Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Temat: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Hej! Poznałam chłopaka, o którym mowa jakoś w kwietniu, przez internet. Po jakimś czasie się spotkaliśmy, było naprawdę miło. Ostatnio było nasze czwarte spotkanie. Dodam też, że możemy się spotykać tylko w weekendy, dlatego że on od poniedziałku do czwartku pracuje za granicą. Ustaliliśmy, że będą to soboty. Teraz nadchodzi długi weekend, więc oczywiste było dla mnie to, że skoro wraca do Pl wcześniej, to spędzimy ze sobą więcej czasu np. jakieś dwa dni. Zaproponowałam, a on, że nie i, że dla niego jeden dzień wystarczy, bo nie mieszkam blisko i, że on ma też inne rzeczy do zrobienia itd. No to zaproponowałam nocleg, to zaczął wymyślać, że nie bo ja wynajmuję pokój i on się będzie krępował, bo współlokatorki (ale na ostatnim spotkaniu podczas seksu nie widziałam, żeby się krępował). Wdaliśmy się w dość ostrą dyskusje, bo moje potrzeby zostały zlane. Zapytałam go czy w ogóle mu zależy. Usłyszałam, że nie wie, bo dopiero się poznajemy i, że gdybym kazała mu się określać to powiedziałby, że mu nie zależy... Kurde, no wychodzę z założenia, że na tym etapie już chyba się wie takie rzeczy. Nie wiem co robić... nie chcę tego kończyć, ale obawiam się, że się nie dogadamy. Chyba się z nim spotkam i pogadam, ewentualnie zakończę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Służysz za pogotowie seksualnie. Czego nie rozumiesz...

3

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Hmmm... niedawno przewalała się tu dyskusja, w której ileś pań twierdziło że nawet i po 2 miesiącach kobieta nie musi wiedziec czy już jej zależy czy nie i jest to całkowicie normalne. Tutaj facet na etapie czwartego spotkania nie jest pewien (tym bardziej że już sama idea poznawania drugiej połówki przez net nie ma w sobie tego płomienia i gwałtowności co podobne relacje na etapie dwudziestu kilku lat zawarte wyłącznie "na żywo" np. na studiach, bo tu jednak wchodzi element spokojnej oceny, może nawet pewnej kalkulacji) i już się po nim jedzie jak po psie? wink

4

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:

Służysz za pogotowie seksualnie. Czego nie rozumiesz...

No tak znowu ta paskudna męska chuć. smile A nie mógł tak po kobiecemu tego nie poczuć? smile

5 Ostatnio edytowany przez KochającWilki (2023-06-05 08:42:09)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Piszesz, że Twoje potrzeby zostały zlane. A co z jego potrzebami? Może on ma potrzebę spędzenia większej ilości czasu z rodziną czy znajomymi? Albo odpoczynku po prostu, w samotności? Pomyślałaś o tym?

Poza tym mam wrażenie, że Wasza relacja to klasyczny przykład sytuacji, w której szybko pojawia się seks i jedna strona zaczyna sobie wkręcać, że to oznacza coś poważnego. Jak widać spotykasz się z kimś, kto prędzej pójdzie z kobietą do łóżka (ryzykując ciążę czy choroby weneryczne), nim zacznie mieć co do niej jakieś poważniejsze i bardziej odpowiedzialne plany. Budowanie na czymś takim trwałej relacji jest jak budowanie pałacu z paździerzu - niby można, ale ani to trwałe, ani ładne, ani dzieciom nie będzie w tym dobrze.
Zanim więc weźmiesz chłopa na "poważną rozmowę", usiądź i zastanów się, czego chcesz od życia i relacji z drugą osobą, i dlaczego w ogóle wchodzisz w związek z kimś, kogo uczuć nawet nie jesteś pewna.

6

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

Służysz za pogotowie seksualnie. Czego nie rozumiesz...

No tak znowu ta paskudna męska chuć. smile A nie mógł tak po kobiecemu tego nie poczuć? smile

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

7

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

Służysz za pogotowie seksualnie. Czego nie rozumiesz...

No tak znowu ta paskudna męska chuć. smile A nie mógł tak po kobiecemu tego nie poczuć? smile

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

No czekaj... czy ty czasem nie byłaś w tej grupie, która popierała wersję że nawet jeśli kobieta z kimś poszła do łóżka, to nie jest równoznaczne z takimi rzeczami jak to że coś czuje, że jest skłonna wejść w związek z tym facetem czy że już uznaje że mają siebie na wyłączność? big_smile

8

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
KochającWilki napisał/a:

Piszesz, że Twoje potrzeby zostały zlane. A co z jego potrzebami? Może on ma potrzebę spędzenia większej ilości czasu z rodziną czy znajomymi? Albo odpoczynku po prostu, w samotności? Pomyślałaś o tym?

Poza tym mam wrażenie, że Wasza relacja to klasyczny przykład sytuacji, w której szybko pojawia się seks i jedna strona zaczyna sobie wkręcać, że to oznacza coś poważnego. Jak widać spotykasz się z kimś, kto prędzej pójdzie z kobietą do łóżka (ryzykując ciążę czy choroby weneryczne), nim zacznie mieć co do niej jakieś poważniejsze i bardziej odpowiedzialne plany. Budowanie na czymś takim trwałej relacji jest jak budowanie pałacu z paździerzu - niby można, ale ani to trwałe, ani ładne, ani dzieciom nie będzie w tym dobrze.
Zanim więc weźmiesz chłopa na "poważną rozmowę", usiądź i zastanów się, czego chcesz od życia i relacji z drugą osobą, i dlaczego w ogóle wchodzisz w związek z kimś, kogo uczuć nawet nie jesteś pewna.

Z pierwszą częścią się zgadzam: dla faceta to może byc jedyna szansa na rodzinne spotkanie (przecież pracuje za granicą), a autorka już chce zagarnąc cały długi weekend (albo sporą jego częśc) dla siebie. To było dopiero czwarte spotkanie...

Jeśli chodzi o seks, to w ogóle nie widziałem wzmianki o tym że już był, tak jakby co. Zresztą dokąd z tym czekać? Dla mnie na przykład to bardzo ważny element związku i nie wyobrażam sobie bycia z kimś, z kim by mi seks nie pasował (a czekać do ślubu... no w tej dziedzinie kupowanie kota w worku absolutnie odpada).

9

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:
M!ri napisał/a:
Legat napisał/a:

No tak znowu ta paskudna męska chuć. smile A nie mógł tak po kobiecemu tego nie poczuć? smile

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

No czekaj... czy ty czasem nie byłaś w tej grupie, która popierała wersję że nawet jeśli kobieta z kimś poszła do łóżka, to nie jest równoznaczne z takimi rzeczami jak to że coś czuje, że jest skłonna wejść w związek z tym facetem czy że już uznaje że mają siebie na wyłączność? big_smile

No właśnie: kobieta. Co doskonale widać w tym wątku. Autorce wydaje się coś ich łączy, a on tylko zaruchał, i tak właściwie to mu nie zależy.

