Nie ma do mnie szacunku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie ma do mnie szacunku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Nie ma do mnie szacunku

Hej, przyszłam z pewnym problemem. Znamy się 2 lata, jesteśmy ze sobą niecały rok. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Kocham go bardzo ale nasze kłótnie są bardzo burzliwe. Ostatnio pokłóciliśmy się o błahostkę a skończyło się na nazwaniu mnie szmatą. Oczywiście mi tez się zdarzyło przeklnąć, nie jestem święta. Ale nie zaatakowałam go personalnie. Tak mnie wyprowadził z równowagi, tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”, on nie chciał iść i robił mi na złość. Koniec końców poszło tyle przykrych słów, że na koniec nazwał mnie szmatą. Oczywiście potem mnie przeprosił i stwierdził,że wcale mnie za taką nie uważa. Czy potrafiłybyście wybaczyć? Skąd wiem czy to się nie powtórzy? Czy powinnismy iść na terapie dla par i radzenie sobie z emocjami? Sama nie wiem co robić

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Hej, przyszłam z pewnym problemem. Znamy się 2 lata, jesteśmy ze sobą niecały rok. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Kocham go bardzo ale nasze kłótnie są bardzo burzliwe. Ostatnio pokłóciliśmy się o błahostkę a skończyło się na nazwaniu mnie szmatą. Oczywiście mi tez się zdarzyło przeklnąć, nie jestem święta. Ale nie zaatakowałam go personalnie. Tak mnie wyprowadził z równowagi, tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”, on nie chciał iść i robił mi na złość. Koniec końców poszło tyle przykrych słów, że na koniec nazwał mnie szmatą. Oczywiście potem mnie przeprosił i stwierdził,że wcale mnie za taką nie uważa. Czy potrafiłybyście wybaczyć? Skąd wiem czy to się nie powtórzy? Czy powinnismy iść na terapie dla par i radzenie sobie z emocjami? Sama nie wiem co robić

Właściwie to wygląda na to, że oboje jesteście siebie warci.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.
Odp: Nie ma do mnie szacunku

sad

4

Odp: Nie ma do mnie szacunku

tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”

A ty do niego masz szacunek ?

5

Odp: Nie ma do mnie szacunku

agresja rodzi agresję... szkoda czasu, będzie tylko gorzej, a tu błahostka i juz, co będzie jak przyjdą prawdziwe problemy...

6

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Bbaselle napisał/a:

tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”

A ty do niego masz szacunek ?

Nie zestawiałabym określenia "wyp****" z wyzwaniem od szmaty. O ile nie podlega dyskusji, że to co powiedziała jest karygodne i nie powinno mieć miejsca, tak "wyp****" nie ma znamienia czasownikowego mogącego stanowić znieważenie lub zniesławienie, a wyzwanie kogoś od szmaty już tak. Taka tam mała dygresja.

Autorko- przede wszystkim dla samej siebie, skoro nie radzisz sobie ze swoimi emocjami to sama idź na terapię albo po prostu zacznij nad tym pracować i zastanawiać się czemu określone kwestie wzbudziły w Tobie aż takie emocje bo gdyby to była błahostka to skąd aż takie reakcje i pokuszenie się o użycie tego "wyp****"? bo to nie jest zdrowe.
A poza tym to zgadzam się z cześką agresja rodzi agresję, błahostka (czy na pewno błahostka?)  i takie akcje? Słabo rokuje.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

7

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Jak już tak się do siebie odnosicie to lepiej nie będzie, a będzie więcej wyzwisk. To. Jest jak efekt domina.

8

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Hej, przyszłam z pewnym problemem. Znamy się 2 lata, jesteśmy ze sobą niecały rok. Poznaliśmy się na portalu randkowym. Kocham go bardzo ale nasze kłótnie są bardzo burzliwe. Ostatnio pokłóciliśmy się o błahostkę a skończyło się na nazwaniu mnie szmatą. Oczywiście mi tez się zdarzyło przeklnąć, nie jestem święta. Ale nie zaatakowałam go personalnie. Tak mnie wyprowadził z równowagi, tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”, on nie chciał iść i robił mi na złość. Koniec końców poszło tyle przykrych słów, że na koniec nazwał mnie szmatą. Oczywiście potem mnie przeprosił i stwierdził,że wcale mnie za taką nie uważa. Czy potrafiłybyście wybaczyć? Skąd wiem czy to się nie powtórzy? Czy powinnismy iść na terapie dla par i radzenie sobie z emocjami? Sama nie wiem co robić

