Rzucił na mnie klątwę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rzucił na mnie klątwę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Rzucił na mnie klątwę

Cześć!

Mam 22 lata, stany depresyjne i myśli samobójcze. Ale od początku...
Poznałam rok temu pewnego chłopaka, z urody całkiem całkiem, pracujący, inteligentny i jak to się u nas mówi "z samochodem". Zaczęliśmy coś tam nawet pisać, spotykać się. Widać było że się starał i że był we mnie zauroczony, nie traktowałam go poważnie, ale zabierał mnie na imprezy do swoich znajomych jako przyjaciółkę. Przyznam że bardzo mi to odpowiadało, polubiłam jego znajomych, oni mnie. On zrobił kilka "pierwszych kroków" i ewidentnie czekał na coś ode mnie, ale nie był nachalny i to ignorowałam. Zawsze on zapraszał, proponował a się zgadzałam nie ze względu na niego, tylko wiedziałam że będę dobrze się bawić. Był on moim "biletem" na imprezy. Pewnego razu dostałam zaproszenie z osobą towarzyszącą na wesele mojej siostry. Na jednej imprezie z tym chłopakiem mówiłam że nie mam z kim iść na wesele a on mówił że chętnie by poszedł, zmyłam go tekstem "Sorry, jak założę szpilki to będziesz dla mnie za niski". Nie było widać żeby się tym przejął, ale na tej imprezie zaczełam tulić jego kolegę, czego z nim bym raczej nie zrobiła. Po tej imprezie kontakt się z nim urwał. Pierw miałam to gdzieś, ale po tygodniu całe życie zaczęło mi się walić jakby ktoś rzucił na mnie klątwę. Zaczęłam czuć niewyobrażalnie silne uczucie tęsknoty i miłości do niego. Moi znajomi zaczęli się ode mnie odwracać, w pracy mi nie szło. Płaczę po nocach i myślę o nim, o tym że go olałam, że go nigdzie nie zapraszałam bo sądziłam że jest z niższej półki niż ja. Nie jestem w stanie nikogo innego pokochać, myślę o nim 90% czasu, w nocy mi się śni cały czas. Od tego momentu minęły 4 miesiące, wesele mojej siostry będzie za miesiąc. Moim marzeniem teraz jest żeby on do mnie wrócił i żeby poszedł ze mną jako osoba towarzysząca. Sama jestem sobie winna ze go wykorzystywałam, ale teraz nie potrafię bez niego żyć. Nie potrafię do niego napisać, jest mi tak okropnie wstyd, czekam aż on sie odezwie, ale to już raczej się nie stanie. Czy jest jeszcze możliwość żeby ta znajomość naprawić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

Cześć!

Mam 22 lata, stany depresyjne i myśli samobójcze. Ale od początku...
Poznałam rok temu pewnego chłopaka, z urody całkiem całkiem, pracujący, inteligentny i jak to się u nas mówi "z samochodem". Zaczęliśmy coś tam nawet pisać, spotykać się. Widać było że się starał i że był we mnie zauroczony, nie traktowałam go poważnie, ale zabierał mnie na imprezy do swoich znajomych jako przyjaciółkę. Moim marzeniem teraz jest żeby on do mnie wrócił i żeby poszedł ze mną jako osoba towarzysząca. Sama jestem sobie winna ze go wykorzystywałam, ale teraz nie potrafię bez niego żyć. Nie potrafię do niego napisać, jest mi tak okropnie wstyd, czekam aż on sie odezwie, ale to już raczej się nie stanie. Czy jest jeszcze możliwość żeby ta znajomość naprawić?

Raczej ty powinnaś się odezwać i przeprosić. Chyba przestał traktować cię poważnie.

