Proszę o Waszą opinię - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Proszę o Waszą opinię

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Proszę o Waszą opinię

Cześć, chciałbym przedstawić Wam moją sytację w której sie znalazłem..
Mam 38 lat, tkwię w nieudanym związku, z matką mojej 4 miesiecznej córki, mieszkamy razem. Mieszkam w Irlandii
Od 2 lat mój związek jest w ruinie, praktycznie nie istnieje. Jednak ponad rok temu pod wpływem impulsu , wylądowałem z M, w łożku, co skonczyło sie ciąza..
Przez chwilę zblizylismy sie do siebie ale tylko na chwile.
Wszystko zaczęło sie 8 miesiecy temu, gdy pojawiła się u mnie w pracy S.. dziewczyna z Portugalii. Zakochałem się w niej bez pamięci, takie uczucie zdazyło mi sie 2 raz w zyciu. I teraz uwaga : S jest potrojną rozwódka, i ma 2 dzieci które sa z eks mezami.. To juz mi powinno dac do zrozumienia, ze to nie jest kobieta dla mnie .no ale ok..byłem tak zaślepiony ze to mi nie przeszkadzało..
Z S zaczelismy poznawac sie lepiej, a ze S jest bardzo szczera ( jak sie potem okaze, az za bardzo..) po okolo tygodniu wiedzialem o niej praktycznie wszystko.
Ze została pobita przez męza, oraz to, ze po urodzeniu 1 dziecka i rozstaniu z mezem, dorabiala sobie jako... escort..zeby zyc na jakims tam poziomie.. tak, , przyznała mi sie do tego.. ale ja w dalszym ciagu bylem w nia tak zapatrzony ze nie przeszkadzalo mi to...
Zakochałem sie w niej nieziemsko, ale dziewczyna jest dosyc specyficzna, bo np mowi ze jedzie na tydzien do siebie do Portgalii.. i ze bedzie imprezowac , pic itp..
Zapytalem ja, jak to sobie wyobraza, przeciez ja bede zazdrosny.. ona na to: musisz mi zaufac, ja nie mam zamiaru sie zmieniac, bo 2 razy sie zmienialam dla faceta a potem cierpiałam.
Po paru miesiacach znajomosci, wyznała mi ze mnie kocha..
Bylem mega szczesliwy..Ona chyba tez..
W miedzy czasie urodziła sie moja córka.. no i sytacja patowa.. Z jednej strony M ( matka dziecka,która nie przestała mnie kochac.. ) z drugiej strony S...
S zapytała mnie, jak długo mam zamiar mieszkać z matką dziecka, zapytała tez ze moze to jest czas kiedy powinna spotkac sie z matka mojej corki, przedstawic sie jej, bo nie chce byc z nia wrogami, tylko dobrymi znajomymi. Zbyłem ją..Powiedzialem ze narazie nie wiem kiedy sie wyprowadze, ale napewno az moja corka troche podrosnie ,,
Troszke sie ode mnie odsunela..
Zanim poznalem S przespalem sie z 3 dziewczynami z pracy ( oczywiscie nie na raz..:p ) . S sie o tym dowiedziała, wkurzyla sie i rozgadala w pracy ze jestem dupek i ze bzykam wszystko co popadnie..i .. na zlosc mi przespala sie z jakims gosciem z lekcji tanca na ktore chodzi.
Zaznaczam, ze z tymi 3 dziewczynami przespalem sie jak jeszcze jej nie znałem.
Bylem zly na nia, ona na mnie.nie rozmawialismy ze soba moze miesiac, ale potem znowu zblizylismy sie do siebie..i znowu wszystko bylo ok. Wspolne lunche, kawy , iskrzylo miedzy nami okrutnie. Ale co ciekawe, S powtarzala ze jestem jej najlepszym przyjacielem.. ale i ze mnie kocha..
Po pewnym czasie powiedziala ze nie moze sie zaangazowac w 100% zwiazek dopoki mieszkam z matka mojego dziecka.
Ale w dalszym ciagu mowila mi ze nie chce tracic mojej przyjazni itp. Wspolne obiady, wyjscia na imprezy itp
Z jakies 4 tygodnie temu, powiedziala mi ze leci do Wloch na weekendowe wakacje. Co ciekawe, byłem zazdrosny, co bedzie tam robic sad wiem ze nie powinienem..bylismy tylko przyjaciólmi.. Po powrocie powiedziala mi ze poznała tam kogoś, i ze ten ktos przylatuje do niej w nastepny weekend. Powiedzialem : jesli jestescie razem, to ja sie odsuwam, bo nie chce byc opcją miedzy wami.. odpowiedziala ze ta znajomosc to nic takiego, ze dopiero sie poznają, i ze nie chce tracic mojej przyjazni. Umowilismy sie na kawe w nastepny weekend . Ten facet z Wloch byl u niej w piatek i sobote, wrocil do Wloch w niedziele rano, a w ta sama niedziele po poludniu spotkalismy sie na kawie.. Po raz pierwszy przedstawilem S moja coreczke.. wzialem ja ze soba i we 3 poszlismy do kawiarni.. S z racji tego ze nie ma swoich dzieci ze soba, zakochala sie w mojej corce natychmiast.. trzymala ja, calowala, itp.. bylem bardzo szczesliwy.. Spedzilismy razem pare godzin i umowilismy sie na luch za tydzien.. Zapytalem ja : jak Twojemu " koledze z Wloch " podoba sie Irlandia.. odpowiedziala : spacerowalismy razem, ale caly czas myslalam o Tobie.. nawet idac przez miasto mowilam mu : Tutaj spacerowalam z Mariuszem, tutaj bylam z nim na kawie a tutaj na zakupach..
Przez chwile mi sie tego goscia zrobilo zal.. ja czulbym sie glupio bedac w sytuacji ze do kogos przylatuje, a ten ktos opowiada mi w kolko gdzie to nie byl ze swoim " best friend".. ale moze to jemu nie przeszkadzalo... Wlosi sa moze bardziej wyluzowani jesli chodzi o relacje mezczyna-kobieta. Po naszej wspolnej kawie napisala mi ze nie moze sie okłamywac, i ze mnie kocha.. i ze moja coreczka jest urocza

