Czy warto organizować wesele (długi opis)? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 60 ]

1

Temat: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Opis trochę długi, ale chciałam się wygadać, bo mnie to bardzo gryzie, a poza tym żeby zrozumieć mój "problem" (problem w cudzysłowie, bo są wiadomo poważniejsze problemy w życiu, ale jest to coś, o czym nie bardzo mogę porozmawiać z bliskimi)

Moja mama zawsze powtarzała, że ona nie chciała nigdy swojego wesela, że najlepszy jest obiad weselny i o 22 wszyscy do domu. Faktycznie moja mama ma prawo nie wspominać dobrze swojego wesela, bo wesele było przed sesją poprawkową na studiach (nie wiem, czemu taki termin ustalili im dziadkowie), rodzice taty uparli się, że muszą wszystkie ciotki i wujków pozapraszać, nieważne, że nie widzieli ich od kilku lat, dodatkowo rodzice taty wybrali jakiegoś wujka Janusza, który operował kamerą i na nagroaniu w większości zamiast nich jest jego żona; na barki mamy spadło robienie ciast (tak, panna młoda sama sobie tort piekła!) a na głowie mamy mojej mamy jedzenie: schabowe, ziemniaki, żeby było co jeść. Dodatkowo nie zwróciło się przyjęcie, bo rodzice dostali jakeś rzeczy typu stolik na alkohol, odkurzacz i to nie były przedmioty zwracające koszty za talerz. Dodatkowo te stare ciotki niewidzane przez kilka lat obgadały moją mamę równo, bo była skrytykowana fryzura, suknia, wszystko co się dało.
Mama od wielu lat to powtarzając trochę mi wpoiła to do głowy i ja też byłam za tym, że kościół, obiad i nara. Raz na komputerze trafiliśmy na wesele, gdzie orkiestra grała w jakieś dziwne zabawy typu pingwin czy krasnoludek i mama rzekła, że to ośmieszanie ludzi (a były jeszcze inne, zboczone zabawy weselne)
Ja jakiś czas temu tak dla zabawy wzięłam płyty z 3 wesel, na których byłam w ciągu ostatnich 7-8 lat i poczułam coś dziwnego.. Patrzyłam na nagrania i wyliczałam, co ja bym zmieniła, żeby było lepiej. Doszło do tego, że mam wymarzoną suknię ślubną, makijaż, fryzurę...
Jedyne co mnie przeraża to koszty wesela, bo rodzinę mam z jednych stron, znajomych ze studiów z drugich stron i trzeba by każdemu zorganizować nocleg prócz jedzenia. Chociaż chciałabym wesele, to nie chciałabym takiej super "pompy". Stawiam na klasykę. Nie potrzebuję tysiąca dekoracji, wystarczy elegancki obrus, nie chciałabym orkiestry, tylko fajnego, nowoczesnego DJa, który zamiast disco polo i zboczonych zabaw na oczepiny wymyśliłby coś śmiesznego, ale nowoczesnego. Sukni ślubnej też nie chcę za miliony monet (dzisiaj można nawet wypożyczyć na ślub i sesję plenerową), uczesanie kosztuje kilka dyszek a pomalować mogę się sama.
Z gości też nie za dużo (żadnych starych ciotek, tylko tych bliższych, których lubię, reszta może się nawet obrazić i tak nie utrzymuję z nimi kontaktu), bo z rodziny około 25-28 osób (doliczyłam osoby towarzyszące kuzynów), plus trochę znajomych oraz rodzina narzeczonego, więc to nie jakoś bardzo dużo, bo byłam na weselu, gdzie było 115 osób
Z jednej strony nie będę brać pieniędzy od rodziców, ale boję się, że poniosę duże straty. Moja koleżanka ostatnio mówiła, że nie ma się czego bać, bo jej brat rok temu się żenił, zwróciły się koszty i jeszcze na tym zarobili.
Z jednej strony jak widzę nagrania/ teledyski ślubne/zdjęcia z wesel (czy to tych, na których byłam, czy to tych z internetu) to czuję trochę zazdrość a trochę smutek, że mogłabym tego nie przeżyć, tylko w najważniejszym dniu w życiu obiad i do domu. W mojej rodzinie były kiedyś spotkania rodzinne od strony rodziny mamy i wiem, jak to wygląda. Najpierw msza w intencji zmarłych z rodziny, potem do knajpy, wszyscy siedzą, rozmawiają a potem 22-23 i do domu. Podobnie by wyglądało takie wesele jak komunia.
Może to zabrzmi płytko i idiotycznie, ale nigdy (prócz komunii) nie byłam w centrum uwagi jakiejś imprezy (urodzin też nie robiłam, ostatnie miałam w wieku 12 lat). Tak to na weselu państwo młodzi są najważniejsi. Ja będąc na weselach zawsze tylko na pojedynczych zdjęciach byłam (co było zrozumiałe, to dzień młodych, nie mój i popieram robienie dużej ilości zdjęć młodym oraz ich najbliższym), nie organizowałam też18-stki, bo mama uważała, że to zbędny wydatek (tak, znowu mama). Tak więc zawsze to ja byłam ta "w tłumie" od składania życzeń i stojących z boku.
Chciałabym się raz w życiu, w tym najważniejszym dniu poczuć jak ktoś ważny, a nie jakiś obiad i tyle, ale z drugiej strony mama też podaje dobre argumenty o tym, że szkoda pieniędzy, chociaż nie wiem, czy przez to, że ona miała złe doświadczenia to to się odbija teraz na mnie... nie wiem serio.
Może to zabrzmi śmieszne, że mam takie plany, bo nie mam jeszcze nawet faceta, ale jestem już w takim wieku, że moi niektórzy znajomi zdążyli się pozaręczać, bo mam ponad 20 lat, niektórzy z mojego rocznika już mają wyższe wykształcenie, więc to dobry wiek, chcąc nie chcąc słyszę często te tematy.
Tak jak mówię, z jednej strony argument mamy, że szkoda kasy na "wiejskie potańcówki" a z drugiej strony uwielbiam oglądać nagrania ślubne, suknie, teledyski i zdjęcia (szczególnie te wesela w nowocześniejszym stylu) i myślę, że da się zrobić wesele nie po najwyższych kosztach i nie w stylu "wiejskim", bo u mnie większość gości byłaby młoda
A może ja jestem po prostu rozkapryszona i na siłę szukam uwagi? Może faktycznie nie warto robić wesel i lepiej sobie już teraz to wybić z głowy?
Co sądzicie? Jeśli macie jakieś doświadczenia ze swoim ślubem to piszcie, chętnie poczytam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Przestań sugerować się mamą.
teraz termin ślubu i wesela możesz ustalić sama i nie musisz sama sobie gotować i piec. Możesz spokojnie organizować, bo techniczne rzeczy zrobią dla Ciebie.

Natomiast nie masz co się nastawiać, że wesele Ci się zwróci, bo w większości przypadków tak nie jest.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-08-17 14:36:05)

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Ja nie miałam wesela.
Zamówiłam salę z obsługą, dwoma ciepłymi posiłkami, zimną płytą i tortem. Było ok 30 osób. Bardzo mile wspominam.

Odpowiedz sobie na pytanie, czego Ty chcesz i zrób to.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-08-17 22:45:35)

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Nie sugeruj się przykrymi doświadczeniami mamy. Moja mama też mi tak powtarzała, a dla mnie moim marzeniem było huczne weselicho i takie zorganizowaliśmy.  Mieliśmy ok 160 osób na weselu, wydaliśmy na nie ok 40 tys, zwróciło się nam ok 45 tys plus jakies prezenty. Nie znam osoby , której wesele by się nie zwróciło. Dla mnie to był najpiękniejszy dzień i najlepsza impreza w życiu. Jak tylko finanse mi pozwolą to na pewno zorganizuję za kilka lat taką imprezę znowu smile Czułam się najważniejsza w tym dniu , najpiękniejsza i wyjatkowa.
A nocleg organizuje się raczej osobom najbliższym , które mieszkają daleko, nie musisz tego organizować wszystkim przyjezdnym, to byłoby szaleństwo. Jest hotel - każdy może wcześniej zrobić sobie rezerwację. U nas był bus , który rozwoził rodzinę w okolicy - zapłaciliśmy za to 400 zł.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

5

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
chomik9911 napisał/a:

Nie sugeruj się przykrymi doświadczeniami mamy. Moja mama też mi tak powtarzała, a dla mnie moim marzeniem było huczne weselicho i takie zorganizowaliśmy.  Mieliśmy ok 160 osób na weselu, wydaliśmy na nie ok 40 tys, zwróciło się nam ok 45 tys plus jakies prezenty. Nie znam osoby , której wesele by się nie zwróciło. Dla mnie to był najpiękniejszy dzień i najlepsza impreza w życiu. Jak tylko finanse mi pozwolą to na pewno zorganizuję za kilka lat taką imprezę znowu smile Czułam się najważniejsza w tym dniu , najpiękniejsza i wyjatkowa.
A nocleg organizuje się raczej osobom najbliższym , które mieszkają daleko, nie musisz tego organizować wszystkim przyjezdnym, to byłoby szaleństwo. Jest hotel - każdy może wcześniej zrobić sobie rezerwację. U nas był bus , który rozwoził rodzinę w okolicy - zapłaciliśmy za to 400 zł.

Trochę mnie pocieszyłaś z tymi wydatkami. Nie musi mi się zwracać wszystko, ale chociaż 3/4. Właśnie od znajomych słyszałam, że oni na tym jeszcze zarobili, jak Pani.
Moja mama ma złe doświadczenia, bo pozapraszane były wszystkie stare ciotki Grażyny i wujkowie Janusze. Ja bym zaprosiła tylko kuzynów tych co lubię i znajomych. Nie chcę wesela na pokaz, tylko spędzić czas z najbliższymi. Jednak obiad weselny do mnie nie przemawia. Mieliśmy te spotkania rodziny od strony mamy i no ledwo to pamiętam, bo to jednak msza, trochę pogadane i do domu, a pamiętam wesela kuzynów sprzed 8 lat, bo jednak chcąc nie chcąc zawsze się coś zapamięta, choćby fragmenty.
Gorzej tylko z noclegiem, bo mój dom rodzinny jest w Rudzie Śląskiej, więc rodzinę mam na śląsku, studiuję obecnie w Gdańsku, a mam od dłuższego planu przeprowadzkę do Warszawy ewentualnie do Łodzi, więc no jakby to była Warszawa to głupio, żeby znajomi musieli wracać o 4 rano do Gdańska albo rodzina do Katowic, a byliby oni większością i tu jest problem

6

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Lady Loka napisał/a:

Przestań sugerować się mamą.
teraz termin ślubu i wesela możesz ustalić sama i nie musisz sama sobie gotować i piec. Możesz spokojnie organizować, bo techniczne rzeczy zrobią dla Ciebie.

Natomiast nie masz co się nastawiać, że wesele Ci się zwróci, bo w większości przypadków tak nie jest.

Wiem właśnie, że teraz śluby wyglądają inaczej niż 30 lat temu, ale moja mama jest i tak temu przeciwna

7

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Cyngli napisał/a:

Ja nie miałam wesela.
Zamówiłam salę z obsługą, dwoma ciepłymi posiłkami, zimną płytą i tortem. Było ok 30 osób. Bardzo mile wspominam.

Odpowiedz sobie na pytanie, czego Ty chcesz i zrób to.

