Mam problem w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam problem w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Mam problem w związku

Chłopak, na którym mi zależy dziwnie się zachowuje.


Chodzi o to, że obwinia mnie za swoje niepowodzenia. Cała pierwsza fala gniewu spływa na mnie. W prawdzie nie trwa to długo, ale naprawdę mi przykro. (Mam na myśli takie sytuacje kiedy on prosi o moją radę, i nic z tego nie wychodzi)
Sprawia, że czuję się jak osoba toksyczna. On ma grupkę znajomych z którymi trzyma się od czasów szkolnych. Naprawdę mili ludzie. Ja jestem bardziej typem introwertyka, więc kiedy od czasu do czasu nie mamy kontaktu przez cały dzień to robię coś dla siebie i dobrze się czuję. Ostatnio wyznał mi że boi się z nimi spotykać bo na pewno będę zła na niego że to robi. (O.co.chodzi?!) Boi się z nimi rozmawiać bo na pewno będzie mi przykro że poświęca czas innym ludziom. Pękło mi serce kiedy to usłyszałam. Dlaczego on tak myśli? Przecież nigdy nie dałam mu powodów do tego. Wyjaśniłam mu że to nie prawda. Każdy ma swoje życie i może robić co chce. Dużo mi w życiu zakazywano dlatego ja nie robię tego innym ludziom. Teraz, gdy po każdym spotkaniu z grupką znajomych streszcza mi bardzo szczegółowo spotkanie to czuję się jak najgorszy potwór. Streszcza mi rozmowy, a ja nie wiem co powiedzieć... Dlaczego opowiada mi o tym wszystkim skoro uważa że jestem na niego zła. Nie rozumiem. Czuję się jakbym robiła mu krzywdę mimo że nic złego nie zrobiłam (sama już nie wiem). Ma też skłonności do popadania w depresję. Wyznał mi że czuje się gorszy ode mnie. Że zazdrości mi osiągnięć (negatywnie). Tłumaczę mu że jest niesamowity i że nie powinien porównywać się do innych, ale napady smutku wracają. Czuję się coraz bardziej nieszczęśliwa. To naprawdę porządny chłopak. Znamy się od 1,5 roku. Nigdy nie spotkałam kogoś takiego jak on. Jest miły, inteligentny, myśli nieszablonowo. Naprawdę mi na nim zależy, ale czasami wysysa ze mnie radość. Rozmawiamy otwarcie o problemach i zawsze mu smutno kiedy sprawia że mi źle. Żałuje głupich zachwań i mnie przeprasza. Nie wiem co robić. Może wy coś podpowiecie? O co tu chodzi?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam problem w związku

Tłumaczy ci się, on czuje się winny. Komplementuj go, mów mu jaki jest wyjątkowy. Tak na prawdę, to on chyba musi trochę popracować nad swoim poczuciem wartości, nie wyręczysz go.
"Dlaczego opowiada mi o tym wszystkim skoro uważa że jestem na niego zła." - pewnie dlatego, że ktoś był na niego wcześniej ciągle zły i wpędzał w poczucie winy. Takie rzeczy mogą mieć źródło nawet w dzieciństwie.
Brzmi jak ktoś, kto może potrzebować psychoterapeuty.


W ostateczności jeśli ten związek będzie dostarczał ci ciągle trudnych emocji i będziecie stwarzać sobie problemy tam gdzie ich nie ma.. to może nie warto tego ciągnąć.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

3 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-05 08:09:56)

Odp: Mam problem w związku

O to chodzi, że jest "dupkiem"
A Ty niestety awansowałaś do roli muszli klozetowej gdzie się "wyrzyguje" gdy jest mu żle, bo wszystko zniesiesz z pokorą.
Wybaczcie dziewczyny słownictwo i moderacjo.
Szkoda mi młodych dziewczyn które w coś takiego wejdą, a jeszcze otrzymają porady, by go wspierać i komplementować.
Myśli nieszablonowo? A Ty autorko co?
Jesteś nudna, czujesz się głupsza? Masz to znosić z podziwu dla inteligencji?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

4

Odp: Mam problem w związku

Niestety ale jesteś osobą zmanipulowaną. Po czym to poznać? Gdy ktoś jak Ty, nawet nie zauważa, że pisze sprzeczności, a traktuje je jako rzeczy normalne. Np. piszesz to dobry chłopak, a zaraz za tym wysysa ze mnie energię, czy wprowadza w poczucie winy. Nie wiem czy on to robi przez jakieś zaburzenia, ale w ten sposób obniża twoje poczucie własnej wartości, a co za tym idzie uzależnia od siebie.
Co zrobić? Wiać!!!

