Zrozumieć kobietę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zrozumieć kobietę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1 Ostatnio edytowany przez Facet_pyta (2021-10-14 22:40:32)

Temat: Zrozumieć kobietę.

Witam,

Temat zamkniety, sprawq rozwikłana

Zobacz podobne tematy :
Odp: Zrozumieć kobietę.

Ona nie chce się wiązać na stałe, a przynajmniej nie z Tobą. Jesteś dla niej facetem typu "bezpieczna opcja". Wyraźnie daje Ci do zrozumienia, żebyś na nic poważnego nie liczył z jej strony, ale jednocześnie trzyma Cię na tzw. orbicie tylko po to, żebyś był pod ręką jak trzeba będzie coś załatwić. Myślę, że jak się jej trafi jakiś facet od razu pójdziesz w odstawkę.

3

Odp: Zrozumieć kobietę.

miewamy takie skoki, ale szybko przechodzą jeśli to TEN facet.... a Ty czego oczekujesz? narazie to ona chce to , ona chce tamto... gdzie Ty w tym jestes, zdefiniuj czego byś chciał i jej to powiedz, niech się okresli czy wchodzi w to na 100% czy tylko Cie potrzebuje jako taxi...   może ona czeka właśnie na jakiś konkretny ruch z Twej strony?

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-14 09:47:26)

Odp: Zrozumieć kobietę.

"Jak dobrze mieć sąsiada "
Zgadzam się z poprzednią wypowiedzią ,coś jej nie pasuje w Tobie i nie chce o tym mówić wprost,żeby nie urazić i stracić miłego gościa chętnego do drobnych przysług ,z tym czasem i jego brakiem to bujda na resorach,tania wymówka ,nie licz na nagrodę i seks za przysługi,przestań się tak starać i zabiegać o nią ,bardziej sobą się zajmij dla siebie ,a nie na pokaz przed nią ,żeby coś zobaczyła i zrozumiała np .co traci z tym to zawsze przeważnie śliska sprawa i graniczy w durną zabawą w zimno /ciepło przyciąganie /odpychanie.
Nie obwiniaj siebie jeżeli masz takie tendencje o to że jej coś przestało w tobie pasować i emocje ,nastawienie do ciebie się zmieniło,mogło się to stać i już nie ma gwarancji na kontynuacje pomimo deklaracji jeżeli nawet były z jej strony, z bardzo wielu powodów niekoniecznie bardzo jakoś ściśle związanych z Tobą taki paradoks ,nieracjonalny emocjonalny bardziej choć na swój sposób logiczny,nie wiadomo co to,możesz się nigdy nie dowiedzieć co się stało i co miało wpływ na nastawienie tej kobiety i wychłodzenie kontaktu z tobą zmniejszenie częstotliwości ,może jakieś traumy,przeżycia z przeszłości przeniosła na waszą niby przyszłość ,koleżanki coś jej nagadały i uległa wpływowi ,coś tam przeważyło ,może chce faktycznie innej relacji ,a może chce się powoli wycofać "elegancko" bez urazy z Tobą jako chętnego satelitę na dalszej orbicie .Daj sobie spokój z tym szewcem ,nie proponuj pierwszy jakiejś przysługi i nie wyrywaj się tak ,nieproszony .
Rozważaj ostrożnie i uważniej jej prośby i roszczenia ,częściej odmawiaj i nie pękaj przed tym,foch to znak że kobita kombinuje.
Wyraźnie chce być i zachować większą niezależność ,a za tym idzie w konsekwencji samodzielność z którą do tej pory nie miała jak mniemam jakichś większych problemów przed poznaniem Ciebie ,to nie przeszkadzaj jej ,przyzwyczajenia i nawyki ,jej preferencje i uprzedzenia poznasz obserwując z pewnego dystansu na spokojnie bez desperackiej wibracji i zbytnich oczekiwań ,jej przestrzeń jej sprawa ,a ona nie wyrywa się do poznania Twoich oczekiwań i uczuć co nie jest w jej sytuacji jakieś szczególnie zaskakujące,poczekaj więc i nie panikuj ,zajmij się bardziej sobą ,nie ciśnij ,może przekonasz się co się dzieje ,a może nie i  definitywnie się rozstaniecie.

5

Odp: Zrozumieć kobietę.

Dokładnie, siedzisz na ławce rezerwowych, jak chcesz grać w głównym składzie bądź być kapitanem to nie ta drużyna.
Ja bym sobie odpuścił ale ja to ja, ty raczej szukasz tu potwierdzenia, że nie jest tak źle...
Jedyne co mi przychodzi do głowy to olać ją. Nie latać, nie pieskować, nie żebrać o uczucia czy spotkania.
Zajmij się SWOIM życiem. Skoro potrzebuje tej przestrzeni to jej ją daj bo chociażbyś się zesrał nie zmusisz kogoś do uczuć czy zaangażowania.
To może być trudne zważywszy na odległość ale...trochę godności.
Najbardziej poszkodowany tu jest dzieciak. I zaraz padnie argument, że tak nie wolno bo dziecko. Człowieku, powiem brutalnie - jak nie zadbasz o swoje szczęście to nikt inny tego nie zrobi i sorry ale pani też była niepoważna tak szybko dopuszczając cię do "rodziny" w sensie stały gość, nocowania.