10 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-06-05 09:38:46)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

No czekaj... czy ty czasem nie byłaś w tej grupie, która popierała wersję że nawet jeśli kobieta z kimś poszła do łóżka, to nie jest równoznaczne z takimi rzeczami jak to że coś czuje, że jest skłonna wejść w związek z tym facetem czy że już uznaje że mają siebie na wyłączność? big_smile

No właśnie: kobieta. Co doskonale widać w tym wątku. Autorce wydaje się coś ich łączy, a on tylko zaruchał, i tak właściwie to mu nie zależy.

M!ri, twoja odpowiedź daje mi podstawy do podejrzeń że albo niezbyt dokładnie przeczytałaś to co napisałem albo prawo do niebycia pewnym na tym etapie rezerwujesz wyłącznie dla kobiet (jeśli tak, to jesteś w błędzie).

11

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:

No właśnie: kobieta. Co doskonale widać w tym wątku. Autorce wydaje się coś ich łączy, a on tylko zaruchał, i tak właściwie to mu nie zależy.

Ona też tylko zaruchała, a wyobraża sobie jakby to był już jej narzeczony i zaczyna wymagać i narzucać swoja wolę.
Jak facet mądry (a na takiego wygląda), to po cichu się wycofa.

12

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Gdyby facet powiedzial Ci na pierwszej randce: "w dupie mam twoje uczucia, chce zyc na wlasnych zasadach i mam wazniejsze tematy od Ciebie" to bys kontynuowala z nim znajomosc?

Najpierw powiedzial Ci co musial aby osiagnac to co chcial osiagnac a teraz Ci mowi swoimi slowami i akcjami dokladnie: "w dupie mam twoje uczucia, chce zyc na wlasnych zasadach i mam wazniejsze tematy od Ciebie".
Powinnas zrobic to samo co zrobilabys gdyby powiedzial Ci to na pierwszym spotkaniu.

13

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

Ty już przed zjedzeniem kawałka placka wiesz, że ci nie smakuje?

14 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-05 09:53:34)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

Ty już przed zjedzeniem kawałka placka wiesz, że ci nie smakuje?

Jesli przedstawiona przez Ciebie analogia nie jest dla Ciebie absurdem to sugerujesz, ze patrzac na kobiete widzisz tylko maszyne do ruchania.
Wspolczuje.

15

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:
M!ri napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

No czekaj... czy ty czasem nie byłaś w tej grupie, która popierała wersję że nawet jeśli kobieta z kimś poszła do łóżka, to nie jest równoznaczne z takimi rzeczami jak to że coś czuje, że jest skłonna wejść w związek z tym facetem czy że już uznaje że mają siebie na wyłączność? big_smile

No właśnie: kobieta. Co doskonale widać w tym wątku. Autorce wydaje się coś ich łączy, a on tylko zaruchał, i tak właściwie to mu nie zależy.

M!ri, twoja odpowiedź daje mi podstawy do podejrzeń że albo niezbyt dokładnie przeczytałaś to co napisałem albo prawo do niebycia pewnym na tym etapie rezerwujesz wyłącznie dla kobiet (jeśli tak, to jesteś w błędzie).

Czyli twierdzisz że podejscie i odbiór sexu nie różni się w zależności od płci?

16

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
JohnyBravo777 napisał/a:

Jesli przedstawiona przez Ciebie analogia nie jest dla Ciebie absurdem to sugerujesz, ze patrzac na kobiete widzisz tylko maszyne do ruchania.
Wspolczuje.

Ty wypowiadasz te słowa nie ja. One tobie świadczą i to twój problem. Warto się nad tym zastanowić.

17

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

Jak się nic nie czuje to mówi się o tym przed łóżkiem, aby sprawa była jasna.

Ty już przed zjedzeniem kawałka placka wiesz, że ci nie smakuje?


Ona pisze o uczuciach, nie o seksie, w znaczeniu, ze przed seksem wie się już jakie sie ma uczucia wzgledem kogoś (kogos się lubi, nie lubi, nie znosi, albo sie kimś fascynuje, albo lubi po kumpelsku czy działa się sobie na nerwy).

18

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
M!ri napisał/a:

No właśnie: kobieta. Co doskonale widać w tym wątku. Autorce wydaje się coś ich łączy, a on tylko zaruchał, i tak właściwie to mu nie zależy.

M!ri, twoja odpowiedź daje mi podstawy do podejrzeń że albo niezbyt dokładnie przeczytałaś to co napisałem albo prawo do niebycia pewnym na tym etapie rezerwujesz wyłącznie dla kobiet (jeśli tak, to jesteś w błędzie).

Czyli twierdzisz że podejscie i odbiór sexu nie różni się w zależności od płci?

W ostatnich latach na podstawie obserwacji (a także relacji stąd i z Kafeterii) do takiego właśnie wniosku dochodzę.

19

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Ehh
Kobiety są naprawdę dziwne.
Facet wprost zapytany, mówi że mu nie zależy, a ta jeszcze się zastanawia.
Miri dobrze to opisała: robiłaś za pogotowie seksualne.
Bądźmy poważni: na tym etapie znajomości,(4spotkania ) wszystko buzuje, motylki w brzuchu, wyczekiwanie spotkania, podniecenie.
A on wybiera rodzinny obiad.
Chyba że przy tym stole siedzą również jego dzieci i żona.
I dwu dniowe zniknięcie, mogło by być podejrzane

20 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-06-05 11:37:11)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Szeptuch napisał/a:

Ehh
Kobiety są naprawdę dziwne.
Facet wprost zapytany, mówi że mu nie zależy, a ta jeszcze się zastanawia.
Miri dobrze to opisała: robiłaś za pogotowie seksualne.
Bądźmy poważni: na tym etapie znajomości,(4spotkania ) wszystko buzuje, motylki w brzuchu, wyczekiwanie spotkania, podniecenie.
A on wybiera rodzinny obiad.
Chyba że przy tym stole siedzą również jego dzieci i żona.
I dwu dniowe zniknięcie, mogło by być podejrzane

Szeptuch, no z drugiej strony jedno jest praktycznie dość oczywiste: wielkiej chemii to on nie czuje w tym momencie. Natomiast może być tak że z jakichś względów on chce temu dać trochę czasu by się upewnić co do decyzji.

A na wielkie motylki to Ty przy znajomościach z portalu nie licz: nie ten etap, Noe ta sceneria, nie ten wiek.

21

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:

Szeptuch, no z drugiej strony jedno jest praktycznie dość oczywiste: wielkiej chemii to on nie czuje w tym momencie. Natomiast może być tak że z jakichś względów on chce temu dać trochę czasu by się upewnić co do decyzji.

czyt. chce zobaczyć czy nie trafi się lepsza opcja.

Nowe_otwarcie napisał/a:

A na wielkie motylki to Ty przy znajomościach z portalu nie licz: nie ten etap, Noe ta sceneria, nie ten wiek.

Podzieliłeś się tą złotą myślą ze swoją czy bałeś się, że dostaniesz kopa w d?

22

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ehh
Kobiety są naprawdę dziwne.
Facet wprost zapytany, mówi że mu nie zależy, a ta jeszcze się zastanawia.
Miri dobrze to opisała: robiłaś za pogotowie seksualne.
Bądźmy poważni: na tym etapie znajomości,(4spotkania ) wszystko buzuje, motylki w brzuchu, wyczekiwanie spotkania, podniecenie.
A on wybiera rodzinny obiad.
Chyba że przy tym stole siedzą również jego dzieci i żona.
I dwu dniowe zniknięcie, mogło by być podejrzane

Szeptuch, no z drugiej strony jedno jest praktycznie dość oczywiste: wielkiej chemii to on nie czuje w tym momencie. Natomiast może być tak że z jakichś względów on chce temu dać trochę czasu by się upewnić co do decyzji.