Minal tydzien, spotykamy sie na lunch. ja caly w skowronkach : ) zaczynamy rozmawiac , a mowi ze nie jest do konca pewna czy nasza relacja ma racje bytu, ze wciaz mieszkam z matka dziecka i ze ona nie ma pewnosci czy dalej nie sypiamy ze sobą..ze chce znowu zyc pelnia zycia.. dlatego chce lepiej poznac tego goscia z Wloch.i dlatego sie z nim przespala...
O mało nie spadłem z krzesła... cisnienie 200, rece sie trzesa.... dramat.. wiem ze to glupie ale poczulem sie po prostu oszukany i zdradzony..
Zapytalem ja : w sobote spisz z jakims kolesiem,a w niedziele mowisz mi ze mnie kochasz? W sobote robilas mu loda, a w niedziele , tymi samymi ustami calowalas moja córke? Odpowiedziala mi : nie obrazaj mnie, nie robilam mu loda, nie jestem dziwka. W***wiony powiedzialem : to bez znaczenia.. spalas z kims mowiac ze mnie kochasz.. i teraz uwaga : odpowiedziala mi : nie mieszaj seksu , z uprawianiem milosci z kims kogos sie kocha...
Jedynce co zrobilem to wstalem, powiedzialem ze musze juz chyba isc, zaplacilem za lunch i wyszedlem..
Za 10 min wiadomosc na whastap : ze teraz poznala prawdziwego Mariusza, ktory pokazal jej za faceci sa dalej seksistami, i uwazaja ze kobiety naleza do nich.. itp
odpisalem: dla mnie sprawa jest jasna i nie mam nic do dodania. ze boli mnie to ze spi z jednym a mi mowi ze mnie kocha, .. bo ja naprawde sie w niej zakochalem.. sad
wkur*iłem sie i napisalem : teraz juz wiem dlaczego nie masz dzieci przy sobie.. po prostu nie zaslugujesz zeby byly z Tobą...
odpisala : spier** i nie podchodz do mnie w pracy.....
Od tej pory nie rozmawiamy ze soba... KONIEC