Widzisz, Tobie to odpowiadało i bardzo się z tego cieszę, ale ja bym chciała potańczyć

8

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Efira ja też nie chciałabym obiadu, są osoby którym to wystarcza, natomiast rozumiem Ciebie. Zdążysz nie raz jeszcze zrobić zwykły obiad, a jeśli marzysz o prawdziwym weselu z tańcami - realizuj to , bo nigdy tego później prawdopodobnie nie powtórzysz. My z mężem zarobiliśmy na wesele za granicą, a moim znajomym niektórym rodzice zorganizowali, inni brali pożyczki a potem od razu je spłacali po imprezie. Nie znam osób, którym się to nie zwróciło.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

9

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Gdy będziesz słuchać matek i ciotek to w ogóle się nie będziesz hajtać wink . Moja mama tez na swoje narzekala, bo rodzice jej wyprawiali wg własnego uznania i jej się prawie nic nie podobało. Patrz na to co Ty chcesz, bo to Twój dzień. Nie chcesz "pompy" to nie rób. chcesz być w centrum uwagi, zrób tak. Myślę, ze można te dwie rzeczy połączyć big_smile . Mama wywierała spory wpływ na Twoje decyzje, ale teraz to Ty zdecyduj sama.

Co do zwrócenia kosztów wesela to bym z tym bardzo uważała. Tak naprawdę znam tylko jedno małżeństwo zadowolone z ilości banknotów w kopertach, a inni raczej krucho. Wszystko zależy od rodziny. Ja mam raczej biedną, dlatego otrzymywałam skromne prezenty, a kasy bardzo mało. Z weselnych pieniędzy kupiliśmy sobie tylko bieliźniarkę smile .
Pytasz o doświadczenia to Ci o swoim napisze.
Nie mieliśmy wiele kasy, trochę pożyczyliśmy, a chłopak sprzedał auto. Koszta okazały się jednak wyższe mimo skromnego wesela. Dlatego zespół muzyczny, kucharki i kelnerki opłaciliśmy już z weselnych pieniędzy po imprezie. Po spłaceniu długu ( też z weselnych pieniędzy) zostało nam symbolicznie na w.w. szafę. Poza tym dostaliśmy sporo prezentów skromnych, bo rodziny nasze nie należą do bogatych.

Przyznam, że gdybym miała drugi raz wyprawiać wesele to nie robiłabym takiego dużego. Choć miałam tylko na 60 osób heh wink . Mozna być w centrum uwagi bez wielkiego i wymyślnego weselicha. Bycie w centrum uwagi to stan naszego umysłu, a nie wielkość i pyszność uroczystości.
Poszukaj w internecie propozycji oryginalnych wesel, może czymś się zainspirujesz.

Wszystko można zorganizować w rozsądnej cenie np. tanie noclegi dla gości czy dojazdy. Nie trudno o skromne, ale ładne wystrojenie sali/kościoła. Byłam na ślubie gdzie  rozsypano płatki róż zamiast czerwonego dywanu i przystrajaniu ławek, a wyglądało to bajecznie. Z kolei dj też potrafi zabawić towarzystwo, ma też efekty w stylu kolorowych lamp, dymu, baniek itp.  Zgadzam się, ze niektóre konkursy są żenujące i można z góry ustalić, że nie życzysz sobie tego. Zamiast gier i zabaw można zamówić atrakcje dla gości w stylu pokazu magika, rysownika karykatur, fotobudki. Podoba mi się pomysł, aby nie nagrywać filmu z wesela, który trwa długo. Krótki film o Was od dzieciństwa do wesela, połączony z pokazem zdjęć... taka Wasza historia, która jest ciekawa i zabawna. To z pewnością tańsze niż nagrywanie całego ślubu i wesela, a ciekawsze.
Dzis jest tyle możliwości, można sobie zorganizować piękny dzień, taki o jakim Twoja matka nawet nie marzyła tongue .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

10

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
chomik9911 napisał/a:

Efira ja też nie chciałabym obiadu, są osoby którym to wystarcza, natomiast rozumiem Ciebie. Zdążysz nie raz jeszcze zrobić zwykły obiad, a jeśli marzysz o prawdziwym weselu z tańcami - realizuj to , bo nigdy tego później prawdopodobnie nie powtórzysz. My z mężem zarobiliśmy na wesele za granicą, a moim znajomym niektórym rodzice zorganizowali, inni brali pożyczki a potem od razu je spłacali po imprezie. Nie znam osób, którym się to nie zwróciło.

Obiad dla bliskich według mnie jest okej, jak na rocznicę, chrzciny itp., ale na ten jeden dzień marzy mi się coś wyjątkowego, nie musi być limuzyna, nie musi być tysiąca ozdób, ale jednak chciałabym potańczyć, pobawić się. Ktoś na necie napisał kiedyś, że "uważam, że duże wesela to strata pieniędzy, po co wydawać pieniądze na rodzinę, której się kilka lat nie widziało". Tylko że nie wiem, kto do tego zmusza? Ja przykładowo zaprosiłabym tylko tą część rodziny, którą lubię, z którą mam kontakt, a nie wszystkich "bo wypada". Lubię kogoś to zapraszam, nie widziałam kogoś 10 lat to niech spada. Ja chciałabym wesele koło 30stki, żeby nie musieć brać pożyczek, tylko wziąć z oszczędności. Od rodziców też nie chcę, żeby potem było jakieś wtrącanie własnych przekonań (jak to potrafią niektórzy rodzice robić)

11

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
tajemnicza75 napisał/a:

Gdy będziesz słuchać matek i ciotek to w ogóle się nie będziesz hajtać wink . Moja mama tez na swoje narzekala, bo rodzice jej wyprawiali wg własnego uznania i jej się prawie nic nie podobało. Patrz na to co Ty chcesz, bo to Twój dzień. Nie chcesz "pompy" to nie rób. chcesz być w centrum uwagi, zrób tak. Myślę, ze można te dwie rzeczy połączyć big_smile . Mama wywierała spory wpływ na Twoje decyzje, ale teraz to Ty zdecyduj sama.

Co do zwrócenia kosztów wesela to bym z tym bardzo uważała. Tak naprawdę znam tylko jedno małżeństwo zadowolone z ilości banknotów w kopertach, a inni raczej krucho. Wszystko zależy od rodziny. Ja mam raczej biedną, dlatego otrzymywałam skromne prezenty, a kasy bardzo mało. Z weselnych pieniędzy kupiliśmy sobie tylko bieliźniarkę smile .
Pytasz o doświadczenia to Ci o swoim napisze.
Nie mieliśmy wiele kasy, trochę pożyczyliśmy, a chłopak sprzedał auto. Koszta okazały się jednak wyższe mimo skromnego wesela. Dlatego zespół muzyczny, kucharki i kelnerki opłaciliśmy już z weselnych pieniędzy po imprezie. Po spłaceniu długu ( też z weselnych pieniędzy) zostało nam symbolicznie na w.w. szafę. Poza tym dostaliśmy sporo prezentów skromnych, bo rodziny nasze nie należą do bogatych.

Przyznam, że gdybym miała drugi raz wyprawiać wesele to nie robiłabym takiego dużego. Choć miałam tylko na 60 osób heh wink . Mozna być w centrum uwagi bez wielkiego i wymyślnego weselicha. Bycie w centrum uwagi to stan naszego umysłu, a nie wielkość i pyszność uroczystości.
Poszukaj w internecie propozycji oryginalnych wesel, może czymś się zainspirujesz.

Wszystko można zorganizować w rozsądnej cenie np. tanie noclegi dla gości czy dojazdy. Nie trudno o skromne, ale ładne wystrojenie sali/kościoła. Byłam na ślubie gdzie  rozsypano płatki róż zamiast czerwonego dywanu i przystrajaniu ławek, a wyglądało to bajecznie. Z kolei dj też potrafi zabawić towarzystwo, ma też efekty w stylu kolorowych lamp, dymu, baniek itp.  Zgadzam się, ze niektóre konkursy są żenujące i można z góry ustalić, że nie życzysz sobie tego. Zamiast gier i zabaw można zamówić atrakcje dla gości w stylu pokazu magika, rysownika karykatur, fotobudki. Podoba mi się pomysł, aby nie nagrywać filmu z wesela, który trwa długo. Krótki film o Was od dzieciństwa do wesela, połączony z pokazem zdjęć... taka Wasza historia, która jest ciekawa i zabawna. To z pewnością tańsze niż nagrywanie całego ślubu i wesela, a ciekawsze.
Dzis jest tyle możliwości, można sobie zorganizować piękny dzień, taki o jakim Twoja matka nawet nie marzyła tongue .

No to moi rodzice mieli to samo- wyprawiali im rodzice, pozapraszali całą rodzinę (z wszystkimi możliwymi ciotkami) żeby "pokazać czego to oni nie potrafią i jacy nie są" a znajomych rodziców nie było prawie wcale. Moją mamę obgadały wszystkie ciotki, jaką to miała "wyzywającą" suknię, bo odkrywała jedno ramię. Ja przez takie opowieści miałam niesmak do ślubów

Z tym zwracaniem to różnie bywa. Właśnie mama mi mówiła, że to bezsensowny wydatek, a znajoma, której siostra wychodziła za mąż powiedziała, że to świetny interes, bo nie dość, że się zwróciło, to jeszcze na tym zarobili, więc to chyba zależy, kogo zapraszasz, bo bliski znajomy czy bliska rodzina będzie się czuła głupio dając 100 zł na 2 osoby, a dalsza rodzina na pewno da mniej, bo ma nas gdzieś, bo nas nie widzieli 10 lat. Ja to tak odczuwam

Dziękuję bardzo za rady smile
Dobrze, że Wam się udało chociaż opłacić to wszystko. Ja nie chcę zarobku, tylko chciałabym, żeby chociaż z 80% się zwróciło minimum
No ja zamiast zespołu chciałabym DJa, nie chciałabym super wystrojonego kościoła (moi znajomi mieli biały dywan, jakąś szalę przy ławkach, na której leżały kwiaty, świece, jakieś kamyki, nie chcę wiedzieć, ile to kosztowało), na sali też mają być ładne obrusy....
Tak samo z jedzeniem. Byłam na ślubie kuzynki, to po kościele była zupa, potem schabowy, co było zrozumiałe, ale takie "ciężkie" danie podali jeszcze ze 2 razy, plus ciastka, torty. No ja nie dawałam rady tego wszystkiego zjeść i na sam widok robiło mi się źle, a tyle mięsa na pewno dużo kosztowało, a ja uważam, że po kościele owszem, obiad trzeba zrobić, bo goście głodni, ale wątpię, że ktoś z chęcią je jeszcze kotleta o godzinie 20 i 23. Wydaje mi się, że potem to już jakieś mniejsze rybne przystawki, trochę ciasta, sałatki, owoce i tyle, bez tony mięsa, więc tu też sporo więcej pieniędzy się zaoszczędzi
Tak samo suknię ślubną chciałabym z wypożyczalni, żeby nie kupować jej za kilka tys. tylko oddać po weselu
Akurat w fotografie i wideo chciałabym zainwestować i to dobrej jakości, bo to dla mnie zdjęcia to super pamiątka. A filmy weselne uwielbiam oglądać, nawet na youtube siedzę i oglądam obcych ludzi. Sprawia mi to fun, szczególnie, jak jest wesoło.

Dziękuję za rady jeszcze raz. Te róże w kościele to świetny pomysł!

