Dzwoniłem do potencjalnej kandydatki na dziewczynę, ale nie odebrała. Oczywiście po jakimś czasie napisała, przeprosiła bo była zajęta i ma do zrobienia jeszcze ważne pisma.
Zaproponować jej spotkanie jak skończy wszystko czy napisać w porządku i dać sobie spokój na jakiś czas.
1 2021-09-15 09:36:28 Ostatnio edytowany przez Gremil (2021-09-15 09:39:04)
Podobne tematy
Dzwoniłem do potencjalnej kandydatki na dziewczynę, ale nie odebrała. Oczywiście po jakimś czasie napisała, przeprosiła bo była zajęta i ma do zrobienia jeszcze ważne pisma.
Zaproponować jej spotkanie jak skończy wszystko czy napisać w porządku i dać sobie spokój na jakiś czas.
Zaproś konkretnie, podaj miejsce I czas. Jak odmówi, powie, że nie ma czasu, to odpuść.
Ale jak odmówi, powie, że nie ma czasu akurat wtedy, ale chętnie spotka się następnego dnia, czy w weekend- powie konkretną datę, to znaczy, że zainteresowana.
Ostatnio też ja tak jej zrobiłem, ale serio nie mogłem i nie tłumaczyłem się jej z tego.
Dzwoniłem do potencjalnej kandydatki na dziewczynę, ale nie odebrała. Oczywiście po jakimś czasie napisała, przeprosiła bo była zajęta i ma do zrobienia jeszcze ważne pisma.
Zaproponować jej spotkanie jak skończy wszystko czy napisać w porządku i dać sobie spokój na jakiś czas.
NIE proponować spotkania.
Przerzucić na nią odpowiedzialność: "Okej, teraz nie masz czasu, ale pracę. Podobasz mi się/Jestem Ciebie ciekaw/Chcę z Tobą porozmawiać w realu na luzie (*) ... jak już będziesz miała czas, to koniecznie daj znać i się spotkamy. "
Powinna odpowiedzieć "OK", albo zamilknie na wieki.
Ostatnio też ja tak jej zrobiłem, ale serio nie mogłem i nie tłumaczyłem się jej z tego.
Tyko jak dwie osoby się dopiero poznają, to wygląda jak zwykły unik.
Zupełnie jak w twoim pierwszym poście gdzie pytasz co zrobić.
Ludzie źle się komunikują, a potem narzekają, że druga strona się nie angażuje.
Gremil napisał/a:Dzwoniłem do potencjalnej kandydatki na dziewczynę, ale nie odebrała. Oczywiście po jakimś czasie napisała, przeprosiła bo była zajęta i ma do zrobienia jeszcze ważne pisma.
Zaproponować jej spotkanie jak skończy wszystko czy napisać w porządku i dać sobie spokój na jakiś czas.NIE proponować spotkania.
Przerzucić na nią odpowiedzialność: "Okej, teraz nie masz czasu, ale pracę. Podobasz mi się/Jestem Ciebie ciekaw/Chcę z Tobą porozmawiać w realu na luzie (*) ... jak już będziesz miała czas, to koniecznie daj znać i się spotkamy. "
Powinna odpowiedzieć "OK", albo zamilknie na wieki.Ostatnio też ja tak jej zrobiłem, ale serio nie mogłem i nie tłumaczyłem się jej z tego.
Tyko jak dwie osoby się dopiero poznają, to wygląda jak zwykły unik.
Zupełnie jak w twoim pierwszym poście gdzie pytasz co zrobić.
Ludzie źle się komunikują, a potem narzekają, że druga strona się nie angażuje.
Ok, takie rozwiązanie bardziej podchodzi do mojego gustu.
Ona już wie o tym, że mi podoba się.
NIE proponować spotkania.
Przerzucić na nią odpowiedzialność: "Okej, teraz nie masz czasu, ale pracę. Podobasz mi się/Jestem Ciebie ciekaw/Chcę z Tobą porozmawiać w realu na luzie (*) ... jak już będziesz miała czas, to koniecznie daj znać i się spotkamy. "
Powinna odpowiedzieć "OK", albo zamilknie na wieki.
Ok, takie rozwiązanie bardziej podchodzi do mojego gustu.
Tylko ten przekaz ma być bardzo, bardzo mocny. Taki, aby się jej wbił do głowy. Że jak kiedyś będzie miała czas i pomyśli "Hmm... nudno mi... chciałabym się z kimś spotkać", to aby twoja propozycja była najlepszym dla niej rozwiązaniem wtedy.
Jeśłi ona odpowie tylko "OK", to można wzmocnić przekaz:
"Nie będę Ciebie już atakował, chcę się z Tobą spotkać, bo ... ... ... ... , chcę na 100%. Ty zdecydujesz kiedy, czyli to twoja odpowiedzialność, piłeczka po twojej stronie. Rozumiesz?"
