Jestem tak beznadziejna że nie potrafię - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Zakończyć swojego żywota. Rozumiem ratowanie osób które są młode może coś z nich wyrośnie albo takich które w czymś okazały być dobre jest zrozumiałe. Oczekiwanie na śmierć jest takie męczące a liczne że zmieni się prawo jest dość naiwne. Próby mogą doprowadzić że jeszcze bardziej staniesz się ciężarem dla reszty. Pisałam w sprawie eutanazji do organizacji. Jeszcze mi nie odpisali i raczej nigdy mi nie odpiszą, choć spróbuję jeszcze raz. Tak chodziłam do psychiatry nie zawsze biorę tabletki ostatnio mam napady śmiechu/płaczu ma się te pogorszenie stanu emocjonalnego.Nawet nie wiem jak to co napisałam ma mi pomóc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

U nas nie ma eutanazji, choć jakby była to byś się nie kwalifikowała.

Powinnaś się leczyć i sama nie odstawiać leków. Pojdź do psychiatry, stosuj się do jego zaleceń, a powinnaś lepiej się poczuć.

I zajmij się czymś, żeby za dużo nie mieć czasu  na myślenie o tym co jest i tak niewykonalne.

3

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Czy masz w zyciu fizyczny bol,ktorego nie da sie usmierzyc lekarstwami? Depresja to nie powod do eutanazji

4

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Tifia napisał/a:

Zakończyć swojego żywota. Rozumiem ratowanie osób które są młode może coś z nich wyrośnie albo takich które w czymś okazały być dobre jest zrozumiałe. Oczekiwanie na śmierć jest takie męczące a liczne że zmieni się prawo jest dość naiwne. Próby mogą doprowadzić że jeszcze bardziej staniesz się ciężarem dla reszty. Pisałam w sprawie eutanazji do organizacji. Jeszcze mi nie odpisali i raczej nigdy mi nie odpiszą, choć spróbuję jeszcze raz. Tak chodziłam do psychiatry nie zawsze biorę tabletki ostatnio mam napady śmiechu/płaczu ma się te pogorszenie stanu emocjonalnego.Nawet nie wiem jak to co napisałam ma mi pomóc.

Ile ty w ogóle masz lat? Przeczytałam wszystkie twoje wątki (a jest tego trochę) i odniosłam wrażenie, że ty wymagasz leczenia a nie eutanazji. Nikt nawet nie próbował ci pomóc? Nie próbowałaś pomóc sama sobie?  Samo "chodzenie do psychiatry" z pewnością ci nie pomoże, tym bardziej że jak sama piszesz olewasz branie lekarstw.

Rozmowa z dobrym psychologiem pomogłaby ci nawiązać podstawową komunikację ze światem, odkryć przyczynę zaburzeń i wypracować nowy lepszy model radzenia sobie ze stresem i konfliktami.

Nie jesteś sama, pozwól sobie pomóc i zwróć się do profesjonalistów.

Możesz także skorzystać z Telefonu Zaufania. Jest to świetny sposób na szybki kontakt ze specjalistą, który może pomóc, może wysłuchać, a co więcej, jego wsparcie jest dostępne nieodpłatnie i 24 godziny na dobę.

5 Ostatnio edytowany przez assassin (2024-01-30 21:39:55)

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
JuliaUK33 napisał/a:

Czy masz w zyciu fizyczny bol,ktorego nie da sie usmierzyc lekarstwami? Depresja to nie powod do eutanazji

Wygooglałem. Może być powodem, patrz Belgia na przykład.

6

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
assassin napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Czy masz w zyciu fizyczny bol,ktorego nie da sie usmierzyc lekarstwami? Depresja to nie powod do eutanazji

Wygooglałem. Może być powodem, patrz Belgia na przykład.

Wg mnie to glupota o ile jeszcze moge zrozumiec okropny bol, ktorego nie usmierzaja lekarstwa i bycie roslinka tak depresji juz nie, jak tak dalej pojdzie to kazdy bedzie mogl zakonczyc zywot przez eutanazje... a eutanazja to dla mnie samobojstwo to ubrane w lepsze slowo gowno w papierku po cukierku odebranie sobie zycia cudzymi rekami

7

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

A jaki ogolnie masz problem? Co sie stalo? Nie masz wsparcia u najblizych? Meza, dzieci?

8

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Gosiawie napisał/a:

A jaki ogolnie masz problem? Co sie stalo? Nie masz wsparcia u najblizych? Meza, dzieci?

Femcelka.