12

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

A z tym "centrum uwagi" to nie chcę wyjść na jakąś super roszczeniową księżniczkę, ale ja po prostu nigdy nie miałam takiej okazji być gdzieś na pierwszym planie. Na ślubach nigdy nie byłam świadkiem ani bliską rodziną. Zawsze byłam albo jako znajoma albo dalsza rodzina gdzieś z boku, nawet na zdjęciach weselnych mnie za dużo nie ma
Jak miałam urodziny, to też nie na sali, jak się robi 18-stki tylko właśnie za radą mamy (tak wiem to brzmi już dziwnie) zaprosiłam koleżanki do domu, owszem, wyszło tanio, ale brakowało mi tańcowania, wspólnej zabawy, szczególnie że w domu byli rodzice, to nie było nawet jak się bawić
Dlatego chociaż raz chciałabym być w centrum, ta ważna, bardzo podoba mi się pierwszy taniec i te sprawy....
Nie chcę wyjść na jakąś pustą lalę, ale wydaje mi się, że jak na wesele zapraszamy kogo chcemy, to może być ono udane

13

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

Chciałabym się raz w życiu, w tym najważniejszym dniu poczuć jak ktoś ważny, a nie jakiś obiad i tyle, ale z drugiej strony mama też podaje dobre argumenty o tym, że szkoda pieniędzy, chociaż nie wiem, czy przez to, że ona miała złe doświadczenia to to się odbija teraz na mnie... nie wiem serio.
Może to zabrzmi śmieszne, że mam takie plany, bo nie mam jeszcze nawet faceta, ale jestem już w takim wieku, że moi niektórzy znajomi zdążyli się pozaręczać, bo mam ponad 20 lat, niektórzy z mojego rocznika już mają wyższe wykształcenie, więc to dobry wiek, chcąc nie chcąc słyszę często te tematy.
Tak jak mówię, z jednej strony argument mamy, że szkoda kasy na "wiejskie potańcówki" a z drugiej strony uwielbiam oglądać nagrania ślubne, suknie, teledyski i zdjęcia (szczególnie te wesela w nowocześniejszym stylu) i myślę, że da się zrobić wesele nie po najwyższych kosztach i nie w stylu "wiejskim", bo u mnie większość gości byłaby młoda
A może ja jestem po prostu rozkapryszona i na siłę szukam uwagi? Może faktycznie nie warto robić wesel i lepiej sobie już teraz to wybić z głowy?
Co sądzicie? Jeśli macie jakieś doświadczenia ze swoim ślubem to piszcie, chętnie poczytam smile


Uważam, że powinnaś zrobić tak jak ty chcesz i pragniesz, a nie tak jak chciałaby twoja mama. Ma to być twoje wesele i twój wielki dzień, a nie dzień twojej mamy. Ona miała swój (lub jego brak, ale też to był brak tylko twojej mamy). Nawet jeśli wesele będzie kosztowne, ale zawsze go chciałaś, to wykładaj pieniądze na to i w ogóle nie patrz się na boki i nie myśl na co innego mogłabyś je wydać. Najwyżej potem przyoszdzczędzicie bardziej przez jakiś czas.

Taką mam opinię.

Decyzja o tym, jak chcesz to zorganizować, to ma być tylko twoja decyzja i twojego partnera, a nie żadnej mamusi.

14

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marakujka napisał/a:
Efira napisał/a:

Chciałabym się raz w życiu, w tym najważniejszym dniu poczuć jak ktoś ważny, a nie jakiś obiad i tyle, ale z drugiej strony mama też podaje dobre argumenty o tym, że szkoda pieniędzy, chociaż nie wiem, czy przez to, że ona miała złe doświadczenia to to się odbija teraz na mnie... nie wiem serio.
Może to zabrzmi śmieszne, że mam takie plany, bo nie mam jeszcze nawet faceta, ale jestem już w takim wieku, że moi niektórzy znajomi zdążyli się pozaręczać, bo mam ponad 20 lat, niektórzy z mojego rocznika już mają wyższe wykształcenie, więc to dobry wiek, chcąc nie chcąc słyszę często te tematy.
Tak jak mówię, z jednej strony argument mamy, że szkoda kasy na "wiejskie potańcówki" a z drugiej strony uwielbiam oglądać nagrania ślubne, suknie, teledyski i zdjęcia (szczególnie te wesela w nowocześniejszym stylu) i myślę, że da się zrobić wesele nie po najwyższych kosztach i nie w stylu "wiejskim", bo u mnie większość gości byłaby młoda
A może ja jestem po prostu rozkapryszona i na siłę szukam uwagi? Może faktycznie nie warto robić wesel i lepiej sobie już teraz to wybić z głowy?
Co sądzicie? Jeśli macie jakieś doświadczenia ze swoim ślubem to piszcie, chętnie poczytam smile


Uważam, że powinnaś zrobić tak jak ty chcesz i pragniesz, a nie tak jak chciałaby twoja mama. Ma to być twoje wesele i twój wielki dzień, a nie dzień twojej mamy. Ona miała swój (lub jego brak, ale też to był brak tylko twojej mamy). Nawet jeśli wesele będzie kosztowne, ale zawsze go chciałaś, to wykładaj pieniądze na to i w ogóle nie patrz się na boki i nie myśl na co innego mogłabyś je wydać. Najwyżej potem przyoszdzczędzicie bardziej przez jakiś czas.

Taką mam opinię.

Decyzja o tym, jak chcesz to zorganizować, to ma być tylko twoja decyzja i twojego partnera, a nie żadnej mamusi.


Właśnie ja wiem, że nie wszystko się zawsze zwróci, wszyscy mówią o kosztach wesela, moja mama też, cytuję "szkoda na to kasy". Tylko no moja mama dostała np. czajnik, zestaw sztućców, obrus i im się mało co zwróciło, ale no dzisiaj większość osób raczej przynosi kasę. No nie liczę, że wszystko się zwróci (chociaż moi niektórzy znajomi twierdzą, że wesele to super sprawa, bo "zwraca się z nawiązką", ja chcę chociaż 80-90% kosztów. Ja sama zawsze na wesela zanosiłam pieniążki

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Odnoszę wrażenie, że chcesz tego wesela, bo po prostu chcesz się wzbogacić. Tylko kalkulujesz ile włożysz, a ile Ci się zwróci.
Naprawdę tylko na tym Ci zależy? Czy jeśli wiedziałabyś, że nie ma szans na to, że zwrócą Ci się koszty, wręcz będziesz do tyłu, to co? nie urządzałabyś wesela?

Nie chciałabym być gościem na Twoim ślubie.

16

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Po co Ty sobie zawracasz tym głowę, skoro póki co ślub Ci nie grozi, bo nie masz nawet kandydata do tego ślubu ? Nie wiadomo nawet jak na potencjalne wesele będzie się zapatrywał przyszły oblubieniec. Może będzie też chętny, a może całkowicie przeciw. Może być tak, że życie zmusi się do jakiś kompromisów, które teraz nie bierzesz pod uwagę. No i przede wszystkim jak chcesz to wesele to nie sugeruj się tym co chce Twoja mama, bo to Twoje wesele, a nie jej. Ja akurat wesela nie miałem i się z tego bardzo cieszyłem. Nigdy mi się wesela nie podobały i nie miałem zamiaru marnować kasę na taką imprezę. Na szczęście żona miała podobne zapatrywanie. Ale to jest kwestia indywidualna.

17

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że chcesz tego wesela, bo po prostu chcesz się wzbogacić. Tylko kalkulujesz ile włożysz, a ile Ci się zwróci.
Naprawdę tylko na tym Ci zależy? Czy jeśli wiedziałabyś, że nie ma szans na to, że zwrócą Ci się koszty, wręcz będziesz do tyłu, to co? nie urządzałabyś wesela?

Nie chciałabym być gościem na Twoim ślubie.

Ehhh wiedziałam, że jak to napiszę, to się ktoś przywali. Proszę przeczytać cały wpis uważnie (wiem, że jest długi, ale chyba chciałam się wygadać). Kalkuluję, ponieważ kilka osób tutaj zwróciło uwagę, że to się nie zwróci, ktoś napisał, że się zwróci, więc ja wyrażam swoje zdanie, jak to można skalkulować. Można by uznać, że to moi znajomi chcą się wzbogacić na swoich weselach, bo kiedy ja im mówiłam, że przy organizacji wesela zawsze musisz dołożyć i nie zawsze się zwróci to oni na to, że to zwraca się z nawiązką. To ich słowa, nie moje

Nie dziwię się, że nie chciałabyś być gościem na moim ślubie. Nawet bym Cię nie zaprosiła, bo Cię nie znam smile
Na Twój też bym nie przyszła, bo Cię nie znam, mimo wszystko pisanie obcej osobie, że "nie przyszłabym na Twój ślub bo coś tam" jest jak dla mnie nie na miejscu. Ja pisałam wyżej, że nie lubię wiejskich wesel i disco polo, ale poszłam na takie, które organizowane było przez kuzynkę, bo liczy się obecność. Miałam jej powiedzieć "Nie chciałabym być gościem na Twoim ślubie, bo masz wiejskie wesele"? To chyba nie na tym polega, ale rozumiem, masz prawo wyrazić własną opinię, szanuję ją

18

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Misinx napisał/a:

Po co Ty sobie zawracasz tym głowę, skoro póki co ślub Ci nie grozi, bo nie masz nawet kandydata do tego ślubu ? Nie wiadomo nawet jak na potencjalne wesele będzie się zapatrywał przyszły oblubieniec. Może będzie też chętny, a może całkowicie przeciw. Może być tak, że życie zmusi się do jakiś kompromisów, które teraz nie bierzesz pod uwagę. No i przede wszystkim jak chcesz to wesele to nie sugeruj się tym co chce Twoja mama, bo to Twoje wesele, a nie jej. Ja akurat wesela nie miałem i się z tego bardzo cieszyłem. Nigdy mi się wesela nie podobały i nie miałem zamiaru marnować kasę na taką imprezę. Na szczęście żona miała podobne zapatrywanie. Ale to jest kwestia indywidualna.

Wiem właśnie, sama sobie wmawiam, że chyba jestem jakaś psychiczna, bo jak można wyobrażać sobie swój ślub nie mając nawet faceta, ale jestem w takim wieku, że znam sporo osób, które się zaręczają, planują śluby, więc siedzę w temacie. Mojej współlokatorce z pokoju obok oświadczył się chłopak ze 3 miesiące temu i nie ukrywam, że trochę jej zazdroszczę. Ma tyle lat co ja. On oświadczył się jej w ich 5 rocznicę bycia razem, za granicą na urlopie. Zaraz potem ona zabrała się za szukanie sali, fotografa, sukni itp. i no dzielę z nią mieszkanie, chcąc nie chcąc widujemy się czasem w kuchni i albo mi coś o tym wspomina, ja dopytuję, albo gada przez telefon i omawia szczegóły z rodzicami. Sama sobie wtedy wyobrażam własny ślub. Mam tak od kilku lat a od wyjazdu na studia jest tak coraz bardziej, bo tu są ludzie w różnym wieku i niektórzy już są nawet po ślubach.
Szczególnie że dobija mnie szara rzeczywistość: ciężki kierunek studiów, dużo stresu każdego dnia, więc jak sobie pomyślę o jakiejś fajnej imprezie to trochę mi lepiej. Odpalam na yt pierwszy taniec albo jakieś fajne oczepiny i to wywołuje u mnie pozytywne emocje

19 Ostatnio edytowany przez PanPoradnik (2019-08-26 19:58:28)

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Odnosząc się do pytania z tytulu postu - "czy warto organizować wesele?", odpowiadam - nie warto.
O kwestiach finansowych chyba nie muszę wspominać. Wszystko kosztuje tysiące i bez względu na hojność gości nigdy się nie zwróci.
Wesele to nic innego jak chlanie na koszt młodych, gdzie młodzi są niczym maskotki. Muszą być cały czas, tańczyć z gośćmi, brać udział w zabawach, całować na "gorzko gorzko". MUSZĄ. Bo takie są weselne zwyczaje.
W zamian za to i tak po tygodniu nikt z gości już nawet o tym weselu nie będzie myślał. A jeśli już to o tym, co było nie tak (a to, ze jedzenie złe, a to że DJ kiepski, a to że sala brzydka).
Ja jestem kawalerem i w życiu bym nie chciał mieć wesela. Obiad weselny, dla najbliższych - ok. Ale nic poza tym.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wesele to przede wszystkim coś dla kobiet. W sensie laski jarają się tym wybieraniem sal, orkiestry, menu, ustalaniem gdzie kto siedzi, co na oczepinach itp itd, a w tym wszystkim zatraca się to co w tym dniu jest najważniejsze.

