Dziewczyny, zastanawiam się ostatnio czy coś zemną jest nie tak? Otóż majac 22 lata, żeby byc wyspana musze spac 10 godzin!! Przeciez tyle to dzieci powinny spac a nie kobiety w moim wieku! Dzisiaj spalam od 22 do 8 rano i czuje się rewelacyjnie! Teraz moge sobie na to pozwolic, bo nie pracuje ale boje sie co to bedzie potem... Czy to moze np. miec zwiazek z niedoczynnoscią tarczyzy czy moze z jakas inna choroba? Juz nie wiem co o tym myslec...
Podobne tematy
Natalia, ja muszę spać minimum 9 godzin. MINIMUM ![]()
Jednemu wystarczą cztery godziny snu, innemu dziesięć. Raczej nie ma tu normy. Norma jest indywidualna dla każdego z nas.
Jeśli się budzisz i wstajesz rano bez innych objawów(bóle np głowy,niechęć do wstawania,złe samopoczucie itd)Jeśli nie występuje chęć do spania w ciągu dnia.Wszystko jest ok.
Ja tak mam od zawsze, 8 godzin to dla mnie stanowczo za mało... W dodatku nie jestem w stanie się wyspać kiedy wstaję wcześnie, nawet jeśli położę się o 21:00 i wstanę o 7:00 to będę nieprzytomna cały dzień (nie mówiąc już o bólu zwlekania się z łóżka o takiej porze). Natomiast jeśli położę się, powiedzmy, o północy albo później i prześpię te same 10 godzin, czuję się dobrze i mogę normalnie funkcjonować przez cały dzień.
Anemonne, mam dokładnie tak samo ![]()
Jeżeli pójdę spać o 3 i wstanę o 9, to jestem bardziej wyspana niż gdybym miała się położyć o 22 i wstawała o 6.
niektórzy mogą spać 5 godzin i im to wystarcza. ja minimum 8 godzin muszę spać a najlepiej się czuję jak śpię 9 godzin ![]()
Ahh zazdroszcze tym którym nie trzeba wiele snu. Boję się przez ten sen albo będę cały czas niewyspana i zmeczona albo bede wyspana ale zaniedbam inne obowiazki, na ktore nie starczy mi czau... A Wy staracie sie spac te 10h czy raczej jestescie najczesciej niewyspani?
Ja pracuję i czasem wystarczy mi 4 h snu, a innym razem 10 - to za mało ![]()
Natalia, śpij tyle ile wymaga Twój organizm. Ja jestem leniuchem i typem sowy, więc uwielbiam spać do której tylko się da
Ale to też zależy od dnia. Czasem wstanę o 8 i jestem wyspana, a czasem o 10 i cały czas ziewam i łóżko wygląda tak kusząco...
Staraj się regularnie chodzić spać i wstawać, to organizm przyzwyczai się do takiego trybu.
Oj, dziewczyny - ja to żeby być w pełni szczęśliwa potrzebuję spać tak z 11-12 godzin
Na co dzień starcza mi 9 ale w weekendy sobie odbieram
Nie mniej jednak z nostalgią wspominam czasy wiecznego balangowania i nie spania po 3 noce z rzędu... Teraz o godz. 22 już mi się oczy kleją i ledwo daję radę wejść pod prysznic i wskoczyć pod kołdrę. Po położeniu się zasypiam w 5 minut ![]()
Podobno "amerykańscy naukowcy" dowiedli, że sem można sobie zmagazynować - w sensie jak pośpimy więcej w weekend to będziemy mieli więcej energii w tygodniu. Sprawdzili to na grupie osób - jedni jeden tydzień spali normalnie a drudzy spali baaardzo długo i w ciągu dnia też - później mieli jak najdłyżej wytrzymać bez snu - i tu Ci co spali dłużej i częściej wytrzymali więcej godzin ![]()
E,ja w to nie wierze.Na moim przykladzie sie to nie sprawdza.Jak nie wyspie 10 godz. za kazdym razem,to mam podrazone oczy.
Gdy ja kładę się spać o 22.00 a wstaje o 6.00 jestem wypoczęta i mam mnóstwo energii, nawet lekko wstaje mi sie wtedy z łóżka. W weekendy i wakacje spię dłużej, do 9 a nawet 10 i muszę przyznać, że cięzko się wstaje i jestem strasznie śpiąca a zarazem rozdrażniona ;(
Natalio, nie masz się więc czym przejmować. ilość godzin snu zależy od potrzeb twojego organizmu i nie koniecznie musi wynosić 8 normowanych godzin.
