netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy cos z tego bedzie?

26 odpowiedzi4 686 wyświetleńzałożony przez agakocharonny, 23.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy cos z tego bedzie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: czy cos z tego bedzie?

witam,
mieszkam w akademiku, w pokoju 1-osobowym ale kuchnie, lazienke i toalete mam wspolna z jedna osoba- chlopakiem. Czuje ze z dnia na dzien, coraz bardziej jestem w nim zakochana, dochodzi do tego, ze nawet kiedy go nie ma bo wyjdzie, wacham np jego recznik, albo czuje w pomieszczeniach jego zapach i poprosru ,,sie rozplywam?. Bardzo bym chciala zebysmy byli para, ale nie wiem, co moge zrbic, zeby on sie we mnie zakochal. Wiem, ze mnie lubi, bo dowiedzialam sie od kolezanki ze mowil koledze, ze mieszka z bardzo miła dziewczyna. Bardzo dba o czystosc w pomieszczeniach wspolnych i ciagle pyta, zy dobrze posprzatal a jak nie to zrobi to jeszcze raz. Mowi,ze moge sobie brac od niego jak mam na cos ochote (z lodowki), Pilismy dwa razy kawe u nas w kuchni i rozmawiaismy, on sam ja zaproponowal, jak mial urodziny, dalam mu szampana i on powiedzial ze razem go wypijemy. Jak jest w pokoju, to ma uchylone drzwi, wnioskuje ze szuka jakiegos kontaktu, nie chce sie zamykac. Ze znakow, to widze tylko ze prezy klatke piersiowa i sie prostuje jak ze mna rozmawia. Jak ze mna rozmawia, to mi sie bacznie przyglada, sam cos ciagle zagaduje. Wnioskuje, ze on jest niesmialy, bo kiedys byla taka sytuacja z szampanem, co dostal ode mnie na urodziny i mielismy go wypic razem i umowilismy na srode, a ja jak z nim rozmawiam to glupieje i nie pamietalam czy umowilismy sie na srode czy czwartek i w srode jak byla godzina 20 to wyszlam do kolezanki i pozno wrocilam, W czwartek wyszedl on gdzzies. A na weekend pojechalismy do domu, wiec napisalam mu wiadomosc na naszej kasie, zeby wyjasnic jak to wkoncu bylo i on powiedzial ze to bylo w srode, ale nic sie nie stalo i w niedziele jak wrocimy to on do mnie przyjdzie to sie napijemy. Z tego wnioskuje ze jest niesmialy, bo napisal ze przyjdzie do mnie, a wczesniej jak sie umawialismy to nie bylo uzgodnione ze on przyjdzie do mnie a ja do niego.
Jak mialam chory zoladek, to on polecial do apteki zeby mi cos kupic
Pewnego razu mialam dola i siedzialam sobie na oknie z piwem w dloni w naszej wspolnej kuchni. On przyszedl do mnie i zapytal czy wszystko w porzadku i czy chce o tym pogadac...A ja wystrzelilam do niego z pytaniem, ,,czy wy faceci myslicie naprawde ciagle i wylacznie tylko o seksie?" a on, ze nie ciagle i dlaczego pytam, co sie stalo, i tak jakby sie troche zmartwil, ze moze mi ktos cos zrobil. No to ja mu powiedzialam sytuacje z moim....hmmm...nawet nie wiem czy to mozna okreslic ex bo spotkalismy sie 3 razy i przed nastepnym spotkaniem on sie mnie zapytal czy moze przyjsc do mnie to porobimy cos w lozku......zreszta o tym mi sie nawet nie chce pisac, bo nie warto.....no i opowiedzialam ta cala sytuacje mojemu wspollokatorowi no i on powiedzial ze bardzo dobrze zrobilam ze z nim zakonczylam, zebym go nie wpuszczala do domu i nie pisala z nim i ze jak on mogl z takim tekstem po 3 spotkaniach do mnie wyleciec i ze znajde sobie kogos, ze on tez nie ma dziewczyny, i ze jest pelno fajnych facetow na swiecie.....
Chcialabym wiedziec, czy on mnie traktuje tak milo, bo jest taki mily i kazda dziewczyne tak traktuje czy jest niesmialy a chcialby cos wiecej.
Ja bym chciala z nim byc, co moge zrobic, zeby z nim byc......nie wiem jak zauwazyc granice miedzy tym ze mnie lubi jako kolezanke lub ze jest mna poprostu zainteresowany no i co moge zrobic, zeby go zdobyc, mieszkajac z nim, mysle ze jest mi latwiej bo ciagle go widze, jest pierwsza osoba ktora widze rano i ostatnia ktora widze przed pojsciem spac

2

Odp: czy cos z tego bedzie?