20

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

......................... Jak można zastanawiać się nad weselem, nie mając nawet chłopaka? Przecież nie wiesz, jakie on by miał zdanie w tym temacie. Może będzie z bardzo bogatej rodziny, dla której organizacja wesela to pestka?
Każdy robi co chce, na co go stać.
Zajmij się życiem a nie urojonymi problemami.

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że chcesz tego wesela, bo po prostu chcesz się wzbogacić. Tylko kalkulujesz ile włożysz, a ile Ci się zwróci.
Naprawdę tylko na tym Ci zależy? Czy jeśli wiedziałabyś, że nie ma szans na to, że zwrócą Ci się koszty, wręcz będziesz do tyłu, to co? nie urządzałabyś wesela?

Nie chciałabym być gościem na Twoim ślubie.

Ehhh wiedziałam, że jak to napiszę, to się ktoś przywali. Proszę przeczytać cały wpis uważnie (wiem, że jest długi, ale chyba chciałam się wygadać)..

Przeczytałam i to kilkukrotnie. Nadal przecieram oczy ze zdumienia.

Efira napisał/a:

Nie dziwię się, że nie chciałabyś być gościem na moim ślubie. Nawet bym Cię nie zaprosiła, bo Cię nie znam smile
Na Twój też bym nie przyszła, bo Cię nie znam, mimo wszystko pisanie obcej osobie, że "nie przyszłabym na Twój ślub bo coś tam" jest jak dla mnie nie na miejscu.

Nie chciałam Cię urazić, ale po przeczytanych tu słowach, o tej kalkulacji nie wątpię, że Twoi znajomi również zauważą parcie na kasę. A tu chyba nie o to chodzi....?

Troszkę się zagalopowałaś z tym planowaniem, mało brakuje aż zarezerwujesz gdzieś salę...Tylko czekaj...Ty nie masz faceta!

A tak bardziej poważnie. Jak spotkasz tego jedynego, to razem uzgodnicie wszystkie za i przeciw. Nie zajmuj sobie głowy czymś, co nie jest realne.

22

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Efira napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że chcesz tego wesela, bo po prostu chcesz się wzbogacić. Tylko kalkulujesz ile włożysz, a ile Ci się zwróci.
Naprawdę tylko na tym Ci zależy? Czy jeśli wiedziałabyś, że nie ma szans na to, że zwrócą Ci się koszty, wręcz będziesz do tyłu, to co? nie urządzałabyś wesela?

Nie chciałabym być gościem na Twoim ślubie.

Ehhh wiedziałam, że jak to napiszę, to się ktoś przywali. Proszę przeczytać cały wpis uważnie (wiem, że jest długi, ale chyba chciałam się wygadać)..

Przeczytałam i to kilkukrotnie. Nadal przecieram oczy ze zdumienia.

Efira napisał/a:

Nie dziwię się, że nie chciałabyś być gościem na moim ślubie. Nawet bym Cię nie zaprosiła, bo Cię nie znam smile
Na Twój też bym nie przyszła, bo Cię nie znam, mimo wszystko pisanie obcej osobie, że "nie przyszłabym na Twój ślub bo coś tam" jest jak dla mnie nie na miejscu.

Nie chciałam Cię urazić, ale po przeczytanych tu słowach, o tej kalkulacji nie wątpię, że Twoi znajomi również zauważą parcie na kasę. A tu chyba nie o to chodzi....?

Troszkę się zagalopowałaś z tym planowaniem, mało brakuje aż zarezerwujesz gdzieś salę...Tylko czekaj...Ty nie masz faceta!

A tak bardziej poważnie. Jak spotkasz tego jedynego, to razem uzgodnicie wszystkie za i przeciw. Nie zajmuj sobie głowy czymś, co nie jest realne.

Wiem, wiem i jak najbardziej rozumiem.
Mam przeprany mózg przez matkę, która całe życie krzyczy "wesela to tylko marnowanie kasy!". A ja tak nie uważam. No moja mama miała wesele mimo tego, że go nie chciała, w dodatku pod naciskiem swoich rodziców i teściów, zamiast znajomych byli pozapraszani wszyscy wujkowie i ciotki, te niewidziane 10 lat też
Dlatego moja matka zawsze gadała, że wesele to największe marnotrawstwo kasy. Dlatego tak to podkreślam, bo to już nie te czasy. Nieeee znajomi tego nie wyczują, bo mnie znają i wiedzą, że mi na tym nie zależy, tylko chcę spędzić z nimi miło czas, bo przecież o to chodzi prawda? Chyba że się mylę...
No tak nie mam faceta, ale mam ciężkie studia, dużo stresu (pisałam to wyżej) i to jest takie moje małe marzenie. Wracam po ciężkim dniu, oglądam pierwszy taniec czy nagranie ślubne przypadkowych osób i mi po prostu jest lepiej. Lubię to oglądać, wyobrażam sobie, jakby było u mnie. Każdy chyba ma prawo mieć jakieś swoje marzenia...

23

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
PanPoradnik napisał/a:

Odnosząc się do pytania z tytulu postu - "czy warto organizować wesele?", odpowiadam - nie warto.
O kwestiach finansowych chyba nie muszę wspominać. Wszystko kosztuje tysiące i bez względu na hojność gości nigdy się nie zwróci.
Wesele to nic innego jak chlanie na koszt młodych, gdzie młodzi są niczym maskotki. Muszą być cały czas, tańczyć z gośćmi, brać udział w zabawach, całować na "gorzko gorzko". MUSZĄ. Bo takie są weselne zwyczaje.
W zamian za to i tak po tygodniu nikt z gości już nawet o tym weselu nie będzie myślał. A jeśli już to o tym, co było nie tak (a to, ze jedzenie złe, a to że DJ kiepski, a to że sala brzydka).
Ja jestem kawalerem i w życiu bym nie chciał mieć wesela. Obiad weselny, dla najbliższych - ok. Ale nic poza tym.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wesele to przede wszystkim coś dla kobiet. W sensie laski jarają się tym wybieraniem sal, orkiestry, menu, ustalaniem gdzie kto siedzi, co na oczepinach itp itd, a w tym wszystkim zatraca się to co w tym dniu jest najważniejsze.

Rozumiem, dzięki za opinię, też masz rację smile
Chociaż znam osoby, które twierdzą, że to był najpiękniejszy dzień w ich życiu, że nie byli żadnymi maskotkami, bo zaprosili normalnych gości, fajnego DJ-a i robili po swojemu, a nie tradycyjnie, ale no rozumiem, każdy ma prawo mieć swoje decyzje
Wesele nie jest tylko dla kobiet, znam wielu facetów, którzy popierają śluby i bardziej ich chcą, niż ich kobiety

24

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Rising_Sun napisał/a:

......................... Jak można zastanawiać się nad weselem, nie mając nawet chłopaka? Przecież nie wiesz, jakie on by miał zdanie w tym temacie. Może będzie z bardzo bogatej rodziny, dla której organizacja wesela to pestka?
Każdy robi co chce, na co go stać.
Zajmij się życiem a nie urojonymi problemami.

Eeee tam urojone problemy. Po prostu marzenia. Chyba każdy ma prawo takie mieć? Czy jak wracasz po ciężkim dniu pracy robisz bez przerwy przygotowania do kolejnego ciężkiego dnia, tylko myślisz o tym co zrobić, żeby twoja praca była lepsza i żyjesz tylko pracą? No właśnie. Ja po ciężkim dniu lubię pomyśleć o czymś miły i przyjemnym dla mnie. Zarówno o weselu jak i o np. samorealizacji. Nie samą pracą człowiek żyje, nie da się nawet, bo można zwariować

25

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

Eeee tam urojone problemy. Po prostu marzenia. Chyba każdy ma prawo takie mieć? Czy jak wracasz po ciężkim dniu pracy robisz bez przerwy przygotowania do kolejnego ciężkiego dnia, tylko myślisz o tym co zrobić, żeby twoja praca była lepsza i żyjesz tylko pracą? No właśnie. Ja po ciężkim dniu lubię pomyśleć o czymś miły i przyjemnym dla mnie. Zarówno o weselu jak i o np. samorealizacji. Nie samą pracą człowiek żyje, nie da się nawet, bo można zwariować

Skoro masz takie marzenia to weź się za szukanie partnera, to na pewno Cię zbliży do ewentualnego wesela.
Marzę np o dziecku. W ciąży jeszcze nie jestem. Ale nie siedzę i nie planuję teraz imprezy na roczek dziecka, tylko skupiam się np na wykonywaniu badań i na staraniach. Widzisz różnice?

26

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
PanPoradnik napisał/a:

Odnosząc się do pytania z tytulu postu - "czy warto organizować wesele?", odpowiadam - nie warto.
O kwestiach finansowych chyba nie muszę wspominać. Wszystko kosztuje tysiące i bez względu na hojność gości nigdy się nie zwróci.
Wesele to nic innego jak chlanie na koszt młodych, gdzie młodzi są niczym maskotki. Muszą być cały czas, tańczyć z gośćmi, brać udział w zabawach, całować na "gorzko gorzko". MUSZĄ. Bo takie są weselne zwyczaje.
W zamian za to i tak po tygodniu nikt z gości już nawet o tym weselu nie będzie myślał. A jeśli już to o tym, co było nie tak (a to, ze jedzenie złe, a to że DJ kiepski, a to że sala brzydka).
Ja jestem kawalerem i w życiu bym nie chciał mieć wesela. Obiad weselny, dla najbliższych - ok. Ale nic poza tym.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wesele to przede wszystkim coś dla kobiet. W sensie laski jarają się tym wybieraniem sal, orkiestry, menu, ustalaniem gdzie kto siedzi, co na oczepinach itp itd, a w tym wszystkim zatraca się to co w tym dniu jest najważniejsze.

Pominę Twoją osobistą zgorzkniałą opinię na temat wesel- masz do niej prawo. Odniosę się tylko do tego, że "hojność gości nigdy się nie zwróci" - bzdura. Napisałam to wyżej - wydałam 40 tys na wesele, z kopert dostałam 45. Moim znajomym - 4 parom - wszystko się pozwracało z nawiązką. Wesela się nie robi dla zwrotów, to może być tylko miłe zaskoczenie, wesele się robi dla siebie.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

27

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Efira napisał/a:

Ehhh wiedziałam, że jak to napiszę, to się ktoś przywali. Proszę przeczytać cały wpis uważnie (wiem, że jest długi, ale chyba chciałam się wygadać)..

Przeczytałam i to kilkukrotnie. Nadal przecieram oczy ze zdumienia.

Efira napisał/a:

Nie dziwię się, że nie chciałabyś być gościem na moim ślubie. Nawet bym Cię nie zaprosiła, bo Cię nie znam smile
Na Twój też bym nie przyszła, bo Cię nie znam, mimo wszystko pisanie obcej osobie, że "nie przyszłabym na Twój ślub bo coś tam" jest jak dla mnie nie na miejscu.

Nie chciałam Cię urazić, ale po przeczytanych tu słowach, o tej kalkulacji nie wątpię, że Twoi znajomi również zauważą parcie na kasę. A tu chyba nie o to chodzi....?

Troszkę się zagalopowałaś z tym planowaniem, mało brakuje aż zarezerwujesz gdzieś salę...Tylko czekaj...Ty nie masz faceta!

A tak bardziej poważnie. Jak spotkasz tego jedynego, to razem uzgodnicie wszystkie za i przeciw. Nie zajmuj sobie głowy czymś, co nie jest realne.