6

Odp: Zrozumieć kobietę.

Mądrze piszecie - moje oczekiwania to normalny związek. Ten zaczyna być jakąś karykaturą. Gadać z Szanowną czy się odsunąć i zobaczyć czy w ogóle ją to zainteresuje ? Bo jak pomyślę, że za rok o tej porze jaram się bo odniosłem buciki do podzelowania a ma luba dała mi buzi za to - to lipa.

Gadać czy wyluzować? Oto jest pytanie.

7

Odp: Zrozumieć kobietę.

Jak dla mnie, to ona chłodzi znajomość z Tobą. Chce żeby samo to…zdechło. Pewnie nie potrafi inaczej, bardziej bezpośrednio, uczciwie tę sprawę załatwić.
Pewnie są aspekty znajomości/relacji z Tobą, przez które nie chce całkiem Ciebie odtrącać, ale nie widzi jej się związek z Tobą.
Na Twoim miejscu, odpuściłabym tę znajomość, a w przyszłości była bardzo czujna, gdyby nastąpił jakiś zwrot, odmiana z jej strony.

8

Odp: Zrozumieć kobietę.

Ale kobieca natura dziwaczna jest. Teraz pisze mi o wspólnym długim weekendzie w listopadzie, bo młody jedzie do Ojca.
Jak w tytule "zrozumieć kobietę" - chyba dla faceta rzecz nie do osiągnięcia.

9

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Ale kobieca natura dziwaczna jest. Teraz pisze mi o wspólnym długim weekendzie w listopadzie, bo młody jedzie do Ojca.
Jak w tytule "zrozumieć kobietę" - chyba dla faceta rzecz nie do osiągnięcia.

To nie o płeć chodzi :-D Ale o człowieka.
Ona po prostu traktuje Ciebie jako czasoumilacz, ma wolne, więc możesz ją gdzieś porwać, zabawić itp.

10

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Mądrze piszecie - moje oczekiwania to normalny związek. Ten zaczyna być jakąś karykaturą. Gadać z Szanowną czy się odsunąć i zobaczyć czy w ogóle ją to zainteresuje ? Bo jak pomyślę, że za rok o tej porze jaram się bo odniosłem buciki do podzelowania a ma luba dała mi buzi za to - to lipa.

Gadać czy wyluzować? Oto jest pytanie.

Usłyszałeś już coś od niej ,zinterpretowałeś i się niby zgodziłeś ,ale nie do końca .
Teraz porządnie wyluzuj i poczekaj na ruch z jej strony tylko nie odstawiaj szopek i cyrków z wywoływaniem zazdrości czy innych głupot tego typu .
W waszej sytuacji  nie da się osądzić ocenić obiektywnie jakiejś winy ,ciebie za to co zrobiłeś ,lub nie zrobiłeś ,a kobiety za to że jej coś nie pasuje ,nie pasuje bo może nie pasować ,ma prawo ,trochę ciebie poznała,może się mylić ,popełnić błąd a może według jej systemu przekonań postępuje słusznie ,bo czegoś jej brak albo czegoś za dużo ,ewentualnie chemia szybko się wyczerpała lub została na jakimś etapie z jakichś powodów wygaszona ,wiele zmiennych,masz do czynienia z wolnym człowiekiem ,nie do końca przewidywalnym i nic nie muszącym ,a wasze oczekiwania i być może tempo rytm rozwijania relacji prawdopodobnie się rozmijają ,według mnie nie tak jest z zakochaną kobietą ,no chyba że jest z innej gliny.

11

Odp: Zrozumieć kobietę.

Ale ja się nigdzie nie wybieram z Nią na 11.11. Już nawet odpisałem że niestety ale ja nie jadę.
Dam tyle ile Ona daje. Czyli buty do naprawy i buziaka smile I obaczymy.
Jak kocha to się ogarnie - ja nie kocha to spotkamy się przy sąsiedzkim trzepaku.
Tak do tego chce podejść.

12

Odp: Zrozumieć kobietę.

Każdy chce być szczęśliwy. Kobieta czegoś potrzebuje, aby się czuć szczęśliwą.

Pewnie nie jest to noszenie zakupów, ani odwożenie/zawożenie dziecka gdzieś.

Tobie trudno będzie to zrozumieć. Wchodzisz w jej życie jako opiekun, podpora, tak zwany "miły facet", "nice guy"... Miły facet ma ukryty koszt i kobiety o tym wiedzą -- w końcu wystawi rachunek do zapłaty. Tym rachunkiem jest spełnianie jego oczekiwań, a walutą jej zaangażowanie w związek z Tobą.