Powinnaś po prostu cierpliwie czekać na rozwój sytuacji, ale całkiem możliwe, że chłopaczysko poczuło do Ciebie miętę big_smile
Fajne jest takie "dochodzenie się", więc... chwilo trwaj!!!

3

Odp: czy cos z tego bedzie?

myślę że coś go do ciebie ciągnie, co możesz zrobić staraj sie z nim spedzać czas, staraj sie fajnie wygladac przy nim możesz czasem dac mu jakiś znak albo palnąc niby przypadakiem jak posprzata albo bedzie wam sie dobrze gadalo oj zeby wszycy faceci byli tacy jak ty to nei byloby nieszcześliwych kobiet czy coś w tym stylu.

4

Odp: czy cos z tego bedzie?

Aga z przyjemnością przeczytałam Twój wątek. Myślę ze macie spore szanse na dogadanie się smile.
Uważnie go obserwuj, trochę kokieterii też nie zaszkodzi. Ale nie przesadz.
Możesz zaproponować np. wspólne zrobienie obiadu,  czy wypad na miasto- ważne żebyś mu dała się wykazać.
Życzę powodzenia!

5

Odp: czy cos z tego bedzie?

Wszystko brzmi bardzo fajnie, daj sobie i jemu troszkę czasu (wiem jak ciężko jest "dać sobie i jemu troszkę czasu" wink ) Myślę, że sytuacja się rozwinie pozytywnie, pamiętaj że może być nieśmiały a nieśmiałość może jeszcze wzmagać fakt że "mieszkacie razem". Daj sobie czas. A przede wszystkim daj jemu czas. Możesz też postarać się trafić z nim na jedną imprezę, grila, cokolwiek... imprezy sprzyjają zawsze w takich sytuacjach wink I napisz koniecznie jak się znajomość rozwinęła... wink

6

Odp: czy cos z tego bedzie?

Niczego nie przyśpieszaj, bo to co teraz się dzieje między Wami ma swój niesamowity urok i niech to trwa jak najdłużej. Ciesz się tym co jest teraz i zobaczysz jak sprawy potoczą się dalej. Usmiechaj się i żyj chwilą. POWODZENIA

7

Odp: czy cos z tego bedzie?

zapytalam go czy zrobimy impreze u nas, ze on zaprosi swoich kolegow, ja swoje kolezanki a on, ze teraz to zly moment, bo egzaminy beda niedluga i trzeba sie uczyc i ze w nastepnym semestrze mozemy zrobic..........super.........zalamalam sie..........on sobie na mnie najzwyczajniej zlał.............smutna.........:(

8

Odp: czy cos z tego bedzie?

Dlatego, że chłopak nie chce imprezować bo ma egzaminy? Chyba przesadzasz troszkę smile

9

Odp: czy cos z tego bedzie?

ale jezeli by mu na mnie zalezalo, to w jeden wieczor nic by mu sie nie stalo....ja tez mam egzaminy a byla bym zdolna do wielu wyrzezen jesli by mi na kims zalezalo.......:( i ja jestem niesmiala i duzo mnie kosztowalo zeby go o to zapytac a on ,,podcial mi skrzydla" wiec ja juz napewno sie na nic nie odwaze..........:(

10

Odp: czy cos z tego bedzie?

Powinnaś jednak uszanować to, że zalezy mu na zdaniu egzaminow, a wszelkie imprezy można odłożyć przecież na później. Gdy to przełożycie, nikt sie przecież nie pogniewa. Daj sobie jednak spokój, z tekstami typu' Gdyby mu na mnie zależało, to by...( to tamto) a to co on jest twoim służącym, że musi zgadzać sie na wszystko czego ty chcesz, zastanów sie troszkę... Doskonale Go rozumiem wink

11

Odp: czy cos z tego bedzie?

Nie myśl tylko i wyłącznie o sobie.. Musisz też liczyć się z nim..

12

Odp: czy cos z tego bedzie?

wiem, wiem, rozumiem, jednak ta odmowe odebralam jako ,,kosz" wiecie jak to jest, jak sie jest zakochanym, to kazda sprawe sie wyolbrzymia, zupelnie inaczej podeszlabym do tej sytuacji, jakby mi na nim tak nie zalezalo wink

13

Odp: czy cos z tego bedzie?