9

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Farmer napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

A jaki ogolnie masz problem? Co sie stalo? Nie masz wsparcia u najblizych? Meza, dzieci?

Femcelka.


Co to Femcelka?

10

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Gosiawie napisał/a:

Co to Femcelka?

Damski odpowiednik incela.

11

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Jack Sparrow napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Co to Femcelka?

Damski odpowiednik incela.


niech se przymomne incel to troll? big_smile

12

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Gosiawie napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Co to Femcelka?

Damski odpowiednik incela.


niech se przymomne incel to troll? big_smile

Jejku, ja myślałam, że tylko Julka jak nie wie, to nie sprawdzi sobie w necie, tylko o wszystko pyta big_smile

13

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
wieka napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Damski odpowiednik incela.


niech se przymomne incel to troll? big_smile

Jejku, ja myślałam, że tylko Julka jak nie wie, to nie sprawdzi sobie w necie, tylko o wszystko pyta big_smile

Kazdy robi jak lubi. To sobie sprawdze, jak sie tu nie dowiem big_smile

14

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Gosiawie napisał/a:
Farmer napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

A jaki ogolnie masz problem? Co sie stalo? Nie masz wsparcia u najblizych? Meza, dzieci?

Femcelka.


Co to Femcelka?

chce, ale żaden jej nie chce

15

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Tifia napisał/a:

Zakończyć swojego żywota. Rozumiem ratowanie osób które są młode może coś z nich wyrośnie albo takich które w czymś okazały być dobre jest zrozumiałe. Oczekiwanie na śmierć jest takie męczące a liczne że zmieni się prawo jest dość naiwne. Próby mogą doprowadzić że jeszcze bardziej staniesz się ciężarem dla reszty. Pisałam w sprawie eutanazji do organizacji. Jeszcze mi nie odpisali i raczej nigdy mi nie odpiszą, choć spróbuję jeszcze raz. Tak chodziłam do psychiatry nie zawsze biorę tabletki ostatnio mam napady śmiechu/płaczu ma się te pogorszenie stanu emocjonalnego.Nawet nie wiem jak to co napisałam ma mi pomóc.


Masz przynajmniej wykupione miejsce na cmentarzu? Poza tym są obowiązki, takie jak opieka nad rodzicami.

16

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Nie mówisz nic o swoich problemach, każdy z nas ma jakieś problemy o których nie mówi, lub uważa że są najgorsze z tych na całym świecie. Czasem warto się zastanowić nad tym co nam dane, jednocześnie jak wiele posiadamy, docenić detale i drobiazgi które nas w życiu codziennym otaczają.

17

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Tifia napisał/a:

Zakończyć swojego żywota. Rozumiem ratowanie osób które są młode może coś z nich wyrośnie albo takich które w czymś okazały być dobre jest zrozumiałe. Oczekiwanie na śmierć jest takie męczące a liczne że zmieni się prawo jest dość naiwne. Próby mogą doprowadzić że jeszcze bardziej staniesz się ciężarem dla reszty. Pisałam w sprawie eutanazji do organizacji. Jeszcze mi nie odpisali i raczej nigdy mi nie odpiszą, choć spróbuję jeszcze raz. Tak chodziłam do psychiatry nie zawsze biorę tabletki ostatnio mam napady śmiechu/płaczu ma się te pogorszenie stanu emocjonalnego.Nawet nie wiem jak to co napisałam ma mi pomóc.