A na wielkie motylki to Ty przy znajomościach z portalu nie licz: nie ten etap, Noe ta sceneria, nie ten wiek.

Witamy eksperta big_smile Co tam u dzikiej kotki? big_smile

23

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:

czyt. chce zobaczyć czy nie trafi się lepsza opcja.

Albo czy ta po lepszym poznaniu się czasem nie odpali.

M!ri napisał/a:

Podzieliłeś się tą złotą myślą ze swoją czy bałeś się, że dostaniesz kopa w d?

Może łopatologicznie, bo widzę że uparłaś się na łapanie za poszczególne słówka. Chemia może być w różnym stopniu: żadna lub słaba (jak pewnie w wypadku faceta autorki), całkiem niezła i motylki odbierające rozum. Ten ostatni wariant z reguły wyłącza całkiem myślenie, planowanie i instynkt samozachowawczy (uprzedzając pytanie kafeteryjnego głąba, który się tu zarejestrował: piszę tu o czym innym niż np. o wypadku kogoś skrajnie sponiewieranego i z depresją, kto rozpaczliwie potrzebuje ciepła i leci jak ćma w ogień gdy ktoś mu to obieca), ale będzie naturalnie ograniczany u kogoś po przejściach i w scenerii portalu randkowego (gdzie siłą rzeczy muszą być pewne kslkulacje, gdzie przez naturę tego miejsca jest mniej niewiadomych i więcej trzeźwego wyboru. Choć wciąż dana osoba musi się podobać, bo bez tego nie pójdzie wink

24

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:

portalu randkowego ... gdzie ... jest mniej niewiadomych i więcej trzeźwego wyboru.

Hmm... na portalu randkowym to nawet nie wiesz jak dana osoba w rzeczywistosci wyglada.
Pomijajac juz kompletne scamy, gdzie ktos ma nawet inna plec lub robi sobie eksperymenty spoleczne.

Wyglada to jak argument dorabiany na sile a nie cos do czego bys doszedl bez potrzeby obrony innej opinii.

25 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-06-05 12:50:02)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
JohnyBravo777 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

portalu randkowego ... gdzie ... jest mniej niewiadomych i więcej trzeźwego wyboru.

Hmm... na portalu randkowym to nawet nie wiesz jak dana osoba w rzeczywistosci wyglada.
Pomijajac juz kompletne scamy, gdzie ktos ma nawet inna plec lub robi sobie eksperymenty spoleczne.

Wyglada to jak argument dorabiany na sile a nie cos do czego bys doszedl bez potrzeby obrony innej opinii.

Niezupełnie. Zwróć uwagę że na portalu nie ma impulsu, a jednocześnie w odróżnieniu od realu nie musisz się domyślać czy dana babka jest wolna i czy chce relacji, bo po to tam weszła! Dalej: musi napisać coś o sobie, więc na tej podstawie chcąc nie chcąc już dokonujesz wstępnej odsiewki i to niezależnie od tego czy podane dane są prawdziwe. Ergo: siłą rzeczy już na wstępie masz tu jakąś kalkulację, a co za tym idzie (też chcąc nie chcąc) eliminowany jest element spontaniczności (który jak się dobrze przyjrzeć często współistnieje z motylkami). Takie są fakty. Ktoś może powiedzieć że to podobna różnica jak między diamentami kopalnymi i syntetycznymi. To po prostu w miarę chłodna analiza rzeczywistości portalowej przeprowadzona już z pewnej perspektywy (dokładnie co.najmniej 16 miesiecy).

26

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Tak sobie przeczytałem drugi wątek i widzę, że dziwacznie historia się powtarza, jak w poprzednim roku. Ogromna chęć wręcz walka o męską uwagę i wybranie faceta, który wyjeżdża zagranicę do pracy.

27

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:

Hej! Poznałam chłopaka, o którym mowa jakoś w kwietniu, przez internet. Po jakimś czasie się spotkaliśmy, było naprawdę miło. Ostatnio było nasze czwarte spotkanie. Dodam też, że możemy się spotykać tylko w weekendy, dlatego że on od poniedziałku do czwartku pracuje za granicą. Ustaliliśmy, że będą to soboty. Teraz nadchodzi długi weekend, więc oczywiste było dla mnie to, że skoro wraca do Pl wcześniej, to spędzimy ze sobą więcej czasu np. jakieś dwa dni. Zaproponowałam, a on, że nie i, że dla niego jeden dzień wystarczy, bo nie mieszkam blisko i, że on ma też inne rzeczy do zrobienia itd. No to zaproponowałam nocleg, to zaczął wymyślać, że nie bo ja wynajmuję pokój i on się będzie krępował, bo współlokatorki (ale na ostatnim spotkaniu podczas seksu nie widziałam, żeby się krępował). Wdaliśmy się w dość ostrą dyskusje, bo moje potrzeby zostały zlane. Zapytałam go czy w ogóle mu zależy. Usłyszałam, że nie wie, bo dopiero się poznajemy i, że gdybym kazała mu się określać to powiedziałby, że mu nie zależy... Kurde, no wychodzę z założenia, że na tym etapie już chyba się wie takie rzeczy. Nie wiem co robić... nie chcę tego kończyć, ale obawiam się, że się nie dogadamy. Chyba się z nim spotkam i pogadam, ewentualnie zakończę.

Tak naprawdę, to on już zakończył... Tylko Ty nie przyjmujesz do wiadomości.

28

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
wieka napisał/a:
brunetka1805 napisał/a:

Hej! Poznałam chłopaka, o którym mowa jakoś w kwietniu, przez internet. Po jakimś czasie się spotkaliśmy, było naprawdę miło. Ostatnio było nasze czwarte spotkanie. Dodam też, że możemy się spotykać tylko w weekendy, dlatego że on od poniedziałku do czwartku pracuje za granicą. Ustaliliśmy, że będą to soboty. Teraz nadchodzi długi weekend, więc oczywiste było dla mnie to, że skoro wraca do Pl wcześniej, to spędzimy ze sobą więcej czasu np. jakieś dwa dni. Zaproponowałam, a on, że nie i, że dla niego jeden dzień wystarczy, bo nie mieszkam blisko i, że on ma też inne rzeczy do zrobienia itd. No to zaproponowałam nocleg, to zaczął wymyślać, że nie bo ja wynajmuję pokój i on się będzie krępował, bo współlokatorki (ale na ostatnim spotkaniu podczas seksu nie widziałam, żeby się krępował). Wdaliśmy się w dość ostrą dyskusje, bo moje potrzeby zostały zlane. Zapytałam go czy w ogóle mu zależy. Usłyszałam, że nie wie, bo dopiero się poznajemy i, że gdybym kazała mu się określać to powiedziałby, że mu nie zależy... Kurde, no wychodzę z założenia, że na tym etapie już chyba się wie takie rzeczy. Nie wiem co robić... nie chcę tego kończyć, ale obawiam się, że się nie dogadamy. Chyba się z nim spotkam i pogadam, ewentualnie zakończę.

