Brak zaufania. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Brak zaufania.

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

A z kim wedle niego masz ten romans? kogo podejrzewa?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Brak zaufania.

Według niego niby ktoś do mnie przychodzi ja przestałam widywać się z koleżankami żeby nie było że z kimś się umawiam jeszcze trochę to nawet do łazienki sama nie wyjdę

4

Odp: Brak zaufania.

Czekaj co? Widujesz sie z kims?

5

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.


Ale wiesz, ze mąż stosuje wobec Ciebie przemoc? Musisz zrozumieć swoj problem i zastanowić sie co dalej.Rezygnacja z wlasnego zycia wyłącznie z powodu problemów psychicznych męża nie doprowadzi Cię do radości

6

Odp: Brak zaufania.

moze poszlas nie ta droga? zamiast przestac sie widywac z kolezankami wiekszy skutek przyniosloby zadbanie o wasza relacje? o to, aby on sie poczul kochany i wazny? moze by mu przeszlo, bo skads sie to jednak musialo wziasc

7

Odp: Brak zaufania.

To nie jest nic innego jak chorobliwa zazdrość, z wiekiem to nie mija, a może się nasilać.
To jest tylko jego problem, Ty nie jesteś w stanie nic zrobić, jedynie namawiać na terapię, choć nie znam skuteczności takich terapii, warto spróbować, tylko czy on na to pójdzie... jak pewnie nie widzi swojego zaburzenia, tylko widzi zdradę, której nie ma czyli już ma zwidy...

To dobrze nie wróży, porozmawiaj z psychiatrą co z tym fantem zrobić, pewnie czeka Cię rozstanie, bo nie wytrzymasz na dłuższą metę.

8

Odp: Brak zaufania.
blueangel napisał/a:

moze poszlas nie ta droga? zamiast przestac sie widywac z kolezankami wiekszy skutek przyniosloby zadbanie o wasza relacje? o to, aby on sie poczul kochany i wazny? moze by mu przeszlo, bo skads sie to jednak musialo wziasc

Gość od początku kontroluje jej telefon i maile, ale ona zamiast zadbać o siebie to ma zadbać o relację.

Autorko, a ja uważam, że jedyne co powinnaś, to się rozwieść. Gość jest chorobliwie zazdrosny i kontrolujący i wiedziałaś o tym przed ślubem. Po ślubie się nie zmienił, kontroluje jeszcze bardziej, odciął Cię od innych i stosuje przemoc psychiczną.
Wiej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

9

Odp: Brak zaufania.

Gosciu jest przemocowcem.
Postaw mu warunek albo idzie na terapie i przestaje Cie kontrolować albo rozwód.
Zastanawiam sie po co byc w związku z osobą której nie ufasz?
Bo tylko osobie której nie ufasz sprawdzasz telefon, kontrolujesz wyjścia itp.
Na co komu te nerwy/ciągły stres/strach?

10

Odp: Brak zaufania.
Lady Loka napisał/a:
blueangel napisał/a:

moze poszlas nie ta droga? zamiast przestac sie widywac z kolezankami wiekszy skutek przyniosloby zadbanie o wasza relacje? o to, aby on sie poczul kochany i wazny? moze by mu przeszlo, bo skads sie to jednak musialo wziasc

Gość od początku kontroluje jej telefon i maile, ale ona zamiast zadbać o siebie to ma zadbać o relację.

Autorko, a ja uważam, że jedyne co powinnaś, to się rozwieść. Gość jest chorobliwie zazdrosny i kontrolujący i wiedziałaś o tym przed ślubem. Po ślubie się nie zmienił, kontroluje jeszcze bardziej, odciął Cię od innych i stosuje przemoc psychiczną.
Wiej.

O ile może i ma gdzie zwiać.
2 małych dzieci. To nie jest tak łatwo.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

(...). Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

Przede wszystkim nie szukaj winy w sobie, nie szukaj uzasadnień tak chorego zachowania. Trafiłaś na człowieka zaburzonego, przemocowca, to jego problem, problem jest w nim. Jedyną winą jaką ponosisz jest to, że w ogóle dopuściłaś do tego by Cię w taki sposób kontrolować. Chyba nie myślałaś, że się po ślubie zmieni?