Nie masz się czym martwić - wszystko jest ok. To nie był żaden "kosz", nic w tym stylu. Faceci są konkretni: zadałaś konkretne pytanie, otrzymałaś konkretną odpowiedź że nie W TEJ CHWILI, ale, że jasne, w następnym semestrze. Wszystko jak najbardziej pozytywnie.

Ostatnio rozmawiałam z moim przyjacielem o układach damsko-męskich: różnica jest taka: My, kobiety, chcemy wszystko na "zaraz teraz natychmiast" a facecie mają tę cierpliwość żeby poczekać.
Inaczej: Jak nam się ktoś podoba, chcemy go "mieć" od razu, zaraz. Faceci natomiast nie (chyba że szukają jednonocnej akcji wink ), oni się nie spieszą, planują sobie spokojnie.

To nic takiego, nie martw się, masz super warunki, widzisz go codziennie, możecie ze sobą rozmawiać, pić kawę, whatever. Idealna sytuacja!

14

Odp: czy cos z tego bedzie?

My, kobiety, chcemy wszystko na "zaraz teraz natychmiast"
Inaczej: Jak nam się ktoś podoba, chcemy go "mieć" od razu, zaraz.

trafilas w samo sedno wink ja to bym juz chciala, teraz, od razu  big_smile
ale faktycznie, brakuje mi cierpliwosci, albo poprostu mam zle wspomnienia z moich poprzednich zwiazkow.....:(

15

Odp: czy cos z tego bedzie?

Czasem dziewczyna musi zrobić ten pierwszy krok ale w Twoim przypadku to raczej Tylko powinnaś uzbroić się w cierpliwość myślę , że szczera rozmowa z Nim o tym co czujesz nie była by głupim pomysłem.Tylko zawsze możesz się rozczarować gdy okaże się , że traktuje Cie tylko jak osobę do porozmawiania a nie bratnią dusze.:)

16

Odp: czy cos z tego bedzie?

a ja mysle ze szczera rozmowa i wyznanie milosci byloby najgorsza glupota jaka mozesz zrobic! jak dowie sie ze jestes w nim zakochana oddali sie od Ciebie, a ty bedziesz sobie za duzo wybrazała... nie mów mu nic takiego... to facet powinien walczyć o kobite, nie podejmuj żadnych takich kroków. Uśmiechaj sie, bądz miła, gotuj dla niego:) ubieraj sie fajnie, kokietuj go, ale bądz troche niedostepna;) a zarazem przyciagaj go do siebie;) bądz jak magnez:) mozecie rozmawiac o różnych rzeczach tylko nie mów ze cos do niego czujesz bo wszystko zepsujesz;/ badz tajemnicza, faceci lubia takie kobietki:) faceci to łowcy, muszą sami na nas polować, nie podawaj sie na tacy:)

17

Odp: czy cos z tego bedzie?

no wiec tak jak obiecalam, ze bede zdawac relacje na biezaco wink
przyszedl do mnie do pokuju i zapytal czy mam jakies smieci so wyrzucenia bo idzie swoje wyrzucic, oczywiscie powiedzialam, ze nie...ale skorzystalam z okazji i zapytalam:
ja: ,,mam film na kompie, thriller, moze masz ochote go dzisiaj ze mna obejrzec?
on: teraz przygotowuje referat....
ja: chodzilo mi o popoludnie albo wieczor, ale ok...
on: pozniej ide na silownie, a co to za film?
ja: podalam tytul i mowie, ale ok, spoko.....
on: obejrzymy go...
ja: spoko....
on: obejrzymy go, ok??
ja: ok..

nie wiem co mam o tym myslec..... chyba juz teraz to powinnam zostawic jemu..?? i nic nie pytac ani nie proponowac..??
ale w miedzy czasie udawac ze wszystko ok i normalnie z nim gadac i np czesto go ,,dotykac" np po rece albo plecach??czy to byl juz naprawde KOSZ??

18

Odp: czy cos z tego bedzie?

nie dotykaj dosc zrobiłas poczekaj az przyjdze na seans.

19

Odp: czy cos z tego bedzie?

??!!?? Jaki kosz? ??!!?? Zadeklarował się że OBEJRZY, wyjaśnił że ma referat do napisania, super. Cóż więcej mógłby zrobić? Powiedział że obejrzy, ale że teraz ma ważne zajęcia: wykonał "normę" na 100 %, czyli nie dość że powiedział że obejrzy to jeszcze usprawiedliwił się czemu nie teraz. smile

Ja bym na Twoim miejscu nie poruszała tematu "was" i w żadnym wypadku nie rozmawiała o tym że czujesz do niego "mietę".

