Pomożecie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Pomożecie?

Witam, chciał bym poznać opinie kobiet na temat tego związku...aby usłyszeć jak ktoś to widzi z boku bo ja już sam nie wiem sad

Mam 26 lat, dziewczyna 23 i od dwóch lat jesteśmy w "związku" na odległość...mieszkamy 250 km od siebie, jeżdżę przeważnie co 10 dni i spędzamy że sobą 3/4 i tak a kółko, to nie jest tak źle gdy słyszę że inni się widują raz w miesiącu albo i rzadziej.
Zawsze była milutka, czuła, mówiła zdrobniale, że mnie kocha, zależy jej na mnie... lecz w ostatnim czasie zauważyłem zmianę. Zaczęła studia, zawsze pisaliśmy dużo...teraz wstaje rano i jedzie na uczelnie na 8 rano i dopóki nie wróci do domu pod wieczór nie mam od niej żadnej wiaodmość hmm nigdy tak nie było...co by nie robiła to zawsze po czasie nie odpisywała. Teraz wróci i pisze "jestem i padam" i to by było na tyle...ale mniejsza o to.
Mieliśmy się spotkać za kilka dni lecz ona powiedziała, że ma dużo nauki...nie będzie mieć czasu za bardzo nawet na dwa dni się spotkać.
Teraz czas na naukę itd...a przyjemności będą na święta, ferie czy wakacje, tak mi napisała. Okej, nie mam zamiaru się narzucać, ale nie wiem czy się nie oddala czy coś jest nie tak...gdy jej napisałem o moich obawach, że jest chłodna ostatnio, mniej czuła...to usłyszałem tylko "robisz problem z niczego", "nie mam siły dyskutować z tobą" itd....
Nie wiem...kocham ją bardzo ale jeśli ona na prawdę się oddala...nie wiem co mam zrobić. Zaproponowałem że się przeprowadzę za kilka miesięcy aby być bliżej, to powiedziała że szkoda pieniędzy abym płacił za mieszkanie, że kiedyś zamieszkamy razem jak się postawimy...tylko czy to nie wymówka...jak mam postąpić? Też zacząć być chłodnym? Mniej czułym? Nie chcę jej stracić...

Zobacz podobne tematy :
Odp: Pomożecie?

Intuicja Cię nie zawodzi. Dziewczyna zaczyna się dystansować i wygląda to na początek końca waszego związku.
Niestety, bardzo często taka sytuacja ma miejsce w związku na odległość. Studia to czas imprez, wyjść, poznawania nowych ludzi. Trzeba wziąć pod uwagę, że pandemia dodatkowo spowodowała chęć kontaktów z innymi ludźmi. Dziewczyna jest młoda chce trochę pożyć.
Twoja partnerka zapewne wkręciła się w jakieś towarzystwo, a być może nawet kogoś poznała (w sensie faceta) i delikatnie nie chcąc Cię ranić daje Ci do zrozumienia, że nic z tego nie będzie i żebyś dał sobie z nią spokój. Dowodem na powyższe jest to, że Twoja propozycja odnośnie przeprowadzki została odrzucona. Jeśli się kogoś kocha to zrobi się wszystko, żeby ta osoba była przy nas. Życie...

3 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-12 11:39:39)

Odp: Pomożecie?

Oddala się. Może związek na odległość ją męczy, może jest zestresowana nauką/ pracą, może coś innego.
Najlepiej jakbyście szczerze porozmawiali. Może ona nie chce rozmawiać bo sama nie wie, nie podjęła decyzji, nie za bardzo sama rozumie o co jej chodzi albo nie wie jak.

Bez sensu czekać ze wspólnym mieszkaniem do czasu aż się wybudujecie. Budowa to duża inwestycja, lepiej się wcześniej sprawdzić we wspólnym życiu. To bycie na odległość jest słabe, chociaż częściej wychodzi chyba właśnie młodym ludziom. (kilku znajomym za czasów studenckich przetrwały takie związki)

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

4

Odp: Pomożecie?
celek napisał/a:

Witam, chciał bym poznać opinie kobiet na temat tego związku...aby usłyszeć jak ktoś to widzi z boku bo ja już sam nie wiem sad