Przestań robić to, co jej nie daje szczęścia, bo to jej życie. Zostaw w relacji, to co daje jej emocje.



Facet_pyta napisał/a:

Poznaliśmy się kupując mieszkania na nowym osiedlu obok siebie. Czyli sąsiedzi. Spotkania na początku najpierw bez udziału syna, potem z jej synem, który mnie lubi i sam zaczął się domagać kiedy zostanę na noc.

Nice guy myśli, że jeśli jej dziecko polubi go, to kobieta też go polubi.

Kobieta pewnie bardziej czuje niż wie, że to jest zagrożenie dla jej dziecka. Bo dziecko będzie cierpieć, jak kolejny Pan zniknie...



Przez długi czas - choć nie mieszkaliśmy razem - spędzaliśmy wieczory u Niej, po zaśnięciu młodego mieliśmy czas dla siebie. Zostawałem na noc - rano wspólna kawa i śniadanie i wyprawa do pracy. Wspólne wakacje w tym roku. Udane.

To są bardzo ważne dla NIEJ i dla Ciebie rzeczy. Jesteś Ty, jest ona, WY razem.



Po wakacjach młody idzie do szkoły. Ona nagle nie ma na nic ochoty. Zaczynam przeszkadzać i czuć się trochę zbędnym w tym trio.

Tak, tak... życie ją trochę przytłoczyło, emocje trochę opadły, a Ty jak typowy "nice guy":

Bo ja staram się być pomimo tego tąpnięcia nastroju. W sensie nie tylko oczekuje przytulasków ale pomagam w zakupach, wożenie młodego na zajęcia, odbieram go czasem ze szkoły, ogarniam jej sprawy (typu szewc) i zawsze dbam żeby w wazonie były kwiaty


Jak nie robić z siebie "nice guy"?

Pomagać na zakupach tylko wtedy, gdy razem je robicie. Ona twojej pomocy nie oczekuje. Młoda jest i chleb i masło i coś-tam dla 2 osób uniesie w siatce.

Wożenie młodego na zajęcia? Dżiiiiizas... Na co to komu? Przecież to jej dziecko, jej życie, a Ty się wciskasz na siłę. Jak Cię ona poprosi o zawiezienie, to w podskokach to wykonaj. Ale jak jej na tym nie zależy, to jesteś typowym "nice guy"... taki oszuścik   "ja wożę dziecko na zajęcia, więc Ona powinna xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx".



W połowie września jedzie do koleżanki żeby się wyluzować przy babskich rozmowach. Wracamy stamtąd razem (bo wracałem przez tę miejscowość) widzę Jej pochmurną minę  i zaczyna się rozmowa, że Ona nie daje sobie z tym wszystkim rady, szkoła, ja - brak czasu dla siebie. Nie mam czasu na nic, bo Wy oczekujecie że będę dla Was.

Oczywiście... zobaczyła, że przyszedł czas wypłaty dla "nice guy" ... a ona niekoniecznie chce płacić. Więc czuje, żę musi się wymiksować ze spirali długów... ale to trudne, bo nice guy kupuje kwiaty do wazonu, robi zakupy i wozi dziecko. Same koszty, długi.


Proponuje (ona) żebyśmy widywali się rzadziej (czyli już nie zostawaj na noc) a żebyśmy mieli czas dla siebie. Jakość a nie ilość. No ok. Od miesiąca mamy taki układ, że widujemy się parę razy w tygodniu na parę godzin.

Bardzo dobre posunięcie z Twojej strony. Przestań jeszcze robić rzeczy, które będzie musiała robić sama gdy Cię nie będzie.



Jestem zmęczona, może jutro, może w weekend. Idę na kawę - sama bo chce mieć czas dla siebie.

Czyli postawiłeś ją w sytuacji, że musi się przed Tobą bronić?



.... prędzej czy później dowiem się, że Ona tego nie czuje i dajmy sobie luz.

Może się tak stać.


Chcę być mądry przed szkodą smile żeby się nie skaleczyć za mocno życiem wyobrażeniami, jacy to my będziemy szcżęśliwi.
Rozmowy kończą sie hasłem "między nami ok" ale żyje w za dużym tempie: praca, szkoła, itepe

Co ja bym zrobił?

1. przestał przejmować się JEJ życiem... niech sama robi zakupy, niech sama wozi dziecko, niech sama daje kwiatki do wazonu; po prostu przestań wpływać na jej życie, przestań się wciskać każdą możliwą szczeliną

2. jednocześnie przestań być oczekujący, zły, zawiedziony, nie rób oczu smutnego psa; nie pytaj o przyszłość, ani nie pytaj "czy z nami wszystko okej";

3. bądź najlepszym facetem na świecie; miły, uczynny, wyrozumiały, dobry kochanek

To wszystko... reszta należy do niej.