5

Odp: Mam problem w związku
Bachuko napisał/a:

Chłopak, na którym mi zależy dziwnie się zachowuje.


Chodzi o to, że obwinia mnie za swoje niepowodzenia. Cała pierwsza fala gniewu spływa na mnie. W prawdzie nie trwa to długo, ale naprawdę mi przykro. (Mam na myśli takie sytuacje kiedy on prosi o moją radę, i nic z tego nie wychodzi)
Sprawia, że czuję się jak osoba toksyczna. On ma grupkę znajomych z którymi trzyma się od czasów szkolnych. Naprawdę mili ludzie. Ja jestem bardziej typem introwertyka, więc kiedy od czasu do czasu nie mamy kontaktu przez cały dzień to robię coś dla siebie i dobrze się czuję. Ostatnio wyznał mi że boi się z nimi spotykać bo na pewno będę zła na niego że to robi. (O.co.chodzi?!) Boi się z nimi rozmawiać bo na pewno będzie mi przykro że poświęca czas innym ludziom. Pękło mi serce kiedy to usłyszałam. Dlaczego on tak myśli? Przecież nigdy nie dałam mu powodów do tego. Wyjaśniłam mu że to nie prawda. Każdy ma swoje życie i może robić co chce. Dużo mi w życiu zakazywano dlatego ja nie robię tego innym ludziom. Teraz, gdy po każdym spotkaniu z grupką znajomych streszcza mi bardzo szczegółowo spotkanie to czuję się jak najgorszy potwór. Streszcza mi rozmowy, a ja nie wiem co powiedzieć... Dlaczego opowiada mi o tym wszystkim skoro uważa że jestem na niego zła. Nie rozumiem. Czuję się jakbym robiła mu krzywdę mimo że nic złego nie zrobiłam (sama już nie wiem). Ma też skłonności do popadania w depresję. Wyznał mi że czuje się gorszy ode mnie. Że zazdrości mi osiągnięć (negatywnie). Tłumaczę mu że jest niesamowity i że nie powinien porównywać się do innych, ale napady smutku wracają. Czuję się coraz bardziej nieszczęśliwa. To naprawdę porządny chłopak. Znamy się od 1,5 roku. Nigdy nie spotkałam kogoś takiego jak on. Jest miły, inteligentny, myśli nieszablonowo. Naprawdę mi na nim zależy, ale czasami wysysa ze mnie radość. Rozmawiamy otwarcie o problemach i zawsze mu smutno kiedy sprawia że mi źle. Żałuje głupich zachwań i mnie przeprasza. Nie wiem co robić. Może wy coś podpowiecie? O co tu chodzi?

Skoro obwinia Cię za swoje niepowodzenia, to nie wiem czemu ty czujesz się toksyczna. Nie oceniałabym go tak surowo, że jest dupkiem, jak napisała Ela, a skłaniała się ku temu co napisała Ania, że on czuje się winny i wybrakowany. To duża otwartość z jego strony, skoro przyznał Ci się, że czuje się gorszy od Ciebie i zazdrości osiągnięć. Ale to nie jest powód byś ty go teraz zapewniała o niesamowitości tylko powód, by zaczął pracować nad sobą, bo to on musi sam uważać o sobie, że taki jest a nie przeglądać się w oczach innych. Wsparcie to co innego, niż odwalanie roboty za niego. Piszesz, że rozmawiacie otwarcie o problemach- super. Zapewne dlatego wiesz o jego poczuciu gorszości. To super o was świadczy, że rozmawiacie. Jest to też jakaś podstawa do tego, by wierzyć, że mógłby te toksyczne zachowania skorygować. ON! Nie ty. Ja bym mu jasno wyartykułowała ponownie, na co dla Ciebie zgody nie ma, podkreśliła jeszcze raz swój introwertyzm i to, że lubisz być sama, że nie przeszkadza Ci jego kontakt z innymi i by przestał Ci wmawiać, że będzie Ci przykro, jeśli będzie poświęcał czas innym. To jest jego wyobrażenie i po prostu powiedz, by przestał to na Ciebie projektować. Ustalenie zasad, a jeśli nie będzie ich zachowywał no to wtedy nie masz wątpliwości, że toksyk. Też bym mu poleciła psychoterapię jak Ania, bo ma braki. Skoro nie będzie chciał nad sobą pracować- to wtedy też nie masz wątpliwości, że dobrze nie będzie. Samego streszczania spotkań i tego o czym rozmawiają to ja jakoś źle nie odbieram. Może to gaduła, relacje są dla niego ważne, chce się ważnymi rzeczami z Tobą dzielić. Ale tu jestem stronnicza, bo mam takiego w domu, co tak robi, bo TO WSZYSTKO JEST WAŻNE. I się dzieli.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-05 10:59:42)