 
Nikt tak nie rozumie człowieka z depresją jak człowiek który ma ją też. Też powoli zbieram się do pierwszej próby samobójczej i mam wrażenie że się uda. To uczucie beznadziei mnie przerasta. Ostatnio często płacze. Nic mnie nie cieszy. Inni robią kariery, osiągają coś w życiu, mają fajne dziewczyny lub żony. Ja patrząc na swoje 30 lat osiągnąłem już chyba wszystko co mogłem i prawdopodobnie więcej nie osiągnę. Udało mi się ukończyć studia nawet z podyplomówką co prawda zaocznie ale zawsze coś. Ciężko pracowałem w tygodniu aby móc opłacić czesne. No ale udało się. Znalazłem pracę w księgowości co prawda jestem bardziej od dokumentacji ale przygotowuję cały segregator dla biura rachunkowego i rozliczam całą firmę. Zastanawiałem się ostatnio że moje doświadczenie tylko od 2021 opiera się na dokumentacji. Nawet w przyszłości gdybym coś znalazł w księgowości to każda firma wymaga doświadczenia zawodowego a ja mam jedynie od dokumentacji więc skreślony z góry będę już nie wspomnę że bez doświadczenia w księgowości to se mogę... No i dużo nie zarabiam lekko ponad minimalną No ale na kawalera starcza mi jakoś. Przechodząc do meritum. Nic mnie nie cieszy wszystko co mogłem osiągnąć osiągnąłem i już nic więcej nie zdziałam. Wszędzie trzeba mieć znajomości a ja takowych nie mam. Moje życie towarzyskie to dno. Zapierdzielałem w pracy i na studiach a życia nie miałem a od 3 lat praca dom i tak w kółko. Już nie wspomnę że 30 lat i prawiczek cały czas. Przecież gdybym nawet taką kobietę poznał to by mnie od razu wyśmiała w łóżku. Ja to zawsze mówię jak nie masz kasy i kariery ale masz rodzinę to masz po co żyć . Tak samo jak nie masz rodziny ale kasę i karierę to też zawsze coś a ja nie mam nic. Kobiety w tym wieku nie poznam która by mnie nie wyśmiała. Praca i dom to mnie przerasta a ostatnio nawet ciągle płacze już nie wspomnę że od życia dostałem takie flashbangi że szkoda gadać. Najważniejsi ludzie w moim życiu poumierały i zostałem sam. Mam tylko 1 kumpla ale nie chcę go przytłaczać z samobójstwem zresztą kiedyś się wkurzył na mnie. Na prostytutki nie chciałem też nigdy jechać bo chciałem żeby 1 raz z dziewczyną był wyjątkowy ale co tam to też nie ważne . Możecie się pośmiać że mnie przynajmniej komuś poprawię humor. Powoli też się zabieram do samobójstwa skoro nic nie mam nawet dziewczyny i raczej nie będę miał przez nieśmiałość to co mi tam. Czy ktoś z was też ma uczucie beznadziei i też nie ma nikogo że mu się odechciewa żyć czy tylko ja tak mam?

18

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Weźcie się może dopasujcie jest tu kilku panów z problemami, razem coś zmontujcie, jak to mówią chujowo ale jednakowo i zamiast 2 samobójstw będzie jakiś tam związek O.o

19

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Smutnyfacet30 napisał/a:

Możecie się pośmiać że mnie przynajmniej komuś poprawię humor. Powoli też się zabieram do samobójstwa skoro nic nie mam nawet dziewczyny i raczej nie będę miał przez nieśmiałość to co mi tam. Czy ktoś z was też ma uczucie beznadziei i też nie ma nikogo że mu się odechciewa żyć czy tylko ja tak mam?

Każdy kto by się śmiał z czegoś takiego zasługuje na specjalne miejsce w piekle i chyba 5i5kiN już się na to szykuje. Ta historia jest straszna tak samo jak historia autorki. Ja mam podobne problemy co Smutnyfacet30 ale nie na takim poziomie. W większości cię rozumiem i wiem, że takie poczucie beznadziei to jest coś strasznego. Nie jestem dobrą osobą do udzielania rad więc napiszę tylko co mi osobiście pomaga. Sport w postaci siłowni i sztuki walki oraz moje zainteresowanie od wielu lat czyli anime choć nie polecam mocno się w to wkręcać bo może jeszcze bardziej zaszkodzić.

20 Ostatnio edytowany przez 5i5kiN (2024-02-13 23:58:08)

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Klapki na oczach to jedno, też miałem i w niektórych kwestiach dalej mam.

Nie wierzący jestem, ale jakbym Adolfa spotkał tam czy innych celebrytów to zapytam o parę spraw, noocchyba, że będą na innym levelu

Zawsze może pogadać z ludźmi napotkanymi, +60, oni mają czas na takie rzeczy i bardzo to lubią.

A jedna taka rozmowa, może być więcej warta niż te wypociny na forum, tam w chodzą jeszcze w grę emocje, reakcje

21

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Ja jąk tu zaczynałem to nic mi forum nie pomogło bardziej pomogło mi to co sam miałem w bani i jak na to spojrzałem po jakimś czasie, ale tu są też przypadki niereformowalne:)

22

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Przeczytałem po kilku latach swojego posta i stwierdziłem, że jestem żałosny... No i ciach temat, lecę z nowym wątkiem

23

Odp: Jestem tak beznadziejna że nie potrafię
Farmer napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
Farmer napisał/a:

Femcelka.


Co to Femcelka?

chce, ale żaden jej nie chce

Żaden przystojny jej nie chce. Jestem przekonany, że w swoim otoczeniu ma przynajmniej kilku zainteresowanych facetów.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jestem tak beznadziejna że nie potrafię

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023