3 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-03 12:10:45)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Uuuuu prawdziwa księżniczka z Ciebie ,ja bym na miejscu tego chłopaka nawet nie próbował naprawiać czegokolwiek
sorry uznałbym że masz pusto w główce po prostu,dawno nie widziałem na tym forum takiego głuptasa jak Ty z takimi roszczeniami i stałym fochem  patrzącą z góry na kogoś, przeliczyłaś się, ludzi dobrze jest szanować jednak a nie wydziwiać, postawa z zadartym noskiem do góry, to nie jest dobre okazuje się.Zabawa w zimno ciepło nie zawsze się udaje, można trafić na kogoś trzeźwiej patrzącego na życie i szanującego swój czas .
Poważna sprawa taka urażona duma królewny, jak on mógł i śmiał cię olać po Twojej wielkiej łasce chodzenia z nim na imprezy i tak zwany "krzywy ryj" i jeszcze jego znajomi Cię olali straszliwy obciach.
Poszukaj kogoś z Twojej półki lub milutkiego, usłużnego,domyślnego,uległego "białego rycerzyka",albo zastanów się jak myślisz i jak traktujesz ludzi,też pomyślałbym, że nie warto traktować Ciebie poważnie.
Dobrze że chłopak w porę się wycofał i nie zaangażował bardziej .

4 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-03 12:03:20)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

pasławku, przeczytałem najpierw Twój post i powiem szczerze, że skoro Ty tak zareagowałeś, to musi być "ciekawie". Przeczytałem to raz, ale drugi już nie dało rady. Chociaż, gdybym nie spotkał choć raz takiego przypadku, to musiałbym czytać cały dzień, żęby to ogarnąć. A i tak pewnie bym nie uwierzył, że takie "cuda" chodzą po ziemi...
No cóż, jak się ma 22 lata i wiecznie zadarty do góry nosek, będąc przeświadczonym, że wszyscy da wokół tylko po to, żęby usługiwać i adorować to potem tak to się kończy.

Komedia, jedna wielka komedia...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

5 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-03 12:17:32)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Niezależnie co On powie to Ty powinnaś do niego iść i powiedzieć  to co nam.
Reszta zależy od niego A Ty się dostosuj.
Czujesz że potraktowała to podle to przeproś.

Nie zgadzam się Paslawek.
ONA wie że postąpiła źle i podle.
Ile osób na forum robi źle w białych rękawiczkach A nie nazywasz ich gluptaskami?
I to największymi na forum. wink
Gdyby nie widziała swojego błędu nie napisalaby tutaj szczerze.
Proponuję patrzeć głębiej i nie oceniać ksieżnkowatosci po pozorach.
Autorko po prostu go przeproś.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

6 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-03 12:13:27)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Cały problem w tym, że Autorka czuje się potraktowana podle, podczas gdy to ona powinna się czuć podle z powodu tego, co własnie odwaliła...Całkowicie rozumiem faceta, jeśli przestał traktować ją poważnie. Sposób nawiązywania relacji i podejścia do partnera nawet ciężko komentować. Chociaż, gdyby kobieta myślała w ten sposób, mając o te 10 lat więcej, to chyba byłoby jeszcze gorzej...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-03 12:16:18)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

A gdzieś Tu Bagiennik wyczytal że czuje się poszkodowana?
Jak ktoś się czuje nieszczęśliwy i jak pisze że z własnej winy to nie jest to samo co poszkodowany. Poszkodowanym jest się przez kogoś. Autorka piszę że jest poszkodowana, potraktowana podle? Czytałeś  w ogóle post?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

8

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

Cześć!