Odp: Mam problem w związku

Dorosłego czlowieka nie zmienisz, a twój chłopak ma tendencję do tego aby się wyżywać na innych w tym wypadku na tobie, za swoje frustracje. Tak, frustracje bo sama piszesz że nie są to często sprawy poważne, tylko jego przewrażliwienie w odbiorze rzeczywistości. Taki "miękki" chłopak ci się trafił, ale niestety to co uważasz u niego za plusy np. wrażliwość, może przybierać właśnie formę jaką obserwujesz. Chłopak wybitnie sobie z tym nie radzi i pojawia się u niego stres i agresja w stosunku do ciebie, bo jesteś najbliżej i pokornie to znosisz, co już wyczaił.  Nie daj Boże żeby sprawił sobie np. psa.

7

Odp: Mam problem w związku
Bachuko napisał/a:

Chłopak, na którym mi zależy dziwnie się zachowuje.

Chodzi o to, że obwinia mnie za swoje niepowodzenia. Cała pierwsza fala gniewu spływa na mnie. W prawdzie nie trwa to długo, ale naprawdę mi przykro. (Mam na myśli takie sytuacje kiedy on prosi o moją radę, i nic z tego nie wychodzi)
Sprawia, że czuję się jak osoba toksyczna. On ma grupkę znajomych z którymi trzyma się od czasów szkolnych. Naprawdę mili ludzie. Ja jestem bardziej typem introwertyka, więc kiedy od czasu do czasu nie mamy kontaktu przez cały dzień to robię coś dla siebie i dobrze się czuję. Ostatnio wyznał mi że boi się z nimi spotykać bo na pewno będę zła na niego że to robi. (O.co.chodzi?!) Boi się z nimi rozmawiać bo na pewno będzie mi przykro że poświęca czas innym ludziom. Pękło mi serce kiedy to usłyszałam. Dlaczego on tak myśli? Przecież nigdy nie dałam mu powodów do tego. Wyjaśniłam mu że to nie prawda. Każdy ma swoje życie i może robić co chce. Dużo mi w życiu zakazywano dlatego ja nie robię tego innym ludziom. Teraz, gdy po każdym spotkaniu z grupką znajomych streszcza mi bardzo szczegółowo spotkanie to czuję się jak najgorszy potwór. Streszcza mi rozmowy, a ja nie wiem co powiedzieć... Dlaczego opowiada mi o tym wszystkim skoro uważa że jestem na niego zła. Nie rozumiem. Czuję się jakbym robiła mu krzywdę mimo że nic złego nie zrobiłam (sama już nie wiem). Ma też skłonności do popadania w depresję. Wyznał mi że czuje się gorszy ode mnie. Że zazdrości mi osiągnięć (negatywnie). Tłumaczę mu że jest niesamowity i że nie powinien porównywać się do innych, ale napady smutku wracają. Czuję się coraz bardziej nieszczęśliwa. To naprawdę porządny chłopak. Znamy się od 1,5 roku. Nigdy nie spotkałam kogoś takiego jak on. Jest miły, inteligentny, myśli nieszablonowo. Naprawdę mi na nim zależy, ale czasami wysysa ze mnie radość. Rozmawiamy otwarcie o problemach i zawsze mu smutno kiedy sprawia że mi źle. Żałuje głupich zachwań i mnie przeprasza. Nie wiem co robić. Może wy coś podpowiecie? O co tu chodzi?

Nie, to nie jest porządny chłopak.
To toksyczny manipulator, który sprowadził Cię do roli "wiadra na swoje odpadki".

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

8

Odp: Mam problem w związku
aniuu1 napisał/a:

Tłumaczy ci się, on czuje się winny. Komplementuj go, mów mu jaki jest wyjątkowy. Tak na prawdę, to on chyba musi trochę popracować nad swoim poczuciem wartości, nie wyręczysz go.
"Dlaczego opowiada mi o tym wszystkim skoro uważa że jestem na niego zła." - pewnie dlatego, że ktoś był na niego wcześniej ciągle zły i wpędzał w poczucie winy. Takie rzeczy mogą mieć źródło nawet w dzieciństwie.
Brzmi jak ktoś, kto może potrzebować psychoterapeuty.