Mam 26 lat, dziewczyna 23 i od dwóch lat jesteśmy w "związku" na odległość...mieszkamy 250 km od siebie, jeżdżę przeważnie co 10 dni i spędzamy że sobą 3/4 i tak a kółko, to nie jest tak źle gdy słyszę że inni się widują raz w miesiącu albo i rzadziej.
Zawsze była milutka, czuła, mówiła zdrobniale, że mnie kocha, zależy jej na mnie... lecz w ostatnim czasie zauważyłem zmianę. Zaczęła studia, zawsze pisaliśmy dużo...teraz wstaje rano i jedzie na uczelnie na 8 rano i dopóki nie wróci do domu pod wieczór nie mam od niej żadnej wiaodmość hmm nigdy tak nie było...co by nie robiła to zawsze po czasie nie odpisywała. Teraz wróci i pisze "jestem i padam" i to by było na tyle...ale mniejsza o to.
Mieliśmy się spotkać za kilka dni lecz ona powiedziała, że ma dużo nauki...nie będzie mieć czasu za bardzo nawet na dwa dni się spotkać.
Teraz czas na naukę itd...a przyjemności będą na święta, ferie czy wakacje, tak mi napisała. Okej, nie mam zamiaru się narzucać, ale nie wiem czy się nie oddala czy coś jest nie tak...gdy jej napisałem o moich obawach, że jest chłodna ostatnio, mniej czuła...to usłyszałem tylko "robisz problem z niczego", "nie mam siły dyskutować z tobą" itd....
Nie wiem...kocham ją bardzo ale jeśli ona na prawdę się oddala...nie wiem co mam zrobić. Zaproponowałem że się przeprowadzę za kilka miesięcy aby być bliżej, to powiedziała że szkoda pieniędzy abym płacił za mieszkanie, że kiedyś zamieszkamy razem jak się postawimy...tylko czy to nie wymówka...jak mam postąpić? Też zacząć być chłodnym? Mniej czułym? Nie chcę jej stracić...

12 października i dużo nauki... Parsknąłem śmiechem.
Jest po zawodach Autorze, radzę zacząć wychładzać kontakt i nigdy więcej nie ładować się w relacje długodystansowe, szkoda na takie coś czasu i nerwów.

5

Odp: Pomożecie?

Rozmawiałem z nią...twierdzi że mnie kocha...że rodzicom mnie już przedstawiła, całej rodzinie itd...mowi że to ja ostatnio jestem jakich chamski i oschły do niej...a to nie prawda.
Nikogo nie poznała, mam dostęp do jej kont, studiuje z koleżanką z którą mam kontakt...więc na pewno żadnego faceta w jej życiu nie ma. Nie zrobiła by tego, jest bardzo religijna i brzydzi się takimi osobami. Kiedyś została sama skrzywdzona (zdrada), ale nie znaliśmy się wtedy jeszcze.
Dostrzegłem, iż w dzień kontakt osłabł, jest inna lecz gdy przychodzi wieczór to nagle "kotku" "skarbie" itd....
Ona pisze pierwsza...mnie jakoś trzyma. Postanowiłem, że ja nie będę i zawsze z rana mam wiadomość od niej...opowiada mi o swoich problemach....ale z drugiej strony widzę, że nie jest tak czuła jak wcześniej.

Macie jakiś pomysł o co ją zapytać? Aby sprawdzić co tak na prawdę czuje, o co jej chodzi...jak to ująć? Nawet jeśli miał by być koniec to chce wiedzieć co jest tego powodem.

6

Odp: Pomożecie?
aniuu1 napisał/a:

Oddala się. Może związek na odległość ją męczy, może jest zestresowana nauką/ pracą, może coś innego.

Strasznie się stresuje nauką, bardzo często płacze z powodu rodziców którzy wyraźnie faworyzują jej siostrę, ogólnie jest najbardziej wrażliwą osobą jaką znam. Nie wiem z czego wynika ta ostatni oschłość z jej strony...
Jeśli chodzi o sex to ma ochotę i tutaj wszystko jest w porządku, ale tutaj chodzi o zachowanie a nie...
Nie wiem co robić.

7 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-12 13:09:08)

Odp: Pomożecie?

"mowi że to ja ostatnio jestem jakich chamski i oschły do niej...a to nie prawda. "

Warto się zainteresować czemu dokładnie tak sądzi, czego to dotyczy. Pokazać, że interesuje Cię jak ona się czuje. Skoro ona tak sądzi a po twojej odpowiedzi może się czuć olana, to nie takie dziwne jeśli jeśli jest "mniej czuła".