Moja psycholog powiedziala mi ze to co ona ze mna zrobila to tzw "benching" bylem jedna z opcji zapasowych w jej grze... bylem manipulowany
co o tym myslicie?
Pozdrawiam i dziekuje ze doczytaliscie do konca....

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-11 18:56:15)

Odp: Proszę o Waszą opinię
Mariusz 1984 napisał/a:

co o tym myslicie?

Robiłeś Mariuszu to co S, mniej więcej podobnie w miarę swoich "skromnych "możliwości ,to co dałeś to dostałeś
"Kto mieczem wojuje od pochwy ginie"
Ty manipulowałeś ona manipulowała - skończyło się jak skończyło nikt nie wygrał, bo niby co.
Ciesz się że tak się to skończyło,chociaż to może tylko tymczasowe, albo kolejny epizod dramy,którą uwielbiacie obydwoje nałogowo zdaje się
a jak jeszcze do Ciebie nie doszło to co Cię spotkało na własna prośbę i życzenie polecam metodę "na baranka"
spotkałeś naprawdę kogoś podobnego do siebie, niezły ancymon jesteś, zacznij robić porządek ze sobą a nie szukać winnych swojej sytuacji - niewiniątko, bidulek, ofiara złej kobiety, kobiet.
robiąc ranking kto bardziej i lepiej,kto gorszy marnie i tak wypadasz w swoich oczach,mnie to rybka . Latka lecą pobaw się jeszcze trochę, powspominasz se na starość.
Rozumiem, że nie ma co traktować siebie ze śmiertelną powagą,ale z drugiej strony ciężko jest letko żyć.
Przed czym Ty uciekasz? Związek masz niby taki beznadziejny,ale tam ciągle siedzisz, robiąc wyskoki wyczynowo ( te 3 to pewnie tylko fizjologia ?)
Wygodne zaplecze masz tam co nie u M i zapatrzoną w Ciebie kobietę ?. Bez tej beznadziejnej M nie znaczysz nic ,łaskę jej robisz ludzki pan,nie da rady bez ciebie?
Tak bardzo nie lubisz swojej córki ? Wobec jej matki jesteś zaborczy i okrutny, udając szlachetnego z litości i strachu.
Na co Ty się leczysz chodząc do psychologa ?Chodzisz tam żeby pani wachlowała cię gazetą,abyś mógł trwać w chaosie który fabrykujesz?
"benching" - zobacz ile z tego pasuje też do Ciebie

"Cichociemny na paralotni" big_smile
Za każdym rogiem jest niebezpiecznie, lecz u mnie okay

3

Odp: Proszę o Waszą opinię

W sumie to co się właściwie stało? I o co ci chodzi? Miałeś nadzieję, że postępując podle będziesz przez kogoś traktowany z szacunkiem? No przestań...
Klamiesz, manipulujesz, zdradzasz, kręcisz a potem robisz oczy jak wyorana mysz na wiadomość, że ktoś cię spłukał?

4

Odp: Proszę o Waszą opinię

Zasadniczo trafił swój na swego. 

Co myślę? Zastanów się czego chcesz od życia. 
Z S  zdrowej relacji nie będzie. 
Z matką swojej córeczki po prostu sugeruję rozstanie,  zdradzasz na lewo i prawo,  do tego sam mówisz,  że nic z tego związku nie będzie.