W ostateczności jeśli ten związek będzie dostarczał ci ciągle trudnych emocji i będziecie stwarzać sobie problemy tam gdzie ich nie ma.. to może nie warto tego ciągnąć.

Tłumaczył się że nigdy nie był w poważnej relacji i stąd te zachowania. Miał też ciężkie dzieciństwo. Jestem rozdarta na pół. Naprawdę chcę go wspierać ale mimo to stawia mnie w świetle źródła swoich niepowodzeń.

9

Odp: Mam problem w związku

i tak będzie. No chyba że podejmie teraz a nie za 10 lat terapię tego cięzkiego dzieciństwa i wtedy zobaczysz czy ma to sens.
Ty masz coś wspólnego z tym jego ciężkim dzieciństwem? nie wiem, córka kochanki ojca jestes czy coś w tym stylu?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

10

Odp: Mam problem w związku
Bachuko napisał/a:

Tłumaczył się że nigdy nie był w poważnej relacji i stąd te zachowania. Miał też ciężkie dzieciństwo. Jestem rozdarta na pół. Naprawdę chcę go wspierać ale mimo to stawia mnie w świetle źródła swoich niepowodzeń.

Jeśli nigdy nie był w poważnej, bliskiej relacji, to na Tobie uczy się bycia z drugim człowiekiem, w gruncie rzeczy eksperymentuje, ale chyba mu się rola związku bardzo pomyliła. Ty go możesz wspierać, ale nie jesteś odpowiedzialna ani za jego emocje, ani za niskie poczucie własnej wartości. Ciężkie dzieciństwo, to jest również jego problem i nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla tego co jest tu i teraz. Jeżeli sobie z czymś nie radzi, to niech nad sobą pracuje, a nie zasłania się przeszłością. Terapia byłaby tu bardzo wskazana.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

11

Odp: Mam problem w związku

Co więcej Bachuko. On Cię znienawidzi za to, że jesteś świadkiem jego słabości, a nie pokocha.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

12 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-06 14:01:29)

Odp: Mam problem w związku
Olinka napisał/a:

Jeśli nigdy nie był w poważnej, bliskiej relacji, to na Tobie uczy się bycia z drugim człowiekiem, w gruncie rzeczy eksperymentuje, ale chyba mu się rola związku bardzo pomyliła. Ty go możesz wspierać, ale nie jesteś odpowiedzialna ani za jego emocje, ani za niskie poczucie własnej wartości. Ciężkie dzieciństwo, to jest również jego problem i nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla tego co jest tu i teraz. Jeżeli sobie z czymś nie radzi, to niech nad sobą pracuje, a nie zasłania się przeszłością. Terapia byłaby tu bardzo wskazana.

Autorko, to są bardzo mądre słowa, zapamiętaj je sobie. Nie tylko pogrubiony fragment. Niby wszyscy to wiemy, ale idzie się pogubić. Ja sama musiałam sobie dobrze nakreślić gdzie jest granica między wsparciem, a współodczuwaniem, ale ja mam taki charakter, że nie martwię się o to "pogubienie". Nie wiem jakim ty jesteś człowiekiem, ale te słowa Olinki to sobie gdzieś zapisz i dobrze zapamiętaj.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

13 Ostatnio edytowany przez Larka (2021-03-08 21:19:01)

Odp: Mam problem w związku
Ela210 napisał/a:

O to chodzi, że jest "dupkiem"
A Ty niestety awansowałaś do roli muszli klozetowej gdzie się "wyrzyguje" gdy jest mu żle, bo wszystko zniesiesz z pokorą.


Szkoda Ci dziewczyny, a chłopaka do szamba można wrzucić? Masz coś z głową? Jakieś nienormalne myślenie masz!

Nie znasz gościa, a do szamba go wrzucasz. Masakra. Ten portal niestety można porównać do takiego szamba. Sorry, ale tego się czytać nie da. Okrucieństwo, tak to się nazywa.

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-08 22:32:38)

Odp: Mam problem w związku
Larka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

O to chodzi, że jest "dupkiem"
A Ty niestety awansowałaś do roli muszli klozetowej gdzie się "wyrzyguje" gdy jest mu żle, bo wszystko zniesiesz z pokorą.