Według mnie teraz już za późno na stawianie granic i wypracowywanie swojej pozycji, a on na terapię pewnie się nie zgodzi.
Masz dwoje dzieci, nie tak łatwo odejść... masz rodzinę? wsparcie, oszczędności? Pracujesz? Myślałaś o terapii dla siebie?

12

Odp: Brak zaufania.

No jasne, że nie będzie łatwo odejść. Poza tym w głowie Autorki odchodzenia jeszcze nie ma, najpierw musi do niej dojść to, jak bardzo chore jest podejście jej męża. Potem dopiero budowanie bazy do odejścia. Szkoda tylko, że nie trafiła przed ślubem na kogoś, kto by jej powiedział, jak bardzo to jest nienormalne.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

13

Odp: Brak zaufania.

Czasami przed ślubem to niektóre kobiety nawet się cieszą, że on taki zazdrosny, zaborczy.
Bo dla nich to znaczy, że mu zależy, że zakochany.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

14

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

Nie chcę być złym prorokiem, ale to będzie eskalować. Niewykluczone, że dojdzie do przemocy fizycznej, bo taki zwykle jest następny etap podobnych zachowań przemocowca.

15

Odp: Brak zaufania.

Ja też bym zaczął budować sobie podstawy do ucieczki. Tacy ludzie się nie zmieniają, bo wynika to z jego bardzo mizernego poczucia własnej wartości. Niestety takie historie często kończą się przemocą, nawet skrajną - zabójstwem bo "albo będziesz moja albo niczyja".

16 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-08-08 00:58:36)

Odp: Brak zaufania.

nie przesadzacie, jezeli chodzi o maile, telefon? tak sie ich przyczepiliscie, a z bylym mezem tez mielismy hasla swoich maili, social media, nawet piny do banku i inne duperele, bralismy swoje telefony. ba, hasla do fejsbukow czy insta znamy swoje nawzajem nawet z kuzynka i najblizszymi przyjaciolkami i tez bierzemy swoje telefony, gdy chcemy cos sprawdzic nawet na czyims profilu czy zadzwonic czy whatever. a widze, ze na forum wszystcy traktuja to jako jakas tajemnice panstwowa,a przynajmniej email jako cos intymniejszego od seksu. seks spoko, ale  email to juz za prywatne xD

17 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-08-08 06:48:19)

Odp: Brak zaufania.

A nie widzisz cienkiej (czy na pewno cienkiej?) granicy między dobrowolnością a przymusem ich udostępniania? Ten partner to wymuszał jak rozumiem, do tego kontroluje te treści (przynajmniej tak rozumiem to co napisala, że "kontroluje", a zapewne nie tylko ten obszar). Wmawianie zdrad też jest ok? Zazdrosny to mu zależy, ta?

Ja sama mam PIN do telefonu czy laptopa partnera bo to była potrzeba chwili, żeby coś sprawdzić w trasie jak prowadził,  czy żeby coś przesłać z prywatnego laptopa na służbowy jak był w pracy, dostęp do banku też mam, ale nie wyobrażam sobie by ŻĄDAĆ dostępów i kontrolować treści. To są dwie różne sprawy.

18

Odp: Brak zaufania.
blueangel napisał/a:

nie przesadzacie, jezeli chodzi o maile, telefon? tak sie ich przyczepiliscie, a z bylym mezem tez mielismy hasla swoich maili, social media, nawet piny do banku i inne duperele, bralismy swoje telefony. ba, hasla do fejsbukow czy insta znamy swoje nawzajem nawet z kuzynka i najblizszymi przyjaciolkami i tez bierzemy swoje telefony, gdy chcemy cos sprawdzic nawet na czyims profilu czy zadzwonic czy whatever. a widze, ze na forum wszystcy traktuja to jako jakas tajemnice panstwowa,a przynajmniej email jako cos intymniejszego od seksu. seks spoko, ale  email to juz za prywatne xD

A nie widzisz, że gość jej wmawia romans, a ona nawet z koleżankami się nie widuje?
Twój były mąż przekopywał się regularnie przez zawartość Twojej skrzynki mailowej i przez wiadomości na fejsie?