Hmm a ja nie mam wcale pewności czy Tobie to przeszkadza. W końcu też takiego słownictwa używasz, aczkolwiek zgadzam się że powiedzieć „o kur..” go nie to samo co „ty kur...”. Wiesz znam takie pary, gdzie kłótnia o niewyniesione śmieci kończyła się wyzwiskami „ty ch..., wulgaryzm ... cię”. Powaga! I są razem 20 lat. Taki mają styl i tylko dla postronnych wygląda to jak patologia, oni odnajdują się w tym klimacie i na cidzień funkcjonują całkiem dobrze.
Jeśli jednak bardzo Cię to boli to można spróbować pogadać, ew. wybrać się na terapię. Weź też poprawkę na pandemię, ludzie są sfrustrowani, wybuchają bez powodu z siłą nieadekwatną do problemu. Nie tłumaczę nikogo, ale jeśli faktycznie tak kochasz to można spróbować to ratować.

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Myślicie?

10

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Nie wiem, jak dla mnie takie coś nie jest normalne. Wynika z tego, ze Ty też święta nie jesteś i masz problem z enocjami, pewnie trafiłaś na takiego samego typa i jest jak jest. Albo oboje coś z tym zrobicie, albo za niedługo będziesz zakładała temat, ze razem z partnerem się nap**cie.

11

Odp: Nie ma do mnie szacunku

W emocjach można powiedzieć wiele przykrych słów, których potem szczerze się żałuje. Właśnie dlatego warto nauczyć się nad sobą panować, aby potem nikomu nie musiało być przykro i niczego nie trzeba było żałować.

Tutaj oboje nad sobą nie zapanowaliście i moim zdaniem oboje macie problem. Nie ma też mniej i bardziej winnego. Po prostu wzajemnie tak długo podkręcaliście sprężynę, aż w końcu pojawił się wiadomy epitet.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

12

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

skończyło się na nazwaniu mnie szmatą.

Też tak kiedyś nazwałem swoją kobietę. Zauważyłem, że gdy kobiety sobie nie radzą z emocjami to płaczą. Natomiast mężczyźni wpadają w szał i są agresywni.

Nie będę zwalał winy na testosteron, nie potrafiłem wówczas kontrolować swoich emocji, wyzwałem kobietę, którą kocham od szmaty, przeprosiłem i żałowałem swojego zachowania. Natomiast wypowiedzianego słowa już się nie cofnie.
Teraz podczas kłótni gdy widzę, że emocje zaczynają mną ponosić to idę na siłownie (mam ją w domu) i nap... (wulgaryzm) w worek. Nie potrafię sobie inaczej poradzić ze swoją agresją.

Myślę, że Twój facet jest podobny do mnie. Jeśli go kochasz to moim zdaniem go nie zostawiaj. Musicie rozmawiać o tym co się wydarzyło a on musi zrozumieć, że nie kontroluje swoich emocji. Dobrze aby w takim momencie po prostu wyszedł pobiegać, cokolwiek.

13

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Myślicie?

Facet potraktuje kobietę tak, jak przypuszcza/lub jest pewien, że ona to zniesie i się na to zgodzi. Jeśli w waszym codziennym języku nie brakuje przekleństw i oboje macie tendencję do ich stosowania podczas gdy ponoszą was emocje, to naprawdę do kogo masz żal?

Zacznij od siebie, a może jeszcze coś da się naprawić, choć ja zgadzam się z opiniami, że pewne hamulce puściły i teraz możesz nadspodziewanie często usłyszeć różne epitety pod swoim adresem.

Odp: Nie ma do mnie szacunku

W jaki sposób mam zacząć od siebie? Iść do psychologa?

15

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Ja bym się zastanowiła najpierw nad sobą, skąd u mnie takie reakcje. Co powoduje, że ten hamulec puszcza. No i na pewno starałbym się trzymać nerwy na wodzy, nauczyć się jak nie dopuszczać do takich sytuacji.

16 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-05-14 20:21:21)

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

W jaki sposób mam zacząć od siebie? Iść do psychologa?

Możesz iść do psychologa, jeśli chcesz. Jednak po pierwsze zadaj sobie samej pytanie; Jak chciałabyś, aby twój facet cię traktował?
Pewnie odpowiesz mniej więcej tak; Chcę, by traktował mnie dobrze, albo nawet jak księzniczkę.
To teraz odpowiedz sobie: Czy księżniczka klnie jak szewc i wyzywa swojego faceta od najgorszych, do tego każe mu wy...erdalać?

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Ale on mnie tak sprowokował tekstami prosto w serce, że puściły mi hamulce i dlatego tak powiedziałam

18

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Przeczytaj dwa pierwsze zdania z mej sygnatury. Którym się kierujesz?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Ale on mnie tak sprowokował tekstami prosto w serce, że puściły mi hamulce i dlatego tak powiedziałam

Tak, tak. Zupa była za słona, więc jej/ jemu się należało.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

20 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-05-15 14:00:11)

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Ale on mnie tak sprowokował tekstami prosto w serce, że puściły mi hamulce i dlatego tak powiedziałam

...