Wiem, wiem i jak najbardziej rozumiem.
Mam przeprany mózg przez matkę, która całe życie krzyczy "wesela to tylko marnowanie kasy!". A ja tak nie uważam. No moja mama miała wesele mimo tego, że go nie chciała, w dodatku pod naciskiem swoich rodziców i teściów, zamiast znajomych byli pozapraszani wszyscy wujkowie i ciotki, te niewidziane 10 lat też
Dlatego moja matka zawsze gadała, że wesele to największe marnotrawstwo kasy. Dlatego tak to podkreślam, bo to już nie te czasy. Nieeee znajomi tego nie wyczują, bo mnie znają i wiedzą, że mi na tym nie zależy, tylko chcę spędzić z nimi miło czas, bo przecież o to chodzi prawda? Chyba że się mylę...
No tak nie mam faceta, ale mam ciężkie studia, dużo stresu (pisałam to wyżej) i to jest takie moje małe marzenie. Wracam po ciężkim dniu, oglądam pierwszy taniec czy nagranie ślubne przypadkowych osób i mi po prostu jest lepiej. Lubię to oglądać, wyobrażam sobie, jakby było u mnie. Każdy chyba ma prawo mieć jakieś swoje marzenia...

Marzenia są po to żeby je realizować. Jak już znajdziesz tego jedynego to je zorganizujesz i po problemie smile nie patrząc na matkę, to nie jej sprawa.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

28

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Rising_Sun napisał/a:
Efira napisał/a:

Eeee tam urojone problemy. Po prostu marzenia. Chyba każdy ma prawo takie mieć? Czy jak wracasz po ciężkim dniu pracy robisz bez przerwy przygotowania do kolejnego ciężkiego dnia, tylko myślisz o tym co zrobić, żeby twoja praca była lepsza i żyjesz tylko pracą? No właśnie. Ja po ciężkim dniu lubię pomyśleć o czymś miły i przyjemnym dla mnie. Zarówno o weselu jak i o np. samorealizacji. Nie samą pracą człowiek żyje, nie da się nawet, bo można zwariować

Skoro masz takie marzenia to weź się za szukanie partnera, to na pewno Cię zbliży do ewentualnego wesela.
Marzę np o dziecku. W ciąży jeszcze nie jestem. Ale nie siedzę i nie planuję teraz imprezy na roczek dziecka, tylko skupiam się np na wykonywaniu badań i na staraniach. Widzisz różnice?

Łatwo powiedzieć "to weź się za szukanie partnera". Tylko co to znaczy? Ja się z Panią w 100% zgadzam, bo trzeba sobie kogoś znaleźć, tylko no jak zawsze wpisuję frazę w internet to wyskakuje mi "faceta nie ma co szukać na siłę, sam się znajdzie".
Mam 22 lata, sporo moich znajomych jest już zaręczonych. Ja psychicznie jestem gotowa od jakiegoś 15 r.ż. na poznanie chłopaka, ale no niestety nie wychodzi mi, mam pecha i trochę kompleksów z tego powodu. Nie jestem sfrustrowana i zdesperowana, ale fakt, że czasem pocieszam się, oglądając różne filmiki na youtube związane z weselem, myślę sobie "Ja też tak będę w przyszłości wyglądać"
Tylko wiesz, jak planujemy dziecko to możemy robić badania, prowadzić zdrowy tryb życia, ale faceta na siłę się nie znajdzie, to jest czynnik od nas niezależny.
Studiuję na dobrej uczelni, chodziłam na różne imprezy/domówki do znajomych, żeby poznać nowych ludzi, w czasach szkolnych jeździłam na kolonie młodzieżowe w wakacje, grałam w siatkówkę w klubie, teraz często biegam. Tak więc miałam okazję na poznawanie chłopaków. Od czasu pójścia na studia byłam na wielu randkach, no ale nie ma się co zmuszać, jak nic do kogoś nie czujemy to nie możemy tej osoby zwodzić fałszywymi uczuciami

29

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
chomik9911 napisał/a:
PanPoradnik napisał/a:

Odnosząc się do pytania z tytulu postu - "czy warto organizować wesele?", odpowiadam - nie warto.
O kwestiach finansowych chyba nie muszę wspominać. Wszystko kosztuje tysiące i bez względu na hojność gości nigdy się nie zwróci.
Wesele to nic innego jak chlanie na koszt młodych, gdzie młodzi są niczym maskotki. Muszą być cały czas, tańczyć z gośćmi, brać udział w zabawach, całować na "gorzko gorzko". MUSZĄ. Bo takie są weselne zwyczaje.
W zamian za to i tak po tygodniu nikt z gości już nawet o tym weselu nie będzie myślał. A jeśli już to o tym, co było nie tak (a to, ze jedzenie złe, a to że DJ kiepski, a to że sala brzydka).
Ja jestem kawalerem i w życiu bym nie chciał mieć wesela. Obiad weselny, dla najbliższych - ok. Ale nic poza tym.
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wesele to przede wszystkim coś dla kobiet. W sensie laski jarają się tym wybieraniem sal, orkiestry, menu, ustalaniem gdzie kto siedzi, co na oczepinach itp itd, a w tym wszystkim zatraca się to co w tym dniu jest najważniejsze.

Pominę Twoją osobistą zgorzkniałą opinię na temat wesel- masz do niej prawo. Odniosę się tylko do tego, że "hojność gości nigdy się nie zwróci" - bzdura. Napisałam to wyżej - wydałam 40 tys na wesele, z kopert dostałam 45. Moim znajomym - 4 parom - wszystko się pozwracało z nawiązką. Wesela się nie robi dla zwrotów, to może być tylko miłe zaskoczenie, wesele się robi dla siebie.

Właśnie też odniosłam wrażenie, że opinia jest spowodowana jakimiś złymi doświadczeniami, może pan przez brak partnerki tak się wypowiada, a jakby znalazł miłość to zmieniłby zdanie...
Ja nie mówię, że ma się zwrócić wszystko, ale to zależy, kogo zapraszamy. Jeśli zapraszamy ciotki, których nie widzieliśmy 10 lat i nie zobaczymy raczej nigdy w życiu to one mają gdzieś opinię młodych i dają co popadnie (moi rodzice dostali czajnik, zestaw 6 sztućców, jakiś świecznik itp). Jeśli zaprosimy bliską nam rodzinę, z którą utrzymujemy kontakt oraz znajomi raczej nie dają byle czego, bo by im było zwyczajnie głupio.
No moja mama uważa, że wesele to tylko wyrzucanie kasy w błoto, zaś znajomi twierdzą, że zwróci się (niektórzy twierdzą, że nawet z nawiązką), więc no ciężko stwierdzić
Ale nie możemy wesela rozliczać tylko w kosztach, ale wesele to przede wszystkim spędzanie czasu z bliskimi dla nas ludźmi a pieniądze to dodatek, chociaż fakt, że mi by było wstyd włożyć jako gościowi do koperty mniej jak 250-300 zł za osobę. To po prostu wyraz szacunku do młodych. Nie wiem, czemu mi tu jakaś pani zarzuciła, że nastawiam się na zysk, skoro nic takiego nie napisałam

30

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
chomik9911 napisał/a:
Efira napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Przeczytałam i to kilkukrotnie. Nadal przecieram oczy ze zdumienia.

Nie chciałam Cię urazić, ale po przeczytanych tu słowach, o tej kalkulacji nie wątpię, że Twoi znajomi również zauważą parcie na kasę. A tu chyba nie o to chodzi....?

Troszkę się zagalopowałaś z tym planowaniem, mało brakuje aż zarezerwujesz gdzieś salę...Tylko czekaj...Ty nie masz faceta!

A tak bardziej poważnie. Jak spotkasz tego jedynego, to razem uzgodnicie wszystkie za i przeciw. Nie zajmuj sobie głowy czymś, co nie jest realne.

Wiem, wiem i jak najbardziej rozumiem.
Mam przeprany mózg przez matkę, która całe życie krzyczy "wesela to tylko marnowanie kasy!". A ja tak nie uważam. No moja mama miała wesele mimo tego, że go nie chciała, w dodatku pod naciskiem swoich rodziców i teściów, zamiast znajomych byli pozapraszani wszyscy wujkowie i ciotki, te niewidziane 10 lat też
Dlatego moja matka zawsze gadała, że wesele to największe marnotrawstwo kasy. Dlatego tak to podkreślam, bo to już nie te czasy. Nieeee znajomi tego nie wyczują, bo mnie znają i wiedzą, że mi na tym nie zależy, tylko chcę spędzić z nimi miło czas, bo przecież o to chodzi prawda? Chyba że się mylę...
No tak nie mam faceta, ale mam ciężkie studia, dużo stresu (pisałam to wyżej) i to jest takie moje małe marzenie. Wracam po ciężkim dniu, oglądam pierwszy taniec czy nagranie ślubne przypadkowych osób i mi po prostu jest lepiej. Lubię to oglądać, wyobrażam sobie, jakby było u mnie. Każdy chyba ma prawo mieć jakieś swoje marzenia...

Marzenia są po to żeby je realizować. Jak już znajdziesz tego jedynego to je zorganizujesz i po problemie smile nie patrząc na matkę, to nie jej sprawa.

Dokładnie!
Chociaż fakt, że moja mama to osoba bardzo konserwatywna. Jakieś 2 miesiące temu siedzieliśmy z rodzinką przy obiedzie i jakoś padł temat ślubów (wspominaliśmy kogoś) i zeszło na temat świadków. Moja mama rzekła, że wszystkiego zazwyczaj muszą dopilnować rodzice. Ja powiedziałam, że się z tym nie zgadzam, bo od tego są młodzi i ich świadkowie, dlatego wybieramy na świadków zaufane osoby. Jakoś tak wyszło, że mama się z oburzeniem spytała "To kogo ty chcesz brać na świadka, jak nie Marcelinę?! Gdybyś ją wzięła to by wszystko chodziło jak w zegarku!" Marcelina to moja kilka lat młodsza siostra, a to, co mówi mama to nie jest prawda, bo ona widzi siostrę jako osobę zaradną i waleczną, a ona taka nie jest, bo raz jak ją wysłałam w pociągu po herbatę (źle się czułam) do barku to wróciła po 30 sekundach, przerażona, bo drogę zgubiła (nowy intercity miał takie przewężenie- toaletę), jeszcze na mnie zaczęła wrzeszczeć, że jak chcę to niech idę sama, bo ona stanęła i nie wiedziała co przy tym przewężeniu robić i ludzie się na nią dziwnie patrzą. No to brzmi mega śmiesznie i żałośnie, ale no siostra ma 17 lat, więc w tym wieku powinna sobie jakoś radzić, bo gdyby w tym pociągu tak zrobiło 8-10 letnie dziecko a nie prawie dorosły człowiek, ona nawaliła, a jednak chciałabym mieć obok siebie na weselu kogoś, komu ufam i kogo lubię, a siostra jest cholerykiem, wystarczy że ktoś jej coś powie a ona wybucha złością i siedzi nabrzmiała a ostatnie czego potrzebuje panna młoda na ślubie to pocieszania niezadowolonej z życia świadkowej
Ot taki przykład, jak matka potrafi wyrażać dosadnie swoje zdanie

31

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Efira powtórzę Ci to jeszcze raz: czasy kiedy rodzice kontrolowali wesele młodych minęły. Sama płacisz - sama organizujesz proste. Ja z moim obecnie już mężem, przez kilka lat co wakacje jeździliśmy za granicę żeby uzbierać pieniądze właśnie na wesele i start w życie po studiach. Dlatego rodzice nie mieli prawa się wtrącić bez naszej zgody. Wolałabym wziąć kredyt i po weselu go spłacić niż pozwolić żeby ktoś decydował o moim weselu, bo je sponsoruje. Twoja matka jest raczej despotyczna , więc tego bym się spodziewała. Masz 22 lata a ciągle mówisz o mamie. Dąż do usamodzielnienia się, kieruj się własną opinią (nie mamy) a wszystko będzie na dobrej drodze. Chłopaka poznasz pewnie w najmniej spodziewanych okolicznościach wink ciesz się życiem, korzystaj ze studiów, imprezuj, podróżuj - przyjdzie czas na planowanie wesela.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

32

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:
marakujka napisał/a:

Uważam, że powinnaś zrobić tak jak ty chcesz i pragniesz, a nie tak jak chciałaby twoja mama. Ma to być twoje wesele i twój wielki dzień, a nie dzień twojej mamy. Ona miała swój (lub jego brak, ale też to był brak tylko twojej mamy). Nawet jeśli wesele będzie kosztowne, ale zawsze go chciałaś, to wykładaj pieniądze na to i w ogóle nie patrz się na boki i nie myśl na co innego mogłabyś je wydać. Najwyżej potem przyoszdzczędzicie bardziej przez jakiś czas.
Taką mam opinię.
Decyzja o tym, jak chcesz to zorganizować, to ma być tylko twoja decyzja i twojego partnera, a nie żadnej mamusi.