Widzisz, istnieje coś takiego jak tajemnica korespondencji i ona nie znika dlatego, że się z kimś uprawia seks albo jest się w związku małżeńskim.
Nawet mąż nie ma prawa wymuszac udostępniania haseł, jeżeli Autorka nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

19

Odp: Brak zaufania.

Blueangel.
Trochę mylisz pojęcia.
U mnie w małżeństwie tez tak jest że znamy swoje konta/hasła do poczty/telefonów/laptopów/ czy do fb. Wydaje mi sie to normalne. Ja mam telefon służbowy i prywatny, ten służbowy jest wył gdy kończę prace a prywatny praktycznie cały czas jak jestem w domu jest przypięty do ładowarki bo nie mam zwyczaju siedzieć czy nawet długo gadać na telefonie, max długość połączenia u mnie to kilkanaście sec, w stylu "będę o tej i o tej " albo "czy coś ci przywieść z sklepu". Wiec z racji tego że jest cały czas naładowany to żona z niego częściej korzysta niż ja, bo ona wiecznie zapomni podłączyć swojego.
ALE

Pomimo ze znamy swoje hasła do tego wszystkiego to nikt nie ma zwyczaju czytać specjalnie swoich wiadomości, przeglądać telefonu czy historii wyszukiwania. Nikt u nas tego nie robi, bo szanujemy swoją prywatność i ufamy sobie bezgranicznie.  Czasami jedno drugiego poprosi aby np wszedł na komunikator czy na fb/ pocztę i przeczytał co tam przyszło albo odpowiedział w imieniu tego drugiego bo akurat nie ma jak odpowiedzieć. Ale zawsze jest to na prośbę tego drugiego.

U autorki mamy całkowitą inwigilacje, nadzór i wmawianie jej czegoś, co nie ma miejsca.
To jest przemoc psychiczna

Zgodzę sie jednak z tobą że masa ludzi podchodzi do telefonu niemal jak do swojej duszy.
Na urodzinach u mojego przyjaciela, dałem mu swój telefon zeby sobie przekopiował zdjęcia z naszej wspólnej wycieczki.
Wiec przyjaciel bierze moj telefon no i przegląda zdjęcia, i te co go interesowały to kopiuje.
A jego siostra, oczy jak 5 zł, i wielce zdziwiona że ja nie stoję nad nim i nie kontroluje co on robi z moim telefonem.
Na pytanie jaki sens jest sie przyjaźnić z człowiekiem któremu nie ufasz, nie odpowiedziała

20

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

Nie byłam w takiej sytuacji, mogę ci doradzić jedynie pilnowanie i trzymanie się własnych granic  i niezgadzanie się  na ich przekroczenie. Jest to ryzykowne. Nie wiem, jak ten człowiek się zachowa.  Nie napisałaś nic więcej na jego temat. Może lepiej zastosować uniki i budować bazę do ucieczki, jak ktoś już napisał. Nie wiemy, co to za człowiek i do czego jest  zdolny. Każda  nadmierna zazdrość przynosi same nieszczęścia  -  zależy od eskalacji.  A może tylko mąż stracił zaufanie do ciebie na podstawie jakiegoś twojego zachowania? Nie wiemy. I co to znaczy "raczej nie dałam mu powodów do zazdrości"?

21

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Witam, mam 30 lat jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje. Ciągle wynikają z tego kłótnie. Do tej pory miał dostęp do wszystkiego mój telefon email itp, ale miarka się przebrała gdy zaczął wmawiać mi że mam romans, mamy 2 małych dzieci ale tak się nie da żyć ciągle kłótnie. Może ktoś był w podobnej sytuacji poradzicie mi coś. Nie wiem może ja cos źle zrobiłam. Ale raczej nie dałam mu powodów do zazdrości.

Zazdrość jest wynikiem kompleksów Twojego męża. Nic z tym nie zrobisz. On sam musiałby uznać, że jest wartościowym człowiekiem, którego nie warto zdradzać, bo wówczas się go utraci. Jedyną Twoją przewiną jest to, że związałas się z kimś z niską samooceną, a to zawsze jest duże ryzyko.

22 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-08-08 10:34:35)

Odp: Brak zaufania.

