Temat: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

Cześć.
Ostatnio w drogerii zwróciłam uwagę na najnowsze perfumy Calvina Claina, CK2. Powąchałam i od razu się zauroczyłam. No zupełnie taki jak lubię - oryginalny, intrygujący, rzeźki, troche ozonowy. Nie umiem aż tak opisywać zapachów no ale  - zakochałam się. Ten zapach chodził za mną przez kilka dni i co chwila wąchałam rękaw na marynarce żeby sobie go przypomnieć.

Jednocześnie zbliżał się kolokwium z histologii i podczas nauki taka rozmarzona postanowiłam sobie że jak go zdam ( a baaardzo cięzko to zdać - oblewa 3/4 roku ) to sobie  kupie te perfumy.
I zdałam ! Ide więc do perfumerii, podchodzę od razu do CK2, zadowolona próbuję ostatni raz i ..... i wałek. neutral
Komletnie inny zapach. Zrobił się ostry. Pieprzny. Drażniący. A tak mi się podobał sad((
Co więc sie stało ????
Ja to inaczej odbieram, mój nos ma jakieś dni lepsze i gorsze ? sad
Trochę jestem zawiedziona sad Znalazłam swój skarb i w końcu go nie kupiłam.
Wy też tak macie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

A może to byl perfum już z innej serii. Czesto flakoniki są bardzo podobne ale zapach juz inny . Tez raz się tak nabrałam .

3

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

Absolutnie, to była jedna tama sama perfuma. To jest Calvin Klein 2

4

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

w Sephorze dostałam kiedyś próbkę, która mnie absolutnie zachwyciła. Zapach testowałam przez kilka dni, kiedy jednak mąż chcąc sprawić niespodziankę podarował mi cały flakonik (to była na pewno ta sama seria), to stwierdziłam, że wyczuwam różnicę. Być może miałabym wątpliwości, ale że próbkę nadal posiadałam w domu, to miałam możliwość porównania. Do tej pory nie wiem z czego to wynika. Czy możliwe jest, żeby kolejna partia produkcyjna pachniała nieco inaczej? Jakby na to nie spojrzeć, to ważne są proporcje użytych składników, wystarczy czegoś dać mniej, czegoś więcej i już pojawi się nieco inny zapach.


P.S. Pozwolę sobie wtrącić wątek językowy. Perfumy to rzeczownik niepoliczalny, który nie posiada liczby pojedynczej (zawsze występują w liczbie mnogiej), dlatego mówimy/piszemy "te perfumy", "tych perfum", nigdy "ta perfuma", "ten perfum".

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

5

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

Mi tez sie kiedys to przytrafilo sad

6

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

I mnie się przytrafiło coś podobnego.
Kupiłam kiedyś perfumy Yves Rocher. Dokładnie to woda perfumowana.
Zapach zachwycił mnie tak bardzo, że po kilku dniach używania dokupiłam balsam, żel pod prysznic, dezodorant o tym samym zapachu, ta sama nazwa.
Zadowolona z zapachu tych wszystkich wyrobów byłam jedynie po pierwszym użyciu. Do tego łazienka pachniała obłędnie.
Natomiast następnego dnia stało się coś takiego, że wszystkie łącznie z wodą perfumowaną zaczęły mnie po prostu drażnić, pachniały jakoś tak chemicznie niczym środki dezynfekujące. Zapach nie był taki jak poprzednio. Zaczęłam się zastanawiać czy aby ten przyjemny zapach nie był tylko na górze produktów w butelkach  a pod spodem coś zupełnie innego.
Wielokrotnie jeszcze próbowałam podejść do nich i wąchałam ale nadal były dla mnie nieprzyjemne.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

7

Odp: perfumy się zmieniły- tuż przed zakupem

zapachy mają nuty głowy, serca i ostatnie - - głębi - najcięższe, najdłużej się utrzymujące. To co wyczuwamy pierwsze, otwierając flakonik, to tzw. nuta głowy , zazwyczaj najbardziej ożywcza i najbardziej ulotna, mozliwe więc, że spodobała się nuta głowy, nuta głębi wprost przeciwnie.

Inna sprawa, że spotkałam się kilka razy z tym, że te same perfumy w Douglasie wcale nie pachniały, wręcz  nie było ich czuć, a w sephorze uderzały" z siłą wodospadu" ( Guerlaina) . Nawet w sieciowych perfumeriach w Polsce spotkałam się z ordynarnymi podróbami. Jesli o mnie chodzi, jak kupuję  (  b. rzadko ) perfumy, to niestety tylko za granicą w perfumeriach NIESIECIOWYCH i nie przez internet. Mówię o perfumach , a nie jakiś odlewkach z MLM, zapachach jak czy " perfumach " z rossmana