Mam 22 lata, stany depresyjne i myśli samobójcze. Ale od początku...
Poznałam rok temu pewnego chłopaka, z urody całkiem całkiem, pracujący, inteligentny i jak to się u nas mówi "z samochodem". Zaczęliśmy coś tam nawet pisać, spotykać się. Widać było że się starał i że był we mnie zauroczony, nie traktowałam go poważnie, ale zabierał mnie na imprezy do swoich znajomych jako przyjaciółkę. Przyznam że bardzo mi to odpowiadało, polubiłam jego znajomych, oni mnie. On zrobił kilka "pierwszych kroków" i ewidentnie czekał na coś ode mnie, ale nie był nachalny i to ignorowałam. Zawsze on zapraszał, proponował a się zgadzałam nie ze względu na niego, tylko wiedziałam że będę dobrze się bawić. Był on moim "biletem" na imprezy. Pewnego razu dostałam zaproszenie z osobą towarzyszącą na wesele mojej siostry. Na jednej imprezie z tym chłopakiem mówiłam że nie mam z kim iść na wesele a on mówił że chętnie by poszedł, zmyłam go tekstem "Sorry, jak założę szpilki to będziesz dla mnie za niski". Nie było widać żeby się tym przejął, ale na tej imprezie zaczełam tulić jego kolegę, czego z nim bym raczej nie zrobiła. Po tej imprezie kontakt się z nim urwał. Pierw miałam to gdzieś, ale po tygodniu całe życie zaczęło mi się walić jakby ktoś rzucił na mnie klątwę. Zaczęłam czuć niewyobrażalnie silne uczucie tęsknoty i miłości do niego. Moi znajomi zaczęli się ode mnie odwracać, w pracy mi nie szło. Płaczę po nocach i myślę o nim, o tym że go olałam, że go nigdzie nie zapraszałam bo sądziłam że jest z niższej półki niż ja. Nie jestem w stanie nikogo innego pokochać, myślę o nim 90% czasu, w nocy mi się śni cały czas. Od tego momentu minęły 4 miesiące, wesele mojej siostry będzie za miesiąc. Moim marzeniem teraz jest żeby on do mnie wrócił i żeby poszedł ze mną jako osoba towarzysząca. Sama jestem sobie winna ze go wykorzystywałam, ale teraz nie potrafię bez niego żyć. Nie potrafię do niego napisać, jest mi tak okropnie wstyd, czekam aż on sie odezwie, ale to już raczej się nie stanie. Czy jest jeszcze możliwość żeby ta znajomość naprawić?

Powiedz, co stoi na przeszkodzie żebyś to ty się do chłopaka odezwała i go przeprosiła za swoje zachowanie? Postaw się na jego miejscu i wyobraź sobie, co byś ty czuła gdyby ktoś cię tak potraktował?
Spróbuj go przeprosić, a jak się nie da to uszanuj jego decyzję i uznaj to jako lekcję na przyszlość.
To z klątwą to tylko bajka smile Po prostu chodzisz pewnie "struta" i podenerwowana więc znajomi wolą cię unikać. W pracy pewnie podobnie?

9

Odp: Rzucił na mnie klątwę

To żadna klątwa, tylko strasznie przezywasz że TO ON CIĘ OLAŁ.
Kiedyś tez miałam takiego "jelenia" którego wykorzystywałam. I pewnego dnia dał mi kosza i odciął się. Jak ja wtedy przezywałam! Myślałam że to miłość mojego życia a ja wypuściłam go z rąk. Po tygodniu sam zatęsknił i zadzwonił i znów był uległy jak dawniej. i co? I mi nagle wielka miłość przeszła całkowicie. big_smile

Powinnaś Ty się odezwac. A po drugie - jeśli znowu będziecie sie spotykać to zobaczysz że Ci ta miłość przejdzie. Tęsknisz i kochasz bo nie możesz go mieć.

10 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-03 13:24:10)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Ela210 napisał/a:

Niezależnie co On powie to Ty powinnaś do niego iść i powiedzieć  to co nam.
Reszta zależy od niego A Ty się dostosuj.
Czujesz że potraktowała to podle to przeproś.

Nie zgadzam się Paslawek.
Nie wie że postawiła źle i podle.
Ile osób na forum robi źle w białych rękawiczkach A nie nazywasz ich gluptaskami?
I to największymi na forum. wink
Gdyby nie widziała swojego błędu nie napisalaby tutaj szczerze.
Proponuję patrzeć głębiej i nie oceniać ksieżnkowatosci po pozorach.
Autorko po prostu go przeproś.