Przypuszczam, że facet raz wybrał dokładnie ofiarę. Dwa zapewne ofiara siedzi w domu i jest odcięta od rodziny i znajomych. Zatem bez wykształcenia (tak zakładam), osamotniona, z niskim poczuciem własnej wartości nic nie zrobi, bez pomocy z zewnątrz. Trzeba z tym podejść, przynajmniej do MOPSu. Ale znając życie ona nic z tym nie zrobi. Są kobiety, które w takich układach przemocowych siedzą latami.

I'm a man.

23

Odp: Brak zaufania.
Legat napisał/a:

Przypuszczam, że facet raz wybrał dokładnie ofiarę. Dwa zapewne ofiara siedzi w domu i jest odcięta od rodziny i znajomych. Zatem bez wykształcenia (tak zakładam), osamotniona, z niskim poczuciem własnej wartości nic nie zrobi, bez pomocy z zewnątrz. Trzeba z tym podejść, przynajmniej do MOPSu. Ale znając życie ona nic z tym nie zrobi. Są kobiety, które w takich układach przemocowych siedzą latami.

Teraz to faktycznie ciężko autorce z dwójką dzieci i siłą rzeczy będzie unikała radykalnych rozwiązań, nie wiem.Czy mąż autorki taki był wcześniej  czy tylko teraz, też nie wiadomo.

24 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-08-08 18:58:07)

Odp: Brak zaufania.
Tamiraa napisał/a:

(...) nie wiem.Czy mąż autorki taki był wcześniej  czy tylko teraz, też nie wiadomo.

Pozwolę sobie na zacytowanie słów autorki "jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje.". Według mnie to sugeruje, że swoje oblicze pokazał już przed ślubem. Nawet jeśli z początku to ukrywał i udawał, to przed zaobrączkowaniem były czerwone flagi i czas na przeciwdziałanie, czego ze strony autorki zabrakło. Czekam na informację od  autorki co z wykształceniem, aktywnością zawodową, wsparciem/brakiem wsparcia rodziny, czy jest jak budować bazę do odejścia czy nie i czy może swoim zachowaniem kiedyś nadszarpnęła zaufanie (co i tak nie tłumaczy jego postępowania)

25

Odp: Brak zaufania.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi rady. Przepraszam że tak mało wczoraj napisałam. Ale nie chciałam by stał nad mną. A co gorsza dowiedział się o tym. Tego przed ślubem nie było. To zaczęło się 3 lata temu. Jak dokopałam się że ma 2 telefon i zaczyna znikać na noc. Ale wybaczyłam mu. Nie chciałam by dzieci były bez ojca córka miała pół roku. Ale z biegem czasu jak na to wszystko patrzę w glowie siedzi mu tylko rozwód. Chodzę do pracy i on ma z tym problem bo powinnam siedzic w domu. Nie jest zły nigdy mnie nie uderzył i myślę że nie był by do tego zdolny. Ale jeśli zostawiam telefon do ładowania a rano okazuje się że wszystko było sprawdzane nie jest to fajne. Od jakiegoś miesiąca musiałam zmienic hasła piny itp bo tak nie da się n dłużą metę jeśli ciągle słyszysz że kogoś masz albo w pracy albo w telefonie bo np brat napisał a nie chce tego pokazać. W ostatnim czasie zaczął ostro przesadzać bo nie chce pokazać mu co kto pisze. Ciągle tylko kłótnie. A to odbija się na dzieciach bo syn 5 letni już bardzo dużo rozumie. I dzięki niemu zaczęłam myśleć o rozwodzie jak zapytał się dlaczego się nie wyprowadzimy od taty. Poprostu może był ktos w takiej sytuacji z was i da uniknąć się rozwodu nie chce by dzieci straciły poczucie rodzinnego bezpieczeństwa.