Szkoda Ci dziewczyny, a chłopaka do szamba można wrzucić? Masz coś z głową? Jakieś nienormalne myślenie masz!

Nie znasz gościa, a do szamba go wrzucasz. Masakra. Ten portal niestety można porównać do takiego szamba. Sorry, ale tego się czytać nie da. Okrucieństwo, tak to się nazywa.

Nie chłopaka, tylko jego zachowanie. Bo to jest zachowanie dupka. Tak.szkoda mi dziewczyny, bo ona myśli że jak posłuży za spluwaczkę to okaże miłość o on to doceni. Szczerze to jego też mi szkoda.
Ale to nie ona ma go leczyć Dotarło?
Jak on nic z tym nie zrobi to może kiedyś by sobie ulżyć będzie się wyżywać na dzieciach. Więc jak chcesz to sobie kogoś takiego poszukaj w realu i go głaskaj..
Bo tu nie masz jak wesprzeć chłopaka, bo on pomocy po forach nie szuka, bo ma autorkę na wyżycie się.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

15 Ostatnio edytowany przez Larka (2021-03-08 22:41:23)

Odp: Mam problem w związku
Ela210 napisał/a:
Larka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

O to chodzi, że jest "dupkiem"
A Ty niestety awansowałaś do roli muszli klozetowej gdzie się "wyrzyguje" gdy jest mu żle, bo wszystko zniesiesz z pokorą.


Szkoda Ci dziewczyny, a chłopaka do szamba można wrzucić? Masz coś z głową? Jakieś nienormalne myślenie masz!

Nie znasz gościa, a do szamba go wrzucasz. Masakra. Ten portal niestety można porównać do takiego szamba. Sorry, ale tego się czytać nie da. Okrucieństwo, tak to się nazywa.

Nie chłopaka, tylko jego zachowanie. Bo to jest zachowanie dupka. Tak.szkoda mi dziewczyny, bo ona myśli że jak posłuży za spluwaczkę to okaże miłość o on to doceni. Szczerze to jego też mi szkoda.
Ale to nie ona ma go leczyć Dotarło?
Jak on nic z tym nie zrobi to może kiedyś by sobie ulżyć będzie się wyżywać na dzieciach. Więc jak chcesz to sobie kogoś takiego poszukaj w realu i go głaskaj..
Bo tu nie masz jak wesprzeć chłopaka, bo on pomocy po forach nie szuka, bo ma autorkę na wyżycie się.

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.

Prezentujesz wyższość, czyli często zakompleksienie, uprzedzenie, zasciankowość, brak wiedzy w temacie, ignorancje, egozim i wiele innych. Po jednej Twojej wypowiedzi można wiele wyczytać, kim Ty w ogóle jesteś.

Nikogo się do szamba nie wrzuca. Tym bardziej wirtualnej osoby. To świadczy o Twoich wartościach.

I pomyśleć, że ten portal reklamuje się jako pomoc psychologiczna. Hahahaha...... chyba pseudo.... jednym pomagać, innych wrzucać do śmietnika.... hahaha....

16

Odp: Mam problem w związku

Larka, czy ty na pewno dzisiaj dobrze się czujesz? Ja tak z troski pytam, bo:

Larka napisał/a:

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.




Larka napisał/a:
Ela210 napisał/a:
Larka napisał/a:

Szkoda Ci dziewczyny, a chłopaka do szamba można wrzucić? Masz coś z głową? Jakieś nienormalne myślenie masz!

Nie znasz gościa, a do szamba go wrzucasz. Masakra. Ten portal niestety można porównać do takiego szamba. Sorry, ale tego się czytać nie da. Okrucieństwo, tak to się nazywa.

Nie chłopaka, tylko jego zachowanie. Bo to jest zachowanie dupka. Tak.szkoda mi dziewczyny, bo ona myśli że jak posłuży za spluwaczkę to okaże miłość o on to doceni. Szczerze to jego też mi szkoda.
Ale to nie ona ma go leczyć Dotarło?
Jak on nic z tym nie zrobi to może kiedyś by sobie ulżyć będzie się wyżywać na dzieciach. Więc jak chcesz to sobie kogoś takiego poszukaj w realu i go głaskaj..
Bo tu nie masz jak wesprzeć chłopaka, bo on pomocy po forach nie szuka, bo ma autorkę na wyżycie się.

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.

Prezentujesz wyższość, czyli często zakompleksienie, uprzedzenie, zasciankowość, brak wiedzy w temacie, ignorancje, egozim i wiele innych. Po jednej Twojej wypowiedzi można wiele wyczytać, kim Ty w ogóle jesteś.