Największa tragedia że nie ma z kim iść na wesele siostry ,wie czy nie wie o swoim zachowaniu to dziewczyna ma wybór jak postępować  ,a teraz okazało się że takie  zagrywki aczkolwiek "przyjemne" bo rozgrzewają krew smile i rośnie się ponad różne półki aż na sam szczyt smile  nie działają skutecznie na wszystkich ,metoda prób i błędów smile takie życie.
zapędziło się dziewczę w samozachwycie jak dla mnie ,co z tym zrobi to już inna sprawa ,moim zdaniem to ma już krechę u tego chłopaka.
Oczywiście że może czuć się poszkodowana "klątwa","kara"" ,"zły los", znajomi chłopaka ignorują dziewczynę podejrzewam, że "niesłusznie" zupełnie i "niesprawiedliwie" no biedactwo ofiara normalnie " karma".
Jedynie młody wiek i dotychczasowa niekaralność mogą tłumaczyć dziewczynę.
Nic więcej ,zawsze w trakcie coś się wie o własnym podłym zachowaniu ,a ukrywanie tego przed sobą bywa nieodłączne.Wie że postąpiła podle bo wie się takie rzeczy od razu smile to nie małe dziecko z drugiej strony, nieświadome.Sprawdziła i została sprawdzona normalka żadna tragedia w gruncie rzeczy
Wybory ,wybory w każdej chwili życia.
Na razie to w pierwszym poście przeważa żal do świata, a nie refleksja nad własnym błędem ,do którego oczywiście ma prawo bo ma 22 lata dopiero,ale najwyższy czas wyciągać wnioski może już..
Oraz to o czym pisze Madoja i jjbp jest też widoczne  - nieosiągalność chłopaka, utrata jakieś durnej władzy.kontroli nad nim,strata benefitów, jakby związek był rywalizacją o pozycje marny sposób na życie moim zdaniem .

Ela czy ja raz mogę być tym "złym gliną" ? smile
nie napisałem że największym głuptasem .

11 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-03 12:30:11)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Dziewczyno weź odezwij się do niego i przeproś go. Tylko powiedz mu konkretnie za co i co zrozumialas oraz co doceniasz. Myślę, że Ty również lepiej się poczujesz wtedy. Twoje zachowanie było głupie. Nie zdziwiłabym się jeśli on nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, ale oczywiście nigdy nie wiadomo. Wyciągnij wnioski i więcej empatii i taktu na przyszłość życzę.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

12 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-03 12:30:49)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Zgodzę się z pasławkiem: brak osoby towarzyszącej na wesele urastające do rangi największej tragedii, jaka tylko możę człowieka spotkać już wiele mówi o Autorce. Tak samo, jak wielki ból spowodowany faktem, żę facet ją olał. Poza tym ten samozachwyt i metody postępowania z facetami raczej jej nie wróży niczego dobrego, chyba , żę oczekuje wiecznej adoracji i atencji ze strpony stada naiwnych jeleni, którzy nie będą robi c niczego innego, jak tylko jej nadskakiwać.
Rozsądna osoba będzie kogoś takiego omijać szerokim łukiem..Ach to uczucie tęsknoty i "miłośći" za tym, czego mieć nie można...:)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

13 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-03 12:41:23)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

A ja uważam że powinnaś odpuścić. Chciałam napisać dokładnie o tym samym o czym Madoja pisze parę postów wyżej - na moje oko tak za nim wzdychasz i tęsknisz tylko dlatego ze zmieniła się perspektywa i juz nie jesteś osoba rozdającą karty. Krótko mówiąc stał się atrakcyjniejszy bo jest nieosiągalny. Dla mnie nie ma co się w to bawić bo jeśli znowu się Tobą zainteresuje to prędzej czy później zaczniesz patrzeć na niego tak samo jak kiedyś. Szkoda czasu na taka relacje, lepiej żebyście i Ty i on znaleźli sobie kogoś za kim serio i z wzajemnością szalejecie