Tak naprawdę, to on już zakończył... Tylko Ty nie przyjmujesz do wiadomości.

Albo (widząc jej zaangażowanie ) nie wie jak jej powiedzieć że nie pykło i to tak by ją jak najmniej zranić.

29 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-05 13:20:29)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Nowe_otwarcie napisał/a:

Ergo: siłą rzeczy już na wstępie masz tu jakąś kalkulację, a co za tym idzie (też chcąc nie chcąc) eliminowany jest element spontaniczności (który jak się dobrze przyjrzeć często współistnieje z motylkami).

Z kalkulacja i wieksza iloscia (niekoniecznie wiarygodnych ale nadal...) danych do kalkulacji sie zgodze.
Czy fakt wykonania kalkulacji wplywa na subiektywna atrakcyjnosc danego partnera w rzeczywistosci?
Nie widze zadnego powodu aby tak bylo.

Natomiast widze inne zjawisko, ktore byloby spojne z twoimi obserwacjami - poziom aspiracji.
Jesli druga osoba z ktora sie spotykasz prezentuje sie w rzeczywistosci znacznie korzystniej niz na zdjeciach i po opisie (na podstawie, ktorych zdecydowales sie na spotkanie i ustawiles swoje oczekiwania) to bedziesz odczuwal silne, pozytywne uczucie zwiazane z pozytywna niespodzianka (przy towarzyszacym mu skoku dopaminy).
Jesli natomiast - jak to w praktyce bywa czesciej - druga osoba w rzeczywistosci prezentuje sie gorzej niz oczekiwales na podstawie profilu i rozmowy w internecie to bedziesz zawiedziony nawet gdyby byla obiektywnie bardzo atrakcyjna (bo twoj poziom aspiracji / oczekiwan ustawiony byl wyzej).
Co z kolei uniemozliwia uczucie "motylkow xD".

Powyzsze z kolei niesie rozsadna rade dla autorki aby poddala krytyce na ile jej profil na portalu jest spojny z tym jak w rzeczywistosci prezentuje sie na spotkaniu.

30

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
M!ri napisał/a:

Służysz za pogotowie seksualnie. Czego nie rozumiesz...

No właśnie tego się obawiam, że zależało mu tylko na seksie... Teraz w sumie żałuję, że poszłam z nim do łóżka, chociaż jesteśmy dorośli i gdybym nie chciała to bym tego nie zrobiła. Jestem sobie sama winna, bo dla mnie seks oznacza coś więcej niż tylko przyjemność i przestałam go traktować jako kolegę, ale on widocznie ma inne podejście.

31

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
KochającWilki napisał/a:

Piszesz, że Twoje potrzeby zostały zlane. A co z jego potrzebami? Może on ma potrzebę spędzenia większej ilości czasu z rodziną czy znajomymi? Albo odpoczynku po prostu, w samotności? Pomyślałaś o tym?

Poza tym mam wrażenie, że Wasza relacja to klasyczny przykład sytuacji, w której szybko pojawia się seks i jedna strona zaczyna sobie wkręcać, że to oznacza coś poważnego. Jak widać spotykasz się z kimś, kto prędzej pójdzie z kobietą do łóżka (ryzykując ciążę czy choroby weneryczne), nim zacznie mieć co do niej jakieś poważniejsze i bardziej odpowiedzialne plany. Budowanie na czymś takim trwałej relacji jest jak budowanie pałacu z paździerzu - niby można, ale ani to trwałe, ani ładne, ani dzieciom nie będzie w tym dobrze.
Zanim więc weźmiesz chłopa na "poważną rozmowę", usiądź i zastanów się, czego chcesz od życia i relacji z drugą osobą, i dlaczego w ogóle wchodzisz w związek z kimś, kogo uczuć nawet nie jesteś pewna.

To nie tak, że wchodzę w związek z kims kogo uczuć nie jestem pewna... nawet nie wiem czy w związku z nim jestem. Mówił mi miłe rzeczy, było widać, że się cieszy na spotkania, fajnie spędzaliśmy czas itd, ale kwestia ich częstotliwości jest sporna. Może to moja naiwność i powinnam w to nie brnąć i z nim nie spać, ale no zauroczyłam się. Oczywiście, że myślę o jego potrzebach. Próbowałam się z nim dogadać, że w długi weekend dwa dni spędzimy, a w inne tylko soboty, ale on sobie nie da powiedzieć i dalej trzyma się swoich racji.

32 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-05 15:15:44)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:

Teraz w sumie żałuję, że poszłam z nim do łóżka, chociaż jesteśmy dorośli i gdybym nie chciała to bym tego nie zrobiła. Jestem sobie sama winna, bo dla mnie seks oznacza coś więcej niż tylko przyjemność i przestałam go traktować jako kolegę, ale on widocznie ma inne podejście.

Jestes winna bo seks oznacza dla Ciebie cos wiecej niz przyjemnosc?

Czy jestes winna bo jestes dorosla i w zwiazku z tym:
- jesli ktos Cie oklamie lub celowo wprowadzi w blad
- przez co podejmiesz bledny wybor
- to uwazasz, ze Ty jestes za ten wybor odpowiedzialna?

33

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
JohnyBravo777 napisał/a:
brunetka1805 napisał/a:

Teraz w sumie żałuję, że poszłam z nim do łóżka, chociaż jesteśmy dorośli i gdybym nie chciała to bym tego nie zrobiła. Jestem sobie sama winna, bo dla mnie seks oznacza coś więcej niż tylko przyjemność i przestałam go traktować jako kolegę, ale on widocznie ma inne podejście.

Jestes winna bo seks oznacza dla Ciebie cos wiecej niz przyjemnosc?
Czy jestes winna bo jestes dorosla i w zwiazku z tym jesli ktos Cie oklamie lub celowo wprowadzi w blad przez co podejmiesz bledny wybor to uwazasz, ze Ty jestes za ten wybor odpowiedzialna?

Jestem sama sobie winna, bo nie zachowałam czujności i nie dałam więcej czasu na pójście o krok dalej tej relacji czyli seks, chociaż bardzo tego chciałam, ale lepiej byłoby gdyby to jednak rozsądek wziął górę... Choć z drugiej strony wiem, że może takie obwinianie samej siebie za to, że się po prostu zauroczyłam i bardziej zaangażowałam nie jest do końca dobre.

34 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-05 15:31:52)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
brunetka1805 napisał/a:

Teraz w sumie żałuję, że poszłam z nim do łóżka, chociaż jesteśmy dorośli i gdybym nie chciała to bym tego nie zrobiła. Jestem sobie sama winna, bo dla mnie seks oznacza coś więcej niż tylko przyjemność i przestałam go traktować jako kolegę, ale on widocznie ma inne podejście.

Jestes winna bo seks oznacza dla Ciebie cos wiecej niz przyjemnosc?
Czy jestes winna bo jestes dorosla i w zwiazku z tym jesli ktos Cie oklamie lub celowo wprowadzi w blad przez co podejmiesz bledny wybor to uwazasz, ze Ty jestes za ten wybor odpowiedzialna?

Jestem sama sobie winna, bo nie zachowałam czujności i nie dałam więcej czasu na pójście o krok dalej tej relacji czyli seks, chociaż bardzo tego chciałam, ale lepiej byłoby gdyby to jednak rozsądek wziął górę... Choć z drugiej strony wiem, że może takie obwinianie samej siebie za to, że się po prostu zauroczyłam i bardziej zaangażowałam nie jest do końca dobre.