Akcja rodzi reakcję. Oboje macie podobne "zarzuty" (oschły, nieczuły) i podobną reakcje (będę też oschły, nieczuły, moze zauważy, że coś nie tak, może zacznie się bardziej starać).
Zacznijcie słuchać jedno drugiego.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

8

Odp: Pomożecie?

jakie masz możliwości przeprowadzki? Jeśli nic cię nie trzyma jedź. To jedyna szansa na ten związek. Zamieszkajcie razem, zobaczcie czy ten związek ma sens. Teraz to takie "chodzenie ze sobą", w sumie w ogóle się nie znacie. Niby się spotykacie na kilka dni, ale to nie jest prawdziwe bycie ze sobą.

9

Odp: Pomożecie?
Ajko napisał/a:

jakie masz możliwości przeprowadzki? Jeśli nic cię nie trzyma jedź. To jedyna szansa na ten związek. Zamieszkajcie razem, zobaczcie czy ten związek ma sens. Teraz to takie "chodzenie ze sobą", w sumie w ogóle się nie znacie. Niby się spotykacie na kilka dni, ale to nie jest prawdziwe bycie ze sobą.

ale często mieszkamy ze sobą np dwa tygodnie dzień w dzień i przerwa na trzy tyg i znów, zależy od mojej pracy. Teraz ma dużo nauki i też nie będę jeździć tak często...może zadam jej pytanie wprost czy chce nadal ze mną być?

10

Odp: Pomożecie?

Na dwoje babka wróżyła. Powiem ci, że ja też tak kiedyś miałem - dojazdy, obowiązki, nie chciało mi się pisać smsów czy gadać przez telefon. No ale jednak starałem się chociaż trochę odpowiadać co jakiś czas, nawet krótko.
Z tą nauką to weź się sam zastanów jaka nauka zaraz po rozpoczęciu roku akademickiego. Chyba, że zafiksowała że ona teraz poważna studentka są tacy ludzie.
Dziwi mnie, że ma wywalone na twoje próby działania to jest te przeprowadzkę. Może podświadomie czuje, że to już nie to i nie chce potem mieć wyrzutów sumienia że się dla niej przeprowadziłeś.
Studia to zupełnie nowe środowisko, nowy tryb życia, szczególnie dzienne. Może wpadła w jakieś towarzystwo i jej przeszkadzasz, może ktoś jej zawrócił w głowie i nie chce "zdradzać" tego nowego. Aaaa i zanim napiszesz że twój kwiatuszek nigdy by nie zdradził czy coś to sobie poczytaj tematy o zdradach, ilu dałoby sobie rękę głowę uciąć za żonę i ilu by latało bez.
Odradzam przeprowadzkę w takim stanie związku, ośmieszysz się tylko, szczególnie, że ona jest na nie. Jak wam się uda dogadać to jak najbardziej wskazane ale teraz? Głupota.

11

Odp: Pomożecie?

"Z tą nauką to weź się sam zastanów jaka nauka zaraz po rozpoczęciu roku akademickiego"

Różne są kierunki studiów i różni są ludzie. Bywają cięższe kierunki, ludzie, którzy się strasznie przejmują, lub tacy, co czują, że mają zaległości do nadrobienia i sobie nie radzą.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

12

Odp: Pomożecie?

Przeczytałem twoje posty...

To co nazywasz "wrażliwa", to może być wahaniami nastroju. Jeśli się na studiach zestresuje, to będzie do Ciebie mówić "jesteś chamski i niemiły". Potem będzie miała luz i będzie do Ciebie zwracać się słodziutko. Będzie robić dramy, rozpamiętywać, wpędzać Cię w poczucie winy.

Ty zadajesz pytania w stylu "Czy mnie kochasz". I co ona ma powiedzieć? "Tydzień temu było na 70%, a wczoraj na 95%, ale dzisiaj rano poczułam się na 60%"? A może ma powiedzieć "tak" albo "nie"?

A nawet jeśli poznała kogoś, i oddala się od Ciebie, to jak myślisz co ona powie na twoje pytanie? "Oo... faktycznie kogos poznałam, zapomniałam Ci powiedzieć, dobrze, że zapytałeś. Koniec z nami."?


Związek na odległość, rzadkie spotkania, ostatnio odmówiła spotkań.

Co robić? Jak żyć?


Bądź dla niej miły i wyrozumiały. Nie bardziej miły niż zwykle, ani nie mniej miły niż zwykle.
Pisz tak samo jak zawsze... ani więcej, ani mniej... ciągle tak samo. Jeśli Ty będziesz pisał tak samo, a ona dużo mniej, to częstotliwość waszego pisania się zmniejszy.
Bądź chętny i otwarty na spotkania, tak samo jak zawsze. Ani mniej, ani więcej.
Nie wywołuj problemów do rozwiązania, które byś miał rozwiązywać na odległość. Możesz o tym z nią porozmawiać jak się spotkacie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: Pomożecie?
celek napisał/a:

.może zadam jej pytanie wprost czy chce nadal ze mną być?