14

Odp: Rzucił na mnie klątwę
jjbp napisał/a:

A ja uważam że powinnaś odpuścić. Chciałam napisać dokładnie o tym samym o czym Madoja pisze parę postów wyżej - na moje oko tak za nim wzdychasz i tęsknisz tylko dlatego ze zmieniła się perspektywa i juz nie jesteś osoba rozdającą karty. Krótko mówiąc stał się atrakcyjniejszy bo jest nieosiągalny. Dla mnie nie ma co się w to bawić bo jeśli znowu się Tobą zainteresuje to prędzej czy później zaczniesz patrzeć na niego tak samo jak kiedyś. Szkoda czasu na taka relacje, lepiej żebyście i Ty i on znaleźli sobie kogoś za kim serio i z wzajemnością szalejecie

Czuje ze jeśli nie zbiorę się i nie napisze do niego to nigdy to się nie skończy, a po tym co zrobiłam jest mi strasznie głupio. Od 4 miesięcy nie mogę normalnie spać, nie mogę przestać o nim myśleć, jest to tak niesamowicie mocne uczucie jakby w środku mnie palił się zimny ogień. Często mam myśli samobójcze, bo to chyba jedyna możliwość żeby skończyć moje psychiczne cierpienie. Wylałam na niego beczkę łez, jestem wrakiem dziewczyny z przed roku. Karty to on od początku rozdawał, bo miał coś czego potrzebowałam, po czym w moment mi to odebrał. Pewnie spotkała mnie karma, która ukarała mnie 10 krotnie bardziej do moich win.

15

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

bo sądziłam że jest z niższej półki niż ja.

Tego nawet nie chce się komentować...



Pati1444 napisał/a:

Karty to on od początku rozdawał, bo miał coś czego potrzebowałam, po czym w moment mi to odebrał

A co to takiego było?
Pieniądze nie, bo nie był z Twojej półki.
Wygląd też nie, bo wolałaś się przytulać do jego kolegi (w dodatku gdzie on tam był)
Z chęcią bym się dowiedział.

16 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-06-03 13:07:51)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Na klątwy i odczynianie uroków pomoże szeptucha. smile

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

17 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-06-03 13:11:37)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

sądziłam że jest z niższej półki niż ja.?

Gdybyś napisała, że myślałaś, że jest z wyższej półki to można podpiąć pod strach, nieśmiałość, kompleksy. Czyli normalne, ludzkie problemy.
Ale w takiej sytuacji to Ty kreujesz się na żeńskiego narcyza.

18

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

Karty to on od początku rozdawał, bo miał coś czego potrzebowałam, po czym w moment mi to odebrał

A co to takiego było?
Pieniądze nie, bo nie był z Twojej półki.
Wygląd też nie, bo wolałaś się przytulać do jego kolegi (w dodatku gdzie on tam był)
Z chęcią bym się dowiedział.

Prawda jest taka że zapewniał mi rozrywkę której potrzebowałam, nie musiałam siedzieć w domu, woził mnie.

19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-03 13:45:30)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:
Pati1444 napisał/a:

Karty to on od początku rozdawał, bo miał coś czego potrzebowałam, po czym w moment mi to odebrał

A co to takiego było?
Pieniądze nie, bo nie był z Twojej półki.
Wygląd też nie, bo wolałaś się przytulać do jego kolegi (w dodatku gdzie on tam był)
Z chęcią bym się dowiedział.

Prawda jest taka że zapewniał mi rozrywkę której potrzebowałam, nie musiałam siedzieć w domu, woził mnie.