Jeśli Wasze drogi mają się rozejść w przyszłości, to spróbuj kogoś już teraz poznać. Pewnie naprostuje to Wam obojgu kręgosłupy.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: Zrozumieć kobietę.

Jeśli Wasze drogi mają się rozejść w przyszłości, to spróbuj kogoś już teraz poznać. Pewnie naprostuje to Wam obojgu kręgosłupy.
Głos rozsądku zabrzmiał na forum wink

14 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-14 10:42:36)

Odp: Zrozumieć kobietę.

Pokażę teraz logikę nice guy...


Facet_pyta napisał/a:

Ale kobieca natura dziwaczna jest.

NIE jest dziwaczna. Tylko Ty nie czaisz o co kaman.



Teraz pisze mi o wspólnym długim weekendzie w listopadzie, bo młody jedzie do Ojca.

TAAAAK dokładnie. Ona tego chce. Emocji, weekendu z mężczyzną.
Zaproponowała ten weekend z Tobą.
Czy to nie wymarzona randka?
Wymarzona...

Ale Nice guy widzi to tak:

Ale ja się nigdzie nie wybieram z Nią na 11.11. Już nawet odpisałem że niestety ale ja nie jadę.



Nice guy, choć jest bardzo zły w środku, robi tak:

Czyli buty do naprawy i buziaka smile



Zobacz co robisz:

1. dziewczyna chce weekend razem    -- Ty odmawiasz
2. dziewczyna nie chce butów            -- Ty to robisz



O tej ukrytej zapłacie mówisz wprost:

Jak kocha to się ogarnie - ja nie kocha to




Co ja bym zrobił?
Weekend? O łał! Super -- jedziemy, hurra!

Buty? Jakie buty.. chrzanić buty... mam to gdzieś...
No chyba że jej na tym zależy i poprosi.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

15

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Ale ja się nigdzie nie wybieram z Nią na 11.11. Już nawet odpisałem że niestety ale ja nie jadę.
Dam tyle ile Ona daje. Czyli buty do naprawy i buziaka smile I obaczymy.
Jak kocha to się ogarnie - ja nie kocha to spotkamy się przy sąsiedzkim trzepaku.
Tak do tego chce podejść.

No właśnie Twoja odmowa trąci fochem z Twojej strony taka mała sankcja za schłodzenie,jej "niewdzięczność" i Twoją lekką panikę,właśnie pokazowa i "dydaktyczna " demonstracja w celu wychowania zupełnie odwrotnie smile ,resztę to Ci Gary wyłuszczył więc nie będę się powtarzać. .

16

Odp: Zrozumieć kobietę.

Panowie, to się wg mnie po lekturce wątku musi zgadzać w dwie strony.
A Szanownej coś siadło - i ja niekoniecznie chce być na stand-by jak jej podpasuje.

To taki robi sie układ - a ja szukam związku.

17

Odp: Zrozumieć kobietę.

Być może ona również tylko inaczej ,może potrzebuje więcej czasu bez Twojej presji i nie chce być jeszcze teraz jako ta zaklepana,
nie piszesz nic o jej przeszłości i doświadczeniach ,one mogą mieć wpływ na nią i tempo rozwijanej relacji z Tobą ,a Ty masz jakby teraz po jej wypowiedzianych dobrowolnie słowach i jej lekkim wycofaniu urażoną dumę,jesteś niezadowolony z obrotu sprawy nie według Twojego wyobrażenia wizji oczekiwań ,nie masz kontroli i nigdy mieć nie będziesz nad drugą osobą ,to co wymuszone na kimś jest mało warte natomiast to co się dostaje (nawet jak niby rzadziej nam się wydaje ) ale dobrowolnie to tak naprawdę ma wartość ,ponieważ jest autentyczne i trwalsze od uległości sprowokowanej nadskakiwaniem .

18

Odp: Zrozumieć kobietę.

Madrze pisza Ci powyżej. Jak ktoś lubi huśtawkę nastrojów i czekanie że ktoś coś da - to spoko.
Mnie to po lekturze otwiera oczy - że coś jest na rzeczy i z d..y takie gadanie między nami ok - ale nie widujmy się za często.
W istocie przestańmy w ogóle - to będzie idealnie smile

Dziękuje za każdy głos !

19

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

W istocie przestańmy w ogóle - to będzie idealnie smile

Prawdopodobnie to jest złe rozwiązanie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

20

Odp: Zrozumieć kobietę.

To polecam Ci taki związek Gary.
W sensie : jest mi z Toba tak dobrze, że aż potrzebuje widzieć Cię rzadziej i mniej.

Ma to sens wink

21 Ostatnio edytowany przez Marata (2021-10-14 12:08:20)

Odp: Zrozumieć kobietę.

Podjąłeś już decyzję - i ok. Masz do tego prawo, to Twoje życie i nikt Ci go nie ułoży.

