Zostawiła mnie(dla kogoś innego?) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Hej wszystkim!
Zostawiła mnie dziewczyna po 2 latach związku na odległość.
Ona jeszcze miała szkole ja już studiowałem i pracowałem na weekendy. Mieszkamy po dwóch stronach Polski No i głównie zaczęło się wszystko psuć od tego jak skończyły się zdalne i zaczęła chodzić do nowej szkoły (przepisała się z powodu przeprowadzki rodziców w połowie technikum, no i pierwszy rok była na zdalnym, samotna)
Wiecznie nie miała potem czasu. Zaczęła odpowiadać co 2-3 dzień i uważała to za normalne. Już nigdy od początku szkoły do mnie nie zadzwoniła, poznawała nowych ludzi.. Później stwierdziła że przestałem jej się podobać z wyglądu i charakteru (jestem taki sam od czasu poznania, nie zgrublem ani nie byłem skurczybykiem dla niej). Pisała że kocha mnie ale nie tak mocno jak wcześniej i że nasza relacja zaczęła ją męczyć (nie naciskałem na kontakt że ma co chwilę pisać ale no kurde gdy dałem jej wolna rękę to intensywność kontaktów zmniejszała się aż do momentu zerwania aż nie wytrzymałem i jej podziękowałem, miałem chwilę zawahania ale ona nawet nie próbowała niczego naprawić, przyjęła to z ulgą jakby od dawna to planowała).
Tyle do niej jeździłem, tracilem czasu i pieniędzy aby z nią być, znosiłem jej złe zachowanie w końcowych fazach związku a ona nawet po mnie nie płakała.
Ja mam 24 ona 18. I co dziwne to ona pragnęła tego związku. Sama przyjechala i mnie upewniała do wszystkiego jak mocno mnie kocha i starała się o związek, a gdy zdobyła moje zaufanie to straciła zainteresowanie pod byle pretekstem(zakładam że nowi znajomi bardziej ją zainteresowali bo pisała że nowa szkoła jest dla niej teraz najważniejsza).
Potrafiła mi naopowiadać np że wraca ciemna uliczka i się boi(to siedziałem z nią na telefonie aby w razie czego zareagować telefonem). Po tym wszystkim rozłączyła się i nie odpowiedziała że wróciła do domu i gdyby nie telefon do jej matki to nigdy bym się nie dowiedział że trafiła.
Takich zachowań pod koniec związku miewała coraz więcej ale winę zwalała na mnie, bo ona przecież niewinna. Gdy wszystkie jej argumenty obaliłem to potrafiła nie odzywać się dzień lub dwa i potem zaczynać gierki od nowa, aż finalnie się rozstaliśmy i ona nie tęskni twierdzą że przez te nasze konflikty (ona umniejsza swoje winy!) jej miłość się wypaliła i nie czuje tego samego co wcześniej.
Co o tym sądzicie? Jest szansa że jeszcze kiedyś się odezwie i będzie chciała wrócić? Co powiecie o jej zachowaniu?
Wiele mi naobiecywała a wyszło zupełnie inaczej...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
Aleksander333 napisał/a:

(...)
Tyle do niej jeździłem, tracilem czasu i pieniędzy aby z nią być, znosiłem jej złe zachowanie w końcowych fazach związku a ona nawet po mnie nie płakała.(...)

Perełka!

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Tak bywa w życiu, pozostaje się z tym pogodzić. Poza tym wchodząc w relację z 16 - latką, powinieneś się liczyć, że to nie przetrwa, tym bardziej na odległość.
Nie licz, że ona zmieni zdanie.

4

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
wieka napisał/a:

Tak bywa w życiu, pozostaje się z tym pogodzić. Poza tym wchodząc w relację z 16 - latką, powinieneś się liczyć, że to nie przetrwa, tym bardziej na odległość.
Nie licz, że ona zmieni zdanie.

Dlaczego nie mogłoby przetrwać skoro dobrze trwało to ponad rok?