Ona już wie o tym, że mi podoba się.
Bardzo dobrze.
Słodzić nie ma sensu.
Ale jeśli ona w Tobie wzbudza pozytywne uczucia jakieś, to powinna o tym wiedzieć.
7 2021-09-15 10:56:06 Ostatnio edytowany przez Gremil (2021-09-15 10:56:31)
NIE proponować spotkania.
Przerzucić na nią odpowiedzialność: "Okej, teraz nie masz czasu, ale pracę. Podobasz mi się/Jestem Ciebie ciekaw/Chcę z Tobą porozmawiać w realu na luzie (*) ... jak już będziesz miała czas, to koniecznie daj znać i się spotkamy. "
Powinna odpowiedzieć "OK", albo zamilknie na wieki.Ok, takie rozwiązanie bardziej podchodzi do mojego gustu.
Tylko ten przekaz ma być bardzo, bardzo mocny. Taki, aby się jej wbił do głowy. Że jak kiedyś będzie miała czas i pomyśli "Hmm... nudno mi... chciałabym się z kimś spotkać", to aby twoja propozycja była najlepszym dla niej rozwiązaniem wtedy.
Jeśłi ona odpowie tylko "OK", to można wzmocnić przekaz:"Nie będę Ciebie już atakował, chcę się z Tobą spotkać, bo ... ... ... ... , chcę na 100%. Ty zdecydujesz kiedy, czyli to twoja odpowiedzialność, piłeczka po twojej stronie. Rozumiesz?"
Ona już wie o tym, że mi podoba się.
Bardzo dobrze.
![]()
![]()
Słodzić nie ma sensu.
Ale jeśli ona w Tobie wzbudza pozytywne uczucia jakieś, to powinna o tym wiedzieć.
Nie przejmować się czasem odpisywania? Sam tak często robię, ale nie specjalnie. Wolę rozmawiać z nią na żywo, niż SMSami.
8 2021-09-15 11:11:19 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-09-15 11:23:53)
Nie przejmować się czasem odpisywania? Sam tak często robię, ale nie specjalnie. Wolę rozmawiać z nią na żywo, niż SMSami.
Znaleźć dobry balans (dotyczący tego ile i kto pisze i jak szybko odpisuje) jest bardzo trudno.
Może być relacja stabilna, gdzie ktoś raz na 2 tygodnie coś napisze... a może być relacja, gdzie się żywiołowo pisze całymi dniami, a potem krótka przerwa zdaje się psuć komunikację.
Czyli nie wiem czy nie przejmować się czasem odpisywania.
Dlatego wszystko co jej możesz dobrego powiedzieć, to powinno być powiedziane, abyś nie żałował, że czegoś nie zrobiłeś, albo że z twojego powodu relacja została wygaszona. Jednocześnie nie można totalnie słodzić, bo dziewczyna może poczuć się pod opresją.
Wystrzegać się trzeba wszelkich złych emocji.
Ile masz lat, że uważasz, że musisz grać w jakieś gierki i liczyć czas?
Jak widać na Twoim własnym przykładzie, oboje jesteście zajęci. Czemu rozkminiasz, że ona nie ma czasu, chociaż jednocześnie robisz jej dokładnie to samo, co ona Tobie?
Zadzwoniłeś i nie odebrała. Luz. W takiej sytuacji pytasz, kiedy się możecie zdzwonić pogadać. Tyle.
W jakich godzinach do niej dzwoniles? W godzinach pracy?
Ile masz lat, że uważasz, że musisz grać w jakieś gierki i liczyć czas?
Jak widać na Twoim własnym przykładzie, oboje jesteście zajęci. Czemu rozkminiasz, że ona nie ma czasu, chociaż jednocześnie robisz jej dokładnie to samo, co ona Tobie?
Zadzwoniłeś i nie odebrała. Luz. W takiej sytuacji pytasz, kiedy się możecie zdzwonić pogadać. Tyle.
Spoko, tylko znowu czekać na odpowiedź cały dzień. Ja nigdy w żadne gierki nie grałem.
W jakich godzinach do niej dzwoniles? W godzinach pracy?
Nie wiem czy była w pracy, to było około 18-19, ma różne zmiany(czasami do pierwszej w nocy) - spontaniczny telefon miał być.
Ale te wszystkie rozkimny po jakim czasie odpisać to gierki.
Miał być spontan i nie wyszedł. Trzeba bylo zapytać, kiedy możecie pogadać.
Ale te wszystkie rozkimny po jakim czasie odpisać to gierki.
Miał być spontan i nie wyszedł. Trzeba bylo zapytać, kiedy możecie pogadać.
Z chęcią bym zapytał, ale nie odpisuje na dzisiejszą wiadomość