Ja to różnie śpię, później jak jestem jednak nie wyspana to się wspomagam
) Może masz osłabiony organizm? może trzeba się jakoś wzmocnić ![]()
Kwestia organizmu i produkcji melatoniny, jednych organizm potrzebuje 6-7 h na regenerację, u innych 10-12. Kwestia indywidualna. Warto też wrzucić witaminki i ewentualnie jakiś cynk + magnez, to poprawia jakość snu. Ja np. mam tak że mogę pracować 2 dni non top, ale potem muszę się przespać z 12-14 h. Średnio śpię 9 h tylko że mam zaburzony zegar biologiczny i jestem wiecznie nie wyspana, niezależnie od długości snu. ![]()
teoretycznie organizm potrzebuje jedynie 4 godziny żeby się całkowicie zregenerować. Za to mózg potrzebuje przynajmniej 8 godzin na "uporządkowanie" myśli,wspomnień,emocji i ogólnie dzięki wypoczętemu układowi nerwowemu jesteśmy wyspani:) Jeszcze pozytywna sprawa-podczas godziny snu spalamy ok 40 kalorii czyli 10h to 400 kalorii-godzina biegania,o ile się nie mylę;)
ja dodatkowo bardzo czesto w dzien sypiam, np po zajeciach, ogólnie ostatnio zauważyłam że uwielbiam spać
ale żeby podczas snu spalać lakorie to nie słyszałam
chyba na mnie to nie działa ![]()
Ja potrzebuje spać minimum 8
a zazwyczaj i tak wstaje niewyspana i rozbudzam się koło 13 wtedy mam znów pełno energii, a tak to 10 godzin oj tak ![]()
Ale czasem wystarcza mi skrajnie mała ilość snu np. 2 godzin i budze sie w środku nocy i twierdze "kurde wyspana jestem" ale ide dalej spać ![]()
Ale jeśli nie ma objawów czyli bóle męcząca senność, chęć spania w dzień to nie jest problemem takie różne ilości snu nawet te bardzo dłuuugie ![]()
sad, znajoma na roku musi zawsze strzelić sobie drzemkę tak koło 14 (zależnie od tego jak uda się okienko między zajęciami). Czasem bywało tak, że po 16 wpadała spóźniona na zajęcia i jak mówiła, ze zaspała to wykładowcy nie chcieli jej wierzyć ![]()
Ja w dzień raczej nie usnę. Muszę być albo chora albo naprawdę padnięta żeby mnie zmogło wcześniej niż przed północą.
Ja to teraz bym spała, dla mnie jak się robi ciemno to już od razu myślę o spaniu
W dzień nie śpię, bo jak zasnę to już mnie nikt nie obudzi. Pije sporo herbat i napoju z guaraną także jakoś do 22 spokojnie daje radę. Ale gdybym nic nie piła, to godz. 16 i spać heh
ja też potrzebuję minimum 8 godzin snu...a drzemka w ciągu dnia też jest czasem niezbędna...:)
Heh, ja śpię po 4-5 godzin i funkcjonuję w miarę dobrze
Koło południa dopada mnie lekkie otumanienie, ale to nie przeszkadza mi wytrzymać całego dnia i położyć się spać około 1:30 (wstaję o 5, 6 rano...).
Czasem zdarza mi się zasnąć w ciągu dnia a w weekendy wstaję ok. 9. Ale generalnie mój organizm nie potrzebuje wiele snu, by się zregenerować.
Jak to? tylko tyle? i normalnie funkcjonujesz? to co jesz, pijesz, że masz tyle enegrii???
MultiMarta w wakacje na obozie przez dwa tygodnie sypiałam po 2 godziny i dało rade
Nie czułam się zmęczona, mimo, że byłam opiekunką osoby niepełnosprawnej. Piję kilka kubków dziennie zielonej herbaty, może to od tego, bo kawy, tej prawdziwej nie przełknę.
Żeby było ciekawiej choruję na niedoczynność tarczycy i z założenia powinnam przesypiać całe dnie... ![]()
Może uda mi się wznowić temat? ![]()
Mam identycznie jak dziewczyny wypowiadające się wyżej - czyli moge spać ile tylko wlezie, a jak wstanę wcześniej jak o 8, to nawet po przespaniu 12 godzin jestem w dzień niewyspana i musze położyć się spać. To jest dla mnie naprawdę problem. W dzień kładę się spać niby na chwile, a budzę się po 3 godzinach - i wtedy jest lepiej, mogę dalej funkcjonować. Tak bardzo chciałabym się wysypiać w nocy i cały dzień być pobudzona... zaznaczę, że choruję na niedoczynność tarczycy, ale przecież nie mogę do końca życia być wiecznie niewyspana!
Nataszo, czy masz w sypialni ciemno? Bo jeśli prosto w okno świeci lampa, to normalne, że się nie wysypiasz.
Artemida, nie rozumiem... w pokoju mam ciemno cały czas... lampa świeci w okno, tzn?