5

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem wplątywania się w związki na odległość.
Poczytaj sobie o chemii i fizjologii miłości i wtedy zrozumiesz dlaczego ktokolwiek tu, blisko i na miejscu zawsze będzie miał ogromną przewagę nad Tobą, którego widziała pewnie paręnaście/parędziesiąt razy w życiu. To tylko z punktu widzenia biologii, nie wspominając przecież o budowaniu więzi, intymności, bliskości. Z gościem z nowej klasy pójdzie razem do kina, na spacer, na kawę. Spotkają się posiedzieć ze znajomymi. Będą dzielić razem mnóstwo doświadczeń, zabawnych chwil, emocji. Ciężki dzień ona odreaguje w czyichś ramionach przy głupawym sitcomie, a nie tylko opowie o tym na słuchawce.
Pojawił się ktoś inny - stąd brak czasu i zainteresowania. Zwalanie winy i ciemna uliczka - zagrania słabe, ale też po osiemnastolatce w pierwszym związku nie należy oczekiwać dojrzałości kogoś o wiele starszego.
Jak wróci to tylko dlatego, że wrócą zdalne i znów poczuje się samotna.

6

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
chouchou napisał/a:

Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem wplątywania się w związki na odległość.
Poczytaj sobie o chemii i fizjologii miłości i wtedy zrozumiesz dlaczego ktokolwiek tu, blisko i na miejscu zawsze będzie miał ogromną przewagę nad Tobą, którego widziała pewnie paręnaście/parędziesiąt razy w życiu. To tylko z punktu widzenia biologii, nie wspominając przecież o budowaniu więzi, intymności, bliskości. Z gościem z nowej klasy pójdzie razem do kina, na spacer, na kawę. Spotkają się posiedzieć ze znajomymi. Będą dzielić razem mnóstwo doświadczeń, zabawnych chwil, emocji. Ciężki dzień ona odreaguje w czyichś ramionach przy głupawym sitcomie, a nie tylko opowie o tym na słuchawce.
Pojawił się ktoś inny - stąd brak czasu i zainteresowania. Zwalanie winy i ciemna uliczka - zagrania słabe, ale też po osiemnastolatce w pierwszym związku nie należy oczekiwać dojrzałości kogoś o wiele starszego.
Jak wróci to tylko dlatego, że wrócą zdalne i znów poczuje się samotna.

Smutne to jest ale prawdziwe.
Też sobie przemyślałem ze ona mnie zdradzała od jakiegoś czasu i to ukrywała.a jednocześnie przyjmowała do siebie i spędzaliśmy niejeden weekend razem. Naobiecywała a później nagle zmieniła swoje zachowanie i potraktowała gorzej niż była dziewczyna (tamta to przynajmniej od razu skończyła wszystko a nie ciągnęła przez pół roku)
Dziwi mnie to, że potrafiła mnie przyciągnąć ciałem i nie miała przed niczym oporów w związku ze mną. A jednocześnie umawiała się z kolegami (czego mi nie mówiła nigdy).

7

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

PIERWSZA KWESTIA...

Aleksander333 napisał/a:

Tyle do niej jeździłem, tracilem czasu i pieniędzy aby z nią być, znosiłem jej złe zachowanie w końcowych fazach związku a ona nawet po mnie nie płakała.

Ale jeździłeś do niej, bo to było dobre dla Ciebie, prawda? I nie traciłeś czasu i pieniędzy, tylko wydawałeś pieniądze i przeznaczałeś czas na to, aby sobie robić dobrze, prawda?
Nie powinieneś mieć żalu, że Ty inwestowałeś, a ona nie zwróciła "wyimaginowanego długu".



DRUGA KWESTIA...

Nie jesteście już razem i nie będziecie. Za daleko.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

8

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
Gary napisał/a:

PIERWSZA KWESTIA...

Aleksander333 napisał/a:

Tyle do niej jeździłem, tracilem czasu i pieniędzy aby z nią być, znosiłem jej złe zachowanie w końcowych fazach związku a ona nawet po mnie nie płakała.

Ale jeździłeś do niej, bo to było dobre dla Ciebie, prawda? I nie traciłeś czasu i pieniędzy, tylko wydawałeś pieniądze i przeznaczałeś czas na to, aby sobie robić dobrze, prawda?
Nie powinieneś mieć żalu, że Ty inwestowałeś, a ona nie zwróciła "wyimaginowanego długu". .