Nikogo się do szamba nie wrzuca. Tym bardziej wirtualnej osoby. To świadczy o Twoich wartościach.

I pomyśleć, że ten portal reklamuje się jako pomoc psychologiczna. Hahahaha...... chyba pseudo.... jednym pomagać, innych wrzucać do śmietnika.... hahaha....

17 Ostatnio edytowany przez Larka (2021-03-09 00:27:31)

Odp: Mam problem w związku
Salomonka napisał/a:

Larka, czy ty na pewno dzisiaj dobrze się czujesz? Ja tak z troski pytam, bo:

Larka napisał/a:

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.




Larka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nie chłopaka, tylko jego zachowanie. Bo to jest zachowanie dupka. Tak.szkoda mi dziewczyny, bo ona myśli że jak posłuży za spluwaczkę to okaże miłość o on to doceni. Szczerze to jego też mi szkoda.
Ale to nie ona ma go leczyć Dotarło?
Jak on nic z tym nie zrobi to może kiedyś by sobie ulżyć będzie się wyżywać na dzieciach. Więc jak chcesz to sobie kogoś takiego poszukaj w realu i go głaskaj..
Bo tu nie masz jak wesprzeć chłopaka, bo on pomocy po forach nie szuka, bo ma autorkę na wyżycie się.

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.

Prezentujesz wyższość, czyli często zakompleksienie, uprzedzenie, zasciankowość, brak wiedzy w temacie, ignorancje, egozim i wiele innych. Po jednej Twojej wypowiedzi można wiele wyczytać, kim Ty w ogóle jesteś.

Nikogo się do szamba nie wrzuca. Tym bardziej wirtualnej osoby. To świadczy o Twoich wartościach.

I pomyśleć, że ten portal reklamuje się jako pomoc psychologiczna. Hahahaha...... chyba pseudo.... jednym pomagać, innych wrzucać do śmietnika.... hahaha....


Tak, nikogo nie można wrzucać do śmietnika i jednocześnie reklamować się jako pomoc dla innych. Nikt nie jest idealny!

I człowieka z depresją tak się nie traktuje po prostu. Nie rozumiesz, że to nawet może prowadzić do samobójstwa?

Bądźmy trochę odpowiedzialni za swoje słowa i czyny.

Przecież nie mówię, bądź z kimś na siłę, ale kurczę... jazda po kimś, kogo nawet się nie zna, jest po prostu okrutna i podła.

Trochę nieludzkie, trochę barbarzyńskie. Na pewno nie coś, co ten portal reklamuje.

18

Odp: Mam problem w związku
Larka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Larka, czy ty na pewno dzisiaj dobrze się czujesz? Ja tak z troski pytam, bo:

Larka napisał/a:

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.




Larka napisał/a:

Człowieka z depresją tak się nie traktuje. Niezależnie czy to facet, kobieta. Każdy ma potrzeby, hormony, problemy itd.

Prezentujesz wyższość, czyli często zakompleksienie, uprzedzenie, zasciankowość, brak wiedzy w temacie, ignorancje, egozim i wiele innych. Po jednej Twojej wypowiedzi można wiele wyczytać, kim Ty w ogóle jesteś.

Nikogo się do szamba nie wrzuca. Tym bardziej wirtualnej osoby. To świadczy o Twoich wartościach.

I pomyśleć, że ten portal reklamuje się jako pomoc psychologiczna. Hahahaha...... chyba pseudo.... jednym pomagać, innych wrzucać do śmietnika.... hahaha....


Tak, nikogo nie można wrzucać do śmietnika i jednocześnie reklamować się jako pomoc dla innych. Nikt nie jest idealny!

I człowieka z depresją tak się nie traktuje po prostu. Nie rozumiesz, że to nawet może prowadzić do samobójstwa?

Bądźmy trochę odpowiedzialni za swoje słowa i czyny.

Przecież nie mówię, bądź z kimś na siłę, ale kurczę... jazda po kimś, kogo nawet się nie zna, jest po prostu okrutna i podła.

Trochę nieludzkie, trochę barbarzyńskie. Na pewno nie coś, co ten portal reklamuje.

Aha..
To może napisz coś konstruktywnego w odpowiedzi dla autorki zamiast wpadać w wątek i robić kipisz z obrażaniem wszystkich którym chciało się pochylić nad jej problemem i napisać, jak go widzą?