Zadać takie pytanie możesz oczywiście ,masz odwagę to pytaj.
Nie oczekuj jednak ewentualnej zdecydowanej ,jasnej,wykrystalizowanej odpowiedzi albo jakiejś prawdy ostatecznej.
Z opisanej przez Ciebie sytuacji jak dla mnie wynika że dziewczynie mija okres fascynacji i zakochania ,a teraz nie wie co zrobić dalej, to niczyja wina taka właściwość zakochania ,że się przemienia zmienia a czasem mija ,zmiany w jej życiu w tym jej nie pomagają, waha się mocno ,co niestety nie świadczy o postawie dobrze znaczy o przekonaniu co do kontynuacji,niektóre słowa przeczą temu co robi i czego nie robi chwieje się ,możliwe że jest tak jak napisali inni wcześniej,pojawia się na horyzoncie ktoś bliżej pod ręką i nowszy ,ciekawszy ,do poznania bo intrygujący,ale niekoniecznie,zaczyna się jakby stan wyczekiwania,co Ty zrobisz ,albo co się samo niby stanie ,okres schładzania i zawieszenia ,tak bywa jak pierwsza fala uczuć i emocji mija w zakochaniu ( co jest normalne i naturalne ) gubi się dziewczę i samo jeszcze nie wie prawdopodobnie co dalej,powiedzieć coś Ci odpowie ,ale nie licz i nie oczekuj że postąpi w przyszłości w zgodzie z deklaracjami,emocje ,lub ich brak mogą mieć spory wpływ na działania ,myślenie,a jeżeli dziewczyna wybierze związek z tobą z rozsądku ,taki kompromis i łaskawie zgodzi się na Twoją przeprowadzkę to tylko odroczy wasze rozstanie ,pod warunkiem że faktycznie dziewczyna zdecyduje się na nierozwijanie postawy i pielęgnowanie uczuć wobec Ciebie ,to ostatnie jest bardzo istotne ,bo świadczy o autentycznym zaangażowaniu ,okresy w życiu ma się różne dlatego ma się różne stany psychiczne i na odwrót ,nie ma co wpadać od razu w rozpacz i panikę ,jednak ludzie postępują podobnie - mąłpują myślenie i przekonania ,nawet to co powiedzą bywa mocno powtarzalne ,tak jak z tymi słynnymi przerwami w związku,gadkami o czasie ,odpoczynku i przemyśleniach ,wszystko jest bardzo do siebie podobne,Twój związek na odległość.ć z zewnątrz też nie jest i nie wygląda na wyjątkowy ,choć dla Ciebie jest inaczej.

14

Odp: Pomożecie?

Musisz wiedzieć, że takie spijanie z dzióbków nie trwa wiecznie,  miłość zmienia barwy, a Ty widzę oczekujesz tego do końca życia.

Tym bardziej, że ona ma swoje problemy, nie powinieneś robić wyrzutów, naciskać, a już pytanie czy Cię kocha, jak sama to mówi, mija się z celem.
Odpuść, daj jej przestrzeń dla siebie, bo mam wrażenie, że ją za bardzo osaczasz.
Naciskami jej nie zatrzymasz, jak będzie chciała z Tobą zerwać, to i tak to zrobi, chociaż byś stawał na rzęsach.
Ona teraz bardziej chce się skupić na studiach, pokaż jej, że to rozumiesz i przestań się stresować, bo co ma być to będzie, a tylko nerwicy się nabawisz, dlatego wyluzuj.

15

Odp: Pomożecie?
assassin napisał/a:

12 października i dużo nauki... Parsknąłem śmiechem.

To było pierwsze co mi przyszło do głowy! big_smile
Początek roku akademickiego i dużo nauki...

16

Odp: Pomożecie?
madoja napisał/a:
assassin napisał/a:

12 października i dużo nauki... Parsknąłem śmiechem.

To było pierwsze co mi przyszło do głowy! big_smile
Początek roku akademickiego i dużo nauki...

Zależy od kierunku. Ja byłbym w stanie w to uwierzyć jak studiuje coś co wymaga większego nakładu pracy (medycyna, matematyka itp).

17

Odp: Pomożecie?

Jestem po rozmowie z dziewczyną. Czy mnie uspokoiła? Nie do końca...ale w znacznym stopniu tak. Chciał bym wiedzieć co wy na ten temat myślicie i z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi.