Jak oklamiesz lub celowo wprowadzisz w blad inwestora lub bank (przez co otrzymasz pieniadze, ktorych inaczej bys nie dostala) to oczywiscie da inwestorowi lub zarzadowi banku znak aby uszczelnic procesy, ale Ty zostaniesz pociagnieta do odpowiedzialnosci i bedziesz musiala oddac pieniadze (jak Anna Sorkin).
To sie nazywa odpowiedzialnosc. Osoba odpowiedzialna jest osoba, ktora oklamala lub celowo wprowadzila w blad.

Dlaczego zatem jesli Ciebie facet oklamal lub celowo wprowadzil w blad odpowiedzialna osoba mialabys byc Ty?
To jest zupelnie bez sensu.
Ludzie (w tym kobiety) mowia kobietom, ze one sa odpowiedzialne za bycie oszukanymi przez facetow bo w naszym systemie spolecznym brakuje mechanizmow za pomoca ktorych taki facet moglby byc pociagniety do odpowiedzialnosci.
Ale to tylko oznacza, ze trzeba zbudowac sposoby pociagniecia ich do odpowiedzialnosci a nie oklamywac sie, ze to wina kobiety bo dala sie oszukac.

Dziala to tez w druga strone:
Ludzie na portalach randkowych powinni byc zobligowani do wplacenia XXX zlotych kaucji zwrotnej na konto portalu i gdy okaze sie, ze ich zdjecia nie oddaja stanu faktycznego tylko sa sprzed 5 lat, 10kg i 4 filtrow temu, pieniadze z tego konta powinny zostac przeslane na konto osoby, ktora poswiecila swoj czas na spotkanie sie z nimi tongue

35

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

JohnyBravo777 nie pierwszy ci to mówię i pewnie nie ostatni. Ale ja pierwszy i ostatni raz napiszę. Niestety życie jest jakie jest. Ludzie nas oszukują i wykorzystują. Każdy dba przede wszystkim o siebie. Ale pisanie, że kobieta nie może odpowiadać za własne decyzje i wybory, nawet nie wiem jak nazwać. Przychodzi mi jedno słowo oszołomstwo. Ktoś kto bierze na poważnie to co piszesz, jest przez ciebie oszukiwany. Nic nas nie zwalnia z odpowiedzialności za własne decyzje. Tylko ubezwłasnowolnienie. Tylko. Przepraszam, że może ostro. Ale tak nie wolno ludziom pisać.

36

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:

Mówił mi miłe rzeczy, było widać, że się cieszy na spotkania, fajnie spędzaliśmy czas itd,

Zakładam, że nie kłamał.



... ale kwestia ich częstotliwości jest sporna.

To trudne w relacjach, zwłaszcza takich, których jeszcze związkiem ani "życiem razem" nie można nazwać.
Miałaś inne oczekiwania. On miał inną wizję.

Czy ta relacja nadaje się na śmietnik? Sama zdecyduj.

Czy wyrzucać na śmietnik coś co ma wadę...
Czy brać to coś do czasu, aż powiększa, a nie pomniejsza twoje szczęście.




... powinnam w to nie brnąć i z nim nie spać, ale no zauroczyłam się.

Nie spać z nim? Bo? Bo w zamian za seks oczekiwałaś czegoś więcej? A czy ten seks nie był dla Ciebie? Tylko dla niego? To nie była dobra chwila dla Ciebie, tylko taka chwila, że coś straciłaś? Czyli gdybyś się cofnęła w czasie, to byś z tego zrezygnowała?





Oczywiście, że myślę o jego potrzebach. Próbowałam się z nim dogadać, że w długi weekend dwa dni spędzimy, a w inne tylko soboty, ale on sobie nie da powiedzieć i dalej trzyma się swoich racji.

On nie daje Tobie tego czego Ty chcesz.
Więc albo on daje za mało, albo Ty chcesz za dużo.

Może Ty masz w głowie związek, a on luźną znajomość.

37

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Jak pracuje za granicą i w zasadzie nie ma go większość czasu w kraju,  to lepiej poszukać kogoś na miejscu.
Z resztą kto wie, może za granicą ma dziewczynę?

38 Ostatnio edytowany przez brunetka1805 (2023-06-05 16:30:15)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Gary napisał/a:
brunetka1805 napisał/a:

Mówił mi miłe rzeczy, było widać, że się cieszy na spotkania, fajnie spędzaliśmy czas itd,

Zakładam, że nie kłamał.



... ale kwestia ich częstotliwości jest sporna.

To trudne w relacjach, zwłaszcza takich, których jeszcze związkiem ani "życiem razem" nie można nazwać.
Miałaś inne oczekiwania. On miał inną wizję.

Czy ta relacja nadaje się na śmietnik? Sama zdecyduj.

Czy wyrzucać na śmietnik coś co ma wadę...
Czy brać to coś do czasu, aż powiększa, a nie pomniejsza twoje szczęście.




... powinnam w to nie brnąć i z nim nie spać, ale no zauroczyłam się.

Nie spać z nim? Bo? Bo w zamian za seks oczekiwałaś czegoś więcej? A czy ten seks nie był dla Ciebie? Tylko dla niego? To nie była dobra chwila dla Ciebie, tylko taka chwila, że coś straciłaś? Czyli gdybyś się cofnęła w czasie, to byś z tego zrezygnowała?





Oczywiście, że myślę o jego potrzebach. Próbowałam się z nim dogadać, że w długi weekend dwa dni spędzimy, a w inne tylko soboty, ale on sobie nie da powiedzieć i dalej trzyma się swoich racji.

On nie daje Tobie tego czego Ty chcesz.
Więc albo on daje za mało, albo Ty chcesz za dużo.

Może Ty masz w głowie związek, a on luźną znajomość.

Nie spać z nim, bo mam wrażenie, że przez to jeszcze bardziej się zaangażowałam. Oczywiście miałam z tyłu głowy, że to początki i różnie może być, ale przez to, że było między nami wszystko super to miałam nadzieję, że będzie tak nadal. Myślałam, że po tym ta relacja się rozwinie, a nie zmieniło się nic. Mogłam poczekać z seksem, ale nie myślałam w tamtym momencie o tym tak jak teraz... czuję się po prostu strasznie źle z tym jak on się zachowuje. Czy moje oczekiwania są wygórowane? Nie wydaje mi się. Bo chyba jeśli komuś zależy, to cieszy się spędzonym wspólnie czasem i jeśli jest okazja by było go więcej to to wykorzystuje, a nie wprowadza jakieś dziwne "limity"

39

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:

Nie spać z nim, bo mam wrażenie, że przez to jeszcze bardziej się zaangażowałam. Oczywiście miałam z tyłu głowy, że to początki i różnie może być, ale przez to, że było między nami wszystko super to miałam nadzieję, że będzie tak nadal. Myślałam, że po tym ta relacja się rozwinie, a nie zmieniło się nic. Mogłam poczekać z seksem, ale nie myślałam w tamtym momencie o tym tak jak teraz... czuję się po prostu strasznie źle z tym jak on się zachowuje. Czy moje oczekiwania są wygórowane? Nie wydaje mi się. Bo chyba jeśli komuś zależy, to cieszy się spędzonym wspólnie czasem i jeśli jest okazja by było go więcej to to wykorzystuje, a nie wprowadza jakieś dziwne "limity"

Chyba tak jest, że jak ktoś jest samotny i chciałby nie być samotnym, a pozna kogoś fajnego, to chciałby z tą osobą spędzać dużo czasu.