A Gary jest mądrym facetem, który lubi kobiety i jego rady często są trafne.

Nie wiemy dla czego Twoja sąsiadka zdecydowała się zmniejszyć kontakt z Tobą. Może rzeczywiście nie miała czasu dla siebie?
Może warto to wyjaśnić, nie strzelać fochów i dowiedzieć się, czego ona właściwie oczekuje?

22

Odp: Zrozumieć kobietę.

No nie wiemy. I szkoda energii na wyjaśnienia, bo oficjalnie wszystko ok. Ma swoje powody i dla siebie je zachowuje.
Ja zaś mam swój powód - nie odnajduje się w relacji Pan jak auto z wypożyczalni. Potrzebuje to biorę i jadę. Nie potrzebuje
to zostawiam na krawężniku.

23

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

No nie wiemy. I szkoda energii na wyjaśnienia, bo oficjalnie wszystko ok. Ma swoje powody i dla siebie je zachowuje.
Ja zaś mam swój powód - nie odnajduje się w relacji Pan jak auto z wypożyczalni. Potrzebuje to biorę i jadę. Nie potrzebuje
to zostawiam na krawężniku.

Jeśli czujesz się w tej sytuacji niedobrze, a ona chyba też skoro ją ochłodziła, to nie jest okej, niezależnie czy oficjalnie, czy też nie. Coś Cię gryzie, to spróbuj z nią na spokojnie i nieco dłużej porozmawiać. W relacjach najszczęściej szwankuje komunikacja. Rozmowa nie zaszkodzi, a może otworzy Wam oczy na pewne sprawy. Inaczej będziesz w pozycji człowieka, który zgaduje, a weź też pod uwagę, że nikt nie kazał Ci się związywać z panią z dzieckiem. A podejrzewam, że czujesz się nie do końca sprawiedliwie traktowany, bo masz wrażenie, że relacja jest nierówna - Ty dajesz więcej, więc oczekujesz czegoś więcej niż rzadkie spotkania.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...

24

Odp: Zrozumieć kobietę.

Merle.
Rozmowa była. Emocje siadły. O czym gadać - albo czujesz że to to albo się rozjeżdża.
A się rozjeżdża.
Rozmowa ma sens jak ktoś chce rozmawiać. Jak wieje chłodem to sensu nie widzę.
Ławka rezerwowych to nie dla mnie.

Ale dziękuje za porady, te pierwsze były konkretniejsze.

25

Odp: Zrozumieć kobietę.

Problem w tym, że w podobnych sytuacjach. nie potrafimy szczerze rozmawiać, ona coś przed Tobą ukrywa.
Może ma depresję.

Powinieneś nie chować głowy w piasek i powiedzieć jej otwarcie, że taka sytuacja Ci nie odpowiada, czego innego oczekujesz, niech powie o co chodzi, w przeciwnym razie nie wiesz na czym stoisz i będziecie musieli się rozstać.

Być może ona małymi krokami wycofuje się z tej relacji, więc im szybciej się sprawa wyklaruje, tym lepiej.

26

Odp: Zrozumieć kobietę.

Dorośli ludzie rozmawiają. Ona nie potrafi, nie chce. Stosuje uniki.
No to unik za unik.

Ja myślę że to najszybciej rozwikła temat.
Takie deliberowanko prowadzi do schiz.
A życie jest jedno.

27

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Ławka rezerwowych to nie dla mnie.

Ale dziękuje za porady, te pierwsze były konkretniejsze.

Dlatego też nie powtarzam tego samego, tylko chciałem Ci zaoferować inną perspektywę. Widać, że podjąłeś decyzję, więc zostaje tylko życzyć powodzenia smile

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...

28

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Dorośli ludzie rozmawiają. Ona nie potrafi, nie chce. Stosuje uniki.
No to unik za unik.

Ja myślę że to najszybciej rozwikła temat.
Takie deliberowanko prowadzi do schiz.
A życie jest jedno.

Dokładnie, nie można być w relacji, gdzie jedna strona zaczyna stawiać warunki, do tego bez powodu/wyjaśnienia przyczyny.

Widzę, że wiesz co robić, żadne rady nawet Ci niepotrzebne.

Napisz jak sytuacja się rozwinie i czy poznasz przyczynę jej wycofania.

29

Odp: Zrozumieć kobietę.

Pominąłeś ważny detal - czasookres Waszego związku?
Myślę że zaczęliście być razem zbyt szybko i za szybko dla niej zaczęło to się toczyć.
Ty już chcesz związku ona jeszcze nie wie czy tego chce.
Pamiętaj że ona jest już po jednym poważnym który się rozpadł.
Nie strzelaj focha tylko wrzuć na luz, daj sobie i jej czas po którym zdecydujesz czy kończysz czy nie.

