Parę dni temu dowiedziałam sie o zaręczynach mojej przyjaciółki i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie przyszły mąż.To nie jest odpowiedni facet dla niej. Ona jest spokojną, ułożoną dziewczyną kończąca własnie studia i nieźle zarabiająca. A on no cóż jest jej przeciwieństwem. I do tego te problemy z alkoholem i narkotykami.Niby on twierdzi że ze wszystkim skończył ale pare osób tego nie potwierdziło. I mamy teraz ze znajomymi problem, czy wypada sie wtrącic i przemówić do rozsadku naszej koleżance.Ale wiemy ze ona sie smiertelnie obrazi
a z drugiej strony to jej zycie i ona bierze cała odpowiedzialność za swoje zachowanie:(
Chciałam jeszcze dodać że znaja sie bardzo długo bo jakies 7 lat.Około 5 lat temu byli razem ale zwiazku z jego kłamstwami i złym zachowaniem zerwali.Mieli spora przerwe i jakies 8 miesięcy temu znowu zaczeli sie spotykac aż to owych zareczyn. Bardzo prosze o jakieś rady:)