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

5 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-05-11 19:35:55)

Odp: Proszę o Waszą opinię

W pewnym momencie przestałam czytać bo wkurzyła mnie ta patologia.

Ty bzykasz rózne laski, choć dopiero urodziło Ci się dziecko.
Zakochałeś się w prostytutce, która ma dwójkę dzieci z różnymi tatusiami, ale nie ma ich przy sobie, czyli są ze swoimi ojcami. Do tego ona się puszcza Tobie na złość. Rozumiem że  seks za kasę Ci nie przeszkadzał, dopiero gdy puknęła sie z kimś za darmo?

Szok po prostu. W sumie zasługujecie na siebie.
Szkoda Twojej żony i dziecka.

6

Odp: Proszę o Waszą opinię

I dobrze, że koniec, bo nie było dla was przyszłości, w sumie to byliście siebie warci...

Nie wiem czego oczekujesz, chyba kubła zimnej wody na głowę.

7

Odp: Proszę o Waszą opinię
madoja napisał/a:

W pewnym momencie przestałam czytać bo wkurzyła mnie ta patologia.

Ty bzykasz rózne laski, choć dopiero urodziło Ci się dziecko.
Zakochałeś się w prostytutce, która ma dwójkę dzieci z różnymi tatusiami, ale nie ma ich przy sobie, czyli są ze swoimi ojcami. Do tego ona się puszcza Tobie na złość. Rozumiem że  seks za kasę Ci nie przeszkadzał, dopiero gdy puknęła sie z kimś za darmo?

Szok po prostu. W sumie zasługujecie na siebie.
Szkoda Twojej żony i dziecka.

Z tymi dziewczynami z pracy przespałem się jeszcze przed urodzeniem córki. Ale masz rację, to w sumie żadna różnica.

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-11 19:52:29)

Odp: Proszę o Waszą opinię

myslisz, nie ta glowka, co trzeba. stad sypianie z jakimis laskami, a potem klopoty. jesli zwiazku nie bylo to po co sie z nia przespales? chyba wiedziales, ze z tego powstaja dzieci. a poem juz majac te dziecko wchodzisz w jakies dziwne relacje z jakas kolesiowa z dziecmi, kazde od kogos innego, lubi poimprezowac i lekko traktuje milosci i seks. te dzieci sie skads wziely. i jak ona godzi macierzenstwo z urlopowymi imprezami? normalnie nie da sie tego pogodzic, chyba ze to juz nastolatkowie albo nie mieszkaja z nia- dla nich moze to lepiej, bo na co by wyrosli majac taki wzor do nasladowania= hulaj dusza piekla nie ma. a zaraz bedzie nastepne znowu z nowym tatusiem, biorac pod uwage jej styl zycia. jak dalej to pociagniecie to moze sie zalapiesz na te role.


pasujecie do siebie: oboje nie myslicie o konsekwecjach. jestescie niedojrzali. dojrzali ludzie przewiduja konsekwencje swoich poczynan i nie robia glupstw. oprocz uczuc masz tez ROZUM i to przede wszystkim nim powinienes sie kierowac! oczywiscie mozna sie zakochiwac, ale trzeba to robic madrze. ty jeszcze do tego nie dorosles, zatem powiniens przez dluzszy czas zostac sam bez bezmyslnego bzykania
i oczywiscie skupic sie na dziecku, ktore sprowadziles na swiat, bo to twoj najwazniejszy obowiazek.

9

Odp: Proszę o Waszą opinię

Ktoś kto oszukuje, sam został oszukany. W sumie to cienki bolek z ciebie, skoro latałeś za dziewczyną, która w tym czasie seksowała się z minimum 2 ruchaczami.
Przypomniał mi się tekst z Wielkiego Szu: ty oszukiwałeś i ja oszukiwałem, wygrał lepszy. smile

I'm a man.
Odp: Proszę o Waszą opinię

Bardzo fajna ta historia na liscie wired shit odkreslilem .
A tak serio no to ten..Psycholog dobrze prawi.