Właśnie ja wiem, że nie wszystko się zawsze zwróci, wszyscy mówią o kosztach wesela, moja mama też, cytuję "szkoda na to kasy". Tylko no moja mama dostała np. czajnik, zestaw sztućców, obrus i im się mało co zwróciło, ale no dzisiaj większość osób raczej przynosi kasę. No nie liczę, że wszystko się zwróci (chociaż moi niektórzy znajomi twierdzą, że wesele to super sprawa, bo "zwraca się z nawiązką", ja chcę chociaż 80-90% kosztów. Ja sama zawsze na wesela zanosiłam pieniążki


Wiesz, chcieć to możesz sobie kcieć. wink Może zwróci ci się 120%, a może tylko 50%, a może nadejdzie kryzys i zwróci ci się tylko 20%. Lepiej się nie nastawiać na jakiekolwiek zwroty, zresztą chcesz organizować wesele dla zabawy - dla siebie i gości - czy tylko dla zwrotu poniesionych kosztów? Bo jeśli dla zwrotu kosztów, to jedyne pewne i całkowicie bezpieczne rozwiązanie to brak wesela, i jeszcze tym bardziej, że zapewne wielu z tych gości wolałoby spędzić czas i wydać pieniądze inaczej w świętym spokoju, niż na jakimś kolejnym przaśnym weselu, więc w sumie po co im głowę zawracać.

Co ja tu jeszcze mogłabym napisać... przede wszystkim patrz na to, co chcesz ty, a nie twoja mama. Jeśli marzysz o weselu, które nie jest obojętną dla ciebie imprezą, to powinnaś je zorganizować bez oglądania się na mamę.

33

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

No tak nie mam faceta, ale mam ciężkie studia, dużo stresu (pisałam to wyżej) i to jest takie moje małe marzenie. Wracam po ciężkim dniu, oglądam pierwszy taniec czy nagranie ślubne przypadkowych osób i mi po prostu jest lepiej. Lubię to oglądać, wyobrażam sobie, jakby było u mnie. Każdy chyba ma prawo mieć jakieś swoje marzenia...

Ja nie wiem czy to co robisz jest normalne. Co innego marzenia, a co innego siedzenie i oglądanie nagrań. Ogarnij się, bo teraz masz praktycznie gwarancję, że jak jakiś facet tworząc z Tobą relację to zobaczy, to zwieje tak, że tylko kurz za nim zobaczysz.

le nie możemy wesela rozliczać tylko w kosztach, ale wesele to przede wszystkim spędzanie czasu z bliskimi dla nas ludźmi a pieniądze to dodatek, chociaż fakt, że mi by było wstyd włożyć jako gościowi do koperty mniej jak 250-300 zł za osobę.

Zdarzyło mi się na wesela przyjść z prezentem, bez koperty. Czy byłam złym gościem? Uważam, że nie. Nigdzie nie ma zapisu, że na wesele musisz przynieść komuś kasę. Tobie może i byłoby wstyd, ale ja naprawdę znam masę osób, które wolą dac prezent. Albo składają się w kilka osób i kupują coś większego np. mikrofalówkę albo ekspres do kawy. Dawanie kasy NIE jest wyrazem szacunku. Nie dawanie kasy NIE jest wyrazem braku szacunku.

Jedni znają same małżeństwa, którym się zwróciło, ja znam same takie, którym się nie zwróciło przy czym nikt na to nie narzekał, bo nie kasa była celem ich wesela.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Ale dziwny watek.
Nie masz chłopaka, a już rozmyślasz o szczegółach wesela?
To nie jest normalne, jesteś całkowicie odrealniona w swych "marzeniach".

35

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Ja tez sobie wyobrazalam sobie swoj slub zanim poznalam meza. A czemu nie? Mozna miec mysli i marzenia i wiedziec czego sie chce.
Duzo roznych scenariuszy przerabialam w glowie na takie wesele zaleznie od mojego wieku.

Kiedy zareczylam sie z moim mezem ruszyly wielkie plany. Glownie pomiedzy mna i moim przyjacielem haha, a nie z moim mezem.
Suknie slubna kupilam doslownie w dwa dni po zareczynach. Szukalam sukni skromnej i lekkiej, ale wtedy zobaczylam nagle dluga do ziemi sukienke cala zrobiona z malenkich cekinow w kolorze szampana. Ta suknia swiecila jak kula dyskotekowa i od razu kupilam wlasnie ta sukienke.
Nasz pierwszy slub, taki tylko dla nas odbyl sie w Sopocie, stojac po kolana w Baltyku. Morze udzielilo nam slubu.
Wszystkie plany na oficjalny slub w koncu nie wyszly i bralam slub bez zadnej rodziny i przyjaciol i bez swiadkow nawet. Na slubie byla ciotka i siostra mojego meza.
Ciotka plakala oczywiscie.
Po slubie zjedlismy obiad w drogiej restauracji i za obiad zaplacila ciotka.
Sukienke ubralam wymarzona tez. Sedzina udzielajaca nam slubu byla w sweterku i w koku.
Po obiedzie poszlismy sami na drinka.

W tym roku w koncu kupujemy sobie obraczki i jak zajdzie taka potrzeba to sobie pozniej zrobimy wesele.

Moim zdaniem trzeba robic co sie chce. Jesli chcesz wesela to dlaczego nie?

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

36

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Winter.Kween napisał/a:

Ja tez sobie wyobrazalam sobie swoj slub zanim poznalam meza. A czemu nie? Mozna miec mysli i marzenia i wiedziec czego sie chce.
?

No wyobrazac sobie slub to może, ale żeby tak szczegolowo planować rozne sprawy? Jak dla mnie podpada to trochę pod obsesję.
Poza tym trochę wygląda to tak, jakby otoczka (slub, wesele) była wazniejsza od związku, milosci, osoby partnera.

37

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Benita72 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Ja tez sobie wyobrazalam sobie swoj slub zanim poznalam meza. A czemu nie? Mozna miec mysli i marzenia i wiedziec czego sie chce.
?

No wyobrazac sobie slub to może, ale żeby tak szczegolowo planować rozne sprawy? Jak dla mnie podpada to trochę pod obsesję.
Poza tym trochę wygląda to tak, jakby otoczka (slub, wesele) była wazniejsza od związku, milosci, osoby partnera.

Tak, masz racje. Obsesyjne ma myslenie i pewnie nie tylko o slubie.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

38 Ostatnio edytowany przez marta2101 (2019-08-30 10:33:38)

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Oj tam. A kto z nas nie ma takich "obsesji". Ja całe życie oglądałam wszystkie wnętrzarskie programy, czasopisma. Wycinalam zdjęcia, robiłam zdjęcia gdy było coś fajnego. Odkad pamiętam zawsze myślałam o tym jak będzie wyglądać mój dom, moja sypialnia, garderoba, biuro. W sklepie mówiłam sobie, o muszę to kupić, przyda się, choć nawet nie mialalm własnego mieszkania. Tutaj autorka ma "obsesje" na temat wesela. Ja swoją obsesję przekształciłam w pracę. Robie wnętrza innym. Autorko może pomyśl o organizacji wesel;) podobno dobry biznes:)

Co do bycia w centrum uwagi... kiedyś też się naoogadalam na mtv "my sweet sixteen" itp. Myślałam sobie, Wow, też tak chce. I zrobiłam imprezę urodzinową na 60 osób. To byla moja 18stka.Nie było warto:) z reguły ludzie idą się napić, najeść, potańczyć,  mając gdzieś czy to solenizatna czy parę młodą. Chyba, że się ma dobrego wodzirej na weselu to może robić tak by być faktycznie w centrum uwagii. Ale ludzie i tak będą uciekac do stolika.

39

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marta2101 napisał/a:

Oj tam. A kto z nas nie ma takich "obsesji". Ja całe życie oglądałam wszystkie wnętrzarskie programy, czasopisma. Wycinalam zdjęcia, robiłam zdjęcia gdy było coś fajnego. Odkad pamiętam zawsze myślałam o tym jak będzie wyglądać mój dom, moja sypialnia, garderoba, biuro. W sklepie mówiłam sobie, o muszę to kupić, przyda się, choć nawet nie mialalm własnego mieszkania. Tutaj autorka ma "obsesje" na temat wesela. Ja swoją obsesję przekształciłam w pracę. Robie wnętrza innym. Autorko może pomyśl o organizacji wesel;) podobno dobry biznes:)

Co do bycia w centrum uwagi... kiedyś też się naoogadalam na mtv "my sweet sixteen" itp. Myślałam sobie, Wow, też tak chce. I zrobiłam imprezę urodzinową na 60 osób. To byla moja 18stka.Nie było warto:) z reguły ludzie idą się napić, najeść, potańczyć,  mając gdzieś czy to solenizatna czy parę młodą. Chyba, że się ma dobrego wodzirej na weselu to może robić tak by być faktycznie w centrum uwagii. Ale ludzie i tak będą uciekac do stolika.


Jednak to co Ty opisujesz brzmi bardziej jak marzenia, a to co ona jako obsesja.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

40

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

chomik9911- masz rację, dziękuję smile

Lady Loka- tak, jest normalne. Nie znam laski, która by nie chciała wyjść za mąż. Znam wiele takich "feministek", które twierdzą, że one do szczęścia facetów nie potrzebują, po co komu facet, że one chcą być same, a potem w rozmowie  wychodzi, że opowiadają o wymarzonej kiecce ślubnej, pierścionku i liście gości, więc no to takie luźne gadanie
Ja nie wiem, czemu tyle piszesz o tych kosztach. Jednym się zwróci innym nie, trudno, ważne, żeby spędzić czas z bliskimi

Benita72- chyba jak większość kobiet smile Moje koleżanki nie mają narzeczonych, chłopaków a mają jakieś tam plany z tym związane, tylko one mówią o tym głośno, ja nie, więc mnie by nikt nawet o to nie podejrzewał, że chcę w ogóle wyjść za mąż

Winter.Kween- chyba każda kobieta o tym myśli, tylko jedna się przyzna a druga nie (ja wśród znajomych słowem nie pisnę, że chcę wesela, jestem taki typ kobiety "macho"). Taki ślub sam na sam też jest super big_smile

marta2101- ooo super smile Ty przekształciłaś to w pracę i to się ceni! Tak, myślałam o organizacji wesel i nie ukrywam, że raczej byłabym w tym dobra.
Co do dużych imprez urodzinowych to zaś ja byłam przeciwna. Ja zrobiłam 18-stkę w domu dla ludzi z mojej szkoły


Ze 2 osoby tu wspominały o obsesji. Tak, to jest obsesja. Mam obsesję na punkcie znalezienia fajnego faceta, wyjścia za mąż, mam obsesję na punkcie skończenia studiów, mam obsesję na punkcie szczęśliwego życia
Ale mam dziwne fetysze wink

Mój kolega ma obsesję na punkcie samochodów, ale dziwny człowiek big_smile

41

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

chomik9911- masz rację, dziękuję smile

Lady Loka- tak, jest normalne. Nie znam laski, która by nie chciała wyjść za mąż. Znam wiele takich "feministek", które twierdzą, że one do szczęścia facetów nie potrzebują, po co komu facet, że one chcą być same, a potem w rozmowie  wychodzi, że opowiadają o wymarzonej kiecce ślubnej, pierścionku i liście gości, więc no to takie luźne gadanie
Ja nie wiem, czemu tyle piszesz o tych kosztach. Jednym się zwróci innym nie, trudno, ważne, żeby spędzić czas z bliskimi