A jak obrócisz myślenie z "on mnie sprowokował" na "dałam się sprowokować" czyli z czegoś na co praktycznie wpływu nie masz (postępowanie drugiego człowieka) na to, na co wpływ masz (własne postępowanie) to jakie myśli rodzą się w Twojej głowie?

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

21

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

Ale on mnie tak sprowokował tekstami prosto w serce, że puściły mi hamulce i dlatego tak powiedziałam

Co wciąż nie zmienia faktu, że to TY nad sobą nie zapanowałaś. Agresja wymierzona w drugiego człowieka nigdy nie prowadzi do niczego dobrego, za to pokazuje słabość agresora. Naprawdę są inne, zdecydowanie bardziej konstruktywne sposoby na to, aby poradzić sobie z osobą, która mówi nieprzyjemne dla nas rzeczy. To nie zawsze jest łatwe, bo przecież znacznie prościej jest kogoś uderzyć czy obrazić, ale poza chwilową ulgą niczego wartościowego się w ten sposób nie osiąga.

Chciałabym też, aby było jasne, że oczywiście, że jego zachowanie było naganne, ale to Ty założyłaś temat i to Ty szukasz tutaj rady, równocześnie usiłując zmarginalizować swoje własne zachowanie, pełną winą za zaistniałą sytuację obciążając partnera.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

22

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Agresja kogokolwiek w jakąkolwiek stronę jest błędnym rozwiązaniem..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

23

Odp: Nie ma do mnie szacunku
Sunshineofmylife123 napisał/a:

(...) nasze kłótnie są bardzo burzliwe. (...)

Pomyślcie, dlaczego przyjęliście taki sposób rozwiązywania konfliktów.



W jaki sposób mam zacząć od siebie? (...)

Pomyśl, dlaczego jesteś agresywna wobec kochanego przez siebie człowieka i dlaczego jemu pozwalasz na agresję wobec siebie? Przyczyn szukaj w sobie, nie w zewnętrznych okolicznościach.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

24

Odp: Nie ma do mnie szacunku
R_ita napisał/a:
Bbaselle napisał/a:

tak mi się zrobiło przykro i powiedziałam żeby „wyp***”

A ty do niego masz szacunek ?

Nie zestawiałabym określenia "wyp****" z wyzwaniem od szmaty. O ile nie podlega dyskusji, że to co powiedziała jest karygodne i nie powinno mieć miejsca, tak "wyp****" nie ma znamienia czasownikowego mogącego stanowić znieważenie lub zniesławienie, a wyzwanie kogoś od szmaty już tak. Taka tam mała dygresja.

Ale jednak agresja rodzi agresje- tez niekoniecznie musze zestawiać ze sobą te dwa słowa ale jak ktoś zacznie sypać takimi słowami to odbiorca z cała pewnością będzie w głowie wyszukiwać słów które będą ranić jeszcze mocnej.
Zresztą zostało to tutaj parę razy już powiedziane.

Autorka wspomniała ze maja burzliwe kłótnie- wiec ja to widzę tak, albo kłócić się ze wszystkimi możliwymi obelgami i po prostu nie brać ich personalnie, albo nauczyć się przystopować, zacisnąć język, odpuścić, wyjść z pomieszczenia dla rozluźnienia atmosfery.

Sunshineofmylife123 napisał/a:

Ale on mnie tak sprowokował tekstami prosto w serce, że puściły mi hamulce i dlatego tak powiedziałam

Wystarczyło powiedzieć zdecydowanym tonem - stop, jak masz mnie tak traktować to wyjdź w tej chwili, nie mam ochoty na ciebie patrzeć i ciebie słuchać.

25

Odp: Nie ma do mnie szacunku

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na sam tytuł, w którym mowa jest o szacunku. Moim zdaniem, aby go od kogoś oczekiwać, to po pierwsze samemu trzeba się nim wykazywać w stosunku do drugiej strony, po drugie szacunek nikomu nie należy się z automatu, a w moim odczuciu taki sposób komunikowania się, jaki został opisany w pierwszym poście, raczej estymy nie wzbudza.

Jednym słowem przyganiał kocioł garnkowi, dlatego nie ma się co, Autorko, obrażać, za to warto schować dumę do kieszeni, usiąść z partnerem, temat sobie na spokojnie wyjaśnić i popracować nad reakcjami. Słowo 'przepraszam' też nie zaszkodzi, nawet jeśli będzie trudne do głośnego wymówienia. Pod warunkiem oczywiście, że będzie szczera skrucha.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie ma do mnie szacunku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021