26

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi rady. Przepraszam że tak mało wczoraj napisałam. Ale nie chciałam by stał nad mną. A co gorsza dowiedział się o tym. Tego przed ślubem nie było. To zaczęło się 3 lata temu. Jak dokopałam się że ma 2 telefon i zaczyna znikać na noc. Ale wybaczyłam mu. Nie chciałam by dzieci były bez ojca córka miała pół roku. Ale z biegem czasu jak na to wszystko patrzę w glowie siedzi mu tylko rozwód. Chodzę do pracy i on ma z tym problem bo powinnam siedzic w domu. Nie jest zły nigdy mnie nie uderzył i myślę że nie był by do tego zdolny. Ale jeśli zostawiam telefon do ładowania a rano okazuje się że wszystko było sprawdzane nie jest to fajne. Od jakiegoś miesiąca musiałam zmienic hasła piny itp bo tak nie da się n dłużą metę jeśli ciągle słyszysz że kogoś masz albo w pracy albo w telefonie bo np brat napisał a nie chce tego pokazać. W ostatnim czasie zaczął ostro przesadzać bo nie chce pokazać mu co kto pisze. Ciągle tylko kłótnie. A to odbija się na dzieciach bo syn 5 letni już bardzo dużo rozumie. I dzięki niemu zaczęłam myśleć o rozwodzie jak zapytał się dlaczego się nie wyprowadzimy od taty. Poprostu może był ktos w takiej sytuacji z was i da uniknąć się rozwodu nie chce by dzieci straciły poczucie rodzinnego bezpieczeństwa.

Myslisz, ze jak dzieci wysłuchują i widzą to wszystko a później 5 latek pyta 'czemu sie nie wyprowadzimy od taty' to mają jakiegokolwiek poczucie rodzinnego bezpieczeństwa? Fundujesz im traumę a nie bezpieczeństwo.

27

Odp: Brak zaufania.

Hmmm może źle to sformułowałam że nadal jest zazdrosny. Był zazdrosny Ale teraz kontroluje mi życie. Ostatnim czasie słyszę tylko tekst z kim dzis rozmansowalas czemu dzieci odebrałaś np o 16.20 a nie o 16

Pozwolę sobie na zacytowanie słów autorki "jestem z mężem 7 lat po ślubie, a on jest nadal zazdrosny i strasznie mnie kontroluje.". Według mnie to sugeruje, że swoje oblicze pokazał już przed ślubem. Nawet jeśli z początku to ukrywał i udawał, to przed zaobrączkowaniem były czerwone flagi i czas na przeciwdziałanie, czego ze strony autorki zabrakło. Czekam na informację od  autorki co z wykształceniem, aktywnością zawodową, wsparciem/brakiem wsparcia rodziny, czy jest jak budować bazę do odejścia czy nie i czy może swoim zachowaniem kiedyś nadszarpnęła zaufanie (co i tak nie tłumaczy jego postępowania

28 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-08-08 19:47:00)

Odp: Brak zaufania.

No tak, sam był nieuczciwy (to znikanie na nocki to rozumiem, że zdrada pełną parą? Jeśli nie to mnie popraw) więc teraz mu się wydaje, że wszyscy tacy są. Wszak innych mierzymy swoją miarą. Ja zapytam o to samo co kolorowesny "Myslisz, ze jak dzieci wysłuchują i widzą to wszystko a później 5 latek pyta 'czemu sie nie wyprowadzimy od taty' to mają jakiegokolwiek poczucie rodzinnego bezpieczeństwa?" Wsłuchaj się w głos dzieci. One wszystko widzą i rozumieją... a przynajmniej więcej niż nam się wydaje.

29

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi rady. Przepraszam że tak mało wczoraj napisałam. Ale nie chciałam by stał nad mną. A co gorsza dowiedział się o tym. Tego przed ślubem nie było. To zaczęło się 3 lata temu. Jak dokopałam się że ma 2 telefon i zaczyna znikać na noc. Ale wybaczyłam mu. Nie chciałam by dzieci były bez ojca córka miała pół roku. Ale z biegem czasu jak na to wszystko patrzę w glowie siedzi mu tylko rozwód. Chodzę do pracy i on ma z tym problem bo powinnam siedzic w domu. Nie jest zły nigdy mnie nie uderzył i myślę że nie był by do tego zdolny. Ale jeśli zostawiam telefon do ładowania a rano okazuje się że wszystko było sprawdzane nie jest to fajne. Od jakiegoś miesiąca musiałam zmienic hasła piny itp bo tak nie da się n dłużą metę jeśli ciągle słyszysz że kogoś masz albo w pracy albo w telefonie bo np brat napisał a nie chce tego pokazać. W ostatnim czasie zaczął ostro przesadzać bo nie chce pokazać mu co kto pisze. Ciągle tylko kłótnie. A to odbija się na dzieciach bo syn 5 letni już bardzo dużo rozumie. I dzięki niemu zaczęłam myśleć o rozwodzie jak zapytał się dlaczego się nie wyprowadzimy od taty. Poprostu może był ktos w takiej sytuacji z was i da uniknąć się rozwodu nie chce by dzieci straciły poczucie rodzinnego bezpieczeństwa.