Benita72- chyba jak większość kobiet smile Moje koleżanki nie mają narzeczonych, chłopaków a mają jakieś tam plany z tym związane, tylko one mówią o tym głośno, ja nie, więc mnie by nikt nawet o to nie podejrzewał, że chcę w ogóle wyjść za mąż

Winter.Kween- chyba każda kobieta o tym myśli, tylko jedna się przyzna a druga nie (ja wśród znajomych słowem nie pisnę, że chcę wesela, jestem taki typ kobiety "macho"). Taki ślub sam na sam też jest super big_smile

marta2101- ooo super smile Ty przekształciłaś to w pracę i to się ceni! Tak, myślałam o organizacji wesel i nie ukrywam, że raczej byłabym w tym dobra.
Co do dużych imprez urodzinowych to zaś ja byłam przeciwna. Ja zrobiłam 18-stkę w domu dla ludzi z mojej szkoły


Ze 2 osoby tu wspominały o obsesji. Tak, to jest obsesja. Mam obsesję na punkcie znalezienia fajnego faceta, wyjścia za mąż, mam obsesję na punkcie skończenia studiów, mam obsesję na punkcie szczęśliwego życia
Ale mam dziwne fetysze wink

Mój kolega ma obsesję na punkcie samochodów, ale dziwny człowiek big_smile

Dziwne to nie jest to, ze Ty masz marzenia takie czy inne.
Marzenia to jedno, ale logistyczne zajmowanie sie czyms co jest tak ciezkie do ustalenia bo dotyczy drugiej osoby nie jest normalne. To jest uciekanie od rzeczywistosci, a jezeli cokolwiek w tym Ciebie stresuje to jest to w dodatku dziwne. Oczywiscie ja sobie moge planowac cos co sama wykonam (np kupno mieszkania, studia, praca w jakims zawodzie) z kolei slubu sie samemu nie wykonuje wiec to jest luzne marzenie i plan dopiero z partnerem. A nie, ze Ty sie martwisz co matka Twoja o tym mysli  i po co?
Plnowac z taka pewnoscia ciezko nawet wlasny pogrzeb, a to napewno bedziesz miala.
Dlatego ludzie mowia, ze masz obsesje.


Co do tego, ze ktos nie potrzebuje faceta i lubi zyc samemu. Ja nie potrzebuje i ja lubie zyc sama, uwazam, ze samemu ma sie najlepsze zycie. Jednak slub sobie wyobrazalam bo lubie pstrokate rzeczy i bale lubie wiec pewnie, ze sobie wyobrazalam jak wiele kobiet. W sensie jakies imprezy fajnej, a nie malzenstwa. Wiec to sie nie wyklucza wcale.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

42

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

Lady Loka- tak, jest normalne. Nie znam laski, która by nie chciała wyjść za mąż. Znam wiele takich "feministek", które twierdzą, że one do szczęścia facetów nie potrzebują, po co komu facet, że one chcą być same, a potem w rozmowie  wychodzi, że opowiadają o wymarzonej kiecce ślubnej, pierścionku i liście gości, więc no to takie luźne gadanie
Ja nie wiem, czemu tyle piszesz o tych kosztach. Jednym się zwróci innym nie, trudno, ważne, żeby spędzić czas z bliskimi

Moja Droga, to Ty ciągle piszesz o tym ile to kasy i ile kasy Ci kto powinien potencjalnie dać.
A co do marzeń to tak, marzenia to jedno, ale oglądanie dla relaksu pierwszego tańca obcych ludzi zakrawa bardzo o obsesję.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

43

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Winter.Kween- okey okey rozumiem w pełni Twoje zdanie smile
Izabela Janachowska też miała obsesję, teraz prowadzi 4 programy. Ja do tego na pewno nie dojdę, ale to co powiedziała koleżanka wyżej- może faktycznie zostać wedding plenerką, bo po prostu ten temat mnie ciekawi, lubię o tym rozmawiać, więc czemu nie? Dobrze poradziła koleżanka wyżej
Mój kolega miał obsesję na punkcie samochodów (ale to taką konkretną) i jest mechanikiem, jednym z najlepszych w mieście, ukończył dobre technikum i zarabia teraz na tym sporo kasy.
To ja mam to samo, co Ty. Też sobie wyobrażam fajną imprezę, nie małżeństwo, bo nie mam faceta, więc nie mogę sobie wyobrażać małżeństwa, ale mam konkretny styl sukienek, jakie mi się podobają, muzyka, jedzenie...no nie wiem, może to zespół z odbicia po tym, że nie miałam imprezy na 18stkę i to jakiś wewnętrzny kompleks, ale fakt, lubię bale big_smile

Lady Loka- no bo wszyscy piszą tu, że się nie zwróci, nie zwróci to ja tylko grzecznie odpisuję, że może się zwrócić a może nie, najważniejsza jest dla mnie obecność bliskich. Dlatego jak moja mama mówi o kameralnym obiedzie, a ja mam ilość znajomych przed oczami to jeszcze nie widziałam kameralnego obiadu weselnego na 100 osób (około 100 bo ode mnie by z 50 było minimum jak nie więcej), bo tyle mam bliskich osób, które lubię...
Dlatego zadałam to pytanie- ciekawa Waszych opinii, bo byłam na 2 weselach, gdzie to rodzice dyktowali warunki, dlatego argument "to twoje wesele nie mamy" średnio do mnie przemawia, bo wiem, że może być inaczej (znajoma rodziny wychodziła za mąż, to jej matka zamiast zaprosić znajomych byli pozapraszani wszyscy wujkowie i ciotki z dalekiej rodziny, sąsiedzi z okolicy, matka zrobiła wesele "na pokaz"
Tak jak pisałam wcześniej- mój kolega też miał obsesję na punkcie samochodów, odkąd miał 5 lat. Też mu wszyscy mówili "ale masz obsesję" a teraz jest jednym z najlepszych mechaników w mieście
Może mi kiedyś goście powiedzą "to było najlepsze wesele, na jakim byłam/am" zamiast "ehhh no wódka, tańce, disco polo i nic więcej"

44

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Ale co innego gdybyś swoją obsesję przekłuła na bycie wedding plannerką, a co innego planowanie wesela w momencie, kiedy nie masz najmniejszych perspektyw na to, że będziesz je faktycznie robić.

Gdybyś teraz znalazła faceta, to wesele miałabyś pewnie za min. 3 lata, więc spokojnie pracując odłożysz na tyle, żeby rodzice nie dyktowali Ci warunków.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

45 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-08-31 19:40:32)

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Być może się po kimś powielę:

Efira napisał/a:

Tylko no moja mama dostała np. czajnik, zestaw sztućców, obrus i im się mało co zwróciło, ale no dzisiaj większość osób raczej przynosi kasę...

Od jakiegoś czasu w trendzie jest składanie albo listy prezentów, ktróre młodzi chcieliby otrzymać, albo zdeklarowanie, że interesują was tylko pieniądze jako prezenty. Bardzo dobre rozwiązania to są, nie ma powielonych mikserów i blenderów czy zegarków, a ludzie zaproszeni współdzielą taką listę i ustalają, co kto kupuje. Lub dają tylko kasę, bez obawy że prezent się nie spodoba.

46

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Lady Loka- wiem właśnie, sama nie wiem, co się ze mną dzieje. Szczerze mówiąc nigdy tak nie miałam, Nigdy. Zawsze byłam szarą myszką, która nie znosi bycia w centrum, ale ostatnio mam jakiś zespół z odbicia. Tak na prawdę to mam taką manię od 1,5 miesiąca. Moja jednak koleżanka od 2 lat gada, jak to chce wyjść za mąż, jakie życie bez faceta jest beznadziejne i to się chyba na mnie przerzuca.
Ja właśnie wiem, że coś ze mną nie tak, nawet wiem co- po prostu nigdy nie byłam w związku, takim prawdziwym. Wielu facetów się mną interesuje, ale tylko pod względem łóżkowym, nic poważnego. Dlatego wszyscy piszą "jesteś młoda, znajdziesz sobie kogoś", ale znalezienie kogoś też nie jest takie łatwe wbrew pozorom. Jak sama widzisz piszesz, że jakbym teraz kogoś poznała to ślub za minimum 3 lata. Wbrew pozorom jak nie poznam kogoś przez najbliższe 3 to mogę się nie wyrobić do 30stki, a ja niestety muszę mieć dziecko do 35 roku życia, bo w mojej rodzinie wiele kobiet miało problem z zajściem w ciążę (moja mama też, 8 lat się o mnie z tatą starali) i ja prawdopodobnie będę miała to samo. Z resztą pisałam o tym w innym wątku, więc pewnie o tym wiesz. Dlatego czuję ten wewnętrzny strach, że mogę tego nigdy nie przeżyć, nigdy nie znaleźć właściwej osoby i chyba próbuję to zatuszować właśnie takimi "planami", bo wtedy czuję się....no nie wiem- doroślej? Lepiej? Wiem, że to idiotyczne, jestem pewna, że to tylko wakacyjna obsesja, potem, w roku akademickim pewnie przejdzie, bo nie będzie czasu myśleć o głupotach. Tylko właśnie problem w tym, że moja współlokatorka nie tak dawno się zaręczyła, szuka już sali, chwali się pierścionkiem, szuka sukni....to też mi siada na mózg

marakujka- to można takie coś uwzględnić? Słyszałam, że ludzie piszą, żeby zamiast kwiatków dawać np. losy w totka, zdrapki albo karmę dla zwierząt w schronisku, ale nie wiem, czy takie zaznaczanie, że ktoś chce tylko kasę jest w ogóle taktowne...nie wiem, nie znam się, może faktycznie to dobry pomysł

47

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:

marakujka- to można takie coś uwzględnić? Słyszałam, że ludzie piszą, żeby zamiast kwiatków dawać np. losy w totka, zdrapki albo karmę dla zwierząt w schronisku, ale nie wiem, czy takie zaznaczanie, że ktoś chce tylko kasę jest w ogóle taktowne...nie wiem, nie znam się, może faktycznie to dobry pomysł


Można można. Lotki za kwiaty to też - sama gdzieś tak miałam. I właśnie pieniądze zamiast.
Co do taktu, to  w moim odczuciu jest to ok. Tzn. wiadomo że od listy elegantsze są pieniądze, ale sama lista konkretnych prezentów jest lepsza niż dowolność, bo zarówno młodzi będą się bardziej cieszyć z czegoś, co sami chcieliby dostać, jak i osoba kupująca będzie miała pewność, że prezent im się spodoba. Oraz odpada myślenie, co by tutaj kupić, łażenie i szukanie oraz - finalnie - powielenie prezenta.
A wiadomo - gusta są różne, więc ta lista lub kasa są najlepszym rozwiązaniem... wręcz pełna standaryzacja.

48

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marakujka napisał/a:
Efira napisał/a:

marakujka- to można takie coś uwzględnić? Słyszałam, że ludzie piszą, żeby zamiast kwiatków dawać np. losy w totka, zdrapki albo karmę dla zwierząt w schronisku, ale nie wiem, czy takie zaznaczanie, że ktoś chce tylko kasę jest w ogóle taktowne...nie wiem, nie znam się, może faktycznie to dobry pomysł


Można można. Lotki za kwiaty to też - sama gdzieś tak miałam. I właśnie pieniądze zamiast.
Co do taktu, to  w moim odczuciu jest to ok. Tzn. wiadomo że od listy elegantsze są pieniądze, ale sama lista konkretnych prezentów jest lepsza niż dowolność, bo zarówno młodzi będą się bardziej cieszyć z czegoś, co sami chcieliby dostać, jak i osoba kupująca będzie miała pewność, że prezent im się spodoba. Oraz odpada myślenie, co by tutaj kupić, łażenie i szukanie oraz - finalnie - powielenie prezenta.
A wiadomo - gusta są różne, więc ta lista lub kasa są najlepszym rozwiązaniem... wręcz pełna standaryzacja.