Na początku wybuchła...to znaczy obraziła się, nie odzywała nic, powiedziała tylko że znów robię problem...że się czepiam, że ona już mówiła że jej na mnie zależy i ona nigdy nic nie zrobi i nie będzie w kółko powtarzać. Powiedziałem że nie wiem czy jej jeszcze tak zależy jak na początku, to usłyszałem po co z nią jestem w takim razie i oburzenie...

Jeśli chodzi o studia, kilka osób pisało że wymówka, ona jest straszną prymuską, wiem że już ma dużo zadane bo mi pokazuje jak się uczy i jak rozwiązuje itd.ale ja bym dla niej znalazł czas w weekend sad a tutaj zanosi się na spotkania na trzy dni w miesiącu..ehhh święta razem oczywiście, na sylwestra wyjeżdżamy, ale sam już nie wiem co o tym myśleć...nie chodzi na imprezy, odkąd ją znam a to już 4 lata, nie była nigdy na żadnej imprezie, domówce, nigdzie gdzie nie musi. Przesiaduje w domu, jest pedantka bardzo dużo sprząta i jeździ tylko do siostry. Ma duży kompleks i po dużej częściej z tego powodu myślę, ale to już inna historia. Ja wariuje bo mimo wszystko czuję że jej mniej zależy, ale może wy spojrzycie na to z innej strony

18

Odp: Pomożecie?

Nie da się tu nic wyrokować, ale masz za mało luzu, za bardzo się spinasz.
Tak jak pisałam, ona czuje Twoją zaborczość i chce to zmienić przy okazji studiów, co wcale nie znaczy, że jej mniej zależy, ale jak nie odpuścisz, to raczej ten związek wcześniej czy później się rozleci.
Pachnie to toksyczną miłością z Twojej strony, skoro jeszcze nic, a już wariujesz.

19

Odp: Pomożecie?

Moim zdaniem minął okres zauroczenia, spadły różowe okulary i zaczyna patrzeć na Ciebie bardziej krytycznie. Przypuszczam, że Twoje podszyte obawami naciski, dopytywania, wymuszanie deklaracji - to wszystko ją drażni, zwłaszcza, że być może pojawiły się jakieś wątpliwości. Teraz dodatkowo zaczęła studia, jest nimi zaabsorbowana, a Ty nie potrafisz odpuścić i domagasz się ciągłego kontaktu. Jeszcze chwila i dziewczynę udusisz. Prawdę mówiąc nie dziwi mnie, że zaczęła się dystansować i stawiać granice.

celek napisał/a:

Nie zrobiła by tego, jest bardzo religijna

vs

celek napisał/a:

Jeśli chodzi o sex to ma ochotę i tutaj wszystko jest w porządku, ale tutaj chodzi o zachowanie a nie...

Chyba jednak nie jest aż tak bardzo religijna, biorąc pod uwagę, że nie macie ze sobą ślubu.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status jest nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

20

Odp: Pomożecie?
Olinka napisał/a:

Moim zdaniem minął okres zauroczenia, spadły różowe okulary i zaczyna patrzeć na Ciebie bardziej krytycznie. Przypuszczam, że Twoje podszyte obawami naciski, dopytywania, wymuszanie deklaracji - to wszystko ją drażni, zwłaszcza, że być może pojawiły się jakieś wątpliwości. Teraz dodatkowo zaczęła studia, jest nimi zaabsorbowana, a Ty nie potrafisz odpuścić i domagasz się ciągłego kontaktu. Jeszcze chwila i dziewczynę udusisz. Prawdę mówiąc nie dziwi mnie, że zaczęła się dystansować i stawiać granice.

celek napisał/a:

Nie zrobiła by tego, jest bardzo religijna

vs

celek napisał/a:

Jeśli chodzi o sex to ma ochotę i tutaj wszystko jest w porządku, ale tutaj chodzi o zachowanie a nie...

Chyba jednak nie jest aż tak bardzo religijna, biorąc pod uwagę, że nie macie ze sobą ślubu.

Nawet nie zwróciłem uwagi na cytowane fragmenty. Trafiony, zatopiony Olinko.

21

Odp: Pomożecie?

Dziewczyna z autorem wątku ma dramy, smutki, problemy, wyjaśnienia, ...

Nie zdziwię się jak pozna chłopaka, w którego towarzystwie będzie miała miłe chwile, a nie problemy...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

22

Odp: Pomożecie?

rzuć, ją. utnij szybko. zobaczysz ją pod swoimi drzwiami następnego ranka, jak tylko zobaczy że masz jaja. Ale nie masz.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021