11

Odp: Proszę o Waszą opinię

Możecie mi wierzyć lub nie..ja naprawdę się w niej zakochałem.. mimo że wiem, sam byłem nie do końca fair i nie uporządkowalem swoich spraw. Ale kuźwa, jeśli mówię że kogoś kocham, to w życiu nie bzykam się z kimś innym. Ale może Latynosi mają luźniejsze podejście do seksu i monogamii.. nie wiem..

12

Odp: Proszę o Waszą opinię
Mariusz 1984 napisał/a:

bo ja naprawde sie w niej zakochalem.. sad

He he he he he he
Zakochałeś się, ale grzejesz się w ciepłym gniazdku u innej...
Dobre sobie lol
Wymagasz od innych, aby byli w porządku? Zacznij od siebie.

13

Odp: Proszę o Waszą opinię

M!ri, uwierz że nie jesteśmy razem z matką dziecka. Mieszkamy razem i dzielimy koszty życia oraz opieki nad córką. Całym czas szukam mieszkania i chce się wyprowadzić, bo między nami są takie dymy że niedługo się pozabijamy. Nie sypiamy że sobą. Jesteśmy po prostu rodzicami dziecka. I to wszystko.

M!ri napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

bo ja naprawde sie w niej zakochalem.. sad

He he he he he he
Zakochałeś się, ale grzejesz się w ciepłym gniazdku u innej...
Dobre sobie lol
Wymagasz od innych, aby byli w porządku? Zacznij od siebie.

14

Odp: Proszę o Waszą opinię
Mariusz 1984 napisał/a:

M!ri, uwierz że nie jesteśmy razem z matką dziecka. Mieszkamy razem i dzielimy koszty życia oraz opieki nad córką. Całym czas szukam mieszkania i chce się wyprowadzić, bo między nami są takie dymy że niedługo się pozabijamy. Nie sypiamy że sobą. Jesteśmy po prostu rodzicami dziecka. I to wszystko.

Straszna sytuacja mieszkaniowa musi być w tej Irlandii skoro już 2 lata szukasz i wciąż nie znalazłeś lokum.
Tak tak… związek w takiej ruinie, że Twoja kobieta nic o tym nie wie i wciąż kocha, a dzieciaka podrzucił bocian.


Miałeś kochankę, a kochanka potraktowała Cię zgodnie z tym kim jesteś - a jesteś tylko kochankiem.

15 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-05-11 22:42:33)

Odp: Proszę o Waszą opinię
Mariusz 1984 napisał/a:

Możecie mi wierzyć lub nie..ja naprawdę się w niej zakochałem.. mimo że wiem, sam byłem nie do końca fair i nie uporządkowalem swoich spraw. Ale kuźwa, jeśli mówię że kogoś kocham, to w życiu nie bzykam się z kimś innym. Ale może Latynosi mają luźniejsze podejście do seksu i monogamii.. nie wiem..

To rycerskie podejście, w założeniach - zasadniczo
a ktoś Ci nie wierzy ? zastanów się czy to była miłość czy zabawa w miłość z zakochaniem,fascynacją zaślepieniem z Twojej strony
chciałeś polatać polatałeś już przestań się użalać nad sobą   

Latynosi winni wszystkiemu są strasznie rozwiązła nacja ,bardziej od nas wstrzemięźliwych Polaczków cebulaczków świętych niesłychanie
więcej ich tych Latynosów od Portugalczyków zdominowali obyczaje i mają zgubny wpływ na inne narody - solidaryzujemy się z Polakami i Irlandczykami zagrożonymi wyginięciem smile .

"Cichociemny na paralotni" big_smile
Za każdym rogiem jest niebezpiecznie, lecz u mnie okay

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Proszę o Waszą opinię

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021