I być może uznałaś że tak ma być zawsze,to jego obowiązek i powinność ,należy Ci się z góry ot tak, nawet bez żadnego doceniania, wdzięczności i wzajemności ? Jakie nagrody i kary przewidywałaś , o ile w ogóle ?
Uważałaś  wtedy że taki z Ciebie cud ?
Widzisz teraz że od siebie też dobrze jest coś dać ,dobrowolnie,może być spontanicznie , a nie nastawiać się tylko na branie i igraniem z uczuciami innej osoby wzbudzać,wpływać na jej poczucie wartości ,tak marnymi sztuczkami  jak na tej ostatniej imprezie, wywoływać zazdrość,może  odpychać i przyciągać go na przemian ,to słabe jest,kontrolując kogoś w taki sposób poddajesz się kontroli i zaczyna się walka o prymat kto kogo bardziej wykorzysta, wojna na złudzenia i "niższe" uczucia.
Chłopakowi mogły zbrzydnąć takie gierki.

20

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:
Pati1444 napisał/a:

Karty to on od początku rozdawał, bo miał coś czego potrzebowałam, po czym w moment mi to odebrał

A co to takiego było?
Pieniądze nie, bo nie był z Twojej półki.
Wygląd też nie, bo wolałaś się przytulać do jego kolegi (w dodatku gdzie on tam był)
Z chęcią bym się dowiedział.

Prawda jest taka że zapewniał mi rozrywkę której potrzebowałam, nie musiałam siedzieć w domu, woził mnie.


To jest właśnie jedna z najgorszych cech u kobiet (szczególnie młodych) która mnie odpycha do tego stopnia, że nie chce mieć z nimi żadnego kontaktu.
O czym mówię?
O takim perfidnyn wykorzystywaniu drugiej osoby mimo, że wiesz na 200% że nic z tego nie wyjdzie. "On ma pieniądze to mnie gdzieś zabierze, zapłaci za wszystko i wszystko zaplanuje co będziemy robić"

21 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-06-03 13:37:29)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Ein napisał/a:
Pati1444 napisał/a:

A co to takiego było?
Pieniądze nie, bo nie był z Twojej półki.
Wygląd też nie, bo wolałaś się przytulać do jego kolegi (w dodatku gdzie on tam był)
Z chęcią bym się dowiedział.

Prawda jest taka że zapewniał mi rozrywkę której potrzebowałam, nie musiałam siedzieć w domu, woził mnie.


To jest właśnie jedna z najgorszych cech u kobiet (szczególnie młodych) która mnie odpycha do tego stopnia, że nie chce mieć z nimi żadnego kontaktu.
O czym mówię?
O takim perfidnyn wykorzystywaniu drugiej osoby mimo, że wiesz na 200% że nic z tego nie wyjdzie. "On ma pieniądze to mnie gdzieś zabierze, zapłaci za wszystko i wszystko zaplanuje co będziemy robić"

Ja bym nie dodawał młodych smile Starsze też takie są.
Chociaż pewnie niektóre z tego wyrastają.

22 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-03 13:39:14)

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Czuje ze jeśli nie zbiorę się i nie napisze do niego to nigdy to się nie skończy, a po tym co zrobiłam jest mi strasznie głupio.

Jeśli tak jak mówisz problemem jest to że Ci głupio to po ludzku go przeproś i zamknij ten rozdział. Jak osobiście nie możesz to zrób to za pomocą wiadomości. I rusz dalej (jeśli samej Ci ciężko to idź do terapeuty)

23

Odp: Rzucił na mnie klątwę

Ładnie Pati włożyła kij w mrowisko wszystkich czekających w blokach na kolejną dramę na forum:) Polecam zimny okład, przeczytanie jeszcze raz i wyciągnięcie wniosków co kierowało autorką, żeby wypisywać te bzdety wyssane z brudnego palucha;)

24 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-03 14:14:20)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
BEKAśmiechu napisał/a:

Ładnie Pati włożyła kij w mrowisko wszystkich czekających w blokach na kolejną dramę na forum:) Polecam zimny okład, przeczytanie jeszcze raz i wyciągnięcie wniosków co kierowało autorką, żeby wypisywać te bzdety wyssane z brudnego palucha;)

Nie smile
raportuj jak masz podejrzenia
dla mnie to wiarygodne smile i możliwe w życiu