20

Odp: czy cos z tego bedzie?

nie, nie, az taka odwazna to ja tez nie jestem, zeby mu prostu z mostu powiedziec, co do niego czuje, bo jesli on jest faktycznie niesmialy, to go chyba tylko splosze......
odnosni etego filmu, to ok - moze robil referat, pozniej poszedl na silownie i nawet potem koledzy do niego przyszli, ale to bylo w sobote a dzis juz poniedzialek.....

21 Ostatnio edytowany przez Werthe (2010-05-31 13:20:01)

Odp: czy cos z tego bedzie?

POCZEKAJ. Po prostu wyluzuj i... poczekaj wink Pisałam, że rozmawiałam z moim przyjacielem na temat związków damsko-męskich (już o tym pisałam wyżej, ale podkreślę to jeszcze raz bo to moim zdaniem bardzo ważna różnica smile) i z naszej rozmowy jasno wynikało że my postrzegamy czas troszkę inaczej niż oni... wink Nam się spieszy: jak nam się ktoś podoba, chcemy już, zaraz, wczoraj, natychmiast. Im z kolei się nie spieszy, naprawdę, w ich rozumieniu to było DOPIERO w sobotę a dzisiaj jest DOPIERO poniedziałek... smile On nie ma żadnego "ciśnienia" - mieszkacie praktycznie "przez ścianę" nie ma żadnego problemu żeby się z Tobą zobaczyć, wie że nie musi się spieszyć i działać "natychmiast"...

22

Odp: czy cos z tego bedzie?

koleżanka mi poradzila, zebym zaczela na jakis zas, np do konca tygodnia unikać sąsiada, zebym drzwi miala ciagle zamkniete, zebym wychodzila z pokoju dopiero wtedy, gdy bede pewna, ze on juz jest u siebie w pokoju i jezeli juz jakims cudem  na niego wpadne, to zebym tylko oschle ,,czesc" powiedziala i nic nie zagadywala nawet i tyle....ona twierdzi, ze moze to jakos go ruszy i moze sam zacznie szukac ze mna kontaktu.......co myslicie?? ja mysle ze on moze:
1) tez sie odseparuje ode mnie i przetsanie zagadwac i ogolnie nasze kontakty zakoncza sie tylko na ,,czesc"
2) sam do mnie przyjdzie, zapyta sie co sie dzieje,ze mnie osttanio nie widzi i spyta czy cos sie stalo

co mysicie, co mam robic? sprobowac tak troszke ,,zagrac" czy lepiej nie???

23

Odp: czy cos z tego bedzie?

koleżanka zle radzi! tym sposobem go od siebie odsuniesz - chłopak moze pomyslec ze mu walnełas focha nie wiadomo za co.
Skoro on nie gra nie podejmuj takich akcji. Takie gierki powodują zdystansowanie się do sytuacji i wzięcie poprawki na os. która tworzy je.

24 Ostatnio edytowany przez november (2010-06-02 13:18:40)

Odp: czy cos z tego bedzie?

Mnie również podoba się ten wątek:) Chyba wszystkie kobiety lubią ten moment, kiedy coś się zaczyna dziać, rozwijać, moment niepewności a zarazem już istnienia pewnych relacji...
Na Twoim miejscu nic bym nie udawała. To bez sensu. Możesz wywołać odmienny skutek, bo tego nie przewidzisz. Poza tym... to sztuczne i może sprawić mu jakieś rozczarowanie. Bądź sobą:)

25

Odp: czy cos z tego bedzie?

Serce mi podpowiada,zebym sie zachowywala normalnie, usmiechala sie, przypadkiem go dotykala np, po rekach, plecach i zebym go delikatnie kokietowala i zostawila to np do konca tego semsestru, jezeli on nic z tym nie zrobi, to poprostu przez wakacje bede sie starala wybic go sobie z glowy, ale wlasnie chodzi o to,ze ja sie nie znam sad i moze jakis radykalny krok faktycznie cos by zmienil, ehh...sama juz nie wiem sad

26

Odp: czy cos z tego bedzie?

a co myslicie jakbym w kuchni nagle pocalowala go w usta bez slowa, i potem szybko wyszla z kuchni do pokoju, ale drzwi zostawila uchylone...???

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy cos z tego bedzie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026