Wyobrażam sobie, że on Cię poznał, zachwyciliście się sobą, poszliście do łóżka, emocje opadły, i on nie chce wchodzić w związek, bo to go będzie ograniczało (tak, wiem, że to źle brzmi), Ty zaś miałaś nadzieję, że wprowadzisz kogoś do swojego życia na stałe.

Chyba się tutaj nie zgracie.

Można by powiedzieć "spotkajmy się w połowie drogi", ale to u Ciebie nie rozwiązuje problemu, nie spełnia oczekiwania. Musisz mieć kogoś na 100% i to jest zrozumiałe, pewnie masz w planach rodzinę, dzieci. Z nim tego nie będzie.

40 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-06-05 17:49:05)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
JohnyBravo777 napisał/a:
brunetka1805 napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Jestes winna bo seks oznacza dla Ciebie cos wiecej niz przyjemnosc?
Czy jestes winna bo jestes dorosla i w zwiazku z tym jesli ktos Cie oklamie lub celowo wprowadzi w blad przez co podejmiesz bledny wybor to uwazasz, ze Ty jestes za ten wybor odpowiedzialna?

Jestem sama sobie winna, bo nie zachowałam czujności i nie dałam więcej czasu na pójście o krok dalej tej relacji czyli seks, chociaż bardzo tego chciałam, ale lepiej byłoby gdyby to jednak rozsądek wziął górę... Choć z drugiej strony wiem, że może takie obwinianie samej siebie za to, że się po prostu zauroczyłam i bardziej zaangażowałam nie jest do końca dobre.

Jak oklamiesz lub celowo wprowadzisz w blad inwestora lub bank (przez co otrzymasz pieniadze, ktorych inaczej bys nie dostala) to oczywiscie da inwestorowi lub zarzadowi banku znak aby uszczelnic procesy, ale Ty zostaniesz pociagnieta do odpowiedzialnosci i bedziesz musiala oddac pieniadze (jak Anna Sorkin).
To sie nazywa odpowiedzialnosc. Osoba odpowiedzialna jest osoba, ktora oklamala lub celowo wprowadzila w blad.

Dlaczego zatem jesli Ciebie facet oklamal lub celowo wprowadzil w blad odpowiedzialna osoba mialabys byc Ty?
To jest zupelnie bez sensu.
Ludzie (w tym kobiety) mowia kobietom, ze one sa odpowiedzialne za bycie oszukanymi przez facetow bo w naszym systemie spolecznym brakuje mechanizmow za pomoca ktorych taki facet moglby byc pociagniety do odpowiedzialnosci.
Ale to tylko oznacza, ze trzeba zbudowac sposoby pociagniecia ich do odpowiedzialnosci a nie oklamywac sie, ze to wina kobiety bo dala sie oszukac.

Dziala to tez w druga strone:
Ludzie na portalach randkowych powinni byc zobligowani do wplacenia XXX zlotych kaucji zwrotnej na konto portalu i gdy okaze sie, ze ich zdjecia nie oddaja stanu faktycznego tylko sa sprzed 5 lat, 10kg i 4 filtrow temu, pieniadze z tego konta powinny zostac przeslane na konto osoby, ktora poswiecila swoj czas na spotkanie sie z nimi tongue

Tylko że tu mogło być jak pisał Gary: nikt nikogo nie oszukał. Były emocje, poniosło ich razem i stało się. Sam pewnie czytałeś wcześniejsze relacje ludzi z kolejnych spotkań: na pierwszym urok nowości, na kolejnych już przyglądają się sobie lepiej. I jeśli to co było słabsze nie stało się znośniejsze na kolejnym spotkaniu, a do tego zauważył nowe minusy, to  mogl mieć coraz większe wątpliwości. Jednocześnie facetowi właśnie przez ten seks glupio teraz powiedzieć autorce że nie wypaliło, zwłaszcza że ona się zaangażowała. Można mieć jak najbardziej dobre chęci na starcie, ale jak w trakcie nie ma chemii...

41

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tylko że tu mogło być jak pisał Gary: nikt nikogo nie oszukał. Były emocje, poniosło ich razem i stało się. Sam pewnie czytałeś wcześniejsze relacje ludzi z kolejnych spotkań: na pierwszym urok nowości, na kolejnych już przyglądają się sobie lepiej. I jeśli to co było słabsze nie stało się znośniejsze na kolejnym spotkaniu, a do tego zauważył nowe minusy, to  mogl mieć coraz większe wątpliwości. Jednocześnie facetowi właśnie przez ten seks glupio teraz powiedzieć autorce że nie wypaliło, zwłaszcza że ona się zaangażowała. Można mieć jak najbardziej dobre chęci na starcie, ale jak w trakcie nie ma chemii...


To skoro to rozumiesz to czemu tak nienawidzisz anastazji? PRzecież to ty za nią latałes i błagałeś o kontakt za każdym razem jak rezygnowała z ciebie, a teraz piszesz, ze "ma sie trzymac od ciebie z daleka?"?
Nadal ją kochasz, ale to nie powód żeby zwalac wine za brak chemii na nia, bo ty sobie niewiadomo co wyobrażałeś.

Znowu jesteś hipokrytą.

Ale co ty znowu pieprzysz kobieto? O jakiej ty nienawiści gadasz? Jednego jestem pewien że to absolutnie nie była miłość. Ona sama wie kto w 2021 odnawiał kontakt i co pisał. Odpisałem na życzenia bożonarodzeniowe we wspomnianym roku,ale sama chyba zorientowała się że nie jestem zainteresowany kontaktem. I wszystko by się wyciszyło z kontaktem zupełnie bezszmerowo i.w powiedzmy z w miarę życzliwą pamięcią (mimo kitow jakie nawciskała o sobie i tegogdyby się nie potwierdziło że grala na kilka frontów i prawie każdemu nadawała na pozostałych. Tak więc to nie nienawiść, ja jej po prostu zwyczajnie nie ufam. Ale absolutnie mi nie przeszkadza to że zwiaze się z kimkolwiek, nawet z odleżyną. Zrozum żesz że mam to co chciałem, czyli kobietę ktora nie mówi mi tylko tego co bym chciał usłyszeć licząc że to łyknę,ale... podnoszenie na duchu to nie to samo co wciskanie kilku naraz to co chcieliby usłyszeć. I to jeszcze nieszczere.

I daj sobie już spokój z tymi kretyńskimi aluzjami wrzucanymi z dupy, których jak doskonale wiesz nikt tu nie zrozumie poza mną. Bo takimi chwytami to tylko potwierdzasz że masz jakiś odpał na moim punkcie. Skończ i zajmij się swoim życiem i swoim facetem, o ile istnieje.

42

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

O mamuniu big_smile.

43 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-06-05 19:43:56)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Legat napisał/a:

Nic nas nie zwalnia z odpowiedzialności za własne decyzje
... tak nie wolno ludziom pisać.