A co do depresji to naprawdę nie musisz mnie pouczać. Pewnie nie wiem o niej wszystkiego, ale wystarczająco dużo, żeby mi za to płacili pensję i  to nie małą smile

19 Ostatnio edytowany przez Larka (2021-03-09 00:55:05)

Odp: Mam problem w związku

Nie, sorry. Nie będzie tu żadnej dyskusji.

"Pochylanie" czyli gnębienie i gnojenie drugiego człowieka?

Sorry, to ma być "pochylenie"? Ja obrażam, czy komentujący kogoś obrażają?

NO nie wiem, co Ty tu przekręcasz fakty, chyba?

20

Odp: Mam problem w związku
Larka napisał/a:

Nie, sorry. Nie będzie tu żadnej dyskusji.

"Pochylanie" czyli gnębienie i gnojenie drugiego człowieka?

Sorry, to ma być "pochylenie"? Ja obrażam, czy komentujący kogoś obrażają?

NO nie wiem, co Ty tu przekręcasz fakty, chyba?

Szkoda, że nic nie doradzisz autorce, bo bardzo liczyłam na to że poczytam twój głęboko merytoryczny tekst.

Skoro jednak nie masz nic do powiedzenia, to idę spać smile
Tobie też radzę odpocząć. Dobranoc.

21

Odp: Mam problem w związku
Salomonka napisał/a:
Larka napisał/a:

Nie, sorry. Nie będzie tu żadnej dyskusji.

"Pochylanie" czyli gnębienie i gnojenie drugiego człowieka?

Sorry, to ma być "pochylenie"? Ja obrażam, czy komentujący kogoś obrażają?

NO nie wiem, co Ty tu przekręcasz fakty, chyba?

Szkoda, że nic nie doradzisz autorce, bo bardzo liczyłam na to że poczytam twój głęboko merytoryczny tekst.

Skoro jednak nie masz nic do powiedzenia, to idę spać smile
Tobie też radzę odpocząć. Dobranoc.

Doradzić? Zgłosić sie do specjalistów. Nie tutaj. Tutaj to można dostać po głowie i tyle.

22

Odp: Mam problem w związku
Larka napisał/a:

Doradzić? Zgłosić sie do specjalistów. Nie tutaj. Tutaj to można dostać po głowie i tyle.

Pragnę zwrócić uwagę na to, że obecność na naszym forum nie jest obowiązkowa Larko.
Jeśli nie jesteś zadowolona z poziomu dyskusji, jaką nota bene sama niegrzecznie, agresywnie i napastliwie sprowokowałaś - nie musisz się w niej udzielać.
W związku z tym, że jesteśmy na forum otwartym - każdy może tutaj wypowiadać się w sposób zgodny ze swoim doświadczeniem i poglądami. Nie ma u nas przymusu wypowiadania się zgodnie z Twoimi oczekiwaniami.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

23

Odp: Mam problem w związku
Ela210 napisał/a:

Co więcej Bachuko. On Cię znienawidzi za to, że jesteś świadkiem jego słabości, a nie pokocha.


Naprawdę tak to działa? Jak mogę temu zapobiec:(

24

Odp: Mam problem w związku

Nie czytaj tych bzdur wyżej, Widmo zna taką sytuację z życia. Tu potrzebna jest wizyta u psychologa i psychiatry. Coś się zacięło u niego, ale musi się też zbadać pod kątem aspergera lub borderline (raczej to 2). Niech zacznie od wizyty u psychiatry. Ale zachęcić go łatwo nie będzie. Widmo nie zna sposobu na to, nie jest to łatwe, ponieważ może to odebrać jako atak. Mimo wszystko warto, bo może wyjść z tego jako ulepszona wersja siebie.

Widmo wszystko widzi i o wszystkim wie.

25 Ostatnio edytowany przez Mr_Str4nger (2021-03-09 12:09:39)

Odp: Mam problem w związku
Bachuko napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Co więcej Bachuko. On Cię znienawidzi za to, że jesteś świadkiem jego słabości, a nie pokocha.


Naprawdę tak to działa? Jak mogę temu zapobiec:(

IMO bzdura.
Z Twojej opowieści wyłania się facet z kompleksami, bardziej człowiek potrzebujący oparcia, a nie macho nie chcący przyznawać się do swoich słabości.
Jeśli Cię kiedyś znienawidzi, to wyłącznie dlatego że Ciebie wyznaczy sobie jako przyczynę swoich życiowych niepowodzeń. To nic, że niesłusznie - jak człowiek nie potrafi sam znaleźć rozwiązania swoich problemów, zwykle zaczyna obwiniać innych.