Cudów nie ma, tak jak dwóch takich samych ludzi i dwóch takich samych przypadków.

Rób swoje i się z nim nie kłóć, olewaj te brednie, bo w tej sytuacji, gdy on Ciebie zdradzał, to teraz ta kontrola może być udawana zazdrością, bo ona wynika z zazdrości, ale u Twoim mężem to nigdy nic nie wiadomo, jak to taki typ...

30 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-08-08 20:41:29)

Odp: Brak zaufania.
Załamana30a napisał/a:

. Ciągle tylko kłótnie. A to odbija się na dzieciach bo syn 5 letni już bardzo dużo rozumie. I dzięki niemu zaczęłam myśleć o rozwodzie jak zapytał się dlaczego się nie wyprowadzimy od taty. Poprostu może był ktos w takiej sytuacji z was i da uniknąć się rozwodu nie chce by dzieci straciły poczucie rodzinnego bezpieczeństwa.

Właśnie dzieci  teraz nie mają poczucia bezpieczeństwa. Starszy chyba nie lubi ojca skoro zadaje takie pytania. Zrozumiałam, że na wiele rzeczy się godziłaś, na przykład na wychodzenie męża z domu na noc, co nie jest przecież normą w związkach, a teraz jest gorzej.  Chciałaś ten związek ratować, a im bardziej chciałaś, tym bardziej było gorzej. Nie chcesz rozwodu, to może separacja? Dojdą wtedy alimenty, czyżbyś tego się obawiała?

31

Odp: Brak zaufania.

Jak Cię czytam to mi się kojarzą wyznania kobiet- żon alkoholików. Jak ich chłopcy na skutek picia stają się impotentami to też wszędzie węszą zdradę, wszystko żonom sprawdzają, mają obsesję na punkcie ich niewierności.
Jak u męża z alkoholem?

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

32

Odp: Brak zaufania.

Jeśli chodzi o zachowanie twojego męża autorko to nie jest normalne i zdrowe. Na dłuższą metę męczące jedną i drugą stronę. Jedno co mogę powiedzieć to na pewno robi to ponieważ mierzy ciebie swoją miarą. Ma kompleksy, niskie poczucie własnej wartości.
Jeśli chodzi o moje doświadczenia też byłam po raz pierwszy chorobliwie zazdrosna w ocenie mojego eks. Dopytywałam czasami gdzie i z kim był... Do kogo jest ten numer w kuchni na serwetce z knajpy... Do kogo pisze... I gdzie jedzie?... On miał tego dość, ja przepraszałam obiecując, że się poprawię, że już nie będę zazdrosna. Tylko w moim przypadku miałam powody do zazdrości. Od początku nie byłam zazdrosna. W zasadzie nie powinnam mieć poczucia winy o zazdrość po tym co odkrywałam w jego telefonie, tak, to strasznie karygodne sprawdzać partnerowi telefon. On też bywał zazdrosny, złościł się kiedy sama gdzieś wychodziłam, raz nawet szarpnął mną, że nigdy wiecej mam sama nie chodzić do kina, pod wpływem alkoholu
Podsumowujac jest to męczarnia dla obu stron. W końcu cierpliwość kończy się ile można tłumaczyć się? A to, że nie wychodzisz nigdzie i on nad Tobą stoi jest rażącym przekraczaniem granic, oby nie wyszło z tego nic złego.

33

Odp: Brak zaufania.

Autorko, u Ciebie za późno jest ja jakiekolwiek rozmowy z tym człowiekiem albo na terapie.
Facet jest zdrowo walnięty i kto wie czy w dalszej perspektywie czasowej nie zrobi Ci krzywdy.
To czub.
Uciekaj od niego i zabieraj dzieci.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021