Czekam na pozew xD

44

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
brunetka1805 napisał/a:

Zapytałam go czy w ogóle mu zależy. Usłyszałam, że nie wie, bo dopiero się poznajemy i, że gdybym kazała mu się określać to powiedziałby, że mu nie zależy... Kurde, no wychodzę z założenia, że na tym etapie już chyba się wie takie rzeczy. .

I on wie. Przecież Ci wprost powiedział. Jakby mnie nowopoznany facet tak cisnął i wymagał bym rezygnowała dla niego z innych ważnych dla mnie rzeczy to też raczej zrezygnowałabym z niego.

Odpuść trochę. Znacie się dwa miesiące, a Ty już chcesz, żeby podporządkował Ci cały swój wolny czas. A on pewnie ma rodzinę, kumpli, hobby. Jakiego zaangażowania chcesz po dwóch miesiącach?

45 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-06-05 20:44:40)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Czy może mi ktoś  wyjaśnić sprawę "dzikiej kotki" big_smile
Mewa i Dzika Kotka - przyroda zna takie przypadki ?
mewa to N_O  nasz ulubieniec ?

46

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Hehehe big_smile.

47

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:
paslawek napisał/a:

mewa to N_O  nasz ulubieniec ?

Tak, mewa aka mewusia, to nasz samozwańczy Czad, ulubioeniec kafee, ale widze, że i tu ma swoją rzesze "fanów" XD big_smile

Czad a nawet siwy dym big_smile
Dzięki to wiele wiele wyjaśnia z postawy tego cymbałka big_smile

48

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
paslawek napisał/a:
QueenOfdeBees napisał/a:
paslawek napisał/a:

mewa to N_O  nasz ulubieniec ?

Tak, mewa aka mewusia, to nasz samozwańczy Czad, ulubioeniec kafee, ale widze, że i tu ma swoją rzesze "fanów" XD big_smile

Czad a nawet siwy dym big_smile
Dzięki to wiele wiele wyjaśnia (...)

To wszystko wyjaśnia big_smile.

49

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
paslawek napisał/a:
QueenOfdeBees napisał/a:
paslawek napisał/a:

mewa to N_O  nasz ulubieniec ?

Tak, mewa aka mewusia, to nasz samozwańczy Czad, ulubioeniec kafee, ale widze, że i tu ma swoją rzesze "fanów" XD big_smile

Czad a nawet siwy dym big_smile
Dzięki to wiele wiele wyjaśnia z postawy tego cymbałka big_smile

Co wyjaśnia Sławuś? Czyżbyś odczuwał nieodpartą potrzebę oblania tej wiadomości? Podać piwko czy coś mocniejszego? cool

50

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:
QueenOfdeBees napisał/a:

Tak, mewa aka mewusia, to nasz samozwańczy Czad, ulubioeniec kafee, ale widze, że i tu ma swoją rzesze "fanów" XD big_smile

Czad a nawet siwy dym big_smile
Dzięki to wiele wiele wyjaśnia (...)

To wszystko wyjaśnia big_smile.

Na pewno. Tylko pamiętaj żeby nie zmieniać frontu, bo w takim wypadku możesz zostać ochrzczona mianem... no nie wiem... Na przykład "tępego fałszywca" wink

51

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

https://samequizy.pl/wp-content/uploads/2017/09/filing_images_daf86e3b0f87.jpg

52

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

brunetka1805 sorry za lekki offtop

53 Ostatnio edytowany przez display (2023-06-06 01:13:56)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:

A aluzje to nie żadna "tajna wiadomośc" do ciebie, bo gdybym, nie miala pewnosci, ze wszyscy znaja twoją historie- wystarczy wejśc w twoje tematy tutaj , helooou D: big_smile, a pełno osob z kafee nas czyta, to myślisz ze by mi sie chcialo o tym pisac? XD

Ogarnij sie.

Wszyscy doskonale wiedza o co chodzi. smile


No ja np nie wiem ale szczerze to gówno mnie to obchodzi i chciałabym wejść na ten wątek i poczytać historie autorki a nie jakiś gówno-off top niedorozwojów z kafeterii ktorzy tkwią mentalnie na poziomie przedszkola albo i żłobka więc łaskawie proszę załóżcie sobie swój wątek dla debili (albo wykorzystajcie któryś już z miliona istniejących) i przenieście tam swoje gównoburze a tu zostawcie głos autorce i normalnym ludziom którzy starają się jej doradzić i jakoś pomóc.

54

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Dokładnie.
Włażenie w wątki, gdzie jest spory ruch, robienie syfu, niszczenie wartościowego miejsca do dyskusji. I włażenie oknem, jak zostało wyproszonym się drzwiami.
Pod innym nickiem, ale smrodek ten sam

55

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Mam wrażenie, że KOBIETA i jej dwór stanowią wątpliwej jakości towarzystwo wzajemnej adoracji.
Trolli należy ignorować , a nie wdawać się w dyskusje. Ukrycie tożsamości też może się udać, a czy jesteś ładna to nie mam pojęcia i serio nie ma to nic do rzeczy.

56 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2023-06-06 19:14:18)

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
adela 07 napisał/a:

Mam wrażenie, że KOBIETA i jej dwór stanowią wątpliwej jakości towarzystwo wzajemnej adoracji.
Trolli należy ignorować , a nie wdawać się w dyskusje. Ukrycie tożsamości też może się udać, a czy jesteś ładna to nie mam pojęcia i serio nie ma to nic do rzeczy.

Zgadzam się.
Gdyby KOBIETA miała klasę  to nie pisałaby swoich tekstów obsrwających całe towarzystwo.
Mam nadzieję, że znowu ktoś posprząta ten chlew bo niedobrze się robi od tego poziomu "dyskusji"
Nie dawniej niż wczoraj KOBIETA z przyjemnością wypisywała kalumnie na innego członka swojej grupy i doskonale się z tym czuła, a teraz nagle płacz bo skrzywdzona.
Wszyscy są siebie warci.

Gdyby chciała normalnie tutaj rozmawiać to mogłaby się odciąć od kafeteryjnej tożsamości. No ale, przecież wtedy nie mogłaby być w centrum zainteresowania.

57

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
adela 07 napisał/a:

Mam wrażenie, że KOBIETA i jej dwór stanowią wątpliwej jakości towarzystwo wzajemnej adoracji.
Trolli należy ignorować , a nie wdawać się w dyskusje. Ukrycie tożsamości też może się udać, a czy jesteś ładna to nie mam pojęcia i serio nie ma to nic do rzeczy.

Adelu, ignorowanie ich nic nie da. Można ich co najwyżej punktować z tym, że trzeba było by ich zalać. To nie są zwykle trolle, a przedszkolaki w skórze 30 - to latków i więcej.
Oni innej argumentacji jak siłowej nie rozumieją. Każdy inteligentny ignorowany się zwinie, oni będą jątrzyć jeszcze bardziej. Kobieta chce normalnego życia, a chorzy wielbiciele łażą wszędzie za nią na złość hejtujac.

58

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Mam wrażenie, że KOBIETA i jej dwór stanowią wątpliwej jakości towarzystwo wzajemnej adoracji.
Trolli należy ignorować , a nie wdawać się w dyskusje. Ukrycie tożsamości też może się udać, a czy jesteś ładna to nie mam pojęcia i serio nie ma to nic do rzeczy.