25

Odp: Rzucił na mnie klątwę
BEKAśmiechu napisał/a:

Ładnie Pati włożyła kij w mrowisko wszystkich czekających w blokach na kolejną dramę na forum:) Polecam zimny okład, przeczytanie jeszcze raz i wyciągnięcie wniosków co kierowało autorką, żeby wypisywać te bzdety wyssane z brudnego palucha;)

Jak to u nas mówią: "z samochodem"... szanujmy się:D

26 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-03 14:08:25)

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Ein napisał/a:

To jest właśnie jedna z najgorszych cech u kobiet (szczególnie młodych) która mnie odpycha do tego stopnia, że nie chce mieć z nimi żadnego kontaktu.
O czym mówię?
O takim perfidnyn wykorzystywaniu drugiej osoby mimo, że wiesz na 200% że nic z tego nie wyjdzie. "On ma pieniądze to mnie gdzieś zabierze, zapłaci za wszystko i wszystko zaplanuje co będziemy robić"

To się zdarza u różnych ludzi. U niektórych kobiet w różnym wieku i u facetów jak najbardziej też ją spotkałam. I często jest kamuflowane więc może zabrać trochę czasu zanim się to zauważy.

Po prostu go przeproś i tyle, bo na pewno sprawiłaś mu dużą przykrość tym zachowaniem na koniec. Nie proś go o wybaczenie ani nie oczekuj, że się Tobą znowu zainteresuje. Po prostu potraktuj to jako lekcję i naucz się przepraszać bo to też jest ważne w życiu. I chyba faktycznie powinnaś iść do psychologa lub psychiatry (stany depresyjne, myśli samobójcze).

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

27

Odp: Rzucił na mnie klątwę
paslawek napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:

Ładnie Pati włożyła kij w mrowisko wszystkich czekających w blokach na kolejną dramę na forum:) Polecam zimny okład, przeczytanie jeszcze raz i wyciągnięcie wniosków co kierowało autorką, żeby wypisywać te bzdety wyssane z brudnego palucha;)

Nie smile
raportuj jak masz podejrzenia
dla mnie to wiarygodne smile i możliwe w życiu

Plus jej pierwszy post początkowo był dużo krótszy i wiele osób (ze mną włącznie) właśnie do niego się odniosło

28

Odp: Rzucił na mnie klątwę
BEKAśmiechu napisał/a:

Ładnie Pati włożyła kij w mrowisko wszystkich czekających w blokach na kolejną dramę na forum:) Polecam zimny okład, przeczytanie jeszcze raz i wyciągnięcie wniosków co kierowało autorką, żeby wypisywać te bzdety wyssane z brudnego palucha;)


Fake czy nie fake.
Nie zmienia to sytuacji, że takie zachowania zdarzają się dosyć często. Jeszcze tym bardziej jak kobieta jest świadoma swojej urody.

29

Odp: Rzucił na mnie klątwę
Pati1444 napisał/a:

Prawda jest taka że zapewniał mi rozrywkę której potrzebowałam, nie musiałam siedzieć w domu, woził mnie.

To wraz z przekazem i podejśćiem Autorki, przemyconym w pierwszym poście, może się wydawać zupelnie nierealne, ale niestety bardzo często spotykane. Czytając coś takiego człowiek odnosi wrażenie, że ktoś go z boku powinien walnąć obuchem w głowę, gdyż takie "relacje" nawet nie przypominają stosunków panujących między białymi panami a czarnymi niewolnikami pracującymi swego czasu na plantacjach bawełny w południowych stanach USA. Wtedy ci ostatni przynajmniej mieli zapewnionych dach nad głową, jedzenie i opiekę.
Jeśli Autorka czuje, że zawaliła, to już coś, natomiast wątpię, czy zdrowy na umyśle facet, chociażby po usłyszeniu tekstu o szpilkach i przytulaniu się do jego kumpla, jeszcze będzie chciał z nią w ogóle rozmawiać.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rzucił na mnie klątwę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021