30

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

No nie wiemy. I szkoda energii na wyjaśnienia, bo oficjalnie wszystko ok. Ma swoje powody i dla siebie je zachowuje.
Ja zaś mam swój powód - nie odnajduje się w relacji Pan jak auto z wypożyczalni. Potrzebuje to biorę i jadę. Nie potrzebuje
to zostawiam na krawężniku.

Może i szkoda pary, ale ona zaproponowała układ, na który Ty przystałeś, to może teraz jednak warto jej powiedzieć wprost, że nie za bardzo odpowiada Tobie taka sytuacja.

31

Odp: Zrozumieć kobietę.

Ile czasu trwa to wasze spotykanie?
Muszę też powiedzieć, że taki trochę kwas może wyjść z tego waszego spotykania, bo jak wam nie wyjdzie to jakoś niezręcznie będzie koło siebie mieszkać.

32 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-14 15:45:30)

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

To polecam Ci taki związek Gary.
W sensie : jest mi z Toba tak dobrze, że aż potrzebuje widzieć Cię rzadziej i mniej.

To działa tak...

Ona mówi:    "za dużo Ciebie... przytłaczasz mnie... chcę trochę powietrza".

On -- przestaje ją przytłaczać:     "OK, masz rację. Za bardzo się wkręciłem"
On daje jej luz.

Ona wtedy widzi, że jak go nie ma, to jej czegoś brak.
Wtedy uznaje, że chce z nim być.

Ona nie myśli "Ojej... nikt mi nie zawozi dziecka do szkoły".
Ani nie myśli   "Ojej... a kto zaniesie buty do szewca?"

Ona myśli    "Teraz jestem sama, a mogłabym ten czas spędzić z nim".
Ona to poczuje jak będzie miała samotny weekend 11 listopada.


Zatem to nie jest związek w dystansie, ale sposób, aby ją odpowiednio poderwać, aby ona chciała z Tobą być.


Ona pewnie chce z Tobą być, przecież proponowała wspólny weekend.


Mistrz mawiał:    "aby zdobyć kobietę musisz być gotowym ją stracić".

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

33 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-14 15:36:00)

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Witam,

Ja 38 lat Ona 32. Ona ma dziecko - 7 lat. Poznaliśmy się kupując mieszkania na nowym osiedlu obok siebie. Czyli sąsiedzi. Spotkania na początku najpierw bez udziału syna, potem z jej synem, który mnie lubi i sam zaczął się domagać kiedy zostanę na noc. Przez długi czas - choć nie mieszkaliśmy razem - spędzaliśmy wieczory u Niej, po zaśnięciu młodego mieliśmy czas dla siebie. Zostawałem na noc - rano wspólna kawa i śniadanie i wyprawa do pracy. Wspólne wakacje w tym roku. Udane. Po wakacjach młody idzie do szkoły. Ona nagle nie ma na nic ochoty. Zaczynam przeszkadzać i czuć się trochę zbędnym w tym trio. W połowie września jedzie do koleżanki żeby się wyluzować przy babskich rozmowach. Wracamy stamtąd razem (bo wracałem przez tę miejscowość) widzę Jej pochmurną minę  i zaczyna się rozmowa, że Ona nie daje sobie z tym wszystkim rady, szkoła, ja - brak czasu dla siebie. Nie mam czasu na nic, bo Wy oczekujecie że będę dla Was. Proponuje (ona) żebyśmy widywali się rzadziej (czyli już nie zostawaj na noc) a żebyśmy mieli czas dla siebie. Jakość a nie ilość. No ok. Od miesiąca mamy taki układ, że widujemy się parę razy w tygodniu na parę godzin. Ale siadło to to masakrycznie. Jestem zmęczona, może jutro, może w weekend. Idę na kawę - sama bo chce mieć czas dla siebie.

Pytanie chyba do Pań głównie. Miewacie takie skoki napięcia ? Bo ja staram się być pomimo tego tąpnięcia nastroju. W sensie nie tylko oczekuje przytulasków ale pomagam w zakupach, wożenie młodego na zajęcia, odbieram go czasem ze szkoły, ogarniam jej sprawy (typu szewc) i zawsze dbam żeby w wazonie były kwiaty.

Przeczekać - bo to może nastrój, hormony czy cokolwiek - czy u Niej emocje siadły i tracę czas. bo prędzej czy później dowiem się, że Ona tego nie czuje i dajmy sobie luz.

Chcę być mądry przed szkodą smile żeby się nie skaleczyć za mocno życiem wyobrażeniami, jacy to my będziemy szcżęśliwi.