Nikt nie zwrócił na to uwagi (albo przegapiłem), ale uważam że jego potrzeba tłumaczenia się, rezygnacji z jakichś tam "swoich" spraw nie bierze się z niczego. I "trudne" dzieciństwo nie jest tu wytłumaczeniem, a z pewnością nie wyłącznym. Zastanów się czy nie jest trochę tak, że nie całkiem świadomie oczekujesz od niego przedkładania siebie samej i Waszych wspólnych spraw, nad te jego "kawalerskie". Nie mówię tu o jawnych zakazach czy nakazach, ale bardziej podświadomych przekazach. Może on tak intepretuje jakieś Twoje słowa, gesty, oczekiwania.

Ktoś Ci tam pisał, że nie jesteś odpowiedzialna za jego emocje i te jego przeżycia to nie Twój problem. Nie zgodzę się do końca. Dość mam przykładów, że związki zmieniają ludzi, pozwalają na wygrzebanie się z kompleksów (choć bywa i odwrotnie). Jeśli więc chcesz i czujesz się na siłach, możesz (powtórzę - możesz, ale nie musisz) być katalizatorem zmian, które pozwolą mu być innym człowiekiem.

26

Odp: Mam problem w związku
Mr_Str4nger napisał/a:
Bachuko napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Co więcej Bachuko. On Cię znienawidzi za to, że jesteś świadkiem jego słabości, a nie pokocha.


Naprawdę tak to działa? Jak mogę temu zapobiec:(

IMO bzdura.
Z Twojej opowieści wyłania się facet z kompleksami, bardziej człowiek potrzebujący oparcia, a nie macho nie chcący przyznawać się do swoich słabości.
Jeśli Cię kiedyś znienawidzi, to wyłącznie dlatego że Ciebie wyznaczy sobie jako przyczynę swoich życiowych niepowodzeń. To nic, że niesłusznie - jak człowiek nie potrafi sam znaleźć rozwiązania swoich problemów, zwykle zaczyna obwiniać innych.

Nikt nie zwrócił na to uwagi (albo przegapiłem), ale uważam że jego potrzeba tłumaczenia się, rezygnacji z jakichś tam "swoich" spraw nie bierze się z niczego. I "trudne" dzieciństwo nie jest tu wytłumaczeniem, a z pewnością nie wyłącznym. Zastanów się czy nie jest trochę tak, że nie całkiem świadomie oczekujesz od niego przedkładania siebie samej i Waszych wspólnych spraw, nad te jego "kawalerskie". Nie mówię tu o jawnych zakazach czy nakazach, ale bardziej podświadomych przekazach. Może on tak intepretuje jakieś Twoje słowa, gesty, oczekiwania.

Ktoś Ci tam pisał, że nie jesteś odpowiedzialna za jego emocje i te jego przeżycia to nie Twój problem. Nie zgodzę się do końca. Dość mam przykładów, że związki zmieniają ludzi, pozwalają na wygrzebanie się z kompleksów (choć bywa i odwrotnie). Jeśli więc chcesz i czujesz się na siłach, możesz (powtórzę - możesz, ale nie musisz) być katalizatorem zmian, które pozwolą mu być innym człowiekiem.

Czasami czuję że odkładam swoje sprawy nad jego i że poświęcam swój wolny czas żeby wysłuchać co ma do powiedzenia, gdzie on nie zawsze się na to decyduje.

27

Odp: Mam problem w związku
Bachuko napisał/a:

Czasami czuję że odkładam swoje sprawy nad jego i że poświęcam swój wolny czas żeby wysłuchać co ma do powiedzenia, gdzie on nie zawsze się na to decyduje.

To że Ty tak czujesz, nie oznacza, że on to widzi tak samo. Najczęstszą przyczyną nieporozumień jest rozbieżność interpretacji wzajemnych intencji.

28

Odp: Mam problem w związku

Wyglada mi na narcyza i osobe toksyczna! Obwinia cie a potem robi z siebie ofiare. Komunikacja i zrozumienie w zwiazku to podstawa, nie mozesz zyc pod znakiem zapytania. Facet z kompleksami to bardzo niebezpieczne bo jak sama widzisz zamiast cieszyc sie ze jest z toba to sie zadrecza. Masakra, sama widzisz ze nie jestes szczesliwa.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam problem w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021