Tak najłatwiej założyć, że ofiara hejtu jest sama sobie winna i udawać, ze to 'jeden dwór'. Jakie to typowe przy braku jaj do zabrania głosu tam, gdzie można się samemu narazić smile
Jasne, bo po zdjęciu nie widać... ach, ta "ślepota" wybiórcza, byle udawac obiektywizm XD

Wiem jedno- przyszłaś tu razem z bandą kretynów.
Szukasz obrońców?
Biedactwo.
Po co wrzucasz swoje zdjęcie i to między hejtujących Cię ludzi?
Nie masz w realu normalnych znajomych?
Po co ci to wszystko?

59

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Mam nadzieję, że znowu ktoś posprząta ten chlew bo niedobrze się robi od tego poziomu "dyskusji"
Nie dawniej niż wczoraj KOBIETA z przyjemnością wypisywała kalumnie na innego członka swojej grupy i doskonale się z tym czuła, a teraz nagle płacz bo skrzywdzona.
Wszyscy są siebie warci.

Gdyby chciała normalnie tutaj rozmawiać to mogłaby się odciąć od kafeteryjnej tożsamości. No ale, przecież wtedy nie mogłaby być w centrum zainteresowania.


Teraz mogę sie odciąć, bo każdy wie, że to co wypisywali to bzdury.
Ale zanim naprostowałam sytuacje to trochę potrwało, bo jakoś obrończyń porządku i "klasy" w dyskusjach, gdzie mnie atakowali nie było XD ciekawe czemu big_smile

Oczywiście z moim wyglądem nie ma to nic wspolnego, prawda koleżanki? wink

Twój wygląd nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Jeśli jesteś ładna to fajnie, masz szczęście i tyle. Mnie cudze szczęście nie boli, życzę wszystkiego najlepszego.
A co do obrony- no i co jeszcze? Całe forum miało brać udział w Waszym obrzucaniu się błotem?
Takie rzeczy się ignoruje a nie rozdmuchuje.
Doskonale się bawiliście robiąc tutaj gnój.

60

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Pokahontazja napisał/a:
adela 07 napisał/a:
QueenOfdeBees napisał/a:

Tak najłatwiej założyć, że ofiara hejtu jest sama sobie winna i udawać, ze to 'jeden dwór'. Jakie to typowe przy braku jaj do zabrania głosu tam, gdzie można się samemu narazić smile
Jasne, bo po zdjęciu nie widać... ach, ta "ślepota" wybiórcza, byle udawac obiektywizm XD

Wiem jedno- przyszłaś tu razem z bandą kretynów.
Szukasz obrońców?
Biedactwo.
Po co wrzucasz swoje zdjęcie i to między hejtujących Cię ludzi?
Nie masz w realu normalnych znajomych?
Po co ci to wszystko?

Poka (Queen...) jeszcze na innym forum wyznała kiedyś, że nie ma żadnych znajomych bo nikt nie może z nią wytrzymać.

Skoro nawiązałem bezproblemowy kontakt,  to dalo by się z Nią bez problemu wytrzymać . Kwestia reprezentowania odpowiedniego poziomu, nic więcej smile

61

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Pokahontazja napisał/a:
QueenOfdeBees napisał/a:
2odiak napisał/a:

Adelu, ignorowanie ich nic nie da. Można ich co najwyżej punktować z tym, że trzeba było by ich zalać. To nie są zwykle trolle, a przedszkolaki w skórze 30 - to latków i więcej.
Oni innej argumentacji jak siłowej nie rozumieją. Każdy inteligentny ignorowany się zwinie, oni będą jątrzyć jeszcze bardziej. Kobieta chce normalnego życia, a chorzy wielbiciele łażą wszędzie za nią na złość hejtujac.


Dokładnie.
Tak samo działało to na kafee. Oni szybciutko tracą rozpęd i rezon, jak więcej osób ich punktuje, bez zbędnej dyplomacji.

pozwalali sobie, bo widzieli brak reakcji, czyli bezjajecznośc uzytkowników, któzy zamiast walczyć o swoje forum, to jak sieroty dali się zagonić w kozi róg i z przyczajki łypali tylko co sie dzieje.

NIE RÓB Z SIEBIE NIEWINIĄTKA BO TY NA KAFETERII CIAGLE WSZCZYNALAS AWANTURY Z INNYMI KOBIETAMI O WYGLĄD, POTRAFIŁAŚ CALE NOCE SIĘ KŁÓCIĆ I NIE IŚĆ RANO DO ROBOTY.
POTRAFIŁAŚ SIĘ RZUCIĆ NA NIMFĘ TYLKO DLATEGO ZE PISAŁA Z KIMŚ KOGO NIE LUBISZ. JESTEŚ TOKSYCZNĄ NIEZRÓWNOWAŻONĄ OSOBĄ POKA.

Tutaj to nie kafeteria. Te laski równie dobrze mogły podpuszczać i mogło być wiele innych powodów. Nic z niczego się nie bierze. Mnie jakby ktoś wq... ,to by się dopiero spotkał z reakcja. Kafeteria zostaje tam, jesteśmy tutaj. smile

62

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
Pokahontazja napisał/a:
2odiak napisał/a:
Pokahontazja napisał/a:

Poka (Queen...) jeszcze na innym forum wyznała kiedyś, że nie ma żadnych znajomych bo nikt nie może z nią wytrzymać.

Skoro nawiązałem bezproblemowy kontakt,  to dalo by się z Nią bez problemu wytrzymać . Kwestia reprezentowania odpowiedniego poziomu, nic więcej smile

NO TAK, WSZYSCY WOKÓŁ SĄ ŹLI TYLKO POKA DOBRA.

Dobra, niedobra, się jeszcze okaże. Natomiast daj żyć..Nikogo nie interesuje co jest tam . Nas interesuje to co jest tu, dlatego nie wklejaj coróż tych samych starych jak świat screenöw, bo to tutaj naprawdę nikogo nie interesuje. smile

63

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony
QueenOfdeBees napisał/a:

A co miałam robić, skoro nie reagowaliście?

Mogłaś zniknąć.
Mogłaś założyć konto incognito i pisać na forum jak inni.
No ale wtedy nie byłabyś znowu w centrum zainteresowania, którego tak bardzo potrzebujesz, nie zważając, że robicie ponownie gnój.

64

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Co za znamienny nick "królowa pszczół" hmmm.. coś chyba sugeruje skąd i po co się tu ktoś znalazł. Niestety, koleżanko, poziom twój, jak i całej tej hałastry niebezpiecznie jest zbieżny. Niektórzy użytkownicy tego forum (na całe szczęście bardzo nieliczni) zadziwiająco dali się nabrać na zasłonę dymną prostu z twego ula. Na całe szczęście pozostali mieli więcej rozumu.

Życzę powodzenia... ale gdzie indziej. Żywię nadzieję, że ktoś się zlituje i znowu posprząta ten bajzel po was.

P.S. "Ofiara hejtu", dobre sobie big_smile

65

Odp: Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Dokładnie. Nie bez znaczenia jest to, że za czasów moderacji jakoś tego hejtu nie było, bo dziewczyny dobrze wyczuwały zarówno trolli, psycholi, jak  i prowokatorów.

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zaangażowania i chęci na spędzenie czasu razem z jego strony

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024