Rozmowy kończą sie hasłem "między nami ok" ale żyje w za dużym tempie: praca, szkoła, itepe

Może jej się widzi taka relacja jak w innym wątku tu ostatnio dyskutowana: każdy ma swoje życie, swoje sprawy, a z partnerem weekendowe spotkania i wyjazdy. Wydaje mi się, że z wiekiem, jak ludzie mają już różne rzeczy poustawiane, to bardziej skorzy są do takich relacji. Może na dłuższą metę intensywne spotykanie ją męczy, bo ma dużo innych rzeczy o które chce zadbać (praca, dziecko, rozwój, hobby, uroda). Plus szykowanie do randek zabiera czas..
Oczywiście mogła też po prostu stracić zainteresowanie, zorientować się, że nie jesteś partnerem dla niej na dłużej..

"Rozmowa ma sens jak ktoś chce rozmawiać. Jak wieje chłodem to sensu nie widzę.
Ławka rezerwowych to nie dla mnie. "
Zgadzam sie. Jak wieje chłodem, to bym dała sobie spokój.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

34 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-10-14 16:11:54)

Odp: Zrozumieć kobietę.
aniuu1 napisał/a:

Może jej się widzi taka relacja jak w innym wątku tu ostatnio dyskutowana: każdy ma swoje życie, swoje sprawy, a z partnerem weekendowe spotkania i wyjazdy. Wydaje mi się, że z wiekiem, jak ludzie mają już różne rzeczy poustawiane, to bardziej skorzy są do takich relacji. Może na dłuższą metę intensywne spotykanie ją męczy, bo ma dużo innych rzeczy o które chce zadbać (praca, dziecko, rozwój, hobby, uroda). Plus szykowanie do randek zabiera czas..

Wiesz, że o tym samym wątku też pomyślałam :-)
Ale zarówno tamta sytuacja, jak i tutejsza mają podobny „profil”, czyli poszukiwanie czzsoumilacza, kogoś, kto się dopasuje do potrzeb i oczekiwań danej osoby, jej kalendarza. Teoretycznie mało możliwe, że druga osoba dokładnie w tym samym czasie ma czas i ochotę na spotkanie. Przeważnie ktoś musiałby się dostosować.

35

Odp: Zrozumieć kobietę.
MagdaLena1111 napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Może jej się widzi taka relacja jak w innym wątku tu ostatnio dyskutowana: każdy ma swoje życie, swoje sprawy, a z partnerem weekendowe spotkania i wyjazdy. Wydaje mi się, że z wiekiem, jak ludzie mają już różne rzeczy poustawiane, to bardziej skorzy są do takich relacji. Może na dłuższą metę intensywne spotykanie ją męczy, bo ma dużo innych rzeczy o które chce zadbać (praca, dziecko, rozwój, hobby, uroda). Plus szykowanie do randek zabiera czas..

Wiesz, że o tym samym wątku też pomyślałam :-)
Ale zarówno tamta sytuacja, jak i tutejsza mają podobny „profil”, czyli poszukiwanie czzsoumilacza, kogoś, kto się dopasuje do potrzeb i oczekiwań danej osoby, jej kalendarza. Teoretycznie mało możliwe, że druga osoba dokładnie w tym samym czasie ma czas i ochotę na spotkanie. Przeważnie ktoś musiałby się dostosować.

Tez o tym samym pomyślałam ze ona bardziej szuka relacji niż związku, ale fanie jak on będzie na tej orbicie żeby jej pomoc z małymi rzeczami. Z drugiej strony  trochę czasu już minęło od ich poznania się i możliwe ze stwierdziła ze z nim będzie się lepiej czuła w takiej relacji ale jak pozna kogoś innego to chętnie przeskoczy w związek. Zgadzam się autorze z twoim postanowieniem, bo uważam ze dobrze robisz, bo jednak jak pisałeś chcesz być w związku a nie umilać czas na czyjeś zawołanie. Z drugiej strony to co pisze Gary jest interesujące , ale jest to tez PUA wiec jakby ci się chciało jeszcze 'pobawić' to mógłbyś na niej to zastosować i później nam opowiedzieć czy się udało.

36

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Pytanie chyba do Pań głównie. Miewacie takie skoki napięcia ?

Nie.
Tu chodzi o innego faceta. Albo po prostu ma Cię dość.

37 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-14 18:06:37)

Odp: Zrozumieć kobietę.

Facet pyta, to jako jedna z kobiet odpowiadam:
Ja bym nie chciała związku z kimś  takim jak Ty.
Nie bierz tego do siebie dla wielu kobiet jesteś pewnie ideałem  ale dla mnie byłbyś koszmarem i żalowalabym nawiązania relacji: bo DuSiSz...Inna powie: kochasz.
Są różne definicje

Ludzie są elastyczni w różnych sprawach w relacji ale nie może to być bardzo odległe podejście w zasadniczych kwestiach.
A kwestia przestrzeni osobistej takim ważnym aspektem jest.
I tu ludzie mają różnie. A Ty masz wyraźnie inaczej niż ta Pani. I Ona Ci to zakomunikowała   przecież. Ale Ty tego nie przyjąłem do wiadomości bo to nie Twoja bajka. .
Teraz to już ona idzie w unikanie Ciebie albo myśli intensywnie czy ma szansę się Ciebie pozbyć.
Szukaj innej którą będzie preferować taki model jak Ty. Nie będziecie mieć spiny.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

38

Odp: Zrozumieć kobietę.

