
Daleko od siebie obecnie mieszkacie?

Pisałam, że niecałe 60km

57 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-02-11 22:00:47)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Emi637 napisał/a:
wieka napisał/a:
Emi637 napisał/a:

Mówi tylko tyle, że przecież wraca codziennie do domu. Tylko że dla mnie to jest wracanie aby się w tym domu przespać i rano znów jechać.

I tak jak pisałam, zależy mu tylko dlatego, że ma dużo miejsca koło domu i zawsze może coś porobić czy to koło domu czy to w garażu bo jest pracusiem. Ja nie mam miejsca, żeby nawet autem stanąć.

Ma dużo miejsca koło domu, a nie masz gdzie postawić samochodu?
Daleko od siebie obecnie mieszkacie?

Pisałam, że niecałe 60km

To wcale Ci się nie dziwię, bo z daleka widać, że dla Ciebie to będzie rzucenie się na głęboką wodę.
Partner ma rodzeństwo?

58

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne.
Tak jak Agnes napisała, bardzo dużo zależy od waszej zdolności i jakości komunikacji.
Takich rodzinnych, wielopokoleniowych domów nie docenia sie gdy wszystko jest z nami dobrze, gdy mamy zdrowie, jesteśmy młodzi i sprawni a i o prace nie trudno.
Ale w takich domach o wiele łatwiej trudny czas przetrwać, jest pomoc w chorobie,jest pomoc przy dzieciach aby chwile odpocząć, jest pomoc w przypadku utraty pracy, lub konieczności jest zmiany, w  wyniku np zmiany dyrektora na satrapę.
Taki dom i dobre w nim relacje sa najlepsza możliwą polisa ubezpieczeniowa.
Oczywiście, jak za wszystko, tak i za to przychodzi nam zapłacić.
Musisz sobie odpowiedzieć, czy cena jest dla ciebie akceptowalna.

Wyczuwam również z twoich postów zwykły ludzki strach przez zmiana, przed dorośnięciem i rozpoczęciem nowego życia.
Musisz zrozumieć, ze tylko ten kto nic nie robi, nie popełnia błędów.
Nawet jak za rok czy dwa, okaże sie że popełniłaś błąd, to będziesz bogatsza o to doświadczenie.

59

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Julia11 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nie krzycz.

Nie przekonasz go. Wiele rodzin tak buduje domy - parter dla rodziców, a piętro dla dziecka i jego rodziny + osobne wejścia. Nie ma sensu wykładać milionów monet na najem w takiej sytuacji. Nie przy obecnych cenach. To jest nieopłacalne po prostu. Lepiej zagryźć zęby na parapecie i przez parę lat odkładać na wkład własny.

Każdy wie, że nie odłożą, a zanim odłożą to związek będzie wisiał na włosku i to tak cienkim, że kiedy się wyprowadzą nie będą mogli na siebie patrzeć. Później dzieci i będzie niewolnikiem zanim się wyprowadzą. Najlepiej się po prostu nie pchać.

Tak dokladnie ich odkladanie pieniedzy bedzie trwalo z 10 lat,  najlepsze lata zycia zmarnuja u jego mamusi, sie wyprowadza po 30 tce wykonczeni psychicznie, a nie daj Bog sobie zrobia dzieciaka mieszkajac u rodzicow to sobie beda kase odkladac przez kolejne 50.lat ,bo zamiast na mieszkanie kasa bedzie szla na dziecko

60 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-02-11 22:28:01)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
Lady Loka napisał/a:

Przesadzacie. Julka najbardziej.
Jezeli są osobne wejścia, osobne liczniki, osobne gospodarstwo domowe, to nie ma znowu w tym nic takiego strasznego. Wystarczy, zeby chlopak z rodzicami ustalil zasady odwiedzin.

Znam masę rodzin, ktore wlasnie tak mieszkaja i się nie porozwodzili. Mam w rodzinie takie modele mieszkania. Jeżeli wszystko jest osobno, to wlaściwie jak w tych nowoczesnych dwupiętrowych mieszkaniach.

Tak ja przesadzam? A jak autorka bedzie chciala sobie zaprosic kolezanki albo znajome z pracy to bedzie mogla czy nie? A jak bedzie chciala sobie cos przemeblowac, zmienic na gorze w mieszkaniu? A jak bedzie chciala urzadzic impreze? A co z intymnoscia i prywatnoscia? A co jak z kolei na dole beda halasowac itp? A co jak mimo rozmow itp tesciowa bedzie pukac do drzwi na gorze z 20 razy dziennie? Tak naprawde nie ma zadnych dwoch mieszkan-jest tylko jeden dom podzielony na pietra,ktory ma osobne wejscia, ale to tez nie jest powiedziane, ze tesciowie nie mieli by do tego wejscia kluczy, zeby sobie wlezc kiedy chca. Autorka nie bedzie u siebie,jej partner tez nie bedzie u siebie-oni beda u jego rodzicow

61

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Przesadzacie. Julka najbardziej.
Jezeli są osobne wejścia, osobne liczniki, osobne gospodarstwo domowe, to nie ma znowu w tym nic takiego strasznego. Wystarczy, zeby chlopak z rodzicami ustalil zasady odwiedzin.

Znam masę rodzin, ktore wlasnie tak mieszkaja i się nie porozwodzili. Mam w rodzinie takie modele mieszkania. Jeżeli wszystko jest osobno, to wlaściwie jak w tych nowoczesnych dwupiętrowych mieszkaniach.