Zdziwię cię ale nie jezdziłem tam aby sobie robić dobrze ale myślalem ogólnie o nas i sprawianiu aby ona czuła się szczęśliwie. Mialem dużo planów, które jej opowiadałem. Sama nic nie zaproponowała. Zdarzyło się parę razy, że nawet jej matka się ją irytowała, że źle robi i podsuwała jej różne propozycje spędzania czasu (słyszałem ich rozmowy przez ścianę). Ja miałem mnóstwo pomysłów i proponowałem wypady ale jej stawało się to obojętne. Wolała leżeć w domu i nic nie robić. Kończyło się na gotowaniu, leżeniu w łóżku i tworzeniu problemów.
I tak jak wspominałem wyżej. Gdy ją rozgryzałem to potrafiła chwilę milczeć a potem zaczynało się od nowa.
Powiedziałem jej, że zachowuje się jak egoistka i samolub a sama zaprzeczala temu, że jest inna.
Pożegnałem się z nią kulturalnie, nie wchodząc w szczegóły. I tak niczego bym się nie dowiedział od takiej osoby.


Gary napisał/a:

DRUGA KWESTIA...

Nie jesteście już razem i nie będziecie. Za daleko.

Prawda. To już koniec, cieszę coraz bardziej wolnością wink)

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Nic z tego stary. Panna się rozmyśliła i nie masz na to wpływu. Prawdopodobnie podłapała jakieś nowe towarzystwo lub faceta. Wasz związek nie przetrwał próby czasu. Kontakt był coraz rzadszy, każde z was ma swoje sprawy zawodowe, życiowe, naukowe i rodzinne. Dziewczyna jest młoda, chce trochę pokosztować życia. Chyba nie była gotowa na długi związek. Wasze ostatnie kontakty to było dystansowanie z jej strony. Prawdopodobnie liczyła na to, że sam się domyślisz że to koniec.

10

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
uczenczarnoksieznika napisał/a:

Nic z tego stary. Panna się rozmyśliła i nie masz na to wpływu. Prawdopodobnie podłapała jakieś nowe towarzystwo lub faceta. Wasz związek nie przetrwał próby czasu. Kontakt był coraz rzadszy, każde z was ma swoje sprawy zawodowe, życiowe, naukowe i rodzinne. Dziewczyna jest młoda, chce trochę pokosztować życia. Chyba nie była gotowa na długi związek. Wasze ostatnie kontakty to było dystansowanie z jej strony. Prawdopodobnie liczyła na to, że sam się domyślisz że to koniec.

Tak, poznała masę nowych osób i bardzo związała się z nową klasą i szkołą. Sam jej w tym pomagałem bo wiedziałem że ma problemy z socjalizacją.
Potrafila mówić że jestem dla niej najważniejszy a zapominała o mnie.
Wiele różnych takich sytuacji było.
Aż w końcu nie wytrzymałem i stwierdziłem że zrywam. Nie zgodziła się na to bo "bardzo mnie kocha i wgl".
To też chciałem się z nią pogodzić na następnym spotkaniu i zupełnie ten temat został pominiety. Na naszym ostatnim tak samo. Aż w końcu gdy postawiłem na szali tę rozmowę aby wszystko naprawić albo koniec to bez namysłu napisała ze koniec i zastanawiała się nad tym od jakiegoś czasu.
W trakcie rozstawania nawet poszła spać i odezwała się dopiero rano. Dzień po rozstaniu siedziała na social mediach aktywna do późnej nocy. Oglądała też moje relacje z podróży i lajkowala moje zdjęcia.

11 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-11-29 19:10:53)

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Wpakowałeś się w relację z gówniarą lat 16, więc jedyne pytanie jakie mi się tu nasuwa, brzmi: co z tobą jest nie tak Autorze???
Odległość to coś za co też należy Ci się bura.

12

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)
assassin napisał/a:

Wpakowałeś się w relację z gówniarą lat 16, więc jedyne pytanie jakie mi się tu nasuwa, brzmi: co z tobą jest nie tak Autorze???
Odległość to coś za co też należy Ci się bura.

Głupota, ciekawość, potrzeba bliskości, samotność.
I tak się już od tego powoli odcinam mentalnie i w życiu nie popełnię podobnego błędu

13

Odp: Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Z twojego opisu wynika, że to nie był zbyt powazny związek. Nie masz sie co przejmować, spotkasz lepsze na swojej drodze.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Zostawiła mnie(dla kogoś innego?)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021