Właśnie ja też daję zawsze pieniądze, bo to w sumie najlepsze rozwiązanie dla państwa młodych, ale no nie wiem, jak ludzie to odbierają, bo spotkałam się właśnie totolotki zamiast kwiatów, ale zastanawiałam się kiedyś, czy wypada pisać wprost o kasie, ale w sumie racja, przynajmniej każdy będzie miał pewność, że dał coś, co się spodoba

49

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Dla mnie osobiście pisanie wierszyka, że chce się dostać kasę jest nie na miejscu. Coś zamiast kwiatów - tak, bo generalnie np po moim weselu miałabym problem z przechowaniem kwiatów, nie miałabym na nie miejsca i szkoda wtedy wywalać na to pieniądze. My napisaliśmy prośbę, że jeśli ktoś chce nam wręczyć kwiaty to prosimy o jakiś alkohol lub słodycz. 2 lata później jeszcze mieliśmy pełny barek..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

50

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
chomik9911 napisał/a:

Dla mnie osobiście pisanie wierszyka, że chce się dostać kasę jest nie na miejscu. Coś zamiast kwiatów - tak, bo generalnie np po moim weselu miałabym problem z przechowaniem kwiatów, nie miałabym na nie miejsca i szkoda wtedy wywalać na to pieniądze. My napisaliśmy prośbę, że jeśli ktoś chce nam wręczyć kwiaty to prosimy o jakiś alkohol lub słodycz. 2 lata później jeszcze mieliśmy pełny barek..

A to wcale nie musi być wierszyk. Może być "po normalnemu" - zdanie oznajmujące lub oznajmująco-przypuszczajace. O. Nie trza uprawiać cyrku na tych karteczkach.

51

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marakujka napisał/a:
chomik9911 napisał/a:

Dla mnie osobiście pisanie wierszyka, że chce się dostać kasę jest nie na miejscu. Coś zamiast kwiatów - tak, bo generalnie np po moim weselu miałabym problem z przechowaniem kwiatów, nie miałabym na nie miejsca i szkoda wtedy wywalać na to pieniądze. My napisaliśmy prośbę, że jeśli ktoś chce nam wręczyć kwiaty to prosimy o jakiś alkohol lub słodycz. 2 lata później jeszcze mieliśmy pełny barek..

A to wcale nie musi być wierszyk. Może być "po normalnemu" - zdanie oznajmujące lub oznajmująco-przypuszczajace. O. Nie trza uprawiać cyrku na tych karteczkach.

Jedna blogerka (tematyka włosowa) nie tak dawno (w maju) wychodziła za mąż i napisała wiele postów o tematyce ślubnej, w jednym było o wypisywaniu zaproszeń i napisała tam, że nietaktem jest napisanie, że życzy się pieniędzy, natomiast można zaznaczyć, jaki jest wymagany dress code, chociaż dla mnie to bez sensu, bo ja bym wolała, żeby mi młoda para powiedziała, czego potrzebują, ale nie mówili mi, jak się ubierać, ale no ta blogerka podobno to konsultowała z kimś od savoir vivre
Podałabym linka do tego posta, ale nie wiem, czy tu można, bo w regulaminie chyba było, że nie, ale nazwa bloga to blondhaircare a nazwa postu: weselny svoire vivre- jak wypisać i wręczyć zaproszenia czy coś takiego, wpisane w google na pewno wyskoczy

52

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:
marakujka napisał/a:
chomik9911 napisał/a:

Dla mnie osobiście pisanie wierszyka, że chce się dostać kasę jest nie na miejscu. Coś zamiast kwiatów - tak, bo generalnie np po moim weselu miałabym problem z przechowaniem kwiatów, nie miałabym na nie miejsca i szkoda wtedy wywalać na to pieniądze. My napisaliśmy prośbę, że jeśli ktoś chce nam wręczyć kwiaty to prosimy o jakiś alkohol lub słodycz. 2 lata później jeszcze mieliśmy pełny barek..

A to wcale nie musi być wierszyk. Może być "po normalnemu" - zdanie oznajmujące lub oznajmująco-przypuszczajace. O. Nie trza uprawiać cyrku na tych karteczkach.

Jedna blogerka (tematyka włosowa) nie tak dawno (w maju) wychodziła za mąż i napisała wiele postów o tematyce ślubnej, w jednym było o wypisywaniu zaproszeń i napisała tam, że nietaktem jest napisanie, że życzy się pieniędzy, natomiast można zaznaczyć, jaki jest wymagany dress code, chociaż dla mnie to bez sensu, bo ja bym wolała, żeby mi młoda para powiedziała, czego potrzebują, ale nie mówili mi, jak się ubierać, ale no ta blogerka podobno to konsultowała z kimś od savoir vivre
Podałabym linka do tego posta, ale nie wiem, czy tu można, bo w regulaminie chyba było, że nie, ale nazwa bloga to blondhaircare a nazwa postu: weselny svoire vivre- jak wypisać i wręczyć zaproszenia czy coś takiego, wpisane w google na pewno wyskoczy

To już nie spytam, czy dostała dziesięć takich samych suszarek. wink
W pewnych kwestiach jednak nie ma ona tak do końca racji.

53

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marakujka napisał/a:
Efira napisał/a:
marakujka napisał/a:

A to wcale nie musi być wierszyk. Może być "po normalnemu" - zdanie oznajmujące lub oznajmująco-przypuszczajace. O. Nie trza uprawiać cyrku na tych karteczkach.

Jedna blogerka (tematyka włosowa) nie tak dawno (w maju) wychodziła za mąż i napisała wiele postów o tematyce ślubnej, w jednym było o wypisywaniu zaproszeń i napisała tam, że nietaktem jest napisanie, że życzy się pieniędzy, natomiast można zaznaczyć, jaki jest wymagany dress code, chociaż dla mnie to bez sensu, bo ja bym wolała, żeby mi młoda para powiedziała, czego potrzebują, ale nie mówili mi, jak się ubierać, ale no ta blogerka podobno to konsultowała z kimś od savoir vivre
Podałabym linka do tego posta, ale nie wiem, czy tu można, bo w regulaminie chyba było, że nie, ale nazwa bloga to blondhaircare a nazwa postu: weselny svoire vivre- jak wypisać i wręczyć zaproszenia czy coś takiego, wpisane w google na pewno wyskoczy

To już nie spytam, czy dostała dziesięć takich samych suszarek. wink
W pewnych kwestiach jednak nie ma ona tak do końca racji.

Też mi się tak wydaje. Jakbym ja dostała na zaproszeniu prośbę, że młodzi wolą kasę to bym się ucieszyła, bo lepiej dać coś trafionego, niż potem żałować, ale jakby mi ktoś mówił, jak mam się ubrać, to bym się wkurzyła
Z resztą nie trzeba pisać "dawać kasę", można napisać, że prosimy nie przynosić wyposażenia do domu, to powinno dać do zrozumienia, a nie jest takie wprost a dodatkowo zasugerować podczas wizyty, żeby nie przynosić żadnych czajników itp
Nikt znowu nie jest głupi
A ta blogerka generalnie ma dziwne zasady, bo pisała, że jak zapraszamy kuzynów z jednej linii to trzeba zaprosić wszystkich, bo to niemiło jednych zapraszać a drugich nie, a ja się z tym nie zgadzam, bo jeśli mamy 10 kuzynów z jednej linii a utrzymujemy kontakt tylko np. z 3 z nich to jaki jest sens zapraszać pozostałe 7, których nie widzieliśmy od 10 lat? Bo tak wypada? To bez sensu, i nie ważne, że tak mówi savoir vivre

54

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
Efira napisał/a:
marakujka napisał/a:
Efira napisał/a:

Jedna blogerka (tematyka włosowa) nie tak dawno (w maju) wychodziła za mąż i napisała wiele postów o tematyce ślubnej, w jednym było o wypisywaniu zaproszeń i napisała tam, że nietaktem jest napisanie, że życzy się pieniędzy, natomiast można zaznaczyć, jaki jest wymagany dress code, chociaż dla mnie to bez sensu, bo ja bym wolała, żeby mi młoda para powiedziała, czego potrzebują, ale nie mówili mi, jak się ubierać, ale no ta blogerka podobno to konsultowała z kimś od savoir vivre
Podałabym linka do tego posta, ale nie wiem, czy tu można, bo w regulaminie chyba było, że nie, ale nazwa bloga to blondhaircare a nazwa postu: weselny svoire vivre- jak wypisać i wręczyć zaproszenia czy coś takiego, wpisane w google na pewno wyskoczy

To już nie spytam, czy dostała dziesięć takich samych suszarek. wink
W pewnych kwestiach jednak nie ma ona tak do końca racji.

Też mi się tak wydaje. Jakbym ja dostała na zaproszeniu prośbę, że młodzi wolą kasę to bym się ucieszyła, bo lepiej dać coś trafionego, niż potem żałować, ale jakby mi ktoś mówił, jak mam się ubrać, to bym się wkurzyła
Z resztą nie trzeba pisać "dawać kasę", można napisać, że prosimy nie przynosić wyposażenia do domu, to powinno dać do zrozumienia, a nie jest takie wprost a dodatkowo zasugerować podczas wizyty, żeby nie przynosić żadnych czajników itp
Nikt znowu nie jest głupi
A ta blogerka generalnie ma dziwne zasady, bo pisała, że jak zapraszamy kuzynów z jednej linii to trzeba zaprosić wszystkich, bo to niemiło jednych zapraszać a drugich nie, a ja się z tym nie zgadzam, bo jeśli mamy 10 kuzynów z jednej linii a utrzymujemy kontakt tylko np. z 3 z nich to jaki jest sens zapraszać pozostałe 7, których nie widzieliśmy od 10 lat? Bo tak wypada? To bez sensu, i nie ważne, że tak mówi savoir vivre


Z tymi kuzynami, to można zadać pytanie takie: a jaki jest sens wesela?

55

Odp: Czy warto organizować wesele (długi opis)?
marakujka napisał/a:
Efira napisał/a:
marakujka napisał/a:

To już nie spytam, czy dostała dziesięć takich samych suszarek. wink
W pewnych kwestiach jednak nie ma ona tak do końca racji.

Też mi się tak wydaje. Jakbym ja dostała na zaproszeniu prośbę, że młodzi wolą kasę to bym się ucieszyła, bo lepiej dać coś trafionego, niż potem żałować, ale jakby mi ktoś mówił, jak mam się ubrać, to bym się wkurzyła
Z resztą nie trzeba pisać "dawać kasę", można napisać, że prosimy nie przynosić wyposażenia do domu, to powinno dać do zrozumienia, a nie jest takie wprost a dodatkowo zasugerować podczas wizyty, żeby nie przynosić żadnych czajników itp
Nikt znowu nie jest głupi
A ta blogerka generalnie ma dziwne zasady, bo pisała, że jak zapraszamy kuzynów z jednej linii to trzeba zaprosić wszystkich, bo to niemiło jednych zapraszać a drugich nie, a ja się z tym nie zgadzam, bo jeśli mamy 10 kuzynów z jednej linii a utrzymujemy kontakt tylko np. z 3 z nich to jaki jest sens zapraszać pozostałe 7, których nie widzieliśmy od 10 lat? Bo tak wypada? To bez sensu, i nie ważne, że tak mówi savoir vivre


Z tymi kuzynami, to można zadać pytanie takie: a jaki jest sens wesela?

Właśnie to takie stereotypowe myślenie "zaproszę ciotkę, której nie widziałem 10 lat, bo wypada". A ja uważam, że zapraszamy kogoś, z kim utrzymujemy kontakt a rodziny się nie wybiera, nie musimy jej lubić

Posty [ 1 do 55 z 60 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Czy warto organizować wesele (długi opis)?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018