W połowie września jedzie do koleżanki żeby się wyluzować przy babskich rozmowach....    I chyba to jest przyczyną jej zachowania. Porozmawiała - zwierzyła się koleżance a ta wnioskując tylko z opowiadania (zazdrość kobieca o powodzenie ) doradziła żeby schłodzić związek i sprawdzić cię czy chcesz tylko .... czy wejść w 100% relację. Może być też 3 opcja poruszana tutaj = masz być czasoumilaczem. Trochę póżno na szczerą rozmowę o ,,was" ale powinieneś to przeprowadzić = wóz albo przewóz.

39

Odp: Zrozumieć kobietę.

Chodzi głównie o to, żeby ona jasno powiedziała o co jej chodzi, a nie stosowała uniki.

40

Odp: Zrozumieć kobietę.

Wakacje musiały ją bardzo zmęczyć.
Nie mam czasu na nic, bo Wy oczekujecie że będę dla Was.
To słowa klucz.
Ta kobieta potrzebuje więcej osobistej wolności . Jest matką, jest partnerką i chce być jeszcze kobietą z własnymi  zainteresowaniami, rozrywkami, czasem tylko dla siebie. Przemyśl Wasze wakacje, jak upływały jej dni, jakie miała rozrywki i ile obowiązków. Zastanów się na ile potrafisz sam zajmować się sobą i jeszcze wyręczać ją, ile obowiązków domowych jesteś gotowy przejąć i ile jej dać osobistej wolności. Jej wyjście na kawę nie może budzić Twoich pretensji, jej wyjazd  do koleżanki to jej prawo do odpoczynku od domowych obowiązków. To dla niej być albo udusić się w tej relacji. Ludzie mają różne potrzeby w tym względzie. Najczęściej mężczyźni chcą kobietę zawłaszczyć, zamknąć w domu i zrzucić na nią wszystkie domowe obowiązki. To tutaj czytałam ostatnio, że mężczyzna bierze sobie żonę aby miał ugotowane i posprzątane w domu, i że to jest naturalne. No więc to nie jest naturalne i w wyniku takich oczekiwań naturalną sprawą są rozwody.Wiedz też, że niewyrażone oczekiwania i niewymówione pretensje widać w oczach, i one  zniszczą każdy związek
Przemyśl to sobie i porozmawiajcie szczerze.

41 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-14 21:20:03)

Odp: Zrozumieć kobietę.

Ale czy On nie rozumie p[o polsku? Da się wyrażniej powiedzieć że się potrzebuje przestrzeni?
Jeśli teraz, po tym drastycznym ograniczeniu widują się parę razy w tygodniu po parę godzin to znaczy że wcześniek, po zapewne krótkiej znajomności on prawie wszedł w rolę męża i ojca, wprowadził się.
Może sam, a moze go prosiła- nie wiem.
I widać że nie odpuści- bo zeby poczuć się ważną dla niej osobą on MUSI bo się udusi być tak bardzo bardzo blisko- już, natychniast.
Piszę to z perspektywy kogoś kto rozxumie tę kobietę- ale wiem że sa inne modele życia w parze i nie wartościuję ich.
Po prostu się nie dobrali.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

42

Odp: Zrozumieć kobietę.

"I widać że nie odpuści- bo zeby poczuć się ważną dla niej osobą on MUSI bo się udusi być tak bardzo bardzo blisko- już, natychniast.
Piszę to z perspektywy kogoś kto rozxumie tę kobietę- ale wiem że sa inne modele życia w parze i nie wartościuję ich.
Po prostu się nie dobrali."

To zależy też od czasu w życiu. Człowiek się zmienia. Ja np kiedyś bym chętnie spędzała cały czas wolny z facetem, byłabym skłonna się bardzo dopasować. Teraz takie oczekiwania, że miałabym spędzać z kimś cały mój wolny czas by mi się nie spodobały, bo zagospodarowałam wolny czas, znalazłam rzeczy w których chcę się rozwijać i to pochłania mnóstwo czasu. Także możliwe, że rozumiem tą kobietę. Czasu, którego nie przeznacza na dzieci i pracę pewnie nie ma wiele, a chciałaby coś przeznaczyć na siebie.

"To tutaj czytałam ostatnio, że mężczyzna bierze sobie żonę aby miał ugotowane i posprzątane w domu, i że to jest naturalne."

(niektóre) polskie nadopiekuńcze mamusie tu zrobiły naprawdę słabą robotę.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

43

Odp: Zrozumieć kobietę.
Facet_pyta napisał/a:

Witam,

Temat zamkniety, sprawq rozwikłana

I po ptokach.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zrozumieć kobietę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021