Tak ja przesadzam? A jak autorka bedzie chciala sobie zaprosic kolezanki albo znajome z pracy to bedzie mogla czy nie? A jak bedzie chciala sobie cos przemeblowac, zmienic na gorze w mieszkaniu? A jak bedzie chciala urzadzic impreze? A co z intymnoscia i prywatnoscia? A co jak z kolei na dole beda halasowac itp? A co jak mimo rozmow itp tesciowa bedzie pukac do drzwi na gorze z 20 razy dziennie? Tak naprawde nie ma zadnych dwoch mieszkan-jest tylko jeden dom podzielony na pietra,ktory ma osobne wejscia, ale to tez nie jest powiedziane, ze tesciowie nie mieli by do tego wejscia kluczy, zeby sobie wlezc kiedy chca. Autorka nie bedzie u siebie,jej partner tez nie bedzie u siebie-oni beda u jego rodzicow

Oczywiście, ze przesadzasz.
Mieszkanie w takim domu jest podobne do mieszkania w bloku albo szeregowcu. Trzeba się liczyć z sąsiadami i szanować ich spokój. Dobrze ustalone zasady poszanowania swojej prywatności zabezpieczają przed zbytnią ingerencją każdą ze stron. W takich przypadkach najbardziej liczy się charakter ludzi i ich podejście do siebie nawzajem. Gdy ludzie nie potrafią sobie ułożyć dobrych stosunków to i dziesiątki, a nawet tysiące kilometrów nie pomogą, że o mieszkaniu w jednej miejscowości nie wspomnę. Liczy się kultura a nie kilometry.
Trzeba poznać tych ludzi i dowiedzieć się na jakich zasadach ma być ta prywatność zachowana. Osobne wejście to warunki podobne do zabudowy wielorodzinnej, tylko zamiast 10 sąsiadów masz jednego.
Podobnie jak Loka znam przypadki, że ludzie mieszkają w jednym domu i  nie wpadają do siebie bez wcześniejszej zapowiedzi i ustalenia czasu wizyty.
Znam też masę konfliktów sąsiedzkich w blokach czy  domach prywatnych. Ludzie potrafią się kłócić, robić sobie złośliwości, ubliżać sobie  a nawet sądzić się po rękoczynach. Jak ktoś nie potrafi żyć z ludźmi to miejsce zamieszkania niewiele zmienia.

62

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

a teraz mieszkasz sama? wedlug mnie kazdy powinien po wyprowadzce z domu najpierw pomieszkac sam. nauczyc sie doroslego zycia. jestescie jeszcze tacy mlodziutcy, po co sie spieszyc? tym bardziej, ze nie czujesz sie gotowa. nie zmuszaj sie.

63 Ostatnio edytowany przez 5i5kiN (2024-02-12 00:21:41)

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Wpadnij na tydzień na próbę, przekonasz się

To jak jazda testowa autem z salonu.

Opinie innych swoją drogą ale co sama przeżyjesz, zaobserwujesz, to twoje. Gusta i gusciki

64

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Ile to trzeba mieć wzajemnej empatii, zrozumienia, żeby mieszkać razem z teściami czy nawet rodzicami.
Teściowe głównie szukają wad synowych i co gorsza suszą głowę synom, tym bardziej jak trafi się maminsynek.
A ściany też mają uszy.
Co innego mieszkać w takim sąsiedztwie z obcymi.
Można uzgadniać, ale w praktyce nie musi się sprawdzić...
Nie ma co porównywać do innych, bo każdy przypadek jest niepowtarzalny.

65

Odp: Strach przed zamieszkaniem u chłopaka
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Przesadzacie. Julka najbardziej.
Jezeli są osobne wejścia, osobne liczniki, osobne gospodarstwo domowe, to nie ma znowu w tym nic takiego strasznego. Wystarczy, zeby chlopak z rodzicami ustalil zasady odwiedzin.

Znam masę rodzin, ktore wlasnie tak mieszkaja i się nie porozwodzili. Mam w rodzinie takie modele mieszkania. Jeżeli wszystko jest osobno, to wlaściwie jak w tych nowoczesnych dwupiętrowych mieszkaniach.

Tak ja przesadzam? A jak autorka bedzie chciala sobie zaprosic kolezanki albo znajome z pracy to bedzie mogla czy nie? A jak bedzie chciala sobie cos przemeblowac, zmienic na gorze w mieszkaniu? A jak bedzie chciala urzadzic impreze? A co z intymnoscia i prywatnoscia? A co jak z kolei na dole beda halasowac itp? A co jak mimo rozmow itp tesciowa bedzie pukac do drzwi na gorze z 20 razy dziennie? Tak naprawde nie ma zadnych dwoch mieszkan-jest tylko jeden dom podzielony na pietra,ktory ma osobne wejscia, ale to tez nie jest powiedziane, ze tesciowie nie mieli by do tego wejscia kluczy, zeby sobie wlezc kiedy chca. Autorka nie bedzie u siebie,jej partner tez nie bedzie u siebie-oni beda u jego rodzicow

Tak, przesadzasz. Autorka będzie mieszkac z chłopakiem, więc z nim będzie ustalać kwestię odwiedzin i imprez z koleżankami.
Rodzice zaprwne mają swoje życie i ostatnie, na co mają ochotę to odwiedziny u obcej dziewczyny 20x dziennie.
I oczywiście, że są dwa mieszkania. Jeżeli Autorka z chłopakiem będą sami oplacać rachunki, to nie liczy się w tym momencie to, kto jest właścicielem na papierze. Zapewne z czasem właścicielem zostanie chłopak.

Posty [ 1 do 65 z 165 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed zamieszkaniem u chłopaka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024